<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>polecane &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/polecane/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "polecane"</description>
	<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 15:48:33 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Jamendo- otwórz uszy]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=51</link>
<pubDate>Mon, 30 Jun 2008 11:50:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=51</guid>
<description><![CDATA[Wkraczając w świat FLOSS zalewie niecały rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że tak zmieni mo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Wkraczając w świat FLOSS zalewie niecały rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że tak zmieni moje życie.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">To wymaga trochę chęci, samozaparcia i odrobiny wysiłku.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Druga część mojej duszy, bardzo udanie to podsumował:</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">„ <em>gdyby ktoś, zapytał mnie jakiej słucham muzyki, odparłbym, że wolnej</em>”.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Wolnej? Nie chodzi tu o wolność w rozumieniu muzyka spokojna, lecz wolność, jak wolność słowa. Muzyka wolna, czyli dostępna dla każdego i to całkiem legalnie. Wolna, czyli nieskrępowana.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Czym właściwie jest Jamendo? Krótko ujmując, to serwis, na którym wykonawcy mogą udostępniać swoja muzykę na licencji CC a użytkownicy mogą ją legalnie pobierać i korzystać z niej w ramach tej licencji.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">System oceny, recenzji, rozmaite filtry jak na przykład „najpopularniejsze”, „najczęściej pobierane” oraz tagi znacznie ułatwiają odnalezienie dobrej muzyki spośród ogromnego zbioru sięgającego już 10 000 albumów. Co więcej, muzykę można odsłuchać on-line korzystając z wygodnego odtwarzacza jamendo - JamPlayer.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Początkowo i mnie było ciężko przyzwyczaić się do nowego sposobu zdobywania muzyki. Wszak w niczym nie przypominała ona utworów, które do tej pory tak dobrze znałam. W końcu jednak można odnaleźć coś dla siebie.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Odczuwam dosyć poważny niedosyt, jeżeli chodzi o propagowanie legalności. Zdaje się, że o tym mówi się gdzieś na uboczu i tylko będąc wewnątrz świata FLOSS, jestem mniej więcej na bieżąco z podobnymi pozytywnymi akcjami.</p>
<p style="text-indent:1.3cm;margin-bottom:0;">Najłatwiej jest zacząć, gdy ma się jakikolwiek punkt zaczepienia, dlatego na początek polecam coś od siebie...</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;"><a href="http://www.jamendo.com/pl/artist/jamison.young">http://www.jamendo.com/pl/artist/jamison.young</a></p>
<p style="margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Podsumowanie maja]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=35</link>
<pubDate>Thu, 15 May 2008 22:30:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=35</guid>
<description><![CDATA[Wpisy na lav-necie w maju:
Fotograf czy Fotobloger
Media dla młodzieży, internet dla wszystkich
Wp]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wpisy na lav-necie w maju:</p>
<p><a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/05/fotograf-czy-fotobloger.html">Fotograf czy Fotobloger</a></p>
<p><a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/05/media-dla-modziey-internet-dla.html">Media dla młodzieży, internet dla wszystkich</a></p>
<p><a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/05/wprost-z-lavinki.html">Wprost z lavinki</a></p>
<p><a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/05/przerost-newsa-nad-treci.html">Przerost newsa nad treścią</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MORE - Mark Osborne]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/?p=46</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 09:37:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/?p=46</guid>
<description><![CDATA[&#8230;są takie rzeczy o których nie trzeba mówić ani ich tłumaczyć.

Po prostu&#8230; MORE.

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;">...są takie rzeczy o których nie trzeba mówić ani ich tłumaczyć.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Po prostu... MORE.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Qo3mnXGbJlg"><img style="vertical-align:baseline;" src="http://www.youtube.com/watch?v=Qo3mnXGbJlg" alt="http://www.youtube.com/watch?v=Qo3mnXGbJlg" /></a></p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">More – nominacja w kategorii Najlepszy Krótkometrażowy Film Animowany w 1999....</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Mark Osborne</p>
<p style="margin-bottom:0;">reżyser :</p>
<p style="margin-bottom:0;">2008:  Kung Fu Panda</p>
<p style="margin-bottom:0;">2000:  Short 7: Utopia</p>
<p style="margin-bottom:0;">2000:  Dropping out</p>
<p style="margin-bottom:0;">1998:  More</p>
<p style="margin-bottom:0;">1996:  'Weird Al' Yankovic: The Videos</p>
<p style="margin-bottom:0;">1994:  Greener</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szaleństwo bliziutko czyli efekt blipa]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=33</link>
<pubDate>Fri, 11 Apr 2008 14:29:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=33</guid>
<description><![CDATA[
Efekt blipa świetnie obrazuje jeden z kartonków Eri. Starczy,że  jeden mikrocelebryta wpisze naz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bliziutko.pl" target="_blank"><img src="http://bliziutko.pl/images/glowna_03_C.jpg" alt="" width="164" height="120" /></a></p>
<p>Efekt blipa świetnie obrazuje jeden z <a href="http://eri.blox.pl/2008/03/Sila-blipniecia.html#ListaKomentarzy" target="_blank">kartonków</a> Eri. Starczy,że  jeden mikrocelebryta wpisze nazwę portalu, drugi zechce zaproszenie i robi się lawina chętnych. Tak i dzisiaj do serwisu przyłączyło się kilkunastu chętnych. Przypomina mi to owczy pęc ludzi na naszą-klasę... skąd to porównanie? Zapewne pamiętacie początek grudnia zeszłego roku, gdy na portal wbiło sie kilka milionów osób.... serwis nie działał, pan Gąbka wyskakiwał co chwila, strony otwierały się/nie otwierały się godzinami... z bliziutko.pl było podobnie. Teoretycznie ktoś kto się wbił na serwis mógł rozesłać zaproszenia do znajomych... ale szybko okazało sie, że zapki nie działają... gdyby nie tajemniczy KOD, ( lavinka stała się jego szczęśliwą posiadaczką po czterech wadliwych zapkach i wqrwie maksymalnym) - to by mnie tam nie było. Na dodatek przez tę awarię zablokowałam sobie stworzone przez siebie konto... i musiałam zarejestrować się drugi raz jako lovink(podając inny e-mail, z końcówką .pl). Mówi się trudno. A wszystko przez <a href="http://blip.pl" target="_blank">blipa</a>...</p>
