<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pitera &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/pitera/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pitera"</description>
	<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 09:49:07 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Oburzenie]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=2072</link>
<pubDate>Tue, 02 Sep 2008 00:09:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=2072</guid>
<description><![CDATA[Dlaczego w polskich studiach telewizyjnych odbywają się skrajnie żenujące dyskusje &#8220;polity]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego w polskich studiach telewizyjnych odbywają się skrajnie żenujące dyskusje "polityczne", które bywają zupełnie niepolityczne? Włącza się dany program, aby usłyszeć, co w trawie piszczy, a tam skrzeczy, trzeszczy, i wrzeszczy.</p>
<p>Mało tego. Wysoce edukowany i jakże kulturalny redaktor Lis podpuszcza  byłego prezydenta, pewnego wąsacza, aby ten jeszcze bardziej się otworzył, i w jeszcze pospolitszy sposób obrażał obecnego prezydenta.</p>
<p>Ja wiem, Panie redaktorze, jakie perełki słowne potrafi rzucać przed nas, proste wieprze, nasz były prezydent... Nie trzeba go zachęcać do nowych popisów. To nie służy niczemu dobremu, może poza zwiększeniem sensacyjności Pana programu. Wieczorny program publicystyczny ma inne cele, niż pokazywanie ludziom jatki z udziałem znanych polityków. Pewnie to Kurski miał wypaść najgorzej w tym programie? Nie udało się.<br />
---<br />
<strong>Grażyna Łobaszewska "Za szybą" (1979)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/BIo0y13QdiU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/BIo0y13QdiU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Borowski: Julia Pitera i Hanna Gronkiewicz-Waltz chcą mojego odejścia]]></title>
<link>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=31</link>
<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 13:02:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>cowpolscepiszczy</dc:creator>
<guid>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=31</guid>
<description><![CDATA[- Jestem niesłychanie zdziwiony. Pracuje jak zwykle - tak Michał Borowski, Prezes Narodowego Centr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>- Jestem niesłychanie zdziwiony. Pracuje jak zwykle - tak Michał Borowski, Prezes Narodowego Centrum Sportu skomentował informacje o tym, że przestanie być szefem spółki budującej stadion w Warszawie. - Nie ma absolutnie żadnego konfliktu między mną a ministrem - powiedział Borowski. Jak dodał, jego odejścia chciałyby dwie osoby: prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i minister Julia Pitera. </p>
<p>Michał Borowski nie będzie już szefem Narodowego Centrum Sportu, spółki budującej w Warszawie stadion - napisała dzisiejsza "Gazeta Wyborcza" powołując się na informacje z Ministerstwa Sportu.</p>
<p>Powodem odwołania miały być m.in. nieścisłości w oświadczeniu majątkowym Borowskiego, o których napisał "Dziennik". Według gazety, Borowski jako naczelny architekt miasta w ekipie Lecha Kaczyńskiego, w oświadczeniu majątkowym nie podał dochodów, jakie miał otrzymywać za prace w szwedzkich spółkach. Borowski odpierał zarzuty - twierdził, że po nominacji zrezygnował z interesów w Szwecji.</p>
<p>- Budowy Stadionu Narodowego nie może prowadzić człowiek, który od trzech tygodni zajmuje się sam sobą - powiedział minister sportu Mirosław Drzewiecki cytowany przez "Gazetę Wyborczą". - Jestem pewien, że pan minister czegoś takiego nie mógł powiedzieć, ponieważ śledzi to, co robię. A ja zajmuję się Stadionem Narodowym, a nie samym sobą - powiedział Borowski. Jak dodał, jego odejścia chciałyby: prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i minister Julia Pitera.[gazeta.pl]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[To już czerwiec]]></title>
<link>http://manobuso.wordpress.com/?p=222</link>
<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 15:36:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>vertok</dc:creator>
<guid>http://manobuso.wordpress.com/?p=222</guid>
<description><![CDATA[I znowu mistrzostwa [kurczę nie sądziłem, że to kiedyś powiem, jakiś postęp jednak jest] i zn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>I znowu mistrzostwa [kurczę nie sądziłem, że to kiedyś powiem, jakiś postęp jednak jest] i znowu gadanie jacy my to pewni siebie, bo trener wpoił nam nadzieję, bo przecież przeciwnik to też człowiek i w ogóle takie duperele.</p>
<p>Oby nie skończyło się tak jak zwykle po tego rodzaju bredniach.</p>
<p>Cwane głowy od marketingu chyba wiedzą na kogo stawiać. Media Markt przyrzekł zwrot pieniędzy wydanych na telewizor Toshiba [ca. 3700 zł] jeśli Polska wygra z Germańcami, a ENEA daje milion euro za zdobycie mistrzostwa.</p>
<p>W polityce ciąg dalszy "liberalnego cudu", który nie jest ani cudem ani nie jest zbyt liberalny [to ostatnie jakoś mnie zbytnio nie martwi]. Pitera kontynuuje brawurową strategię samoośmieszania [osławiony już raport o kartach kredytowych byłych ministrów]. Poleciał kolejny viceminister, tym razem od zdrowia. Zarzuty, tradycyjne, dla tego stanowiska. Korupcja.</p>
<p>Kaczyński opowiada o "drożyźnie" szalejącej za rządów Tuska.  Niech jeszcze powoła komitet do walki z drożyzną.</p>
<p>Aha no i dzisiaj jest Parada Równości, Wszechpolakom już się znudziło, homosexualistom chyba niedługo też. Zakazany owoc smakuje lepiej. Ach te wspaniałe dyskusje z roku  bodaj 2006 :)). Łezka się w oku kręci.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wodospad kiczu]]></title>
<link>http://bogdan.wordpress.com/?p=737</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 18:22:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Bogdan Miś</dc:creator>
<guid>http://bogdan.wordpress.com/?p=737</guid>
<description><![CDATA[Wczoraj mieliśmy istny wodospad kiczu na małym ekranie. Aż przykro powiedzieć, ale dramatyczna ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><img class="alignleft" style="float:left;margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://www.se.pl/media/okladki/2008/06/01_0506.jpg" alt="" width="150" height="202" />Wczoraj mieliśmy istny wodospad kiczu na małym ekranie. Aż przykro powiedzieć, ale dramatyczna śmierć świetnej dziewczyny, Agaty Mróz, wyzwoliła oceany tandety dziennikarskiej. To obrzydliwe włażenie z butami w psychikę każdego znajomego wybitnej siatkarki, zadawanie po wielekroć "odkrywczego" pytania "co pani/pan teraz czuje?", te łzawe podkłady muzyczne i ciągłe podkreślanie, że "została powołana do nieba"... Zęby bolą i rzygać się chce. Zrozumcie, barany: w takich sytuacjach - im więcej skromności, ciszy, spokoju, tym lepiej. Wystarczyłby suchy życiorys i dwie-trzy delikatne wypowiedzi, koniec. Żadnych łez, ochów i achów. Ale to nie wszystko...</p>
<p><!--more--></p>
<p><img class="alignright" style="float:right;margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/5278/z5278148X.jpg" alt="" width="320" height="234" />Kolejne popisy niewiarygodnego chamstwa i tandety żurnalistycznej znajdujemy w tabloidach. To, co zaczyna się wyprawiać w związku z nadchodzącymi ME, to już jest zgroza; wyobrażam sobie, co się będzie działo w trakcie. Jakaś godna tylko pogardy i splunięcia erupcja szowinizmu i (na razie) antyniemieckości: te krwawe głowy zawodników niemieckich na okładce... Okropność. Bardzo bym chciał, żeby Polacy szybko przegrali wszystko, co się da - i może wtedy skończy się ten obrzydliwy spektakl; choć też wątpię, bo wtedy motłoch będzie wieszał trenera i zawodników. Te mistrzostwa trzeba przeżyć - i przeżyje się je; ale dlaczego po szyję w prasowym gównie?</p>
<p><img class="alignright" style="float:right;margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://www.dziennik.pl/files/archive/00007/Pitera__CBA_pope_nia__7737a.jpg" alt="" width="230" height="170" />Trzeci kicz - to historia śmiesznego <a href="http://www.wprost.pl/ar/131051/Opublikowano-raport-Pitery/" target="_blank">raportu pani minister Pitery</a>. To babsko nie ma cienia wyczucia odbioru społecznego swoich "dzieł i przemyśleń"; smutne jest jednak, że ośmiesza nie tylko siebie i nie tylko swojego szefa, <strong>ośmiesza państwo</strong>. Doprawdy, nie w tym rzecz, że minister (choćby nam niemiły i choćby faktycznie głupawy) kupił za państwowe pieniądze spinki dla swego zagranicznego odpowiednika albo zapłacił stówę za służbowe spotkanie w knajpie (takie też bywają!), nie mówiąc już o wydaniu 8 złociszów na jakiegoś dorsza: a co, ma sponsorować państwo? Z jakiej racji?</p>
<p>Raczej należy się przyczepić, że personel tego ministra nie pomyślał o takim zakupie dostatecznie wcześnie i nie zapakował szefowi prezentu do walizki dwa dni przed wyjazdem; raczej należy się przyczepić, że uprzednio dyrektor gabinetu owego ministra nie pofatygował się do tej knajpy, by umówić się z jej kierownikiem i zapłacić rachunki za szefa powiedzmy następnego dnia - <strong>bo to oznacza bałagan w kierowanym przez nowego dostojnika resorcie i brak kompetencji obsługujących go urzędników.</strong> Co zresztą nie dziwne, bo zazwyczaj ci urzędnicy to<em> krewni-i-znajomi</em> jakiegoś "królika...", a nie fachowi biurokraci i kamerdynerzy...</p>
<p>A już komentarz <strong>Donalda Tuska</strong>, który usiłował wybrnąć z sytuacji uwagą, że "cieszy się, że ministrowie zwinęli tylko tyle"... To miał być, zdaje się, żart? Uchachałem się do wypęku.</p>
<p>A propos tego: a może przy okazji bardzo uściślić przepisy i przestać kłapać dziobem? W jednej ze znanych mi firm niemieckich było mniej więcej tak: masz stanowisko A - przysługuje ci VW, gabinet w kolorze jasnym i karta kredytowa do kwoty 1000 DM/miesiąc, o której rozliczenie nikt cię nie pyta; masz stanowisko B - Mercedes klasy S z kierowcą, gabinet ciemny z salonikiem i palmą w środku, trzy skeretarki i karta na 3000 DM/mies. Wiedzą to wszyscy - od portiera w firmie do samych zainteresowanych; i wiedzą, że te bonusy wchodzą w skład drogi kariery...</p>
<p>Pojmijmy wreszczie, że tego typu przywileje - zachowując proporcje - są całkowicie normalne. Jeśli ktoś ma np. tzw. <strong>pełną nielimitowaną dyspozycję</strong> samochodu służbowego - to może ten samochód posyłać po kochankę do Rzeszowa albo po świniaka od kuzyna ze wsi - i nikt nie ma prawa się go za to czepiać. <strong>Jeśli ma</strong> tę dyspozycję. Rzecz tylko w tym, <strong>jakie owe przywileje mają konkretnie być</strong> - i aby były <strong>publicznie znane. </strong>Spisane i dostępne w każdej chwili. Zaakceptowane przez opozycję.<strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[zagadkowe ślady - światowe odkrycie, czy kolejny medialny balon?]]></title>
<link>http://analogicznie.wordpress.com/?p=373</link>
<pubDate>Tue, 27 May 2008 18:33:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://analogicznie.wordpress.com/?p=373</guid>
<description><![CDATA[
zagadka brzmi: co widać na tym zdjęciu:
a) tajemnicze linie na płaskowyżu Nazca, które sfotogr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://analogicznie.files.wordpress.com/2008/05/ksiezyc.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-374" src="http://analogicznie.wordpress.com/files/2008/05/ksiezyc.jpg" alt="" width="480" height="321" /></a><br />
