<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>opowiadania-i-dialogi &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/opowiadania-i-dialogi/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "opowiadania-i-dialogi"</description>
	<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 00:08:06 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Czerwień]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=578</link>
<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 00:50:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=578</guid>
<description><![CDATA[Co na mnie czeka na zamglonej polanie, za gęstym, czerwonym lasem? Jeśli kiedykolwiek się tam zna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Co na mnie czeka na zamglonej polanie, za gęstym, czerwonym lasem? Jeśli kiedykolwiek się tam znajdę... Moje drugie ja? Moje poprzednie wcielenie? Śliczny szary kotek łaszący się do nóg?</p>
<p>A może jest tam wysoki dom z pokojem ozdobionym czerwonymi tkaninami... Mieszka w nim  brzydki, łysy gnom. Wchodzę, a on stoi i w milczeniu patrzy na mnie. Wygląda tak, jakby mnie oczekiwał. Kościstymi rączkami wyjmuje z kieszeni mały notesik i coś w nim pisze, po czym wyrywa kartkę i wręcza mi ją.</p>
<p>"Czy właśnie na to czekałaś całe życie? " - czytam słowa napisane czerwonym atramentem. Zaczynam płakać. Łzy spadają na karteczkę i rozmywają litery. Papier rozmięka i zamienia się w kleistą masę, wżerającą mi się rękę. Boli coraz bardziej. Karzeł patrzy mi prosto w oczy i milczy, a do mnie dociera, że aby zabić ból, muszę odpowiedzieć: "Tak. Właśnie na to czekałam." Wypowiadam te słowa, ale nie słyszę swojego głosu. Z  moich ust wydobywa się przerażający, skrzekliwy głos gnoma. Po chwili zamiast niego widzę siebie płaczącą grubymi, czerwonymi łzami...</p>
<p>Wtedy wyczuwam, że ktoś za mną  stoi. Odwracam się. Gnom znowu pisze w notesiku. Podaje mi drugą kartkę i skrzeczy: "To imię osoby, którą skrzywdziłaś swoją obojętnością. Jeśli odczytasz je głośno, będziesz mogła zacząć odbywać swoją pokutę". "Jaka będzie ta pokuta?" - mówię już swoim głosem. "Zobaczysz..." - odpowiada z tajemniczą zadumą.</p>
<p>Karzeł wypisuje karteczki z kolejnymi imionami. Podaje mi je szybko. Po pewnym czasie nie mieszczą się już w dłoniach. Upadają na czerwony dywan i na moje buty, które też stały się czerwone. Gnom podchodzi bliżej i mówi zachęcającym tonem : "Przecież czekałaś na tę pokutę? Potem już nic nie będzie Cię dręczyć... Nie bój się. Zacznij czytać...".</p>
<p>Kocham czerwone kwiaty, ale nie lubię czerwonego koloru.<br />
.........</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-588" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/04/jan_vermeer_van_delft_00312.jpg" alt="" width="300" height="389" /></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Jan_Vermeer_van_Delft_003.jpg">Dziewczyna czytająca list - Jan Vermeer van Delft</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zły]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=667</link>
<pubDate>Sun, 25 May 2008 00:05:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=667</guid>
<description><![CDATA[Był zły. Prawdziwą radość sprawiało mu dręczenie jej i znęcanie się nad nią. Gdy powiedzia]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Był zły. Prawdziwą radość sprawiało mu dręczenie jej i znęcanie się nad nią. Gdy powiedział: "Nie kocham pani" - spojrzał jej prosto w oczy, a potem spokojnie obserwował jak płacze.  Jej miłość do niego była czysta i naiwna; myślała, że swoją troską uratuje jego zagubione i zdeprawowane istnienie. Nie umiała kochać inaczej, jak poprzez litość, ale miała też dość miłości własnej, by cierpieć, gdy to uczucie zostało odrzucone. Aby ją zupełnie zmiażdżyć, następnego dnia przysłał wiadomość, w której doradził popełnienie samobójstwa w związku z upokorzeniami, jakich doznała od niego. Podał również dwa najskuteczniejsze sposoby na dokonanie tego. Oba bardzo drastyczne i bolesne. Spróbowała czegoś łagodniejszego i mniej skutecznego. Odratowano ją. Wróciła ze szpitala po tygodniu. Leżała w łóżku patrząc w ścianę. Dławił ją ból odrzucenia. Jej przyjaciółka zgłosiła na policję nakłanianie do samobójstwa, ale wiadomość była skasowana i nie chcieli się tym zająć. Później doszła do siebie, ale ciągle nie może zrozumieć, dlaczego chciał ją zabić...</p>
