<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>refleksja &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/refleksja/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "refleksja"</description>
	<pubDate>Sun, 27 Jul 2008 01:13:54 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Refleksyjnie :)]]></title>
<link>http://drevnialdinho.wordpress.com/?p=120</link>
<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 23:30:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>drevniak</dc:creator>
<guid>http://drevnialdinho.wordpress.com/?p=120</guid>
<description><![CDATA[Po serii wpisów o tematyce stricte sportowej wypada zastosować małą odskocznie  co za dużo futb]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Po serii wpisów o tematyce stricte sportowej wypada zastosować małą odskocznie ;) co za dużo futbolu to nie zdrowo :D może w nie dalekiej przyszłości pokuszę się o małe streszczenie ćwierćwfinałów ;) ale teraz sport idzie w odstawkę :)</p>
<p>Każdy miewa w życiu okres w którym popełnia masę błędów i chciałby te błędy naprawić, chciałby cofnąć czas :) czasu cofnąć się nie da - nie wszystkie popełnione błędy da sie jakoś naprawić ;) trzeba żyć dalej i uczyć się na swych porażkach :) można też podjąć decyzję o zaczęciu 'wszystkiego na nowo' - swoista czysta karta - wiąże się to z częściowym lub całkowitym przekreśleniem przeszłości ;) taką dosyć poważną decyzję podjąłem kończąc gimnazjum czyli jako - nie ukrywajmy - szczeniak ;) powodów miałem wiele od spraw błahych jak chociażby zmiana stylu ubioru - do powodów znaczących takich jak że tak poetycko ujmę - 'sprawy sercowe' ;) z perspektywy czasu sądze że wybór był słuszny ;) gorzej z wykonaniem - przekreśliłem większość 'utartych' zachowań które uważałem za głupie i niedojrzałe ;) no i w tej selekcji trochę się pomyliłem ;) nie są to pomyłki które zaważyłby na mojej psychice ale jednak warto wspomnieć :) przekreśliłem między innymi polski hip hop - klasyfikując go jako muzykę od dresiarzy dla dresiarzy ;) powstałą lukę starałem się wypełnić nowo poznawanym gatunkiem muzyki jakim było dla mnie reggae :) i okres fascynacji tym stylem muzyki trwał u mnie dosyć długo bo prawie dwa lata ;) rastafarianizm wydawał mi się całkiem 'fajny' i nadal uważam że jest to ciekawa postawa życiowa ale gdy okres fascynacji minął można powiedzieć że 'przejrzałem na oczy' ;) dla niektórych wykonawców tejże muzyki i zarazem propagatorów rastafarianizmu - jest to postawa życiowa głównie uzasadniająca nie golenie zarostu i palenie trawki - ubóstwo i pomoc bliźnim jakoś im umknęły ;) nie zamierzam co prawda radykalnie usuwać wszystkich 'empetrójek' z muzyką reggae ale częstotliwość ich przesłuchiwania radykalnie się zmniejszyła ;) wróciłem więc do 'mocniejszych brzmień' ale postanowiłem nie tak dawno temu przesłuchać ten już nawet znienawidzony polski hip hop - i cóż odkryłem ? Może to jest muzyka od dresów ale niekoniecznie tylko dla dresów ;) teksty są zaskakująco dojrzałe (oczywiście mowa tu o starannie wyselekcjonowanym zbiorze piosenek z tego gatunku - 'elo elo jp na 100%' i temu podobne badziewie pomijam ;) ) można doszukać się dosyć sensownych prawd ;) więc czasem jednak warto dokonać małej retordacji aby nie zatracić małych szczegółów które mogą ubarwić naszą egzystencję ;) a teraz przedstawię część moich znalezisk niemalże archeologicznych ;)</p>
<p><strong>Trzeci Wymiar - Skamieniali</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/zCpT5val_z8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/zCpT5val_z8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Liber - Skarby</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/8Jy6LEfoKlE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/8Jy6LEfoKlE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>Trzeci Wymiar - Zapomnij o tym</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/8d63nVkQ2XA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/8d63nVkQ2XA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><strong>DKA - Jakby to było</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/liSGqNFdEyU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/liSGqNFdEyU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jeszcze Tylko Ostatnia Prosta ... ... ...]]></title>
<link>http://pankolorek.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 00:26:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>pankolorek</dc:creator>
<guid>http://pankolorek.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[ach
No i kolejny raz do późna siedzieć, myśleć, pisać, poprawiać, załamywać ręce. Normalka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>ach</p>
<p>No i kolejny raz do późna siedzieć, myśleć, pisać, poprawiać, załamywać ręce. Normalka. Ale w pewnym momencie moje myśli zaczynają krążyć ile ludzi wokoło w akademiku śpi a ile siedzi i pisze i myśli tak jak ja. No dobra dobra koniec ględzenia... pora znów przysiąść... ale zaraz... co ja mam zrobić jak nie ma pomysłów? Zgodnie z radami przestałem zażywać kolosalne ilości kawy co skutkuje okazjonalnym zasypianiem z głową na klawiaturze. Ale nie na całą noc, po drzemce choćby 15 minut już mogę jechać kolejne godziny. To tylko dla mojego dobra że obciąłem pobór kofeiny. Nauczyłem się chyba żyć z małą ilością snu. Ale się mój organizm w takim razie zdziwi już za niedługi czas. Gdy to będę w wakacje spał do południa.</p>
<p>Ostatnie okrążenie, ostatnia prosta. Rok akademicki chyli się ku końcowi. Czy był owocny? No nie powiedziałbym. W sensie akademickim, miałem trochę szczęścia w tych dwóch semestrach, co przecież na studiach teraz najważniejsze. No bo przecież nie wiedza. Muszę powiedzieć że pomimo wytężonej pracy wcześniej, teraz trochę zluzowałem i zmniejszyłem obroty.  Wcześniej pisząc, i ucząc się trzech czy czterech rzeczy naraz, chodząc na po dwa zajęcia naraz ledwo utrzymywałem się przy przytomności. Bogu dzięki że spotkałem na swej drodze ten wspaniały zimny kubeł wody - Po Co? Zwolniłem, wypoczywam, nie będę się przemęczał bo i tak tego wyścigu nie wygram a studia to poważna (choć deko bezcelowa) sprawa i nie można się spieszyć.</p>
<p>Czy to nie za wcześnie jak zaraz po skończeniu (często całkowicie cudem) liceum i napisaniu matury (która ostatni wykazuję tendencję do śmieszności) młodzi ludzie są pod naciskiem by wybierać sobie ustaloną drogę na przyszłość? Przecież wybór studiów to także wybór poniekąd przyszłego zawodu. A będąc w wieku 18 lat mimo że jest się pełnoletnim napewno nie jest się w pełni gotowym na taki wybór. Wiele osób w tym wieku nie ma zielonego pojęcia co to praca i satysfakcjonujące życie zawodowe. To poważna sprawa i poważna decyzja. Dlaczego wymuszane są tak poważne wybory na tak niegotowych na to ludziach? Ale zastanówmy się głębiej... jaki procent ludzi w tym kraju ma coś co można nazwać satysfakcjonującym i szczęśliwym życiem zawodowym? Idźmy dalej - ilu ludzi (szczególnie starszej generacji) żyje w przeświadczeniu że studia i wyższe wykształcenie wszystko w życiu rozwiążą, dadzą dobry start, fory? Czy aby żyjemy w tym samym kraju na tym samym świecie?</p>
<p>Wielu młodych ludzi nie dość że często przechodzą intelektualną i mentalną mękę na studiach, ucząc się czegoś zupełnie ich nie interesującego (bo przecież musieli coś wybrać - a nie wiedzieli co ze sobą zrobić więc wzięli co było pierwsze), to jeszcze potem ciężką pracą zdobyty papier poprostu rzucą na dno szuflady bo do niczego im się nie zda. Czy my mamy w tym życiu realizować swoje marzenia czy może czyjeś "niespełnione" marzenia? Jest w tym wolność?</p>