zagadka brzmi: <strong>co widać</strong> na tym zdjęciu:<br />
a) <strong>tajemnicze linie</strong> na płaskowyżu Nazca, które sfotografował PanPremier podczas podrózy marzeń z pokładu rządowego samolotu<br />
b) <strong>ślady linii papilarnych</strong> zabezpieczonych przez min.(?) Julię Piterę jako ostateczny dowód na upolitycznienie służb specjalnych za kaczystowskiego reżymu</p>
<p>c) <strong>włosy posła Palikota</strong> w dużym powiększeniu.</p>
<p>d) nowa<strong> mapa sieci autostrad</strong>, które mają powstać na Euro 3012</p>
<p>a może coś z zupełnie<strong> innej beczki</strong>?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Motyw dorsza w polityce, albo trzeszczenie pod dywanem]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/?p=89</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 13:30:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.wordpress.com/?p=89</guid>
<description><![CDATA[W ubiegłym tygodniu tygodniu do opinii publicznej dotarły dwie, krańcowo odmienne w swojej wymowi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignnone" src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" alt="" /><strong>W ubiegłym tygodniu tygodniu do opinii publicznej dotarły dwie, krańcowo odmienne w swojej wymowie, informacje, które w mojej ocenie sygnalizują nadchodzący koniec miesiąca miodowego rządu Tuska: raport Pitery o wydatkach ministrów PiS realizowanych służbowymi kartami kredytowymi oraz dymisja Stanisława Gomułki. </strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong></strong><!--more-->Julia Pitera zniknęła na kilka tygodni z mediów: wydawało się, że po kompromitacji z raportem o CBA premier zdecydował się trzymać ją krócej. Okazało się, że powód był inny - minister Pitera mianowicie pracowała nad raportem o wydatkach byłych ministrów ze służbowych kart kredytowych, które przez dwa lata sięgnęły 1,4 mln PLN. Pani minister zaprezentowała na konferencji prasowej wybór najciekawszych operacji, wśród których poczesne miejsce zajmował zakup za 8 PLN przez Marka Gróbarczyka, ministra gospodarki morskiej, 60 dag dorsza w celu "kontroli gatunku i kontroli jakości".</p>
<p style="text-align:justify;">Dorsz istotnie mnie ubawił, ale co z tej tytanicznej pracy Pitery wynika? Kompletnie nic. 1,4 mln w skali dwóch lat, to 65 tys. miesięcznie, co rozkłada się, jak rozumiem, na wszystkie resorty z wyjątkiem MPiPS oraz MEN, gdzie kart nie było. To ułamek budżetów urzędów centralnych, a wydatki typu Dorsza Gróbarczyka są, jak mniemam, wyjątkiem raczej, niż zasadą. Jest bowiem w pewnych sytuacjach uzasadnione, żeby np. minister zapłacił za obiad w ramach wykonywania obowiązków służbowych. Wyobraźmy sobie sytuację, że na międzynarodowej konferencji, powiedzmy, w Paryżu, do ministra gospodarki podchodzi prezes globalnej korporacji i pyta o warunki, jakie państwo może stworzyć jego firmie w razie zainwestowania w Polsce. Czy ów minister ma dać sobie postawić obiad, czy może płacić prywatnymi pieniędzmi?</p>
<p style="text-align:justify;">Krótko mówiąc, raport Pitery uważam za bicie piany. I bulwersuje mnie nie, zabawny raczej, przykład dorsza za 8 PLN, a raczej finansowanie przez podatników etatu podsekretarza stanu w KPRM, który cale tygodnie poświęca pracy, którą mógłby wykonywać z powodzeniem absolwent ekonomii. Nie taka jest rola ministra, na Boga.</p>
<p style="text-align:justify;">Drugim spektakularnym wydarzeniem była ubiegłośrodowa dymisja wiceministra finansów. Stanisław Gomułka to jeden z kilku zaledwie rozpoznawanych na świecie polskich ekonomistów, dlatego jego powołanie w styczniu odebrałem jako znaczne wzmocnienie merytorycznego zaplecza rządu. Tym samym jego odejście jest ciosem dla Donalda Tuska. Gomułka liczył, że zostanie pełnomocnikiem rządu ds. reformy finansów publicznych, ale przeliczył się. Jest prawdą, ze niektóre koncepcje ekonomiczne natrafiają na ogromny opór w obliczu ich możliwego wdrożenia - nie wiem, na ile profesor, nie będąc politykiem, zdawał sobie z tego sprawę. Jednak jego zarzut, że premierowi nie zależy na kompleksowej reformie, brzmi poważnie, niezależnie od niezbyt dobrego stylu dymisji. Kompetencje Gomułki przejęła minister Elżbieta Suchocka-Roguska, kręgosłup Ministerstwa Finansów, pracująca nad zagadnieniami budżetowymi w resorcie bez przerwy od 1989 r.</p>
<p style="text-align:justify;">Dziś wiemy trochę więcej, niż w dniu rezygnacji Gomułki. Prasa ujawnia, że minister był zwolennikiem naprawy sytuacji w ochronie zdrowia metodami rewolucyjnymi: poprzez dopuszczenie do upadku zadłużonych szpitali. Ile w tym prawdy, nie wiadomo, jeśli jednak rzeczywiście o to poszło, to znaczy, że liberalnej rewolucji za tej kadencji na pewno nie będzie, a kolejny rząd, i tak raczej administrujący, niż rządzący, pogrąża sie w imposybiliźmie. Profesora Gomułki szkoda, choć być może nie nadawał się do gry w zespole, jednak jego dymisje widzę w szerszej perspektywie: jako przejaw zjawiska ciążenia gabinetu Donalda Tuska w kierunku unikania trudnych tematów.</p>
<p style="text-align:justify;">Papierkiem lakmusowym będzie zapowiadana na sierpień roszada ministrów: jeśli polecą ludzie, którzy odważyli się realizować własne koncepcje, smutna ta teza znajdzie swoje potwierdzenie.</p>
<p style="text-align:justify;">Istnieje takie pojęcie dotyczące rynku mediów, jak inkluzja. W skrócie polega to zjawisko na wypieraniu treści bardziej ambitnych kontentem skrajnie banalnym, w celu włączenia do grupy odbiorców jak najszerszych mas społeczeństwa - znakomitym przykładem jest Polsat, biorąc pod uwagę chłam, jaki serwuje oraz wyniki oglądalności. Wygląda na to, że odpowiednikiem inkluzji medialnej jest „polityka miłości” Donalda Tuska, zmierzająca do pozyskania jak najszerszej bazy elektoratu za cenę wypierania kontrowersyjnych punktów programu. Tyle, że długo w ten sposób rządzić nie można - słychać już trzeszczenie niespójności i wewnętrzne napięcia.</p>
<p align="justify"><a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://polarwombat.wordpress.com/2008/04/24/motyw-dorsza-w-polityce-albo-trzeszczenie-pod-dywanem/"><img class="alignnone" src="http://www.wykop.pl/imgtools/wykop_middle.gif" alt="wykop.pl" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PO-Jaja]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2008/02/09/po-jaja/</link>
<pubDate>Sat, 09 Feb 2008 21:02:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2008/02/09/po-jaja/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Upływający tydzień służby medialne spędziły, ścigając &#8220;pisowskie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p>Upływający tydzień służby medialne spędziły, ścigając "pisowskie" laptopy i komputerowe dyski. Polowanie na ministra Zbigniewa Ziobrę skutecznie przykrywało informacje o rosyjskiej mafii gazowej, kolejnych strajkach, ewakuacji noworodków ze szpitali czy kosztowną - na setki milionów złotych - decyzję premiera Pawlaka. Zgodnie też milczano nad "notką" magister filologii polskiej, minister Julii Pitery, o CBA i tajną wojną tajnych służb, wypuszczając zatrute strzały w stronę dawnego szefa komisji likwidacyjnej WSI Antoniego Macierewicza. Atmosfera tworzona wokół jego postaci przypominała czasy, gdy dokonał on słynnego "skrótu myślowego". Trafnie Krzysztof Wyszkowski w "Gazecie Polskiej" zauważył: "W przypadku Tuska strach ma postać Antoniego Macierewicza".</p>
<p>- Na łamach "Przekroju" za to sielanka. Utrwalanie przyjaźni wałęsowsko-balcerowiczowskiej. Balcerowicz po latach wyznał: "Lech Wałęsa nigdy nie zakwestionował moich najważniejszych pomysłów ani reform. (...) Dziś jestem zaszczycony, mogąc współpracować z tak wybitnym człowiekiem, polskim bohaterem narodowym". Ostatnio obaj panowie deklarowali wspólną walkę o prawa Kubańczyków. Biedni Kubańczycy.</p>
<p>- W tym samym tekście Balcerowicz, zapytany o gospodarkę, odpowiedział: "Polsce potrzebne są zdecydowane reformy, żeby państwo i gospodarka działały lepiej". I na cóż były wyrzeczenia z czasów, gdy przez tyle lat wprowadzał swój plan? Dawny minister, zapytany o nadciągającą recesję i spadki na giełdzie w USA, odpowiada: "Spadki się zdarzają, potem zawsze przychodzi wzrost". Uf, to ci dopiero mądrości...</p>
<p>- Piotr Najsztub, ten sam, co ogłasza ostatnio w reklamie herbaty, że "inspiracje czerpie z kubka", zaprosił na swoje łamy Andrzeja Urbańskiego. Prezes TVP w wywiadzie "Nie płakałem po przegranej PiS" zdradza, że jedną z pierwszych rzeczy, gdy rozpoczął pracę, było jego spotkanie z zespołem "Misji specjalnej". Szef TVP podjął decyzję o likwidacji części publicystycznej tego programu, w której odbywała się ważna dyskusja nad wyemitowanym materiałem. Nie znaczy to, że Urbański likwiduje w ogóle publicystykę. A tylko chce, by w telewizji publicznej jej ton nadawali w przyszłości dziennikarze pokroju Lisa i Żakowskiego. Janina Paradowska w "Dzienniku" już ogłosiła, że te posunięcia na nic zdadzą się Urbańskiemu i właściwie powinien zacząć się już pakować. Kolejny serial o manewrach na Woronicza przed nami.</p>
<p>- Na dalszych stronach "Przekroju" czterostronicowe zwierzenia Tomasza Lisa: "TVP wydawała mi się ciekawsza przez pewien rodzaj masochizmu oraz perwersji". Tak odpowiadał zapytany o to, dlaczego zgodził się być "listkiem figowym TVP". Listkiem szalenie kosztownym, bo - jak ogłosiła prasa - wartym ok. 170 tys. zł miesięcznie. Szkoda, że dziennikarze TVP okazali mniej determinacji od swoich kolegów ze springerowskiego "Dziennika". Ci ostatni, gdy tylko rozeszła się wieść, że Lis chce zagnieździć się w ich gazecie, wyprodukowali na łamach akronim o treści: "Wała Tomaszowi Lisowi", i przegonili go ze swojej redakcji.</p>
<p>- W komercyjnych stacjach mediów elektronicznych pełno Michała Kamińskiego z Kancelarii Prezydenta. Zmienił fryzurę, kupił nowe oprawki do okularów i będzie "lansował" tym razem... prezydenta RP. Powodzenia!</p>
<p>- Zagranica skrytykowała PO i jej niespieszne starania w sprawie organizacji Euro 2012. Dyżurny katolik, Szymon Hołownia, w "Newsweeku" już na wszelki wypadek uspokajał: "Jeśli w końcu zabiorą nam organizację Euro 2012, nie powinniśmy się za bardzo przejmować". Publicysta pociesza się, że istnieje państwo, które też sobie radzi bez autostrad, stadionów, dworców, ulicznych sygnalizatorów - to... Bhutan. A więc już nie będzie Irlandii?</p>
<p>- Ten sam numer "Newsweeka" donosi, że Warszawę nawiedzi homoseksualna elita Europy Północnowschodniej, by powołać tu międzynarodową organizację. Przybędą z 10 państw. Główny organizator zlotu - szwedzka Federacja Gejów, Biseksualistów i Transseksualistów, zapowiada kontynuację haseł premiera Tuska - "by wszystkim żyło się lepiej". A jednak!</p>
<p>- Redaktorzy "Polityki" w "Pomocniku Psychologicznym" zastanawiają się nad tym, "Kto wymyślił monogamię?". Stawiają pytanie: "Komu na rękę jest monogamia", i zapewniają: "z czysto biologicznego punktu widzenia gatunek ludzki wydaje się stworzony do wielożeństwa". Jak widać, red. Jerzy Baczyński - po ostatnich publikacjach "Wprost" ("Podwójne życie Bogusława") - odzyskał już dobry humor.</p>
