<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nieoczywistosci &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nieoczywistosci/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nieoczywistosci"</description>
	<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 13:25:21 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Couchsurfing, zaufanie i platformy]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/08/24/couchsurfing-zaufanie-i-platformy/</link>
<pubDate>Fri, 24 Aug 2007 14:04:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/08/24/couchsurfing-zaufanie-i-platformy/</guid>
<description><![CDATA[Kiedy pierwszy raz usłyszałem o couchsurfingu&#8230; Z jednej strony nie mogłem uwierzyć, a z dr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy pierwszy raz usłyszałem o couchsurfingu... Z jednej strony nie mogłem uwierzyć, a z drugiej strony myślałem <em>jakie to proste a skuteczne</em>. O co chodzi? Rejestrujemy się <a href="http://www.couchsurfing.com/" target="_blank">na stronie</a>, wypełniamy profil i szukamy miasta gdzie chcielibyśmy pojechać i... przysłowiowej kanapy na której moglibyśmy przenocować. Chodzi bowiem o to, że strona buduje światową sieć osób, które będą umożliwiały tanie lub bezpłatne noclegi w swoich domach w zamian za możliwość noclegu w innych osób uczestniczącej w tej sieci. Ktoś z Nowej Zelandii lub Peru chce przyjechać do twojego miasta, może przenocować u Ciebie, w zamian ty możesz skorzystać z gościny kogoś w Portugalii czy Kanadzie. Jako, że wyprawy do innych krajów a nawet na inne kontynenty mogą być niebezpieczne, a swoje bezpieczeństwo podczas noclegu powierzamy osobie kompletnie nieznajomej, ważne jest budowanie na stronie couchsurfingowej dobrej reputacji.</p>
<p>Dlaczego o tym piszę? Dla wielu (w tym dla mnie) taka informacja jest ciekawa sama w sobie. Ale jest też drugie dno. Znów świat i internet zadziwiły mnie. Znów okazało się, że można wymyślić coś niezwykle praktycznego a... <strong>Internet jest platformą</strong>, która to umożliwia.</p>
<p>Po drugie niesamowite jest jak daleko posuwa się nasze zaufanie do obcych i zupełnie nam nieznajomych osób dzięki internetowi, a konkretniej różnego rodzaju <strong>platformą zaufania</strong>.  Nie jeden raz kupowałem coś na Allegro i wysyłałem <em>w ciemno</em> kilkaset zł gdzieś w Polskę i mimo obaw system działa sprawnie. Nie przysłano mi zamiast komórki ziemniaków. Couchsurfing idzie jeszcze dalej bo na szali kładę swoją głowę lub w najlepszym razie pieniądze na zwiedzanie i powrót. I znów działa.</p>
<p>Działa na tyle dobrze, że couchsurfing i aukcje internetowe to dobra wiadomość dla biznesu. Dzięki aukcjom utrzymuje się wiele mniejszych lub większych firm. Couchsurfing to z kolei dobra wiadomość dla sektora turystycznego. Owszem, nie dla hoteli, ale taki turysta musi do swej darmowej kanapy dojechać a na miejscu coś jeść, pić i zwiedzać więc jest okazja aby na nim zarobić. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że tego turysty dane miasto nie miałoby okazji gościć, bo na taką podróż nie byłoby go stać, gdyby nie darmowy nocleg. Można więc powiedzieć, że dzięki dwóm powyższym platformom, powstaje trzecia - <strong>platforma biznesowa</strong>.</p>
<p>Więcej na temat couchsurfingu w <a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/couchsurfing_8211_poznaj_swiat_i_spij_za_darmo_29274.html" target="_blank">artykule z wiadomości24.pl</a></p>
<p>Update: powyższy artykuł, lub komentarz Bartka Raciborskiego jest obowiązkowy!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mutacje i klonacje]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/08/14/mutacje-i-klonacje/</link>
<pubDate>Tue, 14 Aug 2007 16:57:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/08/14/mutacje-i-klonacje/</guid>
<description><![CDATA[Natknąłem się wczoraj na powstający dopiero serwis Tweetr. Co on oferuje? Wspomaga aktualizację]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.stoweboyd.com/message/2007/08/tweetr.html" target="_blank">Natknąłem się wczoraj</a> na powstający dopiero serwis <a href="http://www.tw3t.com/" target="_blank">Tweetr</a>. Co on oferuje? Wspomaga aktualizację zdjęcia w profilu <a href="http://twitter.com/" target="_blank">Twittera</a> za pomocą fotki z twojej kamery internetowej (jeśli dobrze zrozumiałem o co im chodzi). Zdjęcia wszystkich użytkowników można oglądać również grupowo na stronie głównej lub dla danego pojedynczego usera.</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://farm2.static.flickr.com/1348/1062124858_b8dc6b4ae8.jpg?v=0" height="500" width="388" /></p>
