<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>savoir-vivre &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/savoir-vivre/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "savoir-vivre"</description>
	<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 20:16:00 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Doggy Bag]]></title>
<link>http://insideamericafr.wordpress.com/?p=22</link>
<pubDate>Thu, 29 May 2008 22:58:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jean</dc:creator>
<guid>http://insideamericafr.wordpress.com/?p=22</guid>
<description><![CDATA[
J&#8217;en ai déjà souvent parlé et c&#8217;est bien connu : ce que nous mangeons et la façon d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-23" src="http://insideamericafr.wordpress.com/files/2008/05/doggy.jpg" alt="" width="400" height="178" /></p>
<p>J'en ai déjà souvent parlé et c'est bien connu : ce que nous mangeons et la façon dont nous le préparons est l'une des plus évidentes différence culturelle entre Français et Américains (et oubliez les clichés: je n'ai pas dit que la différence était forcément toujours en faveur de la cuisine française !). Toutefois, il est une tradition américaine bizarre sur ce sujet dont je n'ai pas encore parlé: le doggy bag.</p>
<p>Cela semble une tradition dans ce pays que d'emporter chez soi la nourriture que l'on n'a pas terminé de manger au restaurant. Vous avez acheté la nourriture: la nourriture est à vous! Non seulement cela est bien accepté, mais dans certains endroits, il peut être embarrassant pour le chef que vous ne demandiez pas vos restes, laissant penser que vous n'êtes pas satisfait de votre repas. Surtout, il faut être stupide pour ne pas profiter pleinement du prix que vous avez payé !</p>
<p>Je sais tout cela depuis mon premier jour à Pittsburgh, mais malgré tout, je n'ai jamais pu demander mon doggy bag au restaurant. Les mots ne sortent pas. De l'autre côté de l'Atlantique, demander les restes est considéré comme un manque de savoir-vivre certain, même dans les plus infâme boui-boui. Au restaurant, vous n'achetez pas de la nourriture, mais une "expérience" et - même si elle s'avère excellente - une "expérience" ne s'emporte pas avec soi. La nourriture vous appartient peut-être, mais "l'expérience" reste l'actif le plus précieux restaurant! Et dans les endroits où ce ne serait pas pas un problème de demander son doggy bag, vous n'avez la plupart du temps pas envie de ramener un repas juteux et malodorant dans votre voiture !</p>
<p>Allant dîner au restaurant cette semaine, alors que je confiais à un ami ma stupide incapacité physique à demander mes restes, il a évidemment sauté sur l'occasion pour me taquiner et se faire mon porte-parole auprès du serveur pour demander mes restes. Eh bien croyez-le ou pas, je me suis inexplicablement senti encore plus gêné pour lui !</p>
<p>Après tout ce temps aux États-Unis, ma conclusion est que - en plus de la persistance d'un terrible accent français - les habitudes alimentaires sont l'une des dernière traces génétiquement cryptée de l'origine française d'un individu.  Scary isn't it?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zasady „proszenia i odmawiania” w kulturze tanga argentyńskiego. „CABECEO”.]]></title>
<link>http://elosito.wordpress.com/?p=154</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 01:49:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>elosito</dc:creator>
<guid>http://elosito.wordpress.com/?p=154</guid>
<description><![CDATA[


Wpis ten powstał inspirowany artykułem internetowym Ney Melo ( http://www.neymelo.com/ ). Ten ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div></div>
<div><span style="color:#0000ff;"></span></div>
<p><span style="color:#0000ff;"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Wpis ten powstał inspirowany artykułem internetowym Ney Melo (<span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span><a href="http://www.neymelo.com/"><span style="color:windowtext;">http://www.neymelo.com/</span></a><span style="color:#000000;"> )</span></span>. Ten<span>  </span>argentyński mistrz tanga napisał swój tekst wyraźnie dręczony<span>  </span>kalifornijskimi<span>  </span>„barbarzyńskimi” obyczajami milongowymi. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Wiele problemów, które Melo porusza - moim zdaniem - świetnie koresponduje z sytuacją występującą na milongach w Polsce. Postanowiłem więc opracować skrót pomijając mniej adekwatne do naszej części świata fragmenty lub uzasadnienia. Czasem dodaję też jakieś uzasadnienie od siebie (choć z założeniem aby było zgodne z ogólną intencją jaką rozpoznaję u Melo)</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">W kulturze tanga argentyńskiego głęboko zakorzeniony jest obyczaj komunikowania się za pomocą wzroku i innych sygnałów niewerbalnych zwany „cabeceo”. Argentyńczycy – jak zresztą wszyscy chyba „Latynosi” - przywiązują dużą wagę do zachowania godności osobistej, wyrażania szacunku, wyrażania uprzejmości oraz są wrażliwi na punkcie osobistego „honoru” (służy temu dość rozbudowany system zasad zachowań i „tabu”). Zwyczaj „cabeceo” chroni obie strony (osoby proszące i osoby proszone) między innymi przed narażaniem godności przez odmawianie tańca wprost i poprzez otrzymywanie odmowy wprost. Pozwala też - z zachowaniem większej delikatności<span>  </span>- realizować własne potrzeby podczas milongi. Milongi, <span> </span>której podstawową funkcją jest przecież czerpanie przyjemności z tańca i obcowania z ludźmi, z którymi chcemy obcować i którzy tego samego chcą dla siebie, a nie radzenie sobie z łamigłówkami<span>  </span>interpersonalnymi.<span>  </span>W Argentynie rzecz jest prosta – jedyne osoby, które nie stosują się do zasady „cabeceo” to nieliczni turyści. Ale wszędzie, gdzie kultura tanga argentyńskiego jest „zapożyczona” jest z tym problem, który pociąga za sobą dalsze komplikacje. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Marzeniem Melo jest aby wszyscy uczestnicy milong stosowali „cabeceo”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">1. Zasada “pierwszego i ostatniego tanga”. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Pierwsza i ostatnia tanda tańczone podczas milongi budują w głowie milonguero/a najważniejsze wrażenia z wieczoru. „Trzeba dwóch dobrych partnerów żeby zneutralizować przykre wrażenia z tańca z jednym złym”, a więc szczególnie do pierwszej naszej tandy dobierajmy partnera, z którym jest pewność miłego tańca. Ostatnia tanda w Buenos jest zarezerwowana dla osób, z którymi jesteśmy lub chcemy być w erotycznym związku lub co najmniej we flircie, a przez to jest jednoznacznym komunikatem. Zatem nawet na mniej „ortodoksyjnych” parkietach jeśli chcemy zatańczyć z kimś, kto jest w towarzystwie lub sami jesteśmy w towarzystwie grzeczność wymaga aby poprosić takiego partnera o zgodę na taniec ostatniej tandy.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">2. Nie dręcz swoją obecnością</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Często zdarza się, że partnerzy nie używający zasady 'cabeceo' – proszenia wzrokiem - podchodzą do wybranej partnerki i bezpośrednio proszą ją do tańca. Są czasem przyjęci, a czasem nie. Niektórzy z nich gdy słyszą grzeczną odmowę: “dziękuję, ale teraz nie zatańczę bo … (muszę chwile odpocząć, potrzebuję się napić wody itp.)” niezrażeni <span> </span>siadają przy stoliku wybranki i „pilnują jej” aż „odpocznie”, „napije się” itd. Takie zachowanie jest skrajnie niegrzeczne, bo partnerce ogranicza swobodę wyboru, a także stawia ją niejednokrotnie w przykrej sytuacji, kiedy zmuszona jest zachować się mniej delikatnie. Podsumowując – jeśli odmówiono ci tańca z dowolnego powodu, oddal się i nie ponawiaj próby przez kilka tand.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">3. Odmówienie komuś „wprost” (a nie nieprzyjęcie zaproszenia wzrokiem) wiąże się z pewną konsekwencją. Byłoby teraz niegrzeczne zatańczyć ten sam utwór z inna osobą (chyba, że powodem odmowy było obiecanie tańca „komuś innemu”). Delikatność wymaga aby poczekać z tańcem do następnego utworu (lub nawet tandy). </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">4. Odbijanie. W żadnym wypadku podczas milongi niedozwolone są próby <span> </span>“odbijania” tańczących ze sobą partnrek (czy partnerów). Niedopuszczalne jest proszenie do tańca podczas trwania tandy osób tańczących ze sobą (nie chodzi tu oczywiście o przyjęty zwyczaj świętowania czyjegoś jubileuszu przez odbijanie w tańcu).