<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>rejs &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/rejs/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "rejs"</description>
	<pubDate>Sun, 07 Sep 2008 20:09:48 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[problemy bezpieczeństwa i higieny w Tradycji walk pokoleń bojowników na Naszej Klatce]]></title>
<link>http://pismoczki.wordpress.com/?p=934</link>
<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 12:24:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>Pajacyk</dc:creator>
<guid>http://pismoczki.wordpress.com/?p=934</guid>
<description><![CDATA[– Tego jeszcze w dziejach Naszej Klatki nie było żeby Dziadek targnął się w dramatycznych oko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>– <em>Tego jeszcze w</em> <strong>dziejach Naszej Klatki</strong> <em>nie było żeby</em> <strong>Dziadek</strong> <em>targnął się <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1798615,11,1,1,item.html">w dramatycznych okolicznościach</a> na życie</em>!<br />
– a co się stało?<br />
– przez tę <strong>zafajdaną i obsraną</strong> Klatkę niesprzątaną od Lat nasz Dziadek poślizgnął się i <em>rozpękł</em> sobie Szczękę która mu wcześniej wypadła gdyż nie stać nas na klej… to skandal w jakich warunkach przychodzi mu dokonywać reszty żywota w całości poświęconego na walkę z reakcyjnym podziemiem w ramach uczciwej pracy w Resorcie dla dobra… i teraz jeść nie może niczego! to ska… ani <strong>pić</strong>! to…<br />
– a kto to tak obsrał?<br />
– nie poruszajmy <strong>Tematów Zastępczych</strong>! to ska…<br />
– i nasz Dziadek <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,46550348,126124743,5394929,0,forum.html"><em><strong>ma tytuł profesora</strong></em></a>…<br />
– właśnie. to ska…</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rejs]]></title>
<link>http://qendi.wordpress.com/?p=112</link>
<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 11:18:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qendi</dc:creator>
<guid>http://qendi.wordpress.com/?p=112</guid>
<description><![CDATA[Zamieszanie z tym rejsem niemiłosierne, ale jest wesoło. W każdym razie płyniemy. Słowem wyjaś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zamieszanie z tym rejsem niemiłosierne, ale jest wesoło. W każdym razie płyniemy. Słowem wyjaśnienia cytaty z maila kapitana do armatora<!--more--></p>
<blockquote><p>W związku z niejasnym stanowiskiem firmy Agencja Żeglarska Skaut w sprawie realizacji Umowy Czarterowej nr 09/2008 zawartej w dniu<br />
10.12.2007 i dotyczącej czarteru jachtu s/y Orzeł w dniach 20.07-09.08.2008, proszę o odpowiedzi na następujące pytania:<br />
1) Czy jacht będący przedmiotem umowy czarterowej jest sprawny lub będzie sprawny w dniu rozpoczęcia terminu czarteru?<br />
2) Czy port przekazania jachtu jest zgodny z paragrafem 2 umowy czarterowej?<br />
3)Jeśli Armator zamierza zgodnie z paragrafem 3 Ogólnych Warunków Czarteru (OWC) zmienić port przekazania jachtu, to czy miejsce przekazania zostało już określone?</p>
<p>(...)</p>
<p>2) Jeśli portem przekazania jachtu ma być La Coruna, proponuję, by armator zapewnił transport załogi nie z portu Belfast, a:<br />
- 9 osób z Polski w dniu 19.07.08, z lotniska w Poznaniu (1305 --&#62; 1430, Ryanair), przez Liverpool i dalej do Santiago de Compostela (1830 --&#62; 2145, Ryanair). Ze względu na brak połączeń komunikacją publiczną miastem La Coruna o tak późnej porze, Armator winien zapewnić transport z lotniska do miejsca postoju jachtu lub hotel w miejscowości Santiago de Compostela w nocy z 19/20.07.08 o standardzie hostelu.<br />
