<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>nienawisc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/nienawisc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "nienawisc"</description>
	<pubDate>Mon, 07 Jul 2008 10:51:03 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Ile policzkow ?]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=569</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 18:33:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=569</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Bywają nienawidzeni różni ludzie, instytucje, systemy, ugrupowania, a także reli]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>Bywają nienawidzeni różni ludzie, instytucje, systemy, ugrupowania, a także religie czy wyznania. Ale szczególnie zastanawiająca jest częsta i gwałtowna nienawiść do Ewangelii, która jest samą wzniosłością, miłością i słodyczą. Co więcej: w Polsce, gdzie jest ok. 36 różnych religii i wyznań, nienawidzony bywa przez inteligencję i różne szare eminencje niemal jedynie Kościół katolicki i katolicyzm w ogóle. Nienawiść ta ma miejsce nie tylko u niekatolików, ale czasami też u inteligencji, żyjącej niejako na obrzeżach Kościoła katolickiego. Pod naporem ateistycznego liberalizmu zjawisko to się nasila i występuje nie tylko u poszczególnych jednostek, ale niekiedy w całych ugrupowaniach w postaci nienawiści zbiorowej, społecznej. Jak to wytłumaczyć?</strong></p>
<p><a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&#38;dat=20080531&#38;id=my12.txt" target="_blank"><strong>CZYTAJ DALEJ TUTAJ</strong></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nienawiść]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=681</link>
<pubDate>Sat, 31 May 2008 10:43:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=681</guid>
<description><![CDATA[Jeden z moich komentatorów zarzucił mi, iż nie kocham ludzi&#8230; Tak, pewnych ludzi nie tylko n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z moich komentatorów zarzucił mi, iż nie kocham ludzi... Tak, pewnych ludzi nie tylko nie kocham, ale i z całego serca nienawidzę, i nikt mi nie odbierze prawa do tej nienawiści... To ludzie świadomie krzywdzący innych. Na takich trzeba zawsze mieć przygotowany nóż, zgodnie z powiedzeniem: "Zły człowiek ma nóż w kieszeni, dobry człowiek musi mieć dwa...". Zbyt wielu przerażających i odrażających ludzi widziałam, aby zachować w sobie jeszcze naiwność dziecka. A zło innych często jest maskowane. Tolerancją, dobrodusznością, i innymi bzdurami... Niektórym takie osoby mogą się wydawać wcieleniem cnót wszelakich, ale niewiedza jest przecież najgorszą ze zbrodni... Widziałam ludzi tak zniszczonych przez swoich braci Polaków, że nienawiść to często jedyne, co im pozostało. I nikt nie ma prawa  ich pouczać, że źle jest nienawidzieć...</p>
<p><strong>Led Zeppelin "Achilles Last Stand" (1976)</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Rq-XVONVX7k'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Rq-XVONVX7k&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Petycja gegen Palikot]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=565</link>
<pubDate>Wed, 28 May 2008 20:29:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=565</guid>
<description><![CDATA[(prawy.pl)
List otwarty do premiera Donalda Tuska w sprawie Ojca Rydzyka
Zespół Wspierania Radia M]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(prawy.pl)</p>
<p>List otwarty do premiera Donalda Tuska w sprawie Ojca Rydzyka</p>
