<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>pis &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/pis/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "pis"</description>
	<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 11:05:40 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pani minister już nie tańczy]]></title>
<link>http://azraelk.wordpress.com/?p=1717</link>
<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 08:14:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Azrael</dc:creator>
<guid>http://azraelk.wordpress.com/?p=1717</guid>
<description><![CDATA[
Czasem się mówi - „historia go rozliczy”. Pani Anny Fotygi historia zapewne nie rozliczy za n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Czasem się mówi - „historia go rozliczy”. Pani Anny Fotygi historia zapewne nie rozliczy za nic, bo na szczęście dla polskiej polityki, była ona (mam nadzieję, że będzie można mówić w czasie przeszłym) na tyle niesamodzielnym politykiem, nie podejmującym żadnych decyzji bez konsultacji ze swoimi zwierzchnikami – Lechem Kaczyńskim i po części jego bratem, Jarosławem, że nie udało się jej nic popsuć.</p>
<p>Wczorajsza dymisja Anny Fotygi ze stanowiska szefa kancelarii prezydenta, swoistego prime ministra pisowskiego „rządu na uchodźstwie” nie była specjalnym zaskoczeniem. Mówiło się o tym od kilku miesięcy. Szefowanie kancelarii, składającej się z kilkuset osób, to ciężka i wymagająca reżimu i różnorakich zdolności praca. Organizacyjna, merytoryczna, stresująca. Praca, która wymaga także zdolności politycznych i to specyficznego rodzaju, bo nie od dziś wiadomo, że dwór Lecha Kaczyńskiego to nie jedna drużyna, lecz różne koterie, które się ze sobą ścierają. Łopiński, Kamiński, nowy zaciąg pisowski, nawet borowiki, chroniące Lecha Kaczyńskiego – wszyscy chcą mieć dostęp do ucha „monarchy”. Nie mówiąc o kobietach, głównie o minister Małgorzacie Bochenek, która walczyła niegdyś z Elżbietą Jakubiak – a teraz właśnie z Fotygą.</p>
<p>Z przykrością stwierdzam, że działalność Anny Fotygi, na każdym stanowisku, która piastowała – to była pomyłka. Pomyłka głównie jej promotora, Lecha Kaczyńskiego. Jego podziękowanie za jej wkład w negocjacje z Amerykanami, w sprawie tarczy antyrakietowej – zabrzmiały jak niezbyt udany żart.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Sukcesy Anny Fotygi z czasów jej szefowania MSZ są znane szeroko – są równie porażające, jak jej oczy, zawsze szeroko otwarte i zdumione.</p>
<p>Anna Fotyga postrzegana była przez środowiska tak zwanej IV RP, jako polityk znakomity, świetny minister spraw zagranicznych, twardy negocjator, sprawny administrator resortu, człowiek kompetentny.</p>
<p>Z drugiej strony – padały opinie zupełnie inne – że jest nieudolna, słaba merytorycznie, niepotrafiąca wyartykułować swojego zdania, mająca problemy z komunikacją werbalną, a także – problemy z relacjami międzyludzkimi. Że jest wprost autystyczna i zagubiona, jak przysłowiowe dziecko we mgle.</p>
<p>Kiedy zajmowała stanowisko ministra spraw zagranicznych, na szczycie brukselskim, w czerwcu 2007 roku, przy słynnych dyskusjach o pierwiastku, którego mieliśmy nie oddawać, jak kiedyś guzika, doszło do konfliktu pomiędzy nią, a polskimi negocjatorami – Markiem Cichockim i Ewą Ośniecką – Tamecką. Wszyscy oczywiście zaprzeczali, ale po powrocie do Polski Marek Cichocki zamilkł na kilka miesięcy, a Ewa Ośniecka – Tamecka, drugi szerpa, złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.</p>
<p>Przed szczytem odbyło się nieformalne spotkanie szefów dyplomacji Unii Europejskiej w Luksemburgu, gdzie Anna Fotyga nie tylko się skompromitowała, lecz również rozwaliła polską strategię negocjacyjną. Z inspiracji Lecha Kaczyńskiego polskie postulaty wprowadzenia do mandatu systemu głosowania zostały uzupełnione o zupełnie przedziwne inne sprawy, które do tego ujawniły indolencję minister na temat procedur i prawa Unii. Jej wystąpienie zostało przyjęte jak przemówienie człowieka z innej planety. Cichocki ponoć rwał sobie włosy z głowy.</p>
<p>Warto wspomnieć inne działania, a właściwie ich brak, Pani Fotygi, typu odkładanie decyzji w resorcie „na Święty Nigdy”, brak polskich ambasadorów na kilkudziesięciu placówkach, brak reakcji na działania innych dyplomacji lub reakcje gwałtowne, histeryczne, nieznajomość na przykład zapisów traktatowych z naszymi sąsiadami (słynne pomylenie dwóch traktatów z początku lat '90., z Niemcami).</p>
<p>Fotyga nie była politykiem sprawnym. Była ona, jako szef MSZ, wpisana w strategię działalności Prawa i Sprawiedliwości. Była tylko maskotką i przykrywką dla działań prawdziwego szefa tego układu – Jarosława Kaczyńskiego</p>
<p>Fotyga zajmując stanowisko szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego miała nie tylko firmować prezydencką politykę zagraniczną, lecz kierować alternatywnym ośrodkiem władzy wykonawczej,wobec gabinetu Donalda Tuska. Ośrodkiem władzy kierowanym zdalnie przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości.</p>
<p>Kohabitacja prezydenta i nowego premiera, z powodów zarówno politycznych, jak i charakterologicznych Lecha Kaczyńskiego (i jego brata) – jest trudna. Osoba Fotygi nie poprawiła tych relacji –  a konflikt związany z jej niespodziewanym wyjazdem do Stanów Zjednoczonych – wręcz sprawę zaognił.</p>
<p>Komentarze po zwolnieniu Anny Fotygi zwracają uwagę, że może oznaczać to nowe rozdanie wewnątrz kancelarii, mające na celu rozpoczęcie długiej kampanii wyborczej, która miałaby doprowadzić do reelekcji Kaczyńskiego w 2010 roku.</p>
<p>Reelekcja Kaczyńskiego, która jest marzeniem głównie jego brata, jest wielce wątpliwa. Badania sondażowe wskazują, że jego prezydenturę ocenia dobrze niewiele ponad 25% badanych – natomiast elektorat negatywny – to grubo powyżej 50%. I te wyniki są stabilne. Nawet „sukcesy” w Gruzji raczej tego nie zmienią. Próby zdyskontowania podpisania porozumienia w sprawie tarczy antyrakietowej też nie są zbyt udane – według sondaży to jednak Donald Tusk i jego rząd jest uznawany za architekta tej umowy.</p>
<p>Spekulacje, kto zajmie stanowisko po Annie Fotydze – nie mają wielkiego znaczenia. Można być pewnym, że nie będzie to nikt, kto by odbiegał od standardów szefa, niskich standardów intelektualnych...</p>
<p>Azrael</p>
<p><span style="color:#ff6600;">P.S. Zapraszam dziś, o godzinie 16.05 do słuchania radia TOK FM. Wasz ulubiony bloger – publicysta amator, debiutuje jako komentator w tej stacji... Tremę mam jak cholera...</span></p>
<p>A.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PrzePiS: jak rozbić liberalną dyplomację rządu Tuska?]]></title>
<link>http://wojcicki.wordpress.com/?p=228</link>
<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 20:40:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mateusz Wójcicki</dc:creator>
<guid>http://wojcicki.wordpress.com/?p=228</guid>
<description><![CDATA[Na dzisiejszej uroczystości podpisania umowy o instalacji w Polsce pierwszego elementu globalnego p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Na dzisiejszej uroczystości podpisania umowy o instalacji w Polsce pierwszego elementu globalnego projektu Missile Defense, pan prezydent Lech Kaczyński podkreślił ogrom zasług Witolda Waszczykowskiego. Nie przypadkowo, moim zdaniem, zbiegło się to z "rezygnacją" szefowej kancelarii prezydenta, Anny Fotygi.</strong></p>
<p>Waszczykowski na łamach Newsweeka "ujawnił" informacje, jakoby działania dyplomacji MSZ w sprawie tarczy antyrakietowej nad interes państwowy stawiały interes rządu. Sukces negocjacji, w świetle tego, co powiedział Waszczykowski, miał być efektem działania ludzi Tuska, a nie prezydenta Kaczyńskiego. <a href="http://azraelk.wordpress.com/2008/08/11/koniec-waszczykowskiego/" target="_blank">Pisał lewicowy bloger</a>, że główny negocjator tarczy, zaczął działać pod protekcją Lecha Kaczyńskiego. MSZ zareagowało natychmiast - Radek Sikorski na antenie TVN24 zapowiedział dymisję Waszczykowskiego ze stanowiska, argumentując decyzję zdradą tajemnicy państwowej. Tak też się stało.</p>
<p>Waszczykowski wybrał odpowiedni moment do ujawnienia takich informacji, o czym wspominał szef MSZ, sugerując, że był to sposób na oddalenie w czasie negocjacji o tarczę. Miałoby to służyć prezydentowi, pogorszyć notowania rządu. <strong>Słynny wywiad został przeprowadzony przez redaktorów Newsweeka 6 sierpnia. Dwa dni później doszło do interwencji gruzińskich wojsk w Osetii Południowej.</strong></p>