<p><strong>Led Zeppelin "In My Time of Dying" </strong><strong>/part 1/</strong><strong> (1975) </strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/2x7-DbAr8Xw'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/2x7-DbAr8Xw&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niekochana]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=664</link>
<pubDate>Tue, 20 May 2008 18:51:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=664</guid>
<description><![CDATA[Nie kochał jej. Nie umiała się z tym pogodzić. Wylewała grube łzy, trawiąc swój ból. On chc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie kochał jej. Nie umiała się z tym pogodzić. Wylewała grube łzy, trawiąc swój ból. On chciał być kochany za swoje niepowtarzalne istnienie, za swoje niedoskonałe człowieczeństwo, bez względu na swoje zachowanie, a ona nie umiała mu tego dać. Żądała by był rycerski, by spełniał jej nie zawsze mądre żądania i zachcianki. Ona również chciała być kochana bez względu na to, jak niemożliwa do zniesienia była w swoich kobiecych i niekobiecych  humorach. Ale on tego nie rozumiał, tak jak i ona nie rozumiała jego potrzeby bezwzględnej akceptacji. Byli jak mała dziewczynka i mały chłopczyk. Nie tolerował tego, że ona próbuje traktować go przedmiotowo, jak pokornego sługę, że sprawdza jego gotowość do poświęceń. Na uległego niewolnika zdecydowanie się nie nadawał, nie chciał niczyjej łaskawej przychylności; był indywidualistą, który szukał światła życia w drugim człowieku. Chciał bezwarunkowej miłości. Nie potrafił zrozumieć jej potrzeby posiadania kogoś opiekuńczego i przychylnego wobec niej, kogoś, kogo nigdy w życiu nie miała, bo nigdy nie miała prawdziwego domu. On z kolei nie tyle szukał  drugiej matki, a osoby, która go po prostu bezinteresownie pokocha... Ona nigdy nie była kochana, więc nie umiała kochać. On też nie mógł pojąć, że nie można dostawać bez dawania. Ale tylko ona cierpiała z powodu odrzucenia, i nie rozumiała, dlaczego tak się działo. Wieczorami  zasypiała szlochając i myśląc o nim.</p>
<p><strong>Led Zeppelin "I Can't Quit You Baby" (1969)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/dqRN-eaGGAs'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/dqRN-eaGGAs&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kobieta i mężczyzna]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=659</link>
<pubDate>Mon, 19 May 2008 22:28:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=659</guid>
<description><![CDATA[Ona jest zgrabna, bardzo ładna, miła, inteligentna. On przeciętny, tyle tylko że męski i też n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ona jest zgrabna, bardzo ładna, miła, inteligentna. On przeciętny, tyle tylko że męski i też nie najgłupszy. Ona czuje, że zasługuje na kogoś lepszego, on to wyczuwa, a więc niby się stara, ale tak jakby od niechcenia i nie do końca na serio, bo ona trochę z góry na niego patrzy. Mógłby się odważyć i okazać, że naprawdę mu na niej zależy, ale boi się odrzucenia i ośmieszenia. Zamiast tego na jej oczach podrywa jakieś mało ciekawe, głupawe panienki. Ona ma być zazdrosna, a on tylko patrzy na jej reakcje. Głupie zagrywki niedojrzałego faceta, miała go dość. Stwierdziła, że lubuje się w tandecie. Potem zupełnie się nie kontaktowali przez wiele lat. On jej się czasami przypominał, zastanawiała się, czy naprawdę coś większego  dla niej znaczył. Ostatnio zobaczyła jego zdjęcia w jednym z serwisów społecznościowych, postarzał się i nadal był samotny. Ona nie postarzała się prawie wcale, nadal czuła się młoda, piękna, i atrakcyjna dla mężczyzn. Gdy go zobaczyła zdrętwiała i poczuła, że przed przeszłością nie da się uciec. Rozpłakała się strasznie. A może umieścił te zdjęcia właśnie po to, aby ona go zobaczyła? Nieważne. Ona wie przecież, że choćby przed nią klękał, nie może z nim być, bo zmarnował coś, co mogło mieć miejsce w przeszłości. Zniszczył to, co mogło być piękne. Najbardziej przygnębia ją fakt, że pewnych spraw już się nie cofnie, tak jak nie cofnie się jej determinacji, aby się z nim już nigdy nie spotykać. I ten nieopisany żal...</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Dancing Days" (1972)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/m1vsarPXvOw'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/m1vsarPXvOw&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Proces by Kafka]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=608</link>
<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 12:58:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=608</guid>
<description><![CDATA[A: Przyszli po niego rano, skrępowali i zaprowadzili do aresztu.
