<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>slowa &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/slowa/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "slowa"</description>
	<pubDate>Sun, 18 May 2008 02:02:49 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Płynę wciąż dookoła Świata..]]></title>
<link>http://buffu.wordpress.com/?p=45</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 20:47:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>buffu</dc:creator>
<guid>http://buffu.wordpress.com/?p=45</guid>
<description><![CDATA[I w tym mętliku myśli zatrzymuje się w miejscu. Znów w tym samym miejscu. Zresztą to nie ma zna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I w tym mętliku myśli zatrzymuje się w miejscu. Znów w tym samym miejscu. Zresztą to nie ma znaczenia, bo ciągle to samo i tak samo, bez żadnej poprawy. Ewentualnie to moja krzywa, na wykresie spada nieco poniżej zera. A żyć trzeba w zgodzie, w zgodzie z naszym otoczeniem, myślami i osobami. Tylko co kiedy te osoby, które są dla nas ważne są dalej niż myślimy.. nie potrafimy podążyć za oczekiwaniami, za wszystkim co jest dla nas ważne.. kurewskie uczucie.. naprawdę.. zresztą.. Chcesz czegoś innego.. wiesz czego.. wiesz jak to smakuje.. i jest już blisko, ale jednak cały czas daleko. Dalej niż stąd do Rio.. Nie potrafisz utrzymać tego co miałeś na wyciągnięcie ręki.. nie szanowałeś? Nie, szanowałeś, wiesz to, jesteś tego pewien, że dbałeś o to bardzo.. kochałeś i tęskniłeś. Kochasz i tęsknisz. Ale nie okazujesz i nie udowadniasz tego. Nie potrafisz prostym czynem udowodnić i pokazać tego, że jest inaczej! Że to co jest rzeczywistością to pozory, to science-fiction. Nie potrafisz.. nie umiesz? Nie, to nie tylko tak chcesz inaczej. Nie wiesz czy wierzyć, czy liczyć na poprawę tego wszystkiego. Tej sytuacji.. Dupa. Szkoda, że słowa często są puste.. że nie potrafisz słowami opisać uczucia, tego co czujesz. Bo zasób słów w tej sytuacji, właśnie tej konkretnej jest bardzo ograniczony. Nawet bardziej niż bardzo. Chcesz, ale nie umiesz. Chcesz, ale nie potrafisz. Zależy Ci. Walczysz. Ale nie widać tego. Albo tylko tak się wydaje.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Płynę wciąż dookoła Świata]]></title>
<link>http://buffu.wordpress.com/?p=44</link>
<pubDate>Fri, 16 May 2008 20:43:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>buffu</dc:creator>
<guid>http://buffu.wordpress.com/?p=44</guid>
<description><![CDATA[I w tym mętliku myśli zatrzymuje się w miejscu. Znów w tym samym miejscu. Zresztą to nie ma zna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I w tym mętliku myśli zatrzymuje się w miejscu. Znów w tym samym miejscu. Zresztą to nie ma znaczenia, bo ciągle to samo i tak samo, bez żadnej poprawy. Ewentualnie to moja krzywa, na wykresie spada nieco poniżej zera. A żyć trzeba w zgodzie, w zgodzie z naszym otoczeniem, myślami i osobami.  Tylko co kiedy te osoby, które są dla nas ważne są dalej niż myślimy.. nie potrafimy podążyć za oczekiwaniami, za wszystkim co jest dla nas ważne.. kurewskie uczucie.. naprawdę.. zresztą.. Chcesz czegoś innego.. wiesz czego.. wiesz jak to smakuje.. i jest już blisko, ale jednak cały czas daleko. Dalej niż stąd do Rio.. Nie potrafisz utrzymać tego co miałeś na wyciągnięcie ręki.. nie szanowałeś? Nie, szanowałeś, wiesz to, jesteś tego pewien, że dbałeś o to bardzo.. kochałeś i tęskniłeś. Kochasz i tęsknisz. Ale nie okazujesz i nie udowadniasz tego. Nie potrafisz prostym czynem udowodnić i pokazać tego, że jest inaczej! Że to co jest rzeczywistością to pozory, to science-fiction. Nie potrafisz.. nie umiesz? Nie, to nie tylko tak chcesz inaczej. Nie wiesz czy wierzyć, czy liczyć na poprawę tego wszystkiego. Tej sytuacji.. Dupa. Szkoda, że słowa często są puste.. że nie potrafisz słowami opisać uczucia, tego co czujesz. Bo zasób słów w tej sytuacji, właśnie tej konkretnej jest bardzo ograniczony. Nawet bardziej niż bardzo. Chcesz, ale nie umiesz. Chcesz, ale nie potrafisz. Zależy Ci. Walczysz. Ale nie widać tego. Albo tylko tak się wydaje.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" style="vertical-align:middle;" src="http://www.dfv.pl/gallery/d/13557-2/AM_12_Droga+do+domu.jpg" alt="" width="447" height="308" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zinfantylizowawszy problem.]]></title>