</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">5. Tanda to 3-4 utwory grane przez DJ-a, po których następuje krótka muzyczna przerwa – cortina. Po zakończeniu tańca (nie po każdym utworze) mówimy sobie wzajemnie “dziekuję”. Zasadniczo delikatność nakazuje tańczenie ze sobą w tej samej parze do końca tandy. Podziękowanie partnerowi przed końcem tandy jest jednak wyraźnym komunikatem:</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">a/ Jeśli tańczymy z kimś całe cztery utwory „mówimy” – „było przyjemnie, jestem gotów tańczyć z tobą znowu”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">b/ jeśli przerywamy po trzecim utworze np. ze słowami „przykro mi ale okropnie bolą mnie stopy, musze odpocząć” oznacza to „było O.K. i tyle, ale dziś już odpuść proszenie mnie”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">c/ zakończenie po dwóch utworach oznacza: „pierwsze kiepskie tango pewnie było z mojej winy, ale po drugim widzę, że musisz wziąć kilka lekcji zanim znowu mnie poprosisz”<span>  </span></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-indent:35.4pt;margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">d/ zakończenie po pierwszym utworze znaczy: „Chyba na razie nie powinieneś prosić do tańca. Dziś usiądź sobie i ucz się jak należy tańczyć.<span>  </span>Mnie na pewno już nie proś.”</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Doświadczone partnerki powinny szczególnie kontrolować komu, jak często i ile pozwalają tańczyć ze sobą. Chodzi tu nie tylko o to, żeby nie psuć sobie przyjemności z tanga i nie tylko o to, że systematyczne tańczenie ze słabymi partnerami bardzo pogarsza własne umiejętności partnerki ale też o to, że w dłuższym rozrachunku „limitowanie” tanga prowadzi do większej motywacji u „słabych” partnerów aby się doskonalili, a także aby tańczyli z dużą koncentracją i dbałością (nawet jeśli tańczą w bardzo prosty sposób), a nie z powszechną - poza Argentyną - nonszalancją. To „limitowanie” dotyczy w mniejszym stopniu niedoświadczonych tancerzy (warto im cyklicznie dawać szanse), a przede wszystkim odnosi się do <span> </span>„złych tancerzy”, z których wielu tańczy już długo ale nie odczuwają potrzeby poprawiania swoich niedoskonałości. Te osoby często tańczą w gruncie rzeczy same ze sobą<span>  </span>i ignorują potrzeby partnerki (partnera) oraz mają w nosie otoczenie na parkiecie. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">6. Być miłym. Odmowa zazwyczaj jest trudna do wypowiedzenia i do przyjęcia bo dotyka uczuć, które przecież łatwo zranić. Dlatego warto odmawiać w delikatnej ale też stanowczej (bez robienia furtki do dyskusji na ten temat) formie. Jednym z dobrych sposobów jest po prostu zdjęcie ze stóp szpilek i wyjaśnienie, że twoje nogi wymagają odpoczynku. Część kobiet jeśli czują się nadmiernie nagabywane o taniec przez niechcianych partnerów na stałe zdejmuje szpilki od połowy milongi i zakładają je tylko na te krótkie chwile, kiedy są proszone przez bardziej chcianych partnerów i ich stopy „akurat odpoczną”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Z kolei jeśli tobie odmówiono nie pogarszaj sytuacji tekstami w rodzaju: „ale powiedz mi dlaczego?”, „daj mi szansę zatańczyć ze sobą, będę świetny, zobaczysz!”, „dlaczego mi to robisz?”.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">7. Wrażliwośc na komunikaty. Cały trudny temat “proszenia i odmawiania” <span> staje się łatwiejszy jeśli jesteśmy </span>uważnym obserwatorem. Jeśli widzisz, że jakaś osoba, którą starasz się poprosić oczami przeciąga po tobie wzrokiem bez reakcji lub odwraca głowę uznaj, że po prostu nie chce z tobą teraz tańczyć, a nie że jest ślepa. Odpuść i najwyżej spróbuj później. W ostateczności – jeśli naprawdę masz uzasadnione wątpliwości czy cię widziała - możesz wstać, przejść obok niej z powitaniem typu „cześć” ale możesz poprosić ją wyłącznie wówczas jeśli jej reakcja jest wyraźnie zapraszająca – np. „Och, cześć!, świetnie że jesteś, mam nadzieję zatańczyć dziś z tobą”. </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Z kolei osoby, które chcą być proszone ale nie chcą<span>  </span>mieć nadmiernego problemu z podchodzącymi do nich niechcianymi partnerami warto aby uważnie obserwowały salę, patrzyły w twarze tańczących, były otwarte na spojrzenia gdy piją drinka, jedzą, wychodzą na papierosa itp <span> </span>(ośmielając potencjalnych partnerów na później). Warto aby dawały szansę na kontakt wzrokowy tym partnerom, na którym im zależy, a którzy szukają wzroku „chętnych” partnerek . </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">8. Prośba o pozwolenie na taniec. Niezależnie od tego jak staroświecko może to wyglądać grzecznym i miłym obyczajem jest zwrócenie się krótkim zdaniem lub choćby gestem o zgodę na taniec do towarzystwa, w którym przebywa osoba, którą poprosiliśmy. Nie ma to nic wspólnego z uznawaniem jakiejś „niesamodzielności” osoby proszonej, a jedynie jest wyrazem szacunku wobec towarzystwa któremu „odbieramy” na czas tandy jednego z jego członków.</span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<div></div>
<div><span></span></div>
<p><span><span style="color:#000000;"></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-family:Arial;"><span style="color:#000000;">Adres oryginalnego artykulu: </span><a href="http://www.close-embrace.com/invitingetiquette.html"><span style="color:windowtext;">http://www.close-embrace.com/invitingetiquette.html</span></a><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<div><span style="color:#0000ff;">  </p>
<p></span></div>
<div></div>
<div><span style="color:#0000ff;"></span></div>
<p></span></span><span style="color:#0000ff;"><span style="font-size:small;font-family:Times New Roman;"></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p></span></span> </p>
<p></span></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0;"> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Savoir-vivre ?]]></title>
<link>http://rastlos.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 09:14:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>rastlos</dc:creator>
<guid>http://rastlos.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Haach, ich fühle mich so &#8230; ein wenig mehr ausgeschlafen als sonst. Gestern habe ich dieses pl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Haach, ich fühle mich so ... ein wenig mehr ausgeschlafen als sonst. Gestern habe ich dieses plöhde Seminar überlebt ... dann gestern Abend das gute Kösch, frisch gebraut am Vortag. Ein Traum. Wo sind eigentlich die dazugehörigen Kopfschmerzen ? Herrlich. Aber hat Jemand schon die Sonne gesehen ?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Samurajskie korzenie Dartha Vadera]]></title>
<link>http://mazzi.wordpress.com/?p=50</link>
<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 14:51:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Michał Mazur</dc:creator>
<guid>http://mazzi.wordpress.com/?p=50</guid>
<description><![CDATA[Zapraszam do ostatniej części przeglądu najgłośniejszych wyrazów ubiegłego roku 2007 w Japoni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="left"><i>Zapraszam do ostatniej części przeglądu najgłośniejszych wyrazów ubiegłego roku 2007 w Japonii. Tym razem prezentuje miejsca od 31 do 60.  Poznacie kolejne wyrazy, które nie schodziły z ust mieszkańców Kraju Kwitnących Wiśni w ciągu ostatnich 12 miesięcy i być może w ten właśnie sposób lepiej zrozumiecie ten zaskakujący na każdym kroku, ale przy tym fascynujący naród.</i></p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/vader-1.jpg" height="334" width="250" /></div>
<div style="text-align:center;"> <b>Lord Vader (dla przyjaciół: Darth) jakiego nie znaliśmy. </b></div>
<p><!--more--></p>
<p align="left"><b>31. Małżeństwo z różnicą statusu [kakusakon - 格差婚]: </b>Małżeństwo z różnicą statusu to takie, gdzie występuje dość jasna różnica pomiędzy dochodami, pochodzeniem, statusem społecznym itd. u męża i żony. Najczęściej fraza ta jest używana w odniesieniu do kobiet, gdy poślubiają mężczyzn o niższym statusie społecznym. Przykładowo: aktorka Norika Fujiwara wyszła za mąż za dużo mniej znanego od niej komika Tomonori Jinnai, co spotkało się z reakcją ze strony mediów.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/kekkon2.jpg" height="357" width="254" /></div>
