<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>rumunia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/rumunia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "rumunia"</description>
	<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 19:31:19 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[A. Skobel: Rumunki są bardzo silne]]></title>
<link>http://azsfan.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 10:53:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>mewho</dc:creator>
<guid>http://azsfan.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[- Rumunki są bardzo silne. Wierzę jednak, że wyjdziemy, zagramy swoje, a przede wszystkim, że wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>- Rumunki są bardzo silne. Wierzę jednak, że wyjdziemy, zagramy swoje, a przede wszystkim, że wysokie staną na wysokości zadania i wygramy - mówi Agnieszka Skobel. Skrzydłowa reprezentacji Polski bardzo wierzy, iż jej koleżanki pomimo zmęczenia i nie najlepszej gry przeciwko Holandii pokonają w ćwierćfinale Mistrzostw Europy Kobiet do lat 20 dywizji B reprezentację Rumunii.</strong></p>
<p>Młoda skrzydłowa "biało-czerwonych" i poznańskich akademiczek pomimo bardzo dobrego występu (17 punktów, 4 zbiórki, 1 asysta, wysoki procent rzutów z gry), bardzo krytycznie oceniła występ swój i koleżanek w ostatnim spotkaniu fazy grupowej turnieju rozgrywanego w Tarnowie Podgórnym. - Mecz bardzo kiepski. Zgrałyśmy bardzo źle. Za dużo indywidualnie, mało było zespołowej gry, sporo strat, sporo błędów. W drugiej połowie było już nieco lepiej, ale niewiele. Tym bardziej cieszy to zwycięstwo. Odniesione w nie najlepszym stylu, ale jednak zwycięstwo - tłumaczyła zawodniczka. - W przerwie trenerki bardzo nas motywowały. Przyniosło to skutek na krótko, bo była nerwowa końcówka, ale ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. Jesteśmy dalej w turnieju i gramy nadal o awans o szczebel wyżej - dodała skrzydłowa INEI AZS Poznań.</p>
<p>W ćwierćfinale turnieju Polki spotkają się z reprezentacją Rumunii. - Rumunki są bardzo silne, dobrze zbierają piłki z tablic. Mają bardzo wyrównany skład. Będzie nam bardzo ciężko, ale wyjdziemy i zrobimy wszystko, by wygrać. Naszym celem jest przecież awans do dywizji A - analizuje i przypomina Skobel.</p>
<p><em>Łukasz Klin</em></p>
<p>źródło: www.azs.poznan.pl</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ME U20/ Bardzo dobry występ Agnieszki Skobel]]></title>
<link>http://azsfan.wordpress.com/?p=26</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 10:51:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>mewho</dc:creator>
<guid>http://azsfan.wordpress.com/?p=26</guid>
<description><![CDATA[W ostatnim meczu grupowym reprezentantki Polski pokonały po dość wyrównanym meczu Holenderki 57:]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnim meczu grupowym reprezentantki Polski pokonały po dość wyrównanym meczu Holenderki 57:54. Bardzo dobre spotkanie rozegrała ponownie reprezentantka <strong>INEA AZS Poznań </strong>- Agnieszka Skobel, któa zdobyła 17 punktów.</p>
<p>Spotkanie to z trybun oglądał prawie cały zespół INEA AZS Poznań.<br />
W piątek Polska zmierzy się w półfinale z reprezentacją Rumunii o godzinie 15.30.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gałacz]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Mon, 14 Jul 2008 08:50:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[Gałacz (rum. Galaţi) – miasto we wschodniej Rumunii, położone na lewym brzegu Dunaju, pomiędz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gałacz</strong> (rum. <em>Galaţi</em>) – miasto we wschodniej Rumunii, położone na lewym brzegu Dunaju, pomiędzy ujściami do niego Prutu i <span class="mw-redirect">Seretu</span>. Miasto to jest stolicą okręgu Gałacz.</p>
<p>Liczba mieszkańców: ok. 330 tys.<br />
Powierzchnia: 46,4 km²</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Promenada]]></title>
<link>http://rumuniazabytki.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Wed, 04 Jun 2008 09:53:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumuniazabytki</dc:creator>
<guid>http://rumuniazabytki.wordpress.com/?p=7</guid>
<description><![CDATA[Imponujący secesyjny gmach Cazinoul (Kasyno) zaprojektował w 1909 r. Daniel Renard, architekt urod]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Imponujący secesyjny gmach <strong>Cazinoul </strong>(Kasyno) zaprojektował w 1909 r. Daniel Renard, architekt urodzony w Rumunii i wykształcony w Paryżu. Przed bogato zdobioną fasadą z wielkim oknem w kształcie wachlarza rozciąga się dziedziniec z licznymi arkadami. W Kasynie mieści się restauracja, kawiarnia i dyskoteka. Naprzeciwko wznosi się <strong>Acvariu </strong>(Akwarium), gdzie można podziwiać rozmaite stworzenia morskie i słodkowodne.</p>
<p>Po przeciwnej stronie blvd Carpaţi stoi reprezentacyjny budynek chińskiego konsulatu. Podążając promenadą w kierunku wschodnim, dochodzi się do popiersia Michała Eminescu z 1934 r., wyrzeźbionego przez lokalnego artystę Oskara Hana. Wielki rumuński poeta spogląda w morze zgodnie z życzeniem, które wyraził w jednym ze swoich wierszy.</p>
<p>Nieopodal, przy wielkim białym budynku marynarki wojennej wznosi się smukła niewysoka <strong>Farul Genovez </strong>(latarnia genueńska), prawdopodobnie z XIII w. Niewykluczone jednak, że postawili ją dopiero w 1860 r. Anglicy podczas budowy portu w Konstancy (na pewno z tego okresu pochodzi oszklona nadbudowa). Nie ulega wątpliwości, że przedstawiająca okręt płaskorzeźba nad wejściem (być może znaleziona gdzieś i wkomponowana w budowlę przez Brytyjczyków) powstała w średniowiecznej Genui.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Curtea de Argeş]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 11:08:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/?p=9</guid>