<link>http://kurtynka.wordpress.com/?p=130</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 19:22:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>kurtynka</dc:creator>
<guid>http://kurtynka.wordpress.com/?p=130</guid>
<description><![CDATA[na moich schodach
zamieszkał trzmiel.
zwykłam rankiem
głaskać go po brzuszku.
on wtedy leży,
na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>na moich schodach<br />
zamieszkał trzmiel.</p>
<p>zwykłam rankiem<br />
głaskać go po brzuszku.<br />
on wtedy leży,<br />
na pleckach,<br />
i mruczy.</p>
<p>no patrzcie!<br />
taki duży trzmiel,<br />
a taki mięciutko-milutki.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Oswoić słowa]]></title>
<link>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 16:32:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Martika</dc:creator>
<guid>http://sokpomaranczowy.wordpress.com/?p=55</guid>
<description><![CDATA[Słowa uciekają dziś ode mnie. Próbuję je zachęcić jak najdokładniej malując w umyśle odpow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Słowa uciekają dziś ode mnie. Próbuję je zachęcić jak najdokładniej malując w umyśle odpowiadający im horyzont. Szukam skojarzeń i ich rodzin, słów im podobnych, aby nie czuły się obco w moim umyśle, żeby poczuły się jak w domu. Żeby nie musiały się martwić, że są niechciane, że nie pasują. Cierpliwie maluję kolory, poszumy, odbicia światła w oczach jednych i mokrość wody na skórze innych. Ocieplam barwy i przytłumiam ostre światło, łagodzę stoki myśli i ugłaskuję agresywne zazwyczaj pomysły. I nic.</p>
<p>Tylko czasami jakieś słowo, właśnie to, na które czekam, podejdzie, trochę spłoszone, trochę zdziwione... Już jest tak blisko, że prawie mogę je opisać. Ale ciągle bez używania jego samego, bo nadal go nie znam. Wystarczy jeszcze poczekać chwilę, bo już ociera się o świadomość. Poczekać bez ruchu, a samo wskoczy na końce palców i zagości, nazwane, napisane, określone na kartce. Ale ja nie jestem cierpliwa. Gdy tylko poczuję jego zapach wyciągam rękę czepiając się kolorów ogona. I zawsze nie jestem wystarczająco szybka. Zostaje zagubiona, z poczuciem niesmaku i niedosytu, plując sobie w brodę. Z paroma piórami w ręce, które jednak nie wystarczają by cokolwiek napisać.</p>
<p>Ale po co akurat te słowa? Wszystko da się napisać kilkoma sposobami. Mogę użyć przecież innych, mogę sprawić, że czytając Czytelniku, zrozumiesz to, co miałam na myśli prawie w ten sam sposób w jaki chciałam to wyrazić. Nie zauważysz różnicy, na pewno. Bo tylko ja mam tę świadomość, że gdzieś tam w zakolu mojej kory mózgowej, w wibracji mojego oddechu i między dwoma odcieniami w mojej tęczówce przyczaiło się to słowo. I tylko ja wiem, że nie z czystej złośliwości, ani wyrachowania, nie dlatego, że chce mi pokazać swoją przewagę, ale tylko dlatego, że tak bardzo się mnie boi. Moich wahań nastrojów, okresowej nieobliczalności i tego, że jeśli zbliży się do mnie, jego też mogą nie zrozumieć. Z rozpędu.</p>
<p>Muszę nauczyć się oswajać słowa. Żeby już się nie bały, żeby zrozumiały, że ja wcale nie chcę im zrobić krzywdy. Że kocham je wszystkie, bez wyjątku i takie jakie są. Z ich zawiłościami gramatycznymi, ortograficznymi dąsami i brzmieniowym nieładem.</p>
<p>Ale do tego trzeba tak wiele cierpliwości...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[lubię.]]></title>
<link>http://kurtynka.wordpress.com/?p=129</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 21:35:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>kurtynka</dc:creator>
<guid>http://kurtynka.wordpress.com/?p=129</guid>
<description><![CDATA[gdy dotykam klawisza
[enter]
jest jeszcze cieply
od opuszkow
Twoich palców.