<p>Ale wróćmy do serwisu. Nadal jest w fazie testów i tego nie ukrywa (stąd zaproszenia). Zapki, jak już mówiłam nie działają podobnie jak logowanie z głównej strony. Loguje dopiero z innej strony (po kliknięciu w zaproszenia). Co ciekawe, ludziska są zrażeni... ale i tak się wbijają... Oby twórcy serwisu nie zaspali gruszek w popiele, bo szykuje się niezła bomba społecznościowa... jeśli serwis nie będzie działał prawidłowo to będzie kolejna polska zmarnowana szansa...</p>
<p>A na czym polega serwis? Ot kolejny sposób by stwierdzenie "anonimowość w sieci" przeszło do lamusa. Działa to to w oparciu o mapy gugli, jak się domyślacie.  Zaznaczamy na mapie budynek w którym mieszkamy i już. <a href="http://bliziutko.pl" target="_blank">Bliziutko.pl</a> automatycznie wyszukuje nam znajomych w okolicy. Można te tworzyć własne grupy tematyczne i w obrębie nich dodawać zdjęcia. Każdy w profilu ma mini-czat, skrzynkę kontaktową i oczywiście przyjaciół. Brakuje mi tylko miejsca na stronę domową użytkownika. W polu maupa wpisuje się drugi e-mail. Po co ? Na co? Dodawanie przyjaciół działa obustronnie (ja Ciebie, Ty mnie). Przy okazji serwis wyszukuje wspólnych przyjaciół, wg adresu zamieszkania oraz zainteresowań. Można też oglądać rozmieszczenie przyjaciół na mapie.</p>
<p>Jak już człek wbije się na serwis to wszystko działa sympatycznie (choć raz mnie awaryjnie wylogowało). Lavinka będzie obserwować i donosić o wszelkich awariach( to wychodzi jej najlepiej) :)</p>
<p>Bardziej profesjonalnie o awariach na bliziutko pisze <a href="http://tomasz.topa.pl/bliziutkopl-daleko-do-poprawnego-dzialania.html" target="_blank">Tomek Topa</a></p>
<p>Apdejt z 15.04.2008</p>
<p>Jak się okazuje z cała niemal pewnością blizutko.pl jest kopią rosyjskiego serwisu. Przynajmniej jeśli chodzi o dizajn. Więcej o tym (zrzuty ekranu) na blogu <a href="http://antyweb.pl/blizuktopl-to-rosyjski-serwis/#comment-39694" target="_blank"><strong>Antyweb</strong></a></p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/04/szalestwo-bliziutko-czyli-efekt-blipa.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Witold Gombrowicz - KOSMOS]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/04/01/witold-gombrowicz-kosmos/</link>
<pubDate>Tue, 01 Apr 2008 15:29:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/2008/04/01/witold-gombrowicz-kosmos/</guid>
<description><![CDATA[ 	 	 	 	 	
Mówiąc z mojego punktu widzenia uwzględniającego takie czynniki jak tu i teraz (znacz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--> 	</p>
<p style="margin-bottom:0;">Mówiąc z mojego punktu widzenia uwzględniającego takie czynniki jak tu i teraz (znaczy owego 1 kwietnia gdzieś po południu) – niedawno skończyłam czytać „Kosmos”.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zupełnie niezwykła historia, tak samo zresztą jak i inne dzieła Gombrowicza, oparta jest na konwencji detektywistycznej. Jak przystało na taką powieść, wszystko, zaczyna się od zbrodni, którą to było powieszenie wróbla. Zbrodnię oczywiście tropią detektywi a tu w rolę wciela się Witold i Fuks. Mimo iż sama zbrodnia oraz poszlaki w postaci niewyraźnych strzałek, które równie dobrze mogą być po prostu zaciekami na suficie, oraz pewnego dyszla, są jednak śmieszne, to przez „detektywów” to wszystko traktowane jest niezwykle poważnie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Powieść zapewne nie wszystkim przypadnie do gustu, bo będąc przyzwyczajonym do pewnego  ustalonego sposobu pisania, poraża nas, w jaki sposób napisana jest ta właśnie powieść.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">„Pot, idzie Fuks, ja za nim, nogawki, obcasy, piach, wleczemy się, wleczemy, ziemia, koleiny, gruda, błyski ze szklistych kamyczków, blask, upał, brzęczy, gorąco drgające, czarno od słońca, domki, płoty, pola, lasy, ta droga, ten marsz, skąd, jak, dużo by gadać, prawdę mówiąc byłem zmęczony ojcem i matką, w ogóle rodziną, zresztą chciałem odwalić przynajmniej jeden egzamin, a też zaczerpnąć zmiany, wyrwać się, pobyć gdzieś daleko.”</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Jakże niezwykle chaotyczne i długie jest to zdanie... Kosmos.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kosmos to porządek. Ta powieść to dążenie do porządku i widać to już przy analizie pierwszego fragmentu. Powieść wydobywa się z chaosu językowego i trzymana jest wolą autora przez całą historię by wreszcie...by wreszcie znów pogrążyć się w chaosie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">W książce można wyróżnić poziomy: z jednej strony ta historia opowiada o tym, jak piszę się powieść, o tym jak należy ją dźwignąć z chaosu.</p>
<p style="margin-bottom:0;">A z drugiej strony...czy otaczające nas znaki są ważne czy nie ważne?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Istotny do zrozumienia całej książki jest ów fragment:</p>
<p style="margin-bottom:0;">„Nie potrafię tego opowiedzieć... tej historii... ponieważ opowiadam ex post. Strzałka, na przykład... Ta strzałka, na przykład...Ta strzałka, wtedy, przy kolacji, nie była wcale ważniejsza od szachów Leona, gazety, lub herbaty, wszystko -równorzędne, wszystko -składające się na daną chwilę, rodzaj współbrzmienia, brzęczenie roju. Ale dzisiaj, ex post, wiem, że strzałka była najważniejsza, więc opowiadając wysuwam ją na czoło, z masy niezróżnicowanej faktów wydobywam konfigurację przyszłości. A jak opowiadać nie ex post? Czy więc nigdy nie może zostać naprawdę wyrażone, oddane w swoim stawaniu się anonimowym, nikt nigdy nie zdoła oddać bełkotu rodzącej się chwili, jak to jest, że urodzeni z chaosu, nie możemy nigdy z nim się zetknąć, zaledwie spojrzymy, a już pod naszym spojrzeniem rodzi się porządek...i kształt.”</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Świetna książka, trudna, z pewnością nie na jeden wieczór, lecz bez cienia wątpliwości mogę ją polecać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Żarty się skończyły - Free Tibet]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=32</link>
<pubDate>Sat, 22 Mar 2008 19:48:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=32</guid>
<description><![CDATA[
 
Ano nie ma żartów. Blogerzy występują przeciwko łamaniu praw człowieka.