<p><strong>Możliwy scenariusz:</strong> kancelaria prezydenta na wiele tygodni przed interwencją wojsk z Kaukazu, zdaje sobie sprawę z nadchodzącego konfliktu. Kaczyński w międzyczasie psuje reputację Sikorskiego, posądzając go o "brzydkie" kontakty z demokratami - obozem, który prawdopodobnie wygra wybory w Stanach. <strong>Prezydent dopuszcza możliwość, że przeciągające się negocjacje z dyplomacją USA w sprawie tarczy mogą skończyć na panewce. </strong>Ludzie Kaczyńskiego wpadają na pomysł, by dopuścić do opinii publicznej głos z samego środka - głos Witolda Waszczykowskiego, który ujawni "sekrety" rządu Tuska i Sikorskiego. W ten sposób, karta Sikorskiego zrobi się jeszcze ciemniejsza. W tym samym czasie, republikański prezydent Bush w porozumieniu z własną administracją, naciska na kolejną fazę negocjacji. <strong>W obliczu trwającej w Gruzji wojny, Sikorski jest zmuszony zgodzić się na podpisanie umowy o tarczę.</strong> Zwycięstwo jest połowiczne. Lech Kaczyński, choć jego zasługi w obecnej sytuacji są niewielkie, staje w oczach wyborców jako jeden z współtwórców tarczy. Tusk zgrzyta zębami.</p>
<p>Podpisanie tarczy wiąże Polskę z USA bliską współpracą o charakterze militarnym. Tego samego dnia (dziś), jeden z najbliższych prezydentowi polityków, Anna Fotyga, składa rezygnację z szefowania kancelarii i prowadzenia prezydenckiej dyplomacji w USA. <a href="http://www.tvn24.pl/4,251,8,5473870,0,0,forum.html" target="_blank">Opinia publiczna jest zadowolona.</a> Ktoś jednak będzie musiał ją zastąpić. Politolog Marek Migalski na antenie TVN24 powiedział, że roszada na tym stanowisku może świadczyć o przygotowywaniu się prezydenta do walki w następnych wyborach - zmiana miałaby zwiększyć niskie dotychczas poparcie dla Lecha Kaczyńskiego. Uważam, że to możliwy scenariusz, ale nie jestem do niego przekonany. Z prostego powodu - Kaczyński nadal będzie stosować czarny PR, tak jak czarny PR będzie stosować obóz Tuska. Jest to odbicie dwupartyjnego systemu w Stanach Zjednoczonych, gdzie w wyborach politycy stawiają nie na reklamę własnej osoby, lecz antyreklamę przeciwnika. Osobiście uważam, że Anna Fotyga zrezygnowała ze względu na "wypełnienie misji" (dopilnowanie, aby podpisano umowę o Tarczę). <strong>Teraz, kiedy sojusz ze Stanami się umocni, potrzeba kogoś bardziej kompetentnego. </strong>Kogoś bardziej kompetentnego niż Sikorski. Kogoś, kto program Missile Defense zna od podszewki. Na przykład kogoś takiego jak Waszczykowski.</p>
<p>A <a href="http://www.msz.gov.pl/Podsekretarz,Stanu,Witold,Waszczykowski,13376.html" target="_blank">Witold Waszczykowski doświadczenie ma bogate</a>, zwłaszcza jeśli popatrzy się na nie z perspektywy stosunków USA-Polska. Waszczykowski był zastępcą przedstawiciela RP przy <strong>NATO</strong>, w latach 1999-2001 był ambasadorem RP w... <strong>Teheranie</strong>. Był także zastępcą dyrektora w Departamencie Afryki i <strong>Bliskiego Wschodu</strong>. Zaproszenie Waszczykowskiego do współpracy, oznaczałoby realizację geopolityki Stanów Zjednoczonych. Dyplomacja Tuska, jak sądzę, o tych sprawach - Bliski Wschód, Iran - nie ma zielonego pojęcia.</p>
<p>Rywalizacja polskich republikanów z demokratami trwa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[rzecz o nadgorliwości]]></title>
<link>http://innewidoki.wordpress.com/?p=181</link>
<pubDate>Thu, 14 Aug 2008 10:15:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>darek olejniczak</dc:creator>
<guid>http://innewidoki.wordpress.com/?p=181</guid>
<description><![CDATA[to był rok 2001. młoda partia, Prawo i Sprawiedliwość, wchodziła właśnie na polską scenę po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">to był rok 2001. młoda partia, Prawo i Sprawiedliwość, wchodziła właśnie na polską scenę polityczną. w tym okresie pracowałem w "Dzienniku Bałtyckim", a moim redakcyjnym kolegą był pewien wierny sympatyk tej formacji, nazwijmy go tu roboczo, Zdzichu. pewnego dnia Zdzichu, zajmujący się w gazecie pisaniem o polityce, zorganizował telefoniczną gorącą linię "czytelnicy pytają, Jarosław Kaczyński odpowiada". rzecz miała polegać na tym, że przez kilka dni redakcja zajawia na łamach gazety telefoniczne pogawędki z liderem, a w dniu wiadomym, czytelnicy mają szansę telefonicznie porozmawiać z nim samym. i tak też się stało. ale na kilka godzin przed rozpoczęciem owej swoistej telekonferencji z gawiedzią, kolega Zdzichu podszedł do mnie i wcisnął mi do ręki karteczkę, na której wypisał jakieś cyferki. "masz tu numer telefonu, pod którym będzie Kaczyński - wyszeptał mi do ucha. - jak się zacznie spotkanie, to po jakimś czasie dam ci znać i wtedy zadzwoń do niego i zadaj mu jakieś pytanie. o program partii albo jakieś pomysły gospodarcze. no sam zresztą wiesz, co i jak." owszem wiedziałem. w umówionej chwili zadzwoniłem do lidera, który znajdował się w tej samej redakcji co ja, tyle że piętro wyżej i czekał na telefony od potencjalnych wyborców. chyba nie do końca wyszło mi tak, jak miało wyjść, bo w pewnym momencie Kaczyński spytał "a dlaczego pan o to pyta, pan jest dziennikarzem, czy co?" no, niestety, zawodowe nawyki wzięły górę. oczywiście, zgrzeszyłem, okłamując lidera i zapewniłem go, że żaden tam ze mnie dziennikarz (może nie był to grzech ciężki?). po telefonicznej akcji Zdzichu nie wyglądał na zadowolonego. "no tłumów nie było. było raczej słabo. parę osób zadzwoniło." oświadczył zmartwiony. - i na co ci to Zdzichu było - pomyślałem sobie nie pytając o szczegóły - chciałeś szefa uszczęśliwić, a może tylko rozczarowałeś. oto nadgorliwość mojego kolegi, który chciał na własną rękę organizować kampanię wyborczą PiS oraz uświadamiać społeczeństwo w temacie programu partii, okazała się zbędną brawurą. tak się zadumałem, że zapomniałem spytać Zdzicha, ilu jeszcze znajomym wcisnął do ręki karteczkę z numerem telefonu...</p>
<p style="text-align:justify;">bywa że sympatyk, wielbiciel, aktywista, chce się wykazać. niezależnie od opcji politycznej i partyjnej pozycji. przed laty ciekawą historię opowiedział mi <a href="http://mediaidoradztwo.pl/onas.html" target="_blank">Piotr Wysocki</a>, którą z kolei usłyszał od dziennikarza Gazety Wyborczej. otóż ów dziennikarz, zresztą chyba cała grupa dziennikarzy terenowych, dostał od Adama Michnika polecenie wykonania swoistego rekonesansu na prowincji na temat społecznego poparcia dla Unii Wolności. rekonesans miał być, o ile pamiętam, poparty specjalistycznymi sondażami. całość zaś (jak sobie redaktor Michnik wyobrażał, sławiąca UW pod niebiosa)  miała zostać opublikowana w dużym materiale na łamach GW. po jakimś czasie do rąk redaktora naczelnego trafił dziennikarski raport i wyniki sondażu. kiedy redaktor czytał dane, twarz mu purpurowiała z sekundy na sekundę, czoło pokrywało się bruzdami głębokimi jak okopy, aż w końcu redaktor nie wytrzymał i wrzasnął na całe gardło "pppprzecccieeż to k.... nieeemożliwe!". raport wylądował w koszu, a czas pokazał, że co niemożliwe, bywa bardzo prawdopodobne.</p>
<p style="text-align:justify;">zaznaczam - usłyszałem tę historię z drugiej ręki! lubię ją jednak opowiadać, bo stanowi kliniczny przykład partyjnej nadgorliwości, która niewiele ma wspólnego z pracą u podstaw, a bardziej przypomina końskie zaloty. pokazuje też, że świat polityki nazbyt często ma niewiele wspólnego ze światem rzeczywistym, a znajomość i swiadomośc realiów bywa politykom wszelkiej maści zupełnie obca.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Przemówienie Lecha Kaczyńskiego, wodza Kaczyńskiego]]></title>
<link>http://lepszyswiat.wordpress.com/?p=11</link>
<pubDate>Wed, 13 Aug 2008 13:59:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>freedomen</dc:creator>
<guid>http://lepszyswiat.wordpress.com/?p=11</guid>
<description><![CDATA[W tej kwestii o której będę pisał nie jest ważne, czy to Gruzja zaatakowała, czy Rosja, czy kt]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Lech_Kaczynski_Popieramy_2569304.jpg" alt="" width="200" height="150" />W tej kwestii o której będę pisał nie jest ważne, czy to Gruzja zaatakowała, czy Rosja, czy ktoś popiera PO, czy PiS - liczy się samo wczorajsze wystąpienie naszego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Pomimo tego, że nie głosowałem na niego, to co powiedział w Gruzji <strong>zrobiło na mnie piorunujące wrażenie i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu.</strong></p>