<p>Kiedy słyszę o tego typu superpotrzebnych i ultrainnowacyjnych stronach to przychodzi mi na myśl tylko jedno słowo - <strong>mutacje</strong>. Przypadkowe mutacje. Tak jak w biologii i genetyce. Jeśli jakaś mutacja genetyczna jest możliwa, to zapewne u jakiegoś osobnika w jakimś czasie ona zajdzie. Raz będzie ona dobra i pomocna, innym razem groźna dla jego zdrowia. Podobnie z serwisami internetowymi - jeśli jest możliwość dodania do siebie dwóch funkcjonalności to pewnie ktoś to w końcu zrobi. Ale nie zrozumcie mnie źle. Ja tego nie potępiam. Wręcz przeciwnie. Aby powstała jedna perełka potrzeba wielu prób - mutacji. Szkoda tylko, że entuzjaści web 2.0 skazani są na syzyfowe prace odsiewania  ziaren od plew.</p>
<p>Gdy się już ziarenka znajdzie, to na poletku webdwazera się co robi? Klonuje! (Znów pojęcie z nowoczesnej biologii). Co jednak znamienne, nie wszystko co z tego procesu wyniknie, jest nazywane klonem. Ciekawie zauważa to <a href="http://www.readwriteweb.com/archives/burying_the_digg_clones.php" target="_blank">autor tego posta na R/WW</a>:</p>
<blockquote><p>There are a lot of people on the Net who don't know what <a href="http://digg.com/">Digg</a> is. But for those who do, there's a term just as popular as Digg: the <a href="http://www.google.com/search?hl=en&#38;q=%22Digg+clone%22">Digg clone</a>.</p>
<p>Has anyone ever heard Google being referred as an "Altavista clone"? What about Yahoo Mail or GMail being mentioned as a "Hotmail-like site"? I've never seen anyone talking about MySpace as a "Friendster clone", and definitely Wordpress.com would never be called a Blogger-like site. (...) During the portal craze a few years ago, everyone was talking about portals - but we never heard that Lycos was a Yahoo clone. Even today, you don't often read that Metacafe is a YouTube clone, Google Reader a Bloglines clone, or Google Blog Search a Technorati clone.</p></blockquote>
<p>Ja bym zrehabilitował serwisy nazywane klonami, skoro inne kopie nie są tym pejoratywnym mianem obdarzane, ale czy jest jakaś logika oprócz przypadku w tych mutacjach i klonacjach?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sokrates a web2.0]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/07/29/sokrates-a-web20/</link>
<pubDate>Sun, 29 Jul 2007 21:41:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/07/29/sokrates-a-web20/</guid>
<description><![CDATA[Cały czas powstają nowe serwisy web 2.0 To dobrze. Ale co ja tak naprawdę mogę o nich powiedzie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Cały czas powstają nowe serwisy web 2.0 To dobrze. Ale co ja tak naprawdę mogę o nich powiedzieć? Ratuje mnie tylko mądrość starożytnego filozofa - <strong><em>Wiem, że nic nie wiem</em></strong>.</p>
<p>Owszem, mogę na tych łamach <a href="http://antyweb.pl/publikuj-nakanapie-notki-czyli-nowe-polskie-startupy/" target="_blank">opublikować informacje o ich powstaniu</a>, mogę sam <a href="http://atnetblog.com/2007/07/26/gremianet/" target="_blank">wziąć udział i przetestować serwis od środka</a>, ale... <strong>Co ja tak naprawdę mogę napisać o tym serwisie?</strong> Jedynie tylko to, czy mi się podoba czy nie. A mój wzrok, słuch i smak jest specyficzny. Żeby nie powiedzieć spaczony. Wiele serwisów widziałem, z nie jednej społeczności internetowej chleb jadłem i... Nie patrzę na dany serwis tak jak jego przeciętny użytkownik. Mi się spodoba bo ma fajne ficzery a 99% innych użytkowników nie będzie o nich wiedziało lub nie będzie miało po co ich używać (oby wiedzieli do <a href="http://www.fotka.pl/forum/read.php?f=11&#38;t=381388" target="_blank">czego np. taki jabber służy</a>). Przyciągnie ich za to coś zupełnie innego, czego może ja nie dostrzegę.</p>
<p>Taka sytuacja przypomina socjologiczne bagienko - <strong>strasznie ciężko coś uogólniać i wydawać jednoznaczne wnioski</strong>. Jeśli przeprowadzi się jakieś socjologiczne badanie to jedyny uprawniony wniosek jest taki, że w danym miejscu, w danym czasie, na danej populacji występuje to i tamto. Podobnie jest z oceną serwisów. Mogę powiedzieć, że obecnie dany serwis mi się podoba lub nie, ale czy on odniesie sukces, przyciągnie użytkowników to już nad tym muszę zamilknąć bo tego nie wiem. Często bowiem opinie na ten temat są śmieszne, by nie powiedzieć infantylne. Ktoś nie lubi danego typu serwisów i już wyrokuje, że ten nie odniesie sukcesu.</p>
<p>Z ostrą krytyką w blogosferze spotykają się kolejne serwisy otwierane przez gazeta.pl (np. <a href="http://www.plotek.pl/plotek/0,0.html" target="_blank">plotek</a>, <a href="http://www.limetka.pl/limetka/0,0.html" target="_blank">limetka</a>, <a href="http://www.popcorner.pl/popcorner/0,0.html" target="_blank">popcorner</a>, <a href="http://www.groszki.pl/groszki/0,0.html" target="_blank">groszki</a>) bo i owszem nie stoją na najwyższym intelektualnie poziomie, ale co z tego? Ich uruchomienie i prowadzenie jest tanie, a zysk jaki mogą wytworzyć w postaci liczby UU (unikalnych użytkowników) jest stosunkowo duży dzięki promocji na głównej stronie portalu. <strong>Psy szczekają karawana idzie dalej. </strong>Tylko właściciele przedsięwzięcia mają i statystyki odwiedzalności strony jak i znają koszt jej utrzymania. Strona może być z kolei bardzo dobrym serwisem technicznie i ze względu na funkcjonalności, ale mieć kiepski marketing i przegrać z tego powodu. Masz, kolejny, babo placek.</p>