<p>Polemizuję ale sam jestem też ofiarą tego systemu, łapiąc się za studia które były na miejscu i na które mogłem się dostać. Bynajmniej nie na interesujący mnie kierunek. Z powodów czysto finansowych na przykład. I nie jestem jedyny.</p>
<p>Piękne plany mają Ci co planują pokończyć kilka kierunków. Najpierw jeden, potem drugi i trzeci, a ja pytam - po co? W ramach rekreacji? Powodzenia. Nie brane jest pod uwagę że potem ma się znacznie więcej lat, bo studia to nie dzień czy dwa. Zegary biologiczne tykają. Wolimy umierające państwo wykształciuchów czy normalne państwo, z dodatnim przyrostem naturalnym, z normalnymi ludźmi bez wybujałych ambicji edukacyjnych? Wybór należy tylko do nas. Pomyślmy nad tym.</p>
<p>Ale fakt faktem sesja coraz bliżej a ja zwalniam tempa, uczę się znacznie mniej licząc na to co najważniejsze w procederze studiowania czyli, jak wspomniałem wcześniej, na szczęście. Czego i sobie i wam życzę w tej sesji i wogóle w życiu.</p>
<p>Pokój</p>
<p>Teraz gdzie ja zostawiłem schemat tego eseju?... ... ...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[...]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=96</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 14:10:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=96</guid>
<description><![CDATA[bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno
chłód wieje z przestrzeni
kiedy myśl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>bądź przy mnie blisko<br />
bo tylko wtedy<br />
nie jest mi zimno</p>
<p>chłód wieje z przestrzeni<br />
kiedy myślę jaka ona duża<br />
i jaka ja</p>
<p>to mi trzeba<br />
twoich dwóch ramion zamkniętych<br />
dwóch promieni wszechświata</p>
<p>//Poświatowska//</p>
<p>Poproszono mnie o znalezienie jakiegoś wiersza do analizy i interpretacji na poziomie gimnazjum. Przeglądając zeszyty z wierszami natknęłam się na tenże. Oczywiście nie dam go gimnazjaliście do analizy.<br />
Ja zinterpretowałam dla siebie i dla Ciebie. Ty zrobisz jak uważasz. I wy także.</p>
<p>Pamiętaj, że czekam.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[książka]]></title>
<link>http://natambro.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 01:01:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>natambro</dc:creator>
<guid>http://natambro.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[Dziś opowiem o książce, która zmieniła całe moje życie. Wiem, że tak się często mówi, ale]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#0000ff;">Dziś opowiem o książce, która zmieniła całe moje życie. Wiem, że tak się często mówi, ale ze mna tak było na serio.</span> <span style="color:#008000;">Owa książka to "Męskość i kobiecość w perspektywie indywidualnej i kulturowej" pod redakcją Jolanty Mikulskiej i Pawła Boskiego. Dowiedziałam się męskość i kobiecość to tak naprawdę konstrukty kulturowe, a więc są nabyte i kulturowo zmienne, a nie odwieczne i naturalne</span>. <span style="color:#800080;">Zawsze to przeczuwałam, ale rodzina i media wpoiły mi wzorce, które mogę teraz nareszcie świadomie kwestionować.</span></p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mój drugi wpis]]></title>
<link>http://natambro.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 00:40:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>natambro</dc:creator>
<guid>http://natambro.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Nie chcę, żeby to tak wyglądało, że będę ciągle pisać mój pierwszy, drugi, trzeci i kolejn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie chcę, żeby to tak wyglądało, że będę ciągle pisać mój pierwszy, drugi, trzeci i kolejny wpis, ale wciąż się rozkręcam, więc musisz mi wybaczyć, mój potencjalny czytelniku. Nie spodziewam się zbyt wielu czytelników, piszę raczej w ramach autoterapii oraz w ramach zaliczenia informatyki na moich studiach, które to zaliczenie jak narazie stoi pod znakiem zapytania. Nie popadając w zbyt smętny ton dodam, iż nieskrywanym przeze mnie motywem jest także chęć nakłonienia ewentualnych odwiedzających do oddania na moja osobę głosu w konkursie na miss lata 2007, czego można dokonać <a title="miss" href="http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=TO&#38;Date=20070817&#38;Category=MISS01&#38;ArtNo=817006&#38;Ref=PH&#38;Params=Itemnr=1#foto_up" target="_blank">pod tym adresem</a>. (Tylko nie wydajcie, że nie mam 16 lat ;&#62; )</p>
<p>Dzisiejszy dzień zaczęłam tak jak lubię, mianowicie od spaceru o poranku, podczas którego zrobiłam to zdjęcie (bo interesuję się także fotografią tradycyjną, artystyczną, wielkoformatową i zawsze staram się nosić  przy sobie aparat) <img class="size-medium wp-image-11" style="vertical-align:bottom;" src="http://natambro.wordpress.com/files/2008/06/picture1.jpg?w=300" alt="widoczek" width="300" height="225" /></p>
<p>Zdjęcie jest bardzo refleksyjne, więc aby nie psuć uzyskanego nastroju, niniejszym kończę ten wpis.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[BTW]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=93</link>
<pubDate>Fri, 30 May 2008 18:32:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=93</guid>
<description><![CDATA[Mamy tylko siebie wielką mamy moc
Ciała nasze diabłom zaprzedane
Mamy tylko siebie wielką mamy m]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong>Mamy</strong> tylko <strong>siebie wielką mamy moc</strong><br />
Ciała nasze diabłom zaprzedane<br />
Mamy tylko siebie wielką mamy moc<br />
Święty bałagan i błogosławiony zamęt<br />
Mamy tylko siebie wielką mamy moc<br />
<strong>Czasami starczy tylko splunąć na szczęście</strong><br />
<strong>Spojrzymy sobie w oczy będziemy wiedzieć więcej</strong></p>
<p style="text-align:center;">Ja to w sobie zapominam czasem<br />
Czasem w sobie zapominam że<br />
Ja to w sobie zapominam czasem<br />
Czasem w sobie zapominam że<br />
A wtedy<br />
Przed tobą wtedy stanę sam na rekach<br />
I jeden Bóg To Wie</p>
<p style="text-align:center;">Mamy tylko siebie wielką mamy moc<br />
<strong>To jest nasz spisek i nasza sekretna zmowa</strong><br />
<strong>Mamy tylko siebie wielką mamy moc</strong><br />
Dwa nie wysłane listy trzy nie napisane słowa<br />
Mamy tylko siebie wielką mamy moc<br />
<strong>Strachom i lachom i na przekór wrogom</strong><br />
Jesteśmy tu sufitem jesteśmy tu podłogą</p>
<p style="text-align:center;">Ja to w sobie zapominam czasem<br />
Czasem w sobie zapominam że<br />
Ja to w sobie zapominam czasem<br />
Czasem w sobie zapominam że<br />
A wtedy<br />
Przed tobą wtedy stanę sam na rekach<br />
I jeden Bóg To Wie</p>
<p style="text-align:center;">Bóg to jeden wie<br />
Jeden Bóg to wie<br />
Jeden Bóg to wie to nie jest wszystko jedno<br />
<strong>Bóg to jeden wie mnie nie jest wszystko jedno</strong></p>
<p style="text-align:center;">[SNL]</p>
<p><img src="http://lh5.ggpht.com/3488505/SEBFwItssxI/AAAAAAAABgg/4vg6qwKRRQ0/DSC00396.JPG?imgmax=512" alt="" /></p>
<p>Para-papa-pam, szczęśliwa :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ogród miłości]]></title>
<link>http://refleksyjny.wordpress.com/?p=39</link>
<pubDate>Wed, 28 May 2008 15:20:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>refleksyjny</dc:creator>
<guid>http://refleksyjny.wordpress.com/?p=39</guid>
<description><![CDATA[Jak sądzisz - Czy można kochać i zdradzać?
