<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>patriotyzm &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/patriotyzm/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "patriotyzm"</description>
	<pubDate>Sat, 17 May 2008 22:05:03 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Do motywu “czy emigrant może być patriota”]]></title>
<link>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1570</link>
<pubDate>Fri, 02 May 2008 14:22:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Штирлиц</dc:creator>
<guid>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1570</guid>
<description><![CDATA[Może, ale nie musi  
A czy patriota może emigrować, hę  
Największym współczesnym patriotą j]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:180%;">Może, ale nie musi  :mrgreen: </span><br />
A czy patriota może emigrować, hę :?:</p>
<p>Największym współczesnym patriotą jest bez wątpienia Wojciech Jaruzelski, który wyemigrował z wielkiej ojczyzny do Polski w 1945-tym 8) </p>
<p><strong>Tradycyjnie tuż przed Dniem Polonii i Polaków za Granicą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyło się XII Forum Polonijne. Przyjechały na nie osoby, które w swoich środowiskach, poza granicami kraju podtrzymują polskość i starają się na miarę swoich możliwości służyć Ojczyźnie. Patriotyzm nie jest dla nich przebrzmiałą wartością, lecz drogowskazem prowadzącym zawsze do Matki Polski.</strong></p>
<p>Obok roli jednoczącej Polaków, którzy mają okazję do spotkań i rozmów na temat swojej działalności w krajach zamieszkania, a także o bolączkach w Ojczyźnie, Forum Polonijne w murach WSKSiM ma wymiar wychowawczy. Uczestniczący w spotkaniu młodzi ludzie, studenci, mogą uczyć się patriotyzmu od osób, które przeszły niejednokrotnie wiele trudnych doświadczeń ze względu na miłość do Ojczyzny. W tym roku gościem szczególnym toruńskich obrad była Ewa Kubasiewicz, która w czasie stanu wojennego za swoją działalność związkową została skazana na 10 lat pozbawienia wolności - najwyższy wyrok, jaki wydano w tym czasie, z czego odsiedziała 17 miesięcy. Ewa Kubasiewicz przyjechała z Francji, gdzie mieszka. Mówiła, że nigdy nie żałowała swojego zaangażowania na rzecz wolnej Polski.<br />
<a href="http://www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=223" target="_blank">Jednak trudne czasy wcale nie minęły, czego doświadczają bezkompromisowi działacze polonijni</a>.</p>
<p><!--more-->"Mickiewicz nauczał rodaków: "Jesteście wśród cudzoziemców jako apostołowie<br />
wśród bałwochwalców." "Nie wszyscy jesteście równie dobrzy, ale gorszy z was<br />
lepszy jest niż dobry cudzoziemiec." "Nie wy macie uczyć się cywilizacji od<br />
cudzoziemców, ale macie uczyć ich prawdziwej cywilizacji chrześcijańskiej." I<br />
tak dalej, i tym podobne brednie.2)<br />
To zostało wydrukowane w roku 1832, świeżo po klęsce Powstania Listopadowego,<br />
kiedy na emigracji znalazła się tłumnie elita tego powstania. Z tej elity nie<br />
zaprotestował nikt. Nie znalazł się nikt, kto by nazwał autora mianem, na jakie<br />
zasługiwał: mianem durnia i szkodnika.<br />
Nie ma nic z ducha polskiego w tym mesjanizmie, ocieka on katolickim<br />
cierpiętnictwem. "Kościół cierpi, gdy nie cierpi" - ten dowcip oddaje istotę<br />
rzeczy. Porażonym klęską wrześniową Polakom przypomniał o tym specjalnym<br />
orędziem z dnia 30 IX 1939 roku Pius XII: "łzy dla chrześcijanina mają swą<br />
nadnaturalną wartość i słodycz."<br />
3)<br />
Papieżowi zawtórował biskup polowy Wojsk Polskich Józef Gawlina. W roku 1940<br />
jako jedno z pierwszych wydawnictw dla spragnionych słowa polskiego żołnierzy<br />
na obczyźnie ukazał się zeszyt Nauki Chrystusowej, organu szefa duszpasterstwa<br />
I Korpusu w Wielkiej Brytanii. Zeszyt ma tytuł O cierpieniu i jemu w całości<br />
jest poświęcony. Czytamy tam: "I dlatego Kościół z powołania swego, z natury<br />
swej cierpi. Nie jest rzeczą przygodną, że Kościół idzie drogą krzyżową; jest<br />
powołaniem Kościoła cierpieć, i dlatego Kościół bez cierpienia obyć się nie<br />
może. Owszem, im bardziej Kościół cierpi, tym doskonalej spełnia swoje zadanie.<br />
Stąd wniosek jasny, że cierpienie należy do istoty życia chrześcijańskiego. Kto<br />
przez łzę patrzy na świat, ten patrzy obiektywnie i ma sąd prawdziwy. Dlatego<br />
cierpienie jest najlepszą i najkrótszą drogą do religii i do Boga."<br />
Cierpienie zatem jest surowcem, z którego wychodzi bezcenny produkt: zbawienie.<br />
Wytwórnia, założona przed dwoma tysiącami lat, jest wciąż w pełnym ruchu i<br />
reklamuje się. Hasłem integrystycznej organizacji katolickiej "Opus Dei"<br />
jest: "Uświęcajmy cierpienie."<br />
4) Więc uświęcają, sami cierpią niewymownie rozjeżdżając po Polsce luksusowymi<br />
limuzynami. Encyklopedia katolicka, Lublin 1979, w tomie III wyjaśnia pod<br />
hasłem Cierpienie: "C. towarzyszące życiu każdego chrześcijanina nie jest<br />
pozbawione sensu. C. jest błogosławieństwem, ponieważ zapewnia wejście do<br />
Królestwa Bożego, lepiej pozwala dostrzec dzieła Boże i zapewnia udział w<br />
przyszłej chwale.W aspekcie transcendentnym c. złączone jest z działaniem<br />
Opatrzności Bożej w świecie i dlatego nie można go uważać za bezsensowne;<br />
trzeba by bowiem wtedy wykluczyć działanie Boga Stwórcy i Zbawcy, będącego<br />
nieskończoną miłością i mądrością."<br />
--<br />
<a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&#38;w=11067621&#38;a=11076646">Czy zachodzi związek, i jaki, pomiędzy zasadą "vanitas vanitatum et omnia<br />
vanitas" a nagminnie obserwowanym zjawiskiem znanym jako "tumiwisizm"?</a> Antoni<br />
Wacyk</p>
<p><a name="003235"></a> <span class="title"><a href="http://www.wisdomquotes.com/003235.html">George Bernard Shaw</a></span></p>
<p><a href="http://obczyzna.wordpress.com/?s=wszystkie+wady" target="_blank">Patriotism</a> is your conviction that this country is superior to all others because you were born in it.</p>
<p><a href="http://rolex24.wordpress.com/2008/05/02/donosicielstwo-patriotycznym-nakazem/trackback/" target="_blank">Do motywu “czy emigrant może być patriota”</a></p>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://jankepost.salon24.pl/72507,index.html">3 Maja. Czym dla Was jest patriotyzm?</a></h1>
<div class="ptb10"><a href="http://www.salon24.pl/148,patriotyzm,2,tag.html" target="_blank"><span class="ico_comment desc" style="float:right;font-size:180%;">komentarze (207)</span></a> <img style="margin:2px 5px 0 0;" src="http://img.salon24.pl/avatars/janke2_60.jpg" alt="" width="40" height="40" align="left" /> <a class="ut_user_1" href="http://jankepost.salon24.pl/index.html"><strong>Igor Janke</strong></a> <span class="author_blog_count" title="211">211</span> <span class="author_comment_count" title="875">875</span><br />
<span class="ut_user_1">Janke Post</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 09:55:44</span></div>
<blockquote><p>Dla Mnie Patriotyzm to w zasadzie dwie rzeczy:</p>
<p>1. Umiłowanie Ojczyzny, które przejawia się m.inn. w uczczeniu pamięci Polskich Bohaterów oraz Polskich Świąt Narodowych, szanowanie Polskich Symboli Narodowych (Flaga, Hymn, Godło Polski, Krzyż Święty,itp.), czynny udział w wyborach i wspieranie partii narodowych, a nie kosmolopitycznych (jak chocby PO) czy komunistycznych (jak SLD i PSL).</p>
<p>2. Umiłowanie Boga (to w zasadzie wypływa z powyższego punktu,bo <a href="http://jankepost.salon24.pl/72507,index.html#comment_1060727" target="_blank">nie można kochać Swojego Państwa a nie kochać Boga</a>), które każdy Patriota powinien w odpowiedni sposób demonstrować (uczestnictwo w Najświętszym Sakramencie, budowanie wspólnoty Kościoła,sprzeciwianie się dewiantom i homoseksualistom jako wrogom Rodziny, wspieranie i propagowanie nauki Koscioła w szkołach i nie tylko, itp.).<br />
2008-04-30 14:43suwnicowa067</p></blockquote>
<p><!--more-->Wstał, gdy zapiał pierwszy kogut, czyli wstał, jak tu mówią, z pierwszym kurem. Postawił czajnik na palniku, rozpalił w piecu, zalał wrzątkiem kawę w szklankach wyprodukowanych w hucie, w której przepracował dwadzieścia parę lat na stanowisku mechanika zmianowego, ubrał się i wyszedł na pierwsze roraty, jako że teraz pełni funkcję kościelnego. Po dokładnym zamknięciu domostwa, w którym pozostawił śpiącą żonę, córkę, syna, synową i wnuczki bliźniaczki oraz przebudzonego już pianiem koguta i zapachem kawy piszącego niniejsze, otworzył komórkę, wyciągnął z niej holenderski rower i popedałował do nowego kościoła na wzgórzu.<br />
Nikt w tym kościele nie wie, kim jest ten milczący kościelny, poza tym, że ma na imię Wojciech. Nikt też nie może się nawet domyślać, że poprzedniego wieczoru <a name="u" href="http://jankepost.salon24.pl/72507,index.html#comment_1061082" target="_blank">recytował domownikom obszerne ustępy</a> Pana Tadeusza oraz swoje wiersze. Nikt też zapewne nie dopuszcza myśli, że ten szary, cichy pracownik jest znawcą twórczości Dostojewskiego, Tołstoja, Szołochowa i Sienkiewicza, że przeczytał całość klasyki światowej, i że jego pasją jest literatura z wysokiej półki. Że po powrocie z fabryki czytał małym jeszcze dzieciom bajki Andersena i Biblię, poezję Młodej Polski, a nawet fragmenty z Wigilii Stanisława Przybyszewskiego, a jak się już nauczyły same odmawiać paciorki liter, podsuwał im Biesy, Annę Kareninę, Chłopów, Cichy Don, Wojnę i pokój, Komu bije dzwon i co mu tylko wpadło w ręce wartościowego do przeczytania. Po kolacji siadali kołem przy odbiorniku Pionier do słuchowiska radiowego - ich ulubionej audycji.</p>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://drogibronislaw.salon24.pl/72572,index.html">Patriotyzm. Co to jest?</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (7)</span> <a class="ut_user_0" href="http://drogibronislaw.salon24.pl/index.html"><strong>Drogi Bronisław</strong></a> <span class="author_blog_count" title="7">7</span> <span class="author_comment_count" title="101">101</span><br />
<span class="ut_user_0">ku nowoczesności, bo jakoś to nie będzie</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 17:50:52</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://przedwieczorny.salon24.pl/72567,index.html">"Święta miłości kochanej Ojczyzny..."</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (4)</span> <a class="ut_user_0" href="http://przedwieczorny.salon24.pl/index.html"><strong>Przedwieczorny</strong></a> <span class="author_blog_count" title="70">70</span> <span class="author_comment_count" title="1922">1922</span><br />
<span class="ut_user_0">Przedwieczorne Dywagacje "SalOn`owe"</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 16:29:42</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://drogadonikad.salon24.pl/72555,index.html">1, 2, 3 maja, patriotyzm i miła majówka - w odpowiedzi panu red. I.Janke.</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (3)</span> <a class="ut_user_0" href="http://drogadonikad.salon24.pl/index.html"><strong>Wojciech M. Gajewski</strong></a> <span class="author_blog_count" title="43">43</span> <span class="author_comment_count" title="48">48</span><br />
<span class="ut_user_0">Droga donikąd - zapiski dnia codziennego.</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 14:35:25</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://jacek.jarecki.salon24.pl/72554,index.html">Lekcja patriotyzmu</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (4)</span> <a class="ut_user_0" href="http://jacek.jarecki.salon24.pl/index.html"><strong>Jacek Jarecki</strong></a> <span class="author_blog_count" title="47">47</span> <span class="author_comment_count" title="2084">2084</span><br />
<span class="ut_user_0">Amazonia w weekend</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 14:34:17</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://krzesimir.salon24.pl/72552,index.html">77,6% patriotyzmu?</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (0)</span> <a class="ut_user_0" href="http://krzesimir.salon24.pl/index.html"><strong>Krzesimir</strong></a> <span class="author_blog_count" title="1">1</span> <span class="author_comment_count" title="60">60</span><br />
<span class="ut_user_0">Krzesimir</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 14:03:16</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://nowina.salon24.pl/72545,index.html">58 lat temu komuniści zamordowali Kazimierza Pużaka, socjalistę i patriotę</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (10)</span> <a class="ut_user_0" href="http://nowina.salon24.pl/index.html"><strong>aaadddaś</strong></a> <span class="author_blog_count" title="234">234</span> <span class="author_comment_count" title="1826">1826</span><br />
<span class="ut_user_0">Prędzej złamiesz niż zegniesz</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 13:37:20</span></div>
</div>
<div style="padding:10px 0;">
<h1><a href="http://zwidokiem.salon24.pl/72532,index.html">Nudny patriotyzm</a></h1>
<div class="ptb10"><span class="ico_comment desc" style="float:right;">komentarze (1)</span> <a class="ut_user_0" href="http://zwidokiem.salon24.pl/index.html"><strong>Actonik</strong></a> <span class="author_blog_count" title="63">63</span> <span class="author_comment_count" title="650">650</span><br />
<span class="ut_user_0">Actonik z widokiem</span><br />
<span class="desc">2008-04-30 12:34:52</span></div>
</div>
<p>Related:</p>
<ol>
<li>
<h2 class="wpis_tyt"><a href="http://azraelkubacki.blog.onet.pl/2,ID314536113,RS1,index.html">Patriotyzm społeczny</a></h2>
<div class="wpis_autor" style="position:relative;top:-15px;">Kategoria: <a href="http://blognews.pl/artykuly/polityka">Polityka</a> Źródło:         <a href="http://blognews.pl/blogi/polityka/azrael-po-stronie-prawdy">Azrael - po stronie prawdy</a> Data publikacji: 2008-05-02 17:09:00</div>
<div style="position:relative;top:-5px;">
<div class="wpis_text">Wczoraj pisałem o patriotyzmie ideologicznym, a właściwie – o zawłaszczaniu go przez różnego rodzaju grupy społeczne i polityczne dla własnych, utylitarnych celów. <a href="http://azraelkubacki.blog.onet.pl/2,ID314536113,RS1,index.html">»</a></div>
</div>