<div style="text-align:center;">
<div align="center"><b>Zdjęcie ślubne Noriko z japońskiej "Naszej-Klasy". Podpisane było: "Ja i mój misio" (atashi no kumachan:)</b></div>
</div>
<p align="left"><b>32. Siła braku wrażliwości [donkanryoku - 鈍感力]: </b>Określenie spopularyzowane za sprawą książki o tym samym tytule, autorstwa Junichiego Watanabe. Określenie to oznacza osobę o tzw. "grubej skórze" i odnosi się do kogoś, kto jest w stanie żyć w miarę bezstresowy i wyluzowany sposób, bez martwienia się drobnymi rzeczami i małymi porażkami.</p>
<div align="left"></div>
<p align="left"><b>33. Skrzynka na dzieci [赤ちゃんポスト]: </b>Akachan post (”skrzynka na dzieci”) odnosi się do kontrowersyjnego projektu małej skrzynki przy jednym ze szpitali w Kumamoto. Otóż twórca tego pomysłu stwierdził, że w ten sposób rodzice będą mogli w anonimowy i bezpieczny sposób pozbywać się swojego potomstwa. Podobne skrzynki były już tworzone w przeszłości, jak choćby podobna inicjatywa przy domu dziecka w prefekturze Gunma. Skrzynkę używano tam w latach 1986 do 1991.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/akachan_post.jpg" height="258" width="241" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Nie wiesz co zrobić z dzieckiem - wsadź do skrzyneczki w drzwiach. </b></div>
<p><b>34. Rzeczy za jednego jena (one-yen pachinko, one-yen cellphone) [1-en mono - １円もの]:</b>  Produkty, których cena wynosi jeden jen stały się w ubiegłym roku bardzo popularne. Niektóre z salonów pachinko nawet zmniejszyły cenę kulek do 1 jena za każdą (wcześniej 4 yeny), a część sprzedawców telefonów komórkowych obniżyła ceny swoich promocyjnych zestawów do 1 jena.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/oneyen_counter.jpg" height="216" width="288" /></div>
<p><b>35. Tetsuko [鉄子]: </b>Obsesja mężczyzn na punkcie pociągów jest powszechnie znana od lat i liczna grupa kolekcjonerów oraz miłośników kolei od lat rośnie w liczbę. Nowym zjawiskiem za to jest stale rosnąca ilość kobiet mających bzika na punkcie pociągów. W ubiegłym roku stworzono nawet nowe określenie, przeznaczone dla kobiet kochających kolej - train otaku, czyli po japońsku tetsuko.</p>
<p><b>36.  Zamaskowane mięso [minchi gisou (gisou shokuniku)]: </b>Wywodząca się z wyspy Hokkaido przetwórnia mięsa Meat Hope Co. przyznała się do dodawania wieprzowiny i drobiu do wytwarzanej przez niej wołowiny, by zmniejszyć w ten sposób koszty produkcji.</p>
<p><b>37. Niezwykle gorący dzień [moushobi - 猛暑日]:</b> "Niezwykle gorący dzień" to słowo wprowadzone do użytku przez agencję meteorologiczną i odnosi się do dni, kiedy temperatura przekracza 35 stopni celcjusza. Liczba niezwykle gorących dni w ciągu 10 ostatnich lat drastycznie się zwiększyła, powodując udary słoneczne i całą masę innych problemów zdrowotnych.W 2007 r. w mieście Tajimi (prefektura Gifu) oraz Kumagaya (prefektura Saitama) temperatura osiągnęła rekordową liczbę 40.9 stopni celcjusza.</p>
<p><b>38. Podatek od miejsca urodzenia [furusato nouzei - ふるさと納税]:</b> Nowy kontrowersyjny podatek "od miejsca urodzenia" ma polegać na tym, że 10% płaconych podatków ma trafiać do rodzinnego miasta podatnika. Pomysł ten związany jest z stale rosnącym napływem ludzi z mniejszych miasteczek do dużych ośrodków miejskich, a być może pozwoli on zmniejszyć dość sporą różnicę pomiędzy bogatymi obszarami zurbanizowanymi, a biednymi terenami wiejskimi. Władze dużych metropolii są temu pomysłowi przeciwne, ale władze mniejszych wsi nalegają, że bogatsze miasta powinny w pewien sposób łożyć na miasteczka, z których wywodzą się ich nowi mieszkańcy.</p>
<p><b>39. Rodzice potwory [monsuta pearenrto - モンスターペアレント]: </b>Termin "rodzice potwory" odnosi się do dużej liczby denerwujących rodziców, którzy wysuwają często absurdalne żądania w stosunku do swoich dzieci i samych szkół, do których uczęszczają ich pociechy.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/monster.jpg" height="239" width="245" /></div>
<p><b>40. "Ciemna strona" internetowa [yami site - 闇サイト]: </b>Yami sites (”ciemne strony internetowe) to popularne serwisy online, gdzie ludzie mogą dokonać różnych operacji handlowych, w tym nielegalnych transakcji związanych z handlem narkotykami, fałszywymi kontami bankowymi, hakowanymi telefonami komórkowymi, czy prostytucją. Jest to też doskonałe miejsce, by spotkać "partnera od samobójstwa" (by lepiej zrozumieć ten problem odsyłam do jednego z moich artykułów, na temat samobójstwa w Kraju Kwitnącej Wiśni). Japonia zanotowała znaczny wzrost ilości morderstw zaaranżowanych za sprawą "ciemnych stron", gdzie obok różnej gamy nielegalnych usług można również zatrudnić zabójcę na zlecenie. Jak widać internet rozwija się w zastraszającym tempie..</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/vader.jpg" height="278" width="380" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Japońska Ciemna Strona Mocy (internetowej). </b></div>
<p><b>41. Uchodźcy z kafejek internetowych [net cafe nanmin - ネットカフェ難民]: </b>“Uchodźcy z kafejek internetowych” to określenie powszechne w Japońskich mediach, a odnoszące się do rosnącej liczby obywateli, którzy spędzają noce w działających 24 godziny na dobę kafejkach internetowych. Temu określeniu sprzeciwiło się Stowarzyszenie Właścicieli Kafejek (JCCA), stwierdzając, że godzi ono w dobre imię odwiedzających je klientów. Badania zlecone przez rząd wykazały, że w ostatnim roku pojawiło się aż 5 400 nowych "uchodźców z kafejek internetowych".</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/mangakis.jpg" height="271" width="363" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Japońskie kafejki internetowe to połączenie wygody i funkcjonalności. </b></div>
<p><b>42. Detox [デトックス]: </b>“Detox” odnosi się do praktyki pozbywania się z ciała takich trucizn, jak rtęć, ołów i kadm. Związane jest to z modą na branie różnych suplementów, jedzenia zdrowych posiłków, ćwiczeń fizycznych oraz używania specjalnych soli do kąpieli.</p>
<p><b>43. Kawayusu/Giza-kawayusu [カワユス／ギザカワユス]:</b> Kawayusu i giza-kawayusu to dwa określenia rozpropagowane przez Japońską idolkę i zapaloną redaktorkę autorskiego bloga Shoko Nakagawe (a.k.a "Shotokan"). Kawayusu to wariacja słów "kawaii desu"(urocze), zaś giza wywodzi się od angielskiego słowa giga i oznacza "bardzo".</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/shokonakagawa.jpg" height="330" width="232" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Nie udało mi się ustalić w co jest uzbrojona Shoko, ale broń ta przypomina skrzyżowanie odkurzacza z pompką do robienia lewatywy. </b></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/ThbqLTE00YM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/ThbqLTE00YM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></div>
<p><b>44. Podporządkowanie [コンプライアンス]:</b> “Podporządkowanie” wywodzi się z angielskiego słowa, oznaczającego postępowanie zgodnie z prawem, ale ostatnio stało się ono popularne również w innym znaczeniu - podporządkowywania się standardom etycznym i zasadom, które duże firmy wprowadzają w swoich placówkach. Słowo zanotowało rosnącą popularność, jak poszczególne kompanie zaczęły jeszcze bardziej niż wcześniej naciskać na swoich pracowników, by stworzyć jak najlepszy wizerunek własnej firmy.</p>
<p><b>45. Złodziej metalu [kinzoku doro - 金属ドロ]: </b>W Japonii znacznie wzrosła ilość osób, które kradną różne rzeczy z metalu,jak pokrywy od kanałów, metalowe pojemniki na kadzidła z cmentarzy, krany, metalowe znaki, świątynne dzwony, czy ... zjeżdzalnie z miejskich parków. Wzrost liczby złodziei metalu związane jest podobno z większym, obejmującym cały świattrendem, bezpośrednio związanym z wzrastającymi cenami stali i miedzi.</p>
<p><b>46. Chiński szok/China-free [チャイナショック／チャイナフリー]: </b>"Chiński szok" to określenie związane z rozgłosem, który wytworzył się wokół firmy Shanghai Composite Index. Określenie to zanotowało wzrost popularności po tym, jak w kilku różnych produktów pochodzenia Chińskiego (pasty do zębów, zabawki itd.) znaleziono niebezpieczne substancje i materiały. "China-free" to z kolei oznaczenie produktów, które nie zostały wykonane w Chinach.</p>