<p><strong>Poza tym co to oznacza sukces?</strong> Pewne projekty, tak jak opisywane powyżej, są tanie w utrzymaniu wiec duży i bogaty portal może sobie pozwolić na ich prowadzenie. Inne są cały czas dotowane w nadziei na późniejsze zyski (patrz <a href="http://www.wykop.pl/" target="_blank">wykop.pl</a>). Dla jednych sukcesem będzie 10tyś. UU a dla innych setki tysięcy. Można powiedzieć, że na naszym polskim rynku sukcesy odniosły <a href="http://www.fotka.pl/index.php" target="_blank">fotka.pl</a> czy <a href="http://www.grono.net" target="_blank">grono.net</a> ale <a href="http://digerati.pl/index.php/2007/06/17/kup-pan-portal/#comments" target="_blank">co do sukcesów np. pino można mieć wątpliwości</a>.</p>
<p>Wiele serwisów web2.0 to sieci społeczne. Dużo więc w takim serwisie zależy od tego <strong>kogo masz wśród znajomych i czy są to aktywni znajomi.</strong> Z gronem jest bowiem tak, że sam serwis jest kiepski, ale <em>wszyscy tam są</em> dlatego warto lub <em>trzeba </em>z niego korzystać. A jaki jest np. sens <a href="http://beta.blip.pl/" target="_blank">blipowania</a> jeśli nie ma się tam rozbudowanej i aktywnej sieci społecznej znajomych? Przy ocenie takich startupów trzeba i to wziąć pod uwagę. Kolejny nieprzewidywalny czynnik.</p>
<p>Może jednak moje doświadczenie (w pewnym sensie) da się przełożyć na lepszą, dogłębniejszą analizę? Może będę w stanie powiedzieć czy ten pomysł chwyci np. wśród 15-letnich nastolatek. Kiedy będę mógł tak wyrokować? Oj, nie będzie to łatwe...</p>
<p>Ostatnio przeczytałem (nie pamiętam gdzie) takie porównanie, że trzeba nauczyć się <strong>myśleć jak leworęczny! </strong>To prosta i klarowna metafora ilustrująca kiedy analityk odnosi sukces - kiedy wczuje się sytuację drugiej osoby, w tym przypadku jednego z przeciętnych użytkowników danego serwisu. W sumie banał, ale jak ciężko to osiągnąć i jak wiele czyha niebezpieczeństw na tej drodze. Podobno jakiś profesor socjologii prowadząc wykład cały czas podpierał się badaniami w których udowodniono, że <em>a </em>wynika z <em>b</em>. I cała sala studentów potakiwała, mówiąc "rzeczywiście tak jest". Na koniec wykładu profesor z rozbrajającą miną przeprasza studentów, mówiąc "pomyliłem się, jest na odwrót, to <em>b</em> wynika z <em>a</em>", a w duchu śmieje się, że udała mu się prowokacja. Jakże łatwo zaufać wiedzy potocznej lub  zdrowemu rozsądkowi i wpaść w sidła błogiej pewności siebie.<strong><br />
</strong></p>
<p>Przez cały post starałem się dowieść sobie, że coś jednak mogę powiedzieć o tych startupach web2.0 ale dochodzę nadal do wniosku, że... <strong>Wiem, że nic nie wiem. </strong>A Wy coś wiecie?<strong><br />
</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[38 lat temu Orzeł wylądował]]></title>
<link>http://redmars.wordpress.com/2007/07/29/38-lat-temu-orzel-wyladowal/</link>
<pubDate>Sun, 29 Jul 2007 11:18:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://redmars.wordpress.com/2007/07/29/38-lat-temu-orzel-wyladowal/</guid>
<description><![CDATA[Tydzień temu, 20 lipca, obchodziliśmy 38 rocznicę pierwszego pobytu człowieka na Księżycu. Kol]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tydzień temu, 20 lipca, obchodziliśmy 38 rocznicę pierwszego pobytu człowieka na Księżycu. Kolejny raz mija ona bez echa w mediach. Są jednak tacy którzy pamiętają, którzy zawsze będą pamiętać.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/syYIHHUdjgc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/syYIHHUdjgc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dwie strategie rozwoju serwisów społecznościowych]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/23/dwie-strategie-rozwoju-serwisow-spolecznosciowych/</link>
<pubDate>Sat, 23 Jun 2007 19:49:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/23/dwie-strategie-rozwoju-serwisow-spolecznosciowych/</guid>
<description><![CDATA[Dominik Kaznowski zastanawiał się co będzie po społecznościach, ale krócej, prościej i klarow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dominik Kaznowski zastanawiał się <em>co będzie po społecznościach</em>, ale krócej, prościej i klarowniej <a href="http://kaznowski.blox.pl/2007/06/User-Generated-Worlds-co-bedzie-po-spolecznosciach.html#ListaKomentarzy" target="_blank">odpowiedział na to pytanie niezawodny Rafał Agnieszczak</a>:</p>
<blockquote><p>1/ pojscie w kierunku multi-medium, podmiotu ktory nie bedzie tylko serwisem spolecznosciowym z lista znajomych i ich zdjeciami ale wejdzie na rynek telewizyjny (kierunek youtube, joost i umow z duzymi koncernami typu viacom), muzyczny (klimaty itunes, last.fm i deale z majorsami) oraz komorkowy (glownie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/MVNO" target="_blank">MVNO</a>, choc rowniez wersje mobilne tychze serwisow spolecznosciowych). ten model jest dobrym wyjsciem dla Myspace.</p>