- 1 osoba z miasta Dublin w Irlandii do Santiago de Compostela,<br />
3) Ze względu na odległość dzielącą porty La Coruna (Hiszpania) i Bergen (Norwegia), to jest około 1400Mm, uważam przeprowadzenie rejsu w terminie trwania umowy czarterowej za obarczone dużym ryzykiem. Trasa rejsu wiedzie przez rozległe rejony Atlantyku, ruchliwe podejście Kanału Angielskiego, wody Północnego Atlantyku oraz północnej części Morza Północnego. Obszar ten znany jest ze zmiennych warunków meteorologicznych, często spowalniających lub uniemożliwiających żeglugę, również w miesiącach letnich. W znaczący sposób uległby zmianie charakter rejsu. Z turystycznego stałby się czysto awaryjnym przeprowadzeniem jachtu, charakteryzującym żeglugę zawodową, wykonywaną za odpłatnością. Informuję również, że w przypadku takiej zmiany, część załogi wyrażającej dotychczas swoją chęć uczestniczenia w rejsie, zrezygnuje z udziału. Powoduje to wówczas konieczność ponownego określenia warunków finansowych umowy czarterowej. Zmniejszenie załogi jachtu bez wcześniejszego przygotowania uważam również za odstępstwo od zwykłej praktyki morskiej. Żegluga taka może skutkować pogorszeniem bezpieczeństwa załogi i jachtu.<br />
4) Ze względu na podane powyżej informacje, proponuje zmienić trasę rejsu na: La Coruna (Hiszpania)- Oban (Szkocja). Dzięki temu mógłby zostać zachowany turystyczny charakter rejsu. Port Oban, dzięki bardzo dobremu skomunikowaniu z lotniskami w Glasgow Prastwick i w Edynburgu, umożliwia łatwą wymianę załogi. Podróż załogi zmieniającej i przekazanie jachtu mogło by się odbyć w sobotę 09.08.08, zaś powrót załogi mógłby się dobyć z Glasgow do Wrocławia w niedzielę 10.08.08. Wymagana byłaby rezerwacja hostelu w Glasgow w nocy z soboty na niedzielę. Koszty hostelu pokryłaby załoga.</p></blockquote>
<p>Nieźle nie ?? Grunt, że w dalszym ciągu płyniemy :D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rejs Biotechnologa - wstęp]]></title>
<link>http://k4nia.wordpress.com/?p=536</link>
<pubDate>Wed, 07 May 2008 14:15:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>k4nia</dc:creator>
<guid>http://k4nia.wordpress.com/?p=536</guid>
<description><![CDATA[Jak dostanę więcej zdjęć to zrobię jakiś krótki opis, bo naprawdę było fajnie i było ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak dostanę więcej zdjęć to zrobię jakiś krótki opis, bo naprawdę było fajnie i było "Hej Śląsk" i "We Come One" na zakończenie i był zioooom Tadek (nie ma go na zdjęciach w kaszkiecie!!! - dramat) i w ogóle woda, barka, liny, muza hare hare muza muza.</p>
<p><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2008/05/rejs-biotechnologa.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-537" src="http://k4nia.wordpress.com/files/2008/05/rejs-biotechnologa.jpg" alt="" width="405" height="920" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odra]]></title>
<link>http://wrocounty.wordpress.com/2007/09/12/odra/</link>
<pubDate>Wed, 12 Sep 2007 10:15:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Virgo Erns</dc:creator>
<guid>http://wrocounty.wordpress.com/2007/09/12/odra/</guid>
<description><![CDATA[Najpierw tytułem sprostowania do poprzedniego wpisu: plac budowy nie jest zagospodarowany przez Ska]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Wroc%C5%82aw_-_Most_Grunwaldzki_oraz_Most_Pokoju.jpg"><img src="http://wrocounty.wordpress.com/files/2007/09/odra_mpokoju_mgrunw.jpg" alt="Odra we Wrocławiu, widok na Most Pokoju i Grunwaldzki." align="left" height="150" width="200" /></a>Najpierw tytułem sprostowania do <a href="http://wrocounty.wordpress.com/2007/09/11/od-poczatku/">poprzedniego wpisu</a>: plac budowy nie jest zagospodarowany przez Skanskę, a przez Wrobud (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem nazwę), zaś ten budynek, który nazwałem parkingiem jest raczej biurowcem. Nie wiem czy w całym są już biura, ale na parterze znajdują się saloniki różnych firm. Tyle, jeśli chodzi o moją wczorajszą notkę.</p>