<p>Moje meme "broń panie B." w użyciu przez <a href="http://schizma.blogspot.com/2008/02/azrael.html" target="_blank">Azruzelskiego</a> :mrgreen:</li>
<li>..</li>
</ol>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[DONOSICIELSTWO PATRIOTYCZNYM NAKAZEM!]]></title>
<link>http://rolex24.wordpress.com/?p=163</link>
<pubDate>Fri, 02 May 2008 11:05:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Rolex</dc:creator>
<guid>http://rolex24.wordpress.com/?p=163</guid>
<description><![CDATA[No i pan. red.Janke zadał mi trochę klina swoim pytaniem o patriotyzm, bo niby wiadomo o co chodzi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No i pan. red.Janke zadał mi trochę klina swoim pytaniem o patriotyzm, bo niby wiadomo o co chodzi, ale jak się zaglądnie bardziej do środka (problemu) to sprawa wcale nie taka łatwa. Podoba mi się definicja patriotyzmu jako zbiorowej troski o dobro wspólne. Dbamy o rózne rzeczy własne, a jest taki zakres dóbr który jest wspólny. I jednym z tych dóbr jest społeczność działająca w historii w formie państwa. Takiego, jakie się uformowało samoistnie w toku wieków, na skutek zbiorowego doświadczenia. I ten zbiór doświadczeń, pamięć o nich oraz wyrastającą z tego świadomość uznajemy za warte zachowania i kontynuowania. Upraszczając: chcemy nadal kroczyć przez historię w tym właśnie, a nie innym towarzystwie.</p>
<p>Czy patriotyzm jest popularny? Wydawałoby się , że tak, ale po ponownym zaglądnięciu wychodzi, że nie. Flagi wiszą bez entuzjazmu, chciałoby się powiedzieć, choć niespodziewanie po "apatriotyzmie" lat dziewięćdziesiatych nowy wiek przyniósł ożywienie, którego wymownym przykładem była reakcja na obchody sześdziesiątej rocznicy Powstania. Przyznam, że byłem mile zaskoczony po tym, jak któregoś  roku, 1 września, przypomnienie o tej rocznicy w głównym wydaniu Wiadomości podano pod ich koniec w kilkusekundowej migawce.</p>
<p>Odradzają się nam więc pewne zewnętrzne przejawy patriotyzmu. Patriotyzm - a w zasadzie jego manifestowanie - stało się czymś normalnym. Były i takie środowiska w Polsce, które wcale nie chciały, by tak się własnie stało, starając się "ożenić" zewnętrzne przejawy patriotyzmu z Tejkowskim i kibolami, ale nie wyszło. I dobrze.</p>
<p>Manifestacje, manifestacjami, ale w patriotyzmie chodzi nie tylko o formę, ale i o treść. I z tą treścią gorzej. A nawet bardzo źle. W kraju, w którym mieszkam przydarzyła się taka oto historia. Po skończonej pracyw szpitalu kierowca karetki zaproponował kilku lekarzom podrzucenie do knajpy. Knajpa była po drodze do garażu, do którego i tak zobowiązany był karetkę dostarczyć. No i podwiózł. W knajpie było kilkanaście osób. Połowa zadzwoniła natychmiast na policję oraz (nieco później) do lokalnego oddziału Primary Care Trust (takie NFZ) donosząc, że popełniono przestepstwo wykorzystania publicznego na cele prywatne. A u nas?</p>
<p>Jechałem kiedyś przez Polskę z jednym facetem. Przez bite trzy godziny opowiadał mi , jak to w Polsce, panie, kradną. "Co się który dorwie do stołka" perorował "to tylko patrzy, jak by co skręcić". "No fajnie" mówię wreszcie na to, "ale tak szczerze, jakbyś tak miał sznasę TY lody pokręcić, dziecku dobre studia załatwić, to być nie kręcił?" Facet zamilkł, zamyslił się i wypalił: "Jasne, nikt nie jst głupi!"</p>
<p>Policja skorumpowana? "Panie władzo, a może być to jakoś tak inaczej załatwili?" Wiecie, o czym piszę? Jesli zrozumieliscie co to jest "załatwić inaczej", to rozumiecie też problem.</p>
<p>Wielu z nas obawia się, że obecny rząd oznacza powrót ludzi nieuczciwych. Po prostu. Mniej obchodzi nas przysłowiowe lenistwo p.Tuska, niekompetencja jego ministrów. Obawiamy się powrotu Rywinlandu , który, jak wskazują sondaże, postawił na nowego konia, zostawiając wysłużone partie postkomunistycznej lewicy na lodzie (i ze sprawą Olewnika na głowie).</p>
<p>Z drugiej strony, nawet jakby tysiąc posłanek Sawickich chciało kręcić lody na czas, to mozna by im to skutecznie uniemożliwić. Jak? A na przykład poprzez społeczną akcję: "Mam zawsze przy sobie dyktafon!", T-shirty z napisami: "Tworzę fonotekę urzędników państwowych". "Donoszę na policję w przypadku najmniejszego podejrzenia o nieuczciwość". "Jestem kapusiem! Donoszę do CBA!"</p>
<p>Wiecie, jaki by to przyniosło efekt? Murowany!</p>
<p>Myślicie, że dlaczego połowa mediów trzęsła się z oburzenia, że "prokurator nagrał rozmowę ze swoim podwładnym", "nagrywał ministrów we własnym rządzie" No mój Boże! Żeby tak urzędnika? Państwowego? Nagrywać? To co z lodami?</p>
<p>Kiedyś znajomy lekarz, przy okazji jakiejś wódeczki, zaczął mi opowiadać historyjki ze szpitala, w którym pracował. Zaczął, bo przy drugim zdaniu powiedziałem: "Przepraszam, ale muszę cię uprzedzić, że bedę zmuszony powtórzyć to przed prokuratorem." Do dzisiaj się nie odzywa. I kij mu w ucho! Nie bedę się zadawał się z degeneratami!</p>
<p>Do furii doprowadza mnie powtarzany w niektórych mediach i przez niektórych ludzi argument, że współpraca z policją (np.Koteckiej) w zwalczaniu patologii obciąża tak samo (a nawet bardziej) niż współpraca z bezpieką za PRL-u. Ludzi wypowiadających takie opinie natuje w pamieci z adnotacją: agent wpływu/człowiek mafii/były TW/jest jednak szansa, że zwyczajny idiota.</p>
<p>A cała reszta, to naprawdę są sprawy drugorzędne. Możemy się spierać o model państwa. Socjalizm na wzór fiński, katolicka republika na wzór irlandzki, protestancka monarchia na wzór szwedzki...</p>
<p>Byle nie bananowa! Banan pomimo uwodziceleskiego zapachu nie nadaje się na podstawę urządzeń społecznych. Bo grząski.</p>
<p>Pozdrawiam!</p>
<p>P.S.</p>
<p>Do motywu "czy emigrant może być patriota" się nie odnoszę, bo to tak, jakby pytać, czy Kowalski wynajmujący pokój u Malinowskich nazywa się w związku z wynajmem Malinowski i czy od czasu wprowadzenia się szanuje bardziej babcię Malinowską od swojej własnej. Bez sensu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Drugi Maj - Święto Flagi Narodowej]]></title>
<link>http://ioculus.wordpress.com/?p=167</link>
<pubDate>Fri, 02 May 2008 09:15:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>ioculus</dc:creator>
<guid>http://ioculus.wordpress.com/?p=167</guid>
<description><![CDATA[
Dzisiaj obchodzimy Święto Flagi Narodowej. Chyba mało znane i mało obchodzone. A szkoda. Flaga,]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ioculus.files.wordpress.com/2008/05/flag_of_poland.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-168" style="border:1px solid black;float:left;margin:5px;" src="http://ioculus.wordpress.com/files/2008/05/flag_of_poland.jpg?w=300" alt="The Flag of Poland" width="300" height="187" /></a></p>
<p>Dzisiaj obchodzimy Święto Flagi Narodowej. Chyba mało znane i mało obchodzone. A szkoda. Flaga, czy godło są symbolami jedności narodu. W dzisiejszym zwariowanym świecie kojarzą się z nacjonalizmem, a tymczasem tak nie jest. Są elementami zewnętrznymi patriotyzmu, który jest zupełnie czymś innym. To symbol naszego kraju, naszej rodziny. Symbol wspólnoty, którą tworzymy. Nie wspólnoty sztucznej i de facto nie istniejącej, typu Unii Europejskiej, która jest raczej biurokracyjnym molochem kładącym swoją łapę na wszystkim, na czym się da. Naród do wspólnota historii, kultury, języka (wraz ze wszystkimi regionalizmami, które stanowią bogactwo tej wspólnoty). Nikt nie jest idealny, więc i nasz naród taki nie jest. Nie zmienia to jednak faktu, że szczycę się tym, że jestem Polakiem. Kocham swój kraj, kocham tych ludzi. Polacy są wspaniali, stać nas na wiele, na bardzo wiele. Musimy tylko w siebie uwierzyć, uwierzyć, że nie musimy być popychadłem UE, że możemy dbać o siebie nawzajem. Symbolem naszej wspólnoty może być właśnie nasza Flaga.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pobudka Narodu ?]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=529</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 21:15:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=529</guid>
<description><![CDATA[(iskry.pl)
Polacy dają robić z siebie idiotów. Zachłysnąwszy się Unią Europejską, nie rozumi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#888888;">(iskry.pl)</span></p>
<p><span style="color:#888888;"><strong><span style="font-family:Tahoma;font-size:x-small;">Polacy dają robić z siebie idiotów. Zachłysnąwszy się Unią Europejską, nie rozumieją, że dzień po dniu i rok po roku kradnie się im niepodległość. A wszystko dlatego, że przegrywamy bitwę o pamięć.<br />
</span></strong></span></p>
<div><span style="font-family:Tahoma;color:#888888;font-size:x-small;">Z tego samego powodu Polacy nie pojmują też, co dzieje się dookoła nich i dookoła ich kraju. Można powiedzieć, że za brak pamięci historia mści się na Polakach, zgodnie z przekonaniem Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, że: "ustrój oparty na kłamstwie zemści się na rzeczywistości, która go pokonała".</p>
<p>Herling prawidłowo antycypował przyszłość. Trafił. Oto inne jego spostrzeżenie godne odnotowania: "Jako żołnierz byłem świadkiem upadku faszyzmu we Włoszech. Granica między upadającym reżimem a wprowadzanym ustrojem demokratycznym była bardzo wyraźna. Ludzie odczuli zmianę.</p>
<p>Było to potrzebne między innymi dlatego, żeby przywrócić poczucie rządów prawa i faktu, że kartka wyborcza, o której mówiliśmy, ma swoją wartość. Tymczasem w Polsce urządzono coś na kształt wyborów w Wielkiej Brytanii, gdzie dla podstaw ustrojowych państwa nie ma znaczenia, czy przegrali laburzyści, a wygrali konserwatyści, czy odwrotnie. Jednak Polska w 1989 roku nie była normalnym krajem, jak wszyscy wiemy".</p>
<p>W samej rzeczy: Polska normalnym krajem nie była, a dziś przypomina miejsce, w którym pokłady łajna przesłaniają świat do tego stopnia, że wielu z nas zapomina, jak ten świat naprawdę powinien wyglądać. A to, gdyż Polakom wpojono zasadę, że o statusie społecznym i pozycji zawodowej decyduje służalczość, serwilizm i kumoterstwo, owinięte celofanem korupcji. W efekcie zwyrodniałe elity uzależniły od siebie niemal wszystkie instytucje państwowe, obsadzając równie zdegenerowanymi etycznie "swojakami" co tylko można.</p>
<p>Radykalna zmiana psychopatycznej sytuacji jest oczywiście możliwa, ale najpierw Polacy powinni poznać prawdę o sobie i swojej przeszłości. To pierwsze, konieczne i dla uzdrowienia sytuacji niezbędne. Rzecz jednak w tym, że równorzędnie przydałoby się raz na zawsze rozstrzygnąć spór dotyczący odpowiedzi na podstawowe pytanie, mianowicie czy ludzie wyrośli z bagna PRL-u bądź ukształtowani rozwiązaniami wówczas narzuconymi, a wdrażanymi w Trzeciej Rzeczypospolitej, mają moralne prawo sprawować władzę w "demokratycznym państwie prawa", czy też dla suwerennej Polski ich rządy są rozwiązaniem szkodliwym z samej definicji.</p>
<p>Innymi słowy, czy ludzie uwikłani w PRL-owską przeszłość powinni w wolnej Polsce pełnić funkcje posłów, polityków, ministrów, szefów rządu,  ambasadorów, prezesów państwowych firm, członków zarządów czy rad nadzorczych spółek skarbu państwa, wreszcie urzędników państwowych czy samorządowych dowolnego szczebla? Czy nie ucierpi na tym wiarygodność państwa i czy taką Polskę możemy uznawać za kraj wolny i niezależny, zdolny do kompetentnego wywiązywania się ze swoich obowiązków wobec obywateli?</p>
<p>Wedle mojej oceny, są to pytania retoryczne. Ponieważ jednak daliśmy sobie wmówić, że pamięć o przeszłości to rodzaj zbędnego balastu, niezwykle trudno kształtować polską teraźniejszość w duchu polskiej racji stanu i polskiego interesu narodowego. Bez odkłamania przeszłości wydaje się to wręcz niemożliwe.</p>
<p>Trudniej o to tym bardziej, gdy ludzie, którzy zasłużyli na jednoznacznie negatywny osąd, wychowali sobie następców, a ci z kolei nie dbają o przeszłość i prawdę, gdyż jedno i drugie definiują. Po swojemu i zgodnie ze swoim partykularnym interesem.</p>
<p>Opracowany w maju 1992 roku dla premiera Jana Olszewskiego "Raport o bezpieczeństwie" zawiera dwa znamienne zdania: "Skuteczna próba odejścia od komunizmu w pierwszej kolejności musi oznaczać ujawnienie i przecięcie stworzonych przez poprzedni system niejawnych powiązań wewnątrz społeczeństwa, jak i w relacjach Polski ze światem zewnętrznym. Jest to bezwzględnie konieczny warunek utrzymania pełnej niepodległości kraju oraz powodzenia programu przekształceń ustrojowych".</p>
<p>Słowa aktualne wtedy i dziś, po szesnastu latach. I nawet zasadnicze pytanie brzmi tak samo: kiedy ów zamysł powiedzie się Polakom? Albo inaczej: kiedy przebudzi się Naród?</p>
<p></span></p>
<div><span style="font-family:Tahoma;color:#888888;font-size:x-small;">*** </span><span style="color:#888888;"><br />
</span></div>
<p><span style="font-family:Tahoma;color:#888888;font-size:x-small;"><br />
Kraj poważny to taki, który dba o własne interesy. Tak twierdzi Stanisław Michalkiewicz i nie ma potrzeby z osądem tym polemizować. W istocie jednak oznacza to, że Polska, mało, że nie zalicza się do kategorii państw poważnych, ale że jest krajem nadzwyczaj, powiedziałbym, krotochwilnym. A to, gdyż Polacy swoich interesów nie tylko nie potrafią bronić, ale nie umieją ich nawet między sobą określić, nazwać i uzgodnić.</span></p>
<p><span style="color:#888888;">Warto wiedzieć, z czego to wynika, powtórzę więc: z tego, że przegrywamy bitwę o pamięć. Że Polacy pozwalają robić z siebie idiotów. Że zachłysnąwszy się Unią Europejską, nie rozumieją, że dzień po dniu i rok po roku kradnie się im niepodległość. Co prowadzi między innymi do sytuacji, w jakiej kaci Polaków nie muszą obawiać się polskiego prawa, ponieważ prawo to interpretują przyjaciele katów.</span></p>
<p><span style="color:#888888;">...Ale o tych ludzkich insektach to już może za tydzień.</span></p>
<p><span style="color:#888888;"><strong>Krzysztof Ligęza</strong> Wrocław<br />
felieton pochodzi z tygodnika "Goniec" ukazującego się w Toronto</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Flaga w kupie...]]></title>
<link>http://miszczq.wordpress.com/?p=72</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 16:35:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Gb.Ottis vel. MiszczQ</dc:creator>
<guid>http://miszczq.wordpress.com/?p=72</guid>
<description><![CDATA[
Link do filmiku z wsadzaniem flagi w kupę.