Strona stworzona pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.freetibet.pl/2008/03/22/wolny-tybet-wolni-my/"><br />
<img src="http://img245.imageshack.us/img245/3316/srednieprzezroczystecp4.png" border="0" alt="Fair play. Free Tibet." /> </a></p>
<p>Ano nie ma żartów. Blogerzy występują przeciwko łamaniu praw człowieka.</p>
<p>Strona stworzona przez Obee, Fanatyka, Lanooz, Thion'a, Dominika Kaznowskiego , Matesky'ego i Adama Klimowskiego miała swoją premierę dziś o godzinie 20:00.</p>
<p>Każdy kto chce się przyłączyć może wstawić do siebie na blogu baner kierujący do Akcji. Banery do pobrania<a href="http://www.freetibet.pl/bannery/" target="_blank"> tutaj</a>.</p>
<p>Apdejt:</p>
<p>Podrzucam sznury do dyskusji, jaka wytworzyła się w blogosferze. Moimi wątpliwościami dzieliłam się kilka dni temu w poprzednim wpisie, stąd wpis jest tylko informacyjny. Do sprawy odniosłam się wcześniej, także w komentarzach. Nie jestem pewna jaki bojkot i czego byłby najlepszy. Przyglądam się, czytam i myślę.</p>
<p><a href="http://lanooz.net/481" target="_blank">Lanooz</a>,  <a href="http://antyweb.pl/yahoo-mowi-rzadowi-chinskiemu-nie-a-nasza-blogosfera/" target="_blank">Hazan</a>(antyweb), <a href="http://tomasz.topa.pl/free-play-free-tibet.html">Tomasz Topa</a>, <a href="http://www.webstop.pl/2008/03/23/blogosfera-a-chiny-tybet-i-olimpiada-zanim-wylaczysz-telewizor-dowiedz-sie-dlaczego-bojkot-tylko-zaszkodzi/" target="_blank">Bartek Raciborski</a>(webstop), <a href="http://kaznowski.blox.pl/2008/03/Chiny-i-olimpiada-czyli-hipokryzja-pelnego-brzucha.html#ListaKomentarzy" target="_blank">Dominik Kaznowski</a>, <a href="http://polskiblogger.pl/olimpiada-2008.html" target="_blank">Fanatyk</a>(Polski Blogger), <a href="http://blog.ninaque.com/2008/03/22/fair-play-free-tibet/">Ninaque</a>, <a href="http://ireporter.blox.pl/2008/03/Nie-tylko-Tybet.html" target="_blank">Matesky</a> (ireporter), <a href="http://www.adamklimowski.tox.pl/tybet-2008.html" target="_blank">Adam Klimowski</a>, <a href="http://bobiko.jogger.pl/2008/03/20/quo-vadis-tybet/">Bobiko</a> (my notebook) , Igor wpis <a href="http://blog.czajka.art.pl/2008/03/tybetanskie-lustro.html">pierwszy</a> i <a href="http://blog.czajka.art.pl/2008/03/chinofoby-i-chinofile-nie-mozna.html">drugi</a> cdn.</p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/03/arty-si-skoczyy-free-tibet.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ Nam June Paik]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/10/nam-june-paik/</link>
<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 11:59:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/10/nam-june-paik/</guid>
<description><![CDATA[ 	 	 	 	
Urodzony 20 lipca 1932 roku w Korei, pochodzenia Koreańskiego. Zmarł 29 stycznia 2006 rok]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Urodzony 20 lipca 1932 roku w Korei, pochodzenia Koreańskiego. Zmarł 29 stycznia 2006 roku w Miami, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny.</font></font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Studiował estetykę, sztukę, filozofię i muzykę w Hongkongu i Japonii. W późniejszym czasie, gdy przeniósł się do Niemiec, studiował teorię i historię muzyki. Interesował się kompozycją i muzyką elektroniczną.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Ważnym punktem w jego życiu, było przyłączenie się na początku lat 60 do grupy Fluxus. Zaowocowało one zainteresowaniem muzyką awangardową, oraz sztuką performance. Niedługo później zaczął budować charakterystyczne instalacje z odbiorników telewizyjnych którymi sterował za pomocą pola magnetycznego oraz innymi technologiami do generowania kalejdoskopowych obrazów, barwnych efektów świetlnych</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Grupa Fluxus starała się znieść granice pomiędzy „tradycyjną” sztuką a zwyczajnym życiem. W tym celu pozwalali sobie na przejawy spontaniczności w swojej twórczości która nie była w całości zaplanowana. Często opierana na interakcji z widzami zmuszając ich niejako do stania się częścią sztuki, bądź  patrząc na to z innej strony wprowadzając sztukę (czasem brutalnie) bezpośrednio w ich życie. Aby nie być gołosłownym przytoczę przykład pewnego performance przeprowadzonego przez Paika. John Cage -uczestnik- opisuje je w ten sposób:  "Nam June Paik podszedł nagle do mnie, obciął mi krawat i zaczął szarpać na mnie ubranie, jakby chciał ze mnie je zedrzeć. Za nim było otwarte okno, byliśmy na szóstym piętrze, i nagle każdy pomyślał, że on przez to okno wyskoczy. Na szczęście zadowolił się wyjściem z pokoju. My jednak pozostaliśmy przez jakiś czas jak ogłuszeni, bez ruchu i przerażeni. Wreszcie zadzwonił telefon- to był Paik. Dzwonił, żeby nam powiedzieć, że performance się skończył.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Nam Jun Paik był pionierem video-art. Ten rodzaj sztuki jest realizowany przede wszystkim za pomocą sprzętu wideo i powstał wraz z wprowadzeniem na rynek tanich, ogólnodostępnych magnetowidów i kamer w końcu lat 60. Video-art, proponuje użyć telewizji jako medium, które pomoże nawiązać bliższy kontakt z widzem. To sztuka, która miała zbadać nowe obszary wrażliwości estetycznej, które są niedostępne dla innych dyscyplin artystycznych.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Paik sukces komercyjny osiągnął późno, bo dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy to dzięki kolejnym członkom Rodziny Robotów trafił do kolekcji prywatnych.