<p>,,Jesteśmy po to, aby podjąć walkę. Po raz pierwszy nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. To Rosja, to kraj, który chce podporządkować sobie sąsiednie kraje. <strong>My mówimy nie</strong>!" - takimi słowami prezydent wzbudzał kolejne owacje wśród ludzi zebranych na konferencji. Słowa doniosłe, ale czy nie zaszkodzą polityce zagranicznej naszego kraju? Najprawdopodobniej nie, a już samo wystąpienie przyniosło wielkie korzyści. <strong>Polska wyszła na przewodniczącego narodów bałtyckich jak i całego frontu antyrosyjskiego</strong>, a sam fakt, że przy obecności innych głów państw (Ukrainy - Wiktor Juszczenko, Estonii - Toomas Hendrik Ilves, Litwy - Valdas Adamkus oraz premier Łotwy Ivars Godmanis) to właśnie nasz prezydent wygłasza taką mowę, ma ważne, symboliczne znaczenie. Dzięki temu udało nam się wzbudzić poparcie wśród krajów partnerskich, jak i przekazać zapewnienie, że pomimo wszystkich przeciwności na froncie z Moskwą nie pozostaną sami.</p>
<p>Ale czemu Lech Kaczyński to zrobił? Czy Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, nie ma racji, że te przemówienie było zbyt kontrowersyjne? W to, że mowa ta miała wywołać zainteresowanie polskich mediów nikt chyba nie wątpi. Prezydent Polski zbyt mocno zaangażował się w budowanie s<strong>ojuszu Warszawa-Kijów-Tbilisi</strong> aby teraz wszystko stracić - musi walczyć o głosy wyborców, a takie niewątpliwie by zyskał w przypadku sfinalizowaniu umów o rurociągu omijającym Rosję.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Post scriptum do sprawy Lecha W.]]></title>
<link>http://mcbor.wordpress.com/?p=115</link>
<pubDate>Wed, 13 Aug 2008 06:12:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>McBor</dc:creator>
<guid>http://mcbor.wordpress.com/?p=115</guid>
<description><![CDATA[Dominacja w mediach PiS-owskiej tematyki oznacza, że Donald Tusk może się pożegnać ze swoimi ma]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em>Dominacja w mediach PiS-owskiej tematyki oznacza, że Donald Tusk może się pożegnać ze swoimi marzeniami o prezydenturze. Jego partia stanie do konkursu oszołomstwa razem z PiS-em, ale go nie wygra. W najlepszym razie utrzyma się przy władzy do końca kadencji, ale wybory przegra. To już widać. Pod względem ideowym jest ona takim samym nic jak SLD. <strong>Głowa Tuska odzwierciedla myśli głównego nurtu dziennikarskiego, swoich nie rodzi. </strong>Główny nurt w telewizji i gazetach jest PiS-owski; drobne uszczypliwości pod adresem Kaczyńskich służą melancholikom dla rozrywki, innego znaczenia nie mają. </em>(podkreślenie M.B.)<br />
<a href="http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&#38;name=971" target="_blank">Bronisław Łagowski</a></p>
<p>Wprawdzie nie podzielam opinii autora w kwestii przyszłych wyborów prezydenckich - Tusk, jeśli stanie,  najprawdopodobniej wygra z braku konkurencji -, ale wytłuszczone sformułowanie jest genialnie trafne. Niestety.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[MP isenta de PIS e Cofins as doações a fundo ambiental]]></title>
<link>http://rfbalemdosmuros.wordpress.com/?p=368</link>
<pubDate>Tue, 12 Aug 2008 23:01:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>rfbalemdosmuros</dc:creator>
<guid>http://rfbalemdosmuros.wordpress.com/?p=368</guid>
<description><![CDATA[Projeto - 12/08/2008  14h05
MP isenta de PIS e Cofins as doações a fundo ambiental
http://www2.ca]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Projeto - 12/08/2008  14h05<br />
MP isenta de PIS e Cofins as doações a fundo ambiental</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://www2.camara.gov.br/internet/homeagencia/materias.html?pk=125552">http://www2.camara.gov.br/internet/homeagencia/materias.html?pk=125552</a></p>
<p style="text-align:justify;">
A Medida Provisória 438/08 reduz a zero as alíquotas de PIS/Pasep e Cofins sobre as doações em espécie recebidas por bancos federais, destinadas a ações de prevenção, monitoramento e combate ao desmatamento e de promoção da conservação e do uso sustentável das florestas brasileiras. Segundo o Ministério da Fazenda, a medida vai incentivar as doações de pessoas, países e instituições que desejam apoiar a conservação das florestas.</p>
<p style="text-align:justify;">"A urgência da medida se justifica pela necessidade de redução das emissões de gás carbônico para a atmosfera decorrentes das áreas desmatadas na Amazônia brasileira, obtendo, assim, benefícios climáticos imediatos", afirma o ministro da Fazenda, Guido Mantega, na exposição de motivos da MP. As doações também poderão ser destinadas à promoção da conservação de outros biomas brasileiros e em outros países tropicais.</p>
<p style="text-align:justify;">A MP vai beneficiar o Fundo Amazônia, que será gerido pelo BNDES e receberá doações para iniciativas de preservação de florestas. O fundo foi criado pelo Decreto 6.527/08 em 1º de agosto, simultaneamente à edição da MP.</p>
<p style="text-align:justify;">A expectativa do governo é que o Fundo Amazônia receba 1 bilhão de dólares (R$ 1,6 bilhão) de doações no primeiro ano de vigência. Segundo o BNDES, a Noruega já anunciou que doará 100 milhões de dólares (R$ 160 milhões) para o fundo.</p>
<p style="text-align:justify;">Renúncia fiscal<br />
A MP 438 estabelece que as alíquotas do PIS/Pasep e da Cofins serão zeradas no momento da efetiva destinação dos recursos doados. As instituições financeiras terão prazo de dois anos para destinar esses recursos a iniciativas ambientais. Se não cumprir o prazo, a instituição financeira será obrigada a recolher as contribuições não pagas, acrescidas de juros e multa de mora. A instituição financeira federal também deverá manter registro que identifique o doador.</p>
<p style="text-align:justify;">A renúncia fiscal estimada com a medida é de R$ 50 milhões anuais (R$ 7 milhões referentes ao PIS/Pasep e R$ 43 milhões da Cofins). O Ministério da Fazenda informa que essa renúncia não afetará o cumprimento da meta fiscal definida na Lei de Diretrizes Orçamentárias (LDO) para 2008. Segundo o governo, a medida também está de acordo com a Lei de Responsabilidade Fiscal.</p>
<p style="text-align:justify;">Tramitação<br />
A MP 438 passa a trancar a pauta da Casa onde estiver tramitando (Câmara ou Senado) a partir de 18 de setembro.</p>
<p style="text-align:justify;">Íntegra da proposta:<br />
- MPV-438/2008</p>
<p style="text-align:justify;">
Da Redação/PT</p>
<p style="text-align:justify;"> </p>
<p style="text-align:justify;">(Reprodução autorizada desde que contenha a assinatura 'Agência Câmara')</p>
<p style="text-align:justify;">Agência Câmara<br />
Tel. (61) 3216.1851/3216.1852<br />
Fax. (61) 3216.1856<br />
E-mail:agencia@camara.gov.br</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Osetia...]]></title>
<link>http://drabina.wordpress.com/?p=144</link>
<pubDate>Sun, 10 Aug 2008 08:07:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>drabina</dc:creator>
<guid>http://drabina.wordpress.com/?p=144</guid>
<description><![CDATA[Konflikt w Osetii nie daje mi spokoju. Nie tylko dlatego, że jest to kolejna okropna i brudna wojna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://www.e-polityka.pl/images/Image/Artykuly-Swiat/Kronika%20wyborcza/Osetia%20Poludniowa.gif" alt="" width="169" height="167" /><a href="http://drabina.wordpress.com/2008/08/09/osetia/" target="_blank">Konflikt w Osetii</a> nie daje mi spokoju. Nie tylko dlatego, że jest to kolejna okropna i brudna wojna na której pogrywają (czy rywalizują, jak kto woli) 2 główne mocarstwa; Rosja i USA (za pośrednictwem Gruzji) w walce o wpływy, prestiż, bogactwa. Giną na niej tysiące niewinnych ludzi (wg ostatnich doniesień już ponad 2 tys osób), zrównywane z ziemią są całe osiedla, miasta. Ludzie tracą domy i szanse na normalną egzystencję, jeżeli w ogóle nie na egzystencję.</p>
<p>Nie daje mi to również spokoju z prostego powodu - szopki i kampanii oszczerstw jaką uprawiają mainstreamowe media oraz nasze szanowne władze.</p>