<div class="index_wiadomosc_content_pierwsze_intro">Zespół Wspierania Radia Maryja wystąpił do premiera Donalda Tuska z listem otwartym w sprawie obelżywych wypowiedzi posła Janusza Palikota.</div>
<p><!--div class="index_wiadomosc_content_pierwsze_img_ramka"--></p>
<table style="border:1px double #d1d4db;float:left;clear:none;margin-right:10px;margin-bottom:10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td><img class="index_wiadomosc_content_pierwsze_img" src="http://prawy.pl/r2_grafa_prop.php?nazwa_obrazka=./admin/nowosci/gfx/38552.jpg" alt="" /></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><!--/div--><span class="index_wiadomosc_content_pierwsze_tresc">"Ostatnio w coraz bardziej ostrej formie prowadzona jest publiczna nagonka na Ojca Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, kapłana całym sercem oddanego Bogu, Kościołowi i Polsce. W tej kampanii uczestniczą działacze publiczni i parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej. Rej wodzi jej poseł Janusz Palikot z Klubu Parlamentarnego PO. Nie można jego wystąpień traktować jako akcje indywidualne. Powszechnie bowiem wiadomo, iż jest to poseł partii rządzącej, któremu przekazaliście Państwo przewodniczenie Sejmowej Komisji „Przyjazne Państwo”. Niedawny wywiad posła Palikota opublikowany w dzienniku „Polska” z datą 17-18 maja 2008 r. uznajemy za szczytową formę prowadzonej przez niego publicznej nagonki na Ojca Dyrektora" - piszą członkowie Zespołu Wspierania Radia Maryja.</p>
<p>Czytamy dalej w liście: "Prosimy Pana Premiera, aby rozgłaszając powszechnie o potrzebie tolerancji religijnej, postarał się realizować ją praktycznie w stosunku do słuchaczy katolickiej rozgłośni i nie rozgłaszał ustami posła Palikota kłamstw nas obrażających, iż „w Radiu Maryja mówi się językiem epitetów, agresji, przemocy, wściekłości.” Prosimy, aby Pan wraz ze swoimi współpracownikami chociaż raz zechciał posłuchać audycji tej rozgłośni . Przekonacie się Państwo wówczas, jak dalekie od rzeczywistości są obrazy kreślone przez oszczerców. Prawdziwość naszej opinii można potwierdzić również przeglądając wyniki monitorowania programów Radia Maryja. My o tym wiemy, gdyż tej rozgłośni słuchamy. Trzeba tylko chcieć być w prawdzie i starać się prawdę poznać u źródła.<br />
Mamy jeszcze nadzieję, że zechce Pan Premier wziąć pod uwagę treść naszego listu przy kształtowaniu programu rządu i partii obecnie rządzącej po zakończeniu sześciu .miesięcy rządzenia".</p>
<p>List otwarty do premiera Donalda Tuska podpisali:<br />
Prof. dr hab. inż. Włodzimierz Bojarski<br />
Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki (przewodniczący)<br />
Prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak<br />
Prof. dr hab. inż. Sylwester Kobielak<br />
Dr hab. Mirosław Kozłowski<br />
Prof. dr hab. Aleksander H. Krzymiński<br />
Prof. dr hab. inż. Piotr Małoszewski<br />
Prof. dr hab. Janina Marciak- Kozłowska<br />
Prof. dr hab. Janina Moniuszko- Jakoniuk<br />
Prof. dr hab. inż. Dominik Sankowski<br />
Prof. dr hab. Kazimierz Tobolski<br />
Prof. dr hab. Gabriel Turowski<br />
Prof. dr hab. Zygmunt Zagórski<br />
Dr inż. Antoni Zięba</p>
<p></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pali(fiut)kot c.d.]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=564</link>
<pubDate>Wed, 28 May 2008 20:27:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=564</guid>
<description><![CDATA[(prawy.pl)
Palikot lekarstwem na nędzę rządów Tuska?
