<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>podstawy &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/podstawy/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "podstawy"</description>
	<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 13:31:51 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Serwisy w SOA]]></title>
<link>http://serwisy.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Wed, 14 May 2008 15:36:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>belava</dc:creator>
<guid>http://serwisy.wordpress.com/?p=13</guid>
<description><![CDATA[Model referencyjny SOA mówi, że serwisem jest byt informatyczny powołany dla organizacji dostępu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Model referencyjny SOA mówi, że serwisem jest byt informatyczny powołany dla organizacji dostępu do jednej lub więcej możliwości (ang. capabilities). Przy czym dostęp ten musi być zorganizowany nie w sposób dowolny, ale za pomocą ustalonego interfejsu który powinien być używany zgodnie z  jego ograniczeniami (ang. constraints) i politykami (ang. policies)  zawierającymi się w opisie serwisu (ang. service description).</p>
<p>Podsumowując, serwis jest czymś co oferuje różne usługi w sposób ustalany jego opisem. Istnienie takiego dostępnego formalnego opisu w sposób zasadniczy różni SOA od podejścia programowania obiektowego oraz innych technik i technologii w których byty korzystające z usług muszą posiadać wiedzę o realizacji komponentów programowych zawierających pożądane funkcjonalności. Nie należy również mylić taki publiczny interfejs z interfejsami Javy, otóż dlatego że interfejsy Javowe nic nie mówią o wspomnianych ograniczeniach i politykach.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O czym mówi model referencyjny SOA?]]></title>
<link>http://serwisy.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Sat, 10 May 2008 00:39:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>belava</dc:creator>
<guid>http://serwisy.wordpress.com/?p=11</guid>
<description><![CDATA[Dla lepszego rozumienia ideologii SOA przejrzymy się modelowi referencyjnemu. Mowi on przede wszyst]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dla lepszego rozumienia ideologii SOA przejrzymy się modelowi referencyjnemu. Mowi on przede wszystkim o kilku kluczowych koncepcji które zawsze muszą występować w systemach informatycznych zorientowanych na serwisy. Są nimi widoczność (<em>ang. visibility</em>), interakcja (<em>ang. interaction</em>) i efekt (<em>ang. effect</em>).</p>
<p><strong>Widoczność</strong> (<em>ang. visibility</em>) mówi o mapowaniu potrzeb na możliwości i odwrotnie. Czyli powinna ona występować tam, gzie są jakieś encje mające zasoby oraz zapotrzebowania i swoją obecnością pozwalać im widzieć się nawzajem. Za zwyczaj jest osiągana za pomocą dostarczenia opisów (<em>ang. descriptions</em>) dla takich encji jak funkcje, techniczne wymagania, ograniczenia, mechanizmy dostępu lub odpowiedzi. Opisy te muszą znajdować się w takiej postaci, aby ich syntaktyka i semantyka były dostępne do pobrania zrozumiałe przez ludzi i komputery.</p>
<p><strong>Interakcja</strong> (<em>ang. interaction</em>) - jest to działanie użycia możliwości. Za zwyczaj implementuje się przy pomocy wymiany komunikatów. Istnieje wiele aspektów interakcji, ale wszystkie one są oparte na kontekście wykonania (<em>ang. execution context</em>), który jest zbiorem technicznych elementów formujących ścieżkę pomiędzy encjami z zapotrzebowaniami a encjami z możliwościami. Koncepcja interakcji pozwala dostawcom i konsumentom na współpracę.</p>
<p><strong>Efekt</strong> (<em>ang. effect</em>) -  celą użycia możliwości jest uzyskanie jednego lub więcej efektów w świecie rzeczywistym (<em>ang. real world effect</em>), który powstaje w wyniku zajścia interakcji. Efekt może być nie tylko w postaci jakiegoś konkretnego wyniku, a na przykład zwracaną informacją o zmianie statusu encji których obejmuje interakcja.</p>
<p>Dokument zawierający model referencyjny SOA opracowany przez OASIS jest dostępny pod adresem <a href="http://www.oasis-open.org/committees/download.php/19679/soa-rm-cs.pdf">http://www.oasis-open.org/committees/download.php/19679/soa-rm-cs.pdf</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[SOA - zaczynamy od podstaw]]></title>
<link>http://serwisy.wordpress.com/?p=9</link>
<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 12:59:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>belava</dc:creator>
<guid>http://serwisy.wordpress.com/?p=9</guid>
<description><![CDATA[SOA (ang. Service Oriented Architecture) czyli architektura zorientowana na serwisy jest przede wszy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>SOA</strong> (<em>ang. Service Oriented Architecture</em>) czyli architektura zorientowana na serwisy jest przede wszystkim paradygmatem, receptą opisującą jakie cechy powinien mieć system informatyczny oparty na serwisach (nie koniecznie webowych). I jeśli starannie wypełnimy jej specyfikacje to uważa się, że architektura oprogramowania zaowocuje użytkownikom większą elastycznością i możliwościami rozwoju niż inne podejścia.</p>
<p>SOA przedstawia nowy pogląd na tworzenie systemów informatycznych. Odchodzi od podejść klasycznych takich jak oprogramowanie w pudełku czy oprogramowanie w postaci strony WWW. Mówi o tworzeniu systemów głównie składających się z wielu relatywnie niezależnych od siebie komponentów zwanych serwisami które ukrywają w sobie procesy biznesowe przedsiębiorstwa lub ich części. Przynosi to korzyści w postaci łatwego dodawania kolejnych serwisów do istniejącej infrastruktury, łatwej integracji i wchłonięcia w nowe procesy biznesowe starego oprogramowania oraz duże możliwości bezpiecznej wymiany i ulepszenia poszczególnych słabo związanych między sobą części składowych .</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zmartwychwstanie]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=133</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 09:49:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=133</guid>
<description><![CDATA[Autor: Szymon Matusiak
 
W dniu 26 lutego 2007 r. reżyser James Cameron powiedział: „Znaleźli]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-family:Arial, sans-serif;"><span style="font-size:small;"><strong>Autor: Szymon Matusiak</strong></span></span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">W dniu 26 lutego 2007 r. reżyser James Cameron powiedział: „Znaleźliśmy 10 sarkofagów, w których spoczywają szczątki Jezusa i jego rodziny”. <strong><!--more--></strong> Nakręcił na ten temat film dokumentalny dla kanału Discovery. Tymczasem jeden z najwybitniejszych archeologów izraelskich, Amos Kloner obalił twierdzenia Camerona, twierdząc, że Jezus był skromnym cieślą, więc Jego rodziny nie było stać na wystawny pochówek i własną grotę grobowcową. Z kolei wielu historyków podkreśla, że nieprawdopodobne jest, aby kilkupokoleniowa rodzina pochodząca z pogardzanej Galilei została pochowana w Jerozolimie. Poza tym Stephen Pfann z Uniwersytetu Ziemi Świętej twierdzi, że rzekome imię Jezus napisane na grobie, należy odczytywać „Hanun”. Istnieje też podejrzenie, że cała ta historia jest fałszerstwem spreparowanym w celu wypromowania filmu Camerona. Takie fałszerstwa już miały miejsce, np. rzekoma trumna Jakuba, „brata Jezusa” okazała się oszustwem. To wydarzenie to jeszcze jeden przykład, że niewierzący ludzie usiłują podważyć podstawy chrześcijaństwa, by zdobyć wielkie dochody. Przypomnijmy sobie zatem fakty na temat zmartwychwstania Chrystusa, tym bardziej, że zbliżają się Święta Wielkanocne. </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong> </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong>Jezus naprawdę zmartwychwstał </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Na początek przywołajmy kilka faktów dotyczących zmartwychwstania naszego Pana. Jego nieśmiertelny duch nie umarł (Łuk. 23:46). Śmierci uległo jedynie Jego ciało. Jego śmierć była konieczna dla naszego zbawienia, gdyż Syn Boży zabrał na krzyż nasze grzechy, złożywszy za nie doskonałą, przebłagalną ofiarę (Izaj. 53:5, 6; 1 Piotra 2:24, 25; Hebr. 9:12-14, 26b). Jezus przez Swoją śmierć pokonał również diabła (Hebr. 2:14, 15).</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong> </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Chrystus umarł w piątek, a zmartwychwstał w chwalebnym ciele w niedzielę, na trzeci dzień (Łuk. 23:50-24:3). Wielu świadków widziało Pana wskrzeszonego z martwych (1 Kor. 15:1-8). Spotkanie uczniów ze zmartwychwstałym Mistrzem natchnęło ich odwagą i siłą – byli małym ruchem, który po śmierci swego Założyciela wydawał się skazany na wymarcie, lecz po Jego powrocie do życia rozwinęli się w wielki, ogólnoświatowy Kościół. Byli gotowi umrzeć za swą wiarę, bo wiedzieli, że ich Pan żyje (1 Kor. 15:30, 32). </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong> </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Rozważmy teraz, jakie lekcje płyną dla nas ze zmartwychwstania Mesjasza.</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Zmartwychwstanie Pana służy pełnej realizacji naszego zbawienia </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Pewnego razu znany kaznodzieja, Moody zorganizował szeroko zakrojoną kampanię ewangelizacyjną, która odbywała się w kilku miejscach na raz. Chcąc ją przeprowadzić skorzystał z pomocy innych mówców. Jeden z nich wygłaszając swoje przemówienie, ze zdziwieniem stwierdził, że wśród słuchaczy znajdował się sam Moody. Potem, podczas spotkania kaznodziejów zapytał Moody’ego o zdanie na temat jego wystąpienia. Ten zganił go za to, że mówił jedynie o śmierci Chrystusa. „Ale przecież o zmartwychwstaniu Pana chciałem powiedzieć następnego wieczoru!” – odparł mówca. Moody odrzekł: „O zmartwychwstaniu Jezusa trzeba było powiedzieć od razu, bo umarły Zbawiciel nie może nikogo zbawić!”.</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong> </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">W opowiadaniu tym kryje się wielka prawda. Czy ludzie mogliby się nawracać do Chrystusa, gdyby On nie żył? (1 Piotra 2:3, 4). Poza tym, chociaż Jezus umierając złożył doskonałą, jednorazową ofiarę za grzechy, na śmierci Chrystusa nie kończy się proces realizacji naszego zbawienia. Na przykład Zmartwychwstały wstawia się obecnie za nami jako nasz Arcykapłan i Orędownik (Rzym. 8:33, 34; Hebr. 4:14-16; 1 Jana 2:1, 2). Dzięki temu, że jest Pośrednikiem Nowego Przymierza i jedynym Pośrednikiem między absolutnie świętym Bogiem a nami, możemy w imieniu Jezusa bez lęku zwracać się do Boga Ojca (1 Tym. 2:5, 6). Jego pośrednictwo w Nowym Przymierzu jest gwarancją tego, że otrzymamy to, co nam obiecano – nieśmiertelne życie w niebie (Hebr. 9:15). </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Co więcej, wyniesiony do chwały Chrystus jest Władcą ponad wszystkim i Głową Kościoła, i czynnie przewodzi Swemu Kościołowi (Efez. 1:20-23). Oczywiście gdyby nie zmartwychwstał, nie mógłby tego czynić.</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Dzięki temu, że zmartwychwstał Pan, posłał nam Pocieszyciela, Ducha Świętego (Jana 16:7). Kościół bez Ducha Świętego byłby martwy.</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Tylko żyjący Mesjasz będzie mógł powrócić w chwale i dopełnić dzieła naszego zbawienia (Hebr. 9:27, 28). Jedynie Zmartwychwstały Jezus będzie mógł dokonać powszechnego zmartwychwstania, odbyć sąd nad zmartwychwstałymi, ukarać winnych i dać nagrodę sprawiedliwym (Jana 5:22, 23, 28, 29; Dzieje 17:31; 2 Tym. 4:1). Tylko za pośrednictwem żywego Chrystusa Bóg Ojciec doprowadzi do harmonii w świecie duchowym i materialnym, uprzednio naruszonej przez grzech (Kol. 1:20; Efez. 1:9, 10). Wreszcie jedynie żyjący Król Jezus doprowadzi posłuszną ludzkość z powrotem do Boga, jako jej jedynego początku i końca, i Sam również się podda Bogu Ojcu (1 Kor. 15:28).</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Zmartwychwstanie Chrystusa jest zapowiedzią naszego zmartwychwstania </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Słowo Boże w wielu miejscach mówi o tym, że zmarli wierzący zmartwychwstaną na podobieństwo Chrystusa (Rzym. 6:5; 8:11; 1 Kor. 6:14; 1 Tes. 4:13, 14). Z tych powodów Pan Jezus został nazwany „pierwiastkiem tych, którzy zasnęli” i „pierworodnym z umarłych” </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">(1 Kor. 15:20; Kol. 1:18).</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">To prawda, że po śmierci nasze ciała ulegają rozkładowi, natomiast dusza żyje dalej (Mat. 10:28). Nie znaczy to, że człowiek jest tak samo nieśmiertelny jak Bóg. Dusza przestałaby istnieć, gdyby Stwórca jej nie podtrzymywał słowem Swojej mocy (Hebr. 1:3; Ps. 36:10). Dusza wiernego sługi Bożego spotyka się z Chrystusem w niebie, zaś dusza potępionego od razu idzie do piekła (Filip. 1:21-24; Łuk. 16:22-24). Podczas powtórnego przyjścia Chrystusa wszyscy zmarli zmartwychwstaną w ciele. Nie wiemy, jakie ciała otrzymają potępieni, wiemy tylko, że pójdą na wieczne męki (Mat. 25:41; Obj. 20:10). Zbawieni otrzymają chwalebne ciała, podobne do chwalebnego ciała Zbawiciela (Filip. 3:20, 21). Ciała te będą miały nadludzkie właściwości i będą przystosowane do życia w niebie </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">(1 Kor. 15:42-54). Czyż nie cieszy nas to, że – jeśli okażemy się prawdziwie wierzącymi - będziemy wiecznie żyli z Bogiem i że nie będziemy już cierpieć, będąc wolni od najmniejszej skazy grzechu, od chorób i cierpień?</span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Część chrześcijan niesłusznie odstąpiło od nadziei zmartwychwstania pod wpływem średniowiecznej pogardy dla ciała. Wielu źle zrozumiało wypowiedzi apostoła Pawła na temat konfliktu ciała z Duchem, podczas gdy Paweł pisząc o ciele miał na myśli grzeszną naturę ludzką. Pamiętajmy też o tym, że nowe ciała będą pozbawione wszystkiego, co w naszej naturze jest zmysłowe i zwierzęce. Ludzie nie będą też zawierać małżeństw i płodzić dzieci (Mat. 22:30). Nadzieja chrześcijańska tym różni się od nadziei głoszonej na przykład przez religie Wschodu, że głosi odkupienie zarówno ducha, jak i ciała (Rzym. 8:23). Wyzwolenie obejmie nawet stworzenie, bowiem Bóg stworzy nowe niebo i nową ziemię (Rzym. 8:20, 21; 2 Piotra 3:13). </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Zmartwychwstanie Chrystusa jest symbolem nowego życia wierzących </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Apostoł Paweł wykazał, że śmierć Mesjasza symbolizuje śmierć chrześcijan dla grzechu, natomiast Jego zmartwychwstanie oznacza odnowione życie, jakie mają prowadzić po swoim odrodzeniu (Rzym. 6:1-11). Nie możemy poprzestać na uważaniu siebie za wskrzeszonych do nowego życia, lecz rzeczywiście żyć nowym życiem. Jeśli już należysz do Zmartwychwstałego, wydawaj owoc dla Boga (Rzym. 7:4). Nie żyj dla siebie, lecz dla wskrzeszonego Pana (2 Kor. 5:14, 15). Czy nadzieja skłania cię do gorliwego trudzenia się w służbie Bożej i do życia ku Jego chwale? (1 Tym. 4:10; 1 Kor. 10:31; 15:58). </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><strong> </strong></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><span style="font-size:small;">Jeśli jeszcze nie oddałeś/oddałaś swego życia Bogu, to posłuchaj apelu z Listu do Efezjan 5:14: „Obudź się, który śpisz, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.” </span></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify"> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zbawienie z łaski a uczynki]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/2008/03/26/zbawienie-z-laski-a-uczynki/</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 09:42:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/2008/03/26/zbawienie-z-laski-a-uczynki/</guid>