<div style="text-align:center;"></div>
<div style="text-align:center;"><b><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/ly294HJ1mA0'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/ly294HJ1mA0&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
</b></div>
<p><b>47. Mega- (gigantyczne posiłki) [O-gui (mega-____ ) - 大食い（メガ○○）]: </b>W ciągu ostatniego roku pojawiło się bardzo dużo nowych, wysokokalorycznych produktów do jedzenia, jak najróżniejsze "Gorące Kubki" (produkty zdatne do jedzenia po uprzednim zalaniu wodą), budynie, duże opakowania lodów i hamburgerów. Niektórzy twierdzą, że trend ten jest reakcjąna ogromną popularność zdrowej żywności. Ta kontrofensywa ze strony mniej wartościowych produktów jest przez wielu z analityków postrzegana, jako oznakę poprawy krajowej ekonomii.</p>
<p><b>48. Jedzeniowi Wojownicy [フードファイター]:</b> “Food fighters” to określenie związane z grupą ludzi o niezwykłych jak na przeciętnego człowieka możliwości w jedzeniu różnych potraw. Osoby te potrafią w rekordowym czasie wcisnąć w siebie bardzo dużo jedzenia. Zupełnie jak atleci "jedzeniowi wojownicy" codziennie trenują, by później móc wziąć udział w turnieju i pokazać swoje możliwości w faszerowaniu się jedzeniem. Z trendem tym związana jest postać Gal Sone, telewizyjnej gwiazdy ze sporą nadwagą, który rozpropagował tą obleśną i wstrętną moim zdaniem odmianę sportu.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://www.japanese-web-design.com/en/images/entry/gal_sone.jpg" height="236" width="310" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>W Japonii osoba jedząca na czas może zostać gwiazdą telewizyjną.   </b></div>
<p><b>49. Pracujący biedni [ワーキングプア]: </b>"Pracujący biedni" to grupa zatrudnionych osób, których przychody są znacznie poniżej średniej krajowej. Japoński rząd nie ma formalnej definicji określającej tą grupę ludzi, mimo, że określenie to jest bardzo często w Japonii używane.</p>
<p><b>50. Dezaktywacja (elektrowni jądrowych) [(kakushisetsu no) munouryokuka - （核施設の）無能力化]: </b>W składających się z 6 etapów rozmowach w sprawie znalezienia rozwiązania w kwestiach bezpieczeństwa w związku z realizowanym w Północnej Korei programie jądrowym - wspominano wielokrotnie o dezaktywacji elektrowni jądrowej w Yongbyon.</p>
<p><b>51. Motepuyo [もてぷよ]: </b>Słówko Motepuyo oznacza coś w stylu "uroczych puszystych pań" i oznacza kobiety, które są słusznej budowy, ale obdarzone są przy tym pięknymi twarzami i cieszą się zainteresowaniem płci przeciwnej.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/morikumi_jk.jpg" height="244" width="246" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Seksowna babeczka słusznej budowy (dziewczyna Yuena). </b></div>
<p><b>52. Niewygodna Prawda [futsugou na shinjitsu - 不都合な真実]: </b>Japońska nazwa słynnego filmu dokumentalnego Ala Gore na temat globalnego ocieplenia, który okazał się być niezwykle popularny w Japonii<b>.</b></p>
<p><b>53. Otona-kawaii [大人かわいい]: </b>Otona-kawaii (”dorosło-słodka”)  Określenie na popularny wśród młodych (pomiędzy 20 a 30 rokiem życia) kobiet styl mody, cechujący się noszeniem dziewczęcych strojów, jak krótkich spódniczek dodatkowo ozdobionych kokardkami i koronką. Rozpropagowane w Japonii przez magazyn lifestyle'owy AneCan.</p>
<p><b>54. Tymczasowa [haken - ハケン]: </b>Haken No Hinkaku (”Duma tymczasowej”) to popularna telewizyjna drama opowiadająca o losach uzdolnionej i ambitnej office lady o imieniu Haruko Oomae (w tej roli aktorka Ryoko Shinohara). Podobno serial ten w znakomity sposób ukazywał różnice pomiędzy osobami pracującymi na stałe oraz tymi zatrudnionymi na czas określony w Japońskich firmach.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://file.yanajun.com/shinohara.jpg" height="240" width="240" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Jak można tego kociaka nie zatrudnić na pełen etat?!</b></div>
<p><b>55. Fabryczne moe [koujou moe - 工場萌え]: </b>Kolejna przedziwna tendencja w Japonii zaowocowała stworzeniem zupełnie nowej kategorii zdjęć, określanych mianem "fabrycznego moe". Efektem nowego trendu są wydawane w Japonii albumy z fotografiami ukazującymi funkcjonalne piękno i rozmach ogromnych fabryk. Choć w tej jednej rzeczy nie jesteśmy w tyle za Japonia, bo okres przejściowej fascynacji zakładami produkcyjnymi przechodziliśmy dobre 80 lat temu!</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/TY5hDi7Oh_c'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/TY5hDi7Oh_c&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><b>Moé (jap. 萌) - </b>jest podgatunkiem kobiecej mangi, w którym występują bardzo zuchwałe lub słodkie postacie. Stylistyka tego gatunku jest zawsze bardzo pastelowa i kolorowa. Słowo to używane jest też w slangu otaku i oznacza rodzaj rozkoszy, przyjemności jaką miłośnicy japońskich komiksów i animacji odczuwają przez obcowanie z obiektami swojego kultu.</p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/factory_moe.jpg" height="223" width="335" /></div>
<div style="text-align:center;"><b>Przepiękne. Nic dodać nic ująć. </b></div>
<p><b>56. Flamerzy  [enjou - 炎上]: </b>Enjou to japoński odpowiednik słowa "flamer" odnoszący się do osób, które korzystają z<br />
internetowych for dyskusyjnych tylko po to, by zaśmiecać je nic nie wartymi, często obraźliwymi czy ofensywnymi komentarzami.</p>
<p><b>58. Odzyskać [dakkai - 奪回]:</b> Dakkai (”odzyskać”) to słowo-slogan używane przez profesjonalną drużyne baseballistów Yomiuri Giants w roku 2007. Drużyna zwyciężała przez 5 lat z rzędu lokalną Ligę Mistrzów, ale ostatecznie przegrała z drużyną Chunichi Dragons. Odzyskanie tytułu zwycięzcy stało się więc naczelnym hasłem dawnych mistrzów.</p>
<p><b>59. Pokolenie chusteczkowe [hankachi sedai - ハンカチ世代]: </b>Yuuki Saito, słynny baseballista z drużyny Waseda Jitsugyo (zwycięzców szkolnej ligii baseballa w 2006 r.) nazywany był "chusteczkowym księciem" ponieważ miał zwyczaj wycierać pot ze swojego czoła za pomocą ślicznej chusteczki. Określenie się upowszechniło i przeszło na całą drużynę, która w 2007 r. przeszła do studenckiej ligii. Saito wraz z kolegami został określony mianem "pokolenia chusteczkowego".</p>
<p><b>60. Ru-speak [(ichiren no) ruugo - （一連の）ルー語]: </b>““Ru-język” odnosi się do komika Ru Oshiby, który w niezwykły sposób potrafi mieszać ze sobą język angielski i japoński. Jego charakterystyczna mowa wzbudzała uśmiech na twarzach wielu mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni w 2007 r.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/qDwngrDRz24'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/qDwngrDRz24&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<ul>
<li><a href="http://mazzi.wordpress.com/2008/01/10/najmodniejsze-powiedzonka-roku-2007/"><b>By zapoznać się z pierwszą częścią artykułu kliknij pod ten link.</b></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Permanences IIIc. Sex and the City (of Rome). 1rst part]]></title>
<link>http://manofroma.wordpress.com/2008/01/04/permanences-iiic-sex-and-the-city-of-rome-1rst-part/</link>
<pubDate>Fri, 04 Jan 2008 16:40:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>ManofRoma</dc:creator>
<guid>http://manofroma.wordpress.com/2008/01/04/permanences-iiic-sex-and-the-city-of-rome-1rst-part/</guid>
<description><![CDATA[
So far we have wandered about Roman sexuality trying to understand 1) how remote it is from contemp]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://manofroma.wordpress.com/files/2008/01/ermafrodito.jpg" title="Borghese Hermaphroditus, Louvre. Fair use"><img src="http://manofroma.wordpress.com/files/2008/01/ermafrodito.jpg" alt="Borghese Hermaphroditus, Louvre. Fair use" /></a></p>
<p>So far we have wandered about Roman sexuality trying to understand 1) how remote it is from contemporary sexuality and 2) why everything has radically changed in the West since those times.</p>