<description><![CDATA[Do Curtea de Argeş powinien zajrzeć każdy, kto chce dobrze poznać Rumunię. Niewielkie obecnie m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Do Curtea de Argeş powinien zajrzeć każdy, kto chce dobrze poznać Rumunię. Niewielkie obecnie miasteczko (30 tys. mieszkańców) przez długi czas (XIV–XV w.) było stolicą Wołoszczyzny i siedzibą pierwszych rumuńskich władców.</strong></p>
<p>Cerkiew książęca należy do najstarszych budowli sakralnych w kraju, a katedra, gdzie spoczywa pierwszy rumuński król Karol I, jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych rumuńskich świątyń.</p>
<p>W dokumencie lokacyjnym zakonu joannitów z 1247 r. jest mowa o księstewku rządzonym przez kniazia Senesława. W 1359 r. hospodar Nicolae Alexandru (1352–1364) wybrał Curtea de Argeş na siedzibę niedawno utworzonej metropolii wołoskiej. Miejscowość położona na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych szybko rozwinęła się zarówno pod względem gospodarczym, jak i politycznym. Z tego czasu pochodzą liczne monety znalezione przez archeologów w Curtea de Argeş i okolicach.</p>
<p>Z miasteczkiem wiąże się wiele postaci ważnych w rumuńskiej historii. Rezydowali tu hospodarowie: Basarab I, Vlaicu Voda, Dan I i Mircza Stary (za którego miasto przeżyło największy rozkwit). Następca tego ostatniego, Michał I (1418–1420), przeniósł stolicę do Târgovişte, wskutek czego Curtea powoli zaczęła podupadać. Kolejny cios zadał hospodar Neagoe Basarab (1512–1521), który przeniósł do Târgovişte również siedzibę prawosławnego metropolity. Na znak szacunku dla dawnej stolicy Wołochów władca ufundował w Curtei wspaniałą cerkiew, którą obdarzył licznymi przywilejami i kosztownymi podarkami.</p>
<p>Po raz kolejny Curtea de Argeş pojawiła się na kartach historii dzięki Michałowi Walecznemu, którego wojska poniosły klęskę w listopadzie 1600 r. w związku z interwencją Polaków dowodzonych przez Jana Zamoyskiego. W 1611 r. na Wołoszczyznę wkroczył siedmiogrodzki książę Gabriel Batory, pustosząc okolicę wraz z Târgovişte i Curtea de Argeş, ale szybko został pokonany przez hospodara Radu Šerbana w okolicach Braszowa. Mimo odbudowy, Curtea nie podniosła się z upadku i do dziś pozostaje prowincjonalnym miasteczkiem.</p>
<p>Główną ulicą jest przelotowy, biegnący z północy na południe blvd Basarabilor. Centrum stanowi skrzyżowanie str. Negru Voda z str. Traian, odchodzącą w kierunku zachodnim oraz plac (150 m dalej na północ), przy którym stoi charakterystyczny pomnik Basaraba I (w tym miejscu blvd Basarabilor przechodzi w str. Negru Voda). Najciekawszy zabytek Curtea de Argeş – monastyr Curtea de Argeş – jest oddalony od placu około 1,5 km na północ.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cerkwie Maramures]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 10:44:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/?p=8</guid>
<description><![CDATA[W środkowej części Maramureszu, od Baia Mare do Borşy, przetrwało mnóstwo drewnianymi cerkwii ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W środkowej części Maramureszu, od Baia Mare do Borşy, przetrwało mnóstwo drewnianymi cerkwii (najstarsze z XV w.). Świątynie o architekturze specyficznej dla regionu wieńczą często strzeliste wieże. Wiele z nich wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.</strong></p>
<p>We wsiach wciąż widać tradycyjne stroje, a ponadto niemal każda wioska ma charakterystyczne dla siebie, noszone tylko przez mężczyzn nakrycia głowy. Maramuresz słynie z licznych festiwali folklorystycznych.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Malowane klasztory Bukowiny]]></title>
<link>http://rumuniazabytki.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 09:31:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumuniazabytki</dc:creator>
<guid>http://rumuniazabytki.wordpress.com/?p=6</guid>
<description><![CDATA[Dziś unikalne malowane cerkwie klasztorne zaliczają się do najcenniejszych zabytków w skali euro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dziś unikalne malowane cerkwie klasztorne zaliczają się do najcenniejszych zabytków w skali europejskiej. W 1993 r. trafiły razem na listę światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.</strong></p>
<p>Hospodarstwo Mołdawskie nigdy nie było silnym państwem, zawsze musiało liczyć się z interwencją - dyplomatyczną czy zbrojną - mocniejszych sąsiadów. W XV i XVI w. ani Turcja, ani Polska nie pozwalały tutejszym władcom na wznoszenie twierdz i obwarowanych zamków. Dlatego książęta mołdawscy w pobliżu swoich siedzib oraz w ważnych punktach strategicznych budowali umocnione klasztory. Otaczano je potężnymi murami obronnymi i w razie potrzeby obsadzano załogą wojskową. W obliczu najazdu okoliczni mieszkańcy zamykali się wewnątrz i przygotowywali do oblężenia.</p>
<p>Cerkiewki były małe, wierni - nie mieszcząc się w środku - stali na zewnątrz, pod obszernymi okapami gontowych dachów. Właśnie dla niepiśmiennych chłopów i żołnierzy, często nierozumiejących nawet liturgii w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, zewnętrzne ściany cerkwi pokrywano malowidłami przedstawiającymi sceny biblijne, układające się w swoiste historyjki obrazkowe. W Jassach powstała nawet szkoła malarzy religijnych, którzy w swej twórczości wykorzystywali motywy ludowe. Najbardziej w tych ogromnych kompozycjach zaskakuje realizm, z jakim przedstawiono postacie w typowych dla tych stron ubraniach (negatywne charaktery i diabły ukazywano zwykle w strojach tureckich), niejednokrotnie z narzędziami przypominającymi te, które do dziś przetrwały w wiejskich zakątkach Bukowiny. Tłem dla religijnych scenek malarze czynili lesiste, pagórkowate krajobrazy, czyli po prostu Bukowinę.</p>
<p>Każdy zespół klasztorny utrzymany był w innym kolorze: Voronet w błękicie, Humor w różu indyjskim, Moldovita w spatynowanej czerwieni, Suczewica w zieleni, a Arbore w zieleni malachitowej. Ciekawy jest fakt, że w miarę upływu lat malowidła nie spłowiały, jak można by się tego spodziewać - tylko niektóre freski poddały się deszczom i wiatrom. Tajemnica sporządzania farb pozostaje nie wyjaśniona do dziś, Włochy zaś - ojczyzna fresku - mogą Mołdawii jedynie pozazdrościć trwałości cerkiewnych malowideł ściennych.</p>