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Paik, to niezwykły pionier, był  pierwszym, który publicznie demolował fortepiany, aby wydobyć z nich ostateczne brzmienie. Jako pierwszy wprowadził telewizor do sztuki i seks do muzyki. Był współautorem pierwszego zdalnie sterowanego robota oraz pierwszego video-syntetyzatora. Przez pierwsze piętnaście lat swojej multimedialnej i interdyscyplinarnej pracy nie wystawiał swoich prac w muzeach ani galeriach komercyjnych. Ten artysta i kompozytor, który był programowym anty-artystą, dekompozytorem i dekonstruktorem, jako pierwszy konstruował wielkie instalacje video, zwane przez niego video-tapetami. Był pierwszym profesorem sztuki video w Europie - na Akademii Sztuk Pięknych w zachodnioniemieckim Düsseldorfie - i pierwszym Koreańczykiem, reprezentującym zjednoczoną sztukę niemiecką na Biennale w Wenecji. W 1991 roku umieszczony został przez niemiecki miesięcznik „Capital” w pierwszej dziesiątce rankingu artystów światowych.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">	</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">W galerii Parnass w 1963 roku Paik prezentuje „Exposition of Music”. „Electronic Television”, w której modyfikuje, w dadaistycznym duchu, telewizory i fortepiany. Fortepiany są  pozaklejane różnorodnymi przedmiotami i urządzeniami. Jeden ma unieruchomioną klawiaturę, w inny pod jednym klawiszem włącza się dmuchawa powietrza, pod innym tranzystor lub syrena, jeszcze inny wyłącza światło w galerii. Artysta umieścił też miseczki z tłuszczem, przedmioty miękkie i szorstkie.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">W latach 80. Paik jako pierwszy używa satelitów jako medium dla artystycznego przekazu. Jego pierwsza satelitarna instalacja to „Good Morning Mr. Orwell” z 1984 roku. Artysta chciał przekazać przez nią, że orwellowska wizja świata się nie spełnia. Inne połączenie satelitarne w formie performance było zatytułowane „Bye Bye Mr. Kipling” i przeciwstawiało się myśli Kiplinga, który stwierdził, iż Wschód jest Wschodem, Zachód Zachodem i nigdy nie powinny się spotkać. Trzecia duża transmisja  „Wrap Around the World”, była połączeniem między USA, Brazylią, Francją, Niemcami, Irlandią, Izraelem i Japonią. W satelitarnym performance uczestniczyli inni artyści - japoński muzyk Ryuichi Sacamoto, piosenkarz David Bowie, choreograf Merce Cunningham, wiedeńska Orkiestra.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Paik jako pierwszy użył sformułowania „autostrada informacyjna” w 1974 roku, w studium dla Rockefeller Foundation.</font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Telewizja, jako pewna forma zdobywania wiadomości, a więc wiedzy, chcąc nie chcąc, jest instytucją władzy. Co więcej – władzy, z którą się nie dyskutuje. Oddając się pod opiekę redaktorów prowadzących, zgadzamy się, aby przyswajać sobie wiadomości w ściśle określonym -programem telewizyjnym- porządku. </font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"> <font face="Arial, sans-serif">Wielowarstwowe konstrukcje Nam June Paika złożone z obrazów telewizyjnych mocno oddziałują na widza. Doskonale oddają natłok przekazywanych informacji.</font></p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif">Pomimo iż<span> wydaje się, ze prace Paika niosą ze sobą pesymistyczne przesłanie, sądzę, że dzięki takim jak on pojawia się iskierka nadziei. Nadzieje tą niesie ze sobą sztuka ludzi umiejących spojrzeć na społeczeństwo z dystansem. Ufam, iż ich sztuka ujawni istotne kłopoty nim będzie zbyt późno.</span></font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><span>Poza tym, jak powiedział sam Paik, on nie pokazywał nikomu co ma robić. Nie wcielił się w rolę dobrego wujka, który udziela cudownych rad. Paik to -pokuszę się o określenie go nawet</span>-<span> artysta-wizjoner. Przedstawił świat takim jakim go odczuwa. Resztę interpretacji pozostawia nam, odbiorcom.</span></font></p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="text-indent:1.38cm;margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 	--></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">1. Tehnobuddha</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><a href="http://pages.emerson.edu/Courses/fall00/ma360e/Techno_Buddha.JPG">http://pages.emerson.edu/Courses/fall00/ma360e/Techno_Buddha.JPG</a></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><title></title>    	 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 	--></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">2. Tv-buddha</p>
<p>www.etsu.edu/philos/classes/rk/postmodern/htmdescriptionpages/30paik2desc.jpg</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 	--></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">3. Electronic Superhighway</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=4rdeB_VsYIE">http://www.youtube.com/watch?v=4rdeB_VsYIE</a></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="left">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Baśń o myśli ostatniej" ]]></title>
<link>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/01/basn-o-mysli-ostatniej/</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 23:09:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rejke</dc:creator>
<guid>http://cogitare08.wordpress.com/2008/03/01/basn-o-mysli-ostatniej/</guid>
<description><![CDATA[ 	 	 	 	