To już drugie moje doniesienie do prokurat]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(prawy.pl)</p>
<p><strong>Palikot lekarstwem na nędzę rządów Tuska?</strong></p>
<div class="index_wiadomosc_content_pierwsze_intro">To już drugie moje doniesienie do prokuratury na posła Platformy Obywatelskiej, Janusza Palikota. Ten niewątpliwy oryginał panicznie szuka popularności, którą chce przyćmić kadencję Donalda Tuska. I nie ma z tym większych kłopotów, bo nędza rządów PO-PSL wysuwa go na pierwszy plan.</div>
<div>
<table style="border:1px double #d1d4db;float:left;width:420px;margin-right:0;margin-bottom:10px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td style="width:410px;text-align:center;"><img class="index_wiadomosc_content_pierwsze_img" src="http://prawy.pl/r2_grafa_prop.php?nazwa_obrazka=./admin/felietony/gfx/38557.jpg&#38;px=400" alt="" /></td>
</tr>
<tr>
<td></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><span class="index_wiadomosc_content_pierwsze_tresc">Ponieważ jednak jest człowiekiem o szmatławej osobowości, to przemawia zdegenerowanym językiem, pluje na świętości, posługuje się rekwizytami, które pogłębiają jego ohydny wizerunek. Byłby nikim, gdyby satysfakcje życiowe czerpał wciąż z handlu tanimi winami, został więc politykiem Platformy Obywatelskiej. Tu, wśród swoich, twórczo pogłębia swoją wewnętrzną pustkę i w atmosferze zaufania, i jedności – pomnaża programowy nihilizm liberałów.</p>
<p>W dniu 17 maja 2008 r. na łamach dziennika „Polska” ukazał się wywiad z inkryminowanym Palikotem. W rozmowie, Palikot stwierdził, m.in. „Rydzyk, tak jak Dochnal, powinien być aresztowany, posiedzieć 4–5 lat w tzw. areszcie wydobywczym.”, „Ukradł pieniądze, które mu się nie należały. Mam nadzieję, że służby specjalne w Polsce zajmują się tym i wkrótce się czegoś więcej dowiemy.”. „To jest zły człowiek, czyli – trzymając się języka teologicznego – on jest szatanem. Sieje w sercach ludzi nienawiść. W Radiu Maryja mówi się językiem epitetów, agresji, przemocy, wściekłości. Ukamienowaliby każdego, kto pozwala sobie na ich krytykę”.</p>
<p>Palikot nie jest jedynym w tej gromadzie, którzy dla pieniędzy gotowi są do każdego czynu. Człowiek o mentalności grypsery ma swój kanon zasad organizujący funkcje osobliwego półświatka. Trzeba z uporem zmierzać do sytuacji, w której poniesie on straty na obszarze własnych reguł. Trzeba wytrwale stawiać go przed sądem, aż zostanie pozbawiony części tego, co kocha najbardziej – pieniędzy.</p>
<p>Jestem katolikiem i treść wypowiedzi poła Palikota narusza bezpośrednio moje uczucia religijne. Ojciec Tadeusz Rydzyk jest kapłanem Kościoła rzymsko-katolickiego, którego jestem członkiem, jest osobą powszechnie znaną i szanowaną w naszym społeczeństwie. Janusz Palikot, wypowiadając swoje słowa znieważył i zniesławił nie tylko osobę ojca Tadeusza Rydzyka, ale także Kościół Katolicki, którego ojciec jest kapłanem, obrażając w ten sposób nie tylko moje uczucia religijne, ale także ogółu jego członków. Sformułowania używane przez Palikota jednoznacznie kojarzone jest w naszej kulturze ze złem, co dla kapłana jest szczególnie obraźliwe. Jako osoba duchowo związana z Radiem Maryja stwierdzam, że wypowiedzi Palikota szkalują ojca Tadeusza Rydzyka. Postępowanie Pana Palikota jest skandaliczne i zasługuje na społeczne potępienie. Użycie wobec kapłana, który tak aktywnie uczestniczy w życiu i działalności misyjno-duszpasterskiej Kościoła tego rodzaju sformułowań jest oszczerstwem, które uderza w wierzących Kościoła Katolickiego. Podkreślenia wymaga fakt, że działanie Pana Palikota miało charakter publiczny. Jego słowa za pośrednictwem prasy, a także mediów elektronicznych, które przedrukowywały wspomniany wywiad dotarły do nieokreślonego kręgu odbiorców, co jeszcze bardziej potęguje negatywne skutki takiego zachowania. Można stwierdzić, iż Palikot celowo rozpowszechniał obelgi pod adresem ojca Tadeusza Rydzyka licząc zarówno na zdyskredytowanie jego osoby jak i Radia Maryja w oczach opinii społecznej.</p>