Problemów w związku nie da się całkowicie wyelimi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak sądzisz - Czy można kochać i zdradzać?</p>
<p>Problemów w związku nie da się całkowicie wyeliminować.<br />
Również idealne pary miewają kryzysy, a w trudnych<br />
chwilach nawet długoletnie małżeństwo nie jest odporne<br />
na zewnętrzne pokusy. I w takim momencie często zrywamy<br />
zakazany owoc i zdradzamy.</p>
<p>      Zanim jednak zaczniesz czytać na ten temat<br />
      ściągnij najpierw bezpłatny ebook "Ogród miłości"<br />
      <a title="psychorada" href="http://psychorada.pl/aff/tenjaras/szo.html" target="_blank">dostępny tutaj</a>  </p>
<p>~~~ Dlaczego kochający się ludzie dopuszczają się zdrady?</p>
<p>Na to pytanie, dlaczego dopuszczamy się niewierności<br />
trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Jest bowiem<br />
wiele przyczyn.</p>
<p>Zdrada często rodzi się z pragnienia bycia kochanym<br />
i pożądanym, przeważnie wtedy, gdy aktualny partner<br />
tego nie okazuje. Również sama ciekawość doznań<br />
seksualnych z kimś nowym może być źródłem niewierności.</p>
<p>Osoby podatne na zdradę to również takie,które przez<br />
całe życie poszukują doskonałego partnera. Nigdy nie<br />
są wierni, gdyż stale mają nadzieją że znajdzie się<br />
ktoś lepszy od tego, którego już mają.</p>
<p>Kiedy związek nie daje pełnej satysfakcji zarówno<br />
pod względem psychicznym w sferze miłości, jak<br />
i fizycznym przez zaspokojenie potrzeb seksualnych,<br />
często dochodzi do zdrady. Zdrada niszczy, a przekonanie,<br />
że romans uratował czyjeś małżeństwo, jest błędem.</p>
<p>Romans nie leczy kryzysu, lecz go zwielokrotnia.</p>
<p>Z drugiej strony, zdrada jest czasami wynikiem<br />
nadarzającej się okazji. Mąż wyjechał w delegację,<br />
a żona tymczasem spotkała kogoś interesującego<br />
i pociągającego i wówczas romans gotowy.</p>
<p>Zdrada nie bierze się znikąd, część jej przyczyn tkwi<br />
także w osłabieniu więzi miedzy partnerami. Często<br />
partnerzy z długim stażem zarzucają sobie, że nie<br />
mówią do siebie już nic miłego, nie doceniają się,<br />
a przy kimś nowym, wreszcie mogą się poczuć na nowo<br />
osobą atrakcyjną. Jednak to przeważnie ten, kto<br />
zdradził, znajduje dla siebie dowolne usprawiedliwienia,<br />
a najwygodniejszym z nich jest obwinianie współmałżonka.</p>
<p>Zdradzona żona może się zatem dowiedzieć, że była<br />
zbyt oschła, przestała dbać o siebie, stała sie oziębła<br />
albo zajęta tylko dzieckiem.</p>
<p>Zdradzony mąż - był nudny, zajmował się wyłącznie<br />
pracą, nie chciał chodzić na kolacje we dwoje albo<br />
beztrosko wydawał pieniądze zarabiane przez żonę,<br />
pił piwo od rana i oglądał godzinami telewizję.</p>
<p>~~~ Powody zdrady</p>
<p>Kobiety i mężczyźni mają różne powody które prowadzą<br />
ich do zdrady. Oto niektóre z nich:</p>
<p>Dlaczego mężczyźni zdradzają?<br />
- są zdobywcami kobiet dlatego jedna ofiara im nie<br />
  wystarczy,<br />
- powrót do młodości - mężczyźni często przechodzą <br />
  kryzys wieku średniego kiedy dopada ich poczucie<br />
  obniżenia seksualnej sprawności. Aby sprawdzić siebie<br />
  i swoją męskość szukają młodej i atrakcyjnej kobiety,<br />
- wrażenie, że po ślubie pryska czar namiętności.</p>
<p>Dlaczego zdradzają kobiety?<br />
- mąż widzi w swojej partnerce tylko żonę, nie<br />
  dostrzega już kobiety ,<br />
- kobiety potrzebują ciepła, jego brak to najczęstsza<br />
  przyczyna kobiecej niewierności. Dobry partner<br />
  powinien być oparciem w trudnym dniu. Romans kobiety<br />
  zaczyna się często od poszukiwania przyjaciela, który<br />
  ją wysłucha, zrozumie i będzie adorował,<br />
- ciekawość jak może być z innym mężczyzną, szczególnie,<br />
  gdy kobieta nie miała wcześniej partnerów. Uzyskanie<br />
  odpowiedzi może być pokusą nie do pogodzenia,<br />
- rewanż - niektóre kobiety są skłonne reagować zdradą<br />
  na niewierność partnera.</p>
<p>~~~ Gdzie jest granica niewierności?</p>
<p>Wiesz już dlaczego partnerzy przeważnie się zdradzają.<br />
Czy wiesz jednak co można nazwać zdradą i od jakiego<br />
momentu zaczyna się zdrada?</p>
<p>Tak naprawdę kochasz swoją partnerkę czy partnera,<br />
ale w Twoich marzeniach pojawiają się też inne osoby?<br />
Wydaje Ci się że nic złego nie robisz, jednak męczy<br />
Cię poczucie winy.</p>
<p>Czy flirt to zabawa czy już zdrada?</p>
<p>Ktoś kiedyś powiedział że<br />
        "Nie wszystko jest zdradą,<br />
         czasem to tylko awaria hamulców moralnych".</p>
<p>Jednak, gdy  do takiej awarii już dojdzie, ciężko<br />
jest wybaczyć. Pamiętaj, że zdrada to nie tylko seks.<br />
Romans rozwija się także na podłożu psychicznym.<br />
Bywa i tak, że przez długi czas nie dochodzi między<br />
"kochankami" do kontaktów czysto fizycznych.</p>
<p>Zdrada rodzi się w głowie.</p>
<p>Czy chcesz wiedzieć, jak dostrzec u partnera romans<br />
lub ustrzec się przed zdradą?<br />
Czy wiesz, jak zmienić swoje życie, by seksualność,<br />
erotyka, miłość faktycznie sprawiały Ci przyjemność?</p>
<p>Zapraszam Cię do udziału w nowym, nowatorskim,<br />
i bardzo rewolucyjnym 4-o tygodniowym e-warsztacie:<br />
         </p>
<p>             "Ogrodzie miłości"<br />
Internetowym Programie Zmiany Seksualnej.</p>
<p>"Ogród miłości" - będzie dotyczył zmian tylko<br />
w jednej sferze życia - czyli Twojej seksualności,<br />
a w szczególności:</p>
<p>    - poznania siebie w kontekście zachowań<br />
      seksualnych,<br />
    - zrozumienia swoich potrzeb w tym<br />
      zakresie,<br />
    - powodów wyboru i poszukiwania danego<br />
      Partnera,<br />
    - wpływu wcześniejszych uwarunkowań na<br />
      Twój związek (lub wcześniejsze związki)<br />
    - poprawy w budowaniu partnerskich relacji,<br />
    - wywierania wpływu na innych oraz technik<br />
      autoprezentacji.</p>
<p>"Ogród miłości" będzie składał się z części<br />
merytorycznej, w której będę przesyłać Ci<br />
materiały tekstowe do poczytania oraz części<br />
konsultacyjnej, w której będzie można omawiać<br />
na bieżąco poruszane w programie zagadnienia<br />
lub... te które będą pojawiać się podczas trwania<br />
zajęć. A będą się pojawiać - wierz mi! :)</p>
<p>~ Materiały będą przesyłane 2 razy w tygodniu,<br />
~ Indywidualnych konsultacji z psychologiem,<br />
  masz do swojej dyspozycji 3 tygodniowo, ale<br />
  są nieobowiązkowe. Czyli jeśli je wykorzystasz,<br />
  to zyskasz.<br />
 <br />
`````````````````````````````````````````````````<br />
                      UWAGA!<br />
Specjalna propozycja dla Ciebie i Twojego Partnera!</p>
<p>Jeśli zdecydujesz się wziąć udział w tych zajęciach<br />
wraz ze swoim Partnerem, Przyjaciółką lub Przyjacielem,<br />
to otrzymacie wspólną zniżkę <a title="psychorada" href="http://psychorada.pl/aff/tenjaras/13,porada.html" target="_blank">300 zł</a>!<br />
((497 zł x 2) - 300 zł = 694 zł).</p>
<p>      Oczywiście obowiązywać nas będą zasady<br />
      dyskrecji - i ani Twój Partner, ani Ty, <br />
      nie dowiecie się wzajemnie, co piszecie <br />
      o swoich intymnych sprawach.</p>
<p>`````````````````````````````````````````````````</p>
<p>Mam nadzieję, że powyższa oferta wydaje Ci się<br />
atrakcyjna i nie zwlekając długo zostaniesz<br />
uczestnikiem "Ogrodu miłości".</p>
<p>Koszt tak intensywnych zajęć w stacjonarnym<br />
gabinecie psychologicznym to około 1020 zł.<br />
Zaś na zajęciach dla par to około 1700 zł.</p>
<p>Psychoradowy "Ogród miłości" oferuje Ci<br />
dodatkowo coś, czego nie spotkasz w gabinecie<br />
psychologa. A mianowice:</p>
<p>      Specjalną Gwarancję Satysfakcji</p>
<p>Jeśli w ciągu  10 dni od rozpoczęcia zajęć<br />
dojdziesz do wniosku,  że to co Ci oferuję,<br />
nie odpowiada Ci, możesz zrezygnować. Wystarczy<br />
napisać e-mail, w którym konstruktywnie wyjaśnisz<br />
powody rezygnacji z udziału w Programie i poprosisz<br />
o zwrot wpłaty.</p>
<p>Bez problemu, bez dyskusji, bez ryzyka :)</p>
<p>Skoro więc już wiesz, że NIC nie ryzykujesz,<br />
poza poprawą jakości swojego życia, zarezerwuj<br />
miejsce na zajęciach:<br />
- <a title="psychorada" href="http://psychorada.pl/aff/tenjaras/11,porada.html" target="_blank">indywidualnych</a><br />
- <a title="psychorada" href="http://psychorada.pl/aff/tenjaras/13,porada.html" target="_blank">partnerskich</a></p>
<p>"<a title="psychorada" href="http://psychorada.pl/aff/tenjaras/szo.html" target="_blank">Ogród miłości</a>" - internetowy Program Seksualnej<br />
Zmiany Osobistej, aby poznać siebie i poprawić<br />
swoje życie erotyczne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PBF - Bunny Pit]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=92</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 12:09:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=92</guid>
<description><![CDATA[Od zawsze wiedziałam, że Miłość ma moc. Wierzcie w Miłość, bo z Nią wszystko jest możliwe ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od zawsze wiedziałam, że Miłość ma moc. Wierzcie w Miłość, bo z Nią wszystko jest możliwe ;)</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://srv3.odsiebie.com/MTIxMTg5MDMyMw==/MTIxMTg5MDMxNjI3LkpQRw==/bunny.JPG" alt="" /><img src="http://lh4.ggpht.com/3488505/SEPEjItsszI/AAAAAAAABhc/opjVTuKUgcc/bunny.JPG" alt="z pbf.comics.com" width="644" height="300" />**<br />
pbfcomics.com</p>
<p>Dzięki Pawełku :) Za komiks, i za Miłość ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dary Pana.]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=91</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 21:08:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=91</guid>
<description><![CDATA[&#8220;- Coś ci pokażę, Myszko, chodź - powiedział.