<description><![CDATA[Autor: Szymon Matusiak 
Znany pisarz chrześcijański, John MacArthur, stwierdził: „Patrząc na ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: Szymon Matusiak</strong> </p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Znany pisarz chrześcijański, John MacArthur, stwierdził: „Patrząc na Kościół jako całość, szczególnie na ewangeliczne chrześcijaństwo, daje się zauważyć wiele apatii i brak prawdziwego zaangażowania. <!--more--> Może w swoim zwiastowaniu za dużo mówimy o łasce, nie wskazując na to, że chrześcijanin prawdziwie zbawiony z łaski, jest również zbawiony do dobrych uczynków, w które ma się angażować (Efez. 2:8-10)” – <i>Charyzmatycy</i>, s. 282. Wiele osób podziela zdanie tego autora, dostrzegając jakąś niemoc i słabość w działalności niektórych zborów i poszczególnych wierzących. Istnieje zatem potrzeba, byśmy odświeżyli w swych umysłach prawdę o roli uczynków w naszym życiu. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><b>Zbawienie z czystej łaski</b></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Słowo Boże naucza, że jesteśmy usprawiedliwieni (ułaskawieni) nie dzięki naszym zasługom, lecz z łaski Bożej objawionej w ofierze Chrystusa <u>(Rzym. 3:23-25a)</u>. Przykładem człowieka usprawiedliwionego na podstawie wiary jest Abraham <u>(Rzym. 4:1-5)</u>. O usprawiedliwieniu z łaski poucza nas też Dawid <u>(Rzym. 4:6-8)</u>. Zbawienie z łaski wyklucza zasługi <u>(Rzym. 11:6)</u>. Łaska to niezasłużona przychylność Boga, wykluczająca wszelki powód do chluby <u>(Efez. 2:8, 9)</u>. Niektórzy lubią jednak cytować ten ostatni fragment tylko do wersetu 9. Przeczytajmy werset 10, który tak chętnie się pomija. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><b>Miejsce uczynków</b></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">List do <u>Efezjan 2:10</u> wskazuje na to, że wierzący będą spełniać dobre uczynki, lecz to Bóg przeznaczył ich do nich. W Liście do <u>Tytusa 3:3-8, 14</u>, Paweł podkreśla całkowicie darmowy charakter usprawiedliwienia, lecz z drugiej strony wskazuje na konieczność pełnienia dobrych uczynków. Dowodzi, że tylko wtedy chrześcijanie będą pożyteczni dla otoczenia, gdy zaspokajają palące potrzeby. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Ciekawe wskazówki znajdujemy w Liście do <u>Tytusa 2:11-14</u>. W gruncie rzeczy łaska Boża skłania do zerwania ze starym, grzesznym stylem życia i do prowadzenia nowego, świętego życia. Jednakże dobre chrześcijańskie życie nie polega tylko na czystości moralnej, lecz przejawia się także w gorliwym pełnieniu dobrych uczynków.</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Sporo do naszego tematu wnosi <u>List Jakuba 2:14-26</u>. Jakub nie przeciwstawia tu uczynków wierze, lecz odróżnia fałszywą wiarę, która nie rodzi dobrych owoców od prawdziwej wiary, która przejawia się w dobrych czynach. Prawdziwej wierze zawsze towarzyszą uczynki. Wiara pozbawiona uczynków nie jest autentyczna i nie prowadzi do zbawienia. Przykład: Jeżeli mężczyzna zapewnia kobietę, że ją kocha, ale nie ma dla niej czasu ani nie okazuje jej uczuć, to jego twierdzenia są gołosłowne. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Apostoł Paweł, który tak dużo pisał o usprawiedliwieniu z czystej łaski, również uwypuklił fakt, że autentyczna wiara przejawia się w miłości <u>(Gal. 5:6)</u>. W tym samym Liście do Rzymian, w którym wyłożył naukę o darmowej łasce, stwierdził, że życie wieczne otrzymają ci, którzy będą trwali w dobrym uczynku <u>(Rzym. 2:6, 7)</u>. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">W <i>Londyńskim Wyznaniu Wiary </i>z 1689 roku, ułożonym przez braci baptystów, czytamy:</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:0.95cm;margin-right:1.08cm;">„<font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Uczynki, które są naprawdę dobre i które są dokonane w posłuszeństwie Bożym przykazaniom, są owocami i dowodem prawdziwej i żywej wiary. Przez nie wierzący okazują swoją wdzięczność, wzmacniają pewność swojego zbawienia, budują braci, ozdabiają swoje chrześcijańskie świadectwo i pozbawiają swoich przeciwników argumentów przeciwko Ewangelii. W tym wszystkim uwielbiają Boga, który uczynił ich tym, kim są, tj. nowymi stworzeniami w Chrystusie i jako tacy wydają owoc, który dowodzi świętości, a rezultatem tego wszystkiego jest życie wieczne” (Rozdział 16, punkt 2). </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><b>Czy otrzymamy nagrodę za nasze uczynki?</b></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Za nasze dobre uczynki płynące ze szczerej wiary na pewno otrzymamy nagrodę (<u>Łuk. 14:13, 14</u>; 2 Kor. 5:9, 10; Obj. 22:12). Musimy pamiętać jednak o jednej zasadniczej prawdzie – <i>ostatecznie chwała za nasze dobre uczynki należy się Bogu, a nie nam</i> (<u>Jana 15:5, 8</u>; 2 Kor. 3:4-6; 1 Kor. 4:7; Filip. 2:12, 13). Koniec końców <i>usprawiedliwienie jest z łaski, nasze dobre uczynki są dziełem łaski, a nasze wytrwanie w wierze również nie byłoby możliwe bez łaski Bożej</i>. <b>My musimy być posłuszni Bogu.</b> </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">W <i>Londyńskim Wyznaniu Wiary </i>z 1689 roku, tak to skomentowano:</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:0.95cm;margin-right:1.08cm;">„<font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Istnieje nieskończona przepaść między nami a Bogiem i żaden nasz uczynek nie może Bogu przynieść pożytku ani stać się zapłatą za dług naszych poprzednich grzechów. W rzeczywistości, nawet, gdy uczynimy wszystko, co do nas należy, wykonaliśmy zaledwie naszą powinność i pozostajemy nieużytecznymi sługami. Musimy również pamiętać, że nasze dobre uczynki są wynikiem działającego w nas Ducha Świętego” (Rozdział 16, punkt 5, por. <u>Łuk. 17:10</u>). </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><b>Jakich uczynków Bóg od nas oczekuje?</b></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">W <i>Londyńskim Wyznaniu Wiary </i>z 1689 roku znajdujemy takie wyjaśnienie:</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:0.95cm;margin-right:1.08cm;">„<font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Tylko te uczynki, które Bóg przykazał w swoim świętym Słowie, mogą być uznane za dobre. Uczynki, których ludzie dokonali w ślepej gorliwości lub z powodu udawania dobrych intencji, nie są dobre, ponieważ nie uznaje ich Pismo Święte” (Rozdział 16, punkt 1). </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">W myśl dwóch zasadniczych przykazań mamy miłować Boga nade wszystko, a bliźniego jak siebie samego <u>(Mar. 12:29-31)</u>. Powinniśmy przestrzegać wszystkich przykazań odnoszących się do nas, chrześcijan <u>(1 Jana 2:3-6; 3:23)</u>. Czy przejawiasz ofiarną miłość i czy twoja miłość jest praktyczna? <u>(1 Jana 3:16-18)</u>. Pamiętaj o tym, że sposób, w jaki odnosiłeś się do braci Chrystusa, tj. do każdego bliźniego zadecyduje o twoim wiecznym losie <u>(Mat. 25:34-40)</u>. Jednym z przykazań Chrystusowych jest nakaz głoszenia Ewangelii <u>(Mar. 13:10)</u>. Czy dzielisz się swym świadectwem, gdy tylko nadarza się ku temu sposobność? Ktoś może nie wyrządzać krzywdy, ale może dopuszczać się grzechu zaniedbania <u>(Jak. 4:17)</u>. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Ponadto będziemy rozliczeni z tego, co zrobiliśmy z powierzonymi nam talentami – czasem, środkami, zdolnościami i możliwościami (Mat. 25:14-21). Może powiesz: „Nie wiem, jak z nich zrobić użytek. Jestem słabo zorganizowany”. Pamiętaj, że w myśl pewnego powiedzenia: „Pragnienie szuka możliwości, brak chęci szuka wymówek”. Jeżeli naprawdę kochasz Boga i bliźnich, dostrzeżesz możliwości okazywania tej miłości za pomocą twych darów. Brat Jacek Pikuła założył w Katowicach świetlicę dla około setki dzieci oraz hotel dla dzieci, które są ofiarami przemocy w rodzinie. Dociera ze swą pomocą do bezdomnych. Chcąc zdobyć finanse na swą misję, m.in. gra na ulicach poetyckie ballady. Zapewne większość z nas nie będzie działała na tak szeroką skalę, jak ten brat. Jest jednak wiele możliwości czynienia dobra, dlatego weźmy sobie do serca List do Galatów 6:9, 10 BT: „W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze”. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><b>Zakończenie</b></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Podczas dzisiejszego rozważania przypomnieliśmy sobie, że nasze zbawienie jest dziełem niezasłużonej przychylności Bożej, czyli łaski. Tę Bożą łaskę przyjmujemy jedynie przez wiarę w zbawczą moc śmierci Chrystusa. Taka wiara jednak nigdy nie idzie sama, lecz rodzi dobre owoce. Uczynki te potwierdzają, że jesteśmy nowymi stworzeniami w Chrystusie i że działa w nas Duch Święty. Są pożyteczne zarówno dla nas, jak i dla bliźnich. Co prawda otrzymamy pochwałę i nagrodę za dobre uczynki, lecz koniec końców chwała za to wszystko należy się nie nam, ale Bogu. Gdyż to właśnie Bóg ożywił nas ze śmierci duchowej, przeniósł do stanu łaski i uzdolnił nas do pełnienia dobrych uczynków. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Niech za podsumowanie naszych rozważań posłuży tekst „Piosenki o wieży strzelistej”, którą ułożył Don Francisco: </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">„<font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie interesuje mnie to, ile posiadacie autobusów </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Ani jak wielka jest wasza świątynia. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie liczy się to, jak wysoka jest wasza strzelista wieża, </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Jeśli znajduje się ona na cmentarzu. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie interesuje mnie to, czy wybrukowaliście wasze miejsce do parkowania </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Ani to, czy położyliście poduszki w waszych kościelnych ławkach. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Cóż za pożytek z doskonale wyglądającej sceny,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Gdy zgubiliście cały tekst sztuki? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie interesuje mnie to, że wasz pastor posiada nadzwyczajną moc</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Ani to, że zawsze macie nowy program.</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Tym, czego potrzebujecie jest miłość i prawda,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Wówczas ludzie do was przyjdą. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie liczy się to, że znacie Biblię,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Jeśli macie ją tylko w głowie.</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Lecz muszę zapytać was o to,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy robiliście to, co wam kazałem?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy kochasz swą żonę? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy ofiarowujesz swoje życie </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Za nią i za twoje dzieci? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">A jak odnosisz się do innych?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy żyjesz jako sługa</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Dla twych sióstr i braci? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy biedak musi cię błagać o kość?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy wdowa i sierota płaczą w samotności? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie interesuje mnie to, że modlicie się o cuda </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie obchodzi mnie to, że mówicie językami.</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie interesuje mnie to, iż w każdej pieśni </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">śpiewaliście, że Mnie kochacie. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie liczy się to, że wasze uwielbienie</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Jest tak głośne, że mogłoby obudzić umarłego. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Lecz muszę zapytać was o to,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy robiliście to, co wam kazałem?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy kochasz swą żonę? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy ofiarowujesz swoje życie </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Za nią i za twoje dzieci? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">A jak odnosisz się do innych?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy żyjesz jako sługa</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Dla twych sióstr i braci? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy biedak musi cię błagać o kość?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czy wdowa i sierota płaczą w samotności? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Panie, kiedy byłeś więźniem,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">A nie przyszliśmy do Ciebie?</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Kiedy widzieliśmy Cię chorego,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">I nie odwiedziliśmy Cię? </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Zawsze, gdy odwracałeś się</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">I udawałeś, że nie widzisz,</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Czegokolwiek nie uczyniłeś jednemu z tych najmniejszych</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3">Nie uczyniłeś tego mnie”. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Arial, sans-serif"><font size="3"><i>Opracował: Szymon Matusiak</i></font></font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ten wspaniały dzień]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/2008/03/24/ten-wspanialy-dzien/</link>
