<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>slodko &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/slodko/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "slodko"</description>
	<pubDate>Sat, 17 May 2008 08:39:12 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[„parodia”]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=62</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 10:01:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=62</guid>
<description><![CDATA[„parodia”
runęłam z mostu
na twarz
padam z nóg i drżę
a podobno
lekarstwa pomagają
dali mi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>„</strong></em><span style="font-family:Arial,sans-serif;"><em><strong><span style="font-size:small;">parodia”</span></strong></em><span style="font-size:small;"></p>
<p>runęłam z mostu<br />
na twarz<br />
padam z nóg i drżę<br />
a podobno<br />
lekarstwa pomagają<br />
dali mi<br />
elastyczny krzyż<br />
owinę go wokół palca<br />
nie ja za nim<br />
on za mną pójdzie<br />
ukrzyżować słowa<br />
na nic się zdały<br />
modlitwy do ścian<br />
pokuta i msza<br />
i tak tlenu brak</span> </span></p>
<p>Karia</p>
<p>Stare, aczkolwiek ma w sobie cos... cos ze mnie z tamtych lat, te moje czarne mysli, te moje schizofrenie... to tanie pijanstwo, beztroskosc pelna problemow egzystencjonalnych... ta ja, 16, 17 lat?</p>
<p>I jeszcze poszukiwanie tej zagubionej wiary, ktora do dzis sie nie onalazla. Z kazdym dniem chyba coraz bardziej trace poczucie jakiejkolwiek boskosci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ja"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=60</link>
<pubDate>Sat, 15 Mar 2008 17:31:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=60</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Ja&#8221;

okruszek przyjemności
spada na podłogę
zaplątano w moje oczy
widok kamienia
ka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>"Ja"</b></i></p>
<p><i><b></b></i><br />
okruszek przyjemności<br />
spada na podłogę<br />
zaplątano w moje oczy<br />
widok kamienia<br />
karłowate Ja biegnie<br />
ku przyszłości<br />
spóźniam sie znów<br />
na poranne przyjemności...</p>
<p><i><b>Karia Rimoz</b></i></p>
<p>Stare, moze na dniach cos nowego... moze :D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["dzięki Tobie"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=59</link>
<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 11:52:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=59</guid>
<description><![CDATA[&#8220;dzięki Tobie&#8221; 
tam gdzie mieszkam
historia momentami  wspomina czasy
kiedy jeszcze nik]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>"dzięki Tobie" </b></i></p>
<p>tam gdzie mieszkam<br />
historia momentami  wspomina czasy<br />
kiedy jeszcze nikt o mnie nie wiedział<br />
a Kraków był bardziej drewniany</p>
<p>tam gdzie mieszkam<br />
powoli pękają kamienic ściany<br />
kiedy pod naporem smutnej starości<br />
Kraków chce być bardziej pijany</p>
<p>tam gdzie mieszkam<br />
mieszkam właśnie dzięki Tobie<br />
przechodniu całkiem przypadkowy<br />
w magicznym mieście Krakowie<br />
<i><b>Karia </b></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2008/02/06/58/</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 20:47:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2008/02/06/58/</guid>
<description><![CDATA[dziękuje \
=)
w trakcie
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b><i>dziękuje</i></b> \</p>
<p>=)</p>
<p>w trakcie</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[xxx]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=57</link>
<pubDate>Sun, 03 Feb 2008 20:31:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=57</guid>
<description><![CDATA[xxx
znajdziesz miłość
wśród złości
oddasz radość
za smutek
zgaśnie światło
w ciemności
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>xxx</b></i></p>
<p>znajdziesz miłość<br />
wśród złości<br />
oddasz radość<br />
za smutek<br />
zgaśnie światło<br />
w ciemności<br />
i zapomnisz...</p>
<p>...zapomniałeś?</p>
<p><i><b>Karia </b></i></p>