<p>Polaków zapewne zainteresuje drobny szczegół na niektórych freskach wewnątrz świątyń. Otóż gdy w środku cerkwi stanie się tyłem do ikonostasu, po lewej stronie drzwi widać malowidło przedstawiające fundatorów danego obiektu sakralnego. Nieraz wśród namalowanych osób można "odkryć" postać w stroju typowo polskim - świadectwo kontaktów i silnych związków polsko-mołdawskich z tamtego okresu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jaskinia Meziad i Niedźwiedzia]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 09:04:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/?p=7</guid>
<description><![CDATA[Obie jaskinie są niezwykle interesujące, ale trudno dostać się do nich na własną rękę. W naj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Obie jaskinie są niezwykle interesujące, ale trudno dostać się do nich na własną rękę. W najlepszej sytuacji będą ci amatorzy speleologii, którzy dysponują własnym środkiem transportu.</strong></p>
<p>Droga do jaskiń jest dosyć dobrze oznaczona, po części asfaltowa, a po części bita i polna, ale powolna jazda nie powinna grozić urwaniem zawieszenia. Warto wziąć ze sobą latarkę, ponieważ jaskinia Meziad nie jest oświetlona. Jaskinia Niedźwiedzia to jedna z nielicznych grot w Rumunii oświetlonych światłem elektrycznym.</p>
<p>Do położonej na wyżynie Padurea Craiului (Królewski Las) <strong>jaskini Meziad </strong>(Peştera Meziad; do wyboru dwie trasy zwiedzania z przewodnikiem) prowadzi od schroniska <em>Meziad </em>droga, przechodząca w wąwóz z niewielkim strumykiem.</p>
<p>Odkryta w 1859 r. jaskinia ma 4750 m długości. Otwór wejściowy, z którego wypływa rzeczka, ma wysokość prawie 25 m. Zaraz po wejściu turysta staje w ogromnej sali o długości prawie 80 m, z trzema poziomami – przewodnik prowadzi przez główny, środkowy. Jaskinię można także zwiedzać samodzielnie, ale należy uważać na niebezpieczne uskoki i śliskie podłoże. Interesujące nacieki da się dostrzec już w sali wejściowej, ale wraz z zagłębianiem się w mroczne czeluście stają się one coraz bardziej malownicze. Bardzo często turyści natykają się na nietoperze.</p>
<p>Poza sezonem jaskinia zazwyczaj bywa zamknięta (o klucz do bramki należy pytać w schronisku).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rumunia]]></title>
<link>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/04/04/rumunia/</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 10:00:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumuniazabytki</dc:creator>
<guid>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/04/04/rumunia/</guid>
<description><![CDATA[Powszechnie uważa się, że Rumunia leży na Półwyspie Bałkańskim, lecz ze ściśle geograficzn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Powszechnie uważa się, że <a href="http://rumunia1.blog.onet.pl/">Rumunia</a> leży na Półwyspie Bałkańskim, lecz ze ściśle geograficznego punktu widzenia jest to mniemanie błędne. Północno-wschodnią granicę tego półwyspu wyznacza dolny bieg Dunaju, a terytorium państwa rumuńskiego obejmuje w większości ziemie na północ od tej rzeki. Na Półwyspie Bałkańskim leży tylko Dobrudża (Dobrogea) - część Rumunii na prawym brzegu Dunaju. Rumunię można zatem zaliczyć do krajów bałkańskich wyłącznie pod względem historyczno-kulturowym.<br />
Zainteresowanie Rumunią wśród polskich obieżyświatów wzrasta z roku na rok. To w dużej mierze zasługa szczęśliwców, którzy mieli okazję zawojować ten kraj, a po powrocie zarazić "rumuńskim bakcylem" innych. Gościnni ludzie, ciekawe obyczaje, zabytki (zamki, kościoły, drewniane budownictwo świeckie i sakralne), beztroskie lenistwo w nadmorskich kurortach, bujna przyroda delty Dunaju to zaledwie początek długiej listy atrakcji. Na osobną wzmiankę zasługują rumuńskie góry - aby dobrze je poznać, należałoby spędzić w nich co najmniej dziesięć kolejnych urlopów. Można tu uprawiać turystykę na każdym poziomie - od kilkunastodniowych mozolnych trekkingów po łatwe, jednodniowe wycieczki. Opinia wszystkich, którzy odwiedzili góry Rumunii, jest jednoznaczna - to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie człowiek czuje się naprawdę swobodnie, gdzie szlaki nie przypominają ulic zatłoczonych miast, gdzie wciąż spotyka się dzikie zwierzęta, wielkie stada owiec i koni. W dodatku bez obaw można biwakować na dziko. Wakacje w Rumunii to wakacje udane. Wystarczy tylko trochę się do nich przygotować.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jassy]]></title>
<link>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/03/11/jassy/</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 10:41:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumuniazabytki</dc:creator>
<guid>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/03/11/jassy/</guid>
<description><![CDATA[Jassy, Iaşi (węg. Jászvásár) – miasto w północno-wschodniej Rumunii (Mołdawia), nad rzeką]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b><a href="http://rumunia1.blog.interia.pl/">Jassy</a>, Iaşi</b> (węg. <i>Jászvásár</i>) – miasto w północno-wschodniej Rumunii (Mołdawia), nad rzeką <span class="new">Bahlui</span> (dorzecze Prutu); ośrodek administracyjny okręgu Jassy; 320 tys. mieszkańców (2002).</p>
<p>W czerwcu 1941 miał miejsce pogrom w Jassach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bukareszt ]]></title>
<link>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/03/11/bukareszt/</link>
<pubDate>Tue, 11 Mar 2008 10:38:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumuniazabytki</dc:creator>
<guid>http://rumuniazabytki.wordpress.com/2008/03/11/bukareszt/</guid>