<p>To co czynią, zaczyna już przechodzić najśmielsze ludzkie pojęcie. Najbardziej bolące w tym wszystkim jest stosowanie podwójnych standardów. Celowo, do granic obrzydzenia, podkreślane są "<em>rosyjskie zbrodnie</em>" (chociaż nie potwierdzone - doniesienia oparte są na jakże wiarygodnym źródle; MSW i MSZ Gruzji), podczas gdy pomijane są głosy Rosji, mówiące o czystkach etnicznych dokonywanych przez Gruzinów. Z resztą wydają się być one prawdopodobne.</p>
<p>Nikt nie słucha głosu Rosji, ale także zdrowego rozsądku. Gruzini (oczywiście nie w celu agresji, no skądże) ostrzeliwali stolicę Osetii Południowej wyrzutniami rakiet, przez cały czwartek - takie materiały opublikowało BBC. Wystrzelenie setek, niekierowanych, pocisków rakietowych na duże miasto musiało spowodować ogromne zniszczenia, panikę i śmierć setek ludzi.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20480/rakiety_gruzja550.jpeg" alt="" width="437" height="318" /></p>
<p><!--more--></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20482/TRPar2099689.jpeg" alt="" width="378" height="236" /></p>
<p>"<em>To jest żenujące co mówi Putin</em>", rzekł wczoraj pierwszy ropuch IV RP - to znaczy Kamiński. Tak to jest żenujące, ale to co uprawiają nasze władze i media starające się przedstawić "<em>biedną</em>" Gruzję jako ofiarę "<em>napaści</em>" Rosji. W rzeczywistości na odwrót. To 8 sierpnia Gruzja rozpoczęła ofensywę w Osetii Południowej, zbuntowanej prowincji która walczy o niepodległość (lub przyłączanie do Rosji).</p>
<p>Dlaczego świat nie chce usłyszeć głosu Osetyjczyków ? Nie chce uszanować ich woli a dlaczego powstało "<a href="http://drabina.wordpress.com/2007/11/19/niepodlegle-kosowo/" target="_blank"><em>niepodległe Kosowo</em></a>" ? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.</p>
<p>Rusofobia w Polsce i podporządkowanie interesom USA sięga zenitu. Kaczyńscy chcą nawet wykreować Polskę jako państwo frontowe, w odwiecznej walce "<em>z imperium zła</em>", tj "<em>ruskimi</em>". Nie krępują się kłamać i nadużywać - mało tego, podnoszę ten konflikt do rangi preludium III Wojny światowej i starają się wmówić nam, że tarcza antyrakietowa jest Polsce potrzebna.</p>
<blockquote><p>Wg Institute of War &#38; Peace Reporting, “<em>mamy do czynienia z zaplanowaną gruzińską operacją, wprowadzeniem w życie planu zajęcia Cchinwali przygotowanego na wypadek zaognienia konfliktu</em>”. Reakcja Rosji była naturalna, szczególnie że stoi za nią mandat RB ONZ oraz konieczność ochrony obywateli rosyjskich.</p>
<p>Te wnioski nasuwają się same. Saakaszwili za punkt honoru uznał “przywrócenie konstytucyjności” na terenie zbuntowanych republik Osetii Południowej i Abchazji. Znowu republiki te, chcą przyłączenia do Rosji. Od wielu już z resztą lat wspierane są przez Moskwę w swoich zamiarach. Po “niepodległości Kosowa” i de facto rozbiorze Serbii, co było złamaniem wszelkich umów międzynarodowych, Rosja uprzedzała, że przy takim obrocie spraw będzie dążyła do tego, by głos mieszkańców tych republik został potraktowany poważnie. Tym samym uznała Kosowo za precedens w prawie międzynarodowym i uznała, że ma prawo do takich działań. Całkiem słusznie.</p>
<p>Saakaszwilemu ta wojna, najlepiej zwycięska, jest potrzebna jak powietrze do przeżycia. Ma ona odciągnąć uwagę społeczeństwa od samej dyktatury, trudności gospodarczych, socjalnych i politycznych kraju. Ponadto, społeczeństwo ma dzięki niej zapomnień o wielkiej klęsce polityki dyktatora - mianowicie nie zaproszenie Gruzji do NATO.</p>
<p>Jeżeli chodzi o konkretne cele, to ciężko jest je wskazać. Być może Gruzja próbowała obnażyć wiarygodność Rosji i atakując ją z zaskoczenia skompromitować. Być może było to badanie na ile sobie armia gruzińska może pozwolić nim zainterweniuje Rosja oraz sprawdzić ewentualny czas reakcji.</p></blockquote>
<p>Nasze media nie zauważają, bądź nie chcą zauważyć prostej prawidłowości, dotyczącej bombardowań Gruzji. Wielkie oburzenie wywołało zrucenie bomb na miasto <strong>Gori</strong>, które znajduje się poza strefą walk. Dziennik, Rzepa, Wybiórcza, TVN, Polsat - mainstreamowe media jednym słowem, nie szczędziły określeń jak "<em>barbarzyństwo</em>" (ale już tak nie nazwały ostrzału Cchinwali przez Gruzję), "<em>zbrodnie</em>", etc. Zapomniały jednak o jednym (donosi o tym Al Jazeera), że <strong>z tego miasta ostrzeliwywano Cchinwali</strong>, więc nalot miał charakter taktyczny.</p>
<p>Nie mniejsze zdziwienie wywołało w <a href="http://www.dziennik.pl/swiat/wojna-gruzja/article220854/Rosjanie_Ta_wojna_to_wina_Amerykanow.html#reqRss" target="_blank">Dzienniku</a>, manifestacja w Moskwie pod hasłem "USA - Irak, Gruzja - Osetia". Nie rozumiem czemu można się dziwić ?</p>
<p>Właściwie od <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_r%C3%B3%C5%BC" target="_blank">rewolucji róż</a>, USA pompuje do Gruzji tyle pieniędzy ile się tylko da. Kacyk Saakaszwili i jego zamordyzm utrzymują się wyłącznie dzięki poparciu USA i wsparciu go, co czynione jest między innymi rękami naiwnego Kaczyńskiego i jego "<em>polityki wschodniej</em>".  Stany Zjednoczone poprzez Gruzję marzą o rozciągnięciu swojej strefy wpływów na Kaukaz (co oczywiście wywołało lęk i reakcję w Rosji). Pomoc wojskowa, wsparcie logistyczne Wuja Sama swoje robią. Już jakoś świat się nie oburza represjami i aresztowaniami opozycjonistów, sfałszowanymi wyborami... Zdaje się także nie dostrzegać hipokryzji prezydenta Busha, który obiecuje mediacje i wzywa do... zaprzestania bombardowania. No wiadomo, nie chce by piesek Saakaszwili został usunięty, bo będzie to oznaczało koniec marzeń o hegemonii na Kaukazie.</p>
<p>I tak najbardziej żenujące w tym wszystkim jest określanie Gruzji mianem "<em>państwa demokratycznego</em>".</p>
<p>Gruzja nie jest demokratycznym państwem (co stwierdził Lechu), lecz kolejną dyktaturą wspieraną i utrzymywaną przez USA. Czy tak daleko trzeba sięgać, by przypomnieć sobie o wielkich zamieszkach opozycji, aresztowaniach, represjach, stanie wyjątkowym i sfałszowanych wyborach w Gruzji ?</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://graphics8.nytimes.com/images/2007/11/08/world/08.georgia.600.jpg" alt="" width="386" height="212" /></p>
<p>A może po prostu nasi politycy mają dziwne wyorażenie o demokracji?</p>
<p>W końcu by należeć do "wolnego świata" wystarczy być po stronie USA...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PROFIL PARPOL PESERTA PEMILU 2009]]></title>
<link>http://ijrsh.wordpress.com/?p=304</link>
<pubDate>Fri, 08 Aug 2008 11:13:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>ijrsh</dc:creator>
<guid>http://ijrsh.wordpress.com/?p=304</guid>
<description><![CDATA[oleh : indra Jaya rajagukguk, sh
Berikut profil 34 Parpol peserta pemilu 2009. Profil berisi antara ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><span style="color:green;">oleh : ind</span><span style="color:red;">ra</span> <span style="color:red;">Ja</span><span style="color:green;">ya</span> <span style="color:red;">raja</span><span style="color:green;">gukguk, sh</span></strong></p>
<p>Berikut profil 34 Parpol peserta pemilu 2009. Profil berisi antara lain no. urut, nama &#38; lambang parpol; visi; proses pendirian; serta Pengurus Parpol tingkat Pusat (Nasional), Provinsi Jawa Barat &#38; Kota Bandung.</p>
<p><span style="color:#800080;"><strong>klik dibawah ini :</strong></span></p>
<p><a href="http://ijrsh.files.wordpress.com/2008/08/profil-parpol-pemilu-2009-nasional-prov-jabar-kota-bandung.pdf">Profil Parpol Peserta Pemilu 2009 tingkat Nasional-Prov. Jabar-Kota Bandung</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[El rey del spam escapa de la carcel]]></title>
<link>http://frikinews.wordpress.com/?p=69</link>
<pubDate>Fri, 08 Aug 2008 09:14:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>frikardo</dc:creator>
<guid>http://frikinews.wordpress.com/?p=69</guid>
<description><![CDATA[Edward Davidson, de 35 años de edad y uno de los que se han ganado el apodo de “rey del spam”, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Edward Davidson, de 35 años de edad y uno de los que se han ganado el apodo de “rey del spam”,</strong> ha escapado de la prisión Florence en Colorado luego de que fuera condenado el pasado mes de abril a pasar 21 meses en prisión y pagar una multa de $714,139 dólares por haber sido declarado culpable de enviar miles de correos fraudulentos entre el 2002 y 2006.</p>