Myszka ufnie ruszyła za Nim w głąb Ogrod]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">"- Coś ci pokażę, Myszko, chodź - powiedział.</span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">Myszka ufnie ruszyła za Nim w głąb Ogrodu-Nieogrodu. W oddali coś majaczyło, poruszało się, chowało, to znowu pojawiało się przed jej oczami.  Nie, nie coś... Ktoś. Mnóstwo istot. Tańczyły.</span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">- Dary Pana - zasyczał melodyjnie Wąż. </span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">- Tak, to moje Dary - przytaknął śpiewny, kobiecy i pełen miłości Głos. </span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">- Dlaczego nazywasz je "Darami"? - zdziwiła się Myszka. - To przecież zwykłe dzieci...</span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">- Nie sssą zwykłe - zasyczał Wąż. </span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">- Są Darami, gdyż obdarowany może je przyjąć lub odrzucić - odparł surowy Głos.</span></span></span></p>
<p><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">Myszka podeszła do kręgu tańczących istot i wpatrzyła się w nie.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;"><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">Była tu dziewczynka, która zamiast nóg miała szczątkowe kikuty, a jednak tańczyła na nich z równym wdziękiem jak długonogie tancerki. Był mały chłopiec z głową olbrzyma, ze sterczącym garbem na plecach, poruszający się na wątłych nóżkach karzełka. Była dziewczynka z głębokim otworem zamiast nosa i z głową rozszerzającą się baloniasto ku górze, uśmiechająca się zajęczą wargą. Były dzieci bez rąk i nóg, z brakiem lub przerostem członków, nieme, niesłyszące, niezdolne na ziemi do żadnego ruchu. Były dzieci zrzucane w starożytności ze skał, ledwie ujrzano po narodzinach ich zdeformowane ciała. Były niemowlęta zwane w średniowieczu diabelskim pomiotem i palone na stosach. Dzieci topione jak kocięta przez matki, które przerażało widmo procesu o czary i nieszczęśnicy pokazywani jako monstra na jarmarkach miast i miasteczek całego świata. Byli ci, których los wyniósł wysoko mimo zdeformowanego ciała, gdyż udało im się odgrywać rolę błaznów u boku głupszych od siebie. Były zastępy dzieci, na których dokonywano eksperymentów, by zbadać jak powstaje deformacja i czego unikać w procesie tworzenia doskonałego człowieka. Były dzieci zamykane przed ludzkimi oczami w stajniach, piwnicach, komórkach, żyjące w wiecznej ciemności i izolacji. Dzieci, które całe życie spędziły w zamkniętych zakładach, nie znając rodziców. Dziesiątki, setki, tysiące poczwarek, które na zawsze zamknęły w sobie motyla, ze złożonymi wielobarwnymi skrzydłami. Tu w Ogrodzie wszystkie te dzieci tańczyły, a ich uczucia przenikały przez niekształtne pancerze ciał i unosiły się wokół, lżejsze od oddechu. Myszka odbierała je całą sobą, słyszała i rozumiała.<br />
- <strong>Kim jesteś?</strong> – zapytała, bez słów, najbliżej tańczącej istoty.<br />
- <strong>Mnie w ogóle nie ma, nigdy się nie narodziłem. Moja mama ujrzała mnie, gdy byłem tak mały jak jej dłoń i zatrzymała w pół drogi</strong> – odpowiedział chłopiec ze zrośniętymi palcami rąk i nóg i ze zdeformowanym ciałem – zazdroszczę wam, którzyście widzieli ziemię. <strong>Chciałbym tam przebywać, nawet gdyby to trwało krótko i miało boleć…</strong><br />
- <strong>Boli, tak, to boli </strong>– przytaknęła dziewczynka trzepocząca jak ptak szczątkami kończyn – <strong>ale tam jest tyle rzeczy do zobaczenia i tyle miłości. Byłam kochana…!</strong> – zaśpiewała nagle na cały ogród – nieogród – Byłam kochana…! Kochana!<br />
- A mnie nie chcieli – powiedział chłopiec z nogami karła i głową olbrzyma – zostawili mnie w specjalnym domu i spędziłam w nim całe życie. Ale oglądałem przez okno świat, widziałem ludzi innych niż ja, patrzyłem w niebo, nie tak niebieskie jak w ogrodzie, lecz co dzień inne. I tęsknię za tym, więc już wiem co to tęsknota. Warto dla niej zejść na ziemię.<br />
- Wożono nas w klatce po wielu miastach i pobierano opłatę za pokazywanie tłumom. Tłumy śmiały się i trzęsły ze strachu, ale widziałyśmy tyle miejsc i tyle zdumiewających zjawisk… Ziemia jest piękna – powiedziały chórem syjamskie siostry, zrośnięte tułowiami, których zniekształcone, za duże głowy odchylały się na dwie różne strony.<br />
- Chciałem żyć nawet gdyby to miało być straszne ale nie dano mi. Urodziłem się w czasach, których pozwalano żyć tylko dzieciom doskonałym. Zazdroszczę Ci Myszko. Byłaś na świecie aż osiem długich lat – powiedział chłopczyk, którego malutka głowa pozbawiona szyi, wyrastała wprost z przerośniętego tułowia.<br />
- <strong>Zazdrościmy Ci Myszko… Tyle widziałaś… Tyle przeżyłaś… Kochano Cię!</strong> – śpiewały Dary Pana, które przebywały na ziemi krótko lub nie widziały jej wcale.- <strong>Każda sekunda na ziemi jest warta milionów lat pamięci – nuciły inne, wspominając czas, w którym nawet ból był dowodem życia. </strong><span><br />
Dary Pana tańczyły wyrażając radość z krótkiego pobytu na ziemi, z krótkich, lecz prawdziwych uczuć, których tam zaznały - miłości, nienawiści, przyjęcia lub odrzucenia, izolacji lub samotności; osaczenia spojrzeniami i zimną ciekawością lub nadmiernym współczuciem; czasami choć rzadko, doświadczały obojętnej zgody na swoją odrębność. Motyl skryty w poczwarce ich ciała trzepotał bezradnie niewidzialnymi dla ludzi skrzydłami; niekiedy ktoś pogłaskał go po wiecznie zwiniętych skrzydłach, i te chwile Dary Boga pamiętały najmocniej. Inne wyrażały w tańcu tęsknotę za nigdy nie doświadczonym darem życia, za nieznaną ziemią, za niedobrymi, ale prawdziwymi uczuciami,</span> <span>które możliwe były tylko tam." </span></span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;text-align:right;">["Poczwarka", Dorota Terakowska]</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;"><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;">Kobieta w ciąży ma wybór:<br />
- przerwać</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;"><img src="http://www.usopal.com/dziecko.jpg" alt="" width="452" height="239" />**<span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;"><br />
- urodzić i zabić</span><span style="font-size:small;"><br />
- urodzić i oddać<br />
- urodzić i wychować…</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;"><span style="color:#008000;"><span><span style="font-size:small;"><br />
I jeśli wybierze ostatnią możliwość, niech sprawi, by dziecko czuło się bezpieczne i kochane.</span></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">I mówcie sobie co chcecie, ale te wszelkie kwestie moralne/etyczne/psychiczne/etc. związane z ciążą/aborcją, zależą od kobiety. I myślcie sobie co chcecie, klnijcie kościół, że jest konserwatywny i wbrew aborcji. I róbcie sobie, co chcecie. Ale nigdy przenigdy nie miałabym ani chęci, ani odwagi, ani siły, do przerwania życia własnemu Dziecku, nawet za cenę własnego życia. Nie wiem, kto/co o tym zdecyduje, ale to na pewno nie będę ja.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bądź. ]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=90</link>
<pubDate>Tue, 06 May 2008 05:50:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=90</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Był równocześnie Światłem i Mrokiem, Harmonią i Chaosem, Muzyką i Ciszą, Zieloności]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">"Był równocześnie Światłem i Mrokiem, Harmonią i Chaosem, Muzyką i Ciszą, Zielonością i Błękitem, Nieruchomością i Wiatrem. Był Jednością. Był Wielością. Był Wszystkim. Był Niczym. Był."</p>
<p style="text-align:center;">[Dorota Terakowska [w:] "Poczwarka"]</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://lh6.ggpht.com/3488505/SB9wQt8E99I/AAAAAAAABeI/i8Cri2L3SvI/DSCN5201.JPG?imgmax=512" alt="" width="512" height="384" /></p>
<p>I Ty też bądź.</p>
<p>Oddychaj, mów, tańcz i śpiewaj.</p>
<p>Żyj. Skoro Ci dano, to nie po to, żebyś siedział na stołku i trafiał śliną w robaki.</p>
<p>Rozwijaj się i twórz.</p>
<p>Męcz się pracując i narzekaj, ale bądź.</p>
<p>Czuj, do cholery!</p>
<p>Śmiej się, jak chce Ci się płakać.</p>
<p>Nie myśl, że jesteś samotny, kiedy dobrze wiesz, że nie jesteś.</p>
<p>Pomyśl, czasem. Że inni mają gorzej, że tak naprawdę nie jest źle. W końcu masz co jeść i gdzie mieszkać.</p>
<p>Bądź Sobą - holistycznie i drobiąc się na krople myśli. A potem znów złóż się w całość.</p>
<p>I Żyj. Bo przecież to o to w Życiu chodzi.</p>
<p>...</p>
<p>..</p>
<p>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szczera prawda, powiadam wam,]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 18:31:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=89</guid>
<description><![CDATA[że lepszy pęknięty paznokieć, niżeli pęknięta gumka.