<description><![CDATA[Bukareszt (rum. Bucureşti, cyg. Bukureshta, bułg. Букурещ) – stolica oraz centrum przemys]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://rumunia1.blox.pl/html"><b>Bukareszt</b> </a>(rum. <i>Bucureşti</i>, <span class="mw-redirect">cyg.</span> <i>Bukureshta</i>, bułg. <i>Букурещ</i>) – stolica oraz centrum przemysłowo-usługowe Rumunii. Leży w południowo-wschodniej części kraju (44°25'N 26°06'E), nad rzeką Dâmboviţą.</p>
<p>Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z roku 1459, status stolicy kraju Bukareszt uzyskał w 1862. Przez <span class="mw-redirect">XIX</span> i XX wiek przeszło wiele zmian i stało się centrum kulturalnym i medialnym Rumunii. Eklektyczna architektura, która stanowi mieszankę zabudowy historycznej, socrealistycznej oraz nowoczesnej odzwierciedla historię miasta. W okresie międzywojennym Bukareszt uzyskał przydomek <i>Małego Paryża</i> (<i>Micul Paris</i>). Duża część śródmieścia została zniszczona podczas działań wojennych, trzęsień ziemi oraz wprowadzania w życie programu systematyzującego Nicolae Ceauşescu. Obecnie miasto przeżywa rozwój ekonomiczny i gospodarczy.</p>
<p>Wg spisu ludności z roku 2007, Bukareszt liczy 1 930 390 mieszkańców w obrębie granic miasta. Około 2 mln mieszkańców mieszka w miejskiej aglomeracji. Pod względem ekonomicznym miasto oferuje potencjalnym inwestorom najwięcej w Rumunii. Jest również jednym z największych w Europie Południowej centrów przemysłowych i węzłów komunikacyjnych. Jako najważniejsze rumuńskie miasto, Bukareszt posiada również dużo uczelni wyższych.</p>
<p>Pod względem administracyjnym, miasto ma status wydzielonego z okręgu (<i>Municipiul Bucureşti</i>). Jest również siedzibą władz administracyjnych okręgu Ilfov. Samo dzieli się na sześć sektorów.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kuchnia Rumuńska]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/2008/03/03/kuchnia-rumunska/</link>
<pubDate>Mon, 03 Mar 2008 11:20:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/2008/03/03/kuchnia-rumunska/</guid>
<description><![CDATA[Kuchnia rumuńska zbliżona jest do śródziemnomorskiej, ale pozostaje pod silnym wpływem tureckim]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kuchnia rumuńska zbliżona jest do śródziemnomorskiej, ale pozostaje pod silnym wpływem tureckim, o czym świadczą nazwy niektórych potraw, choćby <i>ciorby </i>(tur. <i>çorba</i>). Zasiadając do posiłku, wypada powiedzieć <i>pofta buna </i>(smacznego), a wznosząc toast <i>noroc </i>(na zdrowie).</p>
<p>Rumuńskie <b>śniadanie </b>niewiele się różni od polskiego – jada się sery, wędliny, jajka, parówki, miód, dżem, a popija mlekiem, kakao lub kawą. Jedynym egzotycznym elementem jest pyszny solony jogurt pochodzący z Turcji.</p>
<p><b>Obiad </b>zaczyna się od <b>przystawek</b>, na które składają się paszteciki z cebulą, kapustą, dynią i owczym serem (bryndzą), jaja faszerowane oraz sałatki z bakłażana, ogórków, pomidorów, papryki itp. Pierwszym daniem jest <b>zupa </b>(<i>ciorba</i>), kulinarna pamiątka po tureckim panowaniu. W mięsno-warzywnym wywarze oprócz posiekanych warzyw pływają kawałki mięsa lub ryby. W osobnej miseczce podaje się kwaśną śmietanę. Można też zamówić <i>ciorbę </i>z ryżem lub makaronem, a nawet lanymi kluskami. Do rumuńskich specjałów należą <i>ciorba de perisoare</i> (ostra zupa z kawałkami mięsa i jarzynami), <i>ciorba de burta </i>(flaczki zabielane), <i>ghiveciu </i>(giuwecz, rodzaj gulaszu z jarzynami), <i>tocana</i> (gulasz z cebuli i mięsa), <i>ciorba de legume</i> (zupa jarzynowa gotowana zwykle na wywarze mięsnym). Na honorowym miejscu w restauracyjnym menu figuruje z reguły <b><i>ciorba de burta</i></b>, drugie miejsce zajmuje <b><i>ciorba de perişoare </i></b>z małymi pulpetami mięsnymi, przeważnie z wieprzowiny. Równie popularna jest <b><i>ciorba vacata </i></b>z kawałkami cielęciny.</p>
<p><b>Drugie danie </b>to głównie potrawy mięsne, zwykle przyrządzane ruszcie (<i>gratar</i>), choć zdarzają się też smażone i gotowane. W restauracjach i barach podaje się <i>mititei </i>lub <i>mici</i> (wymawiane "miczi" - pulpeciki z rusztu, formowane z mielonego mięsa w kształt krótkich kiełbasek, z dodatkiem ostrych przypraw i czosnku). Inne popularne dania to <i>muschi de vaca/porc/miel</i> (kotlet wołowy/cielęcy/jagnięcy), <i>piept de pui</i> (pierś kurczaka), <i>cabanos prajit </i>(kiełbasa smażona) i <i>cascaval pane</i> (panierowany smażony ser). Warto zapamiętać kilka rumuńskich słów określających sposób przyrządzania potraw: z rusztu (<i>la gratar</i>), smażony (<i>prajit</i>), gotowany (<i>fiert</i>), pieczony na rożnie (<i>la frigare</i>). Niemal wszystkie potrawy podaje się z ziemniakami (<i>cartofi</i>), frytkami (<i>cartofi prajiti</i>) lub ryżem (<i>orez</i>).</p>
<p>Raczej trudno jest wytropić w restauracjach tradycyjne przysmaki rumuńskiej kuchni, ale naprawdę warto poszukać ich i uraczyć się nadziewaną papryką (<i>ardei umpluti</i>), małymi gołąbkami z mięsa i ryżu, zawijanymi w liście kapusty albo winorośli (<i>sarmale</i>), czy panierowanym móżdżkiem z szynką (<i>creier pane cu sunca</i>). Mamaliga (<i>mamałyga</i>) to kasza kukurydziana w postaci kleiku, podawana w połączeniu z serem, mlekiem, śmietanką itp.</p>
<p>Jako dodatki do mięs jada się ziemniaki, najczęściej smażone na patelni, purée albo frytki. Można też zamówić ryż lub makaron oraz sławetną mamałygę (<i>mamaliga</i>) – papkę z kaszy kukurydzianej jadaną na ciepło z mlekiem, śmietaną, jajami i serem, na słodko lub słono. Nieodłącznym towarzyszem rumuńskiego obiadu jest chleb, przeważnie biały, niekiedy smarowany pasztetem z gęsi.</p>
<p>Duży wpływ włoskiej kuchni przejawia się w popularnych w Rumunii daniach z makaronu, wśród których króluje klasyczne spaghetti. Amatorzy pizzy nie będą mieli powodów do narzekań – pikantne placki serwują nie tylko niezliczone pizzerie, ale również niemal wszystkie restauracje.</p>
<p>Na <b>deser </b>jada się lody i przeróżne ciasta. Zakończeniem posiłku bywają też omlety (<i>omleta </i>lub <i>clatite</i>) z marmoladą, serem owczym lub serwatką, ryż na mleku, a wreszcie typowa turecka <i>baklava</i>, czyli ciasto francuskie lub strudlowe przekładane migdałami oraz orzechami i polewane gęstym syropem.</p>