<p>2/ pojscie w kierunku platformy technologicznej. stworzenie frameworka z milionami uzytkownikow powiazanych w siec spoleczna. dzieki temu potencjalowi mniejsze firmy beda mogly pojsc "na gotowe" czyli wpuscic swoje produkty/uslugi tam gdzie juz sa klienci i nie trzeba ich zdobywac. porownanie do systemu operacyjnego microsoftu i tysiecy firm piszacych pod windowsa oprogramowanie nie jest moze idealne, ale oddaje ducha tego pomyslu. kto wie, moze za 5-6 lat taki ekosystem bedzie standardem i ludzie beda sie dziwili "jak to mozliwe, ze w 2007 to ludzie musieli miec po kilkadziesiat loginow/hasel i rozbudowane bookmarki zeby w pelni korzystac z sieci. nie trudno sie domyslec, ze taki model wdraza wlasnie Facebook.</p></blockquote>
<p><!--more--></p>
<p>Obie strategie rozwoju serwisów społecznościowych nie są oczywiste. Co do pierwszej, to <em>słyszy się</em> i <em>mówi się</em> ogólnie o konwergencji (wymieszaniu się) mediów, ale nie spotkałem się dotąd z tak klarownym i krótkim sformułowaniem tego trendu co do serwisów społecznościowych. Otworzyło mi to oczy. O drugim punkcie za oceanem <em>jest głośno</em> na tyle, że <a href="http://netto.blox.pl/2007/05/facebook-facebook-facebook-i-cisza.html" target="_blank">Marcin Jagodziński dziwi się, że u nas tak głucho</a>. Iskierkę nadziei dają chłopaki z <a href="http://yashke.com/o-yashke/" target="_blank">yashke</a>, którzy stworzyli właśnie aplikację działającą w facebooku - <a href="http://yashke.com/2007/06/19/nakarm-mnie/" target="_blank">friendsfeedme</a> (genialna nazwa!). Można? Można!</p>
<p>Właśnie przez friendsfeedme zarejestrowałem się na facebooku, aby zobaczyć na własne oczy to cudo i... Rozczarować się nie rozczarowałem, ale spodziewałem się więcej a tu taki skromniej wyglądający MySpace, strona twojego profilu gdzie możesz dodawać różne moduły itd. Nic strasznie podniecającego. Ale siła facebooka leży gdzie indziej. Jest w tej chwili bardzo dużym serwisem i będzie przyciągał ich jeszcze mocniej bo:</p>
<ul>
<li>Twoi znajomi już tam są lub będą, w ilu serwisach da radę przeciętny użytkownik budować swoją sieć kontaktów? W niewielu. To promuje dobre giganty, a facebook taki właśnie jest.</li>
<li>Rój developerów odpicuje tą brykę w unikalne funkcjonalności dzięki sieć twoich znajomych (tak jak friendsfeedme).</li>
</ul>
<p>Na koniec tylko pytanie - słyszałem, że fotka.pl i grono.net udostępniły swoje API, co można z nich zrobić (bo przecież nie tyle co w facebooku)?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ważna jest skala]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/14/wazna-jest-skala/</link>
<pubDate>Thu, 14 Jun 2007 14:42:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/14/wazna-jest-skala/</guid>
<description><![CDATA[Zrozumieć, że woda miała kiedyś inny smak to dopiero pierwszy krok, drugi to zrozumieć gdzie si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zrozumieć, że <a href="http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/06/woda-a-zrozumienie-mediow/" target="_blank">woda miała kiedyś inny smak</a> to dopiero pierwszy krok, drugi to zrozumieć gdzie się ona znajduje - w basenie, jeziorze, morzu czy oceanie. Trzeba zrozumieć <strong>skalę</strong>. Stwierdzić bowiem, że kiedyś było inaczej to mało. Należy iść dalej i dodać jak bardzo inaczej kiedyś było (o ile da się). Ciekawie o problemie skali mówi ta prezentacja:</p>
<p>[slideshare id=33834&#38;doc=shift-happens-23665&#38;w=425]</p>
<p>Inne przykłady tego, jak ważna jest skala? Bartek Raciborski pisze o <a href="http://www.webstop.pl/2007/06/09/web-20-w-chinach/" target="_blank">internecie w Chinach</a>:</p>
<blockquote><p>Liczba użytkowników internetu w Chinach to 150 milionów (według innych źródeł nawet do 200 milionów) - to mniej więcej tyle, ilu jest użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Pamiętać jednak należy, że penetracja rynku w USA jest bardzo duża (powyżej 50%), natomiast w Chinach penetracja rynku (porównanie liczby użytkowników do liczby ludności) to zaledwie 12% - i będzie bardzo szybko rosnąć. Gdy za kilka-kilkanaście lat osiągnie 30-40%, będzie to liczba przekraczająca 500 milionów użytkowników.</p></blockquote>
<p>Takie przykłady można mnożyć, nie tylko o Chinach.</p>
<p><em>Przypisy:</em></p>
<p>Ja skupiam się na problemie skali, ale każdy zwraca uwagę na coś innego. <a href="http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=221" target="_blank">Edwin Bendyk</a> zauważa, że nie starcza nam wyobraźni do objęcia postępu jaki się w naszych czasach dokonuje. <a href="http://blog.projektwow.pl/nie-zyjemy-w-swiecie-naszych-rodzicow/" target="_blank">Bartka Rychalskiego</a> dotyka przede wszystkim to, że nie żyjemy już w świecie naszych rodziców i podaje na to o wiele więcej przykładów niż tylko ta prezentacja. Wykopowicze (jak to wykopowicze;) <a href="http://www.wykop.pl/link/15886/shift-happens.html" target="_blank">komentują</a> to jeszcze bardziej różnorodnie, by nie powiedzieć chaotycznie.</p>