męskie dłonie.
siedem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>gdy dotykam klawisza<br />
[enter]<br />
jest jeszcze cieply<br />
od opuszkow<br />
Twoich palców.</p>
<p>męskie dłonie.<br />
siedem sekund.<br />
radość damska.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[o podobieństwie.]]></title>
<link>http://kurtynka.wordpress.com/?p=128</link>
<pubDate>Mon, 05 May 2008 17:21:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>kurtynka</dc:creator>
<guid>http://kurtynka.wordpress.com/?p=128</guid>
<description><![CDATA[jest chcesz
to zmierz,
ale
z namiotu do toitoia
droga wiedzie bliska,
siostro.
motyw
najlepiej oblic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jest chcesz<br />
to zmierz,<br />
ale<br />
z namiotu do toitoia<br />
droga wiedzie bliska,<br />
siostro.</p>
<p>motyw<br />
najlepiej obliczyć procentowo.<br />
w wyniku otrzymamy<br />
proporcje zła do wstydu.</p>
<p>lek na recepte:<br />
rozmowa<br />
z panem misiowym powiernikiem.<br />
on zrozumie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[no por no.]]></title>
<link>http://kurtynka.wordpress.com/?p=127</link>
<pubDate>Sun, 04 May 2008 20:39:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>kurtynka</dc:creator>
<guid>http://kurtynka.wordpress.com/?p=127</guid>
<description><![CDATA[postanowilam
namalować sobie tęczę na brzuchu.
lewa pierś byłaby odtąd
fioletowa,
a prawe wci]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>postanowilam<br />
namalować sobie tęczę na brzuchu.</p>
<p>lewa pierś byłaby odtąd<br />
fioletowa,<br />
a prawe wcięcie w talii<br />
znikałoby w czerwieni.</p>
<p>taka osobista manifestacja<br />
moich uczuć w tej chwili.<br />
taka,<br />
nazwijmy to,<br />
sztuka współczesna.</p>
<p>legalne wyrazy,<br />
wysnute obrazy<br />
i lekka nutka<br />
pornografii.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jesień]]></title>
<link>http://tylkocisza.wordpress.com/?p=31</link>
<pubDate>Sun, 04 May 2008 09:20:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Sluchająca Ciszy</dc:creator>
<guid>http://tylkocisza.wordpress.com/?p=31</guid>
<description><![CDATA[
Liście jak świetliki w locie niekoniecznym
Spadły, a włosy czesały grzebienie paproci
Niebo p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://tylkocisza.files.wordpress.com/2008/05/fall.jpg" alt="" /><br />
Liście jak świetliki w locie niekoniecznym<br />
Spadły, a włosy czesały grzebienie paproci<br />
Niebo pękło pod chmurą - jak kiścią z winogron<br />
I czułam<br />
jak łkają destylowane<br />
Strumienie wilgoci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[o świcie.]]></title>
<link>http://kurtynka.wordpress.com/?p=126</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 20:43:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>kurtynka</dc:creator>
<guid>http://kurtynka.wordpress.com/?p=126</guid>
<description><![CDATA[drobna łączka
na poduszce,
piękny list
pod kołderką.