<p>- Fatalne samopoczucie natomiast nie opuszcza chyba wciąż "wiadomego redaktora". "Gazeta Polska" (nr 6) w artykule "Michnik totalitarysta" przedstawia, jak "bojownik o wolność słowa" zmienił się w pierwszego cenzora III RP, wytaczając procesy osobom, które o nim i o jego gazecie wyrażają tylko swoje opinie. Na czarnej liście "wiadomego redaktora" znaleźli się m.in.: prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Andrzej Nowak, Jerzy Targalski, Rafał Ziemkiewicz, Robert Krasowski, Tomasz Sakiewicz, Jarosław Gowin, Roman Giertych, Wojciech Wierzejski. Życzymy dalszych sukcesów!<br />
<b>Hanna Karp</b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Notatka Pitery...]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2008/02/06/notatka-pitery/</link>
<pubDate>Wed, 06 Feb 2008 19:49:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2008/02/06/notatka-pitery/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Julia Pitera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik ds.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><b>Julia Pitera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik ds. opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych, nie potrafiła wyjaśnić okoliczności powstania jej raportu dotyczącego pracy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Stwierdziła m.in., że nie jest to żaden dokument urzędowy, "bo tworzyła go w domu na własnym komputerze".</b></p>
<p>Grupa posłów PiS zasiadających w sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych złożyła wniosek o zwołanie posiedzenia komisji, aby wyjaśnić kilka istotnych zagadnień dotyczących tego, o czym ostatnio było głośno nie tylko w mediach, ale także w debatach politycznych. Chodziło mianowicie o okoliczności powstania raportu, który przygotowała minister Julia Pitera na temat funkcjonowania CBA. Sprawa jest o tyle ważna, iż na podstawie tego dokumentu premier Donald Tusk negatywnie ocenił pracę tych służb oraz ich szefa - Mariusza Kamińskiego.<br />
Kwestia powstania wspomnianego dokumentu miała zostać wyjaśniona na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Jednak posłowie nie uzyskali od Pitery satysfakcjonujących odpowiedzi. Na początku posiedzenia przewodniczący komisji Marek Biernacki (PO) wyraził swoje wątpliwości, czy posłowie powinni zajmować się sprawami służb CBA i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W odpowiedzi Jarosław Zieliński, wiceprzewodniczący komisji, przytoczył ustawodawstwo, z którego wynika m.in., że komisja sejmowa jest także organem kontrolnym Sejmu i do niej należy również kontrola służb specjalnych.<br />
Posłowie, zwłaszcza PiS, wysunęli wiele pytań do wiceminister Pitery. Chcieli się m.in. dowiedzieć, jaki charakter ma stworzony przez nią dokument, kto się pod nim podpisał, jaką ma klauzulę oraz dlaczego nie został ujawniony. - Na prośbę premiera podjęłam pracę nad tym materiałem. Jest to wersja robocza. Nie ma on tytułu, na początku wymienione są przepisy art. 7, których nie można łamać. Nie jest to dokument, bo taki status pisma reguluje konkretna ustawa. Jeśli chodzi o jego rangę - jest to notatka służbowa - tłumaczyła się Pitera.<br />
Lakoniczne odpowiedzi wzbudziły zdziwienie nie tylko wśród posłów opozycji. - Pani twierdzi, że ten dokument nie ma podpisu. Czy ma pani zatem świadomość, że tego dokumentu tak naprawdę nie ma, że nie ma tego raportu, że nie mógł on posłużyć premierowi do żadnej decyzji, a w żadnym razie nie mógł służyć do oceny pracy CBA? - pytał poseł Artur Górski (PiS).<br />
Zawiedziona wypowiedziami Pitery była również Małgorzata Sadurska (PiS). - Jestem lekko zażenowana odpowiedziami. Sama pani kreowała się na autora raportu. Czy to normalne, że tworzy się notatki służbowe, a w mediach przedstawia się je jako "raport Julii Pitery". Więc proszę nas nie zbywać, że była to nic nie warta notatka - indagowała Sadurska.<br />
Posłowie PiS: Jarosław Zieliński oraz Zbigniew Ziobro, uznali sprawę za w dalszym ciągu niewyjaśnioną i zaapelowali do premiera Donalda Tuska o ujawnienie materiałów wiceminister. - Żadnego stopnia poufności ten dokument nie posiada, ma formę elektroniczną i został przekazany panu premierowi. Te odpowiedzi, zresztą nacechowane daleko posuniętą arogancją wobec zapytań poselskich, wskazują na prawdziwy mechanizm funkcjonowania rządu pana premiera Donalda Tuska w tym szczególnie wrażliwym obszarze działania państwa, jak służby specjalne - zauważył Zieliński. Zdaniem Ziobry, nie może być tak, aby w poważnym państwie przez wiele tygodni najpoważniejsi urzędnicy państwa mówili o rzekomym dokumencie, którego, jak się okazuje, w ogóle nie ma. - Panie premierze, tę sprawę trzeba wyjaśnić, w przeciwnym razie wstyd nam będzie za pana - skonstatował poseł.<br />
<b>Jacek Dytkowski  </b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[DePOkracja czyli PRL-bis²]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2008/01/26/depokracja-czyli-prl-bis%c2%b2/</link>
<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 22:49:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2008/01/26/depokracja-czyli-prl-bis%c2%b2/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Polska)
Mamy od zeszłego tygodnia dwie sejmowe komisji śledcze. Jedna dotyczy śmierci samob]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Polska)</p>
<div class="WSTEP">Mamy od zeszłego tygodnia dwie sejmowe komisji śledcze. Jedna dotyczy śmierci samobójczej Barbary Blidy z SLD, druga ma dowieść knucia Centralnego Biura Antykorupcyjnego na rozkaz PiS przeciw ładowi prawnemu państwa, m.in. podczas tzw. akcji w Ministerstwie Rolnictwa i zatrzymania posłanki PO Beaty Sawickiej. Zapowiada się więc wesoło, zważywszy, że na czele pierwszej komisji stanął Ryszard Kalisz z LiD, co jest znakomitym wypełnieniem zasady: "Nie można być sędzią we własnej (partyjnej) sprawie".</div>
<p>Co tam jednak zasady, każde środki są dobre, by z jednej strony dokopać poprzednikom, zniszczyć np. takiego Ziobrę, zarzucając mu fałszowanie nagrań z dyktafonu. A z drugiej, opóźniać śledztwa aferalne poprzez odsuwanie prokuratorów, tworzyć klimat bezkarności i przyzwolenia dla przestępstw, z czym skutecznie walczyli i Ziobro, i Wassermann, i Kaczyński. Słowem - jak to określa ulica: "ćwiąkalizować prawo".</p>
<div class="WSTEP">Gdy rządził krajem SLD, nastał czas neobolszewii, powrotu do władzy dawnych towarzyszy, opanowywania struktur politycznych i gospodarczych przez koterie mafijne. To wszystko jest grane przez PO także po wyborach, w sumie naturalnie, gdyż oba towarzystwa znają się nie od dzisiaj i łączy je wspólnota celów oligarchicznych.</div>
<div class="WSTEP"> Tak więc Platforma Obywatelska robi swoje. Przed wyborami pełna frazesów o konieczności ratowania demokracji zagrożonej rzekomo przez Prawo i Sprawiedliwość, sama - z iście leninowską normą - stosuje metody neobolszewickie.</div>
<div class="WSTEP">W kraju dzieje się dużo, są strajki, protesty, marsze, więc przeciętnemu zjadaczowi chleba pewne niuanse polityczne uciekają. I to jest naturalne, choć przecież protesty lekarzy całkowicie obnażają indolencję obecnej ekipy, tak głęboką, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wystąpił do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o zorganizowanie specjalnego "okrągłego stołu". Rząd do rozmów z prostym (jak sądzi - głupim) ludem się nie pali, ostatnia nadzieja tkwi więc w prezydencie, że jakoś ten zdrowotny supeł zdoła rozwiązać. Zaś rząd, by uniknąć konsultacji społecznych tymczasem zastosował fortel i skierował do Sejmu pakiet ustaw dotyczących służby zdrowia jako przedłożenie posłów PO. Nie chodziło o żadne tam <i>przyspieszenie procedur, </i>ale pozbawienie ludzi możliwości wpływania na decyzje ich dotyczące.</div>
<div class="WSTEP">Nie tylko o brak konsultacji czy <i>ćwiąkalizację</i> tu idzie. Pod but są brane media. Premier już atakował dziennikarzy za zadawanie "złych pytań", choć jeszcze nie tak dawno gromił rząd Kaczyńskiego za kneblowanie wolności słowa. Różnica polega na tym, że Kaczyński nikomu ust nie zawiązywał, a Tusk odwrotnie - weźmie "czwartą władzę" za pysk, że hej! Posłuży temu ustawa medialna, która zwiększy podporządkowanie telewizji państwu: <i>- Andrzej Urbański, Krzysztof Czabański, Jerzy Targalski. Nie wiem, jak się to całe towarzystwo jeszcze nazywa. Po uchwaleniu nowej ustawy medialnej oni zostaną wyrzuceni</i> - doprecyzował plan Platformy Stefan Niesiołowski w TVN24. Oj, będzie gorąco na Woronicza, a Urbańskiemu nie pomogą ani czterej pancerni z Szarikiem, ani 170 tysięcy miesięcznie z naszego abonamentu wyrzucanych w błoto, tzn. do kieszeni i firmy Tomasza Lisa.</div>
<div class="WSTEP">Zasadą demokracji jest jawność życia publicznego. Nie w neobolszewii jednak. Gdy więc rzecznik praw obywatelskich prof. Janusz Kochanowski wystąpił do Julii Pitery, zajmującej się w rządzie Tuska "zwalczaniem korupcji", o udostępnienie mu raportu dotyczącego Centralnego Biura Antykorupcyjnego, spotkał się ze stanowczą odmową. Piterę poparł marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, protestując przeciwko próbie wymuszenia <i>politycznego ekshibicjonizmu</i> i doprowadzenia do ujawnienia "politycznej kuchni".</div>
<div class="WSTEP">Skąd ten odpór żądaniom jawności życia publicznego? Przecież sama Pitera oświadczyła, że dokument nie zawiera żadnych rewelacji. Tyle że w istocie nie tylko nie zawiera on rewelacji, lecz nie zawiera nic obciążającego. Jest następnym przykładem kłamliwości propagandy uprawianej przez PO i dlatego - tak długo jak można - musi być opatrzony gryfem "tajne-specznaczenia". Wszystko to dzieje się przy milczeniu ze strony mediów, które - gdyby chodziło o poprzedni rząd i utajniony raport np. o stanie ściółki w Puszczy Białowieskiej - przekrzykiwałyby się w robieniu taniej sensacji. Pitera oskarżycielsko szermowałaby zarzutem o zagrożeniu demokracji. A Komorowski, nie wspominając o Niesiołowskim czy Bartoszewskim, perorowałby o ukrywaniu przez władze faktycznego stanu państwa i początkach totalitaryzmu.</div>
<div class="WSTEP">Gdy siedziałem ze znajomym przy kawie i gawędziliśmy bynajmniej nie o polityce, bo ile o tym można, w radiu usłyszeliśmy komunikat, że właśnie Sejm powołał nadzwyczajną komisję "Przyjazne Państwo", która zajmie się ograniczaniem biurokracji. Spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. No bo czyż to nie jest jawna neobolszewia? W PRL było tak samo - wciąż tworzono coraz więcej różnego rodzaju instytucji, urzędów, całkowicie niepotrzebnych i przeszkadzających zwykłemu człowiekowi w normalnym życiu.</div>
<div class="WSTEP">Za to system miał się doskonale i żył naszym kosztem.</div>
<div class="WSTEP">Tak jak teraz, z tą różnicą, że w PRL brak demokracji był usankcjonowany prawnie, a PO serwuje nam kolejne elementy "zamachu październikowego".</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czarny Piotruś czy karta przetargowa?]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/2008/01/06/czarny-piotrus-czy-karta-przetargowa/</link>
<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 21:23:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.wordpress.com/2008/01/06/czarny-piotrus-czy-karta-przetargowa/</guid>