<p>z 10 lat ten tekst ma =p</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Nasza Polska"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/?p=56</link>
<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 19:48:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/?p=56</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Nasza Polska&#8221; 
nasza Polska już nie polska
krzyczy wrzeszczy i w pośpiechu
na zakupy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>"Nasza Polska" </b></i><br />
nasza Polska już nie polska<br />
krzyczy wrzeszczy i w pośpiechu<br />
na zakupy w Tesco biegnie<br />
a na grandę już po cichu</p>
<p>Nasza Polska już nie polska<br />
patrząc prosto w twoje oczy<br />
ziemniakami rzuca w Orła<br />
za Ojczulkiem dumnie kroczy</p>
<p>Nasza Polska już nie polska...</p>
<p><i><b>Karia </b></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[xxx]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/16/xxx-9/</link>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 20:21:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/16/xxx-9/</guid>
<description><![CDATA[xxx
we własnych myślach
drapię wielki strup fantazji
plując na przeklętą poezje
przeklinam dzi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>xxx</b></i><br />
we własnych myślach<br />
drapię wielki strup fantazji<br />
plując na przeklętą poezje<br />
przeklinam dzień<br />
w którym pierwsze słowa<br />
zostały przelane na papier<br />
a w moich żyłach krąży<br />
głuchy beznadziejny talent...</p>
<p><i><b>Karia </b></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["kolejny raz"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/16/kolejny-raz/</link>
<pubDate>Wed, 16 Jan 2008 11:42:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/16/kolejny-raz/</guid>
<description><![CDATA[ &#8221;kolejny raz&#8221;
kolejny raz jak ktoś, kogo nigdy nie było&#8230;
jak dziki polny kwiat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b> "kolejny raz"</b></i></p>
<p>kolejny raz jak ktoś, kogo nigdy nie było...<br />
jak dziki polny kwiat, a jednak zwykły chwast<br />
jak stary fotel z podziurawioną tapicerką<br />
i wielki gliniany dzban, lecz bez ucha i bez dna...</p>
<p><i><b> </b></i></p>
<p><i><b>Karia </b></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Strach"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/13/strach/</link>
<pubDate>Sun, 13 Jan 2008 14:46:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2008/01/13/strach/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Strach&#8221;
samoistna
destrukcja słów
pospolite myśli
krążą w niewidzialnym
śnie
jes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight:bold;font-style:italic;">"Strach"</span></p>
<p><span style="font-weight:bold;font-style:italic;"></span>samoistna<br />
destrukcja słów</p>
<p>pospolite myśli<br />
krążą w niewidzialnym<br />
śnie</p>
<p>jestem wiatrem, pyłem<br />
nikim ważnym</p>
<p>oczy węża...</p>
<p>boję się swoich słów<br />
nigdy nie wiem...</p>
<p>kiedy ożyją</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">Karia</p>
<p>Rownie stare i b rzydkie i w ogole wszystko jest glupie!  gdyby tak swiat pozwoli mi na chwle zguby i zatracenia, na ucieczke do nikad i kawalek ciastka z kremem =p</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["psalm rozszczepienia"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/12/21/psalm-rozszczepienia/</link>
<pubDate>Fri, 21 Dec 2007 18:32:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/12/21/psalm-rozszczepienia/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;psalm rozszczepienia&#8221;
Nicość mnie ogarnia
Chandra i spokój po chwili
Zanim zdążę ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i><b>"psalm rozszczepienia"</b></i></p>
<p>Nicość mnie ogarnia<br />
Chandra i spokój po chwili<br />
Zanim zdążę pomyśleć<br />
Mijam się z własnym celem</p>
<p>Oh nicość! wybacz<br />
Ja przyszłość, ja skała<br />
Roztargnienie i grzech pierworodny<br />
Dla Ciebie zaś wieczna chwała<br />
<b><i>Karia</i></b></p>
<p>Bardzo Stare :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[xxx]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/12/03/xxx-8/</link>