Ot, pierwsza refleksja  nowego tygodn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>że lepszy pęknięty paznokieć, niżeli pęknięta gumka.</p>
<p>Ot, pierwsza refleksja  nowego tygodnia.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[upside down]]></title>
<link>http://iwka.wordpress.com/?p=179</link>
<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 00:04:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>iwka</dc:creator>
<guid>http://iwka.wordpress.com/?p=179</guid>
<description><![CDATA[
 photo by iwka ©

reflection
is what we experience the reality
or do we perceive only the reflecti]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><img class="alignnone" src="http://www.flickr.com/photos/majorchange/2387649087/sizes/m/in/set-72157604381075418/" alt="" /><a href="http://www.flickr.com/photos/majorchange/sets/72157604381075418/show/"><img class="alignnone size-full wp-image-178" src="http://iwka.wordpress.com/files/2008/04/reflection1.jpg" alt="" width="500" height="378" /></a></p>
<pre style="text-align:center;"> photo by iwka ©</pre>
<p style="text-align:center;">
<h1>reflection</h1>
<p>is what we experience the reality</p>
<p>or do we perceive only the reflection of the true life</p>
<p>living</p>
<p>breathing existence torn in between</p>
<p>struggles of wonderings</p>
<p>unleash my imagination</p>
<p>into holy contemplation</p>
<p>i want to soak in Your Being</p>
<p>dripping with myrrh which falls off like fragrant droplets of meekness</p>
<p>stepping from illusion</p>
<p>to the gate of humanity called into silence</p>
<p>deep calls to deep</p>
<p>© iwka</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mechanizm refleksji i własne DLL]]></title>
<link>http://masterixzone.wordpress.com/?p=114</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 20:38:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>masterix</dc:creator>
<guid>http://masterixzone.wordpress.com/?p=114</guid>
<description><![CDATA[Na potrzeby najbliższego projektu w C# musiałem nieco dowiedzieć się na temat refleksji ( Reflec]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na potrzeby najbliższego projektu w C# musiałem nieco dowiedzieć się na temat refleksji ( Reflection ). Otóż przydaje się on w momencie gdy chcemy uruchamiać jakieś metody na poziomie wykonywanego programu a nie na poziomie kompilacji. Nie wiemy co to za obiekt, nie wiemy jakie ma metody i atrybuty.</p>
<p>Stworzyłem więc własną prościutką bibliotekę DLL, służy do tego wizard z Visual Studio. Kod poniżej:</p>
<blockquote><p>namespace FirstDLL<br />
{<br />
public class Maths<br />
{<br />
public double Add( double d1, double d2 )<br />
{<br />
return d1+d2;<br />
}</p>
<p>public double Substract( double d1, double d2 )<br />
{<br />
return d1-d2;<br />
}<br />
}<br />
}</p>
<p>// a drugi plik:<br />
namespace FirstDLL<br />
{<br />
class Writer<br />
{<br />
private string message = "heloł world";</p>
<p>public string Message<br />
{<br />
get<br />
{<br />
return message;<br />
}<br />
set<br />
{<br />
message = value;<br />
}<br />
}</p>
<p>public void WriteMessage()<br />
{<br />
Console.WriteLine( message );<br />
}<br />
}<br />
}</p></blockquote>
<p>Są dwie klasy, żeby DLL nie składało się tylko z jednej ;) Zbudowanie projektu dało mi w efekcie plik FirstDLL.dll, który to umieściłem w projekcie z testowanym mechanizmem refleksji. Oto kod tej klasy ( bardzo zagmatwany, ale nieco się nakombinowałem ):</p>
<blockquote><p>namespace ReflectionTest<br />
{<br />
class Program<br />
{<br />
static void Main( string[] args )<br />
{<br />
Assembly asem = Assembly.LoadFrom( "FirstDLL.dll" );<br />
Type[] types = asem.GetTypes();<br />
double result=0.0;</p>
<p>foreach ( Type t in types )<br />
{<br />
object my = Activator.CreateInstance( t );<br />
if ( t.IsClass )<br />
{<br />
MethodInfo[] mem = t.GetMethods();<br />
foreach ( MethodInfo m in mem )<br />
{<br />
if ( m.Name.CompareTo( "Add" ) == 0 )<br />
{<br />
object[] arg = new object[2];<br />
arg[0] = 5.4;<br />
arg[1] = 2;<br />
result = (double)m.Invoke( my, arg );<br />
}<br />
}<br />
}<br />
}<br />
Console.WriteLine( result.ToString() );</p>
<p>}<br />
}<br />
}</p></blockquote>
<p>Oczywiście nie jest to kod niesamowity ani niosący jakieś szczególne zastosowanie w reflekcji - po prostu chciałem sprawdzić czy działa. Mam nadzieję, że ten prosty przykład pozwoli postawić pierwsze kroki w tej kwestii. Ja również dopiero się tego uczę i może za jakiś czas pojawi się bardziej praktyczny przykład.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Śpiew Ptaka]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=395</link>
<pubDate>Thu, 13 Mar 2008 21:18:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=395</guid>
<description><![CDATA[
ŚPIEW PTAKA
Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga,
Mistrz im powiedział:
- Bóg jest Nieznan]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img SRC="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/03/med2.jpg" /></p>
<p><font COLOR="#808000">ŚPIEW PTAKA</font><br />
Uczniowie mieli wiele pytań na temat Boga,<br />
Mistrz im powiedział:<br />
- Bóg jest Nieznany i Niepoznawalny.<br />
Każde twierdzenie o Nim,<br />
każda odpowiedz na wasze pytanie<br />
będzie zniekształceniem Prawdy.<br />
Uczniowie byli zaskoczeni:<br />
- W takim razie, dlaczego mówisz o Nim?<br />
- A dlaczego śpiewa ptak? - odpowiedział mistrz.</p>
<p><i>Ptak nie śpiewa dlatego, że ma do przekazania jakieś twierdzenie.<br />
Śpiewa, ponieważ ma śpiew.</i></p>
<p><i>Słowa uczniów muszą być zrozumiałe. Słowa mistrza nie muszą<br />
takimi być. Muszą być jedynie słyszane, w taki sposób,<br />
w jaki słucha się wiatru w drzewach, szumu rzeki czy śpiewu ptaka.<br />
One rozbudzają w tym, kto słucha, coś co leży poza wszelkim<br />
rozumieniem.</i></p>
<p><font COLOR="#808000">ŻĄDŁO</font><br />
Był raz święty, który posiadał dar mówienia językiem mrówek.<br />
Zbliżył się do takiej, która wyglądała na bardziej wykształconą,<br />
i zapytał:<br />
- Jaki jest Wszechmogący? Czy jest w czymś podobny do mrówek?<br />
Uczona mrówka odpowiedziała:<br />
- Wszechmogący? Absolutnie nie. My, mrówki,<br />
jak widzisz, mamy tylko jedno żądło.<br />
Ale Wszechmogący ma dwa.</p>
<p><i>Scenka pod wpływem tej bajki:</i></p>
<p><i>Kiedy zapytał ją, jakie jest niebo, uczona mrówka opowiedziała<br />
uroczyście:<br />
- Tam będziemy wszystkie jak On, każda z dwoma żądłami,<br />
chociaż mniejszymi.</i></p>
<p><i>Istnieje ostry spór pomiędzy różnymi szkołami myśli religijnej<br />
na temat miejsca, w którym znajdzie się drugie żądło<br />
w niebiańskim ciele mrówki.</i></p>
<p><font COLOR="#808000">KRÓLEWSKI GOŁĄB</font><br />
Nasruddin został pierwszym ministrem króla.<br />
Pewnego razu, kiedy przechadzał się po pałacu,<br />
zobaczył po raz pierwszy w życiu królewskiego sokoła.</p>
<p>Do tej pory Nasruddin nigdy nie widział takiego gołębia.<br />
Wziął więc nożyce i poprzycinał pazury, skrzydła<br />
i dziób sokoła.</p>
<p>- Teraz wyglądasz na ptaka jak należy - powiedział.<br />
Twój opiekun wcale się o ciebie nie troszczył.</p>
<p><i>Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten,<br />
w którym żyją, i nie mają nic do nauczenia się od ludzi,<br />
z którymi rozmawiają.</i></p>
<p><font COLOR="#999999"><i>A. de Mello, Śpiew Ptaka</i></font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MTV presents...]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=88</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 22:38:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=88</guid>
<description><![CDATA[Ostatnimi czasy, oglądam nieco więcej niż zwykle wspomnianej Music Television. I tam, przynajmnie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnimi czasy, oglądam nieco więcej niż zwykle wspomnianej Music Television. I tam, przynajmniej wieczorami, mają coś takiego, jak:</p>