<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 16:31:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/2008/03/24/ten-wspanialy-dzien/</guid>
<description><![CDATA[Autor: Mateusz Wichary

 
Zmartwychwstanie jest największą nadzieją chrześcijanina. Skoro Bóg ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><strong>Autor: Mateusz Wichary</strong></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">
 </p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Zmartwychwstanie jest największą nadzieją chrześcijanina. Skoro Bóg wzbudził martwego Jezusa do nowego życia, wzbudzi tak samo również tych, którzy do Niego należą. Nad zmartwychwstałym Chrystusem śmierć nie ma już mocy; <!--more--> Jego ciało jest nowe, nieznikome, czyli nie podatne na zmiany wywołane przez grzech. Chrystus (w swej ludzkiej naturze) żyje na wieki w zupełnie literalnym sensie; śmierci dla Niego już nie ma, nie ma choroby, nie ma cierpienia. </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Zrobił to Ojciec przez Ducha. Bóg w Liście do Efezjan mówi nam, że ten sam Duch działa już w nas (1:19-20). To ta sama moc, nie jakaś inna, gorsza, przyciagneła nas do Chrystusa; a skoro ta sama, to słusznie obecność Ducha jest nazwana gwarancją (rękojmią) naszego wiecznego dziedzictwa 5 wersetów wcześniej. Bo tak jest: obecność Boża w naszym życiu dowodzi tego samego pragnienia Ojca względem nas, które widzimy na przykładzie śmierci i zmarwtychwstania do życia Jego Syna. </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Nasz Zbawiciel w swej ostatniej modlitwie o Kościół przed męką pokazał nam, jakie nosi w sercu pragnienie: „Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie ja jestem, aby oglądali chwałę moją, która mi dałeś” (J 17:24). Chrystus chce nas mieć przy sobie, w wieczności. Podobnie Ojciec - „przeznaczył [kochających Go, czyli powołanych] aby stali się podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci” (Rz 8:29); a to wszystko w „chwale, która ma się objawić” (w. 18), w porównaniu z którą „utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą.” </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Obecnie doświadczamy „wzdychania w sobie, oczekując odkupienia ciała naszego” (w. 23). Tak własnie jest – wszelkie zmiany w procesie uświęcenia nie są całkowite, więc w tej sprawie nic innego nam nie pozostaje jak czekać, oczywiście w posłuszeństwie, a nie nieróbstwie, na powrót Jezusa Chrystusa w chwale. Powrót, który łączy się własnie z „odkupieniem ciała naszego”, czyli zmartwychwstaniem w nowym, nieskażonym ciele. „Co sieje się jako skażone, bywa wzbudzone jako nieskażone” (1Kor 15:42) – rodzimy się w grzechu, ale zmartwychwstajemy w czystości; „sieje się w niesławie, bywa wzbudzone w chwale; sieje się w słabości, bywa wzbudzone w mocy; sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe” (w. 43-44). </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Będzie to wspaniały moment: „wszyscy zostaniemy przemienieni, w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos traby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni, a my [chrześcijanie w tym czasie żyjący] zostaniemy przemienieni” (w. 51-52. Niezależnie od tego, czy umrzemy zanim przyjdzie Chrystus, czy też doczekamy w tym ciele tego Wielkiego Dnia Pana, zostaniemy przemienieni. Chromi będą chodzić; zniedołężniali i inwalidzi, będą cieszyć się pełnią sprawności; cierpiący całe życie na choroby będą całkowicie zdrowi; ślepi i głusi będą widzieć i słyszeć; zgarbieni się wyprostują, kulawi zaczą chodzić. A wszyscy jednocześnie będa uwolneni od tego wszystkiego, co krępowało ich serca w starym ciele do życia dla Boga; od ulegania pokusom z zewnątrz i własnej grzeszności – której po prostu w nas nie będzie. </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Do tego czasu musimy jeszcze przejść przez przykre doświadczenie obumierania starego ciała, czyli fizycznej śmierci. I tak musi być, bo „to, co siejesz, nie ożywa, jeśli nie umrze” (1Kor 15:36). Aby stać się nowym życiem, tak jak nasienie, musimy umrzeć. Pan Jezus podobnie postrzegał swoją śmierć – aby dać życie innym, musi wpierw obumrzeć: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” (J 12:24). Ziarno, dopóki nie obumrze, pozostaje ziarnem i nie rodzi życia. To jego umieranie przynosi nowe życie. Tak samo jest i z nami – śmierć jest tym własnie etapem. Nasze obecne ciało jest jedynie ziarnem, w którym tkwi nowe życie, ziarnem, które musi koniecznie obumrzeć, aby owo nowe mogło się pojawić. Musimy umrzeć, aby zmartwychwstać. </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Ale i umieramy, aby zmartwychwstać. Dlatego Bóg przez Pawła przypomina i zachęca: „nie chcemy bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli [w Panu], abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei” (1Tes 4:13). Nie smućmy się jak ci, którzy nadziei nie mają, bo umieramy, aby zmartwychwstać: „Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy” (w. 14, 18). </font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"><font size="3">Panie, przyjdź!</font></font></p>
<p style="margin-bottom:0;font-style:normal;" lang="pl-PL"><font color="#000000"></font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Protestantyzm]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=114</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 13:01:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=114</guid>
<description><![CDATA[Autor: Sławomir Biliński
&nbsp;
Protestantyzm jest jednym z trzech głównych nurtów chrześcija]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: S<font color="#000000">ławomir Biliński</font></strong></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Protestantyzm jest jednym z trzech głównych nurtów chrześcijaństwa, obok katolicyzmu i prawosławia.</font><sup><font size="1" color="#000000"><a name="sdfootnote1anc" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote1sym" title="sdfootnote1anc" class="sdfootnoteanc"><sup>1</sup></a></font></sup><font color="#000000"> Zaistniał jako środowisko odnowy w XVI-wiecznym Kościele Zachodnim. <!--more--> Od początku miał jednocześnie postać ruchu społeczno-politycznego, który występował przeciwko sytuacji w średniowiecznym Kościele i społeczeństwie. Wysuwał postulaty mające ją zmienić dotyczące powrotu do Słowa Bożego, jako źródła wiary oraz zaprzestania stosowania takich praktyk jak: odpusty, msze za zmarłych, spowiedzi itd. Protestantyzm miał swoich prekursorów w osobach reformatorów, którzy o wiele wcześniej występowali z krytyką Kościoła przyjmując Słowo Boże jako fundament i źródło wiary, np. Piotra Waldensa (XII wiek), Johna Wickliff`a (XIV wiek) czy Jana Husa (XIV wiek). </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Za początek protestantyzmu przyjmuje się wydarzenie, gdy Marcin Luter (doktor teologii i profesor biblistyki) w 1517 roku na drzwiach katedry w Wittenberdze przybił 95 tez według, których powinna się dokonać reforma Kościoła. Stało się to początkiem Reformacji w Niemczech. Początkowo Luter nie zamierzał stworzyć jakiegoś nowego Kościoła, a jedynie chciał zreformować już istniejący. Jednak jego tezy nie spotkały się ze zrozumieniem. Został ekskomunikowany przez papieża. Dlatego też był zmuszony do stworzenia niezależnego Kościoła, opartego na Ewangelii. Pierwszym i najważniejszych wyznaniem wiary dla zwolenników Lutra - luteran - była Konfesja Augsburska, stąd też inne określenie przedstawicieli najstarszego nurtu Reformacji - ewangelicy augsburscy. Podkreślali w niej, że tak jak inni chrześcijanie wierzą w Trójjedynego Boga. Jednak normą ich wiary nie są decyzje soborowe i swobodnie rozwijająca się tradycja, ale Słowo Boże podane w Biblii. Choć uznają wyznania wiary pierwszych soborów ekumenicznych, to uważają, że wszelkie decyzje soborowe oraz tradycję należy poddawać sprawdzaniu przez Pismo Święte, które jest „skarbem Kościoła”. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">W tym samym czasie według podobnych zasad, lecz niezależnie od Lutra,</font> rozpoczął reformę Kościoła w Zurychu Ulryk Zwingli. Na ukształtowanie się zreformowanego Kościoła miał jednak większy wpływ Jan Kalwin, który później działał w Genewie. Tak narodziło się drugie najstarsze wyznanie protestanckie - kalwinizm.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Najogólniej rzecz biorąc dzisiaj <font color="#000000">mianem protestantyzmu określa się różne wyznania chrześcijańskie, które<b> </b>powstały w wyniku Reformacji i przyjęcia jej pryncypiów.<b> </b></font>Protestantyzm jest terminem nieostrym, wielowarstwowym, obejmującym różne poglądy, czego dowodem jest istnienie wielu wyznań. W Polsce najbardziej znaczące to luteranizm, kalwinizm, baptyzm, metodyzm, adwentyzm, pentekostalizm.<sup><a name="sdfootnote2anc" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote2sym" title="sdfootnote2anc" class="sdfootnoteanc"><sup><font size="1">2</font></sup></a></sup> W środowisku wyznań protestanckich można wyodrębnić jednak pewne wspólne cechy wynikające z podobnego rozumienia najważniejszych prawd biblijnych.<sup><a name="sdfootnote3anc" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote3sym" title="sdfootnote3anc" class="sdfootnoteanc"><sup><font size="1">3</font></sup></a></sup> W ujęciu Lutra były to zasady:<font color="#000000"> tylko Chrystus, tylko łaska, tylko przez wiarę, tylko Pismo. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000"><b>Pozycja człowieka wobec Boga</b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Protestanci tradycyjnie uważają, że Bóg jest zainteresowany człowiekiem i to nie w wymiarze masowym, ale jednostkowym. Każdy człowiek zajmuje tę samą pozycję wobec swego Stwórcy: ze względu na swoją grzeszność, nieposłuszeństwo zasługuje na śmierć i sam nie może zmienić tej sytuacji. Może jednak przyjąć Boże rozwiązanie. Jedynym ratunkiem człowieka jest zwrócenie się do Boga. Nie może ono nastąpić pod wpływem nacisku innych osób, wspólnoty, nie mówiąc o tym, iż nie może odbyć się bez udziału zainteresowanego. Wola człowieka w tym względzie nie może być niczym skrępowana. Decyzja musi wynikać z poczucia odpowiedzialności za swoje życie przed Bogiem - najwyższym sędzią. Musi być ona podjęta w sumieniu człowieka, bez korzystania z pomocy pośredników, czy orędowników.</font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000"><b>Ratunek dla człowieka</b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Według ugruntowanych przekonań protestanckich człowiek może znaleźć ratunek jedynie w Słowie Bożym. Należy je rozumieć osobowo, jako wcielenie Boga w postać Jezusa Chrystusa, który ma naturę w pełni boską i ludzką i jest jedynym pośrednikiem między człowiekiem, a Bogiem. Poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie zbawia człowieka. Jest więc objawieniem Boga i wykonawcą jego planu względem człowieka. Dziś odwieczne Słowo jest dostępne nam w postaci Biblii. Stanowi ono najwyższy autorytet w życiu każdego chrześcijanina. Jest też jedyną normą dla Kościoła. Z niego wypływają prawdy wiary, zasady postępowania zarówno dla indywidualnego człowieka jak i dla całej wspólnoty. Są one jedynie obowiązujące i wiążące. Słowo Boże ma status nieomylności. Decyzje Kościoła natomiast są na tyle autorytatywne, na ile pozostają z nim w zgodzie. Człowiek świadomy swojej grzeszności i słabości musi nieustannie zwracać się do Słowa Bożego poddając mu swoje myśli, decyzje, zamiary. Tylko jego światło jest w stanie pokazać, co jest złe, a co dobre. Taka pokora musi cechować też cały Kościół, który pamiętając o własnej niedoskonałości zwraca się do Słowa, by okazać mu posłuszeństwo. Przestrzeganie Słowa, a nie sukcesja urzędów czy wielowieczna tradycja, jest jedynym kryterium przynależności do prawdziwego Kościoła. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000"><b>Sposób dokonywania się zbawienia</b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Według relacjonowanej perspektywy człowiek będąc upadłym i dalekim od Boga zasługuje jedynie na jego potępienie. Nie jest w stanie zyskać jego przychylności ani przez dobre postępowanie, ani przez wykonywanie pewnych praktyk religijnych. Nie jest w stanie też szukać Boga z własnej woli. To Bóg w swojej łaskawości inicjuje pojednanie. Dokonuje się ono na Jego warunkach. Posyła swojego jedynego Syna, który przyjmuje karę za ludzkie grzechy ponosząc śmierć, na którą zasłużył człowiek. Korzystając z tej ofiary człowiek może uniknąć wiecznych konsekwencji swojego nieposłuszeństwa i upadłości. Przyjmując ją jedna się ze swoim Stwórcą. Ofiara Jezusa staje się skuteczna w życiu człowieka tylko przez wiarę. Przez pokładanie ufności w Bogu, który jest Emanuelem otrzymuje on nowe życie i nową pozycję. Z jednej strony świadomy swej grzeszności, z drugiej korzystając z pozycji danej przez Chrystusa oczekuje na spotkanie ze swoim Panem w wieczności.</font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font color="#000000">Poszczególne wyznania protestanckie różnie akcentują elementy zarysowanego wyżej orędzia, zwłaszcza w aspekcie eklezjologicznym i sakramentologicznym, jednak zawsze zachowywany jest akcent położony na sprawie indywidualnej i osobistej więzi człowieka z Bogiem w Jezusie Chrystusie.</font></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<div>