<description><![CDATA[Julia Pitera przed Świętami przedstawiła premierowi raport nt. nadużyć CBA. Okazało się, że ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" /><b>Julia Pitera przed Świętami przedstawiła premierowi raport nt. nadużyć CBA. Okazało się, że takich nie było... A właściwie, że raport był tak słaby, ze nie wystarczyłby do odwołania Mariusza Kamińskiego. Pitera trochę od tego czasu straciła ze swojego „parcia na szkło”, miała też dość samokrytycyzmu, aby odrzucić propozycję objęcia stanowiska szefa CBA. A Kamiński nie tylko wygrał pierwsze starcie z Platformą, ale na pocieszenie dostał od Tomasza Sakiewicza tytuł <a href="http://www.gazetapolska.pl/?module=content&#38;lead_id=3034">Człowieka Roku 2007</a>.</b></p>
<p><!--more--></p>
<p align="justify"> Donald Tusk musiał przełknąć świadomość, że nie ma w tym momencie możliwości pozbycia się piątej kolumny PiS z CBA. Pisana przez Mariusza Kamińskiego dla siebie ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym mówi, że jego szef może być odwołany jedynie w dwóch przypadkach: jeśli zostanie skazany za przestępstwo lub kiedy nie wykazuje „nieskazitelnej postawy moralnej, obywatelskiej i patriotycznej". Nie wiadomo jeszcze, czy Kamiński popełnił jakiekolwiek przestępstwo – czy to w związku z akcją w Ministerstwie Rolnictwa, czy to w sprawie Sawickiej. Trudno skwantyfikować „nieskazitelną postawę”, więc równie trudno ją zanegować. Piterze się tego nie udało – trzeba więc czekać na wyniki dochodzenia. Trzeba pamiętać, że Tusk musi mieć bardzo silne dokumenty, żeby Kamińskiego zdjąć - tak ze względu na umocowanie ustawowe, jak i na larum, jakie niewątpliwie podniesie PiS w razie zmiany na stanowisku szefa CBA. Nie wystarczą do tego argumenty dostarczone przez Piterę, że np. CBA zakupiło broń i amunicję na parę dni zanim zostało do tego upoważnione - Kamiński to nie Al Capone, tylko znany uprzednio z uczciwości ideowy lider walki z korupcją, stojący na czele służby, która zajmuje się sferą życia publicznego, którą obie partie prawicowe uczyniły swoją wizytówką.</p>
<p align="justify">Widać też, że i w samej PO nie ma jednomyślności co do dalszych losów CBA. Nie jest to tak bardzo zdumiewające, biorąc pod uwagę, że Platforma za powołaniem urzędu antykorupcyjnego głosowała, a  jej szef był przez czołówkę PO jeszcze rok temu uznawany za niezłomnego idealistę. Tusk zapowiedział, że chce mieć uczciwego, sprawnego szefa Biura, ale nie wykluczył, ze Kamiński może na stanowisku pozostać. PO ma wiele do stracenia w odbiorze społecznym, bo każdy niebaczny ruch przyniesie echo dawnego hasła "liberały-aferały" ukutego przez przeciwników politycznych dla KLD, dawnej formacji środowiska obecnego premiera.</p>
<p align="justify">Z tych właśnie powodów Tusk dla „Newsweeka” powiedział <a href="http://www.tvn24.pl/12690,1534444,0,1,wiadomosc.html">dość jednoznacznie</a>, że szef Biura na stanowisku na jakiś czas pozostanie – i raczej można to założyć z dużym prawdopodobieństwem, niezależnie od wyniku spotkania pomiędzy panami, planowanego na nadchodzący tydzień. Zaryzykuję stwierdzenie, że na spotkaniu zostanie ubity pewien biznes - Tusk zaniecha ataków na CBA, a Kamiński wycofa się w cień i będzie współpracował z premierem. Niewykluczone, że jego osoba może stać się kartą przetargową w rozgrywkach między PO a PiS. Ostatecznie, Kamiński bez wsparcia Jarosława Kaczyńskiego jako premiera i Zbigniewa Ziobro jako ministra sprawiedliwości nie jest już zbyt groźny, a na pierwszy plan wysuwa się raczej konieczność zmiany ustawy o CBA. Kto wie, może porozumienie będzie wyglądać tak, że liderzy Prawa i Sprawiedliwości przymkną oczy na nowelizację, jeśli Kamiński pozostanie szefem Urzędu? Na miejscu Tuska w obecnych okolicznościach dążyłbym prawdopodobnie właśnie do takiego rozwiązania.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gowno Prawda c.d.]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/18/gowno-prawda-cd/</link>
<pubDate>Tue, 18 Dec 2007 21:55:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/18/gowno-prawda-cd/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Kłamliwa propaganda, wzbudzająca nienawiść do Kościoła, a szczególnie do zgro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>Kłamliwa propaganda, wzbudzająca nienawiść do Kościoła, a szczególnie do zgromadzenia redemptorystów, tworzona dziś w zaciszach redakcji antykatolickich mediów, zwłaszcza "Gazety Wyborczej", do złudzenia przypomina oszczerstwa i kampanie prowadzone w XVIII wieku wobec jezuitów, do momentu kasacji tego zakonu. "Jeśli chcesz zobaczyć, co jest najbardziej święte w świecie, zwróć uwagę na to, co jest najbardziej prześladowane" (abp Fulton Sheen). "Uderzą w pasterzy, a rozproszą się owce". Wyciągajmy wnioski z historii; nie wierzmy oszczercom.</strong></p>
<p>Według rewelacji "Gazety Wyborczej", jej dziennikarze dotarli do znalezionych w spalonym samochodzie Julii Pitery dokumentów dotyczących wydzierżawienia przez ojca Tadeusza Rydzyka gruntu pod rozbudowę centrum edukacyjnego na obrzeżach Torunia. Nie przez przypadek na podstronie internetowej "GW" znalazły się nagłówki umieszczone jeden pod drugim: "Ubywa słuchaczy Radia Maryja", "Ojciec Rydzyk: rząd chce nas zniszczyć", "Policja tropi podpalacza auta Pitery", "Redemptoryści: dzierżawimy port zgodnie z prawem", "Dlaczego spłonął samochód Pitery?". O ile pierwszy z tych tekstów to obsesyjne życzenie gazety, o tyle pozostałe mają sprawić wrażenie, że to ojciec Rydzyk zlecił podpalenie, aby ukryć "swoje interesy" (sic!). Wszystko w tle oszczerczego artykułu autorstwa Piotra Głuchowskiego i Marcina Kowalskiego: "Rydzyk bierze port", w którym autorzy ubolewają nad rozbudową kompleksu akademickiego w miejscu starego portu drzewnego. ("Wyborcza" nie interesowała się tym terenem, gdy leżał odłogiem!) Artykuł z tryumfalnym podtytułem: "W spalonym aucie Julii Pitery były dokumenty, które ukazują, jak o. Rydzyk przejmuje port na Wiśle. Papiery ocalały i trafiły w nasze ręce. Poszliśmy ich śladem" ("GW", wyd. internetowe, 15.12.2007). Tekst, liczby, nazwiska mają służyć oczywiście wrażeniu, że coś "musiało być na rzeczy". Tuż obok, ni stąd, ni zowąd, klipy wideo: "Auto minister Pitery spłonęło...", "16. urodziny Radia Maryja". Czy znajdzie się choć cal etyki dziennikarskiej w tej gazecie?<br />
Nie zdziwię się przy tym, gdy "Wyborcza" oskarży założyciela Radia Maryja o globalne ocieplenie naszej planety, mimo właśnie proekologicznej inicjatywy, bojkotowanej przez ideowych faworytów "GW". Z sarkazmem wypowiedział się jeden internauta: "brakuje jeszcze oskarżeń pod adresem ojca Rydzyka o zesłanie stonki ziemniaczanej", o co komuniści oskarżali Amerykanów w latach 50.</p>
<p><strong>Bez szacunku dla czytelników</strong><br />
Trudno o bardziej prymitywne chwyty i manipulacje dające dowód braku szacunku "Gazety Wyborczej" wobec czytelnika. Czy redakcja "GW" sama jest w stanie uwierzyć w takie insynuacje co do osoby duchownej? No cóż, a może "każdy sądzi po sobie" i "wie, na co go stać", jak mówi trafne powiedzenie. Zdemaskowany współpracownik SB Lesław Maleszka ("Ketman"), który donosił do bezpieki także po zamordowaniu swojego przyjaciela Stanisława Pyjasa, to jeden z filarów "Gazety Wyborczej". Ile takich rodzynków nadal pracuje dla pisma, którego niechęć do lustracji w 1992 roku przybrała postać furii?<br />
To jednak nie żarty, to rzucone pomówienia najcięższego kalibru. To odbieranie dobrego imienia zakonnikowi - osobie duchownej Kościoła katolickiego, poprzez sugerowanie udziału w sprawstwie przestępczych czynów, typowych właśnie dla służb specjalnych rodem z PRL. Równie perfidne kalumnie rzucała esbecja na ks. Jerzego Popiełuszkę i wielu innych działających dla dobra Polski i Kościoła. Księża prześladowani byli m.in. za "nielegalną" budowę kościołów, a mechanizm zarzucania "nadużyć" był bardzo podobny.<br />
Czy redaktorzy "GW" nie zauważyli, że tym razem przegięli? Oprócz dowodu swojej nienawiści okazali się śmieszni w tworzeniu paranoicznych faktów prasowych. Coraz częściej słyszę wśród dotychczasowych czytelników tej gazety krytyczne sądy odnośnie do jej wiarygodności. Wypisywanie powyższych bredni świadczy o lekceważącym stosunku dziennikarzy "GW" do słowa pisanego. Czego jednak nie poświęcą, włączając własną reputację, by czegoś nie zamieszać wokół "sprawy Radia Maryja". ("Sprawa" oczywiście istnieje tylko w środowiskach wrogich Radiu Maryja.)</p>
<p><strong>Temat zastępczy - podpalenie samochodu Pitery </strong><br />
Warto przypomnieć, bo fakt ten może umknął uwadze, że podpalenie samochodu minister Pitery miało miejsce w przeddzień (3.12.2007) publikacji przez IPN kolejnego katalogu osób pełniących funkcje publiczne i informacji na temat ich związków z komunistycznym aparatem represji. Wśród ujawnionych tajnych współpracowników przestępczych służb specjalnych PRL byli także politycy Platformy Obywatelskiej. Media skoncentrowały się jednak na temacie zastępczym i dość efektownym - może tym sposobem chciały odwrócić uwagę od osoby m.in. Kazimierza Kutza, który w stanie wojennym podpisał "lojalkę" i "w nagrodę" został zwolniony z obozu dla internowanych.<br />
Jakim cudem jednak zachowały się papierowe dokumenty, skoro samochód Julii Pitery "spłonął"? A jeśli nawet, to czy minister Pitera ma w swoim zwyczaju trzymanie dokumentów państwowych w prywatnym samochodzie pozostawionym pod domem? W takim razie jest osobą nieodpowiedzialną, czyli nie nadaje się na stanowisko, które zostało jej powierzone. Na marginesie sprawy samochodu Pitery dziennikarze "Gazety Wyborczej" wyprodukowali kryminalną historyjkę z ojcem Rydzykiem w roli głównej. Wszystko kojarzy im się z jednym...</p>
<p><strong>Prywatne priorytety minister Pitery</strong><br />
Czym zajmuje się pani minister zaledwie kilka dni po objęciu funkcji sekretarza stanu w kancelarii premiera i pełnomocnika rządu ds. walki z korupcją? Walką z korupcją czy raczej polowaniami według sceniariuszy pisanych w redakcji przy Czerskiej na najbardziej zaangażowane w tworzenie dobra osoby duchowne? Na twórcę katolickiego Radia, które jako jedyna stacja w pełni wypełnia warunki koncesji; twórcę szkoły kształcącej patriotycznie młodzież; twórcę wielu innych dzieł służących bezinteresownie Polakom? Dzieła te nie idą po linii liberalno-lewicowej, ale ponoć miało żyć się lepiej. Wszystkim - również katolikom.</p>
<p><strong>Walka z całym Kościołem </strong><br />
Nie o samą tylko osobę ojca Tadeusza Rydzyka chodzi w obecnej nagonce, w której oprócz ateistycznych mediów, co przykre, bierze udział rząd polski, włączając w to metody administracyjne. Chodzi o coś więcej niż o nienawiść tychże środowisk do skromnego ojca redemtorysty, Radia i dzieł przez niego stworzonych. To walka bezbożnej cywilizacji reprezentowanej przez ateistyczną "Gazetę Wyborczą", TVN i ich ideologicznych popleczników ze świadomością katolicką i całym Kościołem. Stąd demoniczna wściekłość tych środowisk, przeplatana "miłością" pewnych polityków. Do czasu.<br />
<strong>Andrzej Lewandowicz</strong></p>
<p>komentarz osobisty : podoba mi sie bardzo porownanie z nagonka na Jezuitow ...</p>
<p>ale jak to sie zwykle mowi ... do czasu zydki, do czasu ... na was tez w koncu przyjdzie (wlasnie) czas ...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co na forum ?]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/co-na-forum/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 18:36:16 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/co-na-forum/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
UWAGA! UWAGA! Ksiądz, który jest redemptorystą, kupił bochenek chleba!