<p>Ze słodkości najczęściej zamówić można <i>placinta</i> (półokrągłe ciasteczka), <i>prajituri cu brinza</i> (serowe ciasteczka), <i>clatite</i> (naleśniki) oraz <i>cozonac</i> (słodka bułka). Ciastka w cukierniach przeważnie są bardzo słodkie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rumunia]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/2008/02/18/rumunia/</link>
<pubDate>Mon, 18 Feb 2008 07:24:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/2008/02/18/rumunia/</guid>
<description><![CDATA[Powszechnie uważa się, że Rumunia leży na Półwyspie Bałkańskim, lecz ze ściśle geograficzn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Powszechnie uważa się, że<a href="http://rumuniawypoczynek.blox.pl/html"> Rumunia</a> leży na Półwyspie Bałkańskim, lecz ze ściśle geograficznego punktu widzenia jest to mniemanie błędne. Północno-wschodnią granicę tego półwyspu wyznacza dolny bieg Dunaju, a terytorium państwa rumuńskiego obejmuje w większości ziemie na północ od tej rzeki. Na Półwyspie Bałkańskim leży tylko Dobrudża (Dobrogea) - część Rumunii na prawym brzegu Dunaju. Rumunię można zatem zaliczyć do krajów bałkańskich wyłącznie pod względem historyczno-kulturowym.<br />
Zainteresowanie <a href="http://rumuniazabytki.wordpress.com">Rumunią </a>wśród polskich obieżyświatów wzrasta z roku na rok. To w dużej mierze zasługa szczęśliwców, którzy mieli okazję zawojować ten kraj, a po powrocie zarazić "rumuńskim bakcylem" innych. Gościnni ludzie, ciekawe obyczaje, zabytki (zamki, kościoły, drewniane budownictwo świeckie i sakralne), beztroskie lenistwo w nadmorskich kurortach, bujna przyroda delty Dunaju to zaledwie początek długiej listy atrakcji. Na osobną wzmiankę zasługują rumuńskie góry - aby dobrze je poznać, należałoby spędzić w nich co najmniej dziesięć kolejnych urlopów. Można tu uprawiać turystykę na każdym poziomie - od kilkunastodniowych mozolnych trekkingów po łatwe, jednodniowe wycieczki. Opinia wszystkich, którzy odwiedzili góry Rumunii, jest jednoznaczna - to jedno z ostatnich miejsc w Europie, gdzie człowiek czuje się naprawdę swobodnie, gdzie szlaki nie przypominają ulic zatłoczonych miast, gdzie wciąż spotyka się dzikie zwierzęta, wielkie stada owiec i koni. W dodatku bez obaw można biwakować na dziko. Wakacje w Rumunii to wakacje udane. Wystarczy tylko trochę się do nich przygotować.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kiedy jechac?]]></title>
<link>http://rumunia1.wordpress.com/2008/02/18/kiedy-jechac/</link>
<pubDate>Mon, 18 Feb 2008 07:23:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>rumunia1</dc:creator>
<guid>http://rumunia1.wordpress.com/2008/02/18/kiedy-jechac/</guid>
<description><![CDATA[Turyści zainteresowani wyłącznie kulturą i zabytkami mogą wybrać się do Rumunii właściwie o]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Turyści zainteresowani wyłącznie kulturą i zabytkami mogą wybrać się do Rumunii właściwie o każdej porze roku. Warto jednak pamiętać, że zimą wysokogórskie drogi bywają zamykane z powodu obfitych opadów śniegu i dotarcie do niektórych miejsc może być utrudnione. Poza tym w zimie nieczynne są niektóre skanseny i jaskinie. Najlepszym okresem na zwiedzanie jest koniec września i październik, kiedy drzewa mienią się wspaniałymi barwami jesieni. W połączeniu z pięknymi zabytkami pobyt w Rumunii o tej porze roku to niezapomniane przeżycie.<br />
Najlepsze warunki dla amatorów górskich wycieczek panują od maja do września, chyba że preferują oni wędrowanie w śniegu. Rumuńskie Karpaty dają wręcz nieograniczone możliwości - nie wszystkie szlaki są wprawdzie oznaczone w terenie, ale mając dobre mapy, łatwo sobie z tym poradzić.<br />
Dla turystów lubiących złociste wybrzeże i ciepłe morze najlepsze miesiące na wypoczynek to czerwiec i wrzesień, kiedy plaże są mniej zatłoczone, a ceny niższe w porównaniu ze szczytem sezonu.<br />
Sporty zimowe można uprawiać od grudnia do kwietnia. Liczne kurorty i ośrodki zapewniają zadbane trasy narciarskie z wyciągami i kolejkami linowymi. Pomyślano zarówno o początkujących, jak i zaawansowanych miłośnikach nart oraz snowboardu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Maryja tu, Maryja tam]]></title>
<link>http://hardkor.wordpress.com/2008/01/15/numa-ryja/</link>
<pubDate>Tue, 15 Jan 2008 11:11:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek Łysakowski</dc:creator>
<guid>http://hardkor.wordpress.com/2008/01/15/numa-ryja/</guid>
<description><![CDATA[Pamięta ktoś jeszcze przebój sprzed kilku lat &#8220;Dragostea din tei&#8221;, znany z najbardzie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Pamięta ktoś jeszcze przebój sprzed kilku lat "Dragostea din tei", znany z najbardziej chyba gejowskiego teledysku wszech czasów (niech się schowa <a href="http://youtube.com/watch?v=viCfDHye8iM">YMCA</a>, nawet w <a href="http://hardkor.wordpress.com/2007/06/02/nowa-ymca/">wersji z Teletubisiami</a>):</p>
<p><code><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/sS5SLlW72xI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/sS5SLlW72xI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></code></p>
<p align="center">&#160;</p>
<p>Trudno ukryć, że choć pieśń napisali i jako pierwsi wykonali artyści z Mołdawii (a <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Gary_Brolsma">rozpromowali, jak zwykle, Amerykanie</a>), to dopiero Polacy nadali jej prawdziwie artystyczny wymiar. To w końcu nad Wisłą powstała pierwsza operowa (tudzież również <a href="http://youtube.com/watch?v=O7mouT0dGUg">barokowa</a>) wersja nieśmiertelnego "Numa numa":</p>
<p><code><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/MZ3lXZT7PFY'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/MZ3lXZT7PFY&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></code></p>
<p align="center">&#160;</p>