<p align="justify" class="sdfootnote"><a name="sdfootnote1sym" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote1anc" title="sdfootnote1sym" class="sdfootnotesym">1</a> Zob. np. Z. Pasek, <i>Protestantyzm</i>, w: Religia. <span>Encyklopedia PWN t. 8, red. </span>T. Gadacz, B. Milerski, Warszawa 2003, s. 275-279.</p>
</div>
<div>
<p align="justify" class="sdfootnote"><a name="sdfootnote2sym" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote2anc" title="sdfootnote2sym" class="sdfootnotesym">2</a> Zob. K. Karski, <i>Symbolika. Zarys wiedzy o Kościołach i wspólnotach chrześcijańskich</i>, wyd. 2, Warszawa 2003, s. 119-216.</p>
</div>
<div>
<p align="justify" class="sdfootnote"><a name="sdfootnote3sym" href="http://proteologia.wordpress.com/wp-admin/#sdfootnote3anc" title="sdfootnote3sym" class="sdfootnotesym">3</a> Por. T.J. Zieliński, Czym jest protestantyzm? Myśl Protestancka 1997 nr 3.</p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Studium biblijne: jak to porządnie zrobić? ]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=113</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 12:47:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=113</guid>
<description><![CDATA[ Autor: Mateusz Wichary
Aby umieć poprowadzić studium biblijne, musimy mieć najpierw zrozumieni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p> <strong>Autor: Mateusz Wichary</strong></p>
<p>Aby umieć poprowadzić studium biblijne, musimy mieć najpierw zrozumienie, czym ono jest. Dlatego pierwsza część tego szkolenia <!--more--> to omówienie definicji studium biblijnego, która poprowadzi nas w zrozumieniu jego zadań i tego, co powinno się na nim odbywać. Po tym przejdziemy do odpowiedzi na pytanie jak się do niego przygotować.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol type="I">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Czym jest studium biblijne? </b></p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Studium biblijne to</b>:  <b>wspólne, grupowe (1), poznawanie tekstu Słowa Bożego (2) mające za cel zrozumienie jego treści (3) i odniesienie do życia (4). </b></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Jest to praca <i>grupy</i></b> (to nie wyklucza prowadzącego wcale – ale wskazuje, że nie jest to jego monolog, ale rozmowa).</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Jak to zrobić?</u></p>
<ol>
<li>
<ol type="i">
<li>
<p style="margin-bottom:0;">zadawać pytania</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">nie odpowiadać samemu na zadane pytania. Studium biblijne to nie jest monolog wewnętrzny prowadzącego.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czekać na odpowiedzi.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Nie bać się ciszy.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Powodem braku odpowiedzi mogą być albo <i>zbyt trudne</i> pytania, albo <i>zbyt łatwe</i> (oprócz przyzwyczajenia, że prowadzący i tak sam odpowiada, którego trzeba grupę oduczyć). Jeśli pytanie jest zbyt łatwe, to zadaj trudniejsze; jeśli zbyt trudne, to zadaj prostsze.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Zadawać pytania pomocnicze.</p>
</li>
</ol>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Podsumowując, sednem w nadaniu grupie formy pracy grupowej a nie wykładu, jest stawiania odpowiednich pytań. Co robić, by były <em>odpowiednie</em>? Czyli, by pomagały dyskusji?</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<h2 class="western"><font face="Times New Roman, serif"><u>Studium pytań</u></font></h2>
<p style="margin-bottom:0;">Pytania możemy podzielić pod względem użyteczności dla prowadzenia dyskusji na pytania <em>rozwijające</em> i <em>podsumowujące</em> dyskusję.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Pytania rozwijające</b> dyskusję to pytania <b>otwarte</b>, czyli takie, na które istnieje <b>wiele różnych odpowiedzi</b>. Rozpoczynają się następująco:</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Co to znaczy...... ?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">O czym mówi ten werset/te wersety?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Jak to mogło wyglądać? (jeśli czytamy jakąś historię czy opis wydarzenia)</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Jakiś przykład? (gdy mówimy o ogólnej zasadzie)</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Dlaczego? (tak jest; tak postąpił; tak się dzieje; itp.)</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Jak to wygląda dziś?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">A my?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czyli co konkretnie?</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Pytania podsumowujące</b> dyskusje to pytania <b>zmuszające do odpowiedzi tak lub nie</b>. Ogólnie, wszystkie zaczynają się od słowa: CZY....... ? Np.</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czy zaufałeś Chrystusowi?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czy jesteś w tej sprawie Bogu posłuszny?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czy widzisz ten problem w swoim życiu?</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Pytania rozwijające pobudzają do myślenia i wyobraźni; pytania podsumowujące zmuszają do wyciągania wniosków. I jedne i drugie są konieczne. Bez stawiania pytań rozwijających nie zrozumiemy tekstu; bez pytań podsumowujących nie określimy własnego stanu w świetle przesłania Słowa.</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;">&#160;</p>
<ol start="2">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Jest to poznawanie <i>tekstu Słowa Bożego</i></b>. (to między innymi oznacza, że grupa biblijna nie jest poznawaniem opinii o tekście uczestników, ale jest opartym o uprzednią pracę prowadzącego <i>wniknięciem w tekst</i> (egzegezą) – wspólnym odkrywaniem znaczenia poszczególnych słów, zwrotów i zdań).</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Jak to zrobić?</u></p>
<p style="margin-bottom:0;">Po pierwsze przez odpowiednie przygotowanie.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Po drugie, przez poprowadzenie grupy przez stadium obserwacji tekstu.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Aby grupa biblijna faktycznie była grupą biblijną, nie zaś, jak to ktoś powiedział, dzieleniem się nieuctwem, jak to niestety często bywa, ktoś MUSI zadać sobie trud poznania tekstu, który jest omawiany. Praktycznie jesli nikt inny, musi to być prowadzący. Jak więc to zrobić? I jak poprowadzić grupę szlakiem, który przeszliśmy sami, by grupa była korzyścią nie tylko dla prowadzącego ale i dla uczestników?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zastanawiając się nad tekstem przechodzimy świadomie bądź nie przez trzyetapowy proces: obserwacji (co jest?), interpretacji (co znaczy to co jest?) i zastosowania (co dla mnie znaczy to, co jest? Co mam w związku z tym zmienić?).</p>
<p style="margin-bottom:0;">Pierwszy to <b>obserwacja</b>: poznajemy, czym tekst JEST.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czyli:</p>
<ol>
<li>
<ol type="i">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>poznajemy sens <u>słów</u></b>, które są użyte (bardzo często posługujemy się słowami, co do których mamy tylko mgliste zrozumienie tego, co one oznaczają – np. Jezus Chrystus, Królestwo Boże, ale i wkorzenienie, itp.).</p>
</li>
</ol>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Prowadzimy grupę w poznawaniu sensu słów poprzez: </i></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>pytania</i>: co znaczy [odpowiednie słowo]? Z czym wam się kojarzy [odpowiednie słowo]? Kiedy w języku polskim mówimy o [odpowiednie słowo]?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Krótkie <i>studium tego słowa w innych fragmentach</i>. 2-3 miejsca gdzie to słowo występuje w troszkę innym znaczeniu, albo po prostu miejscu, gdzie jest bardziej zrozumiałe, pozwala lepiej zrozumieć je w studiowanym przez nas fragmencie.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Podsumowanie</i>. Należy je podsumować np. A więc jak byśmy ujęli czym jest [odpowiednie słowo]?</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol start="2" type="i">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>poznajemy sens <u>pojęć</u></b>. Pojecie to coś więcej niż słowo, choć czasem może być wyrażone tylko jednym słowem, ale nie musi – np. <i>szukanie Królestwa Bożego</i>, <i>dodanie</i>; <i>dopełnienie radości</i>, <i>oświecenie oczu serca</i>. Kiedy jedno słowo wyraża jedno pojęcie, to zazwyczaj poznajemy pojęcie poznając słowo; ale czasem musimy zastanowić się nad kilkoma słowami, które tworzą jedno pojęcie – np. żeby zrozumieć o co modlimy się prosząc: <i>święć się Imię Twoje</i> – musimy najpierw zastanowić się nad tym, co to znaczy <i>święcić się</i> i co to znaczy <i>Imię</i>. Dopiero wtedy możemy zastanowić się nad tym, co to znaczy <i>święcenie się Imienia Ojca</i>, czyli o co mamy Boga prosić.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Prowadzimy grupę w poznawaniu sensu pojęć poprzez: </i></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>wyjaśnienie słów, które je tworzą</i></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>studium miejsc, gdzie jeszcze występują</i> (o ile to rozjaśnia sens oczywiście)</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>korzystanie z słowników biblijnych,</i> jeśli je posiadamy. Czasem jakieś pojęcie może być dla nas trudne, ze względu na różnice w myśleniu naszym i natchnionych autorów. Dobry słownik pomaga nam ich sposób myślenia przyswoić i zastosować.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">też trzeba je podsumować, używając słów czy przykładu z naszego życia, tak, aby wszyscy rozumieli, jak należy rozumieć dane pojęcie.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;">&#160;</p>
<ol start="3" type="i">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>poznajemy <u>strukturę zdań</u></b>, czyli zależności między poszczególnymi zdaniami. Zdanie to grupa słów, która informuje, że ktoś (coś) coś robi/czymś jest (bądź nie jest). Mamy więc przede wszystkim podmiot (to ten/to, kto/co coś robi) i orzeczenie (czynność przez podmiot wykonywaną). Reszta to wyjaśnienia dotyczące podmiotu i orzeczenia. Czasami zdania są bardzo długie i trudno w nich się zorientować – prowadzący powinien je jednak, na ile jest w stanie,  zrobić!</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.91cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Prowadzimy grupę w poznawaniu struktury zdań poprzez: </i></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><u>określanie stosunku zdań do siebie</u>. Ów stosunek to przede wszystkim: łączność, wynikanie, kontrast.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;">&#160;</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b><i>łączność</i></b> (coś zachodzi jednocześnie: np. Mk 1:12: oba są potrzebne)</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b><i>wynikanie</i></b>. Np. w Mt 28:19 jest powiedziane: idźcie <i>tedy</i>. Co to znaczy tedy? Więc; dlatego. Dlaczego mamy iść? Odpowiedź jest we wcześniejszym wersecie: słowo tedy/dlatego/ więc wskazuje na <b>wynikanie</b>. A więc sens jest taki: <i>Ze względu na to</i>, że dana mi jest [mi: Jezusowi Chrystusowi] wszelka moc na niebie i ziemi – macie iść. To, że Jezusowi jest dana moc jest przyczyną tego, że nakazuje nam iść; lub na odwrót: z tego, że Jezusowi jest dana wszelka moc na niebie i na ziemi wynika, że mamy iść. Nie każe nam więc iść na zasadzie: idźcie; kto wie, może coś się wam uda zdziałać? Ale: idźcie, bo ja mam moc.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;text-indent:0.61cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">Na wynikanie wskazuje również częste słowo „albowiem”, które informuje, że to, co po nim następuje jest wyjaśnieniem tego, co było powiedziane wcześniej. Albowiem to „bo”.</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">Np. „Załóż czapkę.” „Dlaczego?” „Bo (albowiem) jest zimno.” Przyczyną nakazu założenia czapki jest to, że jest zimno. To, że jest zimno wyjaśnia nakaz nałożenia czapki.</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">I tak np. w Mt 7:1 mamy zasadę: nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Werset kolejny podaje: albowiem jaka miarą sądzicie, taką i was osądzą. Co tu z czego wynika? Z tego, że osądzą nas miarą, jaka mamy względem innych, wynika Boża zasada, abyśmy nie sądzili – wtedy bowiem nie będziemy sądzeni.</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;"><font face="Times New Roman, serif">Przez ów porządek wynikania (przyczyny/skutku) Biblia często tłumaczy nam jakieś ogólniejsze zasady, np.: Mat. 7:13: Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Z faktu, że wygodna, przestronna jest droga na zatracenie, wynika dlaczego Jezus naciska na wejście na wąską (to nie jest coś, co naturalnie łatwo przychodzi).</font></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">&#160;</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b><i>kontrast</i></b>. Najczęstsze słowa wskazujące kontrast to „ale” i „lecz” Np. Przp 23:17, Ps 1:1-2. Czasem też wskazuje ów kontrast kontekst, np. Ef 2:8-9.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;"><font face="Times New Roman, serif">Kontrast wskazuje zazwyczaj co zamiast czego mamy robić (Przp 23:17), albo co jest prawdą (zamiast czegoś innego) – np. Ef 2:8-9.</font></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.25cm;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Prowadzimy grupę w poznawaniu struktury zdań poprzez: </i></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><u>pytania</u>: np.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">co tu z czego wynika?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Dlaczego .... (tak stawiamy pytanie, aby odpowiedzią było zdanie zaczynające się od „albowiem....”, np. Dlaczego mamy wchodzić przez ciasną bramę?). Można tu jeszcze rozwinąć dyskusję, np. : czy to nas przekonuje, że ....? Lub: A może tego wyraźnie nie widzimy?