~GW, 15.1]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p>UWAGA! UWAGA! Ksiądz, który jest redemptorystą, kupił bochenek chleba!<br />
~GW, 15.12.2007 19:21</p>
<p>GAZETA WYBORCZA i spadek nakładu Czy to ten Raport pitery<br />
~kowal247, 15.12.2007 10:53</p>
<p>Za pozostawienie dziennika lekcyjnego w samochodzie, który został skradziony dostałam naganę od dyrektora, wiele razy tłumaczyłam się na policji. Nie mówiąc już o tłumaczeniu się rodzicom i uczniom. Dlaczego Pani Pitera pozostawiła ważne dokumenty w samochodzie??? Jaka będzie kara dla niej?<br />
~Ewa 15.12.2007 19:51</p>
<p>Tia a za chwile dowiemy się ze w aucie miala jeszcze Rembranta, Matejke i dwóch Malczewskich.<br />
~obgt, 15.12.2007 20:07</p>
<p>Mam nadzieję, że jeśli to wszystko okaże się nieprawdą Pani Pełniomocnik przeprosi za te dywagacje.<br />
~ab, 15.12.2007 19:58</p>
<p>Trzy fundamenty dla których istnieje GW 1 Ochrona medialna afer/aferzystów<br />
2 Ochrona UBecji 3 Walka z kościołem<br />
Wystarczy zwrócić uwagę jaki jest ogólny sens artykułów i dlaczego się ukazały. Nic więcej.<br />
~ja, 15.12.2007 12:10</p>
<p>Czyz nie znacie starego "chwytu" zlodziejskiego....?????.... lapac zlodzieja.....!!!!! krzyczy GW... odwracajac uwage gapiow....<br />
~ego, 15.12.2007 12:04</p>
<p>Wystarczy sprawdzić u źródła!!! Biuletyn Informacji Publicznej Urząd Miasta Torunia załacznik Nr 1 do uchwały Rady Miasta Torunia nr 393/2004 pozycja 16 i 20. stawki za dzierżawę gruntów 16. - cele sportowo-rekreacyjne 1m2 - 0.06zł/rok 20. - cele mieszkaniowe 1m2 - 1.00zł/rok<br />
~kowal, 15.12.2007 11:31</p>
<p>WRESZCIE OBJAWIONO NAM PROGRAM GOSPODARCZY PO GLOWNY PUNKT TEGO PROGRAMU TO SCIGANIE O. RYDZYKA<br />
~Hahaha, 15.12.2007 18:47</p>
<p>Pani Pitera wyniosła ważne dokumenty i zostawiła w samochodzie??? To żarty? I te ważne dokumenty przekazała GW? To tak można dokumenty roznosić po mieście? Przecież Pitera dopuściła sie karygodnego zaniedbania!!!<br />
~Karolla, 15.12.2007 12:17</p>
<p>Gazeto Wyborcza czemu tak sama się nie opiszesz skąd twoja fortuna się wzięła? Jesteśmy ciekawi ile z twojego majątku do nas należy.<br />
~Polacy, 15.12.2007 12:14</p>
<p>A może jednak CBA zainteresuje się faktem, że gwiazda PO do walki z Korupcją, pani Julia PITERA... WOZI W SWOIM PRYWATNYM SAMOCHODZIE SŁUŻBOWE DOKUMENTY - DUŻEJ, BO RYDZYKOWEJ WAGI - TO JEST PRZECIEŻ PRZESTĘPSTWO - DOKUMENTÓW NIE WOLNO WYNOSIĆ Z BIURA RZĄDOWEGO - MA FOI!!!<br />
~hr. Radwan, 15.12.2007 11:46</p>
<p>Pitera wynosi urzędowe papiery! Pitera przetrzymuje je w prywatnym aucie! Samochód podpalony. O uratowanych papierach dowiadujemy się po dwóch tygodniach. A GW pisze o tym z namaszczeniem. Ludzie! zęby bolą od tego. I obok komentarz - 50 proc. Polaków popiera PO.<br />
~Propis, 15.12.2007 12:11</p>
<p>Tyle Polski niebawem ile Rydzyka!... i obym nie wykrakał!<br />
~leon, 15.12.2007 22:10</p>
<p>Dlaqczego Pitera dostała dokumenty na "tak zwanym mieście"? W pozaformalny sposób? Trzeba sie bliżej przyjrzeć obiegowi dokumentów w środowisku Pitery. Co by sie działo, gdyby któryś z urzedników PiSu dostał domunenty na tak zwanym miescie? Wyborcza pisała by o tym największą czcionką na pierwszej stronie.<br />
~byr, 15.12.2007 22:38</p>
<p>PO obawia się garstki modlących się wiernych i jednego duszpasterza? przeciez oni nikomu nie zagrazaja i niczego nie ukradli. Dlaczego tak bardzo boicie się staruszków w mocherowych czapeczkach? Pytam sie.<br />
real_cam, 15.12.2007 23:01</p>
<p>To czysta złośliwość - 1,3 ha gruntu dzierżawionego, poszaleli??? A co z prywatyzacjami mediów, dlaczego ich nie było gdy zamierzano badać prywatyzację banków????<br />
~Robert, 15.12.2007 22:58</p>
<p>Ministerstwo Ochrony Środowiska? Jeśli pani Pitera powiedziała, że sprawę zbada Ministerstwo Ochrony Środowiska, to nie najlepiej świadczy o znajomości ministerstw, bo prawdę mówiąc, nie ma takiego ministerstwa:) Ale może się czepiam i może ona wcale tak nie powiedziała:)<br />
Pzdr<br />
~mareku, 15.12.2007 22:57</p>
<p>Pani Pitera sądząc po jej wypowiedziach jest policjantką, prokuratorem, sedzią, kontrolerem, urzednikiem skarbowym i... Zobaczymy niedługo. Ciekawe kiedy w końcu przypomni sobie o Kamińskim? A może dała spokój swojemu byłemu koledze, bliskiemu koledze.<br />
~Karolla, 15.12.2007 22:31</p>
<p>kto mi odpowie dlaczego dokumenty w temacie działki nad Wisła były w samochodzi Pitery a nie w sejfie rządu wobec tego co bylo w zamian w sejfie, przecież z urzędu nie wolno wnosić dokumentów tak sobie, i teraz wiem dlaczego podpalono samochód Pitery aby dokumenty prawdziwe sploneły a fałszywe zostały w sejfie, Pitera okrzyknęła by oto Rydzyk spalił dokumenty ale mu sie nie udało bo sa kserokopie odpowiednio zredagowane, ale Opatrzność czuwa samochód sie nie spalił<br />
~wlodek215, 15.12.2007 20:14</p>
<p>Kto daje i odbiera w piekle sie poniewiera<br />
~sumienie lulii, 15.12.2007 22:30</p>
<p>Ja widziałem ten teren nie wart jest 1 zł za metr a co dopiero 3 zł! 15 zł tak ale nie teren zalewowy nad wisłą!<br />
~realista, 15.12.2007 22:29</p>
<p>Otwórzcie oczy zapatrzone w iluzję Czemu PO atakuje akurat to radio? Komu ono szkodzi? To radio dla katolików których jest w Polsce ponad 90 proc. Tylko że ci katolicy wolą Radio Z, RMF lub Trójkę. Jaki jest więc powód tej typowej nagonki? By żyło się lepiej? KRRiT wykazała że jedynie to radio wypełniało czas antenowy w odpowiednich proporcjach programowych.<br />
Programy przeciwdziałaniu narkomani i innych patologii społecznych. Niestety to prawdziwe trudne życie z problemami. Jeśli nas nie dotykają to nie znaczy że ich nie ma. Niech pani Pitera wyda wojnę dilerom i ich protektorom.<br />
~kruk, 15.12.2007 22:09</p>
<p>p. Julia Pitera Radzę Pani Piterze udać się do swojego kol. min. Klicha celem przebadania się. Jak wiadomo min. Klich jest z zawodu psychiatrą.<br />
~Wielbiciel, 15.12.2007 22:19</p>
<p>Podejrzane zainteresowanie tylko tą działką. Czyżby w tym czasie, w Polsce, albo wzdluż Wisły, albo w Toruniu, jedynie tę działkę wydzierżawiono? Były większe i taniej!!!<br />
~słuchacz, 15.12.2007 22:02</p>
<p>pani pitera wyniosła z pracy słuzbowe dokumenty zostawiła je w samochodzie przkazała prasie - TU TRZEBA PROKURATORA<br />
~Porfirion, 15.12.2007 21:52</p>
<p>Bezczelność O. Rydzyk nic nie dał Sawickiej Schetyna wściekły. Pitera do roboty. Niszcz taką korupcję. Kto Machera nie opłaci ten majątek i cześć straci.<br />
~klops, 15.12.2007 21:53</p>
<p>Pani Minister, Pani ma walczyc z korupcja, a nie zajmowac sie poziomem wod w rzekach i prognozowaniem opadow deszczu.....!!!<br />
~reporter/USA, 15.12.2007 21:51</p>
<p>ciekawe co PO kombinuje zaczyna się najazd na Kościół czyli próba odwrócenia uwagi:)<br />
~xxxx, 15.12.2007 21:35</p>
<p>PANI MINISTER NIE ZNA SIĘ NA PRAWIE BUDOWLANYM Kto powiedział, że na wydzierżawionej działce można się budować. Wydzierżawiona działka nie jest działką budowlaną. Niech Pani Pitera przeczyta Ustawę Prawo Budowlane. A wydzierżawić działkę każdy ma prawo nie tylko działacze PO. Najlepiej niech Pani Pitera zejdzie z osoby o. Rydzyka. Czy ta Pani niema co robić w ministerstwie Panie Tusk?<br />
~Steffan, 15.12.2007 21:26</p>
<p>Ceny rosną inflacja już szaleje, PKB spada a POstkomuchy prześladują tych którzy próbują uczciwie żyć!<br />
~bzz, 15.12.2007 20:59</p>
<p>UWAGA! UWAGA! Dziennikarze Radia Maryja i TV TRWAM są bardziej inteligentni i sympatyczni od naszych - nie może tak być!!<br />
~GW, 15.12.2007 20:58</p>
<p>Korupcja w momencie Dożyłem czasów, kiedy minister do spraw korupcji (zresztą do spraw wszystkich, bo chyba nie ma tematu, w sprawie którego ta dzielna kobieta nie zabierałaby głosu - vide osławiona sprawa stadionu w W-wie) działa tak, jak inspektor Gadżet (toutes proportions gardées): zdobywa jakieś poważne materiały obciążające na tzw. mieście wreszcie beztrosko zostawia je w tymże aucie, które akurat pada pastwą płomieni. Sprawa pożaru dwuletniego Forda szybko się wyeksploatowała, domysły ocierały się o surrealizm. I nagle Pani Minister ds. Korupcji przypomniała sobie o dossier, które była zostawiła w aucie. Dramatyzm tych wydarzeń nie mógł nie zmobilizować dyżurnego redaktora dyżurnej gazety, a działalność Urzędu ds. Korupcji wraca na czołówki.<br />
I aż trudno uwierzyć, że zacytowane poniżej słowa padły z ust po pierwsze polonistki z wykształcenia, po drugie osoby stojącej na czele tak odpowiedzialnego resortu, która parę dni wcześniej beztrosko zostawia dowody na czyjąś korupcję w aucie pod blokiem:<br />
"- W momencie gdyby te budynki zostały wybudowane, wydarzyłaby się powódź i zabudowania uległyby zniszczeniu, a pozwolenia na budowę byłoby wydane bezprawnie, wówczas inwestor ma prawo dochodzić odszkodowania od państwa - powiedziała Pitera".<br />
~usłyszane na tzw. mieście, 15.12.2007 20:42</p>
<p>Rząd do zadań specjalnych - zajmie się badaniem przekazania działki 1,5 ha. U nas w Gdyni zajmuje się tym szeregowy urzędnik.<br />
~mo, 15.12.2007 20:21</p>
<p>I TO MA BYC WALKA Z KORUPCJA?!!! TO JEST WALKA PO-STKOMUNISTOW Z KOSCIOLEM!!! A GDZIE TE CUDA PANIE TUSK!!! GDZIE TANIE PANSTWO!!! GDZIE TANIA ZYWNOSC!!! GDZIE WYSOKIE PENSJE!!! GDZIE GDZIE GDZIE!!! ZAJMUJECIE SIE PO-PAPRANCY TYLKO WALKA POLITYCZNA I WALKA Z KOSCIOLWM POLSKIM!!! NAROD JUZ NIEDLOGO WAM ZAPLACI ZA TA WASZA NADGORLIWOSC!!!!<br />
~polocek, 15.12.2007 20:19</p>
<p>UWAGA! UWAGA! Kolejna nagonka na Radio Maryja nam się nie udała - musimy robić to lepiej!!<br />
~GW, 15.12.2007 19:56</p>
<p>Wybrane komentarze pochodzą z portali Onet.pl, Wp.pl. Zachowano oryginalną pisownię.</p>
<p>komentarz osobisty :</p>
<ul class="navlist">
<li class="navlist"><strong><span class="largertext">Adam Michnik - Aaron Szechter</span></strong>    -      <strong>wróg #1</strong> Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodległego Państwa Polskiego, <strong>polonofob</strong>, <strong>dywersant</strong>, <strong>komuch</strong>, <strong>prowokator</strong>, <strong>oszczerca i paszkwilant</strong>;      w szkole podstawowej członek "czerwonego harcerstwa" tzw. "walterowców" Jacka Kuronia;   <strong>agent UB i SB</strong> od 1968 roku, bliski współpracownik gen. SB Kiszczaka;   członek i uczestnik - "Klub Krzywego Koła";
<p>"Klub Krzywego Koła" został utworzony za zgodą i poparciem Julii Brystyger (dyrektor Departamentu Politycznego MBP i UB [Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Urzędu Bezpieczeństwa]); to nazwa klubu dyskusyjnego działającego w Warszawie w latach 1955-1962; Klub miał być kuźnią przyszłych kadr, którego cele zostały przedstawione na piśmie Jakubowi Bermanowi i Morawskiemu. Klub podjął bliską współpracę z tygodnikiem "Po Prostu", w którego redakcji pracowali sami żydzi. Klub skupiał ówczesną (żydokomunistyczną) elitkę intelektualną, tzw. opozycję inteligencką, lewicę laicką, dyskusje w nim prowadzone dotyczyły m.in. problematyki kulturowej, politycznej, filozoficznej, artystycznej i ideologicznej; w zebraniach brali udział m.in.: Jan Józef Lipski żyd i mason, Witold Jedlicki żyd, Aleksander Małachowski żyd i mason, Stanisław Ossowski, Paweł Jasienica żyd, Antoni Słonimski żyd stalinowiec i mason, Władysław Bartoszewski żyd i mason, Jerzy Urban żyd i komuch, Jan Olszewski żyd i mason, Ludwik Hass żyd i mason, Leszek Kołakowski żyd i marksista stalinowiec, Aniela Steinsbergowa żydówka, Karol Modzelewski żyd i komuch, Jacek Kuroń żyd i komuch trockista, Adam Michnik żyd i komuch trockista, Anna Rudzińska żydówka, Jerzy Kornacki żyd, Adam Schaf żyd stalinowiec i marksista;   po więcej szczegółów zapraszamy --   <a href="http://www.polonica.net/kkk.htm" target="_new">KKK - "Klub Krzywego Koła"</a></p>