<p>Aby spotęgować wymowę swoich kłamstw i spowodować ich uwiarygodnienie, pan Palikot wzywa do bezprawnego aresztowania Ojca Tadeusza Rydzyka, co jest przestępstwem określonym w art. 18 k.k.</p>
<p>Przedstawione zachowanie zasługuje nie tylko na surowe potępienie moralne, ale i społeczne. Ze względu na to, że w rażący sposób naruszyło ono art. 196, 212 oraz 216 kodeksu karnego - skutkować również powinno odpowiednimi sankcjami prawnymi. Dlatego też domagam się wszczęcia i przeprowadzenia postępowania w przedmiotowej sprawie.</p>
<p>Zgodnie z dyspozycją art. 60 § 1 kpk prokurator wszczyna postępowanie w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego jeżeli wymaga tego interes społeczny.</p>
<p>W moim przekonaniu takie okoliczności zachodzą w niniejszej sprawie. Z nazwy „interes społeczny” można wynosić, że chodzi tutaj o takie szczególne okoliczności, których pojawienie się powoduje, iż zarówno ściganiem określonego przestępstwa, jak i wynikiem wszczętego postępowania jest zainteresowany nie tylko pokrzywdzony, lecz również bezpośrednio ogół społeczeństwa. Zachowanie Janusza Palikota narusza dobre imię ojca Tadeusza Rydzyka oraz naraża go na utratę zaufania społecznego. Tego typu postępowanie, ma na celu wywołanie sensacji oraz podważenie autorytetu osób prowadzących aktywne życie społeczne, a jednocześnie potęguje wśród społeczeństwa poczucie zakłamanej rzeczywistości.</p>
<p>Dlatego też domagam się ścigania winnego tego stanu rzeczy przez prokuraturę, poprzez wszczęcie i przeprowadzenie postępowania w przedmiotowej sprawie.</p>
<p><strong>Mirosław Orzechowski</strong></p>
<p></span></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kaj kot sie pali ?]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=563</link>
<pubDate>Wed, 28 May 2008 20:15:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=563</guid>
<description><![CDATA[(Nasz Dziennik)
Różne happeningi, których autorem jest poseł Platformy Obywatelskiej i szef jedn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>(Nasz Dziennik)</p>
<p><strong>Różne happeningi, których autorem jest poseł Platformy Obywatelskiej i szef jednej z komisji sejmowych, dr Janusz Palikot, oraz wywiady, jakich udziela, wpisują się w pejzaż życia medialnego i politycznego w naszym kraju. Wiele tu żartów i dowcipów, zaskakujących określeń, prowokacyjnych gestów, błyskotliwej autorefleksji, pułapek słownych i myślowych labiryntów. Ale od czasu do czasu dr P. jakby traci miarę, zarówno gdy chodzi o używane rekwizyty, jak i dobór słów, a także o wynajdywanych adwersarzy. Oczywiście, nie dokonuje się to pod wpływem emocji, przekraczanie miary jest kontrolowane, a więc i zaplanowane. Nie ma fizycznych możliwości sprawdzenia, jakie są faktyczne intencje posła P. i po co to wszystko robi, a jego wyznania ze względu na prowadzoną grę, nawet jeśli są prawdziwe, nie mogą być wiarygodne.</strong></p>
<p>Dopóki ta zabawa toczy się między przeciwnikami równorzędnymi, a więc z kręgu polityki, mediów i biznesu, będącymi w większości reliktem dogorywającej PRL i jej elit "ze społecznego awansu", dopóty szanse są równe, a systemy kompatybilne. Jak na ludowej zabawie, wet za wet, sztacheta na sztachetę. Postęp może jest tylko ten, że zamiast wulgarnego słowa pojawia się odpowiedni rekwizyt. Ale to już chyba wszystko. W sumie niewiele. Jeżeli dziennikarzom i politykom taki "świat" odpowiada, to wypada im współczuć, bo poświęcenie całego dorosłego i zawodowego życia na przebywanie w takich oparach, a właściwie wyziewach, musi człowieka zmieniać, i raczej wątpliwe, czy na lepsze.<br />