B: Czym zawinił?
A: Nie dochował]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>A: Przyszli po niego rano, skrępowali i zaprowadzili do aresztu.</p>
<p>B: Czym zawinił?</p>
<p>A: Nie dochował wierności Teorii Blogów. Zaczął pisać po forach i czatach, a na jego blogu było coraz mniej komentarzy... Nie robił nowych notek dwa razy dziennie, miał za mało linków w blogrollu, za niski pagerank, i jeszcze parę drobniejszych przewinień.</p>
<p>B: Co teraz z nim będzie?</p>
<p>A: Proces i wyrok.</p>
<p>B: I rozstrzelają go za miastem jak psa?</p>
<p>A: Nie, teraz będzie inaczej. Pozwolą mu wybrać rodzaj śmierci i opisać ją na blogu przed samym końcem.</p>
<p>.........</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-610" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/04/dali60.jpg" alt="" width="400" height="324" /></p>
<p><a href="http://www.abcgallery.com/D/dali/dali60.html">Dezintegracja uporczywości pamięci - S. Dali</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Spiskowa teoria blogów]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=604</link>
<pubDate>Thu, 24 Apr 2008 14:49:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=604</guid>
<description><![CDATA[A: Ty, a słyszałeś o spiskowej teorii blogów?
B: Coś tam się obiło o uszy, ale do końca nie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>A: Ty, a słyszałeś o spiskowej teorii blogów?</p>
<p>B: Coś tam się obiło o uszy, ale do końca nie wiem, o co biega...</p>
<p>A: Wielki blogowładca przyznaje miejsca w pierwszej setce. Ci spoza pierwszej setki, ale z pierwszego tysiąca,  żrą się sami miedzy sobą. Blogowładca docenia najagresywniejszych, ale jednocześnie najbardziej wdupowlazłych, i daje im odpowiednie pozycje w czołówce na Gloxie.</p>
<p>B: Tak słyszałem. Wielki gang Olsena decyduje o miejscach w pierwszej setce. A ten Olsen, to podobno trzęsie połową sieci.</p>
<p>A: A ma się rozumieć. Jak ci z spoza setki chcą się polansować na Wykopalisku, Olsen pociąga za sznurki, i po ptakach. Cieniasom reklama nie przysługuje.</p>
<p>B: Żeby się tylko nie pozabijali o ten pierwszy błysk LCD...</p>
<p>A: Nie bój nic... Kruk krukowi oka nie wykole.</p>
<p>B: A chodzą słuchy o jakimś agresywnym Szmoncesie. Podobno nie chce wejść w żadne układy?</p>
<p>A: To mitologia szmoncesowa. On by z chęcią wszedł, ale jego nie chcą. Za dużo kasiory chciałby się nachapać. Chytry dwa razy traci.</p>
<p>B: To może lepiej, że my tylko te szyny rozbieramy...</p>
<p>.........</p>
<p>Dialog luźno inspirowany tekstem <a href="http://proces.wordpress.com/2008/04/22/troll-hunter-dno/">Troll Hunter DNO</a>.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-609" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/04/dali39.jpg" alt="" width="400" height="299" /></p>
<p><a href="http://www.abcgallery.com/D/dali/dali39.html">Uporczywość pamięci - Salvador Dali</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pod sklepem]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=566</link>
<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 19:19:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=566</guid>
<description><![CDATA[A: A co tam u pani Moon słychać? Ogarnęła sie już, biedaczka, czy dalej popłakuje?