<p>Absolwent liceum im. Klementa Gottwalda (czeskiego komunisty)  przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie (dzis nosi ono imie Staszica). Utworzono je w  1951 r. Bylo to jedyne wówczas liceum w Warszawie, gdzie nie bylo religii.  Chodzily do niego przewaznie dzieci stalinowskich aparatczyków, prokuratorów  wojskowych, oficerów politycznych, zamieszkujacych pobliskie wojskowe bloki w  rejonie ulic Nowowiejska, Piekna, Filtrowa.</p>
<p>Najwazniejsza byla niespotykana w zwyklych polskich szkolach specyficzna  jednolitosc spoleczno-materialno-swiatopogladowa srodowiska uczniowskiego:  wiekszosc dzieci byla z domów komunistycznych, zwiazanych rodzinnie lub  srodowiskowo ze stalinowskim i z komunistycznym establishmentem.</p>
<p>złonek KOR - "komandosi", żydokomuna-trockiści [KOR powstał z najbardziej antypolskich struktur partyjnych: WKP(b), KPZU, KPU(b), KPB(b), KPF, KPD(Niemiec), MOPRu.];</p>
<p>członek zarządu antypolskiej, powiązanej z masonerią i światową finansjerą żydowską Fundacją im. Stefana Batorego - założona i finansowana przez żydowskiego hochsztaplera giełdowego Sorrosa;</p>
<p>członek tzw. "komisji Michnika" - skład: Andrzej Ajnenkiel, Jerzy Holzer, Adam Michnik, Bogdan Kroll, (jeden z nich figurował w kartotekach jako TW); która działała na terenie MSW mając dostęp do najtajniejszych materiałów w okresie od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 roku;</p>
<p>były pracownik UOP-u, M. Grecki, autor pracy „Konfidenci są wśród nas..." tak pisał:„ Tak zwana "Komisja Michnika" działała na terenie MSW mając dostęp do najtajniejszych materiałów w okresie od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 roku (...) Jedynym materiałem, który po sobie pozostawiła "Komisja", jest liczące dwie strony sprawozdanie wraz z enigmatycznym spisem materiałów archiwalnych i wnioskiem o przekwalifikowanie kategorii dokumentów z tej wyrywkowej listy. Nie wiadomo do jakich dokumentów członkowie "Komisji" mieli dostęp. Nie wiadomo, czy z tych materiałów nie zostały sporządzone kopie bądź odpisy, nie wiadomo wreszcie, gdzie takowe — jeśli istnieją — są przechowywane. Wiadomo, że jej członkowie mieli dostęp do akt współpracowników UB i SB. Nie wiadomo w jaki sposób pracowała "Komisja", nie istnieją żadne dokumenty, które mogłyby wskazać, z jakich obszarów archiwum MSW korzystali jej członkowie. "Komisja" miała zapewne wgląd do wszystkich dokumentów, o jakie jej członkowie prosili — mówili pracownicy Biura Ewidencji i Archiwum UOP. Na pewno mieli też dostęp do materiałów operacyjnych, wszystkich opatrzonych klauzulą "tajne specjalnego znaczenia". Nie ma jednak żadnej podstawy prawnej działania "Komisji". Korzystanie z dokumentów odbywało się poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w MSW".</p>
<p><strong>brat</strong>: Stefan Szwedowicz - zbrodniarz UB, sądowy morderca, wielokrotnie wydawał wyroki śmierci na polskich narodowych bohaterów, żołnierzy AK, WiN, NSZ;</p>
<p><strong>ojciec</strong>: Szechter agent NKWD i UB, stalinowiec, fanatyczny komunista, jeden z przywódców Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy konsekwentnie dążyła do rozbicia Polski, oderwania wielkiej części jej ziem i przyłączenia do już rusyfikowanej skrajnym sowieckim terrorem wschodniej Ukrainy. Aresztowany i skazany w tzw. procesie łuckim za szpiegostwo na rzecz Związku Sowieckiego;</p>
<p>...po więcej informacji zapraszamy =  <a href="http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm" target="_new">http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm</a></li>
</ul>
<p>wiecej ZOO pod tym adresem :</p>
<p><a href="http://www.polonica.net/Lista_zydow_w_zniewalanej_Polsce.htm " target="_blank">List Zydow w Ojczyznie</a></p>
<p><img src="http://www.naszdziennik.pl/php/przezr.gif" height="3" width="3" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prawda (czyli nie zydowska wersja sprawy)]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/prawda-czyli-nie-zydowska-wersja-sprawy/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 18:28:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/prawda-czyli-nie-zydowska-wersja-sprawy/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
W związku z artykułem, który został opublikowany w sobotnio-niedzielnym wydaniu ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p>W związku z artykułem, który został opublikowany w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Gazety Wyborczej" pt. "Rydzyk bierze port", jesteśmy zmuszeni do złożenia niniejszego oświadczenia i zaprotestowania wobec manipulacji, kłamstw i insynuacji, które zawiera niniejszy tekst.</p>
<p>Prawdą jest, że Prowincja Warszawska Redemptorystów (nie o. Tadeusz Rydzyk) podpisała umowę na dzierżawę terenu z Rejonowym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Zanim doszło do podpisania tejże umowy, wniosek Zgromadzenia przeszedł całą procedurę zgodnie z obowiązującym w tym zakresie prawem.</p>
<p>Nieprawdą jest, że o. Tadeusz Rydzyk lub Zgromadzenie Redemptorystów cokolwiek "bierze". Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej wyznaczył bowiem cenę dzierżawy zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami.</p>
<p>Nieprawdą jest, jak sugerują autorzy tejże publikacji, że do Portu Drzewnego "wiedzie nowa asfaltowa droga".</p>
<p>Nieprawdą jest, jakoby o. Tadeusz Rydzyk w związku z wnioskiem o dzierżawę tego terenu "otworzył szeroko antenę przed Szyszką". Minister środowiska pan prof. Jan Szyszko, podobnie jak wiele innych osób, często był i będzie zapraszany do Radia Maryja i TV Trwam. Jest bowiem wybitnym fachowcem, a równocześnie patriotą broniącym interesu narodowego.<br />
Nie odnosimy się do informacji, jakoby w spalonym samochodzie pani Julii Pitery odnaleziono jakieś dokumenty dotyczące tej sprawy, oraz insynuacji "Gazety". Uczynimy to w innym miejscu i trybie.</p>
<p>Tekst "Gazety Wyborczej" i wypowiedzi pani minister Julii Pitery traktujemy jako kolejny atak na niezależne media Radio Maryja, TV Trwam oraz osobę o. Tadeusza Rydzyka jako próbę budowania demokracji dla wybranych i wolności słowa dla niektórych, a także odwracanie uwagi od prawdziwych problemów społecznych, które domagają się szybkiego rozwiązania.</p>
<p>o. Jan Król CSsR<br />
Toruń, 15 grudnia 2007 r.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gowno Prawda i zydo-masonska nagonka w PO-stylu]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/gowno-prawda-i-zydo-masonska-nagonka-w-po-stylu/</link>
<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 18:26:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/12/17/gowno-prawda-i-zydo-masonska-nagonka-w-po-stylu/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
ie mogąc pochwalić się profesjonalnym przejęciem władzy i chcąc zatuszować ż]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>ie mogąc pochwalić się profesjonalnym przejęciem władzy i chcąc zatuszować żenujące błędy nowej władzy, Donald Tusk i jego ministrowie postanowili wykreować sobie nowego przeciwnika. Uznali, że najprościej będzie, jeśli zostanie nim Radio Maryja. Pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją przechowywała w swoim aucie, które koniec końców spaliło się, dokumenty związane z dzierżawą przez Zgromadzenie Redemptorystów 1,35 ha gruntu chaszczy położonych nad Wisłą. Dokumenty, jak tłumaczy pani minister, znalazła "na mieście". Materiał stał się osnową silącego się na pozory "sensacyjnego" tekstu w "Gazecie Wyborczej", którego lejtmotywem była teza, że redemptoryści wydzierżawili grunt po zaniżonej cenie. Tymczasem, jak zapewnia Zarząd Gospodarki Wodnej, wszystko odbyło się lege artis, działka została wydzierżawiona legalnie, po określonych urzędowo stawkach.</strong></p>
<p>Jeżeli okaże się, że minister Julia Pitera udostępniła przekazane jej, jako pełnomocnikowi rządu ds. walki z korupcją dokumenty dziennikarzom, mając świadomość, że zostaną wykorzystane do ataków na ojca Tadeusza Rydzyka i Radio Maryja, to mamy do czynienia ze skandalicznym przykładem korupcji politycznej - uważa poseł Tomasz Górski (PiS).<br />
- Prokuratura powinna wszcząć niezwłocznie śledztwo w celu sprawdzenia, kto dokonał tzw. przecieku kontrolowanego, udostępniając dziennikarzom "Gazety Wyborczej" urzędowe dokumenty dotyczące Portu Rzecznego w Toruniu. Zdaniem parlamentarzysty, cała sprawa może świadczyć o niebezpiecznym, korupcjogennym związku niektórych przedstawicieli rządu Donalda Tuska i dyspozycyjnych dziennikarzy, i powinna zostać niezwłocznie wyjaśniona.<br />
Po sobotniej publikacji "Gazety Wyborczej", która do roli "sensacyjnej afery" - opierając się na dokumentach, jakimi dysponowała, pełniąc funkcję pełnomocnika rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera - próbuje podnieść kwestię legalnej, przeprowadzonej zgodnie z obowiązującymi, ustawowymi procedurami transakcji dzierżawy przez redemptorystów gruntów w okolicach Portu Rzecznego w Toruniu, nawet pozytywnie dotąd oceniający nominację Pitery parlamentarzyści nie mają żadnych wątpliwości co do roli pani minister w całej sprawie.<br />
- Sprawa stała się elementem gry politycznej wymierzonej w Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka. Pani Pitera próbuje w ten sposób zatuszować swoją niekompetencję i brak wiedzy niezbędnej do pełnienia piastowanego stanowiska - uważa toruński poseł Zbigniew Girzyński (PiS).</p>
<p><strong>Afera, której nie było</strong><br />
W sobotę "Gazeta Wyborcza" podała, że Zarząd Gospodarki Wodnej wydzierżawił ojcu Tadeuszowi Rydzykowi należącą do państwa działkę (1,35 ha) nieopodal Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej ojca Rydzyka zaraz po wyborach parlamentarnych - 23 października.<br />
Według gazety, zgromadzenie płaci 3 złote za metr kwadratowy rocznie, podczas gdy - jak twierdzi gazeta - w Toruniu ceny zaczynają się od 15 złotych za metr. Zdaniem dziennikarzy, może to wskazywać na nieprawidłowości i korupcyjno-polityczny charakter całej transakcji. Gazeta powołuje się przy tym na dokumenty, rzekomo cudem ocalone ze spalonego samochodu Julii Pitery. W sobotę w audycji Radia TOK FM, należącego do wydającej "GW" Agory, padły nawet sugestie, iż zniszczeniem dokumentów mógł być zainteresowany ojciec Tadeusz Rydzyk (?!).<br />
Jak zapewnia sama Pitera w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", dokumenty, jakie zostawiła na noc w niepilnowanym samochodzie, poza wszelką kontrolą - były jawne i ogólnie dostępne.<br />
- Dziwi mnie to, że pani minister Pitera akta urzędowe wozi w prywatnym samochodzie i zostawia jeszcze na ulicy bez jakiegokolwiek dozoru. To świadczy o niekompetencji - uważa były minister Jan Szyszko.</p>
<p><strong>"Wyborcza" na bakier z prawdą</strong><br />
W wydanym w sobotę późnym wieczorem oświadczeniu Radio Maryja podkreśliło, że umowę na dzierżawę terenu w Toruniu podpisała Warszawska Prowincja Redemptorystów, a nie ojciec Rydzyk. "Wniosek przeszedł całą procedurę zgodnie z obowiązującym w tym zakresie prawem" - czytamy. W oświadczeniu podpisanym przez o. Jana Króla zaznaczono, że cena dzierżawy została ustalona "zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami". Ojcowie Redemptoryści zapowiadają, że "w innym miejscu i trybie" odniosą się do doniesień "Gazety Wyborczej" o tym, że dokumenty dotyczące dzierżawy gruntów w Toruniu znaleziono w spalonym aucie Julii Pitery. "Tekst 'Gazety Wyborczej' i wypowiedzi minister Julii Pitery traktujemy jako kolejny atak na niezależne media Radio Maryja, TV Trwam oraz osobę o. Tadeusza Rydzyka, jako próbę budowania demokracji dla wybranych i wolności słowa dla niektórych, a także odwracanie uwagi od prawdziwych problemów społecznych, które domagają się szybkiego rozwiązania" - napisano w oświadczeniu.<br />