<p><img src="http://blogs.zdnet.com/security/images/edward_davidson.jpg" alt="" /></p>
<p>Davidson se encontraba encerrado en una prisión de baja seguridad, lo cual al parecer fue factor para que pudiera fugarse. De acuerdo con Rocky Mountain News, la policía ha informado que el fugitivo escapó en un auto con su esposa.</p>
<p class="bMore"><a id="more4290" name="more4290"></a></p>
<p>Por ahora no se tienen más datos, pero la policía está buscando a Edward Davidson, que es el mismo de la fotografía de esta anotación. Esta vez el rey del spam se filtró de la seguridad de la prisión, a ver si no ha vuelto al “negocio”.</p>
<p><a href="http://blogs.sawebsos.com/index.php/tecnologiaeinformatica/2008/07/27/el_rey_del_spam_escapa_de_prision"><strong>fuente</strong></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Jadę w Bieszczady, tam nie ma TVN24" - PiS]]></title>
<link>http://polskierealia.wordpress.com/?p=153</link>
<pubDate>Fri, 08 Aug 2008 07:39:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>polskierealia</dc:creator>
<guid>http://polskierealia.wordpress.com/?p=153</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Nasz Dziennik&#8221;: Posłanka Prawa i Sprawiedliwości  Szczypińska opowiada o swoich waka]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Nasz Dziennik": Posłanka Prawa i Sprawiedliwości  Szczypińska opowiada o swoich wakacjach. Wiceszefowa klubu Prawa i Sprawiedliwości  zwierza się, że będą one miały wielki plus: nie będzie oglądać telewizji TVN24.<br />
Jednak - jak zaznacza - po wakacjach nastąpi ciężki okres. - Obawiam się, że niestety będzie to dalszy scenariusz walki z Platformą Obywatelską, a nie budowanie prawa i ustaw, które są oczekiwane przez wyborców. (...) Obawiam się również sytuacji dotyczących ustaw zdrowotnych (...), więc nabieram sił i energii w Bieszczadach, gdzie jest pięknie i jestem szczęśliwa, że nie muszę oglądać telewizji TVN 24.</p>
<p>I dodaje: - Myślę, że urlop i wypoczynek polega na tym, żeby psychicznie odpocząć i przestać słuchać tych tendencyjnych i kłamliwych informacji, gdzie w tym wszystkim przoduje TVN. Posłanka osobiście nie zamierza w żadnych audycjach TVN-u brać udziału, dopóki stacja nie zmieni swojego profilu. Cały wywiad w "Naszym Dzienniku". </p>
<p>Jak wiadomo klub Prawa i Sprawiedliwości bojkotuje sieć TVN oraz Polskastacja. Czy dobrze im to zrobi? Pewnie nie, ale lepiej trwać....</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PIS Sumsel Siap Bantu Rakyat Tertindas]]></title>
<link>http://societysumeks.wordpress.com/?p=26</link>
<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 12:22:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>societysumeks</dc:creator>
<guid>http://societysumeks.wordpress.com/?p=26</guid>
<description><![CDATA[Ketua Dewan Pimpinan Daerah (DPD) Partai Indonesia Sejahtera (PIS) Provinsi Sumatera Selatan, Drs H ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US">Ketua Dewan Pimpinan Daerah (DPD) Partai Indonesia Sejahtera (PIS) Provinsi Sumatera Selatan, Drs H Bullaghi Adro Asa didampingi Dr Barmawi Ibrahim (Wakil Ketua I), Drs HM Ali Yusuf (Wakil II merangkap Ketua Bapilu), Ir Amanan Nur (Wakil IV) dan Juman Asri BSc SpdI menggelar konferensi pers di ruang kegiatan Bapilu, Rabu (6/8). “Menghadapi pemilu legeslatif 2009 mendatang PIS Sumsel optimis mencapai hasil yang maksimal, dimana saat ini pihaknya terus melakukan sosialisasi dan konsulidasi partai agar lebih dikenal oleh masyarakat banyak, salah satunya dengan membentuk Badan Pemenangan Pemilu (Bapelu). Dan kita pun siap mengusung Sutiyoso sebagai kandidat calon presiden RI pada 2009 mendatang” tegas Bullagi.</span></p>
[caption id="attachment_27" align="alignright" width="300" caption="Pengurus DPD PIS Sumsel pose bersama &#34;PIS Men&#34;"]<a href="http://societysumeks.wordpress.com/files/2008/08/pis-pose.jpg"><img class="size-medium wp-image-27" src="http://societysumeks.wordpress.com/files/2008/08/pis-pose.jpg?w=300" alt="Pengurus DPD PIS Sumsel pose bersama &#34;PIS Men&#34;" width="300" height="136" /></a>[/caption]
<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US"> <span> </span>Sementara Ketua Bapilu, HM Ali Yusuf menambahkan, saat ini kepengurusan PIS Sumsel partai bernomor 33 sudah dibentuk 15 DPC dan 104 PAC dari 127 PAC yang ditargetkan. “Semakin banyak parpol yang ikut dalam pemilu 2009, menunjukan banyak usaha atau upaya politik untuk memperjuangkan rakyat agar lebih baik dan sejahtera lewat usaha parpol. “Partai PIS merupakan partai rakyat yang tertindas. Jadi kami siap membantu rakyat yang tertindas karena beberapa lawyer yang merupakan kader kita siap membantu sepenuhnya tanpa memungut biaya. Kita sama-sama berjuang untuk kepentingan kesejahteraan rakyat,” tukasnya.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wyborów nie będzie]]></title>
<link>http://bajlajn.wordpress.com/?p=60</link>
<pubDate>Wed, 06 Aug 2008 11:42:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mateusz Zuravik</dc:creator>
<guid>http://bajlajn.wordpress.com/?p=60</guid>
<description><![CDATA[Posłowi Eugeniuszowi Kłopotkowi (PSL) wyraźnie nie podoba się aktualna sytuacja w parlamencie. J]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Posłowi Eugeniuszowi Kłopotkowi (PSL) wyraźnie <a title="Będą wcześniejsze wybory" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5559642,PSL__jesli_prezydent_bedzie_blokowal_ustawy__beda.html" target="_blank">nie podoba się</a> aktualna sytuacja w parlamencie. Jeśli już jego koalicja zgłosi jakiś projekt ustawy, to prezydent stawia weto. W razie czego PiS może dogadać się z SLD (mimo, że nie dalej niż dwa lata temu deklarował, że pod żadnym pozorem tego nie zrobi) i propozycje PO-PSL przepadają z kretesem. Społeczeństwo od jakiegoś już czasu narzeka, że aktualny rząd pełni funkcje reprezentacyjne, a posłowi Kłopotkowi nie podoba się wizja tłumaczenia się przed wyborcami z etykiety nieroba. Nie każdy przyjmie do wiadomości, że koalicja nic nie zrobiła, bo prezydent (reprezentujący interesy wyłącznie opozycji) jej na to nie pozwolił. Wyjściem, zdaniem Kłopotka, miałyby być wcześniejsze wybory, co z kolei nie przypadło do gustu większemu partnerowi, Platformie.</p>
<p>Tydzień temu o podobnym rozwiązaniu kryzysu pisał Jerzy Urban w <em>Nie</em>, tłumacząc, że PO i Donald Tusk wciąż cieszą się wysokim poparciem społecznym, więc wybory mogłyby być ostatnią szansą na zdobycie połowy miejsc w Sejmie. Coś w tym jest. Wg <a title="Sondaż polityczny Wirtualnej Polski" href="http://www.sondaz.wp.pl/?ticaid=1660c" target="_blank">sondażu politycznego</a> <em>Wirtualnej Polski</em>, Platforma mogłaby liczyć dziś na 42% głosów, a poparcie dla premiera sięga aż 62%. Jest to więc pewien kapitał do zagospodarowania. Nie ma jednak pewności, jak zareagowaliby wyborcy, którzy na jesieni zeszłego roku wyrwali się spod władzy PiS, a półtora roku później (Kłopotek mówił o wyborach na wiosnę 2009) dostaliby kolejne wybory. Inna sprawa, że wyniki sondaży należy traktować z rezerwą, bo wybory zwykle przynoszą niespodzianki, także bardzo przykre, jak w 2005 r.</p>
<p>Jest jeszcze jeden powód, dla którego Platforma może obawiać się wcześniejszych wyborów. Według obiegowej opinii, wyborcy PO są raczej młodzi i wykształceni, a do tego dość optymistycznie patrzący na rozwój Polski i integrację europejską. Wydaje się naturalne, że partia Donalda Tuska skierowałaby swoją kampanię wyborczą przede wszystkim do takich właśnie osób. Tymczasem na <a title="powstanie nowa formacja centrolewicowa" href="http://www.sdpl.pl/index.php/ida/14/?idn=1486&#38;p=1" target="_blank">stronie Socjaldemokracji Polskiej</a> zamieszczono dziś zapowiedź utworzenia nowego ugrupowania centrolewicowego. Nawet jeśli nie stanowiłoby ono znaczącej przeciwwagi dla PO, to zawsze jednak poparcie dla nowopowstających partii oscyluje wokół dziesięciu procent, czasem osiąga nawet więcej (właśnie SDPL w pierwszym tygodniu swego istnienia miała kilkanaście procent poparcia). Jeśli nowa partia powstałaby w ciągu kilku miesięcy (a tak ma się stać, według zapowiedzi liderów), to głosy tych wyborców, którzy nie identyfikują się z poglądami PiS, mogłyby rozbić się na dwie partie, które koalicji raczej nie stworzą.</p>