Ostatnio w programie Kuby Wojewódzkiego dokonano stras]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://e.pardon.pl/pa25/33c8a5f0001a83cc47f48286" alt="Zdjęcie flagi w kupie." /><br />
<a href="http://kuba.plejada.pl/546,wideo,1,13634,,marek_raczkowski_i_krzysztof_stelmaszyk,odcinki_detal.html">Link do filmiku z wsadzaniem flagi w kupę.</a></p>
<p>Ostatnio w programie Kuby Wojewódzkiego dokonano straszliwego czynu, wbito flagę w kupę. Nie wiem do kogo należała ta kupa, ale flaga z całą pewnością należała do kraju, w którym mieszkam. Natychmiast pojawiły się w mediach sensacje, natychmiast pojawiły się oskarżenia, natychmiast PPP (Prawdziwi Polacy Patrioci lub Prawdziwie Pieprznięci Polacy) oburzyło się i zagroziło pozwami.</p>
<p>Czy to co zrobił jest rzeczywiście straszne? Czy wbicie flagi w kupę jest złe? Czy to jest obraza flagi państwowej? Według mojego zdania, NIE! Każdy ma prawo wbić flagę w kupę i kupą obsmarować flagę, wszak mamy żyć podobno w wolnym kraju. Więc gdzie niby jest ta wolność? Chce, to niech sobie wbija, jego program, jego flaga (zapłacił za nią, więc jest jego), w takim razie i jego sprawa co z nią zrobi.</p>
<p>Czyn Wojewódzkiego miał mu podnieść oglądalność, czyn osoby pozywającej (oszołom z LPR) rozgłos dla partii. Każdy chce kawałek kupy dla siebie.</p>
<p>Jaki wniosek? Kupa - rzecz obrzydliwa odrzucająca większość normalnych jednostek, ale dla niektórych jest rzeczą, po którą warto sięgnąć, by zdobyć choć troszkę popularności.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[powiatowy skandal albo "głupi i głupszy 333"]]></title>
<link>http://analogicznie.wordpress.com/2008/04/04/powiatowy-skandal/</link>
<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 16:03:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://analogicznie.wordpress.com/2008/04/04/powiatowy-skandal/</guid>
<description><![CDATA[
- To była prowokacja od początku do końca obliczona na wywołanie kontrowersji - powiedział Mir]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/dfhFGA_7ZWs'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/dfhFGA_7ZWs&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<blockquote><p>- To była prowokacja od początku do końca obliczona na wywołanie kontrowersji - powiedział Mirosław Orzechowski. - Haniebna rzecz zasługująca na sprawiedliwą karę.<strong> Żaden patałach nie może sobie pozwalać na próby zdobywania popularności profanując polską flagę</strong>. Sprawa była przygotowana, bo <strong>natrudzono się, by dostarczyć do studia psie odchody</strong>.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Stosunki z elitą polskiej Polonii]]></title>
<link>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1504</link>
<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 18:54:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>starywiarus</dc:creator>
<guid>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1504</guid>
<description><![CDATA[Point, czy tez jak wolicie пункт, kapralu, jest taki, ze Polska mogac potencjalnie zachowac zyc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Point, czy tez jak wolicie пункт, kapralu, jest taki, ze Polska mogac potencjalnie zachowac zyczliwosc tej warstwy Polonii, o ktorej mowil pan senator Jaeschke, zamiast tego ja bezsensownie antagonizuje.</p>
<p>Dla wielu ludzi z tej warstwy nie wchodzi w rachube podrozowanie gdziekolwiek z paszportem innym niz amerykanski. Upieranie sie przy polskih paszportach, polaczone ze strzyzeniem jelenia prowadzonym przez polskie konsulaty z calym wdziekiem kradziezy kieszonkowej na bazarze, utwierdza te osoby w przekonaniu, ze czlowiek powazny nie powinien miec z III RP nic do czynienia.</p>
<p>Panskim zdaniem, amerykanski profesor uniwersytetu lub wyzszy oficer sil zbrojnych USA, obywatel amerykanski od wielu lat powinien rejestrowac narodziny swoich amerykanskich dzieci w USC Warszawa-Srodmiescie, poniewaz aktualnie Rzeczpospolitej Pomrocznej tak sie podoba?</p>
<p>Powazny naukowiec amerykanski ma sie zwalniac na caly dzien z pracy, by jezdzic do konsulatu w Nowym Jorku (dodzwonic sie nie sposob), gdzie nadeta tlusta biurwa powie mu, zeby zlozyl wniosek o paszport, zaplacil kilkaset dolarow i poczekal 12 miesiecy?</p>
<p>Manager w firmie high-tech pracujacej dla wojska ma powiedziec swoim przelozonym, ze wystapil o polski paszport dla radosci ducha urzednikow RP, wiec wycofuje sie z admnistracji waznego projektu, poniewaz stracil wlasnie 'security clearance'?</p>
<p>Polska zaplaci wysoka cene za przyjecie prostackiego az do bolu zalozenia, ze Polonia to dachowcy i azbestowcy z Greenpointu i Jackowa, ktorymi najlepiej administruje sie kijem. Jesli o mnie chodzi, od dwoch lat australijska firma finansowa w ktorej pracuje inwestuje na wiekszosci 'emerging markets', ale nie w Polsce. Dopoki inwestycje na tych rynkach zaleza w firmie od mojej opinii, nie sfinansujemy w Polsce ani jednego nowego miejsca pracy, chyba ze w kraju nastapi zasadnicza zmiana w stosunkach panstwo-obywatel i zdecydowana kampania antykorupcyjna.</p>
<p>Natomiast Warszawie wydaje sie, ze moim patriotycznym obowiazkiem powinno byc zamiatanie pod dywan informacji o korupcji w Polsce i <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&#38;w=10828714&#38;a=14544063" target="_blank">naganianie Rzczpospolitej nowych jeleni</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patriotyzm a faszyzm]]></title>
<link>http://welna.wordpress.com/2008/03/14/patriotyzm-a-faszyzm/</link>
<pubDate>Fri, 14 Mar 2008 19:03:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>lukasztyrala</dc:creator>
<guid>http://welna.wordpress.com/2008/03/14/patriotyzm-a-faszyzm/</guid>
<description><![CDATA[
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src='http://welna.wordpress.com/files/2008/03/patriotyzm-a-faszyzm.jpg' alt='[rysunek] Patriotyzm a faszyzm' /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wywiad z Licealistą]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=82</link>
<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 13:35:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=82</guid>
<description><![CDATA[Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopular]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na dziś jest niespodzianka! Wywiad z szesnastolatkiem, który w trzy miesiące stworzył najpopularniejszego bloga na polskojęzycznym wordpressie przebijając wszystkich starych wyjadaczy. Wywiad z <b><a href="http://mojeliceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">Licealistą</a></b>:</p>
<p><b>Masz chyba najpoczytniejszego bloga na polskim wordpressie? Codziennie czyta Cię niemal pięć tysięcy osób. O takim wyniku większość blogerów może tylko pomarzyć.</b><br />
Tak, to chyba prawda, że spośród polskich użytkowników wordpressa mam najpoczytniejszego bloga. Mój blog istnieje dopiero trzy miesiące. W tym czasie odwiedziło go ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy osób. Mam nawet trochę stałych czytelniczek i czytelników. Kilkoro z nich czasami komentuje moje wpisy, ale większość tylko czyta.</p>
<p><b>Co zrobić, żeby mieć tak popularnego bloga?</b><br />
Zaczynałem od dwóch wejść pierwszego dnia. Pewnie jak wszyscy tutaj miałem tak, że na początku tego, co tutaj pisałem, właściwie nikt tego nie czytał. Potem z tych kilku wejść dziennie zrobiło się kilkadziesiąt, potem kilkaset i w grudniu czyli po miesiącu pisania było już kilka tysięcy. Sam byłem zdziwiony tym, że tak wiele osób interesuje to, co mam do powiedzenia. Teraz chyba już przyjmuję to jako naturalny stan rzeczy. Jakiś czas temu mój stryjek dał mi pewną radę – rób to, co cię interesuje. Resztą nie zawracaj sobie głowy. A co może interesować szesnastolatka? Dziewczyny. Gdybym prowadził bloga o problemach filozoficznych dziewiętnastowiecznych filozofów byłoby to całkowicie nienaturalne i zapewne sam uznałbym siebie za kompletnego dewianta. Szesnastolatek nie może być normalny interesując się takimi sprawami. Jest poza tym wówczas niewiarygodny. Bo jakim autorytetem może być szesnastoletni filozof-historyk. Sądzę, że większość moich czytelniczek i czytelników wyczuwa instynktownie, że moje wpisy są jednak autentyczne. Wynikają z prawdziwych przeżyć i z mojego własnego doświadczenia.</p>
<p><b>No, to może powiedz coś o tej prawdziwości zdarzeń…</b><br />
Kilka osób zarzucało mi już, że to co tutaj wypisuje nie może być prawdziwe. Ktoś mi to nawet próbował udowodnić. To prawda, że czasami zmieniam nieco szczegóły zdarzeń, trochę je filtruję i próbuje robić z każdego wpisu samoistną historię, którą da się przeczytać w oderwaniu od reszty. Wszystkie imiona, którymi posługuję się na moim blogu są zresztą wymyślone. Tylko jedna osoba występująca tutaj ma autentyczne imię, takie jakie nosi w realu, ale nie powiem która. Trochę jest w tym dbałości o moją anonimowość, a trochę też muszę zadbać o anonimowość moich znajomych. Większość z nich nie wie, że o nich piszę. Tylko moi dwaj przyjaciele – Kuba i Paweł – są poinformowani o istnieniu tego bloga. Paweł nawet przez pewien czas coś tutaj dopisywał. Głównie podczas mojej nieobecności i mam nadzieję, że tutaj jeszcze wróci.</p>
<p><b>Nie krępuje cię opisywanie takich intymnych zdarzeń z twojego życia?</b><br />
Właśnie dlatego między innymi chcę pozostać anonimowy. Publiczne pisanie o tym, że przespałem się z jakąś dziewczyną jest w polskim społeczeństwie na pewno traktowane z oczekiwaniem na sensację. Chociaż bardzie wstydliwe byłoby pewnie pisanie dla mnie o tym, co o niektórych myślę. Na pewno nie będę też zamieszczał żadnych prywatnych zdjęć, choć zapewne miałbym co zamieszczać. Trochę interesuję się fotografią i robię sporo zdjęć. Szczególnie ostatnio. Nic w tym nie ma profesjonalnego, bo moja cyfrówka to zwyczajny fotopstryk, który ma co najwyżej opcję włącz lampę – wyłącz lampę. Ale mi to wystarcza. Fotografię traktuję jako narzędzie, a nie jako sztukę. Z dobrym sprzętem obecnie każdy może przy odrobinie wysiłku robić świetne zdjęcia nie różniące się od prac znanych fotografów. Podobno któryś z tzw. wielkich mistrzów fotografii powiedział, że każdy człowiek robiąc zdjęcia na chrzcinach i weselach raz w życiu robi zdjęcie, jakiego on nigdy nie będzie w stanie zaaranżować.</p>
<p><b>Uciekasz od tematu.</b><br />
No, to już wracam… Nigdy nie miałem kłopotu z mówieniem (a tym bardziej z pisaniem) o sobie. Może mam ekshibicjonistyczną, ekstrawertyczną naturę. Pewnie, że niektóre sprawy i wydarzenia z mojego życia zachowuję wyłącznie dla siebie. Ale nigdzie nie zadeklarowałem się, że będę pisał o wszystkim. Czasami też nie chce mi się o czymś pisać i też o tym nie piszę. Lenistwo to jedna z moich najważniejszych wad. Lubię pisać o dziewczynach, to najbardziej inspirujący temat i najbardziej interesujący. Dziewięćdziesiąt procent wielkiej sztuki mówi o tym, że ktoś kogoś kocha, albo się z tym kimś kocha. Pozostałe dziesięć jest niewarta uwagi…</p>
<p><b>A jaki jest twój ideał kobiety? Masz w ogóle jakiś?</b><br />
Tak, jak każdy. Lubię dziewczyny, które są po prostu dziewczęce. Większość dziewczyn jest naturalnie ładna, a co najmniej polowa jest piękna. Zupełnie nie rozumiem kompleksów dziewcząt na temat swojego wyglądu. Najczęściej problemem jest to, że nie są wstanie podkreślić swoich atutów i skupiają się na ukrywaniu błędów natury. I kończy się to tym, że widać tylko te błędy, bo cały czas dziewczyna stara się na przykład zasłonić pieprzyk na czole jakąś grzywką, cały czas sprawdza, czy te włosy nadal tam są czy może rozwiał je wiatr… I tylko przyciągają do tego miejsca uwagę. Moja rada do wszystkich dziewczyn: skupcie się na tym co w sobie lubicie, podkreślcie to, a potem zapomnijcie, że istnieje cokolwiek poza tym. Męski wzrok podąża za kobiecymi dłońmi, a jeżeli wasze dłonie nieustannie będą sprawdzały czy nie widać defektów, to na pewno wskażą chłopakowi, którym jesteście zainteresowane, co chcecie ukryć.</p>
<p><b>A może ty jesteś po prostu mało wybredny, jeżeli chodzi o dziewczyny…</b><br />
W wieku szesnastu lat trudno być wybrednym jeżeli w organizmie ma się szalejące hormony. Sama Matka Natura to tak urządziła, że będąc nastolatkiem nieustannie myśli się tylko o tym, jak tu zaciągnąć jakąś koleżankę do łóżka. Zresztą dziewczyny myślą podobnie o chłopakach więc ma się ułatwioną sprawę. Ale są trzy kategorie dziewczyn, które już na wstępie mnie odstręczają. Pierwsza grupa to palaczki. Nie cierpię dziewczyn, które palą papierosy; jest to obrzydliwe, wieśniackie i koszmarne. Raz w życiu całowałem się z dziewczyną, która pali i już więcej nie chcę tego powtarzać. Druga grupa to właścicielki tatuaży i kolczyków. Wygląda to okropnie i kojarzy mi się z długoletnim wyrokiem w ciężkim więzieniu. Jeżeli kolczyki to tylko w uszach i właśnie kolczyki a nie klipsy czy jakiś inny substytut. Maleńkie błyszczące kolczyki w dziewczęcych uszach są bardzo seksowne i pociągające. Gdzie indziej – to dla mnie obrzydlistwo. Trzecia grupa to dziewczyny, które robią wszystko by nie wyglądać jak dziewczyna. Ciężkie buty, workowate spodnie, o trzy numery za duże bluzy z kapturem, albo ćwiekowane kurtki… totalne nieporozumienie. Dziewczyna powinna wyglądać jak dziewczyna. Sukienka, spódniczka, jak spodnie to też w kobiecym kroju podkreślającym krągłości, seksowna, elegancka, ponętna…</p>
<p><b>Z tego co mówisz wynika, że bardziej zwracasz uwagę na strój i zachowanie niż na samą urodę dziewczyny.</b><br />
Bo szesnastolatka prawie zawsze sama z siebie jest ponętna. Taka natura.</p>
<p><b>Po co właściwie piszesz bloga skoro chcesz i tak pozostać anonimowy?</b><br />
Mówiłem już, że to objaw mojego ekshibicjonizmu?... A na poważne, to chyba taka forma dogadania się ze sobą. Nie z innymi, ale ze sobą. Wydaje się nam, że wszystko mamy już dobrze przemyślane i zaplanowane, ale kiedy przychodzi nam o tym powiedzieć mamy z tym trudność, albo odkrywamy, ze to co do tej pory myśleliśmy jest jakieś całkowicie oderwane od rzeczywistości. Dopiero, kiedy o tym się komuś opowie, albo opisze to, co się myśli – sprawa zaczyna jasna. Tylko zwerbalizowane poglądy mają dla mnie rację bytu. Jeżeli nie potrafię przekazać swoich myśli innym to są one bezwartościowe, bo to co nie ma nazwy dla nas nie istnieje. A opisanie czegoś i nazwane to pierwszy krok do opanowania sytuacji. Może to pisanie bloga to jakaś forma psychoanalizy dla ubogich. Klasycznym medialnym stereotypem psychoanalityka jest starszy łysawy pan, który kładzie swoich pacjentów na leżance i każe im opowiadać o sobie, a potem inkasuje za to 300 dolarów z godzinę. Ja mam wszystko teraz całkowicie za darmo. Z tą różnicą, że codziennie ponad cztery tysiące psychoanalityków zbiera się u mnie na konsylium. Takiej opieki psychologicznej jak ja nie ma nawet Britney Spears…</p>
<p><b>Nie chcesz chyba powiedzieć, że pisanie bloga jest chorobą psychiczną?</b><br />
Pisanie bloga chorobą może nie, ale zaburzeniem psychicznym jest na pewno. To nie jest normalne, że mówi się o swoich intymnych przeżyciach tysiącom ludzi. Podobno większość ludzi ma taki dyżurny nocny koszmar, że stają nago przed dużą grupą ludzi. Ja nigdy tego nie miałem. W ogóle nie mam koszmarów nocnych, nie boję się ciemności… Pisanie bloga to coś w rodzaju takiego pokazania się nago i pomachania ludziom – zobaczcie jaki jestem. Większość ludzi w takiej sytuacji zapadłaby się pod ziemię ze wstydu. Ale oni nie piszą blogów. Albo piszą o polityce albo hodowli szczurów w mieszkaniu. Mnie to nie kręci.</p>
<p><b>Masz bardzo sprecyzowane poglądy polityczne.</b><br />
Tak, to prawda. Nie wiem skąd właściwie mi się to wzięło. Moi rodzice ani obie babcie właściwie nie interesują się polityką. Tyle tylko, że chodzą na wybory. Ale to już chyba w Polsce i tak dużo, bo większość Polaków nawet głosować nie chodzi. Jak byłem mały to z moimi kolegami z ulicy bawiliśmy się w partyzantów, konspirację… w wieku dziesięciu lat zostałem dowódcą dwudziestoosobowego oddziału partyzantów złożonego z moich kolegów i trzech koleżanek. Kilkadziesiąt metrów od mojego domu zaczynał się las i to był nasz las w którym gromiliśmy Niemców i Rosjan. Wysadzaliśmy pociągi, odbijaliśmy zakładników, podkładaliśmy bomby… takie chłopięce zabawy. Potem trzeba nas było opatrywać i tym zajmowały się nasze koleżanki-sanitraiuszki.</p>