<p>Także naszym rodakom zawdzięcza O-Zone pierwszy <b>chrześcijański cover</b> swego szlagieru, który podbija właśnie listę przebojów na <a href="http://wykop.pl">Wykopie</a>:</p>
<p><code><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Li0WNsDW06k'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Li0WNsDW06k&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></code></p>
<p align="center">&#160;</p>
<p>Ech, czekam teraz na pielgrzymkową wersję "Sympathy For The Devil" Stonesów.</p>
<p align="center">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Varşovia / Warszawa / Warsaw]]></title>
<link>http://andreineculau.wordpress.com/2008/01/07/varsovia-warszawa-warsaw/</link>
<pubDate>Mon, 07 Jan 2008 15:24:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Andrei Neculau</dc:creator>
<guid>http://andreineculau.wordpress.com/2008/01/07/varsovia-warszawa-warsaw/</guid>
<description><![CDATA[The Romanian Institute of Culture began a beautiful campaign in Warszawa (Warsaw), showing Polish co]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>The Romanian Institute of Culture began a beautiful campaign in Warszawa (Warsaw), showing Polish corner-stones and their words about Romania and its people. This "Lost words of admiration" campaign is said to be a pilot-project which can be later put into action in Kraków, Poznań, Gdansk.</p>
<p>Between December 28 and January 18, the main bus lines in Warszawa will have the following quotes on posters outside the busses.</p>
<blockquote><p><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Pope_John_Paul_II">Pope John Paul II</a>: Romania is the garden of the Holy Mother Mary<br />
<img src="http://www.cotidianul.ro/fileadmin/2008/Ianuarie/07-01-08/03_3.jpg" height="236" width="250" /></p>
<p>Marshal <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Pi%C5%82sudski">Józef Piłsudski</a>: The Polish-Romanian alliance must last<br />
<img src="http://www.cotidianul.ro/fileadmin/2008/Ianuarie/07-01-08/03_4.jpg" height="236" width="250" /></p>
<p>Poet <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Julian_Tuwim">Julian Tuwim</a>: If it comes down to alliances, lets have them with the Romanians<br />
<img src="http://www.cotidianul.ro/fileadmin/2008/Ianuarie/07-01-08/03_1.jpg" height="236" width="250" /></p>
<p>Poet Kazimiera Illakowiczówna: The Romanian nation has been for us like a brother<br />
<img src="http://www.cotidianul.ro/fileadmin/2008/Ianuarie/07-01-08/03_2.jpg" height="236" width="250" /></p></blockquote>
<p>Via Cătă - <a href="http://www.cotidianul.ro/index.php?id=16789&#38;art=40995&#38;cHash=2000433caf">Romanian newspaper article in Cotidianul</a></p>
<p>* In Polish <a href="http://www.icr.ro/schimba_limba.php?id=1&#38;referer=%2Ffiliale%2Fevenimente_a.php%3Fcod%3D517%26cod_filiala%3D29">here</a> or Romanian <a href="http://www.icr.ro/schimba_limba.php?id=0&#38;referer=%2Ffiliale%2Fevenimente_a.php%3Fcod%3D517%26cod_filiala%3D29">here</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czerwone figi]]></title>
<link>http://hardkor.wordpress.com/2007/12/07/czerwone-figi/</link>
<pubDate>Fri, 07 Dec 2007 00:33:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek Łysakowski</dc:creator>
<guid>http://hardkor.wordpress.com/2007/12/07/czerwone-figi/</guid>
<description><![CDATA[Małe jest piękne, to wiemy. A co z dużym?

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Małe jest piękne, to wiemy. A co z dużym?</p>
<p><code>[dailymotion id=57FLPFWzqRq0A43s8]</code></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni]]></title>
<link>http://brocha.wordpress.com/2007/11/11/4-miesiace-3-tygodnie-i-2-dni/</link>
<pubDate>Sun, 11 Nov 2007 13:44:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>brocha</dc:creator>
<guid>http://brocha.wordpress.com/2007/11/11/4-miesiace-3-tygodnie-i-2-dni/</guid>
<description><![CDATA[Obejrzeliśmy z żoną wstrząsający i doskonały rumuński  (to chyba pierwszy rumuński film jaki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Obejrzeliśmy z żoną wstrząsający i doskonały rumuński  (to chyba pierwszy rumuński film jaki widziałem)film: <em><a href="http://www.gutekfilm.pl/4miesiace/">4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni</a></em> - pokazano go w Polsce tylko dlatego zapewne, że w tym roku zdobył <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82ota_Palma">Złotą Palmę</a> na festiwalu w Cannes.</p>
<blockquote>
<p align="justify">Schyłkowe lata komunizmu w Rumunii. Ponurzy ludzie, nieoświetlone, opustoszałe, zimowe ulice, szarość i wszechobecna brzydota. Nic, co dawałoby choć odrobinę nadziei na zmianę, na lepsze, kolorowe, bardziej radosne życie. W takich realiach żyją i studiują przyjaciółki Otilia i Găbiţă, dla których, mimo wszystko, życie ma jeszcze posmak przygody i oczekiwania na spełnienie marzeń. Do czasu jednak, kiedy Găbiţă dowiaduje się, że jest w ciąży. Boi się zostać samotną matką, obawia się reakcji rodziców i otoczenia, nie chce rzucić studiów. Aborcja byłaby jakimś wyjściem z sytuacji, jest jednak nielegalna; poddanie się zabiegowi to już nie tylko dylemat moralny, ale również swoiste „droczenie się” z władzą, totalitaryzmem. Otylia pomaga swojej przyjaciółce w załatwieniu wszystkich formalności, rezerwuje pokoik w tanim hotelu, umawia spotkanie z tajemniczym Panem Bebe, podtrzymuje na duchu i wspiera. Obie dziewczyny razem przechodzą przez doświadczenie, po którym nic już nie będzie takie samo.  Mungiu cofnął się w lata 80. poprzedniego wieku, do Rumunii pod rządami Ceaucescu. Opowiedział o studentce, która postanowiła poddać się aborcji, w tamtych latach w Rumunii nielegalnej. I o drugiej dziewczynie - przyjaciółce pomagającej jej zaaranżować spotkanie z lekarzem i zabieg. Mungiu pokazał upokorzenia dwóch kobiet, ale w tle jest też totalitaryzm i tamten czas - smutnych, szarych ludzi na ulicy, ordynarnych recepcjonistek w hotelu, strachu, ingerencji państwa w prywatne życie obywateli. Znakomity obraz. Prosty i wstrząsający.</p>
<p align="right">Barbara Hollender, „Rzeczpospolita”</p>