<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 10:10:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/12/03/xxx-8/</guid>
<description><![CDATA[xxx

kolejny szary poniedziałek
kręci się wokół bladych kamienic
nabrzmiałych od pijanych tury]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>xxx<br />
</strong></em><br />
kolejny szary poniedziałek<br />
kręci się wokół bladych kamienic<br />
nabrzmiałych od pijanych turystów</p>
<p>sapiąc i dysząc miejską ulicą<br />
wita Cię magiczne miasto Kraków</p>
<p>cholerny szary poniedziałek<br />
drażni się z moim sumieniem<br />
napuchłym od ciągłych wyborów</p>
<p>sapiąc i dysząc miejską gangreną<br />
umierasz w magicznym mieście - Krakowie<br />
<strong><em>Karia </em></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[nibytytul: "bzdurosmieszneklekocenie",  poprawione]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/11/23/nibytytul-bzdurosmieszneklekocenie/</link>
<pubDate>Fri, 23 Nov 2007 19:38:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/11/23/nibytytul-bzdurosmieszneklekocenie/</guid>
<description><![CDATA[nibytytul: &#8220;bzdurosmieszneklekocenie&#8221;
uciekalam juz nie raz i nie dwa
ale przeciez
przed]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="entry"><strong><em>nibytytul: "bzdurosmieszneklekocenie"</em></strong></p>
<p>uciekalam juz nie raz i nie dwa<br />
ale przeciez<br />
przed soba nie mozna uciec<br />
wiec oto jestem</p>
<p>wlasnie tutaj<br />
razem z jesiennym porankiem<br />
kolyszac galezie zycia<br />
wierze<br />
ze kiedys w koncu znajde<br />
swoje sumienie</p>
<p>moja wiara siega nieba<br />
gdzie od dawna Boga juz nie ma<br />
a zaklamane slonce<br />
pali moja skore i gniecie obolale zebra</p>
<p><em><strong>Karia</strong></em></p>
<p>Wszystko Shit!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/11/04/49/</link>
<pubDate>Sun, 04 Nov 2007 10:15:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/11/04/49/</guid>
<description><![CDATA[staram sie odnalesc swoje sumienie, swoje zycie, swoja wyobraznie&#8230;
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>staram sie odnalesc swoje sumienie, swoje zycie, swoja wyobraznie...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Spokojnie"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/10/16/spokojnie/</link>
<pubDate>Tue, 16 Oct 2007 09:35:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/10/16/spokojnie/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Spokojnie&#8221;

to tylko
tylko ja
w ujęciu szmeru
w skostniałych dłoniach
z braku decyzj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>"Spokojnie"</strong></em></p>
<p><em></em><br />
to tylko<br />
tylko ja<br />
w ujęciu szmeru<br />
w skostniałych dłoniach<br />
z braku decyzji<br />
z braku pocałunków<br />
literką pragnę<br />
rozjaśnić noc...</p>
<p><em><strong> </strong></em></p>
<p><em><strong>Karia </strong></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["miłość" ]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/26/milosc/</link>
<pubDate>Wed, 26 Sep 2007 11:57:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/26/milosc/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;miłość&#8221;
mówili mi, że miłość to raj
taki raj na ziemi
i dostępny dla wszystkic]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>"miłość"</strong></em></p>
<p>mówili mi, że miłość to raj<br />
taki raj na ziemi<br />
i dostępny dla wszystkich<br />
nawet grzeszników<br />
uwierzyłam na słowo<br />
i w tydzień później już kochałam<br />
na swoja zgubę i radość innych<br />
szybko straciłam wszystko<br />
wraz z dumą i wiarą<br />
bo miłość to nie ciastko<br />
z kremem i wiśniami<br />
jak mi często wmawiano<br />
ale to walka o przetrwanie<br />
między mną a tobą<br />
<em><strong>Karia </strong></em></p>
<p>Zadna rewelacja, z natloku mysli,  z niedosytu, z braku czasu i pieniedzy hehe.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/17/46/</link>
<pubDate>Mon, 17 Sep 2007 15:11:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/17/46/</guid>
<description><![CDATA[co do ciepła&#8230;
miękkim puchem powietrza