<p>"Chcesz zaimponować swoim znajomym wiedzą na temat seksu? Wyślij sms, a będziesz<br />
dostawał interesujące ciekawostki na ten temat..." - dałam "", ale tak naprawdę, to raczej jest tylko podobne, do tego 'ogłoszenia'.</p>
<p>Ciekawe, co tam ludziom piszą...</p>
<p>Bo mnie na przykład, podobała się informacja z porannego "Mad Labs" - program National Geographic albo z Discovery Channel, możecie uściślić. No, ale w każdym bądź<br />
razie pan naukowiec, pokazywał ślimaki, w dużym zbliżeniu. Rzecz się miała tyczyć ich<br />
wyginięcia,czy ochrony, nie wiem, akurat byłam w łazience, jak o tym mówili. A potem<br />
było coś o podaniu im Prozacu, i informacja, że po nim, ślimaki mogą wybrać płeć, czy coś<br />
takiego. I większość,nawet te niby żeńskie, wybierają być panami ;) I wiecie co? Mają<br />
erekcję przez 48 godzin!!<br />
Pan lektor skwitował to "Pozazdrościć..." Tyle, że podobno ta erekcja nic nie daje, bo te<br />
męskie,ale żeńskie nie są w stanie kopulować jak stuprocentowo męskie osobniki.<br />
Pozazdrościć..?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dżaaaastiiiiinn... 8)]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=87</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 14:30:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=87</guid>
<description><![CDATA[Zajęcia z edukacji medialnej. Może właśnie dlatego, dziewczyny skupiły się nad telefonem jedne]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zajęcia z edukacji medialnej. Może właśnie dlatego, dziewczyny skupiły się nad telefonem jednej z nich? M.numer 1 ogląda zdjęcia.</p>
<p>- To jest ten sam, co tutaj? (oba zdjęcia faktycznie pzedstawiały, jak się dowiedziałam, wciąż<br />
jeszcze aktualnego bożyszcza nasto..znaczy się, dziewczyn - Justina T.)</p>
<p>-  Tak, ten sam, Dżaastiin... (odpowiada M. numer 2)</p>
<p>- Tu jakoś mądrzej wygląda (Stwierdza M. numer 1, a Dżastin siedzi, i udaje, że myśli)</p>
<p>JA:</p>
<p>- A to on w ogóle wygląda?? (Lekki szok..?)</p>
<p>Wzrok M. numer 2 i M. numer 3, dosłownie palił się do tego, by mnie killnąć na miejscu.</p>
<p>Uch, ludzie, nim naprawdę się jeszcze można zachwycać? A może: dopiero teraz Znaczy w sumie są gusta i bezguścia,ponoć należę do tych drugich, możliwe całkiem,<br />
ale jaaa... Dżastinem się dzieciaki podniecały razem z całym N'Sync i innymi<br />
bekstritbojsami...  I to było bardzo dawno...</p>
<p>Mieć plakat Dżastina nad wyrkiem, i zasypiać i budzić się `przy nim`? O niee...<br />
...jakie szczęście, móc mieć bardziej przyziemne marzenia:)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[`Lubię tęsknić...`]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=85</link>
<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 17:57:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=85</guid>
<description><![CDATA[***
lubię tęsknić
wspinać się po poręczy dźwięku i koloru
w usta otwarte chwytać
zapach zma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div ALIGN="center">***</div>
<div ALIGN="center">lubię tęsknić<br />
wspinać się po poręczy dźwięku i koloru<br />
w usta otwarte chwytać<br />
zapach zmarznięty</div>
<div ALIGN="center">lubię moją samotność<br />
zawieszoną wyżej<br />
niż most<br />
rękoma obejmujący niebo</p>
<p>miłość moją<br />
idącą boso<br />
po śniegu</p></div>
<div ALIGN="center"></div>
<div ALIGN="right"> [Halina Poświatowska]</div>
<div ALIGN="right"></div>
<div ALIGN="right">
<div STYLE="text-align: center"><img BORDER="0" SRC="http://lh4.google.pl/3488505/R7xhIADPtYI/AAAAAAAABXA/LOyUhM9TyoU/DSCN4334.JPG?imgmax=512" /></div>
</div>
<div ALIGN="right"></div>
<div ALIGN="right"></div>
<div ALIGN="left">Ciężko mi z tym nieraz, a mimo to, czasem lubię. Skoro się za kimś tęskni, przynajmniej istnieje ta pewność, że jest do kogo. Czeka się za czymś, goni króliczka. Podobno właśnie w tym gonieniu jest największa frajda, nie w samym tylko posiadaniu.</div>
<div ALIGN="left">Tęsknię za Tobą,  wspinam po poręczy dźwięku i koloru. Dodałabym jeszcze smaku i zapachu. Każdym zmysłem Cię rozbieram na czynniki pierwsze, by nauczyć się, zapamiętać i móc wspominać. Nieraz nieświadomie badam linie papilarne Twego ciała, by móc odtworzyć je w jakichś skomplikowanych procesach myślowych. Nie mam genialnej pamięci, ale czuję Cię obok, nawet gdy jesteś daleko stąd.</div>
<div ALIGN="left">I to jest trochę jak wspinanie się na szczyt góry. Idziesz, niezależnie od pogody, skoro już</div>
<div ALIGN="left">zacząłeś. Stawiasz kroki na tyle ostrożnie, by nie zsunąć się w przepaść.  Co jakiś czas przystajesz, oglądając się w dół, by spojrzeć, jakie trudy już pokonałeś. Innym razem przebierasz w przydrożnych kamyczkach, by zabrać na pamiątkę te najciekawsze, czy najładniejsze, lub paradoksalnie te, które najbardziej wbijały Ci się w podeszwę buta, czy wpadały w sandały.</div>
<div ALIGN="left">A potem znów ruszasz w drogę, wdychając zieleń powietrza, czując jakiś przedwieczny</div>
<div ALIGN="left">pierwiastek życia. Wtedy wiesz, że nie jesteś sam we wszechświecie, choć chwilowa</div>
<div ALIGN="left">samotność tak bardzo smakuje.  Rozkoszuj się nią między tym zejściem, a kolejnym wejściem. Zbieraj siły, by dotrzeć do końca szlaku.</div>
<div ALIGN="left">I idź dalej, bo kiedy już znajdziesz się na szczycie i obejrzysz ponownie na drogę, którą</div>
<div ALIGN="left">właśnie przebyłeś, będziesz miał nieskończone wrażenie, że było warto, choćbyś miał tu</div>
<div ALIGN="left">spędzić tylko chwilę...</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pewna obawa...]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 21:25:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=84</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Budzimy się o świcie. Jak na granicy życia i śmierci. Czekamy leżąc, aż za oknem stwor]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Budzimy się o świcie. Jak na granicy życia i śmierci. Czekamy leżąc, aż za oknem stworzy się świat. Czasem czujemy niewytłumaczalny lęk - że się nie stworzy. Że ptaki się już nie odezwą. Że słońce już nie wzejdzie.</p>
<p>Ale przecież wschodzi.</p>
<p>I zaczyna się nowy dzień, kolejny dzień naszego życia."</p>
<p ALIGN="right">[Anna Janko, 'Dziewczyna z zapałkami']</p>
<p ALIGN="right">&#160;</p>
<p ALIGN="left"> Poczyniłam pewne odkrycie, czytając ten fragment dziś w pociągu. Mianowicie: to jest właśnie dokładnie to, czego i ja się boję. To nie są żadne emo-fobie. Nie chcę ciąć tego życia, choć czasem niefizycznie boli. Boję się zasypiać, mówiłam nie raz. Bo nie wiem, czy się obudzę. Nie wiem, czy wciąż ktoś będzie za mną czekał. Boję się wpadać w sen, bo<br />
nie jestem pewna, czy z niego wyjdę.</p>
<p ALIGN="left">Nieraz jest to dość męczące, i wyczerpujące psychicznie. Leżę w łóżku, próbuję zasnąć, ale<br />
każde zamknięcie oczu powoduje natłok myśli, ` a co jeśli, a gdyby, a dlaczego, a może..?`<br />
I wtedy szybkie szarpnięcie powiek. Koniec snu, choćby na chwilę. Boję się. To jest jak<br />
piorun. Szybki błysk-otwarcie oczu-uderzenie-świadomość.<br />
Obawa. Fobia? Strach, przed nieznanym. Lęk, jakiś prapierwotny, albo wręcz dopiero co zrodzony. W mojej głowie, z moich myśli, z mojej niewiedzy. Jestem matką tego bólu,<br />
który sama karmię. Nie rozumiem, nie ogarniam. I cholernie obawiam się tego, co się stanie.<br />
Normalna kolej rzeczy, nienormalne pojmowanie.</p>
<p ALIGN="left">Notka czysto refleksyjna, nie nakręcająca na doła. Po prostu jedna z myśli. Moich.<br />
Paranoi.<br />
Ot tak, póki cytat mam przed sobą.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[`Lubię, gdy mnie całujesz...`]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=83</link>