<p>The first question seems clear. The Romans were very different and fancifully enjoyed pleasures and sex even though they tried not to be dominated by them (see this <a href="http://manofroma.wordpress.com/2007/12/23/ethical-confusion-today/"><u>previous post of ours</u></a> on ancient teachings; how <i>different </i>they were is also shown but the famous <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Borghese_Hermaphroditus"><u><i>Borghese Hermaphroditus statue</i></u></a> shown above and which is kept at the Louvre Museum in Paris. A <i>hermaphroditus </i>is actually a <i>transexual </i>and it was a very common statue in the Greek-Roman world. Can you imagine today a VIP's living room offering to guests the view of a marble transexual? Well, excluding some eccentric artistic milieus, I think even open-minded people would be <i>very </i>puzzled, what do you think?<br />
The second question is more difficult. I believe that Christian religion has some responsibility although I acknowledge that sexual pleasure &#38; love are such a tremendous force that they can be a social problem no matter what culture or epoch we live in. As Spanish philosopher <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Fernando_Savater"><u>Fernando Savater</u></a> puts it, <i>we like them too much</i>, therefore they are potentially dangerous, unproductive and every society tries to regulate them in a way or another.</p>
<p>Puritanism in its broad meaning however - loving only what is <i>not</i> pleasurable - is to be condemned in my view even if it can push us to be extremely active and to work extremely well and hard (see some areas of the United States plus <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Max_weber"><u>Max Weber</u></a>’s theories on why these places developed so fast, if my memory is not failing).</p>
<p><a href="http://manofroma.wordpress.com/files/2007/09/lupaottimigut1.jpg" title="lupaottimigut1.jpg"></a></p>
<div style="text-align:center;"><a href="http://manofroma.wordpress.com/files/2007/09/lupaottimigut1.jpg" title="lupaottimigut1.jpg"><img src="http://manofroma.wordpress.com/files/2007/09/lupaottimigut1.jpg" alt="lupaottimigut1.jpg" /></a></div>
<p>As always it is a matter of <i>right measure</i>. The Romans achieved great things (like the Anglo-Saxons did), so they worked very hard too but lived much more pleasantly and were (mostly) not puritanical. Thence the Latin folks who originated from them (Italy, France, Portugal, Spain etc.) tend to know how to enjoy life with refinement, taste and joy, this also incidentally being a reason why Italian and French ways of life are so attractive and represent today a school of <i>savoir vivre</i> for the entire West. These contemporary Latin folks are more or less taught since they are babies to cultivate <i>Beauty </i>and all it implies. It is so simple, as simple and beautiful as a Greek temple. Their ancestors in fact, our Ancient Romans, they didn't <i>just </i>eat (as many Anglo-Saxons still do, though progress is evident) but invented a highly refined culinary art; equally, they didn't <i>just </i>reproduce themselves (as many Christian fanatics do) but invented forms of refined eroticism who allowed them to live a fuller life.</p>
<p class="MsoNormal"><span>Is it wrong? Is it right? Should <i>Beauty </i>in all its forms be a main part of our life? A full answer is more complex than it seems at first, but I definitely think it is <i>right</i>. Yes, I conclusively think it is right, my sweet readers, oh I </span><span>really </span><span>have not many doubts about that.</span></p>
<p class="MsoNormal">(End of Part 1)</p>
<h6><a href="http://manofroma.wordpress.com/about-2/">About</a><br />
<a href="http://manofroma.wordpress.com/permanenze-iiic-sex-and-the-city-de-roma-1a-parte/"> Italian version</a></h6>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Η ηλικιακή εντροπία του savoir vivre...]]></title>
<link>http://emperistatomenos.wordpress.com/2007/12/17/%ce%97-%ce%b7%ce%bb%ce%b9%ce%ba%ce%b9%ce%b1%ce%ba%ce%ae-%ce%b5%ce%bd%cf%84%cf%81%ce%bf%cf%80%ce%af%ce%b1-%cf%84%ce%bf%cf%85-savoir-vivre/</link>
<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 22:48:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>emperistatomenos</dc:creator>
<guid>http://emperistatomenos.wordpress.com/2007/12/17/%ce%97-%ce%b7%ce%bb%ce%b9%ce%ba%ce%b9%ce%b1%ce%ba%ce%ae-%ce%b5%ce%bd%cf%84%cf%81%ce%bf%cf%80%ce%af%ce%b1-%cf%84%ce%bf%cf%85-savoir-vivre/</guid>
<description><![CDATA[ 
Καταρχήν επιστημονικέ αναγνώστη μου, δώσε μου 2 λεπτά ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"> <img src="http://www.vinetpassion.com/catalog/img_vinpassion/le%20savoir%20vivre.jpg" align="middle" height="360" width="360" /></p>
<p>Καταρχήν επιστημονικέ αναγνώστη μου, <strong>δώσε μου 2 λεπτά να θαυμάσω το γλωσσικό επίτευγμα το οποίο έχει συντελεστεί στον τίτλο</strong>.....Ωραία, λοιπόν, ο πλουμιστός τίτλος έχει σκοπό να εκφράσει τον κυκεώνα αντιφάσεων ο οποίος συντελείται όσον αφορά το παραπάνω θέμα... Και όπως πάντα η παραπάνω διατύπωση δεν είναι ανεδαφική, αλλά στηρίζεται σε απτά, πραγματικά γεγονότα...</p>
<p>Και εξηγούμαι....</p>
<p>Σάββατο μεσημέρι. Ως άλλος Αθηναίος κι εγώ έχω κατέβει Σύνταγμα για ψώνια και καφέ...Μπαίνοντας στο Πλαίσιο του Συντάγματος οδηγούμαι προς το stand των κινητών τηλεφώνων... Εκεί βρίσκεται ένα <strong>θηλυκό δίποδο</strong> (θα εξηγήσω τον γενικό αυτό όρο αργότερα), το οποίο είναι βία 30 χρονών. Επειδή <strong>τα ηλικιακά μου κριτήρια έχουν εξασθενήσει τελευταία</strong>, να δώσω ένα +5 και να πω ότι ήταν 35...Παραπάνω με τίποτα... Θέλω λοιπόν να απευθυνθώ σε αυτήν...<strong>Πως την αποκαλώ</strong>; Multiple choice time!</p>
<ul>
<li>Μωρή φλόμπα...;</li>
<li>Χαμηλόμισθη, ανασφάλιστη, υποκαταρτισμένη υπάλληλο....;</li>
<li>Γονιδιακό ανοσιούργημα....;</li>
<li>Εμμηνοπαυσικό θηλυκό......;</li>
<li><strong>Λαίδη Dominique Cosworth του Winchester....;</strong></li>
<li>Δεσποινίς....;</li>
</ul>
<p>Κερδίζεις εσύ ο πίσω που είπες <strong>"Δεσποινίς</strong>"...Μπράβο...Πως αποκαλείς λοιπόν μια κοπέλα σχετικά νέα όταν δεν ξέρεις ή δεν θεωρείς πιθανό να έχει παντρευτεί; Δεσποινίιιιις....</p>
<p>Μια χαρά. Ε; Ναι;...Όχι....όχι, όχι και πάλι όχι...</p>
<p>Έτσι έκανα κι εγώ λοιπόν.."Δεσποινίς, θα μπορούσατε να..."</p>
<p>Μόλις ακούει λοιπόν, η υπάλληλος το "δεσποινίς", <strong>γουρλώνει τα μάτια, αλλάζει 5-6 χρώματα, και με βλοσυρό βλέμμα μου λέει "Κυρία..."</strong>. Πως απαντάς λοιπόν εκεί, γαλαζοαίματε/ευγενή αναγνώστη μου;</p>
<ul>
<li><strong>"Άντε μωρή γαλότσα που σε χάλασε το δεσποινίς..."</strong></li>
<li><strong>"Έκοψα τα νύχια μου το πρωί, σόρρυ ε,  δεν τα μύρισα..."</strong></li>
<li><strong>"Δηλαδή αν ήσουν 40, έπρεπε να σε πω λείψανο/τάφο/ζόμπι/ακρόπολη;"</strong></li>
<li><strong>"Καλά ντε, δε σε είπα και καμπούρα..."</strong></li>
<li><strong>"Εχμ, ναι με συγχωρείτε...Κυρία..."</strong></li>
</ul>
<p>Οι πεδινές καταβολές μου, με ανάγκασαν να απαντήσω το 5ο, αν και (όπως θα συμφωνήσεις κι εσύ) οποιαδήποτε άλλη απάντηση θα ήταν τίμια...</p>
<p>Μετά από εξαιρετικά χρονοβόρες  διαβουλεύσεις (2 λεπτά) με τον <strong>Ελβετό δούκα VK, και επιφανή αναλυτή του Savoir Vivre</strong>, καταλήξαμε ότι έπραξα σωστά... Στους περισσότερους χώρους κοινωνικών επαφών (πχ εργασία), <strong>χρησιμοποιείται το "Miss" έναντι του "Madam"</strong> όταν δε γνωρίζουμε την οικογενειακή κατάσταση του συνομιλητή μας, ή δεν θεωρούμε πιθανό να έχει παντρευτεί (λόγω ηλικίας).... Ουφ....Ένα τεράστιο βάρος έφυγε από πάνω μου...</p>
<p>Αλλά το ερώτημα παραμένει.... Γιατί η δίδα  έφαγε εμπλοκή όταν την αποκάλεσα "Δεσποινίς"; Τι οδήγησε τη χαρωπή υπάλληλο από το χαμόγελο, στο παγωμένο βλέμμα γεμάτο θάνατο; Τι έφταιξε; Τι είχε βάλει η Βάγια στο σουφλέ; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=tE_Q1xg-xVA">Τιιιι, τι μπήκε αναμεσά μας τιιιιιιι; Φταίω εγώ ή φταις εσύυυυυ......</a></p>
<p>ΥΓ 1: Κάποια δεσποινίδα να με βοηθήσει παρακαλώ..!</p>
<p>ΥΓ2: Δε γενικεύω...Προφανώς η συγκεκριμένη είχε φάει φρίκη...</p>
<p>ΥΓ3: Ρε μπας και ήταν 60 και έκανα λάθος; Αλλά αν ήταν 60, τι στο διάολο έκανε στο Πλαίσιο;</p>
<p>ΥΓ4: Τρελό ψάρωμα ο τίτλος...! :P</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Civisme VS Répondre au téléphone]]></title>
<link>http://noisettesociale.wordpress.com/2007/12/13/civisme-vs-repondre-au-telephone/</link>
<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 20:49:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Noisette Sociale</dc:creator>
<guid>http://noisettesociale.wordpress.com/2007/12/13/civisme-vs-repondre-au-telephone/</guid>
<description><![CDATA[ Il faut que ça sorte.