B: Już jej]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>A: A co tam u pani Moon słychać? Ogarnęła sie już, biedaczka, czy dalej popłakuje?</p>
<p>B: Już jej chyba lepiej. Coś tam już nawet napisała o jakichś kosmitach i o szambie, co im się rozlało, ale do zgarniania rozlanego szamba, to taka pani jak Moon się nie nadaje, oj nie nadaje... Ona nawet koło szamba stać nie powinna. Za delikatna.</p>
<p>A: To dobrze, że już jej lepiej, bo jak żem tam ostatnio do niej zaglądał, to ciągle "Koniec" wisiało...</p>
<p>C: A ja  to żech już dawno mówieł, co uona nie wytrzyma dugo z tamtemi ludziami. Za dobra była, za mientka...</p>
<p>A: Taa... Za mientka, za spokojna...  A Ty mnie tu z gwarom ludowom nie wyjeżdżaj, Franek! To na bloga pódzie.</p>
<p>C: 8O  A ja żem myślał, że my tylko tak tu sobie gadamy...</p>
<p>B: No, tak... I za tego Kaczyńskiego też jej nie lubiom. Za bardzo go broniła. A te ludzie to tam przecież nic innego, jak tylko zęby sobie na niego ostrzom. A co on winien, że ma taki głupi naród? On kciał dobrze i ostrzegał przed niebezpieczeństwem z tej unii grożącym, a te głupie idom tam z rękami podniesionymi do góry...</p>
<p>C: Ale co poradzisz, jak na głupote podobno  lekarstwa ni ma.</p>
<p>B: I jeszcze się jej  trafił na bloga jakiś eshibicjonista. Obnażać sie chciał. A to sie dopiero wpieniła... Pare dni jej nie przechodziło.</p>
<p>C: Ludzie to wstydu nie majom...</p>
<p>A: No, to może wypijem za te blogosfere... Żeby nam tej pani Moon do końca nie zajeździli... Pani Halinko, a my perszinga jeszcze poprosim.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-590" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/04/800px-tavern_scene-1658-david_teniers_ii.jpg" alt="" width="400" height="290" /></p>
<p><a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Tavern_Scene-1658-David_Teniers_II.jpg">Scena w karczmie - Dawid Teniers Młodszy</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Smutne kobiety]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=500</link>
<pubDate>Sun, 23 Mar 2008 20:43:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=500</guid>
<description><![CDATA[A: Nie chciałaś nigdy mieć  męża i dzieci?
B: Nie. Nie odczuwałam takiej potrzeby. Wiem, że b]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>A: Nie chciałaś nigdy mieć  męża i dzieci?</p>
<p>B: Nie. Nie odczuwałam takiej potrzeby. Wiem, że byłam kiedyś bardzo pożądana i kochana. To mi wystarczy. Raz jeden porwał na mnie sukienkę...</p>
<p>A: Masz 50 lat lat. Spotykasz się z młodszym o sześć lat, żonatym facetem, dwa razy w tygodniu...</p>
<p>B: I jest dobrze. Mężczyzna wystarczy mi raz na tydzień. Nie lubię, gdy mi się po domu plącze. Przeszkadzałby mi.</p>
<p>A: Nie boisz się samotności na starość?</p>
<p>B: Nie.</p>
<p>A: Nigdy nie mogłam Cię polubić. Przeszkadzało mi Twoje zimno i  wyrachowanie.</p>
<p>B: A Ty się wynosisz nad innych. Królewna bez królestwa...</p>
<p>A: Ten żonaty, przystojny, się tobą znudzi, i wkrótce pozostaną ci żule spod budki z piwem.</p>
<p>B: A ciebie i tak nikt nie zechce na żonę... Od samotności coraz bardziej dziwaczejesz.</p>
<p>A: Obrzydliwa jesteś... Nigdy nie mogłam Cię zrozumieć.</p>
<p>B: Ciebie też nikt nie rozumie, ale ja przynajmniej nie oczekuję niczego od innych.</p>
<p>.........</p>
<p>P.S.<br />
Uduchowiony przebój.</p>
<p><strong>Yazoo "Happy people" (1983)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/oq8g3LheSAA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/oq8g3LheSAA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