<p><a title="Chodzi o nowy byt polityczny" href="http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,5556421,Rosati__Chodzi_o_formule_znacznie_szersza__o_nowy.html?as=3&#38;ias=3&#38;startsz=x" target="_blank">Dariusz Rosati tłumaczył</a> wczoraj w <em>TOK FM</em>, na czym ma polegać nowa formacja. Odwołuje się ona do połączenia sił <a title="Socjaldemokracja Polska" href="http://www.sdpl.pl/" target="_blank">SDPL</a> i <a title="Partia Demokratyczna" href="http://www.demokraci.pl/index.php" target="_blank">Partii Demokratycznej</a>, a więc pomysł może wydawać się czymś w stylu LiD-bis. Tyle, że koalicja Lewica i Demokraci była zawiązana w gruncie rzeczy w związku z bieżącym zapotrzebowaniem (kampania wyborcza w 2006 r.). Tym razem miałoby chodzić o trwałą współpracę pod jednym szyldem partyjnym, a więc plany są znacznie poważniejsze. Poza tym LiD nie wypalił głównie z winy Wojciecha Olejniczaka, który starał się o ponowny wybór na stanowisko szefa SLD. Członkowie zarówno PD jak i SDPL byli zaskoczeni rozwiązaniem koalicji, która powoli zaczynała się docierać.</p>
<p>Nowa partia mogłaby zyskać na braku spójności Platformy. Aktualnie rządzi bowiem partia, która określa się jako liberalna ekonomicznie, ale konserwatywna w sprawach obyczajowych. Tymczasem Partia Demokratyczna, jako kontynuatorka <a title="strony archiwalne" href="http://www.uw.org.pl/archiwum/index.php" target="_blank">Unii Wolności</a>, może stanowić obietnicę rozważnej polityki ekonomicznej, a SDPL gwarantowałaby liberalizm światopoglądowy. Taka mieszanka ma szansę znaleźć uznanie wśród wyborców. Zwłaszcza u części rozczarowanych Platformą (w której są przecież konserwatyści jak Jarosław Gowin czy Stefan Niesiołowski), ale i SLD.</p>
<p>Grzegorz Napieralski może i pozuje na "polskiego Zapatero", ale większych szans na powtórzenie sukcesu hiszpańskiej lewicy na razie nie ma. Akcentując elementy socjalne kieruje swoją ofertę do emerytów, bezrobotnych, roszczeniowych związkowców i paru niewiele znaczących radykalnie lewicowych środowisk. Tymczasem ich oczekiwania wobec hojnej polityki socjalnej realizował już <a title="Prawo i Sprawiedliwość" href="http://www.pis.org.pl/main.php" target="_blank">PiS</a>, który na pewno znajdzie się w Sejmie, czego o SLD akurat powiedzieć się nie da. Dodatkowo w Polsce niewielu wśród tradycyjnie socjalnego elektoratu jest zainteresowanych np. prawami mniejszości seksualnych (smutne, ale prawdziwe). Jeśli nowa partia centrolewicowa będzie zarazem liberalna w sferze ekonomicznej jak i obyczajowej, istnieje szansa na sukces.</p>
<p>Być może więc pomysł Eugeniusza Kłopotka, aby wybory przeprowadzić wcześniej, wcale nie okazałby się dla koalicji taki trafiony. PSL ma swój żelazny elektorat, który przez prawie dwadzieścia lat sprawiał, że jest to jedyna partia, która miała swoich przedstawicieli w Sejmie wszystkich kadencji. Tymczasem PO musi uważać, bo jej wyborcy nie tylko są mniej ustrukturyzowani niż w przypadku PSL, ale też mniej bezkrytyczni niż część zwolenników PiS. Wcześniejszych wyborów więc pewnie nie będzie, ale nowy układ polityczny możemy zobaczyć już w przyszłym roku (wybory do Parlamentu Europejskiego) lub za dwa lata (wybory prezydenckie). Być może wtedy Polska przestanie być krajem, w którym jedna prawica rządzi, a druga zasiada w opozycji.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Como recuperar o NIT (nº de inscrição do trabalhador no INSS)]]></title>
<link>http://acontabil.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 08:50:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>acontabil</dc:creator>
<guid>http://acontabil.wordpress.com/?p=74</guid>
<description><![CDATA[
Em caso de perda, basta usar a internet ou obter informações no 135

O trabalhador que perdeu o n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:center;margin:0;"><a href="http://acontabil.wordpress.com/files/2008/06/banner_85anos.gif"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-34" src="http://acontabil.wordpress.com/files/2008/06/banner_85anos.gif?w=125" alt="" width="125" height="91" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;margin:0;"><em><span style="font-size:8pt;font-family:Verdana;">Em caso de perda, basta usar a internet ou obter informações no 135<br />
</span></em><br />
<span style="font-size:8pt;font-family:Verdana;color:black;">O trabalhador que perdeu o número de inscrição na Previdência Social – que também serve para a requisição de qualquer benefício previdenciário pago pelo Instituto Nacional do Seguro Social (INSS) –tem como recuperá-lo pela internet. Em caso de dúvida de como proceder, basta ligar para a Central 135, das 7h às 22h, de segunda-feira a sábado, que os operadores poderão orientar os segurados.<br />
Esse número é essencial para o trabalhador, principalmente no caso dos autônomos, para o preenchimento da Guia de Previdência Social (GPS) todos os meses e para manter em dia as contribuições à Previdência Social.<br />
Como cadastrar - Quando uma empresa contrata um funcionário que ainda não é cadastrado na Previdência Social, ela é que é responsável por providenciar a inscrição do empregado em uma agência da Caixa Econômica Federal. Na inscrição, o trabalhador recebe um número do Programa de Integração Social (PIS).<br />
Nos estados em que o Ministério do Trabalho e Emprego (MTE) já emite os modelos informatizados da Carteira de Trabalho e Previdência Social – CTPS, o cadastro é feito automaticamente na emissão do documento. O número do Programa de Formação do Patrimônio do Servidor Público (PASEP) utilizado pelos servidores públicos é o mesmo do PIS, mas administrado pelo Banco do Brasil.<br />
Além do PIS, a Caixa trabalha com o Número de Identificação Social (NIS), que é utilizado pelos programas dos governos Federal e estadual, para beneficiários que nunca trabalharam com carteira assinada e emitido por diversas entidades (Sistema Único de Saúde, Cadun, Projovem, Presença, Pronasci, Garantia Safra). Esse número pode ser atribuído a qualquer cidadão, independentemente da idade.<br />
E existe também o Número de Identificação do Trabalhador (NIT), que é o de inscrição fornecido pela própria Previdência Social para o cidadão que quer contribuir e nunca teve PIS ou NIS. Qualquer um deles pode ser usado por quem quer pagar as contribuições e tornar-se segurado da Previdência Social.<br />
Como recuperar – Para recuperar o número de inscrição pela internet, basta entrar na página da Previdência Social (www.previdencia.gov.br). Clicando em “Serviços”, no lado esquerdo da tela, procure pelo item “Inscrição na Previdenciária Social”, na janela que será aberta. Mesmo que o segurado já possua um ou vários números de contribuição, deve clicar no botão “Inscrição”, que aparecerá em seguida.<br />
Ele será levado a uma página, com ambiente seguro, com o título “Cadastro Nacional de Informações Sociais (CNIS)”, onde deve preencher o formulário Inscrição do Contribuinte Individual, Facultativo, Empregado Doméstico e Segurado Especial. Devem ser informados o nome completo, a data de nascimento, o CPF, a Identidade (RG), o número da Carteira de Trabalho (CTPS), o Título de Eleitor e o nome completo da mãe.<br />
Ao concluir o preenchimento, caso o sistema não localize um número de inscrição, automaticamente atribuirá um NIT novo ao trabalhador. Por isso, é importante informar os dados completos.<br />
Caso localize mais de um número de inscrição para os dados informados, o sistema estabelecerá um elo entre eles, desde que os dados anteriormente passados para cada um estejam iguais, e elegerá apenas um como número principal, a qual os outros passarão a ser atrelados.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;margin:0;">
<pre class="MsoNormal" style="text-align:justify;margin:0;">fonte - Prev. Social</pre>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Korupcja polityczna]]></title>
<link>http://azraelk.wordpress.com/?p=1634</link>
<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 08:48:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Azrael</dc:creator>