obok ja.
a mama nawet
się nie zdziwiła.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>drobna łączka<br />
na poduszce,<br />
piękny list<br />
pod kołderką.<br />
obok ja.</p>
<p>a mama nawet<br />
się nie zdziwiła.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Miłość i poezja]]></title>
<link>http://logopedawars.wordpress.com/?p=22</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 12:05:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>logopedawars</dc:creator>
<guid>http://logopedawars.wordpress.com/?p=22</guid>
<description><![CDATA[Miłość jest ogniem, który plonie w odwiecznej czarze ludzkości. Daje życie i poczucie bliskoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Miłość jest ogniem, który plonie w odwiecznej czarze ludzkości. Daje życie i poczucie bliskości, pełni. Obiecuje spełnienie, jakiego nie daje nic innego. Utwierdza w przekonaniu, że możliwa jest droga we dwoje i wzajemne przeżywanie świata, wzajemne poznawanie tego, co nie odkryte, co zamknięte i pozostające w oddaleniu. <a title="miłość" href="http://www.milosne.info" target="_blank">Miłość</a> otwiera oczy na rzeczywistość i wlewa do żył ogień. Powoduje, że kolory są intensywniejsze, dźwięki brzmią donośniej, a ciepło zdaje się najbezpieczniejszym schronem. Dopiero w oczach kochanka zobaczyć można swoje prawdziwe odbicie, dopiero dotykając dłoni, głaszcząc piersi, całując i wielbiąc, dostrzegać zaczynamy tajemniczy powab otoczenia. Ileż było w historii rodu ludzkiego tych wielkich par miłosnych, ileż erotyków spłynęło spod piór poetów wszystkich epok. Czyż trzeba ich tutaj wymieniać? Czyż trzeba przywoływać? Chyba nie, bo przecież<br />
każdy ich zna, każdy zna ich <a title="wiersze" href="http://www.milosne.info/wiersze/" target="_blank">wiersze</a>, ma swoje preferencje w tym względzie i każdy kogoś z nich naśladuje. Kreacja jest siłą każdego związku, a podobieństwo do ludzi najpiękniejszych i najpiękniej kochających daje poczucie przynależności do sfer idealnych. Daje wrażenie unoszenia się nad bytem, nieco tandetnego „bujania w obłokach", ale przecież w takim zawieszeniu jest najprawdziwsze poczucie istnienia. Miłość najpełniej utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy, a osoba kochanka jest niczym fundament.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[„parodia”]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=62</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 10:01:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=62</guid>
<description><![CDATA[„parodia”
runęłam z mostu
na twarz
padam z nóg i drżę
a podobno
lekarstwa pomagają
dali mi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>„</strong></em><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><em><strong><span style="font-size:small;">parodia”</span></strong></em><span style="font-size:small;"></p>
<p>runęłam z mostu<br />
na twarz<br />
padam z nóg i drżę<br />
a podobno<br />
lekarstwa pomagają<br />
dali mi<br />
elastyczny krzyż<br />
owinę go wokół palca<br />
nie ja za nim<br />
on za mną pójdzie<br />
ukrzyżować słowa<br />
na nic się zdały<br />
modlitwy do ścian<br />
pokuta i msza<br />
i tak tlenu brak</span> </span></p>
<p>Karia</p>
<p>Stare, aczkolwiek ma w sobie cos... cos ze mnie z tamtych lat, te moje czarne mysli, te moje schizofrenie... to tanie pijanstwo, beztroskosc pelna problemow egzystencjonalnych... ta ja, 16, 17 lat?</p>
<p>I jeszcze poszukiwanie tej zagubionej wiary, ktora do dzis sie nie onalazla. Z kazdym dniem chyba coraz bardziej trace poczucie jakiejkolwiek boskosci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[morning sun ]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 08:21:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=13</guid>
<description><![CDATA[Dzień dobry,
Jeden łyk kawy plus isostar,
Dwie myśli, spojrzenie w lustro,
Wychodzę, a kac i tak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Dzień dobry,<br />
Jeden łyk kawy plus isostar,<br />
Dwie myśli, spojrzenie w lustro,<br />
Wychodzę, a kac i tak został.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[miłość od pierwszego spojrzenia]]></title>