<p><b>To już wtedy zaczęły się twoje doświadczenia z płcią przeciwną?</b><br />
Każdy dzieciak chyba zaczyna do zabaw w doktora. Ja nie byłem pod tym względem inny i jakiś wyjątkowy. Widuję się zresztą z tymi dziewczynami, z jedną chodziłem nawet do tej samej klasy w gimnazjum, ale nic z tego więcej nie wynikło. To były dziecięce zabawy w poznawanie świata i siebie. Ale bardzo dobrze ten czas wspominam.</p>
<p><b>Ale zabawa w wojnę w dzieciństwie chyba nie powoduje, że ma się potem jakieś określone poglądy polityczne?</b><br />
Sama zabawa pewnie nie. Ale w międzyczasie dowiedziałem się, że w tym lesie mój pradziadek właśnie podczas II wojny światowej robił dokładnie to samo w co my się bawiliśmy. Uczestniczył w czymś, co potem historycy nazwali <i>podlaską bitwą o szyny</i> i między innymi dzięki niemu Niemcy mieli strasznie utrudnione dostarczanie zaopatrzenia na front wschodni. Po prostu zawsze na odcinku pomiędzy Siedlcami a Brześciem w którymś miejscu tory kolejowe były albo wysadzone, albo rozkręcone, albo zatarasowane. Do dziś na polach wzdłuż torów można znaleźć przerdzewiałe łuski po pociskach z wysadzonych transportów broni. Gdzieś w tym czasie dowiedziałem się, że inny mój pradziadek został zamordowany przez Rosjan w katyńskim lesie tylko dlatego, że był polskim żołnierzem, jego brat został zamęczony w Treblince przez Niemców. Od tamtego czasu narasta we mnie atawistyczne przekonanie, że cokolwiek by się nie działo zarówno Rosjan jak i Niemców należy uważać za wrogów. A każdego Polaka, który z nimi współpracuje jako kolaboranta i sprzedawczyka.</p>
<p><b>To mocne słowa.</b><br />
Bo wszystko, co dotyczy poważnych spraw powinno być stanowcze i jednoznaczne. Żadnego rozmemłania, dzielenia włosa na czworo. Dlatego właśnie moje przekonania polityczne są tak zdeklarowane. Stałem się prawicowcem dlatego, że Rosjanie i Niemcy byli lewicowcami. Rosjanie reprezentowali socjalizm ludowy, a Niemcy socjalizm narodowy. Dopiero kilka lat później do tej mojej deklaratywnej prawicowości doszła podbudowa intelektualna. Po prostu wiem, że każda lewicowa władza tylko okrada obywateli i daje jej złudzenia.</p>
<p><b>Lewica to złodzieje?</b><br />
A jak nazwać podatki w wysokości 70 albo 80 procent tego co człowiek wypracował. Tak mamy w Polsce. Nawet biblia mówi, że dziesięcina (czyli 10 procent tego, co się zarabia) to podatek już i tak wysoki. A co państwo nam daje za ten haracz? Opiekę medyczną w której 3 lata trzeba czekać na wizytę u okulisty, szkoły rodem z dziewiętnastego wieku, sądy, które wypuszczają bandytów na wolność, a może policję która czai się w krzakach z radarem zamiast zamykać bandziorów…</p>
<p><b>Nie lubisz szkoły i swoich nauczycieli? Zawsze kiedy o nich piszesz mówisz o nich per <i>nauczycielstwo</i>?</b><br />
A jak można lubić ludzi, którzy tylko czekają na to, że państwo da i podwyżkę i zmniejszy i tak już żenujący zakres obowiązków? Jedna z moich nauczycielek regularnie czytuje pismo <i>Wróżka</i>, wszyscy głosują na postkomunistów, regularnie spóźniają się na lekcje po piętnaście minut, nie starają się ich nawet porządnie prowadzić…</p>
<p><b>Narzekasz, że nauczyciele spóźniają się na lekcję?</b><br />
To tylko obrazuje ich podejście do obowiązków jako pracowników szkoły. Może i jako uczeń się cieszę, że się raz czy drugi spóźnili, ale to tylko jako uczeń. Jako obywatel muszę po prostu stwierdzić, że ukradli oni mój czas i czas moich koleżanek i kolegów, okradli naszych rodziców z pieniędzy zapłaconych jako podatek, bo na pewno potem żadna z nauczycielek nie poszła do dyrektorki i nie powiedziała. <i>Spóźniłam się na lekcję. Proszę potrącić mi za te piętnaście minut z poborów.</i></p>
<p><b>Nikt przecież by tak nie zrobił…</b><br />
Nikt w prywatnej firmie by się nie spóźnił, bo za trzecim czy czwartym razem wyleciałby z pracy na bruk. A nauczycielstwo spóźnia się całkowicie bezkarnie i domaga się za to podwyżek. Uważam to za skandaliczne i dlatego trudno mi jest patrzeć ciepło na jakikolwiek element ciała pedagogicznego w moim liceum. Bo dziwnym trafem właśnie takie lewicujące i lewicowe nauczycielstwo wypuszczało jednak na świat bardzo prawicowo nastawioną młodzież. Może to odbywało się na zasadzie przekory i młodzieńczego buntu, ale to młodzi ludzie w mojej szkole byli elementem liberalnym i konserwatywnym, a nauczycielstwo zawsze czerwonym komunistycznym betonem. W latach pięćdziesiątych w mojej szkole zawiązała się patriotyczna organizacja piętnasto- i szesnastoletnich chłopaków i dziewczyn, która postanowiła idealistycznie porwać się z motyka na słońce i zwalczać komunistów. Kilkoro z nich chciało nawet wysadzić pociąg wiozący radzieckich dyplomatów i generałów. Zostali aresztowani i wywiezieni do więzienia na lubelskim zamku. Do tego samego więzienia, który był wówczas częścią niemieckiego obozu koncentracyjnego Treblinka i gdzie Niemcy zamordowali mojego pradziadka. Dostali kilkuletnie wyroki. Ale o tym dowiedziałem się od mojej babci, a nie od nauczycielstwa w liceum.</p>
<p><b>Gdybyś mógł to na kogo byś dziś zagłosował? Na SLD chyba nie?</b><br />
Większości członków SLD należy się trybunał stanu za zdradę… Bardzo szanuję braci Kaczyńskich i nie wątpię w ich patriotyzm. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że o ile większość polskich polityków wolałaby zostać dyplomatami Francji, Rosji, Niemiec albo Wielkiej Brytanii i tylko dlatego są polskimi politykami, bo nie mogą być francuskimi, rosyjskimi, niemieckimi czy brytyjskimi to bracia Kaczyńscy są polskimi politykami, bo to właśnie jest dla nich całkowicie satysfakcjonujące. Bardzo podziwiam ich patriotyzm, ale na pewno nie zagłosowałbym na nich ze względu na ich poglądy gospodarcze. Ich program Polski solidarnej jest programem Polski socjalnej, która sprawi, że Polska coraz bardziej będzie się pogrążała w lewicowej utopii, a gospodarka grzęzła w marazmie. Pod tym względem program partii Donalda Tuska jest nieco lepszy, ale to też nie jest mój ideał. Bo jak na razie Tusk więcej mówi niż robi. Dla mnie jest on człowiekiem całkowicie niewiarygodnym jako polityk. Tusk skupia się tylko na tym, żeby go wszyscy kochali, a niewiele robi dla Polski. Wolałbym, żeby zamiast redagował Fakt albo gra w piłkę zajął się konkretną pracą: spełnił obietnice wyborcze obniżenia podatków, zaczął prywatyzować koleje i górnictwo, zliberalizował przepisy…</p>
<p><b>Zagłosowałbyś więc na PO?</b><br />
Nie. Nie zagłosowałbym. Dlatego, że w PO nie ma nikogo, kogo mógłbym nazwać polskim patriotą.</p>
<p><b>O SLD wolę nie pytać?</b><br />
No, tak… O postkomunistach nie chcę nawet myśleć.</p>
<p><b>To może któraś z mniejszych partii? PSL, Samoobrona, Liga Polskich Rodzin? Demokraci?</b><br />
PSL to parta ludzi, którzy nie mają jakichkolwiek poglądów, ale bardzo chcieliby rządzić. I zrobią wszystko żeby dostać kilka stołków. Samoobrona to populiści i ekspozytura SLD. Na LPR mógłbym się zastanowić, bo akurat patriotów tam nie brakuje, ale znów, podobnie jak w PiS, ich poglądy na gospodarkę to czerwony bełkot, który proponuje prosta drogę do Trzeciego Świata. O Demokratach mogę tylko powiedzieć tyle, że nie wiedziałem, że oni jeszcze istnieją… Chyba tylko w umyśle Adama Michnika.</p>
<p><b>Jakie są twoje plany na przyszłość?</b><br />
A jakie może mieć plany szesnastolatek? Na razie chcę przetrwać liceum i zrobić maturę. Mówię przetrwać, bo straciłem już nadzieję, że się w tej szkole czegokolwiek nauczę. Potem pewnie pójdę na jakieś studia. Ale kompletnie jeszcze nie wiem na jakie. Mam jeszcze dwa i pół roku na podjęcie decyzji.</p>
<p><b>A kim byś chciał być w przyszłości? Z dziesięć albo dwadzieścia lat?</b><br />
To raczej mało zależy od mojego chcenia czy niechcenia. Mój ojciec jest rolnikiem, albo jak się teraz ładnie to nazywa – producentem rolnym. I ja jako jedynak odziedziczę jego gospodarstwo.</p>
<p><b>Nie szkoda ci zmarnować swój talent do pisania i zostać rolnikiem?</b><br />
Nie sądzę, żebym miał jakiś wybitny talent do pisania. Poza tym wejście Polski do Unii sprawiło, że chłopi teraz mnóstwo czasu poświęcają na pisanie. Wnioski, deklaracje, kwity, tona papieru… Każdy rolnik został teraz nawet kartografem z przymusu i raz na rok musi dla Unii narysować mapę swoich włości. Także od pisania się nie uwolnię…</p>
<p><b>Myślałeś już może o wydaniu swojego bloga jako książki?</b><br />
Nie pierwsza się mnie o to pytasz… Nie, nie myślałem. Na razie nikt mi tego nie zaproponował. I raczej pewnie nie zaproponuje. Na pewno sporo jeszcze przede mną w tej kwestii. Na męską wersję Doroty Masłowskiej jakoś się chyba nie kwalifikuję. Nie umiem posługiwać się takim bełkotem stylistycznym jak ona. Piszę za prostym językiem bez ozdobników i zawijasów i nie sądzę, żeby mogło to zainteresować jakieś wydawnictwo, a teraz jest trend do pisania jak najbardziej koślawo i bełkotliwie. Nad tym cmokają wszyscy znawcy literatury.</p>
<p><b>Ale przecież codziennie tyle osób chce cię czytać?</b><br />
No, to będą mogli mnie czytać na ekranie komputera. Albo wydrukować sobie kilka stron na domowej drukarce, choć osobiście myślę, że to zbytek zachodu.</p>
<p><b>Chciałam cię jeszcze zapytać o Andżelikę? Jak ona się czuję?</b><br />
Teraz jest już nieźle. Mój przyjaciel Kuba o nią dba tak, że tylko pozazdrościć. Czasami nawet mam ochotę wpaść pod samochód… nie, żartuję… sam nie chcę i nikomu tego nie życzę. Andżelikę czeka najbliższy miesiąc w szpitalu, a potem dość długa rehabilitacja. A potem jeszcze dłuższy i boleśniejszy proces wyzwalania się spod wpływu rodziców.</p>
<p><b>Kila słów na zakończenie do fanów?</b><br />
Nie, na razie nie mam jeszcze fanów i pewnie nigdy nie będę miał. A czytelniczkom i czytelnikom mojego bloga chciałbym podziękować za codzienne wizyty. Nabijajcie statystki. To miłe tak na nie patrzeć. A w ogóle to częściej komentujcie to co piszę… I zapraszam serdecznie na <a href="http://MojeLiceum.wordpress.com/" title="Moje Liceum - Pamiętnik licealisty" target="_blank">http://MojeLiceum.wordpress.com/</a>...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cena patriotyzmu]]></title>
<link>http://lunetarius.wordpress.com/?p=93</link>
<pubDate>Sat, 23 Feb 2008 09:13:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>lunetarius</dc:creator>
<guid>http://lunetarius.wordpress.com/?p=93</guid>
<description><![CDATA[ Zima - która tak naprawdę się nie zaczęła - ma się ku końcowi - tak wieszczą meteorologo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify"> Zima - która tak naprawdę się nie zaczęła - ma się ku końcowi - tak wieszczą meteorologowie, a mnie naszedł bez ostrzeżenia przedziwny patriotyczny nastrój. Skąd się przyplątał do mnie zew patriotyzmu nie wiem tak do końca. Wieczorkiem przeszukując Youtube przypomniałem sobie, że jesienią na kanale Discovery były emitowane krótkie filmiki historyczno-patriotyczne, które w niespotykanej i zaskakującej formie mówiły o doświadczeniach II wojny światowej. Nie wiem jak inni reagowali na tę formę edukacji patriotyczno-historycznej, ale mnie to bardzo wzruszało.</p>
<p><span style="font-family:Arial;"><span style="font-family:Arial;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Y7zdWI1TmRo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Y7zdWI1TmRo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></span></span></p>
<p align="justify">Teraz mamy czas i klimat dla patriotyzmu odmienny niż jeszcze 10-15 lat temu, gdy przyznawanie się do niego było obśmiewane przez krąg polityczny skupiony wokół Gazety Wyborczej i tzw. salonów warszawskich. Każde ugrupowanie lub osoba odwołująca się do patriotyzmu była ostro atakowana i uznawana za endeka lub faszystę, a każdy, kto krytykował kogoś za działalność publiczną - a dana osoba miała jakieś proweniencje żydowskie - natychmiast był obwoływany antysemitą. Naród, ojczyzna, patriotyzm były ciemnogrodem, zaściankiem Europy i wszystkim najgorszym. Elity niosły kaganek oświecenia, a głupi naród - nie nadążający za nimi - nic nie rozumiał.</p>
<p align="justify">Dla wielu osób, które doświadczyły okropności wojny i ustroju przyniesionego w 1944 roku przez Sowietów, takie postponowanie dotychczasowych postaw było niezrozumiałe. Nigdy dotąd nie przypuszczali, że ich ideały i postawa mogą być czymś niewłaściwym, a nawet nieprzyzwoitym.</p>
<p align="justify">Moje doświadczenie patriotyzmu i klimat do niego czerpałem z atmosfery domu i przekazów rodzinnych. Ojciec będąc młodzieńcem wojnę spędził na robotach w Niemczech, jego starszy brat Henryk wziął udział w kampanii wrześniowej (Armia Poznań) i wylądował w obozie jenieckim, z którego wyszedł na koniec wojny. Nigdy już nie odzyskał zdrowia i równowagi psychicznej. Dziadek Władysław musiał po wojnie ograniczyć działalność gospodarczą do jednoosobowego warsztatu. Dziadek Władysław musiał po wojnie ograniczyć działalność gospodarczą. Produkował bryczki i wolanty. Po wojnie nowa władza nękała go ciągłymi kontrolami i domiarami.</p>
<p align="justify">Dziadek Roman w 1913 roku uciekł przed carskim wojskiem do USA, a później w 1917 - po ogłoszeniu przez prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Czterna%C5%9Bcie_punkt%C3%B3w_Wilsona" target="_blank">programu pokojowego</a> (patrz pkt. 13 dotyczący niepodległości Polski) - zaciągnął się do Armii USA i walczył w Europie. W latach 20-tych powrócił do Polski. W czasie II wojny światowej był na przymusowych robotach w Niemczech. Po wojnie wrócił do swego gospodarstwa rolnego kupionego w czasach wielkiego kryzysu. Był kułakiem i wrogiem postępu. Za czasów Bieruta przesiedział rok w więzieniu.</p>
<p align="justify">To tylko niektóre obrazki pokazujące odmienność doświadczenia rodzinnego sprzecznego z ówcześnie promowanym antypatriotyzmem.</p>
<p align="justify">Łatwo krytykuje się patriotyczne postawy, gdy nie trzeba nic poświęcać i ryzykować. Można bez konsekwencji być koryfeuszem najgłupszych i najbardziej szkodliwych postaw i poglądów.</p>
<p align="justify">Być patriotą to w czasach trudnych oddawanie cząstki siebie... zdrowia, a czasami i życia. W czasach pokoju - pamiętanie o tych, dzięki którym ten czas został nam podarowany.</p>
<p align="justify"><i>(2,291)</i></p>
<p align="justify">&#160;</p>
<p align="justify">6ebc1cc46fd15bc70a6c8360f4d930ce</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Najwięksi patrioci mieszkają za granicą]]></title>
<link>http://kriskul.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Wed, 20 Feb 2008 21:09:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>kriskul</dc:creator>
<guid>http://kriskul.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[   Najwięksi polscy „patrioci&#8221; mieszkają poza granicami naszego kraju. Do takiego wniosk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">   Najwięksi polscy „patrioci" mieszkają poza granicami naszego kraju. Do takiego wniosku doszedłem dzisiaj, kiedy przeglądając najbardziej broniące polskości komentarze zauważyłem ze większość z nich nie zawiera polskich znaków. Patrioci nie używają „ą" czy „ż". Owszem, część ludzi nie używa ich z lenistwa, ale to mniejszość. Reszta nie ma zainstalowanego w systemie polskiego słownika, co oznacza że nie zamieszkują w Polsce. „Patrioci" czasami wpadają na mój blog wytknąć mi głupotę, niechęć do własnej ojczyzny, myślenie Gazetą Wyborczą. Kiedy zainstalowałem sobie mapkę na której mogę podejrzeć sobie z jakiego miejsca na świecie ktoś zabłąkał się na moją stronę, z miłym zdziwieniem odnotowałem różnorodność ilość miejsc przebywania czy może zamieszkiwania moich czytelników.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">   Internauci zza oceanów tłumaczą nam czym jest patriotyzm, wskazują wrogów Polski (bardzo często wskazywane osoby czy podmioty zarazem są wrogami Kościoła), chętnie doszukają się „prawdziwego" pochodzenia ideowego przeciwnika. My jesteśmy ogłupieni propagandą polskojęzycznych mediów: GW, TVN 24, Dziennika czy innych Polityk, za granicą wszystko widać wyraźniej, lepiej, bez przekłamań.</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify">   Nie próżnują też nasze organizacje polonijne. Jakiś czas temu pisałem o antysemityzmie promowanym na stronach USOPAŁ. Nie tak dawno apel do premiera wystosowała nieznana szerzej organizacja Kanadyjski Komitet Obrony Wiary i Ojczyzny. Apel ten dotyczył tego co najbardziej zajmuje naszych Polonusów - ataków na Radio Maryja i PiS. Dwa urywki z tego, co wysmażyli nasi patrioci:</p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b>„My Polania z Kanadyjskiego Komitetu Obrony Wiary i Ojczyzny pilnie śledzimy wszystko, co dzieje się w Polsce a szczególnie coraz to nowe bardziej kłamliwe, perfidne i wyrachowane ataki Pana i rządu Pana na PiS, na Kościół, na Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka i na Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.<br />