<guid>http://azraelk.wordpress.com/?p=1634</guid>
<description><![CDATA[
Waldemar Pawlak we wczorajszej audycji radiowej &#8220;Sygnały Dnia&#8221;, w PR I, popisał się ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" src="http://i69.photobucket.com/albums/i66/AzraelK/polityka-1.jpg" alt="" width="60" height="58" /></p>
<p>Waldemar Pawlak we wczorajszej audycji radiowej "Sygnały Dnia", w PR I, popisał się wyjątkową szczerością.</p>
<p>Na pytanie dziennikarza o raport Julii Pitery, dotyczący nepotyzmu w spółkach i fundacjach nadzorowanych przez Polskie Stronnictwo Ludowe, odpowiedział szczerze, że on nie widzi nic zdrożnego w zatrudnianiu dzieci, żon i pociotków w firmach zarządzanych przez funkcjonariuszy partyjnych.</p>
<p>Sformułował to elegancko i niemal patriotycznie, że przecież każdy może być dumny, jeżeli syn lub córka kontynuuje dzieło rodzica, a jeżeli ktoś ma kwalifikacje - to praca mu się należy w Polsce, a nie w Irlandii czy Londynie...</p>
<p>I wszystko się zgadza. Niby się zgadza, bo rzeczywiście - nie ma przepisów zakazujących zatrudnianie rodzin, jeżeli spełniają one kryteria formalne. Jest tylko zwyczaj polityczny, że rodzinę powinno się trzymać z daleka od synekur, które mogą być podejrzane, jako polityczny, a może i korupcyjny łup partyjny.</p>
<p>Zewsząd na prostą polityczną prawdę polskiej polityki posypały się gromy - i ze strony opozycji, i ze strony publicystów, jak choćby Grzegorza Miecugowa w dzisiejszej "Polsce", które bardzo emocjonalnie stwierdził, że Pawlak nie dość, że sprzeniewierzył się swojemu wizerunkowi politycznemu sprawnego technokraty, to jeszcze robi z nas, podatników, idiotów.</p>
<p>Rozumiem święte oburzenie i nie pochwalam tego rodzaju działań, zresztą w PSL nie będących nowością. Tylko, że polska praktyka, działająca na styku polityki, biznesu i administracji państwa jest pełna tego rodzaju działań, które można nazwać szeroko rozumianą korupcją polityczną.</p>
<p>Nepotyzm jest składnikiem szerszej formuły kupczenia stanowiskami i przywilejami, czyli kumoterstwa.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Przyjrzyjmy się temu w tym właśnie układzie.</p>
<p>Kancelaria Prezydenta RP roi się od ludzi, którzy znaleźli się w niej z przyczyn nie formalnych, ale dlatego, że są starymi znajomymi Lecha Kaczyńskiego albo po przegranych wyborach w roku 2007 trzeba było gdzieś zagospodarować kadry PiS.</p>
<p>Pamiętamy obecną posłankę PiS - Elżbietę Jakubiak. Pani ta, mająca wprawdzie formalne wykształcenie, była kiedyś po prostu sekretarką Lecha Kaczyńskiego. Potem przez różne funkcje w Ratuszu Warszawskim, przeszła na stanowisko ministra w Kancelarii Prezydenta. I dalej "miała się sprawdzić" na funkcji ministra sportu...</p>
<p>Zaglądając na stronę Kancelarii Prezydenta, znajdziemy tam nazwiska ministrów i doradców prezydenckich, gdzie gołym okiem widać, że są to ludzie, którzy pełnią swe funkcje za "zasługi" - ale nie dla państwa - tylko dla Lecha Kaczyńskiego. Zaczyna się to od samej góry, czyli od Anny Fotygi, której zasług i intelektu przecenić nie sposób... bo ich nie widać. Fotyga ciągnie się za Kaczyńskim jeszcze z czasów gdańskich i prac w "Solidarności". I jest wierna, jak tylko może być wierny niezbyt inteligentny spaniel...</p>
<p>Inni to Aleksander Szczygło, Piotr Kownacki (były zastępca Kaczyńskiego w NIK), Ryszard Legutko. Wśród doradców znajdziemy takich ludzi, jak Andrzej Zybertowicz, Tomasz Żukowski, Jan Olszewski, Danuta Wawrzynkiewcz. Radzę ich biogramy przejrzeć. Wszyscy oni w różnym stopniu dostali synekury za wierność Lechowi Kaczyńskiemu - lub jego bratu, Jarosławowi...</p>
<p>Ostatnia nominacja Marka Surmacza jest już tylko dopełnieniem tej tej listy. Słynny "Wieśmak", były milicjant, moralnie odpowiedzialny za śmierć dwóch policjantów na służbie, odwożących jego podwładnego do Siedlec, dysponent hamburgerów policyjnym radiowozem dla Elżbiety Rafalskiej – wiceminister pracy i polityki społecznej, we Wrocławiu. Pieniacz, cham i były sierżancina milicji...</p>
<p>Nie muszę dodawać, że Lech Kaczyński przechodząc z Ratusza zabrał ze sobą połowę administracji tegoż ze sobą... I jak to nazwać?</p>
<p>Nie jest kumoterstwo obce i Platformie Obywatelskiej. Nie od dziś wiadomo, że najlepszą rekomendacją fachowości w Warszawie, pod rządami Hanny Gronkiewicza Waltz jest partyjna legitymacja. I Ratusz i kluczowe funkcje w dzielnicach są opanowane przez działaczy partyjnych. Dalej mamy do czynienia z krzyżowym nepotyzmem. Pan A zatrudnia Kasię, córkę Pani B w kuratorium, za to Pani B zatrudnia syna tego pierwszego w swojej dzielnicy jako starszego specjalistę do spraw zbędnych... proste, jak konstrukcja cepa bojowego. A ile synekur można znaleźć w różnego rodzaju radach nadzorczych, spółkach komunalnych, oświacie... multum. Tylko trzeba się umieć zakręcić. Więc niech Donald Tusk nie patrzy w stronę Waldemara Pawlaka, lecz skieruje wzrok na Warszawę. Dobrze by było również, aby dwie psiapsióły, Pitera i HGW też za mocno nie gardłowały.</p>
<p>Sprawa ma charakter głębszy. W Polsce nie ma etosu pracy urzędnika państwowego. Każda partia, po przejęciu władzy, traktuje państwo, administrację, spółki Skarbu Państwa jako łup polityczno - biznesowy. Każda bez wyjątku. Żadna ekipa polityczna nie wypracowała jasnych kryteriów nominacji kadrowych, systemów awansów i działania w szeroko rozumianej służbie państwowej. Powoduje to, że coś, co w normalnych krajach demokracji jest korupcją polityczną - w Polsce jest normą. Były takie próby, poprzez stworzenie systemu szkoleń pracowników administracji państwa - ale zostały one zniweczone i do tej pory nie odbudowane.</p>
<p>Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości zlikwidowano Korpus Służby Cywilnej, zastępując go tzw. Państwowym Zasobem Kadrowym, któremu miały podlegać wszystkie stanowiska administracji szczebla centralnego i większość kluczowych stanowisk administracji regionalnej.</p>
<p>Zasób kadrowy, do którego mogli być praktycznie w sposób dowolny dołączani ludzie bez odpowiedniego stażu i odpowiednich kwalifikacji, miał być teoretycznie nadzorowany przez zespół fachowców – a praktycznie – przez jednego człowieka z KPRM! . Likwidacja wymogów konkursowych, prawo dowolnego przesuwania ludzi z prowincji do urzędów centralnych, dała PiS-owi nieograniczone prawo do manipulacji i nepotyzmu. Taki sam nepotyzm i takie same prawidła działały w sferze spółek skarbu państwa. Tym należy oczywiście tłumaczyć praktycznie zamrożoną prywatyzację oraz takie sprawy, nie jednostkowe – jak casus Marcinkiewicza. Marcinkiewicz nie jest przykładem kariery w stylu amerykańskim – jest przykładem karierowiczostwa w starym dobrym, komunistycznym stylu.</p>
<p>Niestety - te wzorce i zachowania zostały w trakcie rządów Platformy Obywatelskiej zachowane, tylko ludzie się zmienili. PO nie podejmuje żadnych działań w wielu kluczowych sferach życia społecznego, w tym również w administracji państwa.</p>
<p>Rak nepotyzmu, kumoterstwa, praktyk handu politycznego stanowiskami - a co za tym idzie korupcji - jest obecny na ciele polskiego życia społecznego dalej. Szkoda, że PO, które deklaruje demokratyzację, postawienie na samorządność - nie porządkuje tej sfery życia publicznego. To grozi tym, że jak zwykle, kiedy wahadełko polityczne się kiedyś odwróci - następna ekipa znów rzuci się na łupy...</p>
<p>Za nasze, podatników pieniądze...</p>
<p>Azrael</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[PiS zwróci się do NIK w związku z doniesieniami o Schetynie]]></title>
<link>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=3</link>
<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 12:16:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>cowpolscepiszczy</dc:creator>
<guid>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=3</guid>
<description><![CDATA[Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że zwróci się do NIK, ministra sportu Mirosława Drzewie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że zwróci się do NIK, ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i do sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Julii Pitery o skontrolowanie przetargu na obsługę promocyjną mistrzostw Europy w koszykówce. </p>