<pubDate>Thu, 07 Feb 2008 21:52:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=83</guid>
<description><![CDATA[&#8221;- Dobrze więc - powiedział łagodniej - odpowiedz, czy lubisz, gdy cię całuję &#8220;byl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>''- Dobrze więc - powiedział łagodniej - odpowiedz, czy lubisz, gdy cię całuję "byle jak"?</p>
<p>- Och! - zawołał paź (..) - lubię, gdy mnie całujesz "byle jak"! Ale nie nazywam tego tak lekceważąco.  Wszystkie pocałunki można opowiedzieć przez kwiaty...</p>
<p>Są długie, nagie, bladożółte tulipany: przynoszą obietnicę ocieplenia. Są żonkile i narcyzy, proste, bezlistne, z płomykiem pośrodku, te zapowiadają przyjemną niespodziankę. Są fioletowe bzy, ciężkie, wilgotne, pachnące szaleństwem, którego tak bardzo się boimy... I róże, dumne, ale pełnie niepojętych tajemnic i tęsknot nie wiadomo za czym... Pożąda się ich najbardziej, chociaż tak bliskie są bólu, który zadają kolce.</p>
<p>Pocałunki, które nazywasz "byle jakimi", to po prostu stokrotki i koniczynki, zrywane na spacerze nie po to, by je zabrać do wazonu, ale by wsunąć je w dziurkę od guzika.</p>
<p>A co myślisz, panie, o szalonych bzach?''</p>
<p align="center"><b>Lubię, gdy mnie całujesz. To za mało.</b></p>
<div style="text-align:center;"><img src="http://sympatia.onet.pl/_i/sympaticon/calowanie_duze1.jpg" height="225" width="210" />**</div>
<p align="center"><i>`Nie dręcz mnie, błagam, pocałuj...`</i></p>
<p align="right">[Anna Janko, "Dziewczyna z zapałkami"]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Taka refleksja...]]></title>
<link>http://moriakaice.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Mon, 28 Jan 2008 22:14:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mori</dc:creator>
<guid>http://moriakaice.wordpress.com/?p=75</guid>
<description><![CDATA[Wszedłem dzisiaj do wody i mnie naszło&#8230; na refleksję. Szank się ostatnio deklarował jako ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wszedłem dzisiaj do wody i mnie naszło... na refleksję. Szank się ostatnio deklarował jako anarchista... A ja? Kim ja jestem? Technokratą? Zapewne. Monarchistą? Tylko czasami, chociaż wierzę w silną władzę. Demokratą? Zdecydowanie nie, nie znoszę systemów, w których o kraju decyduje większość, która zawsze jest motłochem. Zwolennikiem totalitaryzmu? Zapewne, wolę zdecydowane rządy. A tak naprawdę, mam sporo różnych odchyłów... Ot, mogę się nie zgadzać z decyzjami podjętymi przez rządzących, ale staram się je respektować. Jestem zwolennikiem wprowadzenia zakazu na tytoń oraz alkohol. Jednocześnie jestem za zniesieniem jakichkolwiek barier w dostępie do informacji. Jestem zwolennikiem sprawnie działającej policji. Jestem przeciwnikiem przyznania kobietom praw politycznych (z całym szacunkiem, poza nielicznymi wyjątkami, kobiety się do polityki NIE NADAJĄ). Uważam, że system edukacji wymaga gruntownej reformy, bo zamiast edukować, ogłupia i ogranicza. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelakich strajków i najchętniej zwalniałbym z pracy za to. Jestem za szeroko pojętą edukacją seksualną dzieci i młodzieży (bo wszędzie, dosłownie wszędzie te grupy mają kontakt z przemocą, krwią i śmiercią - ale seks to temat tabu - czemu?). Popieram ideę unifikacji państw - nie jestem przywiązany do swojej kultury. I wiele, wiele innych mniejszych lub większych krzywizn... Co więc wychodzi? Z kim powinienem się utożsamiać? Do kogo pasuję?</p>
<p>Z lżejszych rzeczy... Słucham Gorillaz. W zasadzie już skończyłem, poza <em>Clintem Eastwoodem</em>. Teledysk jest genialny =]<br />
[audio http://www.wrzuta.pl/aud/file2/ghRGjfW9Ds]</p>
<p>Oglądaliśmy dzisiaj z Kociakiem "Zgon na pogrzebie" - bardzo przyjemną czarną komedię (dzięki Lurka za polecenie jej). Uwielbiam angielski akcent, każdy film zawsze u mnie przez to znacznie zyskuje. Ponieważ było trochę czasu, zaliczyliśmy również "Memento" - no, ale ten film trzeba obejrzeć przynajmniej 2 razy, by się nim w pełni cieszyć...</p>
<p>Oprócz tego przerzucam się z pisania o kontrowersyjnych/interesujących tematach (patrz poprzednia notka) na pisanie o <strong>gkhot-607</strong> - przynajmniej nikt mnie nie będzie atakował ("gkhot-607" &#169; by Kociak, 22:39 28.01.2008) ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niedoceniany członek.]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=81</link>
<pubDate>Sun, 27 Jan 2008 11:46:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/?p=81</guid>
<description><![CDATA[Ci, którzy patrząc na tytuł notki, myślą, że będzie zawierała jakiekolwiek rozważania na te]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ci, którzy patrząc na tytuł notki, myślą, że będzie zawierała jakiekolwiek rozważania na temat męskiego członka zwanego penisem, mogą odejść od monitora. Albowiem, sklecę tu kilka zdań o męskim członku, ale składającym się z elementów wielu, nie tylko z męskiego członka zwanego penisem. Będzie to męski członek Najlepszego Zespołu Na Świecie (oczywiście, to tylko moja opinia, z którą możecie się nie zgadzać, albo i zgadzać, w zależności od tego, kim jesteście).  Będzie tu mowa o nieżyjącym już, Sydzie.</p>
<p>Syd Barrett współpracował z zespołem Pink Floyd, jeszcze zanim zespół przybrał ostateczną nazwę. Barrett był twórcą większości wczesnego materiału zespołu. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie rosnąca popularność, która niestety przyniosła ze sobą negatywne skutki sławy - presja, załamanie psychiki, narkotyki, niesubordynacja. Tuż po tym, trzeba było pomyśleć o wylaniu go z grupy, i może dobrze się stało, bo odkryto wszechtalenta Gilmoura. Ale wracając do Syda - zajął się solowymi albumami. Solowe kariery robili także Waters i Gilmour. O nich było i jest głośno,koncertują, nagrywają, całkiem niedawno, pierwszy z nich był w Polsce ze swoją operą - Ca Ira ( 25 sierpnia 2006 w Poznaniu) - a drugi dał koncert (26 sierpnia 2006 artysta wystąpił na terenie Stoczni Gdańskiej); operę udało mi się widzieć w telewizji, koncertu posłuchać w radiowej Trójce, o ile się nie mylę.  W tym samym roku, 7 lipca zmarł Syd Barrett.</p>
<p>Dlaczego mówię, że jest niedoceniany? Ano właśnie dlatego.<br />
Będąc pod ogromnym wpływem ich Muzyki ostatnimi czasy, zastanawiam się, którą piosenkę czy płytę wybrać na ulubioną. I kurde nie wiem, wybór jest z byt wielki, piosenki zbyt genialne.<br />
Utwory Syda pozostają w cieniu jego dwóch kolegów. Przesłuchując je, dochodzę do wniosku, że w indywidualnym starciu Gigantów, właśnie pan Waters jest na końcu! /Wywyższając The Wall, mam wrażenie, że innymi solowymi kawałkami nieco się podłożył, sam pod siebie./ Zdecydowanie przebijają go David i Syd. Ale tych dwóch już porównać się nie da. Muzyka jest zupełnie inna. Syd jest leciutki, czasem skoczny, słychać tam<br />
stare Floydowskie granie. Proste dźwięki, a tyle radości. David jest pełen melancholii, jego gitara zdaje się śpiewać wraz z nim. Głęboki głos oddaje<br />
wszelkie barwy emocji. Teksty są urocze, metaforyczne nieco, bardziej plastyczne i obrazowe.</p>
<p>Obaj wypadają w tym porównaniu podobnie wysoko. Dlaczego więc Gilmoura znamy, a o<br />
Sydzie niewiele wiemy? Czas to zmienić, i sięgnąć po kawałki Syda (jeden z tekstów w poprzedniej notce).</p>
<div STYLE="text-align: center"><img HEIGHT="300" WIDTH="400" BORDER="0" SRC="http://www.thenervemagazine.com/images/2006/09/sydbarrett.jpg" />**</div>
<div STYLE="text-align: center"></div>
<div STYLE="text-align: center">Shine On You Crazy Diamond!</div>
<p>Ale to tylko moja opinia jest. Swoją możecie wyrazić poniżej.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Brand City Monster]]></title>
<link>http://janstojke.wordpress.com/2008/01/21/brand-city-monster/</link>