- Rząd PO ma zgodny chór mediów, które go popierają i musi iść atak. To zgodne z logiką każdej władzy, która nie lubi krytyki, by atakować media, które są nieprzychylne, więc atakuje Radio Maryja - komentował w jednej ze stacji radiowych sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński (PiS).</p>
<p><strong>Nikt nie chciał tej ziemi, poza redemptorystami</strong><br />
- Działka nad brzegiem Wisły w Toruniu została wydzierżawiona Prowincji Ojców Redemptorystów przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku legalnie - twierdzi Mariusz Gajda, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW). Jak poinformował na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, redemptoryści byli jedynymi w tym czasie chętnymi do dzierżawy działki w Porcie Drzewnym, oraz że stawka, jaką płacą za dzierżawę, jest zgodna z obowiązującymi przepisami i taka jak dla dzierżawcy komercyjnego. Gajda tłumaczył również, że wysokość opłat za dzierżawę jest zgodna z przepisami i jest co roku ustalana, zależy bowiem od ceny kwintala żyta. Dlatego - według Gajdy - w przyszłym roku będzie na pewno wyższa niż w tym, gdyż wzrosły ceny zbóż. Prezes KZGW poinformował także, że poprzedni dzierżawca działki Toruńskie Stowarzyszenie Żeglarskie "Szkwał" płaciło czynsz po preferencyjnej stawce 27 gr za metr, a więc o wiele niższej niż płacą redemptoryści.<br />
Gajda stwierdził też, że toruński Yacht Klub, który wedle "GW" również starał się o ten grunt, złożył swój wniosek już po tym, jak podpisano umowę ze zgromadzeniem. Chybiony jest poza tym inny zarzut gazety, że we wcześniejszych latach odrzucano wnioski o dzierżawę działki pod inwestycje, a redemptorystom zezwolono na budowę sali audiowizualnej, pomieszczeń administracyjnych i sportowych. Jednak jeszcze do 2006 roku planowano budowę kaskady dolnej Wisły i te tereny na to rezerwowano. Plany te jednak zarzucono.<br />
- Ta sprawa jest stosunkowo niewielkiej wagi. Natomiast z tego, co wiem, rzeczywiście ta umowa jest podpisana całkowicie zgodnie z prawem. Ta umowa daje dość duże pieniądze Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej - mówił w sobotę na antenie Radia Maryja Jan Szyszko, były minister środowiska.</p>
<p><strong>Polityczny kontekst</strong><br />
Na to, że cała sprawa ma charakter czysto politycznego ataku na niezależny ośrodek opiniotwórczy, dobitnie wskazują opinie i wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, którzy - nie po raz pierwszy - nie znając sprawy i przed zbadaniem jej przez stosowne instytucje, ferowali arbitralne wyroki.<br />
- Wszystkie niejasne inwestycje o. Rydzyka na pewno zostaną sprawdzone i tam, gdzie złamano prawo, zostaną wyciągnięte konsekwencje, przede wszystkim wobec urzędników, jeśli popełnili jakiekolwiek błędy - zapowiedział poseł Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO.<br />
- Wydając decyzję o przekazaniu na cele budowlane działki, która jest terenem zalewowym, urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia - zapewniała Julia Pitera, wykazując się nieznajomością prawa budowlanego, bo wydzierżawionego terenu nie można przekształcić dowolnie w działkę budowlaną.<br />
<strong>Wojciech Wybranowski</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lepszy Ziobro, czyli jak (nie) rozmawiać z mediami]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/2007/12/11/lepszy-ziobro-czyli-jak-nie-rozmawiac-z-mediami/</link>
<pubDate>Tue, 11 Dec 2007 20:22:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.wordpress.com/2007/12/11/lepszy-ziobro-czyli-jak-nie-rozmawiac-z-mediami/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj rano Julia Pitera zadzwoniła do TOK FM, aby skomentować artykuł Joanny Lichockiej na tema]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;" align="justify"><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" height="58" width="100" /><strong>Dzisiaj rano Julia Pitera zadzwoniła do TOK FM, aby skomentować artykuł Joanny Lichockiej na temat jej zapowiedzi w sprawie NIK i Trybunału Konstytucyjnego. Potwierdziła przy tej okazji moje obawy, że może jeszcze niejednokrotnie wpędzić rząd Tuska w kłopoty.</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Redaktor Lichocka w moim odczuciu należy do tej samej szpicy polskiego dziennikarstwa, co Rafał Ziemkiewicz, Dominik Zdort, czy Piotr Semka. Tym samym specjalnej sympatii z jej strony minister Pitera spodziewać się nie może. Niezależnie od tego, histerycznego słowotoku, który potoczył się z głośników mojego radia, nie uzasadnia mniej czy bardziej subiektywny artykuł w Rzepie! Minister Pitera przyzwyczaiła nas w ciągu ostatniego miesiąca, że w trakcie trwającego kwadrans wywiadu zwykła rzucać 2-3 kontrowersyjne pomysły. Nie ma szans rzetelnie wyjaśnić szczegółów ani uzasadnienia kilku projektów w tak krótkim czasie, to jasne, ale nie powinno się kończyć na hasłach rzucanych w eter w porannej audycji. Julia Pitera powinna zatem spokojnie tłumaczyć swoje pomysły bez końca, o ile zachodzi taka potrzeba, a nie napadać na mniej czy bardziej udanego komentatora tylko dlatego, że ten (ta) jej niedopowiedziana koncepcję twórczo rozwinął. Ewentualnie nie opowiadać o planach, które póki co istnieją jedynie w jej głowie.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Ponadto Julia Pitera była uprzejma obrazić moją inteligencję. Stanowczo i z oburzeniem odrzuciła stwierdzenie, jakoby mówiła o przeglądzie składu Trybunału Konstytucyjnego. Otóż słyszałem jej rozmowę z Jackiem Żakowskim, było to 23.11, w której postulowała nie tylko zmianę kryteriów nominacji członków TK. Przytaczam fragment rozmowy, za TOK FM:</p>
<blockquote>
<p style="margin-bottom:0;"><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: No dobrze. Ale to, co teraz pani powiedziała na temat sędziego Kotlinowskiego może być odbierane jako próba podważenia jego wiarygodności czyli jednej z podstawowych kompetencji do sprawowania jakiegokolwiek urzędu sędziowskiego.</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Trochę tak.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: Ale wie pani, co za tym mogłoby iść?</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Słucham?</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: Taki człowiek nie może być sędzią. Który nie spełnia kryteriów - o ile pamiętam, jak to jest sformułowane- rękojmi.</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Ta sprawa powinna być zbadana i jeśli rzeczywiście te związki będą nadmierne, to będzie trzeba porozmawiać z premierem i zastanowić się, co robić z tym dalej.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: Ale tu premier nie ma nic do gadania.</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Trybunał ma. Ale musiałabym to przedstawić premierowi, bo w tym momencie to już będą jakieś działania polityczne.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: To będzie gigantyczna afera.</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Będzie gigantyczna afera.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: Ale pani uważa, że czeka nas taka afera?</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Więc dlatego proponuję, że może trzeba zrobić to łagodniej, wprowadzając przepisy, o których mówię, i wtedy automatycznie wygasną mandaty osobom, które tego warunku nie spełniają. I to zacznie chronić Sejm i trybunał.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: A, czyli pani by chciała ta ustawą zmienić obecny skład Trybunału a nie tylko regulować nią wybieranie nowych członków?</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: I regulować już później wybieranie nowych, oczywiście.</font></p>
<p><font size="2"><strong>Jacek Żakowski: Ale najpierw zmienić obecny skład. Ilu członków Trybunału musiałoby rezygnować?</strong></font></p>
<p><font size="2">Julia Pitera: Wydaje mi się, że dwie osoby. </font></p></blockquote>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">A więc, na bezpośrednie pytanie dziennikarza, czy kryteria takie powinny znaleźć zastosowanie także wobec obecnego składu, Julia Pitera odparła twierdząco. Intencja mogla być inna, ale znaczenie wypowiedzi jest jasne: weryfikacja członków TK. A teraz Pani Minister idzie w zaparte i nie potrafi przyznać się do popełnionego<em> faux pas</em>. Brzydko. Miał być inny styl, jest stara pisowska metoda. Apeluje zatem do Pani Minister: proszę zastanowić się trzy razy przed wygłoszeniem niekonsultowanego oświadczenia, a jeśli przemknie pani przez myśl, ze może być kontrowersyjne - proszę milczeć w trzynastu językach. Tak naprawdę będzie lepiej. Żółta kartka.</p>
<p style="margin-bottom:0;" align="justify">Inny głos w sprawie autorstwa <a href="http://azraelk.wordpress.com/2007/12/11/pitera-vs-lichocka-%e2%80%93-zabawy-w-kisielu/">Azraela</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dobry pomysł, zły pomysł]]></title>
<link>http://polarwombat.wordpress.com/2007/12/08/dobry-pomysl-zly-pomysl/</link>
<pubDate>Sat, 08 Dec 2007 14:37:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polar Wombat</dc:creator>
<guid>http://polarwombat.wordpress.com/2007/12/08/dobry-pomysl-zly-pomysl/</guid>
<description><![CDATA[Od powołania nowego rządu minęły zaledwie dwa tygodnie, stąd jest daleko za wcześnie, aby wyst]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i216.photobucket.com/albums/cc104/polar_wombat/satisfiedwombat.jpg" height="58" width="100" /><strong>Od powołania nowego rządu minęły zaledwie dwa tygodnie, stąd jest daleko za wcześnie, aby wystawiać jakiekolwiek cenzurki, jednak można pokusić się chyba o wybór najciekawszych i najbardziej chybionych działań i zapowiedzi członków gabinetu Tuska.</strong><br />
<!--more--></p>
<p align="justify"><strong>Dobry pomysł:</strong></p>
<p align="justify">1. Zmiana retoryki w życiu publicznym. Cóż, po dwóch latach rządów PiS normalna debata wydaje się czymś nadzwyczajnym. Mam nadzieję, że taka retoryka szybko spowszednieje i stanie się złotym standardem. Niemniej jednak, odetchnęliśmy.<br />
2. Jacek Rostowski i wtorkowa zgoda Komisji Europejskiej na przedłużenie okresu obowiązywania obniżonych stawek VAT do 2010 r. Mam wrażenie, ze minister finansów może okazać się prawdziwą gwiazda tego rządu. Jego pozycja jest gwarantowana nie tylko dzięki profesjonalizmowi, ale i przez Jana Krzysztofa Bieleckiego, który należy do najbliższych i najbardziej wpływowych doradców Tuska.<br />
3. Decyzja o odblokowaniu negocjacji Rosji z OECD. Rosja krajem demokratycznym nie jest i jeszcze długo nie będzie. Jednak blokowanie przez osamotnioną Polskę rozmów o jej wejściu do organizacji nie służyło niczemu oprócz eskalacji napięcia miedzy naszymi krajami. Brawo za odwagę w podjęciu decyzji, co do której jasne było, ze znajdzie się pod ostrzałem PiS – dwór Kaczyńskich ma tendencję do szybkiego stawiania zarzutów o „prowadzenie polityki białej flagi”. Zaznaczam, że moim zdaniem decyzja ta była właściwa niezależnie od tego, czy pociągnie za sobą odwilż w polityce Kremla wobec Polski, czy nie.</p>
<p align="justify"> <strong>Obiecujący pomysł: </strong>Waldemar Pawlak. Wypowiedzi wicepremiera sugerują, ze rozumie, jak działa gospodarka, jednak nie poszły za tym na razie żadne działania. Czekamy na konkrety.</p>