Jednym z ostatnich oburzających wystąpień posła Palikota z PO było publiczne oświadczenie, aby wykończyć o. Rydzyka,. Cel był już wcześniej precyzyjnie opracowany, bo prawie natychmiast w brutalny sposób zamordowano śp. księdza redemptorystę i jego gospodynię."</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b> „Chcemy Panu przypomnieć, że każda matka narodu Polskiego uczyła i uczy dzieci swoje idące spać pacierza - Ojcze nasz i Zdrowaś Mario - to największa i niezniszczalna potęga, która nas wyzwoli. Panie Jezu kochamy Ciebie i ufamy Tobie."</b></p>
<div align="justify"></div>
<p align="justify"><b> </b>  Z tego wynika prosta konkluzja, kto najeżdża na Radio Maryja, ktokolwiek ma jakieś „ale" do ojca Rydzyka, kto nie odmawia pacierza przed pójściem spać - tego trudno nazwać prawdziwym Polakiem. I taki niestety wyłania się obraz Polonii. Bo Ci rozsądni, nie wycierają sobie gęby odmienianą na wszelkie możliwe sposoby polskością. Za to głośni są Ci, którzy uważając siebie za jedynych prawdziwych patriotów, ze swadą wyznaczają tych którzy na miano patriotów nie zasługują.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Unsere alte piastowskie Breslau]]></title>
<link>http://analogicznie.wordpress.com/?p=199</link>
<pubDate>Tue, 19 Feb 2008 23:06:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>analog</dc:creator>
<guid>http://analogicznie.wordpress.com/?p=199</guid>
<description><![CDATA[
Zaczęło się od tego, że jedna Eurodeputowana z LSD o trudnym do wypowiedzenia obcobrzmiącym na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.osa.ceu.hu/galeria/spartakiad/online/prologue/images/breslau_1938.jpg" height="185" width="460" /></p>
<p>Zaczęło się od tego, że jedna Eurodeputowana z LSD o trudnym do wypowiedzenia obcobrzmiącym nazwisku, zaproponowała w wywiadzie dla <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4942155.html" target="_blank">prasy</a>, by w celach marketingowych używać nazwy Breslau.</p>
<p>No bo znajomi PaniDeputowanej wymówić nie potrafią. Hmmm <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4943380.html" target="_blank">BigBrother</a> mówi, że jednak stary piastowski <a href="http://www.google.pl/search?q=Wroc%C5%82aw" target="_blank">Wrocław </a>jest cześciej używany w Internetach niż <a href="http://www.google.pl/search?q=Breslau" target="_blank">Breslau</a>.</p>
<p>Z drugiej strony, to wadze Wrocławia wykorzystują Breslau w celach promocyjnych już od dawna</p>
<blockquote><p>"description" content="<b>www.Wrocław.pl - oficjalny serwis Wrocławia</b>"<br />
"keywords" content="Wrocław, Wroclaw, <b>Breslau</b>, mapa Wrocławia, plan Wrocławia, urząd miejski, przetargi, komunikacja, kultura"<br />
albo:<br />
Wrocław/Breslau, die Hauptstadt der Wojewodschaft Niederschlesien, ist eine der ältesten und schönsten Städte in Polen.</p></blockquote>
<p>Podobnie jak na niemieckich drogowskazach przy autostradach (wybudowanych w ostatnich 15 latach) widnieją Breslau i Stetin.</p>
<p>O PaniEuroDeputowanej było ostatnio cicho, wiec....</p>
<p>Mnie w zasadzie sprawa nie dotyczy, bo ja tu jestem ten, co Niemców wypędził, więc się nie wypowiadam.</p>
<p>Ciekawe jak pomysł przyjmie PanPremier i czy przystałby żeby rodzinny Gdańsk nazywać w celach promocyjnych Danzig.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patriotyzm]]></title>
<link>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1482</link>
<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 19:06:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>Polander</dc:creator>
<guid>http://obczyzna.wordpress.com/?p=1482</guid>
<description><![CDATA[Re: Paszporty, Patriotyzm, Podroze, Pieniadze i inne slowa na &#8220;p&#8221;
From: Bolko Skowron
Da]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h2>Re: Paszporty, Patriotyzm, Podroze, Pieniadze i inne slowa na "p"</h2>
<p><b>From: </b>Bolko Skowron<br />
<b>Date: </b>8/5/00</p>
<h3>Comments</h3>
<p>W poprzednim liscie nie wyjasnilem tytulu, co niniejszym czynie.<br />
Niektorzy oficjele RP usiluja wmawiac w nas, jak w chorego jajko, ze posiadanie polskiego paszportu ma scisly zwiazek z naszym patriotyzmem. Owszem ma, ale tylko jeden: oba slowa zaczynaja sie na litere "p". Paszport ma znacznie scislejszy zwiazek z innym slowem na "p" czyli podroze, poniewaz jest niczym inny a tylko dokumentem podrozy. Wszyscy uczestnicy dyskusji o obywatelstwie i paszportach ze strony czynnikow rzadzacych w Polsce boja sie jak ognia innego slowa na "p", o ktore cala ta historia rzeczywiscie chodzi: pieniadze.<br />
Przepraszam, za nie wyjasnienie tytulu w poprzedniej korespondencji.<br />
<!--more--> A oto tresc listu do Pana Marka Biernackiego, Ministra Spraw Wewnetrznych i Administracji.<br />
Bolko J. Skowron<br />
617 Tec Road<br />
Cheraw, SC 29520<br />
USA</p>
<p>W.P. Marek Biernacki<br />
Minister Spraw Wewnetrznych<br />
i Administracji</p>
<p>Szanowny Panie Ministrze,</p>
<p>Jestem mocno zbulwersowany i zaniepokojony szykanami stosowanymi od kilku miesiecy wobec obywateli polskich, posiadajacych jednoczesnie obywatelstwo innego kraju na przejsciu granicznym Warszawa – Okecie. Moja odczucie podzielaja dziesiatki tysiecy Polakow zamieszkalych z dala od Poski, posiadajacych obywatelstwo kraju osiedlenia.<br />
Szykany, o ktorych mowa zostaly zreferowane przez Poslow na Sejm RP : Pana Antoniego Macierewicza,<br />
<a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802019.htm">http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802019.htm</a> oraz Pana Marka Kaczynskiego <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802021.htm">http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802021.htm</a> i <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802026.htm">http://ks.sejm.gov.pl:8009/kad3/080/30802026.htm</a><br />
podczas 80 posiedzenia Sejmu 3 kadencji, punkt 15 porzadku dziennego w dniu 7 czerwca 2000 roku.<br />
Kontrowersyjna ustawa o obywatelstwie, ktorej uchwalenie poprzedzila burzliwa dyskusja zorganizowana przez Polska Agencje Informacyjna w ramach Forum: Polska – Polonii 15 czerwca 2000 roku <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.pai.pl/CP/20000615f.htm">http://www.pai.pl/CP/20000615f.htm</a> wywolala  w pelni uzasadnione oburzenie wsrod Polonii (patrz: dyskusja na stronie Polski Web w Detroit <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm">http://www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm</a> )<br />
Zgodnie z prawem Ustawa z 29 czerwca 2000 r. powinna wejsc w zycie z dniem 1 stycznia 2001.<br />
Tymczasem szykany wobec obywateli polskich, posiadajacych jednoczesnie obywatelstwo innego kraju na przejsciu granicznym Warszawa – Okecie zaczely sie na dlugo przed Sejmowa dyskusja nad Ustawa i nie ustaly po poprawkach naniesionych przez Senat  (patrz: przedruk artukulu w dzienniku „Rzeczpospolita” <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.poloniamichigan.com/paszport_rz07212000.htm">http://www.poloniamichigan.com/paszport_rz07212000.htm</a> ) w dniu 21 lipca 2000 roku. Na drugi dzien po poprawkach Senatu RP nastapil kolejny, gorszacy incydent na przejsciu granicznym Warszawa – Okecie: <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.pai.pl/polonia/listadys1.html">http://www.pai.pl/polonia/listadys1.html</a> . W tym przypadku represje dotknely 5 -miesiecznego niemowlecia!!<br />
Porzadek prawny oraz postepowanie w stosunku do obcokrajowcow na przejsciach granicznych reguluje Ustawa o Cudzoziemcach z 25 czerwca 1997 roku. (Dz.U. Nr. 114 z 1997 poz. 739) zamieszczona na stronie Strazy Granicznej RP: <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.sg.gov.pl/">http://www.sg.gov.pl/</a> W swietle tej Ustawy, art 3 oraz art. 4.1 oraz braku obowiazujacej mocy urzedowej dla Ustawy o obywatelstwie - wszelkie szykany, o ktorych mowa powyzej<br />
sa  aktami bezprawia. Zarowno obowiazujaca Ustawa o Cudzoziemcach oraz projektowana Ustawa o Obywatelstwie z poprawkami Senatu RP, nie daja Strazy Granicznej uprawnien do ustalania polskiego obywatelstwa podroznych, poslugujacych sie innymi, niz polskie, paszportami. Zwracam sie do Pana Ministra, jako kierownika resortu, ktoremu posrednio podlega przejscie graniczne na Miedzynarodowym Dworcu Lotniczym Warszawa – Okecie oraz jako prawnika,  z nastepujacymi pytaniami:<br />
1. Na jakiej podstawie prawnej maja miejsce represje i szykany (patrz linki) wobec obywateli polskich, posiadajacych jednoczesnie obywatelstwo innego kraju na przejsciu granicznym Warszawa – Okecie?<br />
2. Co zamierza Pan Minister uczynic dla przywrocenia zaufania do Strazy Granicznej RP wsrod ponad milionowej rzeszy Polakow posiadajacych jednoczesnie obywatelstwo innego kraju , ktorzy do niedawna odwiedzali  Stary Kraj, korzystajac z przejscia granicznego na Miedzynarodowym Dworcu Lotniczym Warszawa – Okecie ?<br />
Zamiana slowa ”odwiedzac” uzytego w poprzednim pytaniu, z czasu przeszlego na czas przyszly, w ogromnej mierze zalezy od Panskiej odpowiedzi – lub jej braku, na niniejszy list.<br />
Zalaczam serdeczne pozdrowienia dla Pana Ministra oraz Panskiej Rodziny.</p>
<p>Z wyrazami szacunku,</p>
<p><a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/poloniamichigan.virtualave.net/oldforum/_disc1/00000010.htm" target="_blank">Bolko J.Skowron</a><br />
E-mail: bjskowron@shtc.net</p>
<p>Otrzymuja:</p>
<p>1. Pan Piotr Stachanczyk – Podsekretarz Stanu MSWiA<br />
2. Pan gen. bryg. Marek Bienkowski – Komendant Glowny Strazy Granicznej RP<br />
3. Pan prof. Andrzej Stelmachowski – Przewodniczacy Stowarzyszenia „Wspolnota Polska”<br />
4. Polski Web w Detroit: <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.poloniamichigan.com/">http://www.poloniamichigan.com</a><br />
5. Polska Agencja Informacyjna . Strona Polonijna – Dyskusja <a href="http://web.archive.org/web/20030612194747/http://www.pai.pl/polonia/index.html">http://www.pai.pl/polonia/index.html</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sytuacja się ciagle zmienia,ale los jest po naszej stronie!]]></title>
<link>http://wolnagalicja.wordpress.com/2008/01/24/sytuacja-sie-ciagle-zmieniaale-los-jest-po-naszej-stronie/</link>
<pubDate>Thu, 24 Jan 2008 17:59:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Roman Bander</dc:creator>
<guid>http://wolnagalicja.wordpress.com/2008/01/24/sytuacja-sie-ciagle-zmieniaale-los-jest-po-naszej-stronie/</guid>
<description><![CDATA[Piotr Wrangel - przywódca naszej organizacji pragnie zakomunikować iż nawiazalismy kontakt ze sro]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Piotr Wrangel - przywódca naszej organizacji pragnie zakomunikować iż nawiazalismy kontakt ze srodowiskami nacjonalistycznymi i anty-austriackimi wśród mieszkańców byłego panstwa kościelnego Rotria.ZBoWG będzie wspierac organizowanie sie tamtejszego ruchu oporu wobec wkraczających na tamte tereny wojsk austro-wegierskich zagarniajacych ziemie  narodu Rotryjskiego.Całym sercem popieramy bohaterską postawę społeczenstwa Rotryjskiego,który nie zwracając na hierchów ,którzy doprowadzili do unicestwienia państwa, teraz stają w ramię w ramię by walczyć z okupantem tworzac w Rotryjskich lasach siły partyzanckie które nie dadzą żołdakom austriackim spać spokojnie.Będziemy stale informowac państwa o sytuacji na terenie Rotrii.</p>
<p>Po starciach z Policją na terenie Przemyśla,zmuszeni zostaliśmy do wycofania naszych sił ze starówki i dzielnicy Podzamcze.W Stanislawowie doszło do starc z bojówkami komunistycznymi i policją.Wciąż panujemy nad dzielnicami: Ukrainską i Ormiańską oraz Rynkiem.Jutro wzniecimy zamieszki w kolejnych miastach Galicji. Jeżeli rząd wyśle siły porządkowe do stłumienia nas,chwycimy za broń.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czy świr, Żyd, gej i Cygan jest Polakiem?]]></title>
<link>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/16/czy-swir-zyd-gej-i-cygan-jest-polakiem/</link>
<pubDate>Fri, 16 Nov 2007 11:09:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>snakedragon</dc:creator>
<guid>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/16/czy-swir-zyd-gej-i-cygan-jest-polakiem/</guid>
<description><![CDATA[Wyborcza publikuje dzisiaj wyniki ciekawego sondażu. Wyniki nie są specjalnym zaskoczeniem, ale od]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4628093.html">Wyborcza</a> publikuje dzisiaj wyniki ciekawego sondażu. Wyniki nie są specjalnym zaskoczeniem, ale odświeżyły pytanie które zadawałem w wielu dyskusjach i na które nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. <strong>Kto jest Polakiem?!?</strong> Jakie kryteria stosujemy do oceny. Czy Żyd którego rodzina mieszka w Polsce i jest katolicka od pokoleń jest Polakiem, czy już na zawsze pozostanie Żydem? Nie może tu chodzić o religię, bo jest katolikiem. Jak wielu przodków żydowskich trzeba mieć, żeby już nie być Polakiem? Dlaczego "Polak" który urodził się w Ameryce i ma amerykański paszport jest Polakiem a Cygan urodzony w Polsce nie? Ten „Polak" z Ameryki ponieważ ma czasem polski paszport (jako drugi) może głosować choć tak naprawdę nic nie wie o Polsce, Polakach, życiu i problemach z jakimi borykają się Polacy w Polsce...</p>
<p>Utarło się, że używamy słów: żyd, gej, cygan na równi z bolszewik, kumunista i ubek jako określeń negatywnych i nie mających nic wspólnego z ich prawdziwym znaczeniem. To są po prostu przekleństwa.</p>
<p>Kto tak naprawdę zna jakiegoś geja? Biorąc pod uwagę tolerancję narodu, wiekszość z nich pewnie nie afiszuje się ze swoimi preferencjami. Chcą normalnie żyć i pracować bez nalepki na czole. Czy pytamy się znajomych czy bawią się w seks analny?</p>
<p>Moi rodzice pochodzą z Wilna - jako miejsce urodzenia mają wpisaną Litwę. Nie wiem tak naprawdę nic o swoich pradziadkach i bardziej odległych pokoleniach. A może był tam jakiś Litwin, Tatar, Rosjanin, Żyd, Cygan lub gej - to co, jestem Polakiem? Rodzice uważają się za Polaków i za Polaka uważam się ja, ale pewnie to samo odnosi się do tego Żyda z przykładu.</p>
<p>Pisłem już, że nie wiem czy jestem patriotą. Teraz pytam, czy napewno jestem Polakiem?</p>
<p align="center"><img src="http://bi.gazeta.pl/im/8/4677/m4677108.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patriotyzm opozycji]]></title>
<link>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/14/patriotyzm-opozycji/</link>
<pubDate>Wed, 14 Nov 2007 15:41:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>snakedragon</dc:creator>
<guid>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/14/patriotyzm-opozycji/</guid>
<description><![CDATA[Niedawno pisałem o oportunistycznym patriotyzmie Polaków opartym na negowaniu i braku współpracy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno <a href="http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/12/jacy-polacy-taki-patriotyzm/">pisałem</a> o oportunistycznym patriotyzmie Polaków opartym na negowaniu i braku współpracy. Mamy chyba pierwszy w tym sejmie <a href="http://www.tvn24.pl/-1,1528461,wiadomosc.html">przykład</a> takiego zachowania. Dlaczego PIS uważa, że 7 osobowa Speckomisja jest lepsza od 5 osobowej? Tego nie wie nikt - pewnie nawet PIS, bo argumenty Wassermanna, że 5 osób to bezwład jakoś do mnie nie trafiają. A niby dlaczego 7 a nie 9 albo 27? Ale awanturę zrobić trzeba bo 1.8 posła w komisji 7 osobowej należy się jak psu buda. Trzeba również unieść się honorem i odmówić współpracy. I wszystko w imię szczytnych ideałów demokracji z "Bóg, Honor i Ojczyzna" na ustach.</p>