Ce matin, j&#8217;allais passer mon dernier examen de la session. Alors, nou]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://noisettesociale.wordpress.com/files/2007/12/875842_telephone.thumbnail.jpg" alt="Combiné de téléphone" align="left" /> Il faut que ça sorte.</p>
<p>Ce matin, j'allais passer mon dernier examen de la session. Alors, nous sommes en classe, tous concentrés sur nos copies d'examen et le prof, pour ne pas s'endormir, est allé faire un tour dans le corridor voir si il n'y serait pas, par hasard.</p>
<p>Pendant son absence, un téléphone cellulaire sonne derrière moi. Une sonnerie de type salsa avec le volume au maximum. J'enrage déjà. Connasse répond. J'enrage encore plus. <strong>Connasse, n'ayant aucunement l'intention de sortir de la classe (à la limite), commence à parler au téléphone, sans gêne aucune et même, sans prendre la peine de chuchotter.</strong></p>
<p>Connasse: "Allô? (...) Oui, c'est parce que là, je suis en examen, je ne peux pas trop te parler. (...) Ouais... ah OUAIS, ça serait nice! (...) Humm humm.</p>
<p>Soupirs un peu partout dans la classe, quelques rires, aucune réaction. Je suis exaspérée. Complètement déboussolée. Elle parle encore. J'éclate. Je me retourne et je m'adresse à elle:</p>
<p>Moi: "Non mais tu me niaises? Ferme-la pis raccroche!!!!!"</p>
<p>Connasse (mal à l'aise, à son interlocuteur): "Euh, faut que je te laisse, bye."</p>
<p>Elle raccroche.</p>
<p>Laissez-moi vous dire que j'avais plus que hâte de terminer cet examen... et de mettre les pieds hors du cégep. Et enfin me dire que la session est finie!</p>
<p>Cette anecdote n'est pas si exceptionnelle. En fait, ma colère ne se dirige pas contre le téléphone cellulaire en particulier mais contre le téléphone tout court. Et encore là, le téléphone n'est pas coupable de l'utilisation malsaine qu'on en fait.</p>
<p>Je dénonce le manque de civisme chez une grande partie de notre population. Ce manque de civisme se traduit sous toutes sortes de formes mais aujourd'hui, nous allons nous pencher sur le cas de l'utilisation du téléphone.</p>
<p><strong>Trop de gens sont pris dans un cercle vicieux où ils se sentent absolument obligés de répondre au téléphone peu importe la situation.</strong></p>
<p>C'est grave. Je crois qu'il y en a qui sont atteint de troubles psychologiques graves. Ou d'un complexe, je ne sais pas. Mais là, faudrait qu'on m'explique.</p>
<p>1. <strong>Je ne suis pas disponible: </strong>Pensez à toutes sortes de situations où en pratique, ce n'est vraiment pas le temps d'être dérangé par un coup de téléphone. Si vous êtes en panne d'inspiration, voici des exemples: vous êtes en plein milieu d'un cours, vous êtes dans une salle d'examen, vous êtes en réunion, vous faites ou assistez à une conférence, vous êtes dans une cérémonie officielle, etc. <strong>Vous avez été trop con pour fermer votre cellulaire </strong>(probablement parce que vous ne savez pas vivre encore mais supposons que ce n'était qu'un "oubli"). Réaction avec civisme: Vous sentir mal et l'éteindre. Réaction sans civisme: Répondre au téléphone, spécifier à la personne que vous ne pouvez VRAIMENT pas lui parler en ce moment car vous êtes dans situation X (pendant que tout le monde vous fait les gros yeux) et vous allez rappeler plus tard. Dire deux ou trois "oui" précipités pour finalement dire "bye". Hésiter entre fermer ou non son cellulaire. Ne pas le fermer car vous supposez que personne d'autre ne va rappeler.</p>
<p>Alors là, expliquez-moi. Si vous savez que vous ne pouvez absolument pas recevoir d'appel à un certain moment car ça serait dérangeant, pourquoi vous ne fermez pas votre cellulaire? Vous ne voudriez pas manquer une occasion de répondre en spécifiant que vous ne pouvez pas parler pour le moment? C'est quoi ça?</p>
<p>2. <strong>Vous voulez avoir la paix. </strong>Par exemple, vous êtes chez vous installés confortablement dans votre divan entrain de regarder une émission dont vous raffolez et dont vous ne voudriez rien manquer pour tout l'or du monde. Le téléphone sonne. Qu'est-ce que vous faites? La plupart des gens vont répondre avec un ton impatient pour faire sentir dès le départ à l'appeleur qu'on les dérange, dire de façon bête: "Ben là, j'écoute mon émission, j'peux-tu te rappeler?" puis raccrocher au plus criss. <strong>C'est quoi le but??? </strong>Personnellement, j'ai tellement subi ça souvent (en appelant chez mes parents entre autres) que je me suis toujours promis de ne jamais faire ça quand je serais en appartement (ce qui est le cas depuis plus de 2 ans maintenant).</p>
<p>J'ai adhéré à un service de boîte vocale pour la minime somme de 4$ par mois. 4$ par mois pour ne pas avoir à être bête avec du monde que j'aime et qui prennent la peine de m'appeler mais qui ne le font pas toujours au bon moment. (Mes parents m'ont finalement imitée et j'en suis ravie.) Donc, quand ça me tente pas de répondre au téléphone parce que je fais autre chose, c'est simple, <strong>je ne réponds pas.</strong></p>
<p>Pourquoi tout le monde n'est pas capable de faire comme moi? Pourquoi les gens sont-ils atteints de cette phobie d'avoir peur de ne pas être joint en tout temps? Pourquoi on répond au téléphone pour dire qu'on n'a pas le temps de parler?</p>
<p>On vit dans une société débile et débilisante. Voilà pourquoi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak (nie) jeść pałeczkami]]></title>
<link>http://mazzi.wordpress.com/2007/11/03/jak-nie-jesc-paleczkami/</link>
<pubDate>Sat, 03 Nov 2007 18:04:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Michał Mazur</dc:creator>
<guid>http://mazzi.wordpress.com/2007/11/03/jak-nie-jesc-paleczkami/</guid>
<description><![CDATA[Jedzenie pałeczkami może dla wielu przyzwyczajonych do widelca i noża osób bardzo kłopotliwe, a]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em>Jedzenie pałeczkami może dla wielu przyzwyczajonych do widelca i noża osób bardzo kłopotliwe, ale zapewniam, że kiedy naprawdę się opanuje tą sztukę, to satysfakcja jest wręcz ogromna. Niewątpliwie z początku czekają na śmiałków różne trudności, a smaczne posiłki w azjatyckich knajpkach nie raz przestygną, ale nie co się poddawać, bo w końcu pałeczkami jedzą miliony ludzi na całym świecie i podobnych osób jest relatywnie więcej, niż posługujących się nożem i widelcem.<br />
</em></p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/chopsticks.jpg" height="282" width="400" /></p>
<p style="text-align:center;"><!--more--></p>
<p>Jest to uzasadnione z punktu widzenia filozofii żywienia, ponieważ zmusza do wolniejszego jedzenia, a co za tym idzie dokładnego przeżuwania każdego kęsa. Warto nauczyć się tej sztuki, by poczuć niepowtarzalny klimat i smak orientalnej kuchni, a przy okazji zamienić swoje posiłki w pasjonującą partię szachów z własnymi kubkami smakowymi. Trudno powiedzieć czemu dania azjatyckie smakują lepiej gdy spożywamy je pałeczkami - siła sugestii, a może doświadczenie 5 tysięcy lat dziedzictwa kulturalnego?</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/c3.jpg" height="422" width="317" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>"Że niby mam tym jeść? Odbiło im, czy coś?!"</strong></p>
<p>Kiedy dokładnie Chińczycy zaczęli stosować pałeczki do końca nie wiadomo, ale pierwsze zapiski na ten temat datowane są około 2000 lat wstecz, choć są też teorie, że prymitywnymi formami patyczków (gałązki, kawałki drewna) podczas spożywania pokarmów posługiwały się już prymitywne chińskie plemiona. Innym zastosowaniem miało być wyjmowanie pieczonych potraw z rozgrzanych palenisk. O pałeczkach rozpisał się z kolei Konfucjusz, informujący nas, że pałeczki już były powszechnie stosowane przez cesarską dynastię Shang (1766 - 1122) p.n.e.</p>
<p>Czarujący w ich przypadku jest fakt, że przez te setki lat właściwie jedyną rzeczą jaka uległa zmianie jest materiał z jakich są wykonane pałeczki, bo sama idea pozostała ta sama. Czynność ta więc stanowi odzwierciedlenie dawnych chińskich oraz japońskich zwyczajów i wierzeń. Pałeczki wręcz były uznawane za swego rodzaju święte narzędzie, które stanowi pomost łączący zwykłych ludzi z bóstwami. Konfucjusz wręcz uważał, że posiadanie noża przy stole to akt agresji nie przystojący mężczyźnie, a jego filozofia miała znaczącą rolę w rozpowszechnieniu stosowania pałeczek w krajach azjatyckich.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/c1.jpg" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Pałeczki to przede wszystkim setki lat tradycji. </strong></p>
<p>W języku japońskim na pałeczki mówi się HASHI i - co ciekawe - są ich różne rodzaje, stosowane w zależności od tego, do czego mają służyć: jedzenia posiłków, przygotowywania potraw, czy choćby pałaszowania ciast i słodyczy. Różnią się też materiałami, z jakich są wykonane. Mamy cenne pałeczki wykonane z kości słoniowej, szlachetnych kamienii (na przykład ze szmaragdu), jak i różnorodnych metali (stopy cyny z ołowiem, złoto, srebro), ale oczywiście najbardziej są znane pałeczki bambusowe i drewniane, często jeszcze dodatkowo zdobione malunkami i rysunkami.</p>