palisz komórki naskórka
twarzy siedem razy wysnutej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>co do ciepła...</strong></em></p>
<p>miękkim puchem powietrza<br />
palisz komórki naskórka<br />
twarzy siedem razy wysnutej<br />
bo w baśni ukryte są granice...</p>
<p>na dłoni palcem rysujesz<br />
historie jutrzejszej nocy<br />
szukając rozkoszy nieziemskiej<br />
na powiece sen znajdujesz...<br />
<em><strong>Karia</strong></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sen nadzwyczajny]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/10/sen-nadzwyczajny/</link>
<pubDate>Mon, 10 Sep 2007 15:57:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/10/sen-nadzwyczajny/</guid>
<description><![CDATA[Sen nadzwyczajny
Mój dom
stoi pośród ras,
moi przyjaciele
odeszli, by poznać
smak ambrozji,
świ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Sen nadzwyczajny</strong></em></p>
<p>Mój dom<br />
stoi pośród ras,<br />
moi przyjaciele<br />
odeszli, by poznać<br />
smak ambrozji,<br />
świat stał się<br />
uciążliwym globusem,<br />
palcem sunę po<br />
oceanie oszczerstw.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><em><strong>Karia </strong></em></p>
<p>Czasy Liecum jak dobrze pamietam...  o przyjaciol bardzo trudno, o prawde i zaufanie tez...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ona]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/06/ona/</link>
<pubDate>Thu, 06 Sep 2007 08:20:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/06/ona/</guid>
<description><![CDATA[ ona
w liściastej przestrzeni
ukryta na gałęzi życia
powoli zamyka oczka
zeschłe korzenie życ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="font-weight:bold;font-style:italic;"> ona</p>
<p>w liściastej przestrzeni<br />
ukryta na gałęzi życia<br />
powoli zamyka oczka<br />
zeschłe korzenie życia łakną<br />
czystej wody<br />
delikatnie<br />
deszczem dotyka snów<br />
kroplą poznaje świat<br />
wiatr czesze jej słowa<br />
na cztery strony świata<br />
słońce składa promyczek<br />
na bladych usteczkach<br />
i ta wiara w owocowym<br />
serduszku<br />
patrzy na wszystko<br />
jagodowymi oczkami<br />
i wciąż czeka na<br />
następne pogody<br />
załamanie...</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">&#160;</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">Karia</p>
<p>stare :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[11.04.2005 :: 16:35]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/04/43/</link>
<pubDate>Tue, 04 Sep 2007 08:17:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/04/43/</guid>
<description><![CDATA[11.04.2005 :: 16:35
najpierw
jechałam autobusem
90 i parę kilometrów drzemki
i mętlik drażni us]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="western"><em><strong><font color="#000000"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">11.04.2005 :: 16:35</font></font></font></strong></em></p>
<p><font color="#000000"><font size="3"><font face="Arial, sans-serif">najpierw<br />
jechałam autobusem</p>
<p>90 i parę kilometrów drzemki<br />
i mętlik drażni usta</p>
<p>potem<br />
noc bezsenna bo samotna<br />
i w oczach tęskność matowa</p>
<p>pijani powietrzem kręcą się w uszach<br />
a za oknem średnio śmieszna pogoda<br />
drwi ze mnie humorzastym niebem</p>
<p>siedzę spokojnie trzy i pół tygodnia<br />
ja Karia ja Karusia<br />
</font></font></font></p>
<p class="western">&#160;</p>
<p class="western"><em><strong>Karia </strong></em></p>
<p class="western">Czekanie na kolejne spotkanie było meczarnia... Dzis juz nie musze czekac. :*</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["poetka sroletka"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/01/poetka-sroletka/</link>
<pubDate>Sat, 01 Sep 2007 18:08:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/09/01/poetka-sroletka/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;poetka sroletka&#8221;
takie niezgrabne wpatrzone w
obrazek
co czerwieni się do mnie każdeg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>"poetka sroletka"</strong></p>
<p>takie niezgrabne wpatrzone w<br />
obrazek<br />
co czerwieni się do mnie każdego<br />