<link>http://ewcia.wordpress.com/?p=148</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 18:58:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>ewcia</dc:creator>
<guid>http://ewcia.wordpress.com/?p=148</guid>
<description><![CDATA[Twarze i słowa idą na przeciw
Ciała tajemne dają znaki
To co święte świętym jest
Każdy doty]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">Twarze i słowa idą na przeciw<br />
Ciała tajemne dają znaki<br />
To co święte świętym jest<br />
Każdy dotyk spełnia się</p>
<p style="text-align:center;">Jeszcze wczoraj nieznany<br />
Poznany od niechcenia<br />
Piękniejsza od innych<br />
Miłość od pierwszego spojrzenia</p>
<p style="text-align:center;">Pomiędzy niebem a ziemią<br />
Toczy się walka o życie<br />
To podróż w słońcu i mroku<br />
W cierpieniu i zachwycie</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/QYn6PFbP_AI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/QYn6PFbP_AI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Błękit]]></title>
<link>http://tylkocisza.wordpress.com/?p=29</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 17:47:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Sluchająca Ciszy</dc:creator>
<guid>http://tylkocisza.wordpress.com/?p=29</guid>
<description><![CDATA[
Niebo i ogród, błękitny sad
I bielejące brzóz ramiona
Srebrzystej pajęczyny cień
Jak połysk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><img src="http://tylkocisza.files.wordpress.com/2008/04/las2.jpg" alt="" /><br />
<span style="font-size:10pt;">Niebo i ogród, błękitny sad</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">I bielejące brzóz ramiona</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Srebrzystej pajęczyny cień</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Jak połyskliwej kropli ślad</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Utkała snów zwiewna zasłona</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Ścieżek milion, jak wstążek ścieg</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">I usta co nie milczą, lecz nie mówią też</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Oczy otwarte-oczy patrzące-śnią :</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;">Ja jestem Tobą - a Ty jesteś mną...</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[tajemnica ]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 10:33:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[Jak opisać szczęście,
Pytam, jak nakreślić sukces słowem ?
Uśmiech porannej kawy,
Gotowe
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Jak opisać szczęście,<br />
Pytam, jak nakreślić sukces słowem ?<br />
Uśmiech porannej kawy,<br />
Gotowe</span></p>
<p><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">......................................................................................</p>
<p>Wśród opowieści niestworzonych,<br />
Prawd zapomnianych dawno,<br />
Jedna jest pewna jak wschód słońca,<br />
O której nie zapomniano,</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Z wewnątrz nas, lecz nie od serca,<br />
Z całej naszej osoby,<br />
Bije szczęście w wirujących cząsteczkach,<br />
Częstotliwości na sukces gotowych, </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
To tajemnica wielka,<br />
Pilnie strzeżona od wieków,<br />
Że czas nie istnieje, a bogactwo…<br />
Jest od zawsze w człowieku, </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Cokolwiek w pragnienie obracasz,<br />
Oddalać się będzie od Ciebie,<br />
Musisz poczuć, że już masz, dziękować,</span><br />
<span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Tajemnica skryta jest w wierze,<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Pieniądze, zdrowie, uczucia,<br />
Wszystko przychodzi z łatwością,<br />
Proś, dziękuj dostawaj na co dzień,<br />
Zwielokrotnione wielokrotnością, </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Każdy ze skarbów świata,<br />
Marzenie nikomu nie ujawnione,<br />
Zrozum że już jest w Twym ręku,<br />
Patrz dziękuj, że jest spełnione, </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Mówią, że wiara góry przenosi,<br />
Nie widział tego nikt w żadnym wieku,<br />
Zrozum, to nie przenośnia,<br />
Nieziemska moc jest w człowieku, </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Ja mam to wszystko,<br />