<p>Źródło Odry znajduje się w Górach Odrzańskich, będących całkowicie na terenie Czech. Większość rzeki przechodzi jednak przez teren Polski, w tym przez Wrocław. Niegdyś była ona ważną i cenioną wodną drogą komunikacyjną i transportową. Niedaleko ode mnie znajduje się jeden z dwóch działających dziś portów, Port Popowice. Poza tym można udać się w rejs małymi statkami rzecznymi. Odra to również naturalna granica polsko-niemiecka, na którą Niemcy przez długi czas nie chcieli się zgodzić.<!--more--></p>
<p>Jednak to wszystko można wyczytać na <a href="http://pl.wikipedia.org">Wikipedii</a>. Do Odry można ładnie i ciekawie przejść się, nieco (niestety, jedynie nieco) uciekając od zgiełku i spalin samochodowych. Krótki spacer w słoneczny, wakacyjny dzień (jakże ich brakuje!), kiedy to Wrocław jest najspokojniejszy można rozpocząć od Placu Dominikańskiego, kierując się w stronę <em>Parku Gejów</em>. Ktoś mi kiedyś tłumaczył skąd taka nazwa, lecz niestety tej historyjki nie pamiętam. W samym parku znajduje się kilka pomników (m.in. Słowackiego), nieco obok zaś muzeum i Panorama Racławicka, będąca, obok zwiedzania Rynku i Katedry, obowiązkowym punktem wszystkich wycieczek do Wrocławia. Jeśli chcieć by włączyć Panoramę i wspomniane muzeum w plan spaceru może się on niebezpiecznie wydłużyć.</p>
<p>W końcu dochodzimy do Odry, drugiej pod względem wielkości rzeki w Polsce. Stoimy na moście i spoglądamy w zieloną otchłań, wyobrażając sobie przy tym jak daleko mógłby człowieka porwać wewnętrzny wir wodny, zanim ten by utonął. Woda jest dosłownie zielona, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że zanim wypełniłaby nam płuca, wpierw wprawiłaby w ruch koło mutacji i ewolucji, wytwarzając płetwy i skrzela. Cały brud Wrocławia najlepiej widać właśnie w kolorze rzeki. Tak jak oczy są zwierciadłem duszy, tak ona odbija to wszystko, co we Wrocławiu najgorsze.</p>
<p>Wiem, że nie powinienem źle pisać o swoim mieście, w końcu <em>co to za ptak, który własne gniazdo kala</em>, ale nie mogę znieść myśli, że człowiek potrafi doprowadzić wodę do takiej ruiny, kolokwialnie się wyrażając. Dziś w Odrze pływa cały Wrocław - wszystkie jego odpadki, ścieki i brudy. Pratchettowska Ankh jest jedynie przerysowanym obrazem naszej rzeki.</p>
<p>Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że ta sytuacja na pewno się nie poprawi, a wręcz będzie się coraz bardziej pogarszać. Wrocław jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się polskich miast i do tego właśnie dąży. Być może inwestycje w najnowocześniejsze technologie przyniosłyby jakiś skutek, ale nie da się z dnia na dzień zlikwidować smogu, zasilanego bez ustanku przez tysiące, a może i setki tysięcy samochodów, przez kilka elektrowni znacznie starszych ode mnie, również przez każdego z mieszkańców z osobna.</p>
<p>Wiem, że ja czegoś takiego nie dożyję, ale chciałbym, po prostu marzy mi się, żeby moje dzieci, albo wnuki mogły pić wodę bezpośrednio z kranów, nie obawiając się tego, że nabawią się jakiegoś, za przeproszeniem, syfu. Chciałbym, żeby mogły oddychać powietrzem nieskażonym, bo wiem jak człowiekowi niedobrze się robi od spalin, kiedy przez ponad 40 minut jedzie telepiącym się, nieszczelnym tramwajem przez sam środek środka centrum.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