poranka<br />
takie maleńkie dzieciątko<br />
bobasek<br />
co trzyma w dłoniach oczy<br />
kochanka</p>
<p>(ja poetka sroletka mistrzyni banału)</p>
<p>trzyma się spódnicy lirycznej<br />
matki<br />
co spada na nie spojrzeniem<br />
prababki<br />
i kręci się szalona karuzela<br />
wydarzeń<br />
na skraju niewinnie zakwitłych<br />
marzeń</p>
<p>(ja poetka sroletka mistrzyni kawału)</p>
<p><em><strong><br />
Karia </strong></em></p>
<p>Interpretujcie jak chcecie...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["chłód"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/31/chlod/</link>
<pubDate>Fri, 31 Aug 2007 08:28:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/31/chlod/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;chłód&#8221;
kiedy noc otula zmysły
spragniony pocałunku dzień
powoli zasypia ukołysany]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight:bold;font-style:italic;">"chłód"</span></p>
<p>kiedy noc otula zmysły<br />
spragniony pocałunku dzień<br />
powoli zasypia ukołysany</p>
<p>gwiazd jesiennych śpiewem</p>
<p>posmutniałe gałązki jesionu<br />
w strachu drażnią<br />
srebrnego księżyca plecy</p>
<p>mrok zapada i zamykasz oczy</p>
<p>z nadzieją na ciepło<br />
kolejnego poranka</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">Karia</p>
<p>Jeden ze starszych, troszke doprawiony dla smaku, a moze dla wiekszej zgrozy... Ja i tak nie umie ich ocenic. Za rok moze miec dla mnie calkiem inne znaczenie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["wędrówka"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/26/wedrowka/</link>
<pubDate>Sun, 26 Aug 2007 07:12:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/26/wedrowka/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;wędrówka&#8221; 
czas na wędrówkę po świecie
za góry za lasy i rzeki
w poszukiwaniu no]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>"wędrówka" </strong></em></p>
<p>czas na wędrówkę po świecie<br />
za góry za lasy i rzeki<br />
w poszukiwaniu nowych wrażeń</p>
<p>w poszukiwaniu samej siebie?</p>
<p>moje serce tu zostanie<br />
tak na wszelki wypadek<br />
byś czekał na tą chwilę</p>
<p>byś czekał aż przyjadę?</p>
<p><em><strong>Karia </strong></em></p>
<p>Mialo byc tego wiecej, ale niestety wizja 3 strofy byla beznadziejna. Poczekam, moze za jakis czas cos poprawie albo dopisze.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ty"]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/22/ty/</link>
<pubDate>Wed, 22 Aug 2007 06:27:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/22/ty/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Ty&#8221;
Karykatura zmysłów
w Twojej niespełnionej
twarzy  to ten Rozmach
impulsów i zda]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">"Ty"</p>
<p>Karykatura zmysłów<br />
w Twojej niespełnionej<br />
twarzy  to ten Rozmach<br />
impulsów i zdarzeń<br />
z życia W ciemnym pokoju<br />
zasypiasz niespokojna<br />
z pytajnikiem w<br />
dłoni Obolałej<br />
twarzy szukasz<br />
pomiędzy kartką a<br />
piórem Potajemnie spisujesz<br />
pamiętniki ludzkiej natury</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">Karia</p>
<p style="font-weight:bold;font-style:italic;">&#160;</p>
<p>Nie udalo mi sie zaczarowac dlugopisa nawet na chwile na wakacjach, nie bylo czasu i trzezwosci na tyle =p Tak czy siak mam tu stary tekst dosyc oszlifowany dzisiejszego poranka. Tekst mozna czytac na rozne sposoby i bedzie wtedy troszke innaczej brzmial...</p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[]]></title>
<link>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/09/38/</link>
<pubDate>Thu, 09 Aug 2007 09:32:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>kariatka</dc:creator>
<guid>http://kariatka.wordpress.com/2007/08/09/38/</guid>
<description><![CDATA[jutro wyjazd w gory, mysle, ze tam cos napisze&#8230; ma nadzieje&#8230; moj swiat juz teskni za wie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jutro wyjazd w gory, mysle, ze tam cos napisze... ma nadzieje... moj swiat juz teskni za wierszoslowem...</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