Książka książce nie równa. Z pewnością są takie, które lubimy czytać bardziej, a ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><title></title> 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--></p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>Książka książce nie równa. Z pewnością są takie, które lubimy czytać bardziej, a  po inne nigdy byśmy nie sięgnęli. Są też takie, których znajomość jest wymagana przez otaczające nas środowisko. </i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;">„<font size="2"><i>Baśń o myśli ostatniej” – trafiła do mnie przypadkiem, nie szukałam jej, lecz najwyraźniej ona znalazła mnie, by opowiedzieć historię, która wydarzyła się naprawdę. </i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>W 1915 roku władze tureckie zarządziły rozwiązanie „kwestii ormiańskiej” chociaż cała historia zaczęła się już wcześniej w 1890 roku. Na terenie Imperium osmańskiego, podbitego przez Turków, żyło ponad 2.6 milionów Ormian. Widząc słabość imperium, tureccy Ormianie zażądali autonomii. By ich zastraszyć, sułtan Abdülhamid II zachęcał Kurdów do napadania na wioski ormiańskie i mordowania mieszkańców.</i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>Ormian dotknęły też niezwykle wysokie podatki i opłaty za np. możliwość uchylenia się od służby w wojsku (co było konieczne ze względu na religię Ormian) a nawet za bezpieczeństwo panny młodej, by nie została porwana przez Kurdów i zwrócona mężowi rozdziewiczona. Te wszystkie działania  doprowadziły wreszcie do wybuchu ormiańskich powstań, krwawo stłumionych w 1894-'95 przez wojsko tureckie.</i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>Przed wybuchem I wojny światowej postanowiono ostatecznie zlikwidować Ormian, którzy stanowili przeszkodę dla zjednoczenia ludów Tureckich od Bosforu po Mongolię. Zaczęto od likwidacji inteligencji, lecz w efekcie brutalna rzeź dotknęła ludzi z każdego stanu.<br />
W sposób niezwykle brutalny zamordowano wtedy około 1,5 miliona ludzi. Ofiary spychano ze skał, topiono, torturowano psychicznie i fizycznie, głodzono, palono i zakopywano żywcem...</i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>Ta historia jednak ma swój dalszy ciąg. Adolf Hitler powiedział w 1939 roku wydając rozkaz ataku:</i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;"> <font size="2"><i>"Zabijajcie bez litości kobiety, starców i dzieci; liczy się szybkość i okrucieństwo. Kto dziś pamięta o rzezi Ormian?".</i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><i>Mówi się głównie o tej drugiej rzezi i to ja szczególnie przeżywamy, zupełnie zapominając o poprzednich. Co więcej, dosyć znaczna część krajów na świecie nie uznaje Rzezi Ormian jako ludobójstwa.<br />
W porównaniu z masakrą II wojny światowej historia Ormian zdaje się być obca. „Baśń o myśli ostatniej” przybliży tamte odległe czasy, przedstawi kulturę oraz religię. </i></font></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">„<font size="2"><i>- Jestem bajarzem w twojej głowie. Nazywaj mnie meddach... A teraz bądź całkiem cicho, Towmo Chadisjanie. Naprawdę cicho. Bo to nie potrwa już długo. Wkrótce nastąpi ten moment. A wtedy... gdy twoje światła stopniowo będą gasnąć... opowiem ci baśń.<br />
- Jaką baśń, meddach?<br />
- Baśń o myśli ostatniej. A zacznę tak: Była kiedyś ostatnia myśl. I myśl ta siedziała ukryta w ostatnim krzyku trwogi.”<br />
Edgar Hilsenrath -  baśń o myśli ostatniej</i></font></p>
<p><font color="#000000"><font size="3"><i></i></font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><font color="#000000"><font size="3"><i>w tym temacie, szczególnie polecane:</i></font></font></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/rzez_ormian1915.html"><font color="#000000"><font size="3"><i><span>http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IH/rzez_ormian1915.html</span></i></font></font></a></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><a href="http://kasstor2222.webpark.pl/ormianie_pierwszy_holocaust.htm"><font color="#000000"><font size="3"><i><span>http://kasstor2222.webpark.pl/ormianie_pierwszy_holocaust.htm</span></i></font></font></a></p>
</li>
</ul>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 	--></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Portal w sprawie Łodzi...]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=25</link>
<pubDate>Thu, 28 Feb 2008 00:58:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=25</guid>
<description><![CDATA[
Jeśli miałabym robić prywatny konkurs na dizajn interfejsu portalu - fabrykancka.pl byłaby niek]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="fabrykancka" rel="attachment wp-att-26" href="http://lavnet.wordpress.com/2008/02/28/portal-w-sprawie-lodzi/fabrykancka/"><img src="http://lavnet.wordpress.com/files/2008/02/fabrykancka.jpg" border="0" alt="fabrykancka" /></a></p>
<p>Jeśli miałabym robić prywatny konkurs na dizajn interfejsu portalu - <a href="http://fabrykancka.pl/" target="_blank">fabrykancka.pl</a> byłaby niekwestionowanym liderem. Potem <a href="http://www.blogbox.com.pl" target="_blank">blogbox</a> i długo długo nic. Tu jednak zatrzymało mnie coś jeszcze. Nacisk na wysoki poziom już na starcie. Czy jednak nie przestraszy to przeciętnego użytkownika przyzwyczajonego do tandetnych witryn sklepów internetowych? Mam nadzieję, że nie. Przypomina mi to reklamę z kabaretem Mumio, która leci w telewizji. Dwóch pracowników galerii sztuki nowoczesnej rozmawia o tym, jak jeden z nich wystraszył potencjalnych gości zbyt ambitnym tekstem. Niestety ciągle nie potrafię go powtórzyć z pamięci, więc musicie zmusić się przelecieć w tv jakiś spot. W każdym razie brzmi rzeczywiście odstraszająco :)</p>