</blockquote>
<p align="justify">Zastanawiałem się dlaczego taki film nie powstał w Polsce - w końcu u nas temat aborcji - jest dyżurnym tematem nie mających pomysłów na swoją karierę polityków, który porywa zawsze bandę dewocyjnych oszołomów i kler (ostatni raz w tym roku - dzięki temu pozbyliśmy się szczęśliwie z parlamentu Marka Jurka, Artura Zawiszę i paru innych dewotów). Wydawałoby się, że prosto było by skręcić jakąś fabułkę na ten temat w Polsce, która odniosłaby sukces. A tu ani polskiego filmu, ani udanej frekwencji w kinach na rumuńskim flimie. Dlaczego? Może dlatego, że to jest prosty w środkach wyrazu, brutalny film, nie oderwany od rzeczywistości. Tzn. nie pojawiają się w nim żadne mistyczne obrazy które tak kocha nasze kino (np. totalnie spieprzony w ten sposób komornik Feliksa Falka - póki komornik (Chyra) nie zaczął mieć różnych widzeń i objawień, był to całkiem niezły film), bohaterki nie odkrywają nagle jakiegoś elementu nadprzyrodzonego w tym co zrobiły, tylko smutno, zimną rzeczywistość  upokarzającej sytuacji w której się znalazły.  Nie mogło być inaczej w Rumunii w której przez 23 lata czasu obowiązywania zakazu aborcji dla kobiet poniżej 40 roku życia urodziło się przeszło 2.000.000 niechcianych dzieci, umarło najmniej 10.000 kobiet, ofiar przeprowadzanych potajemnie aborcji (ciekawe jak ta statystyka wygląda obecnie w Polsce? W końcu mamy obecnie bardziej restrykcyjną ustawę aborcyjną, która na pewno nie jest żadnym kompromisem, niż Rumuni 20 lat temu).  Film Cristian Mungiu nie jest głosem pochwalającym aborcję, ale jest totalną krytyką państwa wścibiającego nos w każdy przejaw prywatnego życia swoich obywateli.</p>
<p class="poweredbyperformancing">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ion Zupcu]]></title>
<link>http://bwworld.wordpress.com/2007/10/23/ion-zupcu/</link>
<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 05:24:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>eD</dc:creator>
<guid>http://bwworld.wordpress.com/2007/10/23/ion-zupcu/</guid>
<description><![CDATA[ 
Ion Zupcu
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"> <img src="http://i180.photobucket.com/albums/x168/emwu2007/BW%20World/zupcu.jpg" align="middle" height="395" width="400" /></p>
<p align="center"><a href="http://www.ionzupcu.ro/"><strong>Ion Zupcu</strong></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Węgry czy Rumunia?]]></title>
<link>http://bik3.wordpress.com/2007/10/09/wegry-czy-rumunia/</link>
<pubDate>Tue, 09 Oct 2007 22:29:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>bik3r</dc:creator>
<guid>http://bik3.wordpress.com/2007/10/09/wegry-czy-rumunia/</guid>
<description><![CDATA[Co prawda nie siedzę dniem i nocą i nie zmóżdżam się nad komplikacjami naszej wyprawy na Węgr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co prawda nie siedzę dniem i nocą i nie zmóżdżam się nad komplikacjami naszej wyprawy na Węgry w przyszłym roku, ale często o tej wyprawie sobie myślę. Będzie to w zasadzie pierwsza w moim życiu fachowa wyprawa, zaplanowana od początku do końca jako wyprawa rowerowa, a nie wakacje z rowerem.</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p><a href="http://www.wyprawy.boo.pl/index.php?id=wegry2007" title="Wyprawa na Węgry 2007" target="_blank">Znalazłem ciekawe info</a>, które tutaj zacytuję, bo mnie dodatkowo zachęciło do spędzenia większości czasu właśnie na Węgrzech (trochę mam opory, żeby jechać tylko i wyłącznie na Węgry, ale moja dziewczyna się uparła, że chce tam właśnie i koniec, plus tupnięcie nóżką).</p>
<blockquote><p>Pod koniec czerwca wyjechałem do pracy na farmę owoców miękkich w Anglii. Miałem z powodów finansowych odpuścić sobie w tym roku wyprawę rowerową. Przedsięwzięcie zarobku okazało się jednak totalnym niewypałem i już po miesiącu wróciłem do Polski.. Pojawiła się szansa na krótką wycieczkę o bardzo ograniczonym budżecie. W tej sytuacji Węgry były oczywistym wyborem: są blisko, jest tam tanio, mają świetną infrastrukturę turystyczną, wysoką kulturę kierowców oraz szybki asfalt. Ponadto oczywiście piękne krajobrazy, wspaniałe zabytki, ciekawą kuchnię czy oryginalny język. Między Polską a Węgrami natomiast Słowacja, której też należy się zainteresowanie</p></blockquote>
<p>Z drugiej strony kusi mnie coraz mocniej Rumunia. <a href="http://www.rower.com/archiwum.php?art=3239" title="Wycieczka rowerowa" target="_blank">Kolesie</a> piszą tak:</p>
<blockquote><p>Dlaczego wybraliśmy Rumunię? Główne powody są dwa. Po pierwsze większość terenów Rumunii jest krajem jeszcze nie odkrytym i nie zagospodarowanym dla turystów. Regiony są te więc niezywkłe – takie jak 50 czy 100 lat temu. Jazda przez takie tereny jest dla nas czymś zupełnie innym, innym niż to co możemy spotkać w Polsce czy w krajach europy zachodniej.</p></blockquote>
<p>A mnie właśnie pociągają takie niezamieszkałe a przede wszystkim niezabudowane i nie zniszczone dziewicze tereny, których najwięcej się ostało w Europie wschodniej (50 lat komuny wyrządziło wiele szkód, również ekologicznych, ale to co z przyrodą robi zachód przechodzi ludzkie pojęcie).</p>
<p>W całym tym oczekiwaniu na przyszłe wakacje jest to, że 3 tygodnie to w sumie sporo czasu i sporo można zwiedzić. A jednocześnie i tak wiem, że będzie za krótko. Cały czas głowę zaprząta mi ta myśl, że w końcu trzeba będzie wrócić.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W Rumunii odkryli rzymską świątynię]]></title>
<link>http://archeowiesci.wordpress.com/2007/08/27/w-rumunii-odkryli-rzymska-swiatynie/</link>
<pubDate>Mon, 27 Aug 2007 10:03:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Wojciech Pastuszka</dc:creator>
<guid>http://archeowiesci.wordpress.com/2007/08/27/w-rumunii-odkryli-rzymska-swiatynie/</guid>
<description><![CDATA[Świątynię poświęconą trójcy kapitolińskiej - Jowiszowi, Junonie i Minerwie - odkopali rumuń]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Świątynię poświęconą trójcy kapitolińskiej - Jowiszowi, Junonie i Minerwie - odkopali rumuńscy archeolodzy w miejscu, gdzie była niegdyś stolica rzymskiej prowincji Dacja Sarmizegetusa.<br><br />