<p>Sama prezentacja zaś, powstała na podstawie <a href="http://www.youtube.com/watch?v=xHWTLA8WecI" target="_blank">tego filmiku</a>, który od jakiegoś czasu krąży po internecie. Wygrała ona “<a href="http://www.slideshare.net/contests/contest-details" target="_blank">World’s Best Presentation Contest</a>”.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czas dotykania]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/05/czas-dotykania/</link>
<pubDate>Mon, 04 Jun 2007 22:56:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/06/05/czas-dotykania/</guid>
<description><![CDATA[Kuba Filipowski znalazł takie oto cudeńko - komputer w stoliku by Microsoft:

Od razu skojarzyło ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kuba Filipowski <a href="http://yashke.com/2007/05/30/komputer-w-stoliku-microsoft-szaleje/" target="_blank">znalazł</a> takie oto cudeńko - komputer w stoliku by Microsoft:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/-9j_tYP-kzc'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/-9j_tYP-kzc&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Od razu skojarzyło mi się to z tym filmikiem prezentującym jak działa iPhone:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/YgW7or1TuFk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/YgW7or1TuFk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>A potem z <a href="http://gfx.filmweb.pl/ph/77/38/7738/51369.1.jpg" title="science fiction już tu jest? Raport mniejszości się kłania." target="_blank">tym</a>.</p>
<p>No dobrze, ale co to wszystko znaczy?</p>
<p><!--more--></p>
<p>W pierwszej chwili, od razu, przychodzi zachwyt i WOW! Ale po chwili... No i co z tego? Na razie nic. Taki sprzęt jest i będzie drogi. Nawet maleństwo iPhone, który w Stanach wejdzie na rynek pod koniec czerwca, będzie można kupić tam za 499$ ...To nie mało. Po kolejnym zastanowieniu przychodzi myśl, że jeszcze niedawno takie pudła królowały na naszych biurkach:</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i186.photobucket.com/albums/x257/venturrre/CRT_Monitor.jpg" border="0" /></p>
<p>A coś takiego?</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://i186.photobucket.com/albums/x257/venturrre/myszkazrolk.png" border="0" /></p>
<p>Teraz nie dość, że standardem jest LCD (a kiedyś było to takie drogie!) i myszka optyczna, to nadchodzi czas kiedy myszka z monitem się ładnie połączą. Nadchodzi czas dotykania ;) Jasne, że nie prędko; jasne, że nie do wszystkich zastosowań; jasne, że nie wszystkim może się to podobać.</p>
<p>Ktoś mądry (nie pamiętam w tej chwili kto) powiedział kiedyś, że wystarczająco zaawansowana technologia, dla istot niezaawansowanych technologicznie będzie wyglądać jak magia. Twórców technologii Surface czy iPhone'a nie dzieli od nas taka technologiczna przepaść, ale i tak wygląda to dla mnie jak magia :)</p>
<p>Trzeba unikać zgrzybienia (e... tam, stare; ee... drogie) i cieszyć się, że żyjemy w ciekawych czasach. Ja się cieszę, nawet jak nie mogę sobie pozwolić teraz na takie cuda. Czy taki Surface się upowszechni czy podzieli los <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tablet_pc" target="_blank">Tablet PC</a>? A może ta technologia wreszcie tchnie więcej życia w ten nie najgorszy, moim skromnym zdaniem, pomysł?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mały świat, wielki świat]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/05/27/maly-swiat-wielki-swiat/</link>
<pubDate>Sun, 27 May 2007 10:09:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/05/27/maly-swiat-wielki-swiat/</guid>
<description><![CDATA[Znane jest nam wszystkim powiedzenie: Jaki ten świat jest mały! W naszych czasach doświadczamy, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Znane jest nam wszystkim powiedzenie: <em>Jaki ten świat jest mały!</em> W naszych czasach doświadczamy, że kurczy się szczególnie mocno i szybko. Również (a może przede wszystkim) dzięki internetowi. Popatrzcie (dłużej niż minutę! ;) na <strong><a href="http://flickrvision.com/" target="_blank">Flickrvision</a></strong>  - dodawane do <a href="http://flickr.com/" target="_blank">Flickr</a> zdjęcia pokazywane w czasie rzeczywistym na <a href="http://maps.google.com/" target="_blank">Google Maps</a>. Czy to nie jest piękne? Jak na dłoni mamy całą planetę a na niej co parę sekund zdjęcia ludzi takich jak my, mimo wszystkich różnic. Ludzie spotykają się ze sobą, bawią, zwiedzają i wszystko to fotografują. Tak jak my. Czy to nie pokazuje, jak do siebie jesteśmy podobni? Choć mieszkamy na różnych kontynentach fotografujemy to samo piękno - piękno naszej planety. Mamy ją wspólną, mamy ją jedną. Od ogromnej większości jej mieszkańców dzieli nas doba lotu, lub parę minut na dojście maila.</p>