<p>Ale może martwię się na zapas.</p>
<p>Bardzo zgrabnie uchwycony podział artykułów o Łodzi kulturalnej,  urbanistycznej, historycznej oraz na wideo i zdjęciach.  Nie zabrakło również prasówki. Można poczytać newsy z Gazety Wyborczej, Dziennika Łódzkiego i Echa Miasta. Część fotograficzna na razie nieco kuleje ale mam nadzieję, że wraz z przypływem użytkowników coś drgnie w tym względzie.</p>
<p>Pod każdym artykułem znajduje się link do dyskusji na forum. Rejestracja błyskawiczna. Poza tym forum bardziej niż tradycyjne. Trochę brakuje mi drzewka, ale trudno. Chwilowo i tak dyskusje są sporadyczne.</p>
<p>Ważnym elementem jest część portalu tycząca się nowych inwestycji. Mekka XIX wiecznej architektury mieszkaniowej i przemysłowej, dziś fragmentami przywracana do niegdysiejszej świetności... ma szansę dorównać kulturalnie i architektonicznie takim miastom jak Kraków czy Wrocław.  Jestem cichą wielbicielką tego miasta i cieszę się z każdej inicjatywy, która pomaga je wypromować. Ten portal niewątpliwie spełnia to zadanie, choć brakuje mi w nim zalążków społeczności. Forum żyje w dość ograniczonej formie i nie pozwala tworzyć odrębnych grup dyskusyjnych, o prywatnych galeriach zdjęciowych nie wspomnę. Minusem jest też pomijanie mojego oczka w głowie czyli blogosfery. Przydały by się RSSy ze znanych łódzkich blogów i fotoblogów w oddzielnej kategorii.</p>
<p>Reasumując - polecam dla osób bardziej świadomych historycznie, kulturowo i architektonicznie.</p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/03/portal-w-sprawie-odzi.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I Otwarte, Oficjalne Spotkanie Użytkowników Profeo!]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=17</link>
<pubDate>Thu, 21 Feb 2008 01:02:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=17</guid>
<description><![CDATA[O mały włos a bym przegapiła&#8230; od samego początku społeczność http://www.profeo.pl zapow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>O mały włos a bym przegapiła... od samego początku społeczność http://www.profeo.pl zapowiadała się dobrze i chyba taką pozostała. Dobre miejsce na skrócone wirtualne portfolio, choć w mojej branży... hmm, chyba muszę założyć sobie tam galerię :) Jeden z serwisów, które postanowiłam przetestować wieki temu... i o nim zapomniałam... dobrze, że przypominacz haseł działa bez zarzutu. Muszę się nareszcie zabrać za to porządnie.<br />
Ale do rzeczy.  Termin: 23 luty 2008 godzina 16.30 (ta sobota)<br />
Cytuję za Marcinem Zabielskim:</p>
<p><span style="color:#000080;"><em>" 								Po serii nieformalnych spotkań, zapraszamy na spotkanie oficjalne... z częścią nieoficjalną.<br />
Dowiecie się jak nam się wiedzie i jakie są nasze plany na nadchodzący rok.<br />
Ponadto będziecie mieli możliwość wysłuchania kilku ciekawych osób z branży Internetowej i nie tylko.<br />
Miejsce: biuro Grupy Pracuj - ul. Prosta 51, Warszawa<br />
</em></span></p>
<p><span style="color:#000080;"><em>Ponieważ mamy salę tylko na ok. 30 osób - proszę o dopisywanie się do tego Wydarzenia."</em></span></p>
<p>Zgłaszać można się tu: <a href="http://www.profeo.pl/calendar/view/94/" target="_blank">SZNUR</a></p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/03/o-may-wos-bym-przegapia-od-samego.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blip może stać się alternatywą dla forum?]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Mon, 11 Feb 2008 02:16:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[Nie wiem jak to ze mną jest, ale słysząc o nowościach rzucam się na nie bezmyślnie. Euforia. P]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;">Nie wiem jak to ze mną jest, ale słysząc o nowościach rzucam się na nie bezmyślnie. Euforia. Po jakimś czasie mój słomiany zapał znika...  Z Blipem, polską kopią Twittera zapoznałam się na jesieni. Pozwolono wówczas nareszcie zapisać się tam każdemu, bez zaproszeń. Skorzystałam na tym i ja. Szybko jednak się zniechęciłam, ponieważ po wstawieniu widżeta na blog dziwnym zbiegiem okoliczności zaczęły wyskakiwać jakieś reklamy. Nie wiem jakie, bo mam je wyłączone ale przeglądarka informowała o tym fakcie. To wywaliłam go w diabły... i wyskakujące okienka wyparowały. Przypadek? Nie sądzę. To zraziło mnie do tego ustrojstwa na wiele miesięcy.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Wróciłam niedawno po tym, jak doszły do mnie plotki, że na blipie “toczą się rozmowy”. Oczywiście ludzie informują co i kiedy robią... ale jeśli doda się konkretne nicki do obserwowanych, można się dowiedzieć całkiem ciekawych rzeczy. Taki mini-newsletter. Dzięki blipowi wiadomość rozprzestrzenia się w przeciągu kilku sekund.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Po kilku miesiącach nieobecności zaobserwowałam kilka zmian na plus, ale też dziwne pomysły na minus. Plusem jest graficzny widżet w kilku wersjach kolorystycznych oraz szybkie dodawanie i oglądanie wpisów za pomocą gg. Wątpliwości moje budzi natomiast instytucja szturchnięcia. Ale że nikt mnie nie szturchał ani ja nikogo... chwilowo to nie mój problem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Na blipie można prowadzić również rozmowy z konkretną osobą. Taki mini-priv, choć każdy kto wejdzie na kokpit osób uczestniczących w dialogu, będzie ją widzieć. Ale rozmowa ta nie będzie zaśmiecać kokpitów osób obserwujących.</p>