<pubDate>Mon, 21 Jan 2008 20:22:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jan Stojke</dc:creator>
<guid>http://janstojke.wordpress.com/2008/01/21/brand-city-monster/</guid>
<description><![CDATA[
Jestem Potworem. Tak ja. Nie zmieniam się jednak w nocy w bestię (przynajmniej nie taką) -  wrę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://janstojke.wordpress.com/files/2008/01/frankfurt_am_from_above_2_by_enr_sacrum.jpg" alt="city" align="right" border="0" /><br />
Jestem Potworem. Tak ja. Nie zmieniam się jednak w nocy w bestię (przynajmniej nie taką) -  wręcz przeciwnie. Jestem potworem za dnia szczególnie.</p>
<p>Bestią wykreowaną przez nowoczesny marketing, reklamę i PR. Zwierzęciem w urbanistycznej dżungli, konsumentem, które kocha swoje środowisko naturalne. Na mózgu mam zapewne metkę, a w środku katalog brandów. Moim domem jest betonowe miasto. Uwielbiam chodniki, ulice, przezroczyste windy i oszklone budynki. Tworzą one widok równie piękny jak zachód słońca nad morzem czy górach. Nie mam nic przeciwko, by mieszkać w środku dużej metropolii (byle wysoko, żeby móc podziwiać widok).</p>
<p>Przeczy to może mojemu nonkonformizmowi, ale trudno uciec przed globalizacją. Ja się jej poddaję w sposób świadomy. Nie walczę, bo to walka skazana na porażkę. Nie płynę też z nurtem, ale bacznie przyglądam się kierunkowi.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Kiedy wyjeżdżam w dzicz (znaczy: poza miasto) cywilizacja jedzie ze mną. Laptop, komórka, a co za tym idzie internet. Uzależniony od mediów, nie jestem w stanie pozwolić sobie na dłuższą niż jedno, góra dwudniowa, przerwa w przyjmowaniu informacyjnego-narkotyku. Nie ma też mowy o spaniu na niewygodnym łóżku, potarganej pościeli, w pokoju bez łazienki (gdzie, cholera, będę brał prysznic trzy razy dziennie?) i  podstawowych wygód (telewizora być nie musi) typu pobliski sklep, bar, restauracja, itp. Przerażająca jest też perspektywa odcięcia od środków komunikacji.</p>
<p>Oczywiście zdarzało się, że w miejscach takich jak powyższe bywałem (i było całkiem miło, co zaprzeczeniem wobec powyższego nie jest, po prostu wolę odpoczywać inaczej). Nie jest też do końca tak, że nie bywam w miejscach bliżej natury. Paintball w lesie jest całkiem niezły, a i na spacer dam się wyciągnąć. Byle tylko Cywilizacja była gdzieś blisko. Najlepiej w zasięgu wzroku.</p>
<p>Bronie się tym, że miasto ma dla mnie urok. Jest w nim w końcu coś smutnego i melancholijnego, a zarazem potrafi dostarczać rozrywki. To moje środowisko naturalne, w którym wszyscy choć blisko na wyciągnięcie ręki, są dla siebie obcy. To miejsce w którym,  jesteśmy potrzebni sobie nawzajem, a zarazem wydaje nam się, że nie potrzebujemy nikogo. Miasto daje pozorną wolność trzymając nas w klatce.  Przyspiesza czas i sprawia że uczucia będące oznaką słabości schodzą na plan drugi. Na pierwszy miejscu jest pogoń za szczęściem wyrażanym w walutach.</p>
<p>Wiem o tym wszystkim i godzę się na te warunki. Jestem więc Potworem. Nie z bagien. Gorzej. Z Miasta.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patience understanding love.]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/21/patience-understanding-love/</link>
<pubDate>Mon, 21 Jan 2008 18:01:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/21/patience-understanding-love/</guid>
<description><![CDATA[ Late Night

when i woke up today
and you weren&#8217;t there to play
then i wanted to be with you
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div ALIGN="center"> Late Night</div>
<div ALIGN="center"></div>
<div ALIGN="center">when i woke up today<br />
and you weren't there to play<br />
then i wanted to be with you<br />
when you showed me your eyes<br />
whispered love at the skies<br />
then i wanted to stay with you<br />
inside me i feel alone and unreal<br />
and the way you kiss will always be<br />
a very special thing to me...</div>
<div ALIGN="center">when i lay still at night seeing<br />
stars high and light<br />
then i wanted to be with you<br />
when the rooftops shone dark<br />
all alone (i) saw a spark<br />
spark of love just to stay with you<br />
inside me i feel alone and unreal<br />
and the way you kiss will always be<br />
a very special thing to me...</p>
<p>if i mention your name<br />
turn around on a chain<br />
then the sky opens for you<br />
when we grew very tall<br />
when i saw you so small<br />
then i wanted to stay with you<br />
inside me i feel alone and unreal<br />
and the way you kiss will always be<br />
a very special thing to me...</p>
<p ALIGN="right">[Syd Barett, Late Night]</p>
</div>
<div ALIGN="center"><img BORDER="0" SRC="http://farm1.static.flickr.com/148/403056826_ced996397d.jpg?v=0" />  **</div>
<div ALIGN="center"></div>
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="left">
<div ALIGN="left"></div>
</div>
</div>
<div ALIGN="left">I co tu dużo gadać. Proste, prawda?</div>
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="right"></div>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA['One Slip' or maybe not at all?]]></title>
<link>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/19/one-slip-or-may-be-not-at-all/</link>
<pubDate>Sat, 19 Jan 2008 19:23:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>pasazernagape</dc:creator>
<guid>http://pasazernagape.wordpress.com/2008/01/19/one-slip-or-may-be-not-at-all/</guid>
<description><![CDATA[One Slip




A restless eye across a weary room
A glazed look and I was on the road to ruin
The musi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="center">One Slip</p>
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="center">
<div ALIGN="center">A restless eye across a weary room<br />
A glazed look and I was on the road to ruin<br />
<strong>The music played and played as we whirled without end</strong><br />
No hint, no word her honour to defend</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
<p>I will, I will she sighed to my request<br />
And then she tossed her mane while my resolve was put to the test<br />
Then drowned in desire, our souls on fire<br />
I lead the way to the funeral pyre<br />
And without a thought of the consequence<br />
I gave in to my decadence</p>
<p>One slip, and down the hole we fall<br />
It seems to take no time at all<br />
A momentary lapse of reason<br />
That binds a life for life<br />
A small regret, you won't forget,<br />
There'll be no sleep in here tonight</p>
<p><strong>Was it love, or was it the idea of being in love?<br />
Or was it the hand of fate, that seemed to fit just like a glove?<br />
The moment slipped by and soon the seeds were sown<br />
The year grew late and neither one wanted to remain alone</strong></p>
<p>One slip, and down the hole we fall<br />
It seems to take no time at all<br />
A momentary lapse of reason<br />
That binds a life for life<br />
A small regret, you won't forget,<br />
There'll be no sleep in here tonight<br />
One slip ... one slip</p>
<p ALIGN="center"><img HEIGHT="320" WIDTH="314" BORDER="0" SRC="http://i17.photobucket.com/albums/b89/magdiazobacz/723211xx.jpg" />**</p>
<p ALIGN="center">&#160;</p>
<p ALIGN="right">&#160;</p>
<p ALIGN="right">'One Slip' - Pink Floyd</p>
<p ALIGN="right">z: A Momentary Lapse Of Reason - aktualnie moja ulubiona płyta, uważam.</p>
<p ALIGN="right">&#160;</p>
<p ALIGN="right">Budyń czekoladowy i milion myśli.</p>
<p ALIGN="right">Zmęczenie i nieustanna walka o zrozumienie.</p>
<p ALIGN="right">Moje ego kontra mój leń.</p>
<p ALIGN="right">Przeżywam niemały dysonans poznawczy.</p>
<p ALIGN="right">A już niebawem będę przeżywać egzaminy. Uch.</p>
<p ALIGN="right">Positive thinking needed!!!</p>
<p ALIGN="right"> I wsparcie mentalne.</p>
<p ALIGN="right">No.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