<p>To samo wrażenie bliskości z całym światem oraz jego piękna odczuwam patrząc na filmik <em>Where the Hell is Matt?</em></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/bNF_P281Uu4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/bNF_P281Uu4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Swoją drogą, zdobył on wielką popularność na YouTube zajmując drugie miejsce w konkursie YouTube Awards w kategorii <em><a href="http://www.youtube.com/ytawards?name=ytcreative" target="_blank">najbardziej kreatywne</a></em>.</p>
<p>Świat jest więc mały? Ziemia jest mała? Patrząc na Google Maps owszem. Otrzeźwienie przychodzi na oglądając filmik znaleziony przez <a href="http://www.jaczewski.pl/blog/jaki-ten-swiat-jest-maly/" target="_blank">Piotra Jaczewskiego</a>:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/pnbuhjliCKA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/pnbuhjliCKA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Ziemia jest już dla nas mała, <a href="http://redmars.wordpress.com/2007/05/16/problem-ze-wszechswiatem/" target="_blank">wszechświat nadal wielki</a>:</p>
<p><!--more--></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Nroo-i8t8vg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Nroo-i8t8vg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Kiedy spoglądamy wiec w gwiazdy, pokazują nam nasze miejsce w szeregu. Ziemię zrobiliśmy już globalną wioską. Czas teraz na Układ Słoneczny... Wiem, wiem. Brzmi to strasznie nierealnie, ale jak pisał kiedyś pionier astronautyki <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Cio%C5%82kowski" target="_blank">Konstanty Ciołkowski</a> - <em>"Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nikt nie zostaje w kołysce na wieki"</em>. Jedyna perspektywa więc jaka jest przed ludzkością to wyjście w kosmos. Do tej pory powoli nam to idzie, w porównaniu do tego co mogłoby być, gdyby nie opieszałość rządów kosmicznych mocarstw. Ratunek dla tego pata, przychodzi z dość nieoczekiwanej strony - internetu i światka <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Technologia_informacyjna" target="_blank">IT</a>!</p>
<p>Oto bowiem ci, którzy dorobili się grubych milionów (jeśli nie miliardów) dolarów na informatyce, chcą spełniać marzenie dużego chłopca - polecieć w kosmos. Inwestują więc pokaźne fortuny w rozkręcenie prywatnych lotów w kosmos. O wiele tańszych od rządowych, a przez to stopniowo dostępnych dla coraz większej rzeszy chętnych.</p>
<p><strong>Jeff Bezos</strong> - twórca <a href="http://amazon.com/" target="_blank">amazon.com</a> (największego chyba sklepu w sieci) założył w 2000r. firmę <font color="#0000ff"><a href="http://public.blueorigin.com/index.html" target="_blank">Blue Origin</a></font> i przeprowadził w listopadzie ubiegłego roku testy własnego statku kosmicznego. Podobno skupuje również ziemię w Teksasie z zamiarem zbudowania tam prywatnego kosmodromu.</p>
<p><strong>John Carmack</strong> - współtwórca id Software (firma ta, wyprodukowała kultowe gry Quake i Doom), stworzył <a href="http://armadilloaerospace.com/n.x/Armadillo/Home" target="_blank">Armadillo Aerospace</a>, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=V44gWeADYiw" target="_blank">filmik</a> - prezentacja ich osiągnięć  pokazuje jak dużo już potrafią.</p>
<p><strong>Elon Musk</strong> - współtwórca PayPal (serwis ułatwiający płatności internetowe), założył firmę <a href="http://www.spacex.com/" target="_blank">SpaceX</a> - walczy ona o kontrakt na przewóz osób lub towarów do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowa_Stacja_Kosmiczna" target="_blank">Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS)</a>, kiedy NASA wycofa obecne wahadłowce a nie wprowadzi jeszcze do użytku nowej generacji pojazdów, nazywanych <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Orion_%28statek_kosmiczny%29" target="_blank">Orion</a>. Pisałem już o <a href="http://redmars.wordpress.com/2007/04/21/nastepcy-wahadlowcow/" target="_blank">prywatnych następcach wahadłowców</a>.</p>
<p>Listę zamyka <strong>Charles Simonyi</strong> - były pracownik Microsoftu, twórca programów Word i Excel, w kwietniu 2007 został piątym <span class="new">kosmicznym turystą</span> płacąc około 20 mln $ za lot <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sojuz_%28pojazd_kosmiczny%29" target="_blank">Sojuzem</a> na ISS. Ten swojej fortuny nie zainwestował a jedynie <a href="http://www.charlesinspace.com/" target="_blank">skonsumował</a> - cóż, jego wybór.</p>