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Warto <i>podsumować</i>, np. <i>A więc:</i> dlaczego mamy wchodzić przez ciasną bramę? Bo szeroka droga wiedzie na zatracenie, a nie chcemy pójść na zatracenie. Chyba, że ktoś akurat chce – niech sobie nią idzie.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ogólnie: zaczynając omawiania danego tekstu MUSIMY przejść przez etap POZNAWANIA TEKSTU, żeby to <i>Boże Słowo nas zmieniało</i>, a warunkiem tego jest <i>zrozumienie</i>. Oczywiście, nie zawsze <i>wszystko</i> zrozumiemy. Ale róbmy, co można. Ostatecznie, nie musimy zrozumieć w pełni, by być zmienieni; jednak zrozumieć musimy <em>coś</em>, by coś wziąć. Sposobem na dojście do prawdy jest bowiem odpowiedź na pytanie: „BO CO MÓWI PISMO?” (Rz 4:3).</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Oznacza to, że OBSERWACJA tekstu, czyli odpowiedź na pytanie: <i>co tekst mówi?</i> jest zadaniem prowadzącego. Przychodząc na grupę powinien <i>znać tekst</i>. Wiedzieć, co rozumie, co jest trudne do zrozumienia, czego nie rozumie (bo i tak może być), aby móc <i>poprowadzić w zrozumieniu</i> grupę.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol start="3">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Jest to poznawanie tekstu, które <i>ma cel</i>: <i>zrozumienie Bożego, zawartego w nim przesłania</i> - czyli nauki, jaka z niego płynie</b>. Tą nauką może być albo <i>poznanie Boga</i> – w Jego cechach charakteru albo sposobach działania; albo <i>poznanie człowieka</i> – w jego grzechu, czy w wierze i zaufaniu do Boga; albo <i>poznanie rzeczywistości</i> – natury świata, który nas otacza, zasad, które w nim działają, jego przyszłości. Ta nauka może się wyrażać przez opis działania Boga czy człowieka, oraz Boże słowa nakazów, zakazów i przestróg (prawo), Boże słowa łaski i miłości.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Jak to zrobić? </u></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>pytania</i>: jakiej zasady się tutaj uczymy? Jaką cechę Boga tu widać? Od czego Bóg nas tu odstrasza? Na co szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Pozwolenie na przykłady</i>. Bardzo przydatne tutaj jest pozwolenie uczestnikom na opisanie sytuacji, które w jakiś sposób się odnoszą do przesłania, które wyłania się z naszego studium. Ukazują one, że również w naszym życiu – świadomie czy nie – to, o czym mówi Pismo, się sprawdza.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Podsumowanie</i>. Czasem przykłady z życia nie do końca są właściwe; czasem znów bardzo trafne. Tak czy inaczej, należy je wszystkie podsumować i pokazać, jak odnoszą się do tego, o czym mówi fragment.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol start="4">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Jest to poznawanie tekstu, które <i>ma cel: zastosowanie przesłania Bożego w życiu</i></b>. Czyli odniesienie nauki, która z niego płynie do mojej (lub mojej rodziny czy zboru) sytuacji.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Jak to zrobić? </u></p>
<p style="margin-bottom:0;">Jest to <i>najprostsza</i>, ale paradoksalnie <i>najczęściej zapominana</i> część studium.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Stawianie pytań</i>: przede wszystkim:</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">co w związku z tym mam(y) zrobić?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Jak to wyglądałoby dzisiaj? To bardzo pomocne pytanie, szczególnie, gdy omawiamy postawę czy sytuacje z Starego Testamentu albo kogoś z pierwszego Kościoła. Zamiast faryzeuszów powinni pojawić się obłudnicy (dzisiejsi), zamiast obrzezania chrzest, itp.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Jak ta nauka, która widzę odnosi się do mnie?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Czy o tym pamiętam? Czy to rozumiem? Czy do tego dążę, czy to lekceważę? Czy się z tym w rzeczywistości zgadzam, czy bark mi ku temu ufności Bogu?</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Dalej – jeśli już widzimy braki czy też mocne strony:</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Czy w związku z tym</b> <b>powinnam/ -nienem praktycznie zmienić coś</b> w swoim życiu, aby dostosować ja do nauki Pisma?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">W zwyczajach; co konkretnie/ jak to zrobię?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">W mowie; co konkretnie/ jak to zrobię?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">W postawie; co konkretnie/ jak to zrobię?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">W sposobie pracy/ służby; co konkretnie/ jak to zrobię?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>co konkretnie/ jak to zrobię?</b> – to może nie zawsze nam wyjdzie, ale tak wymierne postawienie sprawy <i>bardzo inspiruje</i> – zmusza do zastanowienia się nad <i>konkretnymi</i> zmianami, nie pozostawiając studium na pokiwaniu głową, z którego <b><i>nic</i></b> nie wynika.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<h2 class="western"><font face="Times New Roman, serif">II. Przygotowanie studium</font></h2>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Jak się do tego wszystkiego przygotować?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Ogólnie rzecz biorąc, widzę <b><i>jedno zadanie</i></b> i <b><i>jedną zdolność</i></b>, która określa kogoś jako <i>dobrego</i> prowadzącego grupy biblijne. Są kluczem do dobrego, zachęcającego i poruszającego studium Słowa Bożego.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zadanie, które trzeba spełnić, to <i>zrozumienie tekstu</i>.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Zdolność, którą trzeba w sobie wykształcić (bo w dużym stopniu można) to <i>odpowiednie zadawanie pytań</i>, tak, by owo zrozumienie tekstu przekazać i umieć odnieść do życia i poglądów uczestników.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><b><i>Co zrobić, aby spełnić zadanie zrozumienia tekstu?</i></b></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Przeczytaj fragment kilka razy i na kartce obok zapisz sobie czego w nim nie rozumiesz</u>: zaczynając od słów i pojęć, poprzez związki przyczynowo-skutkowe, do ogólnego sensu całego fragmentu.</p>
</li>
</ol>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Zaobserwuj występujące w nim spójniki:</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.88cm;text-indent:0.61cm;"><i>i, oraz</i> - wskazują na łączność</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.88cm;text-indent:0.61cm;"><i>bo, albowiem, gdyż, tedy, dlatego, aby</i> – na wynikanie/ wyjaśnienie</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1.88cm;text-indent:0.61cm;"><i>ale, albo, lub, a </i>– na kontrast</p>
<p style="margin-bottom:0;">Na podstawie tego odpowiedz sobie na pytanie:</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">co się z czym <i>łączy</i>?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Co z czego <i>wynika</i>?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Co jest czego <i>wyjaśnieniem</i>?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Co jest <i>skontrastowane</i> ze sobą?</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol start="2">
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><u>Zrób sam dla siebie studium słów i pojęć</u>. Jeśli chodzi o słowa, to podstawową (choć nie w pełni satysfakcjonującą) pomocą będzie słownik języka polskiego.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Dodatkowe bardzo pomocne źródła to:</p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">program biblijny (polski) z wyszukiwarką. Ja używam Biblia 1.4 – wrzucam słowo/a i widzę, gdzie jeszcze występuje. Ogólnie rzecz biorąc, lepszym kontekstem dla zrozumienia słowa jest użycie w Biblii niż języku polskim – mogą pojawiać się różnice. Np. grecka nadzieja to coś pewnego, co nadejdzie; polska – cos niepewnego w przyszłości, pobożne życzenie, które fajnie by było, żeby się stało, ale szanse są średnie.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">na stronie <u>http://www.eliyah.com/lexicon.html</u> można znaleźć dowolne greckie i hebrajskie słowo, o ile zna się jego numer w systemie Stronga (jest to system, w którym każde słowo występujące w Biblii ma swój numer). Umożliwia to sprawdzenie greckiego bądź hebrajskiego słowa w innych miejscach (czasem w polskich Bibliach tłumaczonego inaczej, bardzo często dzieje się tak z czasownikami). Wtedy odkrywamy nowe połączenia i znaczenia, których używając tylko polskiego nie jesteśmy świadomi – bardzo pasjonujące! Istnieje Nowy Testament w systemie Stronga do kupienia np. w księgarni <font color="#0000ff"><u><a href="http://www.dabar.pl/">www.dabar.pl</a></u></font> lub <font color="#0000ff"><u>www.ksiązki.chrzescijanin.pl</u></font></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">można też używać Grecko-polskiego Słownika Nowego Testamentu: <i>Grecko-polski NOWY TESTAMENT – wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi</i> – ks. prof.. dr.hab. Remigliusz Popowski SDB i dr. Michał Wojciechowski, Warszawa 1993.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Podobno jest też gdzie na internecie Biblia w systemie Stronga, ale jeszcze na nią nie trafiłem.</p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:0.64cm;">&#160;</p>
<ol start="3">
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Kiedy rozumiesz już słowa i zwroty, zapisz je sobie, wraz z najważniejszymi odnośnikami i ewentualnie krótkim komentarzem, na co warto tam zwrócić uwagę.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><i><b>Co zrobić, aby umieć odpowiednio zadawać pytania?</b></i></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Zapisz sobie kluczowe pytania do tekstu przygotowując się do grupy. Kluczowe – czyli takie, które będą najważniejsze w zrozumieniu przesłania tekstu.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">W czasie grupy poproś kogoś uważnego, by zwracał uwagę na to, jakie pytana zadajesz. Potem zapytaj go, czego mu brakowało w pytaniach, które zadawałeś.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Ćwicz. Po prostu pewne zdolności, o ile ich szukamy, pojawią się z czasem.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">W końcu: Módl się o siebie i uczestników, aby Bóg zechciał dotykać Was i poruszać przez to studium. Również bezpośrednio przed studium.</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Uwagi końcowe:</b></p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<ol>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Nie bój się odejść od tematu</b>, jeśli dyskusja toczy się o czymś ważnym.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Skracaj wodolejstwo</b>. Jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, a lubi siebie słuchać, delikatnie ale wprost pokaż mu, że mówi o czymś, o czym nie ma pojęcia, żeby się nauczył słuchać i uczyć od innych, zamiast utrwalać w nim złudne przekonanie o wyjątkowości własnych sądów.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><b>Promuj osoby ciche</b>. Kiedy one się odzywają, zazwyczaj są to słowa mądre – wychwyć je i pomóż im dojść do głosu.</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;">Ogólnie, <b>twórz atmosferę nieskrępowaną, ale jednak wewnętrznie zdyscyplinowaną.</b> Ludzie powinni wiedzieć jednocześnie i kto tu jest prowadzącym i że mogą się odezwać. Ale wstydzić wodolejstwa i wiedzieć, że sednem jest poznanie i zastosowane Biblii, a nie gadanie o byle czym.</p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Na koniec trochę humoru, który jednak jest przestrogą – pokazuje jak może być, kiedy podchodzi się do studium Pisma niefrasobiliwie:</p>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:2.22cm;"><i>Pyta zborownik kogoś, kto był w zborze pierwszy raz:</i></p>
<ul>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Cześć! Czy byłeś już na naszej grupie studium Biblii?</i></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Tak, byłem!</i></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>I co?</i></p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom:0;"><i>Było wspaniale! Nikt nic nie wiedział, ale wszyscy się pouczaliśmy!</i></p>
</li>
</ul>
<p style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p style="margin-bottom:0;">Oby nasze studia były nie dzieleniem się niewiedzą, ale poznaniem Bożego Słowa!</p>
<p align="center" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dziesięc Przykazań: cz. II: miłość do Boga]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=111</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 22:36:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=111</guid>
<description><![CDATA[ Autor: Szymon Matusiak 
&nbsp;