<p><strong>Zły pomysł:</strong></p>
<p align="justify">1. Zapowiedzi Julii Pitery. Pomysły pani minister budzą moja troskę i póki co przekonują, ze nie stoi za nimi żadna spójna wizja. Pitera najwyraźniej najpierw mówi, a potem myśli - tak było z koncepcją przeglądu składu Trybunału Konstytucyjnego, tak też odbieram rewanżystowską w swej wymowie zapowiedź ujawnienia wyciągów z kart kredytowych ministrów PiS. Pani Minister, mnie guzik obchodzi, komu np. Piotr Naimski postawił obiad - z dwojga już gorzej chyba, gdyby jakiś prezes postawił obiad jemu? A jeśli już chce Pani wprowadzać monitoring służbowych kart, proszę zacząć od kolegów. Co do Trybunału Konstytucyjnego – miarą jego właściwego działania jest chyba fakt, że skarżą się nań wszystkie kolejne ekipy. Proponuję nie robić groźnego precedensu i nie ruszać ustawy, a zdać się – jak do tej pory – na kryterium dobrego obyczaju. Sprawa Lidii Bagińskiej potwierdza tylko, że Trybunał potrafi sobie radzić z dyskredytującymi nominacjami na własną rękę.<br />
2. Szamotanina Ewy Kopacz. Pani minister sprawia wrażenie, ze nie wiedziała, w co się pakuje zabiegając o stanowisko. W sprawie implementacji dyrektywy o niektórych aspektach czasu pracy wydaje z siebie wzajemnie sprzeczne deklaracje. Zapowiadając utopijne i w gruncie rzeczy nietrafione rozwiązanie zniesienia limitowania świadczeń udało jej się sprawić, ze Krzysztofa Bukiela zamurowało, co nie jest zadaniem łatwym. Łatwo natomiast zapowiadać podwyżki do 11000 PLN, gdy nie jest się pracodawcą... Do tego dochodzi jednostronna deklaracja o wprowadzenia refundacji in vitro - czego nie jestem przeciwnikiem, jednak uważam decyzje powinna poprzedzić debata na temat warunków brzegowych finansowania tej procedury w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego (ile cykli, w jakich wskazaniach, pod jakimi warunkami). Pani minister powinna dobrać sobie bardzo dobrych doradców, bo na razie wygląda marnie.<br />
3. Populistyczne gesty premiera. Rozumiem marzenie polityka, aby być kochanym przez cały elektorat. Ale ruchy pozorowane typu zapowiedzi weryfikacji ministrów co pół roku czy oszczędnościowych przelotów samolotami rejsowymi na trasie Warszawa-Bruksela nie mogą być odczytane inaczej, niż jako doraźny populizm, nie mający racjonalnego uzasadnienia, wprowadzający za to sporo zamieszania – dla PLL LOT, ochrony premiera i pasażerów.</p>
<p align="justify"><strong>Ostrzeżenie:</strong> rząd zbiorowo. Od 21 października słyszeliśmy festiwal sprzecznych deklaracji. Znosimy podatek Belki. Nie znosimy podatku. Przesuwamy wejście w życie przepisów o czasie pracy lekarzy. Jednak nie przesuwamy. Nie obniżamy składki rentowej. A jednak przesuwamy. Nadal nie mamy jasności co do programu rządu, a czas najwyższy coś w tej kwestii ujawnić. Minęło 6 tygodni - hasła miłości i braterstwa już nie wystarczą. W piątek Adam Szejnfeld zapowiedział, ze w ciągu dwóch tygodni do Sejmu trafią dwie ważne ustawy: o swobodzie działalności gospodarczej i o partnerstwie publiczno-prywatnym. Poczekamy, zobaczymy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pitera chwilowo w PiS]]></title>
<link>http://misiolenie.wordpress.com/2007/10/14/pitera-chwilowo-w-pis/</link>
<pubDate>Sun, 14 Oct 2007 13:24:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>miś</dc:creator>
<guid>http://misiolenie.wordpress.com/2007/10/14/pitera-chwilowo-w-pis/</guid>
<description><![CDATA[Była tam jakieś 10 minut z tego co ja widziałem. W każdym razie wg. portalu onet.pl, który napi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Była tam jakieś 10 minut z tego co ja widziałem. W każdym razie wg. portalu onet.pl, który napisał o tym, że posłanka Pitera z PiSu uczestniczyła w warszawskiej konwencji PiSu. Screen poniżej:</p>
<p><img src="http://images22.fotosik.pl/184/b2cd9daeb732f8e3.jpg" alt="pitera pis" height="206" width="465" /></p>
<p>Opisałem od razu na forum swoją wątpliwość co do przynależności tej pani, jednak mój post został ocenzurowany. Na szczęście redakcja poprawiłą swój błąd. Zastanawiam co za łosie tam zasiadają? Takie błędy pojawiają się nagminnie. Choćby niedawno przeze mnie <a href="http://misiolenie.wordpress.com/2007/10/05/zolte-tempo-naszych-drog/" target="_blank">opisany</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mowy Hitlera, JKM i&nbsp;totalitarny pazurek]]></title>
<link>http://pazurkiem.wordpress.com/2007/09/21/mowy-hitlera-jkm-itotalitarny-pazurek/</link>
<pubDate>Fri, 21 Sep 2007 20:17:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>pazurek</dc:creator>
<guid>http://pazurkiem.wordpress.com/2007/09/21/mowy-hitlera-jkm-itotalitarny-pazurek/</guid>
<description><![CDATA[Jeden z pazurkowych komentarzy na Pardonie podpadł ostatnio Januszowi Korwinowi-Mikke. W tymże kom]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z pazurkowych komentarzy na Pardonie podpadł ostatnio Januszowi Korwinowi-Mikke. W <a href="http://www.pardon.pl/artykul/2518/pitera_hitler_byl_swietnym_mowca">tymże komentarzu</a> napisałam, że Julia Pitera z Platformy zachowała się głupio, wychwalając zdolności retoryczne Adolfa Hitlera. I że chociaż PiS przegiął wzywając ją do przeprosin czy wręcz niekandydowania, to jednak jej wypowiedź była niesmaczna.</p>
<p>Polemika przyszła z dość niespodziewanej strony - pazurkowy tekst <a href="http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID254111507,index.html">objechał sam JKM</a>:</p>
<blockquote><p>Otóż w państwie totalitarnym oceny też są totalne: jak Hitler był zbrodniarzem, to powinien być kiepskim mówcą, marnym kochankiem, i beznadziejnie grać w szachy. Tymczasem bywa, że zbrodniarze są w jakichś dziedzinach bardzo dobrzy.</p>
<p>P. Marta Wawrzyn na portalu PARDON zauważa to jakby - ale komentuje w ten sposób: "Nie zmienia to faktu, że chwalenie go za tego typu działania i atrybuty, bez napomknięcia o zbrodniach, które popełnił, jest co najmniej niesmaczne. Niezależnie od kontekstu czy charakteru wypowiedzi". Czyli: człowiek może być mistrzem szachów, ale jeśli jest przy okazji bigamistą, to nie można o tym mistrzostwie wspomnieć nie wypominając tej bigamii.</p>
<p><strong>To jest właśnie klasyczne myślenie totalitarne. </strong></p></blockquote>
<p>Cóż, nigdzie nie napisałam, że Piterze nie wolno oceniać Hitlera jako świetnego mówcy. Wolno, oczywiście. Dlatego nie zamierzam wzywać posłanki Platformy do przeprosin czy ponoszenia jakiejkolwiek innej odpowiedzialności. Ja jednak mam z kolei prawo ocenić taką wypowiedź jako głupią i niesmaczną. Dlaczego? Bo o ile nasz przykładowy mistrz szachowy-bigamista nie doszedł do mistrzostwa dzięki temu, że jest bigamistą (zakładamy, że nie doszedł...), o tyle Hitler popełnił swoje zbrodnie, bo swoją retoryką przekonał do siebie społeczeństwo. Dlatego wychwalając jego zdolności retoryczne, składamy hołd narzędziu zbrodni. Tylko tyle i aż tyle.</p>
<p>W cytowanym wpisie JKM jest jeszcze jedna tak ciekawa, że aż warta zacytowania uwaga, już nie pod adresem totalitarnego pazurka:</p>
<blockquote><p>Natomiast znacznie ważniejsza jest druga część wypowiedzi p. Piterowej: "Hitler jeszcze budował drogi i budownictwo socjalne, chciałam zwrócić uwagę. Natomiast myśmy zostali wyłącznie przy retoryce". To rzeczywiście można odczytać jako pochwałę narodowego socjalizmu - <strong>pod warunkiem, że się uzna, że budowanie autostrad i budownictwo socjalne są czymś dobrym.</strong></p>
<p><strong>Tylko wtedy</strong> jest to pochwałą hitleryzmu!</p>
<p>Niestety: ogłupiona socjalistyczną propagandą znakomita większość Polaków uważa, że "budownictwo socjalne" to coś z jednej strony szczytnego, a z drugiej niezbędnego! Nie wyobrażają sobie państwa, które by nie było "opiekuńcze". Również Wielkie Budowle Socjalizmu, do których trzeba dopłacać, jak Kanał Białomorski, Centralny Okrąg Przemysłowy, Dnieprostroj, Tennessee Valley Authority, "Concorde" - no, i właśnie hitlerowskie autostrady (bo p. Julii szło chyba o autostrady, a nie o "drogi" - to nic, czym należy się chwalić. Jeśli nie jest się socjalistą uważającym, że koszt ani efektywność się nie liczą - byle było duże i imponujące.<br />
Obawiam się, że również p. Julia - choć była nawet kiedyś członkinią Rady Głównej UPR, a obecnie jest w liberalnej PO - te socjalistyczne szaleństwa traktuje dobrze. Co prawda: zawsze się dziwiłem, że odeszła z UPR do PO, a nie do PiS...</p>
<p><strong>I to właśnie - nie "pochwała Hitlera" lecz "pochwała (narodowego czy innego) socjalizmu" - bardzo mnie niepokoi. </strong></p></blockquote>
<p>Cytuję to, ponieważ po pierwsze chyba nikt przed JKM nie zwrócił większej uwagi na tę część wypowiedzi <em>liberalnej</em> Pitery z <em>liberalnej</em> Platformy, po drugie - w jakichś 99% zgadzam się z jego uwagami na temat tzw. budownictwa socjalnego i innych socjalistycznych wymysłów.</p>
<p>Podpisano: <em>pazurek liberalny, choć totalitarny</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Korupcja według Julii Pitery]]></title>
<link>http://washko.wordpress.com/2007/08/30/korupcja-wedlug-julii-pitery/</link>
<pubDate>Thu, 30 Aug 2007 00:24:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>Tomasz Waszczyński</dc:creator>
<guid>http://washko.wordpress.com/2007/08/30/korupcja-wedlug-julii-pitery/</guid>
<description><![CDATA[Posłanka Julia Pitera napisała artykuł o korupcji, który publikuje Dziennik. Generalnie wynika z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Posłanka Julia Pitera napisała <a href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&#38;ShowArticleId=58468" title="artykuł" target="_blank">artykuł</a> o korupcji, który publikuje Dziennik. Generalnie wynika z niego, że świat posłanki jest bardzo uproszczony. Wydaje się jej, że samymi tylko zmianami w prawie uda się korupcję zwlikwidować. Uważam, że teza ta jest nieprawdziwa, bowiem rozwiązania systemowe nie są wystarczające do zwalczenia korupcji. Jest tak z prostej przyczyny - nie wszystko da się poprawić od razu. Świat zmienia się tak szybko, że zanim proponowana komisja czy inny urząd zdąży się zorientować, gdzie są dziury, to już dawno parę osób weźmie w łapę, a paru inwestorów odniesie niezasłużone korzyści.</p>
<p align="justify">Oczywiście rozwiązania systemowe są potrzebne, ale stawianie ich w opozycji do rozwiązań, nazwijmy je siłowych, jest rażącym błędem. Takie stawianie sprawy wskazuje, wedle którego zmiany przepisów mają nas zbawić jest wielce naiwne. Z kolei porównywanie Polski do Singapuru - równie przekomiczne jak powoływanie się jej kolegi na prasę jamajską. Gdzie Rzym, gdzie Krym??</p>
<p align="justify">Rozwiązania siłowe są niezbędne po to, by każda osoba potencjalnie narażona na korupcję miała świadomość, że jak weźmie w łapę, to grozi jej kara. Żeby wiedziała, że jej nie ominie sprawiedliwość, że może zostać wyprowadzona na oczach wszystkich i skazana. Bez strachu przed wstydem i karą za korupcję, nigdy się korupcji nie zwalczy.  Oczywiście kwestia czy korupcja będzie zwalczana przez tą czy inną służbę jest kwestią mniej istotną. Ważne jest tylko to, by była to służba, która będzie rzeczywiście zwalczała tę patologię, a nie tylko pozorowała ruchy i udawała, że coś robi. Przy czym pisanie, że szef takiej służby, jeśli będzie powoływany przez sejm, to nie będzie polityczny, a jak powołuje go premier, to jest polityczne, jest śmieszne. Szefowie wybierani przez polityków zawsze będą polityczni i mówienie, że jest inaczej tego nie zmieni. Tak to już w demokracji musi być.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