<p>Opowieść zatoczyła więc kółko - dzięki internetowi świat nam maleje, ale gdy patrzymy z innej perspektywy i on nagle strasznie rośnie, ponownie dzięki internetowi, kosmos jest nam przybliżany. Projektowany jest nawet <a href="http://tmo.jpl.nasa.gov/index.cfm" target="_blank">InterPlanetary Network</a> - internet w skali Układu Słonecznego. Pracuje nad nim również sam Vinton Cerf, o którym <a href="http://izbieractwo.wordpress.com/2007/04/07/vinton-cerf/" target="_blank">wspominałem tu</a>, twórca protokołu TCP/IP. Nie nadaje się on bowiem do obsługi transmisji danych na wielkie, międzyplanetarne odległości.</p>
<p>Ludzie to dopiero mają wizję?! :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Problem ze wszechświatem]]></title>
<link>http://redmars.wordpress.com/2007/05/16/problem-ze-wszechswiatem/</link>
<pubDate>Wed, 16 May 2007 08:28:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://redmars.wordpress.com/2007/05/16/problem-ze-wszechswiatem/</guid>
<description><![CDATA[Jedynym naprawdę istotnym problemem jaki mamy ze wszechświatem jest taki, że jest on straszliwie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jedynym naprawdę istotnym problemem jaki mamy ze wszechświatem jest taki, że jest on straszliwie wielki.</p>
<p><a href="http://redmars.wordpress.com/2007/03/07/planety-ukladu-slonecznego-porownanie-wielkosci/" target="_blank">Pokazywałem kiedyś</a> jak niewielka jest nasza Ziemia w porównaniu do innych planet w Układzie Słonecznym i samego Słońca. Filmik poniżej wykorzystuje część z pokazywanych przez mnie obrazków i dodaje kolejne niesamowite porównania:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Nroo-i8t8vg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Nroo-i8t8vg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><a href="http://www.jaczewski.pl/blog/jaki-ten-swiat-jest-maly/" target="_blank">Piotr Jaczewski</a> znalazł za to taki niesamowity filmik:<!--more--></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/pnbuhjliCKA'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/pnbuhjliCKA&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Czytamy u Piotra tak:</p>
<blockquote><p><font color="#ffffff">Największa znana nam obecnie gwiazda we Wszechświecie, <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/VV_Cephei">VV Cephei A</a>, [ta ostania gwiazda na powyższym filmie - mój przypis] znajduje się w odległości 8,359 lat świetlnych (1 <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rok_%C5%9Bwietlny">rok świetlny</a> = 9.460.730.472.580,8 km) w kierunku gwiazdozbioru <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cefeusz_%28gwiazdozbi%C3%B3r%29">Cefeusza</a>. Ten czerwony nadolbrzym, jest przypuszczalnie 1900 razy większy od naszego Słońca - jego średnica wynosi 2,64 miliarda kilometrów. <strong>Gdyby umieścić go w centrum Układu Słonecznego, sięgał by niemal orbity Saturna.</strong></font></p>
<p><font color="#ffffff">W skali kosmicznej nawet VV Caphei jest drobnym pyłkiem. Średnica naszej galaktyki, składającej się z 400 miliardów gwiazd, a widocznej na nocnym niebie jako jasna smuga przecinająca nieboskłon - stąd zwana od starożytności Drogą Mleczną - liczy 100,000 lat świetlnych. Co więcej, jest ona tylko jedną z miliardów galaktyk, rozsianych po niewyobrażalnie wielkim Wszechświecie, którego obserwowana średnica wynosi blisko 14 miliardów lat świetlnych.</font></p></blockquote>
<p>Światło pędzi z prędkością 300 tys. km/s a i tak do najbliższej Ziemi gwiazdy (oprócz Słońca) <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Proxima_Centauri" target="_blank">Proxima Centauri</a> leci aż 4 lata! W astronomii jako jednostkę odległości używa się <em>roku świetlnego</em>, czyli odległości jaką przebywa światło w ciągu roku, właśnie z tego powodu, że dzielą nas tak ogromne odległości i podawanie wyników w kilometrach generowałoby straszliwie długie, niepraktyczne liczby. Ziemia jest odległa średnio od Słońca o 150 mln km, którą to odległość pokonuje w 8 min i 31 s, czyli widzimy Słońce nie takie jakie <em>jest teraz</em>, ale takie jakie <em>było </em>8,5 min temu! Tą samą drogą - Proximę Centauri widzimy <em>z przed</em> 4 lat. Od najstarszych zaobserwowanych galaktyk na krańcach kosmosu, światło podróżowało od nas niemal od początku wszechświata!</p>
<p>Z tych powyższych powodów, dla mnie największym problemem jaki mamy ze wszechświatem to jego wielkość. Cóż bowiem będzie jeśli odkryjemy kiedyś życie na odległej planecie? Zgodnie z <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Og%C3%B3lna_teoria_wzgl%C4%99dno%C5%9Bci" target="_blank">teorią względności Einsteina</a> nic nie może podróżować szybciej niż światło. Statek kosmiczny mógłby się więc teoretycznie tylko zbliżyć do tej prędkości, ale i tak do Proxima Centauri leciałby ponad 4 lata, a w skali kosmicznej ta gwiazda to jakby sąsiad zza ściany.</p>
<p>Pozostaje nadzieja, że nasza fizyka jeszcze jeszcze nie jedno wymyśli :) Ja w to mocno wierzę. Sto lat temu jakże daleko w tej dziedzinie byliśmy. W 1915 teoria względności, w 1945 bomba atomowa, w 1969 lądowanie na księżycu. Czy ktoś w 1907 roku potrafiłby to przewidzieć? Oczywiście, że nie. Stąd moja nadzieja, że współczesna fizyka jeszcze nie jednym nas zaskoczy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Uboczne skutki europejskiej integracji]]></title>