Ostatnio wyjaśniliśmy sobie, że choć jako ludzie objęci Nowym]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Autor:</strong> <b>Szymon Matusiak </b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Ostatnio wyjaśniliśmy sobie, że choć jako ludzie objęci Nowym Przymierzem nie podlegamy Prawu Mojżeszowemu, to jednak spełniamy te przykazania tegoż Prawa, które zostały powtórzone lub potwierdzone w Nowym Testamencie. Dzisiaj zapoznamy się z konkretnymi przykazaniami Dekalogu. <!--more--> Omówimy pierwsze cztery przykazania, które według tradycyjnego podziału dotyczą miłości do Boga. Pozostałych sześć przykazań dotyczących miłości bliźniego planujemy rozważyć przy najbliższej okazji.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">„<b>Ja jestem Jahwe, twój Bóg, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli” (2 Mojż. 20:2)</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Wstęp do Dekalogu wskazuje, że podane w nim przykazania nie pochodzą od Mojżesza, lecz od samego Boga. Nawiązuje on do naszej relacji z Bogiem.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b>1. „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie” (2 Mojż. 20:3)</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Końcowe słowa tego wersetu bywają też tłumaczone: „z ujmą dla mnie” lub „ze szkodą dla mnie”. Prawdopodobnie większość z nas rzadko podlega pokusie oddawania czci jakiemuś innemu bóstwu, np. czczonemu w hinduizmie. W czasach ostatecznych lud Boży stanie w obliczu poważnej próby – antychryst zażąda dla siebie boskiej czci, i będzie prześladował tych, którzy nie będą skłonni go wielbić (2 Tes. 2:3, 4; Obj. 13:7, 15).</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Jednakże już obecnie możemy dopuszczać się kultu obcych bogów w bardziej subtelnej formie. To, co stawiamy w naszym życiu na pierwszym, zarezerwowanym dla Boga miejscu staje się naszym bóstwem (Kol. 3:5; Efez. 5:5). Jeśli gotowi jesteśmy ponosić wszelkie ofiary, by osiągnąć jakiś cel lub zdobyć jakąś rzecz, lecz tym celem lub rzeczą nie jest chwała Boga, to pożądany obiekt staje się naszym bożkiem. Bałwochwalstwo polega na bezgranicznym oddaniu się czemukolwiek lub komukolwiek poza jedynym prawdziwym Bogiem. Dla niektórych ich bogiem jest własny brzuch, to znaczy ich przyziemne korzyści i przyjemności (Filip. 3:19; Rzym. 16:17, 18). Wielu czci pieniądze, dobra materialne i rozrywki (Mat. 6:24; 2 Tym. 3:4). Dla innych najważniejszą wartością w życiu jest sukces i kariera zawodowa lub naukowa oraz sława, jaka temu towarzyszy (Mat. 16:26; Przyp. 25:27 BG: „Jako jeść wiele miodu nie jest rzecz dobra: tak szukanie własnej sławy jest niesławne”). Inni kierują się żądzą władzy. Sprzeczne z tym przykazaniem jest również stawianie na miejscu należnym Bogu swej rodziny lub dzieci (1 Sam. 2:29, 30). Być może najczęściej człowiek pysznie stawia na pierwszym miejscu własne „ja” (Mat. 16:24). Czasami nawet służba dla Boga jest służbą dla samego siebie, dla własnej chwały. Może się też zdarzyć, że choć szczerze angażujemy się w służbę chrześcijańską, to jest ona dla nas ważniejsza od samego Boga.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Jeśli jesteśmy skłonni do zastępowania Boga czymś innym, weźmy sobie do serca największe przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej” (Mat. 22:37). Gdy uświadomimy sobie, jak wielki jest Bóg oraz co czynił, co czyni i co jeszcze uczyni dla naszego dobra, będziemy Mu z wdzięcznością służyć (Ps. 103:2). Dlatego wszystko, co czynimy, róbmy na chwałę Bożą (1 Kor. 10:31). Zawsze, stale i wszędzie pamiętajmy o Bogu (Przyp. 3:6).</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b>2. „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz się kłaniał przed nimi i nie będziesz im służył, ponieważ Ja, Jahwe, twój Bóg jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, okazuję zaś łaskę tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań” (2 Mojż. 20:4-6)</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Pierwsze przykazanie dotyczyło obiektu naszej czci, zabraniając nam wielbienia fałszywych bóstw. Natomiast drugie dotyczy sposobu oddawania czci Bogu, gdyż zakazuje niewłaściwych form kultu. Stwórca nie dozwala, by oddawano Mu cześć przy pomocy wizerunków.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Na czym polega zło kultu obrazów? Gdy Aaron za namową ludu ulał cielca, miał on być wyobrażeniem prawdziwego Boga, Jahwe (2 Mojż. 32:4, 5 – słowo „elohim” użyte w wersecie 4 można też przetłumaczyć na „Bóg”).<b> </b>W Biblii Tysiąclecia zamieszczono następujący przypis: „Złoty cielec nie był posągiem jakiegoś bóstwa egipskiego, jak krowa Hator czy byk Apis, ale samego Jahwe”.<b> </b>Cielec miał wyobrażać jeden z przymiotów Boga, Jego moc lub wszechmoc. Tymczasem wielkość Najwyższego nie ogranicza się jedynie do Jego mocy. Zatem takie ukazanie Boga było pomniejszeniem Jego chwały i wielkości oraz zubożeniem Jego wspaniałości. Zresztą żaden obraz nie jest w stanie ukazać chwały Boga (Izaj. 40:18, 19; 42:8).<b> </b>Niegodziwość kultu wizerunków polega na tym, że w rzeczywistości zamiast Bogu, który jest godzien wielbienia, oddaje się cześć stworzeniu, które na wielbienie nijak nie zasługuje (Rzym. 1:21-25).</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Teolodzy katoliccy i prawosławni usprawiedliwiają kult obrazów faktem, że Syn Boży stał się człowiekiem. Twierdzą, że skoro Bóg zjednoczył się z tym, co widzialne i materialne, to nie ma On nic przeciwko oddawaniu czci wizerunkom Chrystusa, Marii i świętych. To prawda, że Zbawiciel powiedział: „Kto mnie widział, widział Ojca” (Jana 14:9), ale wypowiedź ta ma znaczenie duchowe, a nie fizyczne (Jana 1:14, 16). Sam Chrystus pouczał, że mamy oddawać cześć Bogu „w duchu i w prawdzie” (Jana 4:23, 24), a apostoł Paweł przeczył temu, że „bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu” (Dzieje 17:29). Twierdzenie, że oddaje się cześć osobie, którą przedstawia wizerunek, a nie samemu wizerunkowi wypowiadali i wypowiadają również pogańscy czciciele bożków.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Poza tym, jak powiada przykazanie, Bóg jest zazdrosny, to znaczy domaga się od nas wyłącznego oddania. Jeśli chodzi o nas, to musimy zważać, by nie czcić Boga w sposób spłycony, akcentując zawsze tylko jedną z Jego cech. Gdy się modlimy, unikajmy tworzenia w naszym umyśle jakiś obrazów Boga. Wnikliwe studium Biblii, połączone z modlitwą i rozmyślaniem, pomoże nam być świadomymi niepojętej i niezgłębionej wielkości Boga, której nie da się zamknąć w żadnym obrazie ani symbolu (Ps. 145:3).</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b></b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b></b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b>3. „Nie będziesz wzywał imienia Jahwe, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Jahwe nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia dla czczych rzeczy” (2 Mojż. 20:7)</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Józef Flawiusz napisał, że „Trzecie [przykazanie] nakazuje, byśmy nigdy nie przysięgali na Boga w błahej sprawie” („Dawne dzieje Izraela, tom I, s. 181). Faktycznie Słowo Boże zakazuje składania fałszywych przysiąg z powołaniem się na Imię Boga (3 Mojż. 19:12). Czy jednak tylko o to chodzi w tym zakazie? Nie powinniśmy lekko traktować Imienia Bożego Jahwe, Imienia Jezusa ani żadnego innego z Imion Boga. Wypowiadajmy je zawsze z należną czcią. Na przykład nie powinniśmy używać Imienia Bożego jako przerywnika w modlitwie. Mówiąc o Świadkach Jehowy, nie nazywajmy ich „Jehowitami”, gdyż znieważamy w ten sposób Imię Boga.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Ponadto, jeśli nasze codzienne życie nie jest godne świętego Boga, wówczas znieważamy Imię Boże (Rzym. 2:21-24). Można mieć jak najbardziej prawowierne przekonania, jeśli jednak nie żyje się zgodnie z nimi, rzuca to złe światło na Boga i Jego prawdę (2 Piotra 2:2). Czcijmy Imię Boże prowadzeniem przykładnego życia (1 Piotra 2:12).</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b></b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b>4. „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uczcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe prace. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Jahwe, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twój niewolnik, ani twoja służąca, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. Gdyż w sześciu dniach uczynił Jahwe niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Jahwe dzień szabatu i uznał go za święty” (2 Mojż. 20:8-11)</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Szabat był obchodzony od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę (Łuk. 23:56-24:1-3). Większość chrześcijan święci niedzielę. Zwolennikami soboty są m.in. Adwentyści Dnia Siódmego. Tymczasem szabat był typowo żydowską instytucją, znakiem Przymierza zawartego na Synaju (2 Mojż. 31:13). Nowy Testament nigdzie nie zaleca chrześcijanom, by przestrzegali szabatu. W żadnym z pism Nowego Testamentu nie znajdujemy też napomnień za naruszanie szabatu. Kluczowy argument biblijny przeciw święceniu szabatu, jakim jest List do Kolosan 2:16, 17 omówiliśmy już w pierwszej części naszego cyklu. Przypomnijmy: W cytowanym tekście wymieniono „święto”, czyli święta doroczne, „nów”, czyli święto comiesięczne, oraz „sabat”, czyli święto cotygodniowe. Są one nazwane „cieniami”, gdyż „rzeczywistością […] jest Chrystus”. Niedobrze zatem byłoby wracać do cieni, skoro mamy realnego Pana.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Rozważmy też fakty historyczne. Choć przez długi czas utrzymywał się szacunek dla soboty jako pamiątki stworzenia, Kościół dość szybko zaczął święcić niedzielę, o czym świadczy następująca wypowiedź Ignacego z Antiochii, ucznia apostoła Jana: „Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce” („Do Kościoła w Magnezji” w: „Ojcowie Apostolscy”, s. 75). Chrześcijanie istotnie zgromadzają się w dniu upamiętniającym zmartwychwstanie Pana Jezusa (Dzieje 20:7). Zważajmy, by w ten dzień nie wykonywać żadnej ciężkiej pracy. Dokładajmy wszelkich starań, by cały ten dzień przeżywać w sposób godny Ewangelii.</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><b>Zakończenie</b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">Rozważyliśmy zatem pierwsze cztery przykazania odnoszące się do miłości do Boga. Pierwsze z nich zabrania oddawania Boskiej czci komukolwiek lub czemukolwiek poza jedynym Bogiem. Drugie przykazanie zakazuje kultu wizerunków, a trzecie nie pozwala na niewłaściwe posługiwanie się Imieniem Bożym. Czwarte nakazuje święcenie dnia odpoczynku. Przykazań tych przestrzegać mogą jedynie ci, którzy są odrodzeni, mają Ducha Świętego i chodzą w Nim (Rzym. 8:4). Dlatego stale napełniajmy się Duchem Bożym, który uzdolni nas do życia zgodnego z Prawem Boga, czyli z Jego objawioną wolą względem nas. <b></b></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dziesięć Przykazań: cz.I: wprowadzenie]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=110</link>
<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 22:29:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=110</guid>
<description><![CDATA[ Autor: Szymon Matusiak
Nasz Zbawiciel przy pewnej okazji oświadczył: „Jeśli mnie miłujecie, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong> Autor: Szymon Matusiak</strong></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Palatino Linotype, serif">Nasz Zbawiciel przy pewnej okazji oświadczył: „Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie (Jana 14:15). Apostoł Jan wyraził podobną myśl w swoim liście: <!--more--> „Na tym polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe” (1 Jana 5:3). Z tych powodów rozważymy następujące pytania: Jakie miejsce zajmuje Dekalog w Prawie Mojżeszowym? Czy chrześcijanie muszą przestrzegać Dziesięciu Przykazań? Jaki podział przykazań przyjmujemy? </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Palatino Linotype, serif"><b>Miejsce Dekalogu w Prawie Mojżeszowym </b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Dekalog jest nieodłącznym elementem Prawa Mojżeszowego, złożonego z 613 przykazań. Twierdzenie, że podlegamy Dekalogowi, ale nie podlegamy pozostałym 603 przykazaniom jest pozbawione podstaw biblijnych. Prawo Mojżeszowe jest całością, bowiem Żydzi musieli przestrzegać wszystkich 613 przykazań, a nie tylko dziesięciu (5 Mojż. 27:26). Chrystus w swym Kazaniu na Górze nawiązywał zarówno do przykazań Dekalogu, jak i do nakazów spoza Dekalogu (Mat. 5:21 – por. 2 Mojż. 20:13; Mat. 5:27 – por. 2 Mojż. 20:14; Mat. 5:31 – por. 5 Mojż. 24:1; Mat. 5:33 – por. 3 Mojż. 19:12; Mat. 5:38 – por. 3 Mojż. 24:19, 20; Mat. 5:43 – por. 3 Mojż. 19:18). Gdy Jezusa zapytano o największe przykazania, nie wymienił żadnego z przykazań Dekalogu, lecz przykazanie o miłości Boga z 5 Mojż. 6:5 i o miłości bliźniego z 3 Mojż. 19:18 (Mat. 22:36-40). Zatem niesłuszne jest odrywanie Dekalogu od całości Prawa Mojżeszowego. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Palatino Linotype, serif"><b>Czy chrześcijanie muszą przestrzegać Dziesięciu Przykazań? </b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.25cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Zdaniem niektórych badaczy, „Dziesięć Przykazań zyskało tak wielką ważność z powodu swej wartości w nauczaniu katechetycznym”. Warto rozważać Dekalog, ponieważ:</font></p>
<p style="margin-bottom:0;margin-left:1cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:1cm;margin-right:1.08cm;"><font face="Palatino Linotype, serif"><font size="2">1. Dotyczy konkretnych spraw w życiu (nie jest abstrakcyjny) i dlatego przekonuje o konkretnym grzechu.</font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:1cm;margin-right:1.08cm;"><font face="Palatino Linotype, serif"><font size="2">2. Doskonale streszcza obowiązki człowieka względem Boga. Umownie można dokonać w nim następującego podziału: pierwsze cztery przykazania dotyczą największego przykazania o miłości do Boga, kolejnych sześć przykazań odnosi się do miłości bliźniego (James Montgomery Boice,</font> <font size="2">„<span>Foundations of the Christian Faith”, s. 226). </span></font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;" lang="en-US"><font face="Palatino Linotype, serif"></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Czy w takim razie podlegamy Prawu Mojżeszowemu? Prawo objawiało człowiekowi, czym jest grzech i było dla niego ochroną (Gal. 3:19-23). Prawo miało doprowadzić Żydów do Mesjasza, aby dostąpili usprawiedliwienia z wiary, a nie dzięki uczynkom Prawa (Gal. 3:24-26). Prawo nas już nie potępia, gdyż Pan wziął na siebie potępienie Prawa i nas od niego uwolnił, udzielając nam zbawienia z łaski (Gal. 3:8-14). Skoro dostępujemy usprawiedliwienia z łaski, w Chrystusie, szukanie usprawiedliwienia w Prawie byłoby wielkim odstępstwem (Gal. 2:16, 21; 5:4). Prawo nie jest źródłem zbawienia, lecz łaska Boża. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1cm;margin-right:0.13cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Nie znaczy to, że Prawo jest złe, gdyż ‘wyraża ono charakter Boga i Jego wolę co do życia człowieka’ (<span>Sinclair B. Ferguson</span>). Nadal pomaga nam zorientować się w tym, co jest dobre, a co złe (Rzym. 7:7, 12). Będąc jednak dziećmi Bożymi, prowadzonymi przez Ducha, znajdujemy się w Nowym Przymierzu i Prawo Boże jest wypisane na naszych sercach właśnie przez Ducha Świętego (Gal. 5:18, 22, 23; Hebr. 8:6-13; 2 Kor. 3:3-6; Rzym. 6:14). Czy to znaczy, że możemy grzeszyć, bo nie jesteśmy pod Prawem, lecz pod łaską? Takie pytanie zadał Paweł i udzielił na nie konkretnej odpowiedzi (Rzym. 6:15-18). W innym miejscu wykazał, że wolność nie oznacza pobłażania dla grzechu (Gal. 5:13-16). Jeśli chrześcijanin jest posłuszny Duchowi Świętemu, wówczas wypełnia on słuszne żądania Prawa (Rzym. 8:1-10). Jak zauważył <span>Sinclair B. Ferguson</span> („Kazanie na Górze”, ss. 84, 85): </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:1cm;margin-right:1.08cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:1cm;margin-right:1.08cm;">„<font face="Palatino Linotype, serif"><font size="2">Życie chrześcijańskie […] jest jak w przeszłości jeden z tych potężnych parowozów na trasach kolejowych. Potrzebowały one paliwa dla ognia, aby uzyskać moc. Potrzebowały jednak także torów, aby ukierunkować swoją energię. Miłość do Chrystusa, w mocy Ducha Świętego, jest energią chrześcijańskiego życia. Lecz ta miłość potrzebuje torów, po których ma się poruszać, jeśli w ogóle ma dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Boże prawo zapewnia nam takie tory. Właśnie dlatego tak wiele miejsc z Nowego Testamentu nawiązuje do nauki z 20 rozdziału II Ks. Mojżeszowej (przekazanie dziesięciorga przykazań przez Mojżesza). Te przykazania to święta droga, po której mamy chodzić. One nie ograniczają nas; te tory raczej dają nam swobodę poruszania się w Bożym kierunku”. </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:1.08cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:0.13cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Wobec tego, nowe życie w Chrystusie nie polega na łamaniu Prawa Bożego, ale jest z nim zgodne. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:0.13cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">W tym miejscu nasuwa się pytanie: Czy pozostają w mocy wszystkie przykazania Dekalogu lub Prawa Mojżeszowego w sensie judaistycznym? Odpowiedź brzmi: Na przykazania Prawa trzeba patrzeć w świetle objawienia nowotestamentowego. Rozumiemy, że doskonała ofiara Chrystusa zniosła wszystkie ofiary starotestamentowe i tamto kapłaństwo (Hebr. 7:23-28). Z drugiej strony Bóg oświadczył, że jest niezmienny, toteż Jego zasady etyczno-moralne również się nie zmieniły (Mal. 3:6). Toteż w Nowym Przymierzu, podobnie jak w Starym, potępia się bałwochwalstwo, znieważanie Imienia Bożego, morderstwo, cudzołóstwo, kradzież, fałszywe świadectwo i pożądanie cudzych rzeczy (1 Kor. 6:9-11). Tak samo zaleca się w nim okazywanie szacunku rodzicom (Efez. 6:1-3). Uporczywe łamanie tych zasad prowadzi do wiecznego potępienia (Obj. 21:8). </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:0.13cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Istnieje jednak pewna różnica, gdyż chrześcijanom nie nakazano przestrzegać sabatu ani innych świąt żydowskich (Kol. 2:16, 17). W cytowanym tekście wymieniono „święto”, czyli święta doroczne, „nów”, czyli święto comiesięczne, oraz „sabat”, czyli święto cotygodniowe. Są one nazwane „cieniami”, gdyż „rzeczywistością […] jest Chrystus”. Niedobrze zatem byłoby wracać do cieni, skoro mamy realnego Pana. Dzieje Apostolskie 20:7 dostarczają informacji, że łamanie chleba (prawdopodobnie Wieczerza Pańska) odbyło się „pierwszego dnia po sabacie”, tj. w niedzielę. Istnieją również dowody historyczne, że Kościół dość wcześnie zaczął gromadzić się na nabożeństwa w niedzielę. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:0.13cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Podsumowując, przestrzegamy tych przykazań, które zostały powtórzone w Nowym Testamencie lub w nim potwierdzone.</font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:0.13cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;"><font face="Palatino Linotype, serif"><b>Jaki podział przykazań przyjmujemy? </b></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;text-indent:1.24cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Józef Flawiusz, historyk żydowski z I wieku, tak dzieli przykazania:</font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-left:1.24cm;margin-right:1.08cm;">„<font face="Palatino Linotype, serif"><font size="2">Pierwsze słowo poucza nas, że Bóg jest jeden i że tylko Jemu należy oddawać cześć. Drugie zabrania nam czynić wizerunków jakichkolwiek żywych stworzeń dla oddawania im czci. Trzecie nakazuje, byśmy nigdy nie przysięgali na Boga w błahej sprawie, czwarte – byśmy święcili każdy siódmy dzień powstrzymując się od wszelkiej pracy, piąte – byśmy szanowali rodziców, szóste zabrania nam morderstwa, siódme – cudzołóstwa, ósme – kradzieży, dziewiąte – dawania fałszywego świadectwa, a dziesiąte nakazuje, byśmy nie pożądali żadnej rzeczy, która należy do innego człowieka” („Dawne dzieje Izraela”, ss. 81, 82). </font></font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:1.08cm;">&#160;</p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:-0.19cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Podobny podział przyjmowali: filozof żydowski Filon z Aleksandrii oraz większość Ojców Kościoła. Tak czynią Kościoły prawosławne. Taki sam podział stosował Jan Kalwin, a w ślad za nim Kościoły ewangeliczne. Inni wczesnochrześcijańscy pisarze kościelni, począwszy od Orygenesa łączyli pierwsze przykazanie z drugim, natomiast ostatnie przykazanie dzielili na zakaz pożądania cudzej żony i zakaz pożądania cudzej własności. Taki podział przejął od św. Augustyna Kościół rzymskokatolicki, a następnie Marcin Luter i Kościoły luterańskie (ewangelickie). Nie ma w tym żadnego spisku, bowiem współcześni Żydzi za pierwsze przykazanie uznają wprowadzenie: „Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli”, a przykazanie zabraniające czci obcych bogów łączą z zakazem kultu wizerunków, podobnie jak to czynią katolicy i luteranie. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:-0.19cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">Przypomnieliśmy sobie kilka podstawowych informacji na temat Dekalogu. </font></p>
<p align="justify" style="margin-bottom:0;margin-right:-0.19cm;"><font face="Palatino Linotype, serif">W kolejnych przemówieniach planuję szczegółowe, praktyczne omówienie jego treści. </font></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zarys historii protestantyzmu]]></title>
<link>http://proteologia.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 14:38:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
<guid>http://proteologia.wordpress.com/?p=82</guid>
<description><![CDATA[Autor: Mateusz Wichary
Prekursorzy. Protestantyzm nie wziął się z powietrza. Najważniejszymi pos]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Autor: Mateusz Wichary</strong></p>
<p><strong>Prekursorzy</strong>. Protestantyzm nie wziął się z powietrza. Najważniejszymi postaciami, które w okresie średniowiecza zapowiadały Reformację <!--more--> XVI w., mając poglądy uznawane dziś za protestanckie, byli: Jan Wiklief, żyjący w II połowie XIV w. (jego zwolennicy nazywani byli lollardami, ubogimi kaznodziejami) i Jan Hus, który w 1414 r. został spalony na soborze w Konstancji pomimo obietnicy bezpieczeństwa (jego uczniowie to husyci). Poglądy te to przede wszystkim postulat powrotu do Pisma Świętego w teologii a także udostępnienie Pisma Świętego zwykłym chrześcijanom w języku ojczystym. Jeśli chodzi o wieki wcześniejsze, to również m.in. poglądy wielu teologów pierwszych trzech wieków oraz św. Augustyna w dużej mierze pokrywały się z poglądami protestantów.</p>
<p><strong>Wiek XVI<br />
</strong>Protestantyzm to ruch religijno-społeczny który zyskał swą nazwę ze względu na protest przeciwko sytuacji w średniowiecznym kościele katolickim. Protest ten polegał przede wszystkim na:<br />
- <strong>powrocie do Pisma Świętego</strong>, jako źródła wiary (patrz: zasada sola Scriptura). W dużym zakresie postulat ten pokrywał się z ogólnym hasłem Renesansu powrotu do źródeł (ad fontes)  i na początku nie był on realizowany jedynie przez protestantów; przeciwnie, jeśli chodzi o teologię, to rozpoczął jego realizację Erazm z Roterdamu, przez pierwszy nowożytny przekład Nowego Testamentu z greki. Ale to właśnie protestanci odważyli się na konsekwentną realizację tego hasła w odnowie Kościoła. Sięgnięcie do Pisma Świętego ujawniło wiele doktrynalnych i praktycznych wypaczeń i błędów w ówczesnym kościele katolickim, na których zmianę czy poprawę nie był on wtedy gotowy. Protestanci natomiast owszem, co spowodowało pojawienie się tej nowej tradycji w chrześcijaństwie.<br />
- <strong>sprzeciwie wobec różnych praktycznych nadużyć w kościele</strong>. Między innymi traktowania odpustów jako intratnego źródła dochodu zamiast służby Bożej - to właśnie nadużycie dało impuls Lutrowi w 31 października 1517r. do przybicia w Wittemberdze 95. tez Reformy Kościoła, które następnie zaczęto drukować-  i które stały się przez to początkiem Reformacji w Niemczech. Datę tą symbolicznie uznaje się za początek Reformacji; przez wiele kościołów oraz protestanckich krajów dla jej upamiętnienia obchodzi się Święto Reformacji.</p>
<p>Luter nie był jednak jedyny. W tym samym mniej więcej czasie (ok. 1523r.)  Ulryk <strong>Zwingli</strong> rozpoczyna reformę kościoła w Zurychu (stąd ruch ten nazywa sie <strong>reformacją szwajcarską, </strong>w odróżnieniu od lutrowej - niemieckiej) , wedle tych samych zasad, które niezależnie od niego postulował Luter. Te dwie postacie stworzyły dwa pierwsze wyznania protestanckie:<br />
- <strong>luteran</strong>, nazywanych również ewangelikami augsburskimi (od Ewangelii i Augsburga, który był miejscem, gdzie przyjęto kluczowe dla tego kościoła wyznanie wiary - Konfesję Augsburską 1530r.)<br />
- <strong>kościół reformowany</strong>, zwany również <strong>kalwińskim</strong>. Choć to Ulryk Zwingli rozpoczyna historię Kościoła reformowanego, to Jan Kalwin, reformator działający w łonie tego kościoła około 20-30 lat później w Genewie, będzie miał na jego ukształtowanie się największy wpływ, co widać- w przyjętej później nazwie. Genewa, której kościołowi przewodził, stała się największym centrum misyjnym protestantyzmu (stąd pojawiające się określenie <strong>reformacja genewska</strong>). Tu przyjeżdżało na nauki i stąd wyjeżdżało aby reformować- kościół setki protestanckich przywódców i misjonarzy, między innymi <strong>John Knox</strong>, który w latach 60. wprowadzi Kościół reformowany jako religię państwową w Szkocji, czy reformatorzy holenderscy.</p>
<p>Należy jeszcze zwrócić uwagę, jako na trzecie skrzydło protestanckich przemian (w części przynajmniej) tych czasów - na <strong>anababptyzm</strong>. Pod nazwą tą (biorącą się z praktyki powtórnego chrztu) kryło się bardzo dużo różnych ruchów, w różnice między którymi w tamtym czasie nikt nie wnikał, a to dlatego, że samo przekonanie o konieczności chrztu na wyznanie wiary było dla pozostałych kościołów nie do przyjęcia. Wśród anabaptystów byli antytrynitarze (czyli osoby kwestionujące Trójcę Świętą), ruchy przypisujące sobie otrzymanie nowego objawienia, ale również bardzo gorliwi  chrześcijanie, których zasadniczą i jedyną różnicą względem (pobożnych) luteran czy kalwinów było właśnie przekonanie o tym, iż chrzest powinien być świadomym działaniem, wynikającym z wiary, a nie obrzędem któremu poddaje się nieświadome niczego niemowlęta. Chrzest niemowląt z tego powodu uważali za bezwartościowy (patrz zasada sola fide). Duża część owych chrześcijańskich anabaptystów zasiliła wkrótce szeregi kościoła reformowanego, ze względu na bardzo intensywne działania Kalwina mające na celu zyskanie tego ruchu dla swego kościoła. Wielu z nich jednak prześladowano i wielu wskutek tego zginęło; wielu odnalazło swego przywódcę w Menno Simmonsie, który uformował ich w jednolity ruch - kościół <strong>mennonitów</strong>, który przetrwał do dziś.</p>
<p>W XVI wieku pojawia się również <strong>anglikanizm</strong>. Anglikanizm w 1534r. powstał jako narodowy kościół katolicki - a więc kościół, który za głowę swą uważał nie papieża, ale Króla/Królową Anglii, zachowując przy tym wszystkie pozostałe nauki kościoła rzymskokatolickiego. Wkrótce jednak (od 1549r. - reformy liturgicznej) idee protestanckie zaczęły wpływać na kościół anglikański, co spowodowało reformy wprowadzone w tym właśnie duchu.</p>
<p>Należy również wspomnieć o rzymskokatolickiej reakcji na protestantyzm, czyli <strong>kontrreformacji</strong>. Przede wszystkim wyraziła się w zwołaniu i decyzjach <strong>Soboru Trydenckiego</strong> (1545-63) oraz powstaniu zakonu <strong>jezuitów</strong>, paramilitarnej formacji, której głównym celem była walka z protestantyzmem (dość skuteczna).</p>
<p>Jeśli chodzi o <strong>Polskę</strong>, to Reformacja niestety w naszej ojczyźnie była głównie ruchem społecznym; nie wynikała w większości z prawdziwej przemiany duchowej. W Polsce obserwujemy trzy najważniejsze ruchy protestanckie: Luteran, Kalwinów i Braci Czeskich. <strong>Bracia Czescy</strong> to potomkowie zwolenników Husa, którzy w czasie Reformacji ujawnili się i w naturalny sposób przyłączyli do reformacyjnych wyznań; w Polsce zostali w końcu wchłonięci przez Kościół reformowany.</p>
<p>Dodatkowo, w Polsce działali, wyłoniwszy się z Kościoła Reformowanego <strong>bracia polscy</strong>, czyli ruch antytrynitarny, zwany również <strong>socynianami</strong>, od nazwiska najważniejszego przedstawiciela i teologia tego ruchu, Augusta Socyna. Po około 100 latach, na skutek prześladowań (wymierzonych we wszystkie nie-katolickie kościoły) uciekli do Holandii, a stamtąd duża część z nich do USA. W Polsce ciągle istnieje ruch nawiązujący do tej tradycji teologicznej.</p>
<p><strong>Wiek XVII</strong></p>
<p>Wiek XVII to na kontynencie europejskim okres raczej regresu po burzliwym wieku XVI. Natomiast na wyspach brytyjskich i w Ameryce to okres tworzenie się nowych dynamicznych ruchów protestanckich.</p>
<p><strong>Purytanie</strong>. Purytanie to powstały na przełomie XVI i XVII wieku ruch w łonie kościoła anglikańskiego, którego zdaniem zmiany XVI wieku nie zaszły wystarczająco daleko. Purytanie to również surowa i głęboka pobożność - w tym sensie do dziś można mówić o pewnych zborach czy ruchach protestanckich, że są purytańskie.</p>
<p>Purytanie mieli wielki wpływ na historię. Po pierwsze, to właśnie purytańscy uciekinierzy z 1620 r. byli twórcami zrębów państwowości i konstytucji przyszłego USA. Po drugie, ze względu na ich wpływ powstało w 1646 r. Westminsterskie Wyznanie Wiary - jedno z najważniejszych protestanckich wyznań wiary w historii, tworzone w czasie, gdy właśnie purytanie pod wodzą Oliviera Cromwella przejęli władze w Anglii. Po trzecie, z purytan właśnie powstała większość niezależnych wyznań protestanckich, które stanowią dziś większość kościołów w całym protestantyzmie. Ich charakter i przekonania, np. bezkompromisowość w sprawach doktryny i pobożności, wywrą wielki wpływ na następne pokolenia.</p>