<p>Dobór pałeczek jest związany z miejscem człowieka w społeczeństwie tzn. przeciętne azjatyckie domy korzystają z pałeczek wykonanych z wierzbowego drewna, bambusa, lub plastikowych (każdy domownik ma swoje ulubione pałeczki, które często trzyma się w specjalnym futerale lub pudełku). Złote pałeczki używane są najczęściej przez wysoką arystokrację czy rodzinę królewską. W Japonii obecnie ogromną popularnością cieszą się tzw. WARIBASHI, czyli pałeczki zrobione z jednego kawałka drewna, które łatwo można rozłamać na dwie części, co zapewnia nie tylko wygodę, ale i jednorazowość ich użycia. Używa się ich w różnych restauracjach i miejscach, gdzie można coś zjeść poza domem.</p>
<p>Na koniec mała uwaga na temat jedzenia sushi, bo wielokrotnie spotkałem się z pytaniami na ten temat. Otóż przysmak ten można jeść zarówno pałeczkami, jak i palcami - oba te sposoby są jednakowo poprawne i nikogo w ten sposób nie urazimy. Jak wiadomo przeciętnemu europejczykowi posługiwanie się pałeczkami może z początku sprawiać pewne kłopoty, ale nie czytelnikom tego bloga - ludziom ambitnym, którzy sięgną po ";japońskie sztućce";, zamiast iść na łatwiznę i jak pierwszy lepszy leniuch raczyć się sushi palcami.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/AjuD52s0GBs'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/AjuD52s0GBs&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Oglądnij humorystyczny filmik na temat jedzenia japońskimi pałeczkami! </strong></p>
<ul>
<li>Lista możliwych błędów podczas jedzenia pałeczkami. Skorzystałem tutaj z wyników ankiety, wykazującej najczęściej występujące błędy w japońskim savoir vivre:</li>
</ul>
<table border="0" cellpadding="2" cellspacing="5">
<tr>
<td style="cursor:default;"><strong>l/p</strong></td>
<td style="cursor:default;"><strong>Nazwa:</strong></td>
<td style="cursor:default;"><strong>Błąd </strong></td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">1</td>
<td style="cursor:default;">渡し箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>watashi bashi</em>: Kładzenie pałeczek bokiem na górze naczynia</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">2</td>
<td style="cursor:default;">探り箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>saguri bashi</em>: Mieszanie w zupie w poszukiwaniu ostatniego kawałka tofu itd.</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">3</td>
<td style="cursor:default;">突き箸・刺し箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>tsuki bashi</em>, <em>sashi bashi</em>: Przebijanie jedzenia pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">4</td>
<td style="cursor:default;">直箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>choku bashi</em>: Używanie własnych pałeczek, zamiast tych służących do podawania jedzenia, by wziąć coś ze wspólnego naczynia</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">5</td>
<td style="cursor:default;">もぎ箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>mogi bashi</em>: Zjadanie resztek ryżu i jedzenia przyczepionych do pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">6</td>
<td style="cursor:default;">重ね箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>kasane bashi</em>: Jedzenie potrawy bez przerwy (łapczywość?)</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">7</td>
<td style="cursor:default;">持ち箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>mochi bashi</em>: Chwycenie naczynia, szklanki tą samą ręką, w której trzymamy nasze pałeczki</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">8</td>
<td style="cursor:default;">迷い箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>mayoi bashi</em>: Machanie pałeczkami nad potrawami gdy zastanawiamy się, co następne zjeść</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">9</td>
<td style="cursor:default;">受け箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>uke bashi</em>: Trzymanie pałeczek, gdy prosimy o dokładkę ryżu</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">10</td>
<td style="cursor:default;">掻き箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>kaki bashi</em>: Trzymanie miski przy ustach i wydobywanie pałeczkami resztek potrawy</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">11</td>
<td style="cursor:default;">舐り箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>neburi bashi</em>: Zlizywanie pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">12</td>
<td style="cursor:default;">撥ね箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>hane bashi</em>: Odpychanie nielubianych składników potrawy pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td>13</td>
<td>寄せ箸</td>
<td><em>yose bashi</em>: Przyciąganie potrawy bliżej nas za pomocą pałeczek</td>
<td>&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">14</td>
<td style="cursor:default;">洗い箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>arai bashi</em>: Mycie pałeczek w zupie</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">15</td>
<td style="cursor:default;">指し箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>sashi bashi</em>: Wskazywanie ludzi lub przedmiotów pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td>16</td>
<td>すかし箸</td>
<td><em>sukashi bashi</em>: Zamiast obrócić rybę na drugą stronę - wygrzebywanie mięsa spod kości</td>
<td>&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">17</td>
<td style="cursor:default;">揃え箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>soroe bashi</em>: Nagłe pchanie potrawy za pomocą pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td>18</td>
<td>空箸</td>
<td><em>kara bashi</em>: Podnoszenie jedzenia, ale bez spożywania</td>
<td>&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">19</td>
<td style="cursor:default;">移り箸・渡り箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>utsuri bashi</em>, <em>watari bashi</em>: Mierzenie na jedną potrawę, by nagle zmienić zdanie i sięgnąć po inną</td>
<td style="cursor:default;">&#160;</td>
</tr>
<tr>
<td>20</td>
<td>涙箸</td>
<td><em>namida bashi</em>: Skapywanie zupy z pałeczek</td>
<td>&#160;</td>
</tr>
</table>
<ul>
<li>Które złe maniery najczęściej zauważasz u innych osób jedzących pałeczkami? - pytanie zadane ankietowanej grupie Japończyków.</li>
</ul>
<h3></h3>
<table border="0" cellpadding="2" cellspacing="5">
<tr>
<td><strong>l/p</strong></td>
<td><strong>Nazwa: </strong></td>
<td><strong>Błąd</strong></td>
<td><strong>%</strong></td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">1</td>
<td style="cursor:default;">仏箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>hotoke bashi</em>: Ulubiony błąd gajinów - zostawianie pałeczek po jedzeniu na misce</td>
<td style="cursor:default;">100</td>
</tr>
<tr>
<td>2</td>
<td>指し箸</td>
<td><em>sashi bashi</em>: Wskazywanie na ludzi lub rzeczy za pomocą pałeczek</td>
<td>91.9</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">3</td>
<td style="cursor:default;">叩き箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>tataki bashi</em>: Robienie hałasu przez uderzanie naczynia pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">90.1</td>
</tr>
<tr>
<td>4</td>
<td>寄せ箸</td>
<td><em>yose bashi</em>: Przybliżanie innych potraw pałeczkami</td>
<td>84.8</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">5</td>
<td style="cursor:default;">舐り箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>neburi bashi</em>: Zlizywanie pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">73.4</td>
</tr>
<tr>
<td>6</td>
<td>合わせ箸</td>
<td><em>awase bashi</em>: Przekazywanie jedzenia od pałeczek do pałeczek</td>
<td>71.0</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">7</td>
<td style="cursor:default;">噛み箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>kami bashi</em>: Żucie pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">68.2</td>
</tr>
<tr>
<td>8</td>
<td>涙箸</td>
<td><em>namida bashi</em>: Skapywanie zupy z pałeczek</td>
<td>67.4</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">9</td>
<td style="cursor:default;">突き箸・刺し箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>tsuki bashi</em>, <em>sashi bashi</em>: Nabijanie jedzenia pałeczkami a następnie spożywanie potrawy</td>
<td style="cursor:default;">62.6</td>
</tr>
<tr>
<td>10</td>
<td>せせり箸</td>
<td><em>seseri bashi</em>: Bawienie się jedzeniem pałeczkami</td>
<td>62.1</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">11</td>
<td style="cursor:default;">迷い箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>mayoi bashi</em>: Machanie pałeczkami nad jedzeniem i zastanawianie się, co wziąć</td>
<td style="cursor:default;">56.1</td>
</tr>
<tr>
<td>12</td>
<td>移り箸・渡り箸</td>
<td><em>utsuri bashi</em>, <em>watari bashi</em>: Nagła zmiana zdania przy mierzeniu na jedną potrawę, a wzięciu drugiej</td>
<td>49.9</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">13</td>
<td style="cursor:default;">空箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>kara bashi</em>: Wzięcie jedzenia, ale bez spożywania</td>
<td style="cursor:default;">49.5</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">14</td>
<td style="cursor:default;">違い箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>chigai bashi</em>: Używanie dwóch nie pasujących do siebie pałeczek</td>
<td style="cursor:default;">48.0</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">15</td>