<p>Oj panowie Kaczyński, Gosiewski, Wassermann i inni. Gdzie są te obietnice konstruktywnej opozycji? Skupcie się na rzeczach ważnych a nie na wyładowywaniu żalu i rozczarowania porażką w dyskusjach, które zajmują niepotrzebnie czas sejmu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jacy Polacy taki patriotyzm ]]></title>
<link>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/12/jacy-polacy-taki-patriotyzm/</link>
<pubDate>Mon, 12 Nov 2007 16:14:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>snakedragon</dc:creator>
<guid>http://snakedragon.wordpress.com/2007/11/12/jacy-polacy-taki-patriotyzm/</guid>
<description><![CDATA[Z okazji dnia Dnia Niepodległości wiele było dyskusji na temat patriotyzmu. Pomimo, że uważam s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z okazji dnia Dnia Niepodległości wiele było dyskusji na temat patriotyzmu. Pomimo, że uważam się za Polaka, nie jestem chyba patriotą. Piszę chyba, bo pojęcie samego patriotyzmu jest wyjątkowo mgliste a w Polsce jest wiązane ściśle z katolicyzmem. Jeśli zajrzymy do Wikipedi, pojęcie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Patriotyzm#Patriotyzm_w_Polsce">patriotyzmu</a> jest powiązane z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ojczyzna">ojczyzną</a> i dalej z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nar%C3%B3d">narodem</a> i jednostką oraz z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo">obszarem</a> jaki ten naród zamieszkuje. Czyli patriotę powinien charakteryzować szacunek do innych Polaków i dbałość o nich jak i o Polskę jako kraj i państwo (a nie wybrana religia)</p>
<p>Polska w artykule "<a href="http://www.polskathetimes.com/9_7360.htm">Polak, patriota od święta</a>" pisze, że Polacy są patriotyczni rytualnie i powierzchownie. Ja bym dodał, że polski patriotyzm opiera się głównie na uczuciach negatywnych i jest bardzo oportunistyczny. Jesteśmy generalnie Polakami przeciwko komuś lub czemuś. Jesteśmi wyjątkowo patriotyczni w momentach zagrożenia (np. wojny). Wtedy - kupą mości panowie. Zdecydownie gorzej jest kiedy trzeba się zorganizować, pójść na pewne osobiste ustępstwa dla dobra Polski, porządnie pracować i płacić podatki. Zrozumieć, że naród to wszyscy Polacy a nie tylko ci którzy myślą tak samo jak ja. Ale wtedy gdzie Polaków dwóch tam co najmniej trzy opinie i każdy inny Polak jest idiotą a punktem honoru jest bycie przeciwko... wszystkiemu.</p>
<p>Mój ulubiony prawicowo-katolicki blogowiec Marucha w ostatnim <a href="http://marucha.wordpress.com/2007/11/12/suwerennosc-na-miare-mezykow-stanu/">wpisie</a> użala się, że Polska traci suwerenność na rzecz Unii Europejskiej, stworzonej z bandyckich krajów. Uważając się pewnie za patriotę takie oto ma o Polakach zdanie:</p>
<blockquote><p>... Polska traci niepodległość skutkiem knowań <strong>ludzi podłych</strong>, ludzi <strong>nie związanych z polskością</strong>, lecz z agenturą, ludzi którzy dla własnej "europejskiej" kariery gotowi są na każdą nikczemność, na każde wiarołomstwo. A to wszystko przy biernej postawie narodu, ogłupionego nachalną, kłamliwą propagandą, <strong>narodu ciemnego</strong>, czytającego średnio po pół książki rocznie.<br />
...<br />
W polskiej Konstytucji pisze, iż Prezydent ma strzec suwerenności Państwa. No i strzeże, jak potrafi... a polskiego narodu nie pyta nawet nikt o zdanie - choć to tylko on ma prawo zrzec się suwerenności, a nie jakiś mężyk stanu klasy Tuska w jego imieniu. <strong>Zresztą może i nie ma po co pytać narodu o zdanie</strong>. Polski <strong>naród zrobi tak, jak mu każe TVN24 i "Gazeta Wyborcza"</strong>...</p></blockquote>
<p>Tylko, że ci podli ludzie to <u>Polacy</u>. Zostali wybrani w demokratycznych wyborach przez <u>Polaków</u>. Ten ciemny naród to właśnie my - <u>Polacy</u>, ze wszystkimi zaletami i wadami. Nawet jeśli wyznaje się spiskową teorię świata to w TVN i Gazecie pracuje nie kto inny jak właśnie <u>Polacy</u> i to <u>Polacy</u> pozwolili na to, żeby te media były poparte obcym kapitałem.</p>
<p>Polacy jacy by nie byli mają prawo decydować o sobie i dlatego popieram wybory - uczestnicząc w nich uczestniczy się w podejmowaniu narodowych decyzji. Chociaż nie jestem szczególnie dumny z Polski nigdy nie powiedziałbym, że Polacy to ciemny naród (częściowo dlatego, że tak nie jest). Szanuje demokratycznie wybrany rząd chociaż nie zawsze mi się podoba.</p>
<p>To w końcu jestem patriotą czy nie. I właściwie kto tu jest patriotą?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zascianek]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/2007/11/10/zascianek/</link>
<pubDate>Sat, 10 Nov 2007 17:39:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/2007/11/10/zascianek/</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Określenie &#8220;zaścianek&#8221; w powszechnym odczuciu ma dziś wydźwięk pejo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>Określenie "zaścianek" w powszechnym odczuciu ma dziś wydźwięk pejoratywny. Kojarzy się ze zbytnim konserwatyzmem, zacofaniem. Gdy jednak przyjrzymy się dokładniej dziejom Polski - szczególnie jej ściany wschodniej - okaże się, że zaścianek był wielką szkołą patriotyzmu i demokracji, poszanowania pracy i wierności wartościom wypracowanym przez pokolenia. </strong></p>
<p>Profesor Stanisław Pigoń we wstępie do "Pana Tadeusza" pisze o szlachcie zaściankowej jako o "najwartościowszym fundamencie narodowości". Niestety, świadomość tego jest wśród Polaków, także tych z Podlasia i wschodniego Mazowsza, słaba. Jednak w ostatnim czasie podejmowane są inicjatywy zmierzające do ukazania pozytywnych aspektów dziedzictwa, jakie zostało wypracowane przez wieki przez szlachtę zaściankową.<br />
Gdy dziś przejeżdża się przez wioski - będące niegdyś szlacheckimi zaściankami - nie widać różnicy. Wszędzie obok nielicznych już domów drewnianych wyrastają nowoczesne budynki, przez wioski wiodą drogi asfaltowe, pobocza wykładane są chodnikami z kostki. Również w wyposażeniu domów królują nowoczesne meble, z obowiązkowymi meblościankami, dywany, telewizory, wideo. Tylko w niektórych, wstydliwie w sieni lub na strychu chowają się stare, ozdobne komody, obszerne szafy ze skrzypiącymi drzwiami, wielkie, rozsuwane stoły będące świadkami uroczystości rodzinnych, gromadzących liczne, wielopokoleniowe rodziny. Wanda Księżopolska, etnograf Muzeum Regionalnego w Siedlcach, w poszukiwaniu eksponatów do wystawy "W szlacheckim zaścianku" odwiedziła wiele domów. - W jednym gospodarstwie we wsi Jastrzębie Mroczki otwarto mi dom nieużywany od 20 lat, w którym znalazłam komplet mebli charakterystycznych dla dawnego domu szlacheckiego: komody, szafy, stoły. Niestety, wszystko zjedzone przez korniki - mówi.</p>
<p><strong>Z godnością i honorem</strong><br />
Historię danej miejscowości najlepiej zacząć od poznania miejscowego cmentarza. W Gąsiorach - wiosce położonej między Radzyniem Podlaskim a Łukowem, z dala od głównej drogi, na zdecydowanej większości cmentarnych nagrobków widnieją nazwiska zakończone na -ski. Wiele z nich pochodzi od nazw wiosek rozrzuconych po bliższej i dalszej okolicy: Wierzchowski, Paskudzki, Rzymowski, Niewęgłowski, Karwowski, Grochowski, Borkowski... Inne nazwiska pojawiają się bardzo rzadko. - Gąsiory wraz z przylegającymi wioskami: Paskudami, Wierzchowinami, Rzymkami, były wioskami szlacheckimi, zamieszkałymi w całości lub w części przez dawną szlachtę zagrodową, od dawna zubożałą, majątkowo nieróżniącą się od chłopów, ale mającą swe odrębne obyczaje, chroniącą swą odrębność - tłumaczy proboszcz miejscowej parafii ks. Sylwester Borkowski.<br />
Na Podlasiu i wschodnim Mazowszu istnieje wiele wiosek, w których większość mieszkańców stanowiła niegdyś szlachta zagrodowa, czyli zaściankowa. Jej liczebność dochodziła do 50-70 proc., w niektórych nawet 90-100 procent.<br />
Wanda Księżopolska twierdzi, że mieszkańcy dawnych wsi szlacheckich obecnie z trudem dają się namówić na rozmowy o swym rodowodzie. Komunizm z jego nienawiścią do "panów", lata zakłamania odnośnie do roli szlachty zagrodowej, zmiana ustroju społecznego, przemieszczanie się i przemieszanie ludności, szczególnie migracja do miast, popularyzacja mediów i unifikacja kultury zrobiły swoje. - Podczas rozmów widać zażenowanie, niechęć do kontynuowania pewnych wątków - twierdzi Wanda Księżopolska.<br />
- Młodzi teraz na to nie patrzą, ale za czasów naszej młodości było inaczej - wspominają mieszkańcy Paskud Bronisława i Kazimierz Próchniewiczowie. - Choć w Paskudach szlachta zagrodowa mieszkała obok chłopów, małżeństwa mieszane były rzadkością. Ba, chłopska młodzież nie mogła uczestniczyć w zabawach organizowanych w szlacheckich domach, szlachcianki, proszone do tańca przez chłopców włościańskich, odmawiały - opowiada pan Kazimierz.<br />
Zanim szlachcic wdał się z kimś w rozmowę, najpierw wypytywał, czy jego rozmówca jest z wioski szlacheckiej, czy pochodzi z godnej rodziny. Dopiero potem wyciągał rękę na powitanie czy zabierał pieszego na furę, by go podwieźć.<br />
"Awans" w postaci małżeństwa dziewczyny włościańskiej ze szlachcicem był we wsi doceniany. - Szlachcianka, która rozgoniła zabawę, bo się na niej pojawiłam, po moim ślubie zaczęła do mnie - wówczas niespełna 18-letniej dziewczyny - mówić "pani" - wspomina pani Klementyna Zabielska.<br />
Bronisława Próchniewiczowa przyznaje, że szlacheccy małżonkowie odnosili się do siebie z wielkim szacunkiem. - Nasz sąsiad zawsze zwracał się do żony w trzeciej osobie: "Marynia zrobiła, Marynia pójdzie, Marynia niech weźmie" itd. - nawet podczas prac polowych. W mowie nie było przekleństw, wesela i zabawy odbywały się zazwyczaj bez pijaństwa i bójek - snuje swą opowieść pani Bronisława.<br />
Ksiądz Sylwester Borkowski, który w swej parafii ma oprócz włościańskich dawne wioski szlacheckie, twierdzi, że do dziś zauważalne są zachowania charakterystyczne dla środowiska drobnoszlacheckiego. - Widoczne jest poczucie własnej godności i tożsamości. Ma to odzwierciedlenie na przykład w zwrotach grzecznościowych, tytułach, którymi wyrażany jest szacunek do drugiego człowieka. Nie widać u tych osób zafascynowania miastem, chęci ucieczki ze wsi. Tu czują się u siebie i na swoim. Wymagają też szacunku wobec siebie, indywidualnego traktowania - tłumaczy proboszcz parafii Gąsiory. Szczególny charakter mają spotkania przy stole; są one zazwyczaj starannie przygotowane, towarzyszy im szczególna obrzędowość. Ale widać też dystans do osób z dawnych wiosek włościańskich.</p>
<p><strong>Awans o własnych siłach</strong><br />
Pochodzący z Paszk Dużych pan Wacław Zabielski nie pamięta, by w jego wiosce były konflikty, podziały na tle pochodzenia. Choć przyznaje, że cała wieś była szlachecka, a o jednym jej mieszkańcu, z nazwiskiem zakończonym nie na -ski, mówiono "przybłęda". O swym szlachectwie pan Wacław mówi z lekką nutą ironii, choć z opowieści o dawnych czasach wyłania się poważny obraz rodziny: z ust ojca nie padło jedno przekleństwo, nie stosował kar cielesnych wobec czterech synów. - Styl życia zależał nie od szlachectwa, ale zamożności. W biedniejszych rodzinach wszyscy, także dzieci, ciężko pracowali - wspomina pan Wacław. Bieda zmuszała wielu do szukania źródeł utrzymania w mieście.<br />
- Już w XIX w. do siedleckich szkół furkami obładowanymi prowiantem ściągała młodzież z zaścianków. Potem młodzi ludzie po szkołach podejmowali pracę jako urzędnicy, oficjaliści we dworach, piastowali stanowiska publiczne. Młodzież z biedniejszych rodzin imała się zawodów rzemieślniczych - tłumaczy Wanda Księżopolska. Jaki był i jest tego efekt? W Siedlcach 70 proc. urzędników pochodziło z zaścianków szlacheckich. Znaczący procent alumnów w seminariach duchownych również stanowili potomkowie szlachty zagrodowej. Siedlce są miastem bardzo żywym intelektualnie i artystycznie, istnieją tu liczne, prężnie działające kluby literackie, wydawnictwa, odbywa się wiele inicjatyw o znaczeniu ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym.<br />
Żywość intelektualna jest cechą nie tylko Siedlec. Również np. o wiele mniejszy Radzyń Podlaski, otoczony niegdyś zaściankami, ma się czym pochwalić. W 16-tysięcznym mieście wydawane są cztery gazety: dwa tygodniki, dwutygodnik i kwartalnik kulturalny. Od kilku kadencji miasteczko ma 2-3 posłów do Sejmu. Działa tu wiele instytucji i stowarzyszeń społecznych, ich inicjatywy często mają charakter ponadlokalny.<br />
- Ambicje, żywość umysłowa, kulturalna, zaradność i poczucie godności osobistej stały się dla wielu potomków szlachty zaściankowej motorem awansu społecznego. Choć nie zawsze zdają sobie sprawę ze swego dziedzictwa kulturowego i społecznego - podsumowuje Wanda Księżopolska.</p>
<p><strong>Szlachectwo zobowiązuje</strong><br />
Pytanie: Skąd się wzięło szlachectwo?, powtarzają w rozmowach zarówno potomkowie włościan, jak i szlachty zagrodowej.<br />
- Trudno się temu dziwić - twierdzi Krzysztof Tołwiński, wiceprezes PSL "Piast", były wicemarszałek województwa podlaskiego, wiceminister gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. I jednocześnie mieszkaniec Jasionówki koło Siemiatycz - zaścianka szlacheckiego, w którym stworzył Ośrodek Kultury Szlacheckiej. - W czasie zaborów szlachta zaściankowa była szczególnie represjonowana, szczyt represji przypadł na lata po Powstaniu Styczniowym. W czasie PRL władze komunistyczne bezlitośnie ją wydrwiwały - przypomina Krzysztof Tołwiński.<br />
On sam o swym szlacheckim pochodzeniu dowiedział się, gdy miał 8 czy 9 lat. W szkole ktoś z pogardą rzucił w jego stronę: "Ty szlachcicu!". Co to znaczy, dowiedział się od dziadka. - Do dziś pamiętam jego wypowiedziane wówczas słowa: "Szlachectwo to coś, co ma się we krwi. To dostałeś od swoich przodków".<br />
Co oznacza to dziedzictwo dla wschodniego Mazowsza i Podlasia? Jakie niesie ze sobą wartości i przesłanie?<br />
Moi rozmówcy, znawcy przedmiotu, wśród najważniejszych wymieniają: patriotyzm, przywiązanie do ziemi i tradycji rodzinnych, poczucie własnej godności, honor szlachecki, religijność, silne związki rodzinne, nade wszystko zaś dziedzictwo demokracji tak powszechnej, jakiej nie było w Europie od czasów starożytnych Aten. Taki kanon wartości ukształtował się przez wieki.<br />
- Zaścianek to osady, osiedla, przysiółki zamieszkiwane przy "ścianie", czyli przy granicy państwa - tłumaczy dr Irena Kotowicz-Borowy, kierownik Działu Etnograficznego Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, autorka m.in. publikacji "Honor to nie tylko słowo. Studium tożsamości kulturowej drobnej szlachty północnego Mazowsza" oraz wydawnictwa albumowego "Zaścianek. Siedliska drobnoszlacheckie na pograniczach". Już od czasów piastowskich książęta i królowie szczególnie zasłużonym wojom nadawali ziemie w pobliżu granicy wraz z tytułem szlacheckim, by się na niej osiedlali i strzegąc swych domostw jednocześnie bronili państwa przed wrogami "zza ściany". Politykę tę kontynuowali Jagiellonowie, dzięki czemu ziemie Podlasia, Podola, a także Litwę, Ukrainę i Białoruś, Wołyń zasiedliła drobna szlachta z Wielkopolski, Małopolski, Mazowsza, a nawet Śląska i Kujaw.<br />
Rozrastanie się jednej rodziny i rozdrabnianie majątku protoplasty prowadziło do ubożenia szlachty zaściankowej. Jednak w Rzeczypospolitej Obojga Narodów warstwa ta miała inne źródła dochodu. Dorabiali się, jak to streścił Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu": "w pańskich dworach/Lub w wojsku, na zajazdach, sejmikowych zborach".<br />
Tu należy ponadto przypomnieć, że drobna szlachta cieszyła się pełnią praw obywatelskich, mogła decydować o losach kraju. "Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie" - głosiło znane do dziś przysłowie. Udział szlachty zaściankowej w życiu publicznym był niezwykle ważki z powodu masowości szlachectwa na Podlasiu. Podczas gdy na zachodzie Europy szlachta stanowiła od 2 do 6 proc. obywateli poszczególnych państw, na Podlasiu szlachty było, jak już wspominano, 50-90 procent.<br />