<p style="margin-bottom:0;"><strong>Instrukcja dla początkujących operujących na gg.</strong></p>
<p style="margin-bottom:0;">By napisać coś do konkretnej osoby trzeba napisać: <em>&#62;nick: treść_komentarza</em></p>
<p style="margin-bottom:0;">Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste dla laika. Odkryłam to dopiero za trzecim podejściem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Blip potrafi być jednak uciążliwy. To co jest zaletą, w przypadku wielu osób dodanych do obserwowanych, staje się udręką. Sama jakiś czas temu zmuszona byłam zaprzestać obserwowania jednej osoby, ponieważ wpisy pojawiały się zbyt często... Problemem staje się też popularność. Kiedy na dany blog przychodzi kilkaset osób dziennie i sporo z nich chce z jego twórcą pogadać na blipie... robi się ciasno... zwłaszcza jak gada kilka osób naraz...</p>
<p style="margin-bottom:0;">Reasumując, jeżeli użytkownicy blipa będą na tyle się kontrolować, by nie dodawać wpisów publicznych co pół godziny i częściej – to istnieje spora szansa wytworzenia się konkurencji dla for prywatnych. Można z kimś porozmawiać bez konieczności wyciągania od niego maila czy numeru gg albo dowiedzieć się o niszowym zespole muzycznym czy śmiesznym filmie na jutubie. I tu pojawia się mały problem. Limit 150 znaków jest zdecydowanie za mały. Przynajmniej jeśli chodzi o wiadomości prywatne, mógłby zostać on powiększony...</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czyli euforia minęła, ale nie jest źle. Chętnie dowiem się, jakie odczucia mają inni użytkownicy blipa.</p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/03/blip-moe-sta-si-alternatyw-dla-forum.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Blogbox czyli nowe pudełko na blogi.]]></title>
<link>http://lavnet.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 17:39:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>lavinka</dc:creator>
<guid>http://lavnet.wordpress.com/?p=13</guid>
<description><![CDATA[Po wielu perypetiach spowodowanych awaryjną pocztą na gazecie.pl (co mię podkusiło by zgłosić ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Po wielu perypetiach spowodowanych awaryjną pocztą na gazecie.pl (co mię podkusiło by zgłosić mail gazetowy a nie gmailowy?!?) udało mi się wreszcie wcisnąć do pudełka.</p>
<p><span style="color:#000080;">Dzięki waszym głosom jestem w pudełku na dobre!</span> <span style="color:#003366;">Serdeczne dzięki! </span>:)</p>
<p>Teraz wpis właściwy czyli o pudełkach na blogi będzie to piosenka... jak wiadomo blogów w sieci trochę jest. Nawet więcej niż trochę. Ale poszukiwanie igły w stogu gugli to średnia przyjemność. Dlatego jak prawdziwki po deszczu wyrastają nam ostatnio katalogi blogów, gdzie ludziska dodają się namiętnie by choć trochę podnieść swoje szanse na odnalezienie. To taka nasza-klasa dla blogerów. Jest <a href="http://blogowisko.org/" target="_blank">blogowisko</a>, jest <a href="http://blogfrog.pl/" target="_blank">blogfrog</a>, jest <a href="http://10przykazan.com/" target="_blank">10przykazań</a>, jest wreszcie sławne <a href="http://technorati.com" target="_blank">technorati</a> czy debaty tematyczne na <a href="http://blog.pl/" target="_blank">blog.pl</a>. Więcej grzechów nie pamiętam... Tym razem batalię o "gadające" blogi na wysokim poziomie rozpoczęła ekipa <a href="http://www.blogbox.com.pl/" target="_blank">Wprost</a>. Trzymam kciuki, może jakoś uda się ominąć rzesze blogasków. Trochę martwi mnie ominięcie niszy foto i filmoblogerskiej, ale czego można się spodziewać po dziennikarzach? Przecież to niemożliwe by zdjęcie lub film miało większy przekaz od artykułu. Przynajmniej oni jeszcze na to nie wpadli :) A szkoda, może gazety byłyby ciekawsze. Niby jest podkategoria foto w "Życiu"... ale chyba nie o to chodzi...Polecam do testowania. Po zgłoszeniu i zaakceptowaniu bloga trzeba dostać 50głosów na plusie, by dołączyć do oficjalnego katalogu(po raz kolejny przydają się znajomi,rodzina i koledzy z pracy). Blogi można zapisywać wg kategorii: Polityka, Rozrywka, Kultura, Gospodarka, Media, Technologia, Sport, Życie. Niezbyt szczęśliwy podział, ale trudno. Kategorie mają swoje podkategorie ale podobno mogą ulec zmianie, dlatego ich nie wymieniam.  Można też tworzyć <a href="http://www.blogbox.com.pl/grupy/" target="_blank">grupy</a> w obrębie kategorii. Na razie jest mało, ale się tworzą. Uwagi można zgłaszać na ichnim <a href="http://www.blogbox.com.pl/blog/blogbox" target="_blank">blogu</a>. <span style="color:#000080;">Głosuje się na ostatnio dodany wpis 1-5 gwiazdek. Gdzie można zobaczyć katalog blogów? </span></p>
<p>Uwaga! Przy rejestracji trzeba podać imię i nazwisko. Prawdopodobnie ma to odstraszyć oszołomów.  Poczekamy-zobaczymy. Jako, że moje nazwisko jest mało znane gdziekolwiek - nie muszę się ukrywać za nickiem. Choć lavinkowy styl jest chyba bardziej rozpoznawalny w necie :) Ale nie każdemu to może pasować.</p>
<p><strong>Teraz przechodzimy do panelu użytkownika:</strong></p>
<p><strong>Mój profil.</strong> Zawiera dane osobowe, rok urodzenia, zawód w zakładce Dane osobowe.  Opcjonalnie można zaznaczyć w geolokalizacji gdzie się mieszka (dla odważnych). Jest też księga gości.</p>