<td style="cursor:default;">洗い箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>arai bashi</em>: Mycie pałeczek w zupie</td>
<td style="cursor:default;">46.2</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">16</td>
<td style="cursor:default;">撥ね箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>hane bashi</em>: Odpychanie nielubianego jedzenia pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">36.0</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">17</td>
<td style="cursor:default;">揃え箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>soroe bashi</em>: Nagłe odpychanie jedzenia pałeczkami</td>
<td style="cursor:default;">35.0</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">18</td>
<td style="cursor:default;">掻き箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>kaki bashi</em>: Trzymanie miski przy ustach i wydobywanie pałeczkami resztek potrawy</td>
<td style="cursor:default;">33.1</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">19</td>
<td style="cursor:default;">持ち箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>mochi bashi</em>: Chwycenie naczynia lub szklanki ręką w której trzymamy pałeczki</td>
<td style="cursor:default;">29.8</td>
</tr>
<tr>
<td style="cursor:default;">20</td>
<td style="cursor:default;">込み箸</td>
<td style="cursor:default;"><em>komi bashi</em>: Wpychanie za dużo jedzenia na raz do ust</td>
<td style="cursor:default;">28.0</td>
</tr>
</table>
<ul>
<li>Jak prawidłowo chwycić pałeczki ?</li>
</ul>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/1-6.jpg" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>1.</strong><br />
Koniec jednej pałeczki kładziemy między kciuk a palec wskazujący i przytrzymujemy ją palcami środkowym i serdecznym.</p>
<p style="text-align:center;">&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/2-7.jpg" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>2.</strong><br />
Drugą pałeczkę przytrzymujemy równolegle kciukiem i palcem wskazującym.</p>
<p style="text-align:center;">&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i163.photobucket.com/albums/t287/mazursan/3-5.jpg" /></p>
<p style="text-align:center;"><strong>3.</strong><br />
Pałeczka na dole powinna być nieruchoma, a pałeczką będącą na górze powinniśmy swobodnie poruszać za pomocą palca wskazującego i kciuka.</p>
<p style="text-align:center;">&#160;</p>
<p style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/DJrz8HYaOfA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/DJrz8HYaOfA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Filmik pokazujący, w jaki sposób prawidłowo trzymać pałeczki. </strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Relqueen vs. Koning: Mario Danneels niet uitgenodigd door Albert II]]></title>
<link>http://towntalk.wordpress.com/2007/10/10/relqueen-vs-koning-mario-danneels-niet-uitgenodigd-door-albert-ii/</link>
<pubDate>Wed, 10 Oct 2007 03:48:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benjamin</dc:creator>
<guid>http://towntalk.wordpress.com/2007/10/10/relqueen-vs-koning-mario-danneels-niet-uitgenodigd-door-albert-ii/</guid>
<description><![CDATA[Ocharme. Mario Danneels (26), auteur van Paola. Van &#8216;la dolce vita&#8217; tot koningin (1999) ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ocharme. <a href="http://nl.wikipedia.org/wiki/Mario_Danneels" title="Wikipedia" target="_blank">Mario Danneels</a> (26), auteur van <a href="http://www.kapaza.be/Boeken/Biografieen/2797509/Paola_van_la_dolce_vita_tot_koningin_Mario_Danne.html" title="Kapaza" target="_blank">Paola. Van 'la dolce vita' tot koningin</a> (1999) en <a href="http://64.233.183.104/search?q=cache:sjhlEXE76tcJ:www.vlabinvbc.be/preview/%3Fid%3D23%26contentid%3D95%26recensieid%3D679+Het+trauma+van+de+troon.+Het+verdriet+van+de+Van+Belgi%C3%ABs&#38;hl=nl&#38;ct=clnk&#38;cd=2&#38;gl=be" title="Google" target="_blank">Het trauma van de troon. Het verdriet van de Van Belgiës</a> (2007), was niet uitgenodigd op de receptie loor Bergen in Ierland in de tuin van de ambassadeur. Koning Albert II is momenteel op staatsbezoek in de Ierse Republiek.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Danneels woont nochtans sinds 2004 in Ierland, en heeft er zijn hart verloren. Traditiegetrouw worden tijdens staatsbezoeken landgenoten in het gastland uitgenodigd op een event van de ambassade. Maar Danneels kreeg geen uitnodiging in de bus.</p>
<p>In zijn biografie over koningin Paola onthulde de toen 18-jarige auteur inderdaad het bestaan van bastaarddochter van Albert, Delphine Boël. Erg blij zal Albert hier niet over zijn. Dan is het toch niet abnormaal dat Danneels niet <em>on top of the list</em> staat.</p>
<p><strong>Mailen om te mogen, maar niet gaan</strong></p>
<p>Wat deed Danneels? Wat mailen om toch nog een uitnodiging te ontvangen. Dat lukt hem, maar uiteindelijk beslist de jonge auteur om niet op te dagen. "Het zou er te veel op lijken dat ik die mensen wil provoceren door hen een hand te gaan geven. Dat is zeker mijn bedoeling niet", <a href="http://www.nieuwsblad.be/Article/Detail.aspx?ArticleID=JU1IERGC" title="Het Nieuwsblad" target="_blank">klinkt het</a>.</p>
<p>Wat is zijn bedoeling dan wel? Illustreren dat het Hof mediaschuw is? Zichzelf bewijzen dat hij, tja, dat hij wat is?</p>
<p><strong>Kenner kent zijn wereld niet</strong></p>
<p>Ach, wie ben ik om Danneels te bekritiseren? Wel, misschien 'niemand', maar ik ken wel een aantal dingetjes over etiquette. Ten eerste vraag je zelf nooit uitgenodigd te worden op een feestje. Dat doe je gewoon niet. Niet voor een feestje met de koning, met het staatshoofd, maar ook niet bij iemand anders. <em>Cela ne se fait pas</em>.</p>
<p>Ten tweede, als je dan toch die uitnodiging hebt, trek je je pak aan en ga je. Op het laatste nippertje toch je kat sturen is respectloos, onbeschoft en laf. En dan nog onder het mom niet te provoceren, en nadien te gaan uithuilen bij je krant. Hoe hautain. Riekt naar sensatiezucht. Nu werkt hij aan <a href="http://www.jongenskwartier.be/index.cfm?newsid=39&#38;&#38;link=special/nieuwsitem.cfm" title="Jongenskwartier" target="_blank">tweede boek rond jongensprostitutie</a>, de reclame is welkom?</p>
<p align="right">Benjamin</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Opkleden is geen zonde: draag eens een pak]]></title>
<link>http://towntalk.wordpress.com/2007/09/28/opkleden-is-geen-zonde-draag-eens-een-pak/</link>
<pubDate>Fri, 28 Sep 2007 05:50:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>Benjamin</dc:creator>
<guid>http://towntalk.wordpress.com/2007/09/28/opkleden-is-geen-zonde-draag-eens-een-pak/</guid>
<description><![CDATA[Het is al van maandag geleden, maar bij de uitreiking van de Vlaamse Musicalprijzen 2007 moest ik - ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Het is al van maandag geleden, maar bij de uitreiking van de <a href="http://towntalk.wordpress.com/2007/09/25/vlaamse-musicalprijzen-incontournable-in-showbizzland/" title="Talk of the Town" target="_blank">Vlaamse Musicalprijzen 2007</a> moest ik - wederom - vaststellen dat de gemiddelde Vlaming niet meer weer weet hoe zich te kleden. Ook de nichten niet, van wie je toch een zekere <em>fashion sense</em> mag verwachten.</p>
<p><!--more--></p>
<p><em><strong>The way to dress</strong></em></p>
<p>De gegevens: prijsuitreiking, avond, rode loper, televisie, vieren, feest. Welke outfit trek je dan aan? Neen, ik ga niet zwaaien met etiquetteboeken van Marlène de Wouters d'Oplinter of Kevin Strubbe. Ik doe beroep op je boerenverstand, op je <em>savoir-vivre</em>, op je opvoeding.</p>
<p>Jawel, je trekt een pak (kostuum) aan. Minstens. Je mag zelfs een smoking overwegen. Maar ik zal maar niet te veel verwachten?</p>
<p><strong>Te duur, te onpraktisch, nooit nodig?</strong></p>
<p>Met die argumenten vang je bij mij bot. Je vindt al pakken voor €185 bij H&#38;M. Da's een kleine investering. Koop wat minder domme merken-T-shirts en je overleeft het wel. Te onpraktisch? Koop de juiste maat, <em>tiens</em>. Nooit nodig? Moet je nooit naar een feest, een huwelijk, een begrafenis, een sollicitatie, een receptie, …? Kom kom, <em>be a man</em>! Koop jezelf een leuk pak.</p>
<p><strong>Opkleden is geen zonde</strong></p>
<p>Om maar te zeggen, het was weer triestig op de VMP. Ook bij premières van andere culturele <em>events</em> weet een Vlaming niet (meer) hoe zich te kleden. Een <a href="http://sensualinjection.wordpress.com/" title="Sensual Injection" target="_blank">jeans is niet geschikt voor awards en premières. Witte sneakers onder een zwart pak (met losse das op half zeven) evenmin</a>.</p>
<p>Het is niet cool of trendy om ongepast gekleed te zijn. Het toont je gebrek aan kennis, en het toont aan de gastheer/organisatie dat je geen moeite wil doen om van de avond iets speciaal te maken.</p>
<p>Dat is doodjammer.</p>
<p>Tja, misschien vind je mijn commentaar snob en hautain, maar het zij zo. Ik vind het spijtig dat in België chic zijn scheef word bekeken. Want ook in de werkomgeving of de politiek kleden we ons steeds minder op, en dat is een verarming.</p>
<p align="right">Benjamin</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