- Szczególną zdobyczą i zasługą szlachty zaściankowej była demokratyzacja państwa, poczucie obywatelskości społeczeństwa - twierdzi Krzysztof Tołwiński. - Dziwię się współczesnym mówcom, którzy słowa "zaścianek" używają z tonem zaciekłości i pogardy, jako synonimu ciemnoty i zacofania.</p>
<p><strong>Ostoja patriotyzmu</strong><br />
Patriotyzm kształtował się w czasie wojen, a tych nie brakło w dziejach Polski. - W historii każdej rodziny licznie występowali wojskowi różnych szarż. Byli to porucznicy, chorążowie, namiestnicy chorągwi pancernych, husarskich. Pełnienie służby dla Ojczyzny wytworzyło wysokie poczucie własnej godności, kształtowało głębokie odczuwanie patriotyzmu, honoru szlacheckiego - dodaje dr Irena Kotowicz-Borowy.<br />
Szczególnie dramatyczny okazał się wiek XVII i XVIII, gdy przez ziemie Rzeczypospolitej przetaczały się wojska kozackie, tatarskie, tureckie, szwedzkie, moskiewskie.<br />
Obraz ówczesnej szlachty zaściankowej zawarł Henryk Sienkiewicz w "Trylogii". Szczególnie bogato przedstawił ją w "Potopie", na przykładzie zaścianków otaczających majętność rodu Billewiczów. "Szlachta to była wojenna i w zawodzie rycerskim szczególnie rozmiłowana" - pisał. To właśnie ta szlachta - bitna, bohaterska, ale i rozważna, walczyła pod wodzą Wołodyjowskiego, wiernie opowiadała się wraz z nim za prawowitym władcą królem Janem Kazimierzem, stanowiła przeciwwagę zarówno dla zdradzieckich magnatów, jak i porywczego, wichrzycielskiego (przed przemianą duchową) Andrzeja Kmicica. W powieści Sienkiewicza ta warstwa, reprezentowana przez szlachtę laudańską, stanowi nośnik stałości, wierności, patriotyzmu.<br />
Historycy zauważali, że drobna szlachta nie nosiła w sobie grzechów popełnianych przez magnatów (egoizmu, prywaty, anarchizmu), choć przejściowo ulegała ich wpływom, stawała się narzędziem ich ambicji i wichrzycielstwa. Joachim Lelewel w swym dziele "Polska, dzieje i rzeczy jej" pisał: "Powstawajmy na naszą oligarchię, na pany, na bezecne hrabie, narzekajmy na arystokratów, którzy obce wojska do kraju wprowadzili, co do rozszarpania Polski dzielnie się przyczynili, a nie poniewierajmy stanu drobnoszlacheckiego". Mimo chwilowych słabości ta "chudopacholska szlachta stanowi ostoję ducha narodowego, jest skarbnicą potencjalnego heroizmu". Romantyzm upatrywał w szlachcie zaściankowej - wolnej od wad wielkopańskich, ukształtowanej w szkole pracy, bliskiej ludu, ale mającej głęboką świadomość narodową - centrum odrodzenia Polski.<br />
Egzamin z patriotyzmu szlachta zagrodowa zdała w okresie niewoli. - Uczucia patriotyczne charakteryzujące drobną szlachtę objawiały się szczególnie podczas zrywów narodowych, takich jak Powstanie Listopadowe, Styczniowe czy później Powstanie Warszawskie. Niepodległość Ojczyzny i jej wolność, a także wolność osobista stały u szlachty na pierwszym miejscu. Jako element bardziej oświecony, o wysokim wyrobieniu świadomości narodowej, drobna szlachta wyróżniała się pozytywnie już w Insurekcji Kościuszkowskiej - twierdzi dr Irena Kotowicz-Borowy. Drobną szlachtę widzimy nie tylko w powstańczych wojskach regularnych, ale także w oddziałach powstańczych i pospolitym ruszeniu.<br />
- Ta warstwa zapłaciła największą cenę za walkę o niepodległość - dodaje Krzysztof Tołwiński.</p>
<p><strong>Obrońcy Ojczyzny</strong><br />
W epoce porozbiorowej szlachta zaściankowa utraciła rolę obrońców rubieży oraz prawa obywatelskie. Nie mogła uczestniczyć w wyprawach wojennych ani w życiu publicznym. W ten sposób straciła rangę społeczną oraz źródła dodatkowych dochodów. Zubożała, codzienne zajęcia coraz bardziej upodobniały ją do chłopów. Zaborcy - zarówno Rosja, jak i Austria - widzieli w niej jedno z najbardziej niebezpiecznych środowisk oporu niepodległościowego.<br />
Neutralizacji tej warstwy społecznej miały służyć weryfikacja przywilejów szlacheckich. Zarówno car Rosji, jak i cesarz Austrii dążyli do udowodnienia, że szlachta posiadająca od XIV-XVI w. nadania królewskie dysponuje ziemią tylko na zasadach dożywotniej dzierżawy. Cesarz po śmierci dzierżawcy stawał się właścicielem ziemi i sprzedawał ją w obce ręce, głównie osadnikom z Czech, Niemiec oraz Żydom. - W ten sposób realizowano plany rozbicia hermetycznych zaścianków drobnoszlacheckich, silnych przez więzy krewniacze i sąsiedzkie, jakie ich od wieków łączyły - twierdzi I. Kotowicz-Borowy. - Proces udowadniania szlachectwa był bardzo trudny, trwał niekiedy kilkanaście lat, wiązał się z dużymi kosztami - mówi Wanda Księżopolska. Wielu jednak podejmowało starania o potwierdzenie swego szlachectwa. Ostatecznie jedynie 10 proc. szlachty zaściankowej spełniło stawiane wymagania i uzyskało dyplomy.<br />
Ci, którzy nie mogli się wylegitymować dyplomem, obracani byli w zaciężne chłopstwo albo stosowano wobec nich wysiedlenia. O ich skali może świadczyć fakt, że na Litwie i Rusi w latach 1832-1850 w głąb Rosji zostało wysiedlonych 55 tys. przedstawicieli drobnej szlachty. Sam ten fakt - szczególnie zaciekłe tępienie szlachty zaściankowej przez carat - najdobitniej świadczy o wartości tej warstwy społecznej. "Musi tam być życie, gdzie Moskal tnie siekierą" - pisał Mickiewicz.<br />
Kolejne powstania narodowe przynosiły kolejne etapy martyrologii szlachty zaściankowej uczestniczącej w zrywach niepodległościowych. Trzeba zaznaczyć, że kary za udział w powstaniu były wyższe dla szlachty niż dla przedstawicieli innych warstw społecznych. Ponieważ uzyskanie dyplomu szlachectwa łączyło się z przysięgą na wierność carowi, walka narodowowyzwoleńcza traktowana była przez państwa zaborcze jako zdrada.<br />
Represje ze strony zaborców nie niszczyły patriotyzmu i pragnienia wolności, ale je umacniały. Rusyfikacja prowadzona we wszystkich sferach życia wyzwalała opór, wzmagała patriotyzm, co obrazowo przedstawił Żeromski w "Syzyfowych pracach".<br />
Mówiąc o szlachcie zaściankowej, nie sposób nie wspomnieć o obrazie tej warstwy społecznej, jaki przedstawiła Eliza Orzeszkowa w powieści "Nad Niemnem". Zaścianek Bohatyrowiczów nie tylko emanuje cnotami staropolskimi, ale także reprezentuje ideały ważne dla pozytywistów: społeczną użyteczność, szacunek dla pracy. U Orzeszkowej to właśnie środowisko jest, jakby to określił Mickiewicz, "arką przymierza między dawnymi a nowymi laty", syntezą, o którą modlił się Krasiński w "Psalmie Miłości": "Jeden tylko, jeden cud: z szlachtą polską, polski lud" - nośnikiem narodowych wartości i źródłem, z którego promieniują one na inne warstwy społeczne - także na resztę szlachty.<br />
Wanda Księżopolska zwraca również uwagę na fakt, że szlachta zaściankowa wyróżniała się religijnością. W wielu domach jak relikwie przechowywane są dawne egzemplarze Pisma Świętego i książeczek do nabożeństwa. Szczególnie celebrowano uroczystości religijne. Uczestniczono w procesach, odpusty gromadziły całe rodziny. - Wysoka religijność drobnej szlachty wyrażała się nie tylko w postawach, ale również ma swoje zmaterializowane oblicze w postaci licznych krzyży i kapliczek, co do dzisiaj oznacza sakralizację przestrzeni zamieszkałej przez ród szlachecki i powierzenie jej opiece Boskiej - dodaje dr Irena Kotowicz-Borowy.</p>
<p><strong>Korzenie są ważne</strong><br />
Wiele z przedstawionych cech - świadomość swego stanu, duma, szlachetność w relacjach międzyludzkich, silne więzy rodzinne, religijność - przetrwało kolejne burze dziejowe, zachowało się niemal do naszych czasów. Także za wschodnią granicą, gdzie przez kolejne lata żywioł polski i drobnoszlachecki poddawany był okrutnym represjom ze strony państwa sowieckiego. - Większość przedstawicieli rodów drobnoszlacheckich mieszkających obecnie na terenie Ukrainy, Białorusi czy Litwy rozumie polską mowę. Nieomal każda z tamtejszych rodzin drobnoszlacheckich ma bliskich krewnych w kraju, utrzymuje z nimi kontakt - mówi dr Irena Kotowicz-Borowy.<br />
W ostatnich latach widać wzrost zainteresowania swymi korzeniami wśród młodszych pokoleń. - Coraz większej wagi nabiera dochodzenie genealogii rodów i potwierdzanie swojej rodowitości, a więc szlacheckiej tożsamości w dokumentach - mówi I. Kotowicz-Borowy. Dodać należy, że pojawiają się publikacje na temat szlachty zaściankowej, powstają stowarzyszenia mające na celu kultywowanie tradycji i wartości szlacheckich, zespoły taneczne mają w swych repertuarach tańce szlacheckie.<br />
Szczególną inicjatywę podjął Krzysztof Tołwiński, wiceprezes białostockiego oddziału Związku Szlachty Polskiej. W Jasionówce koło Siemiatycz stworzył Ośrodek Kultury Szlacheckiej, organizuje i współorganizuje imprezy nawiązujące do tradycji szlacheckich: Wystawę Koni Hodowlanych, Hubertusa. - Związki mojej rodziny z tutejszym zaściankiem liczą już ponad 350 lat. Wierność Ojczyźnie, poczucie obowiązku jej obrony moi przodkowie okupili niejednokrotnie krwią, zsyłkami, konfiskatami - tłumaczy K. Tołwiński. - Trzeba dziś, po tylu latach zakłamania, jasno powiedzieć, że zaścianki szlacheckie były ośrodkami kultury i patriotyzmu. Odnajdywanie szlacheckich korzeni, nawiązywanie do rodzinnych tradycji to nie poszukiwanie rodowodów i herbów, by się nimi szczycić, ale przyjęcie na siebie obowiązku służenia Ojczyźnie, kierowanie się poczuciem odpowiedzialności i honoru. Szlacheckość to polskość, obywatelskość, zobowiązanie do służby.<br />
<strong>Anna Wasak</strong><br />
<img src="http://www.naszdziennik.pl/php/przezr.gif" height="3" width="3" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Patriotyzm jest jak rasizm.]]></title>
<link>http://onlyverse.wordpress.com/2007/08/17/patriotyzm-jest-jak-rasizm/</link>
<pubDate>Fri, 17 Aug 2007 15:12:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kub</dc:creator>
<guid>http://onlyverse.wordpress.com/2007/08/17/patriotyzm-jest-jak-rasizm/</guid>
<description><![CDATA[W dzisiejszej Wyborczej (numer z dnia 17.08.2007, strona 19) ukazał się napisany przez Tomasza Żu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W dzisiejszej Wyborczej (numer z dnia 17.08.2007, strona 19) ukazał się napisany przez Tomasza Żuradzkiego artykuł o takim właśnie tytule. Przepisywać go tutaj nie mogę, choć bardzo bym chciał, zachęcam więc do lektury w gazecie. Pozwolę sobie jedynie na zacytowanie kilku trafnych zdań, które jakby mi ktoś z głowy wyjął. Czasem tak się zdarza, czytamy coś czy słuchamy gadającej głowy w telewizorze i zadziwiamy się, że ma aż tak zbliżone poglądy do naszych. Niestety w moim przypadku zdarza się to niezwykle rzadko, tym bardziej więc ucieszyłem się mogąc przeczytać co następuje:</p>
<blockquote><p>Z bezstronnego punktu widzenia, który charakteryzuje myślenie moralne, patriotyczne uniesienia i przedkładanie zobowiązań wobec jednych ludzi nad zobowiązania wobec innych tylko dlatego, że akurat żyją na niewłaściwym skrawku ziemi, są jak rasizm. Różne traktowanie ludzi ze względu na kolor skóry nie różni się niczym od różnicowania ich na podstawie miejsca zamieszkania.</p></blockquote>
<p><!--more więcej...--></p>
<p>Co zawsze wydawało mi się oczywiste i co zaznaczałem już kilka razy we wcześniejszych wpisach. Ludzie nie lubią jednak podchodzić do każdego indywidualnie, o wiele łatwiej generalizować, wrzucać do jednego worka - czarnuchy, araby, żydy, faszyści, wykształciuchy, pisiory... Worki, jak widać, mogą być różnorakie, bardzo często służą jednak pokazaniu pewnej zgeneralizowanej grupy w złym świetle. Ma to swoje uzasadnienie, bo różne grupy można w każdej populacji obiektywnie wyodrębnić, co jest praktyczne z oczywistych względów i co każdy z nas stosuje na codzień. Tylko jednak patriotyzm jest tak powszechnie chwaloną formą segregacji. Stawianie narodu polskiego ponad innymi narodami jest dla Polaka oczywiste, a tymczasem wynika z tego w prostej linii uznanie jakiejś niższości, gorszości każdego nie-Polaka, co jest zresztą bardzo widoczne u polskiej prawicy. Nie żyjemy na świecie sami, nasz interes narodowy to nie jest i nie może być wartość najwyższa, co można ekstrapolować też na inne kraje:</p>
<blockquote><p>(...) subsydiowanie produkcji rolnej przez Unię Europejską może w krajach Afryki pociągnąć za sobą śmierć tysięcy ludzi na łatwo wyleczalne choroby. (...) Ale pieniędzy [na lekarstwa] nie mają, bo jedyny produkt, który mogłyby eksportować do Europy to żywność, przed którą się bronimy niesieni patriotycznym zrywem do popierania tego, co "nasze".  (...) Typowy patriota to ktoś, kto nie jest w stanie zgodzić się na drobną nawet niedogodność dla swojej wspólnoty, by ratować czyjeś życie w odległym kraju.</p></blockquote>
<p>Autor wspomina też o efekcie cieplarnianym wskazując na to, że kraje prowadzące egoistyczną, "patriotyczną" politykę powodują katastrofy ekologiczne i ekonomiczne w innych miejscach na świecie. System jest jeden. Gospodarka jest jedna. Świat zmniejszył się wyraźnie. Tu jednak autor zatrzymuje się, a warto by myśl pociągnąć dalej, bo drogi rozwoju sytuacji są naprawdę tylko dwie - albo pełna globalizacja, unifikacja, zatacie narodów i granic, ale jednoczesne oddanie się we władanie megakorporacji (czego zalążki już widać - Blade Runner anyone?), albo wykonanie kroku wstecz, powrót do optyki plemiennej i narodowej. Tyle, że to drugie musiałoby się wiązać z radykalnym zmniejszeniem zaludnienia i odrzuceniem rozwoju technologicznego, co wydaje się niemożliwe. Trochę jednak zboczyłem z tematu.</p>
<p>Patriotyzm, jako ładniej nazwana forma nacjonalizmu, zakłada "naszych" i "obcych". Kiedyś spełniało to swoją plemienną funkcję, pozwalało się organizować, wygrywać walki i wojny. W tej chwili jednak stanowi niebezpieczny relikt i atawizm. Polska nie jest tu oczywiście specjalnie wyróżniającym się krajem, przynajmniej globalnie, bo w Europie bez wątpienia tkwimy w mocnej awangardzie szowinizmu. Rewolucja w dziedzinie przesyłu informacji sprawiła, że coraz bardziej musimy zamykać oczy i uszy żeby nie słyszeć, że gdzieś, tam, daleko na świecie dzieją się rzeczy, które nie tylko są przerażające, choć dotyczą tych "gorszych" ludzi którzy są nie-Polakami, ale, czy tego chcemy czy nie, prawdopodobnie będą miały wpływ na nasze życie. Nie ma już krajów, które są daleko, nie ma ludzi, którzy są "obcy", "inni". Patriotyzm przestaje być potrzebny.</p>
<p>Wśród "prawdziwych Polaków" - a także, jak mniemam, "prawdziwych Niemców" czy "prawdziwych Żydów" - panuje wstręt i wrogość wobec globalizacji, zniesienia granic, zatarcia różnic. Wobec zatracenia pewnej tożsamości, która jest dla nich ważna. Tomasz Żuradzki w swoim artykule wskazuje jednak, że podział świata na państwa narodowe istnieje bardzo krótko, dopiero jakieś 150 lat. Tożsamość, tradycja, obrzędy wywodzą się zwykle z czasów, kiedy pojęcie "naród" nie istniało (bo zaczęło mieć znaczenie dopiero w XVIII wieku).</p>
<p>Patriotyzm stał się, po prostu, nieracjonalny i archaiczny. Czym go zastąpić? Czym zapełnić lukę? Kto wie, może szacunkiem dla jednostki, dla człowieka, zamiast dla abstrakcyjnej idei. Ale to trudniejsze, mniej widowiskowe i nie zapewnia poklasku gawiedzi. Więc sukcesów nie wróżę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[100 powodów do dumy dla Polaków]]></title>
<link>http://sawka.wordpress.com/2007/08/08/100-powodow-do-dumy-dla-polakow/</link>
<pubDate>Wed, 08 Aug 2007 15:04:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>sawka</dc:creator>
<guid>http://sawka.wordpress.com/2007/08/08/100-powodow-do-dumy-dla-polakow/</guid>
<description><![CDATA[ Z przymrużeniem oka  

1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego sy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span class="postbody"> Z przymrużeniem oka ;)</span></p>
<p><span class="postbody"></span></p>
<p><span class="postbody">1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.</span></p>
<p><span class="postbody"></span><span class="postbody">2. Jako pierwsza nacja na świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu, płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.</span><span class="postbody"> </span><span class="postbody">3. Janusz Chomontek podbił piłkę głową 30 tysięcy razy. Ustanowienie rekordu świata zajęło mu 2 godziny i 22 minuty.</p>
<p>4. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę.</p>
<p>5. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka śmiertelna 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków".</p>