<p><strong>Baptyści</strong>. Baptyści powstali z dwóch źródeł: wpływu mennonitów na religijnych uciekinierów z Anglii i purytan, którzy doszli do przekonania o konieczności chrztu na wyznanie wiary, z powodów tych samych co pobożni anabaptyści. Pierwszy zbór powstał w Anglii w 1611 roku (lub 1609 w Holandii), ale prawie jednocześnie również w USA. Najstarszym wyznaniem wiary baptystów jest <strong>Londyńskie Wyznanie Wiary z 1689</strong> r. - purytańskie i kalwińskie w duchu, baptystyczny odpowiednik Westminsterskiego. Baptystą był również <strong>John Bunyan</strong>, twórca pierwszej powieści - <strong>Wędrówki Pielgrzyma</strong> - i wieloletni więzień za wiarę.</p>
<p><strong>Pietyści</strong>. W latach 70, Jakub Spener zapoczątkował odnowę w już w tym czasie skostniałym luterańskim kościele. Jest ojcem pietyzmu, ruchu wewnątrzkościelnej odnowy, opartej na przekonaniu o konieczności osobistej wiary i oddania Chrystusowi, którego aktywność polega przede wszystkim na poza-nabożeństwowej działalności - spotkaniach modlitewnych i biblijnych. Pietyści istnieją w luteranizmie do dziś. Z nich również powstaną m.in. bracia herrnhuccy, czyli morawscy; będa mięc również znaczący wpływ na ukształtowanie się charakteru metodyzmu.</p>
<p>W XIX wieku pietystyczni niemieccy osadnicy w Polsce oraz wRosji rozpoczną ruch <strong>sztundystów</strong> (od Bibel-stunde:  godzina biblijna), który stanie się zarzewiem kościoła baptystycznego  a potem i XX wiecznych protestanckich kościołów na tych terenach (od Polski do Zakaukazia i Uralu).</p>
<p><strong>Wiek XVIII<br />
</strong>Wiek XVIII to wiek przebudzenia i początków misji.</p>
<p>W latach trzydziestych nastąpiło wyjątkowe poruszenie duchowe, nazywane przebudzeniem, po części niezależnie, a po części ze względu na wpływ kilku różnych grup na siebie.</p>
<p><strong>Bracia Morawscy</strong>. W 1727 r. w dobrach hrabiego <strong>Zinzendorfa</strong> w <strong>Herrnhut</strong> na Morawach (Czechy) pośród ludności, która pochodzi głównie z różnych prześladowanych mniejszości religijnych następuje przebudzenie. Ludzie wyznają swe grzechy; nie interesuje ich nic innego jak tylko uczestniczenie na nabożeństwach, miłość do Chrystusa i troska o zbawienie duszy; cechuje ich niezłomna ufność Bogu i wielkie pragnienie uwielbienia Go poprzez swoje życie. W oczywisty sposób wpływa to na ich jakość życia, ale nie tylko. Bracia morawscy są pierwszymi protestanckimi misjonarzami. Kilka grup misyjnych, złożonych z kilku rodzin, wyjeżdża w różne odległe zakątki świata, aby głosić ewangelię o Chrystusie.</p>
<p>Jedna z nich na statku płynącym do Ameryki spotyka Johna Wesleya, bardzo religijnego, ale jak się okaże wciąż nienawróconego człowieka. Po rozmowie z nimi oraz ze względu na świadectwo ich zachowania podczas burzy Wesley prawdziwie podporządkowuje swe życie Bogu.</p>
<p><strong>Przebudzenie w Ameryce</strong>. Tymczasem w 1735 r. w Massachusets, kolonii założonej przez purytan, obecnie niestety już zobojętnniałej religijnie, w mieście Northampton wybucha przebudzenie pod wpływem nauczania <strong>Jonathana Edwardsa</strong>. Jest to bardzo surowy i pobożny kaznodzieja; wzywa do nawrócenia i sprawdzania serca. W Anglii natomiast zyskuje wielki posłuch<strong> John Whitefield</strong>, kaznodzieja, który pierwszy wyszedł na ulice, pola, wiejskie targi, aby głosić ewangelię. Potrafił przemawiać tak donośnie, że bez sprzętu nagłaśniającego słyszało go często i 20.000 słuchaczy, a głosu i sposobu przemawiania zazdrościli mu najlepsi aktorzy tego czasu.</p>
<p><strong>Metodyzm</strong>. Dołącza do niego nawrócony <strong>John Wesley</strong> i jego brat <strong>Charles,</strong> twórca ponad 2000 hymnów, których śpiew miał kolosalny wpływ na tożsamośc i kształtowanie się nowego ruchu. John stanie się  człowiekiem organizującym nowonawróconych w Anglii i Ameryce w grupy metodystyczne - od ang. methode - czyli dyscyplina; porządek. Grupy te zgromadzały się dla pogłębiania znalezionego nowego życia. Wkrótce staną się nowym wyznaniem - metodystami; najpierw w USA, a następnie w Anglii, tu dopiero po śmierci Wesley’a, który był do końca duchownym anglikańskim.</p>
<p>Przebudzenie to trwa co najmniej kilkanaście lat a skutki są znacznie dłuższe. W Wielkiej Brytanii skutkiem jest metodyzm i powstrzymanie ruchów rewolucyjnych. Prawdopodobnie gdyby nie to przebudzenie, w Anglii powtórzyłby się scenariusz francuski (rewolucja). W Ameryce wpływa na kościoły przede wszystkim prezbiteriańskie (kalwińskie), ale i baptystyczne.</p>
<p><strong>William Carey</strong>. W 1793 r. baptysta William Carey jako pierwszy wyrusza na misję poza tzw. świat chrześcijański, czyli do pogan w Indiach. Da to impet dla   nieprzerwanego od tego czasu ruchu misyjnego wśród protestantów.</p>
<p><strong>Wiek XIX</strong><br />
To wiek zarówno dalszych wspaniałych przebudzeń i wielkiego rozwoju misji, jak i początku liberalizmu - wewnętrznego raka opartej na zasadach Reformacji wiary i pobożności protestanckiej.</p>
<p><strong>Rozwój działań misyjnych</strong>. W XIX wieku powstało około 100 towarzystw misyjnych. Najważniejsze postacie misji tego okresu to <strong>Huddson Taylor</strong> (wyjazd na misję w 1854 r.), który nazywany jest „apostołem Chin”, gdyż zaniósł ewangelię w samo serce tego wielkiego kraju, całkowicie zewnętrznie utożsamiając się z tym narodem. Druga to <strong>David Livingstone</strong>, który był misjonarzem w Afryce, tamże się zagubił, następnie został odnaleziony, a wszystko to opisał w bardzo poczytnej książce, która miała wielki wpływ na innych w podejmowaniu podobnych decyzji.</p>
<p><strong>Drugie Wielkie Przebudzenie</strong>. Drugie wielkie przebudzenie rozpoczyna się w latach 30. trwa co najmniej 20 lat (różnie na różnych terenach) i związane jest znów z działaniem kilku różnych osób.</p>
<p>Azael <strong>Nettelton</strong> jest dziś najmniej znanym, choć niesłusznie, kaznodzieją tamtego czasu. Był człowiekiem skromnym, ale o wielkiej sile i trwałości oddziaływania. Wywarł wielki wpływ na Amerykę, bowiem nawróceni przez niego ludzie w 90% zachowywali swą wiarę do końca.  Charles <strong>Finney</strong> jest człowiekiem, któremu przypisuje się sporo osiągnięć Nettletona; najbardziej znanym przywódcą przebudzeniowym w Ameryce w XIX wieku. % jego nawróconych jest zbliżony do odwrotności proporcji Nettletona.  Jest również moim zdaniem niechlubnym wynalazcą tzw. new measures, czyli nowego sposobu klasyfikacji osób jak nawróconych. Do jego czasu przebudzenie i nawrócenia oceniano  po faktycznym przyroście osób w kościołach i ich wytrwaniu oraz oddaniu. Po nim ilością tzw. „decyzji” o pójściu za Chrystusem (warto o tym pamiętać, gdy czyta się o 30.000 nawróconych osób przez Finneya), niezależnie od tego, co się z nimi później działo. Problemy z kryterium nawrócenia powstałe przez Finneya są w protestantyzmie obecne do dziś. Innym znanym ewangelistą był D.W. <strong>Moody</strong>, który dzialal zarówno w Ameryce jak Wielkiej Brytanii.</p>
<p>W samej Wielkiej Brytanii działał natomiast baptysta Charles <strong>Spurgeon</strong>, nazywany „księciem kaznodziejów”, który w krótkim czasie powiększył swój londyński zbór z niecałych 100 do kilku tysięcy osób. Co ważniejsze, jego kazania rozchodziły się i były drukowane w największych gazetach po obu stronach Atlantyku w dziesiątkach tysięcy. Niektóre z nich są popularne do dziś. W Polsce w I połowie XX wieku cieszyły się popularnością Jego krótkie rozważania na każdy dzień znane jako "Klejnoty obietnic Bożych" oraz "Gawędy Jana Oracza" - rolnicze przypowieści na biblijne tematy.</p>
<p><strong>Ruchy uświęceniowe</strong>. W krajobrazie ruchów i trendów w protestantyzmie XIX wieku pojawiają się dwie nowe tendencje. Ruch uświęceniowy to grupy chrześcijan przekonanie (przez Johna Wesleya), iż istniej jakiś sposób na całkowitą świętość, czyli zupełne nie-grzeszenie. W swych poszukiwaniach sposobu na osiągnięcie tego stanu (tzw. doświadczenie Drugiego Błogosławieństwa - <strong>Second Blessing</strong> - koncepcja, która pojawi się jako Chrzest Duchem w XX w. u Zielonoświątkowców) próbowali różnych dziwnych rzeczy, skutkiem czego głoszenie ewangelii i kampanie ewangelizacyjne zaczęły zamiast skupiać się na ewangelii, skupiać się na wywoływaniu emocji; pobudzenia; ekstazy. Z czasem duchową przemianę zaczęto utożsamiać z odczuwaniem pewnych emocji; zatracono nacisk na konieczność przyjęcia ewangelii oraz na wymiar etyczny nawrócenia i akcent na praktyczną bojaźń Bożą.</p>
<p><strong>Ruchy eschatologiczne</strong>. Ruchy eschatologiczne to różnego rodzaju grupy chrześcijan zainteresowane tym, kiedy przyjdzie Jezus Chrystus i po czym poznać to, że przyjdzie. Głównym ich dokonaniem były różne skomplikowane teorie modele i obliczenia tego, czemu Chrystus ma wrócić akurat w tym, a nie innym roku. Właśnie w takiej atmosferze rodzą się <strong>Mormoni</strong> i <strong>Świadkowie Jehowy</strong> - dwa ugrupowania religijne, które ostatecznie ogłaszają własne źródła prawdy (odpowiednio Księgę Mormona i materiały Towarzystwa Strażnica), <strong>rezygnują z protestanckiej teologii</strong> i rozpoczynają istnienie na własny rachunek. Kościołem również powstałym przez ów wpływ i noszącym na sobie jego znamię choć ciągle mieszczącym się (przynajmniej w dużej części) w łonie protestantyzmu są <strong>Adwentyści Dnia Siódmego</strong>. Choć mają kilka dziwnych przekonań, które odróżniają ich od pozostałych protestantów, zachowali najważniejsze zasady protestanckie.</p>
<p><strong>Ruch braterski</strong> i <strong>Armia Zbawienia</strong>. W tym samym czasie powstają dwa nowe odłamy protestantyzmu. Ruch braterski (J.N <strong>Darby</strong> to kluczowa postać) to kościół powstały wśród kupców i marynarzy, którzy w kontrze do dość szczegółowych i żmudnych przygotowań przed ordynacją w innych wyznaniach doszli do wniosku, że w ogóle urzędu pastora nie potrzebują. Armia Zbawienia została założona jako przez W. <strong>Bootha</strong> jako paramilitarny ruch, mający na celu działanie charytatywne.</p>
<p><strong>Narodziny liberalizmu</strong>. Liberalizm to dziecko oświecenia, a wnuk renesansu. Pojawił się w łonie istniejącego niezależnie od osobistej wiary „wiernych” niemieckojęzycznego luteranizmu. Można ogólnie scharakteryzować go jako praktyczne odejście od zasady sola Scriptura na rzecz przyjącia nauki i naturalistycznego światopoglądu jako ostatecznego autorytetu. Oznaczało to przekonanie, iż z perspektywy tak rozumianej nauki należy patrzeć na wszelkie prawdy wiary chrześcijańskiej i treść Pisma Świętego, wątpić więc i w to, iż jest Słowem Bożym; również, w cuda, datę i sposób powstania świata, historyczność postaci, datowanie powstawania ksiąg biblijnych, itp. Ruch ten zaczął skromnie, od podważania takich spraw jak mojżeszowe autorstwo Pięcioksięgu, ale ostatecznie w ciągu niecałych 80 lat zaprzeczył wszystkim możliwym przekonaniom i prawdom wiary. Jednocześnie zgodnie z duchem czasów uważał się za reprezentanta obiektywnego sposobu poznawania świata; jedyne „poważne” podejście do spraw wiary. Jego wpływ rósł stopniowo; w latach 20. XX wieku praktycznie przejął kontrolę nad wszystkimi protestanckimi uniwersytetami i seminariami. Choć zawsze istniał protestantyzm wierny zasadom Reformacji, dopiero niedawny kryzys modernizmu spowodował, iż na „dokonania” reprezentantów tego ruchu zaczyna się bardziej powszechnie patrzeć krytycznie.</p>
<p><strong>W Polsce wiek XIX</strong> zapoczątkował ożywienie w protestantyzmie. To okres (2 połowa) kiedy na ziemie polskie docierają z dwóch stron <strong>baptyści</strong>: jedni z Rosji a drudzy z Niemiec.</p>
<p><strong>Wiek XX<br />
</strong>Wiek XX to okres wielkich przemian. Ciężko na razie jakoś jednoznacznie je określić.</p>
<p><strong>Misja</strong> rozwija się tak szybko, jak nigdy dotąd. <strong>Biblia tłumaczona</strong> jest na wszystkie języki świata, głównie dzięki <strong>Misji Wilkliefa</strong>. Mnóstwo plemion właśnie w XX wieku 1x dowiaduje się o ewangelii. W końcu, towarzystwa misyjne próbują przedostać się z ewangelią do świata islamskiego. Choć nie jest to łatwe, zaczyna przynosić pierwsze sukcesy.</p>
<p><strong>Serce protestantyzmu przesuwa się na Wschód i Południe</strong>. Zarówno w samej Europie: Europa Zachodnia jest już w większości tylko tradycyjnie protestancka (i chrześcijańska). Kontynent, który ewangelizował pozostałe, obecnie sam potrzebuje ewangelizacji! Protestanci obecnie w Europie najlepiej rozwijają się w <strong>Rumunii</strong>, na <strong>Ukrainie</strong> i w <strong>Rosji</strong> - krajach, gdzie jeszcze 150 lat temu nikt o protestantach nie słyszał. Protestantyzm dociera równiez z wielkim sukcesem do <strong>Indii</strong>, <strong>Korei</strong> i <strong>Chin</strong>. W Korei istnieją największe zbory protestanckie. W ciągu 100 lat od 0% do 20% społeczeństwa wzrósł odsetek ewangelicznych protestantów. W Chinach co się dzieje, do końca nie wiadomo, ale wiadomo, że dzieje się bardzo dużo.</p>
<p>Jesli chodzi o południe - protestanci sa najdynamicznejszym ruchem religijnym <strong>w Ameryce Południowej</strong>. W wielu krajach zupełnie już formalny katolicyzm jest obecnie wypierany przez protestanckie grupy, obecnie głównie charyzmatyczne. W <strong>Brazylii</strong>, <strong>Chile</strong>, czy <strong>Argentynie</strong> ewangeliczni protestanci stają się jednym z najaktywniejszych segmentów społeczeństwa, wpływając ozywczo na gospodarkę i politykę.</p>
<p>Pojawiają się nowe ruchy: ruch <strong>zielonoświątkowy</strong> i <strong>charyzmatyzm</strong>; odradza <strong>kalwinizm</strong> i <strong>konserwatyzm</strong> (fundamentalizm a następnie ewangelikalizm). Wiek XX kończy się - moim zdaniem - choć efektownie - to nie bez oznak możliwości kolejnego regresu.</p>
<p><strong>Pierwsze 20 lat</strong> XX wieku to zupełny <strong>zastój</strong> w łonie protestantyzmu spowodowany tryumfem liberalizmu. Na ów liberalizm pojawią się przynajmniej trzy różne reakcje:</p>
<p><strong>Ruch zielonoświątkowy</strong