<link>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/05/12/uboczne-skutki-europejskiej-integracji/</link>
<pubDate>Sat, 12 May 2007 14:41:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://izbieractwo.wordpress.com/2007/05/12/uboczne-skutki-europejskiej-integracji/</guid>
<description><![CDATA[Edwin Bendyk dostrzegł dwie, moim zdaniem bardzo ciekawe, nieoczywistości: ubocznym skutkiem europ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Edwin Bendyk <a href="http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=222" target="_blank">dostrzegł</a> dwie, moim zdaniem bardzo ciekawe, <em>nieoczywistości</em>: ubocznym skutkiem europejskiej integracji w ramach Unii, jest powstanie:</p>
<p align="center"><strong>WWW</strong></p>
<blockquote><p>...jednym z ważnych elementów europejskiej integracji, obok utworzenia w 1951 r. Wspólnoty Węgla i Stali, było powołanie do życia CERN, Laboratorium Fizyki Cząstek. Fakt istotny dla samej nauki, jeszcze bardziej dla całej współczesnej cywilizacji - wszak w CERN Timothy Berners-Lee opracował WWW. (...) World Wide Web powstała w odpowiedzi na potrzeby komunikacyjne liczących setki osób zespołów badawczych pracujących and eksperymentami w CERN.</p></blockquote>
<p align="center"><strong>GSM</strong></p>
<blockquote><p>Innym ubocznym skutkiem europejskiej integracji jest GSM, standard cyfrowej telefonii komórkowej, który zdominował świat. Zarówno historia WWW, jak i dzieje GSM pokazują, jak trudno przewidzieć przełomowe wynalazki. (...) GSM to rzadki z kolei przykład pozytywnego wkładu biurokracji w postęp techniczny - ustanowienie standardu obowiązującego na dużym rynku stworzyło warunki dla szybkiego rozwoju zarówno technologii, jak i usług telefonii komórkowych (w USA, na skutek braku standaryzacji usług komórkowych telefonia mobilna rozwijała się wolniej).</p></blockquote>
<p>Lubię doświadczać takich intelektualnych przewartościowań, kiedy w jednej chwili stare fakty i informacje, układają się w nowy sposób i dostrzega się wtedy ich delikatne piękno i intelektualny wdzięk.</p>
<p>I na marginesie:</p>
<blockquote><p> Narzekając często (i słusznie) na europejską biurokrację warto jednak pamiętać, (...) że w czołówce najbardziej innowacyjnych krajów świata znajdują się takie państwa, jak Szwecja, Finlandia, Dania, które skutecznie podejmują konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią.</p></blockquote>
<p>Czyli da się!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Widzieć więcej!]]></title>
<link>http://redmars.wordpress.com/2007/05/08/widziec-wiecej/</link>
<pubDate>Tue, 08 May 2007 18:40:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>radek</dc:creator>
<guid>http://redmars.wordpress.com/2007/05/08/widziec-wiecej/</guid>
<description><![CDATA[Czasami spotykam się z sytuacjami, wydarzeniami lub informacjami, które dopiero po chwili zastanow]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czasami spotykam się z sytuacjami, wydarzeniami lub informacjami, które dopiero po chwili zastanowienia (a czasami nieświadomego błądzenia myśli) ukazują swój urok i intelektualne piękno. Tak było i tym razem kiedy oglądałem <a href="http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap070505.html" target="_blank">5 maja Astronomiczne Zdjęcie Dnia</a>.</p>
<p><a href="http://antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0705/sombrero_composite.jpg" target="_blank"><img src="http://i186.photobucket.com/albums/x257/venturrre/sombrero_composite.jpg" border="0" /></a></p>
<p>Niby kolejne zdjęcie następnej galaktyki, z małym bonusem w postaci widoku z trzech teleskopów obserwujących w innych długościach fal elektromagnetycznych... No właśnie... Tu był ten błysk delikatnego olśnienia. My - ludzie, możemy obserwować otaczającą nas rzeczywistość jedynie przez wąski wycinek <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektromagnetyzm" target="_blank">elektromagnetycznego widma</a> - tylko w promieniach światła widzialnego. A co z resztą zakresu? Dzięki nowoczesnej technice możemy nadrobić braki natury i obserwować wszechświat we wszystkich jego... <em>barwach</em>? Raczej w całym jego spektrum promieniowania:</p>
<p><!--more--></p>
<p><img src="http://i186.photobucket.com/albums/x257/venturrre/widmojpg2.jpg" border="0" /></p>
<p>Od lewej strony: promieniowanie gamma, promieniowanie rentgenowskie (promieniowanie X), ultrafiolet, światło widzialne (widmo światła widzialnego - rozszerzenie na dole obrazka), podczerwień, mikrofale, fale radiowe.</p>
<p>O takie oto nieoczywistości potykamy się każdego dnia. Czasami warto jednak nie podnosić się i otrzepywać kolan zbyt szybko.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