<p><strong>Moje blogi.</strong> Podział na zaakceptowane, zgłoszone i odrzucone (tak, czasem można dostać kopniaka na starcie).</p>
<p><strong>Moje ulubione blogi.</strong> Jasne.</p>
<p><strong>Znajomi. </strong>O, ciekawe. Pewnie chodzi o te grupy.</p>
<p><strong>Wiadomości.</strong> Czyżby nowa skrzynka e-mailowa?</p>
<p><strong>Ustawienia.</strong> Można zaznaczyć z których kategorii mają się pojawiać wpisy na stronie głównej. Sprytne. Można zmienić też układ elementów strony głównej.</p>
<p><strong>Zaproś do serwisu.</strong> e-mail, wiadomosć. Jakby z własnej skrzynki nie było można....</p>
<p>Tyle na starcie.</p>
<p>O dalszych sukcesach i niepowodzeniach w tym serwisie napiszę następnym razem.</p>
<p><span style="color:#000080;">Apdejt z 13lutego 2008: Przysłano mi e-mail od redakcji z pytaniem czy się zgadzam na dodanie  lav netu  do biblioteki blogboxa. Ba! Oczywiście,że się zgodziłam. Jestem w mediach/internet! :)</span></p>
<ul>
<li>Komentować można <a href="http://lav-net.blogspot.com/2008/03/blogbox-czyli-nowe-pudeko-na-blogi.html" target="_self"><strong><em>TUTAJ</em></strong></a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Założyłem photobloga]]></title>
<link>http://cam3l.wordpress.com/2007/09/02/zalozylem-photobloga/</link>
<pubDate>Sun, 02 Sep 2007 15:32:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Cam3L</dc:creator>
<guid>http://cam3l.wordpress.com/2007/09/02/zalozylem-photobloga/</guid>
<description><![CDATA[Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mojego nowo powstałego photobloga.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mojego nowo powstałego<a TITLE="Cam3L 's photoblog" TARGET="_blank" HREF="http://cam3l.jogger.pl/"> photobloga</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[BlogDay 31.08'07]]></title>
<link>http://cam3l.wordpress.com/2007/08/31/blogday-310807/</link>
<pubDate>Fri, 31 Aug 2007 08:22:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Cam3L</dc:creator>
<guid>http://cam3l.wordpress.com/2007/08/31/blogday-310807/</guid>
<description><![CDATA[
antyweb - absolutnie obowiązkowa lektura każdego dnia.
perfection or vanity - do nauki
webohol]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a TARGET="_blank" HREF="http://www.blogday.org/pl.htm"><img HEIGHT="130" WIDTH="455" ALT="Blog Day 2007" SRC="http://www.blogday.org/images/badge_yellow.gif" /></a></p>
<p><a TARGET="_blank" HREF="http://www.antyweb.pl/">antyweb</a> - absolutnie obowiązkowa lektura każdego dnia.</p>
<p><a TARGET="_blank" HREF="http://perfectionorvanity.com/">perfection or vanity</a> - do nauki</p>
<p><a TARGET="_blank" HREF="http://weboholic.wordpress.com/">weboholic</a> - czasem coś ciekawego się znajdzie</p>
<p><a TARGET="_blank" HREF="http://iamenzo.wordpress.com/">i am enzo</a> - o grafice</p>
<p><a TARGET="_blank" HREF="http://ui.blox.pl/html">ul design</a> - psychologiczne podejście do projektowania</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Foto wojenne]]></title>
<link>http://parapet.wordpress.com/2006/07/27/foto-wojenne/</link>
<pubDate>Thu, 27 Jul 2006 17:09:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>asteroid</dc:creator>
<guid>http://parapet.wordpress.com/2006/07/27/foto-wojenne/</guid>
<description><![CDATA[Temat jest o tyle ciekawy co kontrowersyjny. Już jakiś czas temu oglądałem świetny dokument Chr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Temat jest o tyle ciekawy co kontrowersyjny. Już jakiś czas temu oglądałem świetny dokument Christiana Frei pt. <a href="http://www.war-photographer.com/"><font color="red">war</font>photographer</a> (2001). Film przedstawia postać znanego fotoreportera <a href="http://www.jamesnachtwey.com/">Jamesa Nachtweya</a>. O tyle jest to ciekawe, że przez większość czasu oglądamy Nachtweya podczas pracy w dosyć trudnych warunkach tak społecznie jak geopolitycznie (Kosovo, 1999; Jakarta, 1999; Ramallah, 2000; Kawah Ijen, 1999). Oprócz obrazów nagrywanych przez śledzącego go kamerzystę, punkt widzenia przenosi się na jego własny aparat z przyłączoną minikamerą. miniKamera znajduje się nad palcem Nachtweya  dając widok na to co on sam fotografuje. Narracja filmu przerywana jest nieruchomymi klatkami zdjęć. Zamrożone w ten sposób fragmenty są uzupełniane przez ruchomy obraz z obydwu kamer. Pozwala to na wgląd w istotę robienia zdjęć, coś co klasyk fotoreportażu, Henri Cartier-Bresson, nazywa "decydującym momentem".</p>
<blockquote><p>Wojna istniała od zawsze. W tej właśnie chwili wojna przetacza się przez świat. I jest to mało prawdopodobne, że w przyszłości nie będzie już wojen. Odkąd człowiek stał się bardz cywilizowany, jego środki do niszczenia bliźnich stały się bardziej skuteczne, okrutne i wyniszczające.</p></blockquote>
<blockquote><p>Czy to możliwe, aby fotografia mogła zakończyć tę formę ludzkiego zachowania, która istnieje od zarania historii? To twierdzenie wydaje się absurdalne. Lecz właśnie ta idea mnie motywuje. (James Nachtwey)</p></blockquote>
<p>Pytanie w kwestii fotografii nasuwa się takie. Czy można fotografować ludzi cierpiących i czy nie jest to zwykłe wyzyskiwanie cierpienia dla własnego dobra? A dobie "videodromu" czy medialnej areny; czy te zdjęcia nie są tylko pożywką dla spragnionych gore widzów?</p>
<p><font color="red">War</font>photographer podchodzi do tych kwestii z wielkim taktem.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