Pieniądze zdrowie miłości wątek,<br />
Poznałem sekret tworzenia,<br />
A to dopiero początek. </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[pierwszy skok ]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 08:11:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=11</guid>
<description><![CDATA[Gdybym tak stanął nad przepaścią
Zobaczyć mógłbym więcej
Mógłbym więcej zrozumieć
W osta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Gdybym tak stanął nad przepaścią<br />
Zobaczyć mógłbym więcej<br />
Mógłbym więcej zrozumieć<br />
W ostatniej chwili</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Mógłbym poczuć chłód morza<br />
Dotknięty ramieniem wiatru<br />
Obudzić się w locie<br />
Nie patrząc w dół </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Spojrzałbym w oczy światu<br />
Na chwilę krótką jedynie<br />
On zrozumiałby me myśli<br />
Które znikają wraz ze mną</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><br />
Uderzeniem delikatnym<br />
W ramiona oceanu się oddając<br />
Otwieram dopiero oczy<br />
Budzę się do życia, dobranoc … </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[łóżko]]></title>
<link>http://ewcia.wordpress.com/?p=151</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 16:48:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>ewcia</dc:creator>
<guid>http://ewcia.wordpress.com/?p=151</guid>
<description><![CDATA[Łóżko to obszar magiczny
Szepty krzyk i śmiech
Tu jest miejsce na szczęście
Tu jest miejsce na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">Łóżko to obszar magiczny<br />
Szepty krzyk i śmiech<br />
Tu jest miejsce na szczęście<br />
Tu jest miejsce na grzech</p>
<p style="text-align:center;">To wyspa rozkoszy<br />
Morze samotności<br />
To miejsce narodzin<br />
I drzwi do nicości</p>
<p style="text-align:center;">Nie pytaj za co cię kocham<br />
Bo kocha się za nic<br />
Miłość może uleczyć<br />
Miłość może też zranić</p>
<p style="text-align:center;">Ze snu przychodzi miłość<br />
Która może zabić<br />
Są sny które śnią się we śnie<br />
Są też sny na jawie</p>
<p style="text-align:center;">Idę przez życie z tobą<br />
Ale jestem sama<br />
We śnie tajemne<br />
Prowadzą mnie znaki</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/SlJ7MWrHKM4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/SlJ7MWrHKM4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marzenia są zakazane]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:59:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Nieskończenie daleka myśl
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów
Spojrzała na nie z uśmiechem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nieskończenie daleka myśl<br />
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów<br />
Spojrzała na nie z uśmiechem<br />
I zniknęła</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Pojawiała się zawsze gdy marzyłem<br />
Gdy nieokiełznana radość targała mym umysłem<br />
Chciałem ją zabić, ale zrobić to mogę tylko wtedy<br />
Gdy sam zniknę</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">A może jest jakaś siła<br />
Gdzieś ponad wszystkim, ponad bytem<br />
Bym mógł dalej płynąć – nie myśleć<br />
Bym marzył z dawnym zachwytem </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><span> </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Ruszyłbym po nią zbrojny w idee<br />
Z mieczem bajecznym i tarczą z prawdy<br />
To wolność słowa to piszą ludzie<br />
Lecz marzyć tutaj nie może każdy</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane to wszystkim<br />
Przykre - lecz wstęp jest wzbroniony<br />
Do domu rozpusty słowa ? burdelu słabości ?<br />
Nie wejdziesz ….. słowem natchniony</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Siadasz i krzyczysz myślami w przestrzeń<br />
Wysyłając częstotliwości skomplikowane<br />
Wszechświat cicho lecz odpowiada<br />
Marzenia są zakazane </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane mi dotknąć Cię ni pozbyć się myśli<br />
Co niszczy, ścina mnie z nóg jak wódka<br />
Marzenie moje że miał Cię będę<br />
zniknie ze mną - utonie w smutkach</span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