<br><br />
Była to jedna z najważniejszych świątyn w rzymskiej Dacji. Przybytki poświęcone trójcy kapitolińskiej Rzymianie budowali w każdym mieście swego imperium. Wzorcem dla nich była świątynia na Kapitolu w Rzymie (<a href="http://www.maquettes-historiques.net/R116X.jpg">makieta</a>). Świątynia w Sarmizegetusie powstała w połowie II wieku n.e. Dzień jej poświęcenia (23 maja) był jednym z największych świąt w rzymskiej Dacji.<br><br />
<br><br />
Na razie archeolodzy odsłonili tylko jeden fragment budowli, ale zamierzają kontynuować prace w przyszłych latach.<br><br />
<br><br />
Rzymska Sarmizegetusa (pełna nazwa Colonia Ulpia Traiana Augusta Dacica Sarmizegetusa) została zbudowana 40 kilometrów od miasta o tej samej nazwie, które było stolicą królestwa Daków podbitego przez cesarza Trajana w pierwszych latach II wieku n.e.<br><br />
<br><br />
Na podstawie <a href="http://news.xinhuanet.com/english/2007-08/24/content_6593962.htm">Xinhuanet</a>. Polecam <a href="http://cimec.ro/Arheologie/UlpiaTraiana/album/index.html">galerię zdjęć z rzymskiej Sarmizegetusy</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bună seara]]></title>
<link>http://jelen.wordpress.com/2007/08/02/buna-seara/</link>
<pubDate>Thu, 02 Aug 2007 20:19:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>jeleń</dc:creator>
<guid>http://jelen.wordpress.com/2007/08/02/buna-seara/</guid>
<description><![CDATA[   Jacy są Rumuni? Z pewnością milsi od Słowaków, którzy (czego nie da się nie zauważyć) Po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>   Jacy są Rumuni? Z pewnością milsi od Słowaków, którzy (czego nie da się nie zauważyć) Polaków raczej nie lubią. Uprzejmi, uśmiechnięci, gotowi pomóc. Ba, niektórzy nawet nie oczekują na podziękowanie...<br />
To spodobało mi się jako pierwsze.<br />
A potem co?<br />
<!--more-->Drugiego dnia (co prawda bylibyśmy już pierwszego ale jakąś godzinę po przekroczeniu granicy państwa mieliśmy małą stłuczkę w Oradei co pokrzyżowało nieco plany zmuszając nas tym samym do zatrzymania się w mieście- Rumuni po mieście jeżdżą jak wariaci.) pojechaliśmy w stronę miasta Cluj-Napoca(Kluż-Napoka), kilku innych, ciągle w stronę miasta Sigişoara(Sigiszoara)... No właśnie co jeszcze mi się spodobało? Może te pola po obydwu stronach ulicy, może te stada krów pasące się, dosyć często, niemal przy samej drodze... A może jeszcze i to, że jest tam raczej więcej małych wiosek (w których często nie ma nic prócz samych domów) niż dużych miast. I te furmanki których w Rumunii jest pełno. No i ci ludzie...<br />
Tylko Cyganie się nie spodobali.</p>
<p>Sigişoara też ładne miasto. Mieliśmy pecha i pokoju nie znaleźliśmy. Powód? Trafiliśmy na festiwal. Na szczęście udało nam się znaleźć miejsce w hotelu BinderBubi. Choć i tu były problemy- większość pokoi była zajęta z powodu urządzanego tam ślubu.<br />
Wychodzę z założenia, że jeżeli UNESCO coś wpisze na swoją listę to jest to raczej warte obejrzenia. Nie myliłam się, przynajmniej tym razem. Sigişoara jest naprawdę ładnym miastem.</p>
<p>Poniżej: Pewna uliczka... Jak na festiwal była pusta. ;)</p>
<p><a href="http://img54.imageshack.us/my.php?image=1003045zt7.jpg" target="_blank"><img src="http://img54.imageshack.us/img54/7392/1003045zt7.th.jpg" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" border="0" /></a><br />
A tak ogólnie...<br />
-Co Rumuni i Polacy mają wspólnego(moim zdaniem)?<br />
Chyba zamiłowanie do budowania kościołów. Ba i tu i tu jest ich raczej sporo. Zastanawia mnie tylko jedno... "Zwykłe" krzyże na kościołach, choć w przewodniku pisze, że około 85% Rumunów deklaruje się jako prawosławni...<br />
Tak czy siak widok ich kościołów jakoś lepiej znosiłam.<br />
-Rumuni mają drogi... Lepsze. I to za mało powiedziane. Brak kolein itp.- nie to co w Polsce...<br />
Co prawda tyczy się to tylko głównych dróg, inne to zwykle piaszczyste drogi bardziej pod wóz niźli samochód.<br />
-Rumunki też całkiem ładne. ;)<br />
-Temperaturę jakoś znosiłam choć w godzinach popołudniowych wynosiła "zaledwie" około 37 stopni.<br />
Żałuję tylko, że nie założyłam się z rodzicami, że prawdziwy Rumun niemal nie różni się od Polaka. (Bo ci co handlują w Polsce to rumuńscy Cyganie a nie Rumuni). I o to, że Polak w Rumunii to rzadki widok.</p>
<p>Szkoda tylko, że... Tak krótko, bo zaledwie cztery dni. W tym jeden praktycznie zmarnowany, a większość i tak spędzona w drodze. Tylko jeden przeznaczony na zwiedzanie miasta. Jak dla mnie- za krótko.<br />
Cóż, po przekraczaniu granicy (w stronę Węgier) czułam żal. I, w zasadzie, niechęć do Polski. Jednak tam podobało mi się bardziej. I coś sobie obiecałam- Kiedyś pojadę tam z powrotem.</p>
<p>Do przeczytania.<!--more--></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sto lat za Rumunami?]]></title>
<link>http://hardkor.wordpress.com/2007/06/07/sto-lat-za-rumunami/</link>
<pubDate>Thu, 07 Jun 2007 16:16:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomek Łysakowski</dc:creator>
<guid>http://hardkor.wordpress.com/2007/06/07/sto-lat-za-rumunami/</guid>
<description><![CDATA[Ciekawa (w kontekście wczorajszej notki) reklama z mało Polakom znanej Rumunii, pokazująca, jakim]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawa (w kontekście <a href="http://hardkor.wordpress.com/2007/06/06/bunt-wiejskiej-nauczycielki/">wczorajszej notki</a>) reklama z mało Polakom znanej Rumunii, pokazująca, jakim szacunkiem cieszy się dziś duchowieństwo w ojczyźnie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Vlad_%C5%A2epe%C5%9F">Vlada Palownika</a>:</p>
<p><code><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/w-z6JkNk0kY'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/w-z6JkNk0kY&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></code></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