<p>W ubiegłym tygodniu "Rzeczpospolita" napisała, że przetarg ten wygrało konsorcjum należące do znajomych wicepremiera Grzegorza Schetyny. Według gazety decydujący głos przy rozstrzyganiu przetargu miał prezes Polskiego Związku Koszykówki, senator PO Roman Ludwiczuk.</p>
<p>Arkadiusz Mularczyk (PiS) zapowiedział też na konferencji prasowej, że jego klub zwróci się do sejmowych komisji ds. kontroli państwowej oraz ds. sportu o zajęcie się tą sprawą.</p>
<p>Mularczyk zwrócił się ponadto do Schetyny i premiera Donalda Tuska o odniesienie się do medialnych informacji na temat wicepremiera.[gazeta.pl]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rocznica Powstania]]></title>
<link>http://bogdan.wordpress.com/?p=808</link>
<pubDate>Sat, 02 Aug 2008 13:05:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>Bogdan Miś</dc:creator>
<guid>http://bogdan.wordpress.com/?p=808</guid>
<description><![CDATA[Byłem akurat wczoraj o 17.00 na pl. Wilsona w Warszawie. Upał potworny, ludzie snują się na osta]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><img class="alignleft" style="margin-left:15px;margin-right:15px;" src="http://e.pardon.pl/pa904/ac968a9b0021d48446b0e8d6" alt="" width="156" height="115" />Byłem akurat wczoraj o 17.00 na pl. Wilsona w Warszawie. Upał potworny, ludzie snują się na ostatnich nogach. Nagle zatrzymuje się na środku placu czarne Volvo, włączają mu się migacze i alarm; ki diabeł? Stoi i wyje, wszyscy się gapią. Ktoś mówi <em>- pewno ukradli, bo to niezła bryka, a te nowoczesne zabezpieczenia to nie tylko wyją, ale silnik wyłączają</em>; ktoś drugi: <em>ależ skąd, stara pierdoła w środku siedzi</em> (faktycznie, kierowca siwy) <em>i zapomniała imobilajzer wyłączyć.</em> Ktoś trzeci chwyta za komórkę i dzwoni na policję; czwarty mówi "<em>czego, k..asie, kablujesz?</em>" <strong>A to właśnie wybiła Godzina W.</strong></p>
<p><!--more-->Nie. Nie będę ubolewał nad brakiem refleksji patriotycznej w narodzie. To tylko dowód, że - poza garstką staruszków, umiejętnie zresztą sterowaną przez cynicznych graczy politycznych (o tym niżej), a także częścią prawicowo oczadziałej młodzieży, wydarzenia sprzed 64 lat mało kogo obchodzą. Nie budzą już w każdym razie jakichś strasznych emocji na masową skalę;  <strong>i</strong> - powiedzmy sobie - <strong>słusznie</strong>, bowiem 64 lata temu czy 644 - cóż za różnica? Było, minęło, świat jest inny...</p>
<p>Osobiście mam zresztą do Powstania Warszawskiego stosunek skrajnie negatywny. Było nie tylko nieskuteczne (ani nie zadało żadnego ciosu Niemcom, ani nie pozwoliło wystąpić AK w charakterze gospodarzy wobec Rosjan), ale było wręcz przeciwskuteczne: posłało do piachu kwiat polskiej inteligencji w towarzystwie około 200 tysięcy zwykłych obywateli, którzy nie mieli najmniejszej ochoty narażać w walce nawet palca; zniszczyło także całkowicie milionowe nowoczesne miasto wraz z bezcennymi skarbami kultury. Niepojęte, że inicjatorzy tej hekatomby są dziś czczeni jak bohaterowie narodowi, podczas gdy powinni po prostu stanąć przed sądem wojennym.</p>
<p>Na Powązkach zaś - przy kwaterze Gloria Victis - stało się wczoraj coś niesłychanego i normalnego zarazem. Poczytajcie sprawozdanie "Wyborczej":</p>
<p><em>To było skandaliczne widowisko. Zamiast ciszy i skupienia, wrzaski i plucie. W chwili najświętszej dla Warszawy zwyciężyło chamstwo i prymityw. Kiedyś tak nie było. Nawet w PRL-u 1 sierpnia przy pomniku Gloria Victis oddawano hołd poległym powstańcom. Wczoraj na Powązkach Wojskowych bohaterami byli politycy. To ich oklaskiwano i ich wygwizdywano. Gdy wieńce składali powstańcy, słychać było pojedyncze brawa. Kiedy zaś z wieńcem do pomnika zbliżył się lider PiS Jarosław Kaczyński, tłum zgotował mu owację. Podobnie było z Januszem Kurtyką (szefem IPN), Mariuszem Kamińskim (szefem CBA) i Janem Olszewskim (byłym premierem, likwidatorem WSI). Brawa na cześć spóźnionego na uroczystość Antoniego Macierewicza zakłóciły minutę ciszy. Nagle wszyscy stali się świadkami profanacji!</em></p>
<p><em>Uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis od kilku lat zamieniają się w żenujący spektakl. Słuchając buczeń i okrzyków: "Żydzi!" pod adresem przeciwników politycznych, trudno uwolnić się od myśli, że nie mają one nic wspólnego z upamiętnieniem ofiar największego zrywu, jakim było Powstanie Warszawskie.<br />
Atmosfera na cmentarzu w Godzinę W z roku na rok ma coraz mniej wspólnego z autentycznym odruchem pamięci. Dotąd sądziliśmy, że te okrzyki to tylko margines. Że Powstanie, także dzięki niestandardowym działaniom Muzeum Powstania Warszawskiego, stało się nieoczekiwanie ważnym elementem popkultury trafiającym silniej niż kiedykolwiek do młodego pokolenia. Na cmentarzu straciliśmy złudzenia. Siwowłose panie opluwające nielubianych polityków w "świątyni", w jaką zamienia się 1 sierpnia cmentarz na Powązkach Wojskowych długo pozostaną w naszej pamięci jako symbol bezmyślnej nienawiści.</em></p>
<p>Pytam: po co przylazło tam kaczorstwo? <strong>Po co tam w ogóle jacyś politycy</strong>? Szurnięty Macierewicz, stary kokiet Olszewski z farbowanym łbem i wyjedzonymi zębami, śliczny pan Kurtyka? Savonarola Kamiński? Tak gremialnie, tak przypadkiem jednocześnie? Czyż nie jest to obrzydliwa i cyniczna chęć wykorzystania poległych dla własnych, parszywiutkich i godnych pogardy interesów?</p>
<p>Bezsensowna - choć bohaterska - śmierć tych młodych ludzi to dziś sprawa wyłącznie ich i ich rodzin. Ciszej nad tymi trumnami, bydlaki.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Foolieton 3 Najlepsi kawalarze? - Kawalerzyści!]]></title>
<link>http://foolieton.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Tue, 29 Jul 2008 16:27:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>beautyfool1</dc:creator>
<guid>http://foolieton.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[722. Najlepsi kawalarze? Kawalerzyści. A więc ułani też
Wyczytałem na forum /PiSu/ świetny kaw]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>722. Najlepsi kawalarze? Kawalerzyści. A więc ułani też<br />
Wyczytałem na forum /PiSu/ świetny kawał o siedemdziesięcioletnim dziadku któremu zaimponowało że oskarżono go o gwałt, więc się przyznał, co w konsekwencji skończyło się skazaniem go...za fałszywe zeznania. Każdemu w życiu zdarzają się sytuacje, wymagające refleksu, błyskotliwości i...poczucia humoru. Przytoczę trzy z własnego życia. Lubię /wsadzać/ szpileczki i do swojej przyjaciółki Hanki często mówię: Chamka, delektując się tym, czy ktoś to wyłapie i dosłyszy. I jak zareaguje. No i któregoś razu, obecna przy tym koleżanka Hanki /jednakowoż, co podkreślam, znająca się na żartach/ wypaliła: a dlaczego ty na moją koleżankę mówisz „chamka’? W pierwszej chwili zdębiałem, lecz w jednej sekundzie wypaliłem: a bo ja mam cztuczne zęby i seplenię! Kolejna. Parę lat wcześniej miałem narzeczoną na Śląsku, do której tam jeździłem. Wiecie, ona była nie bywata w świecie, wykładała plastykę w szkole górniczej, dom szkoła, czy dom praca, powrót i wszystko. A ja, wiadomo, jak ze Szczecina, to marynarz, no i były barwne opowieści różnej treści, typu Las vegas, Las Palmas i Las Arkoński /umiejscowiony w Szczecinie/. No i ona, o czym nie wiedziałem, dusiła w sobie achillum swojej niebywatej zzaściankowości, aż kiedyś ją poniosło. Coś tam opowiadałem w większym gronie, było chyba z 10 osób z jej rodziny i na chwilę zawiesiłem głos, robiąc pauzę, a ta w tym momencie, ni w pięć ni w dziewięć, wypaliła: a ja miałam narzeczonego w Szwecji! Powiem tak. Zdumiało mnie to, szczęka mi opadła, ale nie trwało to dłużej jak dwie-trzy sekundy. I riposta: a ja tes miałem narzeczonego w Sfecji! Taak, to były czasy... Kiedyś na Słonecznym, prawobrzeże Szczecina, oczywiście ja z przyjaciółką, idziemy i zaczepia mnie dziewczyna, oferując ponoć super znakomity preparat do wybielania zębów. Spojrzałem na nią i od razu znałem odpowiedź. Musze panią zmartwić, ale nie kupię, nie że tam cena czy coś, tylko z przyczyn osobistych, gdyż w mojej obecnej sytuacji, mija się to z celem. Po prostu wczoraj, sąsiad który podejrzewa że jak go nie ma, chodzę do jego żony, zapowiedział mi, że wybije mi wszystkie zęby. Sama więc pani rozumie że w takiej sytuacji... Zrozumiała w lot. I to tyle na dzisiaj.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