<p>6. Szesnastoletni Tomasz K. z Kietrza w marcu 1998 r. odbył w kaplicy stosunek seksualny ze zwłokami 70-letniej kobiety.</p>
<p>7. Powszechnie znany i masowo lubiany polski polityk przeszedł do najnowszej historii Europy jako człowiek, w obecności którego jego podwładny gestami zarezerwowanymi dla hierarchów kościelnych pobłogosławił zebranych oraz ucałował ziemię.</p>
<p>8. Marta Rudzka, absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, jest autorką projektu najwyższego budynku świata. Trump World Tower będzie miał 90 pięter wysokości i powstanie na Manhattanie w Nowym Jorku.</p>
<p>9. Anonimowy profesor UJ w Krakowie wymyślił przed wojną reklamę prezerwatywy, która jest wykorzystywana do dziś na całym świecie. Hasło brzmi: "Prędzej ci serce pęknie".</p>
<p>10. 25-letni satanista z Rumii zabił i zjadł wnętrzności kota. Nie wiadomo czy chciał w ten sposób potraktować swą matkę, którą zaatakował młotkiem.</p>
<p>11. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał wziąć mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Dlatego Polacy ponieśli klęskę w starciu z rosyjskimi wojskami.</p>
<p>12. Biolodzy z Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej w Warszawie jako pierwsi na świecie wyhodowali komórki mózgowe człowieka z komórek macierzystych.</p>
<p>13. Zbigniew Z. z Kowar 44 razy zdawał na prawo jazdy. Pierwszy egzamin miał w 1980 r. Ostatni oblał w sierpniu 2000 r.</p>
<p>14. Waldemar K. z Gdańska strzelał z ostrej amunicji do hałasujących na podwórzu dzieci. Mężczyzna tłumaczył się, że krzyk dzieciaków przeszkadzał mu w oglądaniu 'Miodowych lat'.</p>
<p>15. 27 czerwca 1978 r. major Ludowego Wojska Polskiego Mirosław Hermaszewski publicznie i - jak się okazuje z perspektyw lat - symbolicznie obsikał koła sowieckiego autobusu, który miał go zawieść na plac startowy statku kosmicznego Sojuz 30. Wszyscy kosmonauci robią to od 1961 roku, kiedy to po raz pierwszy oddał mocz na szczęście Jurij Gagarin.</p>
<p>16. Tylko Polacy zrywają azbest z dachów w Nowym Jorku. Zajęcie to jest uważane za pracę najbardziej niebezpieczną dla zdrowia.</p>
<p>17. Andrzej K. z Warszawy jest rekordzistą świata w szybkości picia piwa. Pół litra piwa wypija w 3 sekundy.</p>
<p>18. Polacy ustanowili nowy rekord Guinessa rozgrywając spotkanie piłki nożnej halowej trwające 50 godzin. 800 zawodników rozegrało 66 meczy, w których granatowi zwyciężyli czerwonych w stosunku 973:941.</p>
<p>19. Ignacy Jan Paderewski (1860-1941) był najwyżej opłacanym pianistą koncertowym. Na koncertach zarobił ok. 5 mln dolarów, z czego 0,5 mln zielonych otrzymał w jednym sezonie 1922-23.</p>
<p>20. Polska kupuje piasek oraz żwir w Republice Południowej Afryki.</p>
<p>21. Katarzyna Domańska z Chojnowa ustanowiła nowy rekord Polski w szybkim czytaniu - 6960 słów na minutę.</p>
<p>22. Marszałek Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. o godzinie 20.45. Jego mózg włożono do formaliny. Do dziś trwają poszukiwania słoja z mózgiem Dziadka!</p>
<p>23. Anna Czerwińska została wiosną br. najstarszą kobietą, która stanęła na Mount Everest (8848 m). Alpinistka miała wtedy 51 lat.</p>
<p>24. W Kołobrzegu powstał pierwszy na świecie fanklub pomidorowej. Członkowie klubu składają przysięgę, że będą jeść zupę o każdej porze dnia i nocy. Przyrzekają, że pomidorówką będą częstować nawet wrogów. Aby wstąpić do elitarnego klubu, trzeba zjeść łyżkę koncentratu pomidorowego.</p>
<p>25. Maria Skłodowska-Curie, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, do historii przeszła także jako złodziejka mężów!</p>
<p>26. Ósmy Finał Wielkiej Orkiestry świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka przyniósł rekordowy dochód: 20.403.569 złotych!</p>
<p>27. Pewien mieszkaniec Warszawy w izbie wytrzeźwień przebywał 335 razy, za każdym razem przynajmniej 8 godzin. Jak wyliczył, jego przymusowy areszt trwał minimum 2680 godzin (prawie 112 dni).</p>
<p>28. W centrum Wrocławia na przejściu dla pieszych kierujący samochodem prokurator pogryzł kobietę. Mężczyzna zdenerwował się, kiedy kobieta zwróciła mu uwagę, że powinien się zatrzymać.</p>
<p>29. Andrzej Filipowski (Andrew Filip) to najbogatszy na świecie człowiek polskiego pochodzenia. W branży komputerowej dorobił się 1 mld dolarów.</p>
<p>30. Jeden z dróżników stacji Kraków Bieżanów jest największym szczęściarzem w Polsce - znalazł w rowie przy torach paczkę zawierającą 100 tysięcy dolarów. Pieniądze wyrzucono z przejeżdżającego pociągu.</p>
<p>31. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczył medyczną normę testosteronu w organizmie zdrowego mężczyzny.</p>
<p>32. Koszykarka Małgorzata Dydek, rocznik 1975, karmiona przez rodziców produktami kupowanymi na kartki, osiągnęła 213 centymetrów wzrostu.</p>
<p>33. W czasach Bolesława Chrobrego mężczyznę, któremu udowodniono cudzołóstwo, przybijano za mosznę do słupa. Skazaniec mógł sobie wybrać: śmierć przez poderżnięcie gardła lub samokastracja. Nasi praszczurowie - w obronie męskiej godności częściej wybierali śmierć.</p>
<p>34. W 1993 r. w Krynicy Morskiej zlikwidowano gang, który wyekspediował w świat około 400 mln fałszywych marek! Banknoty posiadały nawet platynową nitkę wtopioną w papier.</p>
<p>35. W czasie wyprawy wojennej na Ruś Kijowską żony rycerzy, wykorzystując nieobecność mężów, zadawały się z poddanymi chłopami. Po powrocie rozgniewany, ale prawy król Bolesław Śmiały wydał wyroki śmierci na cudzołożnice, każąc je wcześniej pohańbić. Jako niewierne suki musiały własną piersią karmić psie szczenięta. Natomiast ich bękarty były karmione mlekiem suk.</p>
<p>36. Co szósty Polak pracuje efektywnie zaledwie 15 minut dziennie. Co więc robi przez 7 godzin i 45 minut. Spożywa posiłki, świętuje imieniny i urodziny, czyta gazety, zajmuje się kosmetyką ciała, gra w gry komputerowe, pali papierosy i przebywa w toalecie.</p>
<p>37. Sprawcy wypadku, doktorowi z Głogowa, pobrano krew. Analiza wykazała, że kierowca był trzeźwy jak noworodek. Badanie wykazało jednak, że krew należy do... kobiety! Prawdopodobieństwo, że mężczyzna może mieć żeńską krew wynosi 1:100.000.000.000!</p>
<p>38. Poseł Gabriel Janowski, w Sejmie, przed telewizyjnymi kamerami i fotograficznymi obiektywami, oddał 10 skoków w miejscu i całował mężczyzn po rękach. Poseł nadal jest posłem Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej.</p>
<p>39. Doktor filozofii Tomasz Jacek Filek, naukowiec z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wymyślił szachy dla trzech osób. Polak w ten sposób rozwiązał problem nurtujący tęgie głowy na całym świecie od XVIII wieku. W 1992 r. krakowianin zgłosił swoje odkrycie do Urzędu Patentowego.</p>
<p>40. Władysław Reymont, autor Chłopów, nie pojechał w 1924 r. do Sztokholmu po odbiór Nagrody Nobla, gdyż nie mógł wytrzeźwieć. Pisarz zmarł rok później z powodu alkoholizmu.</p>
<p>41. W Świdnicy w miejscach publicznych nie wolno przeklinać. Najniższy mandat za używanie nieprzyzwoitych stów wynosi 5 zł, a najwyższy 500 zł. Grzywny i kary wpływają do budżetu miasta.</p>
<p>42. Polski prałat pracujący w Watykanie pomagał włoskiej firmie Oto Melara w handlu bronią, Polski duchowny specjalizował się w sprzedaży czołgów do krajów Trzeciego świata.</p>
<p>43. W czasie jednej nocy w Wojskowym Ośrodku Szkolno-Wypoczynkowym w Orzyszu pewien generał rzucił szklanką w kelnerkę. Drugi o północy zażądał czekolady z rodzynkami, po którą adiutant jechał 100 km. Trzeciemu generałowi trzeba było w nocy upolować jelenia. Polscy generałowie potrafią się bawić.</p>
<p>44. Polacy chorzy na raka krtani wymyślili sposób palenia papierosów przez rurkę w tchawicy.</p>
<p>45. Niezapomniany IXI, najsłynniejszy proszek do prania w PRL-u, nie był polskim wynalazkiem. Technologię wykradli w USA agenci polskiego wywiadu.</p>
<p>46. Żona premiera Francji Lionela Jospena jest Polką. Sylwia Agacinski jest z wykształcenia profesorem filozofii.</p>
<p>47. Matylda d'Udekem d'Acoz, 26-letnia Polka, została żoną następcy tronu Belgii - księcia Filipa. Matka przyszłej królowej Belgii urodziła się w Białogardzie</p>
<p>48. Najstarszym w Polsce maturzystą jest 80-letni Andrzej Masztalerz, który w maju 2000 r. zdał egzamin dojrzałości w Zespole Szkół Rolniczych w Kijanach koło Lublina.</p>
<p>49. Stanisław P. z podrzeszowskiej wsi odkrył technologię pozyskiwania z kory brzozowej betuliny. Substancja ta jest przydatna w leczeniu AIDS.</p>
<p>50. Polski himalaista Ryszard Pawłowski jest jedynym Europejczykiem, który 3 razy stanął na Mount Everest (8848 m n.p.m.).</p>
<p>51. Mieszkaniec jednej z wiosek koło Wschowej przez 4 lata zaspokajał swój popęd seksualny ze zwierzętami. Najczęściej odbywał stosunki seksualne z klaczami.</p>
<p>52. Jedna na sto Polek przyznaje się, że uderzyła męża. I to wielokrotnie!</p>
<p>53. Na jednym z cmentarzy w Słupcy podczas ceremonii pogrzebowej rozległ się sygnał telefonu komórkowego. Dźwięk dobiegał z grobu, gdzie dzień wcześniej dokonano pochówku. Okazało się, że taka była ostatnia wola zmarłego.</p>
<p>54. Kazimierz Wielki był najbardziej lubieżnym polskim królem. Miał co najmniej 4 żony i wiele nałożnic. Król dokonał również kilkudziesięciu gwałtów.</p>
<p>55. Ojciec Jan Grande-Majewski, bonifrat, po zapoznaniu się z 500-letnimi tajemnicami zakonnymi, sporządził dietę.Osoby stosujące się do rad zakonnika powinny żyć 120 lat!</p>
<p>56. Obywatele III Rzeczpospolitej wymyślili najdłuższy weekend nowoczesnej Europy. Co roku świętujemy go (przynajmniej raz) na przełomie kwietnia i maja.</p>
<p>57. W marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekł z cyrku, zastrzelono weterynarza.</p>
<p>58. Wśród honorowych obywateli Wrocławia wciąż figurują: Adolf Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Göring.</p>
<p>59. Papież Jan Paweł II - według skrupulatnych obliczeń - w ciągu miesiąca ściskał dłonie 4 tysięcy osób. Od października 1978 r. do października 2000 r. minęło 265 miesięcy pontyfikatu. Z tego wynika, że polski papież uścisnął dłonie miliona osób!</p>
<p>60. Młody kolejarz z Wrocławia przeczytał, że hipopotamy są roślinożerne. Dlatego założył się z kolegami, że wykąpie się z trzytonowym hipopotamem. Mężczyzna cudem uniknął śmierci. Dziś kolejarz już wie, że hipopotam broni się, przyciskając napastnika do dna.</p>
<p>61. Od XVIII wieku konsekwentnie przegrywaliśmy prawie wszystkie wojny i powstania narodowe. Dopiero w 1968 r. dokonaliśmy udanej inwazji na Czechosłowację, a w 1981 r. gen. Jaruzelski wygrał wojnę z własnym narodem.</p>
<p>62. Dla zachowania legendy przez 60 lat ukrywano prawdę, że major Henryk Sucharski usiłował poddać Westerplatte już 2 września 1939 r.</p>
<p>63. Król Stanisław August przyznawał Ordery Orła Białego kochankom Katarzyny II. Kandydatów proponowała osobiście caryca.</p>
<p>64. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekał z prosektorium. Mężczyzna, będąc w stanie kompletnego upojenia alkoholowego, nie dawał żadnych oznak życia. Lekarze, nie mogąc wyczuć pulsu, stwierdzali zgon.</p>
<p>65. Ryszard K., odsiadujący 7-letni wyrok, podczas pobytu na przepustce upozorował własną śmierć. Mężczyzna sfałszował wszystkie potrzebne dokumenty. Nie urządził sobie tylko pogrzebu, chociaż żonie składano kondolencje. Ryszard K. wpadł podczas kradzieży, a uwagę policjantów zwrócił fałszywy akt zgonu. Nieboszczyk dostał od sądu dodatkowe 3 lata więzienia.</p>
<p>66. Janusz Pawłowski, lekarz z Wielkiego Rychnowa, wymyślił pneumatyczną prezerwatywę. Specjaliści są zachwyceni pomysłem podwójnego, pneumatycznego kondoma. Polskim wynalazkiem zainteresowali się Japończycy.</p>
<p>67. Najmniejszy telefon świata ma wymiary: długość - 3,97 cm, szerokość - 3,30 cm, grubość -1,50 cm. Aby zadzwonić, numer należy wykręcić szpilką. Słuchawka na kabelku umieszczona jest bezpośrednio w uchu. Mówić należy w stronę miniaturowego mikrofonu umieszczonego w obudowie. Telefon skonstruował Zbigniew Różanek z Pleszewa.</p>
<p>68. Art-B to kryptonim największej afery finansowej w Polsce. Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski z Izraela na grunt polski przenieśli pomysł na oscylator. Wykorzystując podwójne oprocentowanie, wydrenowali z polskiego systemu bankowego 4,2 biliony starych złotych.</p>
<p>69. Wojciech Pietranik polski plastyk mieszkający od 15 lat w Australii, zaprojektował olimpijskie medale, którymi byli dekorowani najlepsi sportowcy igrzysk w Sydney.</p>
<p>70. Mikołaj Kopernik został umieszczony na 19. miejscu na światowej liście 100 postaci, które miały największy wpływ na dzieje ludzkości.</p>
<p>71. Józef Stępa ze wsi Jabłonowo koło Żagania po śmierci żony samotnie wychowuje jedenaścioro dzieci.</p>
<p>72. Przed wybuchem II wojny światowej w Warszawie utworzono batalion śmierci. Szukano ochotników na tzw. żywe torpedy. Do batalionu straceńców zgłosiło się 4700 kandydatów. Każdy podpisał zobowiązanie, że wyraża zgodę na dobrowolną śmierć.</p>
<p>73. Andrzej Pastwa, kryminalista z 15-letnim stażem więziennym, został w 1995 r. (na chwilę) przewodniczącym Ogólnopolskiego Komitetu Wyborczego Lecha Wałęsy.</p>
<p>74. Kobiecie ze Stalowej Woli, podobno z zawodu miłosnego, pękło serce. W literaturze fachowej odnotowano dotychczas trzy przypadki pęknięcia serca. Przeżyła tylko Polka.</p>
<p>75. Arkadiusz Pawetek był drugim człowiekiem na świecie, który przepłynął Atlantyk na pontonie. Samotny rejs trwał 40 dni i liczył 5,5 tyś. kilometrów.</p>
<p>76. Polak mieszkający w Chicago wykupił prenumeratę Posłańca Serca Jezusowego wydawanego przez jezuitów. Prenumerata była przeznaczona dla Leonida Breżniewa, I sekretarza KC PZPR. Wydawnictwo wysyłało periodyk do Moskwy na adres: Leonid Brezniew, President, Moscow, USSR. Towarzysz Breżniew otrzymywał posłańca Serca Jezusowego w latach 1975-1980.</p>
<p>77. W 1985 r. Krzysztof i Adam (11 i 16 lat) Zielińscy dokonali najsłynniejszej ucieczki z kraju. Chłopcy ukryci pod nadwoziem TIR-a uciekli do Szwecji.</p>
<p>78. Anna K. z Piotrkowa Trybunalskiego została skazana na 3 lata więzienia. Przez 10 lat unikała kary, zachodząc w kolejne ciąże.</p>
<p>79. Ściąganie to plaga polskich szkół. W zachodniej Europie proceder ów prawie nie istnieje, bo nie jest akceptowany społecznie. Polacy są uważani za najlepszych złodziei dobrych stopni na świecie.</p>
<p>80. Urszula W. ze wsi Pustków koło Dębicy jest pierwszą kobietą w Polsce, która po przeszczepie serca urodziła dziecko.</p>
<p>81. Edward Stecko ważył 196 kg. Teraz waży 92 kg. W ciągu roku zrzucił 104 kg i jest polskim Królem Odchudzania.</p>
<p>82. Anonimowy filatelista z Katowic kupił na aukcji znaczek za 46 tysięcy złotych. Znaczek został wydany przez pocztę polską w 1916 r. Żadnego z polskich muzeów nie było stać na taki wydatek.</p>
<p>83. Zimowe wejścia himalaistów na ośmiotysięczniki to polska specjalność. Z 14 szczytów ośmiotysięcznych dotychczas 7 zostało zdobytych zimą, wszystkie pierwsze zimowe wejścia zostały dokonane przez Polaków.</p>
<p>84. Joanna Gajewska, dziewczynka z Sosnowca, w latach 80. była najsilniejszym medium, które pojawiło się w Europie po wojnie. Joasia posiadała tajemniczą moc, dzięki której siłą wzroku wyginała widelce, tłukła szklane przedmioty, przesuwała meble. Kiedy skończyła 20 lat, tajemnicza moc nagle odeszła.</p>
<p>85. Polscy kieszonkowcy uważani są za najlepszych specjalistów na świecie.</p>
<p>86. Polskiemu złodziejowi na ukradzenie renaulta potrzeba 8 sekund, mazdy 6 sekund, a toyoty 5 sekund.</p>
<p>87. Żaneta Cz., 22-letnia mieszkanka Szczecina, w ciągu miesiąca ukradła 17 samochodów, łupem kobiety padło 13 maluchów i 4 volkswageny golfy.</p>
<p>88. Lech Kleszczyński, olsztyński mors, w 1998 r. wszedł do Morza Barentsa w pobliżu norweskiej miejscowości Kirkanes. Termometr wskazywał minus 43 stopnie Celsjusza. Nikt na świecie nie kąpał się w takiej temperaturze. Aby woda nie zamarzła, musiały ją poruszać specjalne turbiny - powiedział Lech Kleszczyński.</p>
<p>89. Polacy rozpoczynają życie seksualne mając 17,6 roku. Dopóki nie są w stałym związku, kochają się rocznie 109 razy, potem średnia podnosi się do 153 razy. Przeciętny stosunek seksualny Polaków łącznie z grą wstępną trwa 11,7 minuty.</