Dopóki gra toczy się między równymi, to można jeszcze zrozumieć. Ale zdarza się, że gracz trafia na nieswoje boisko i zaczyna wymachiwać łomem, mierząc się z kimś, kogo nie przystoi nawet tknąć, a już nie mówiąc szarpać, bo nie jest dlań ani kolegą, ani partnerem.<br />
W polskiej kulturze i tradycji taką właśnie pozycję zajmuje od tysiąca lat kapłan. I wcale nie chodziło tu o to, że każdy kapłan był ideałem czy nadczłowiekiem, ale że posiadał wyjątkowy sakrament, właśnie sakrament kapłaństwa, dzięki czemu katolicy, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, mogli i mogą w pełni uczestniczyć w życiu religijnym, życiu sakramentalnym. W naszej tradycji rozumiał to zarówno pastuch, który nigdy nie chodził do szkół, jak i król, o którego edukację zabiegano od najmłodszych lat. Ale nie zawsze tak było, zdarzało się, i to nieraz, że kapłanami poniewierano. Tak było w czasie potopu szwedzkiego, tak było podczas zaborów, tak było w trakcie okupacji niemieckiej i sowieckiej, tak było w PRL, i to nie tylko w latach prześladowań stalinowskich. Jak widać, tak jest również dziś.<br />
Nie wiemy, co myśli jeden lub drugi poseł, jeden lub drugi dziennikarz, ale nawet jeśli są to ich własne myśli, to możliwość ich głoszenia, a zwłaszcza nagłaśniania, leży poza ich myślą i wolą. To media wychodzą z inicjatywą nagłośnienia jakiegoś poglądu. A media mają swoich właścicieli, i to najczęściej spoza naszego kraju. Trzeba podkreślić, że wywiady, w których głoszone są pewne poglądy, w których padają nie tyle argumenty, co częściej epitety, ukazują się na zamówienie. Jeśli są to inwektywy rzucane na polskich kapłanów, to łatwo można zlokalizować środowisko, które składa takie zamówienie. Przecież walka z Kościołem toczy się ze szczególnym wyrafinowaniem nie od dziś. Wystarczy przypomnieć skalę bezeceństw popełnionych w czasie rewolucji francuskiej, potem rewolucji bolszewickiej, rewolucji hiszpańskiej, a również w PRL: profanowanie świątyń, kradzież majątków, mordowanie duchownych, a wszystko przy akompaniamencie propagandy, w ramach której pod adresem kapłanów leciały wszelkie wyzwiska. Chodziło bowiem nie tylko o to, by usprawiedliwić rozboje i mordy, ale by dodatkowo podbić społeczne emocje i zyskać sojuszników, z których powstanie ślepy tłum gotowy na wszystko. Tłum jako czerń, tłuszcza, masa pozbawiona własnego rozumu, bez poczucia odpowiedzialności, masa, którą rewolucja w swoim czasie też zabije, jak zabijała robotników i chłopów rewolucja sowiecka, jak zabijała PRL w latach 1956, 1970, 1976, 1981.<br />
Jeden z najbardziej wpływowych intelektualnych liderów ideologii socjalistycznej wyjaśniał bez ogródek: "Socjalizm jest właśnie religią, która musi zabić (ammazzare) chrześcijaństwo" (A. Gramsci, Audacia e fede, 1916). A przecież, by zabić chrześcijaństwo, trzeba najpierw zabić kapłanów. Ta żelazna, a właściwie mordercza logika socjalizmu nadal obowiązuje, wynajdując coraz to nowe fronty walki. A dziś głównym frontem walki z Kościołem są media. Z jakąż otwartością, ale i rozkoszą liczne gazety, rozgłośnie radiowe, stacje telewizyjne nagłaśniają wszystko, co może szkodzić Kościołowi, z małych faktów robią wielkie, kłamstwo przerabiają na opinię, a kalumniom i oszczerstwom nadają formę artystyczną. Wszystko po to, by ostatecznie zabić Kościół, zabić chrześcijaństwo.<br />
Dlatego pojawia się uzasadnione pytanie, kto tu właściwie działa z inspiracji szatana? Nie wystarczy mówić o nienawiści lub o "języku nienawiści". To za mało. Trzeba jeszcze określić i udowodnić, kto kogo nienawidzi i dlaczego. Nienawiść do grzechu jest jak najbardziej pożądana, jest czymś dobrym. Ale jeśli ktoś nienawidzi drugiego człowieka, bo jest człowiekiem, jeśli nienawidzi Polaka, bo jest Polakiem, jeśli nienawidzi kapłana, bo jest kapłanem, to wówczas taka nienawiść jest groźna, jest nieludzka, ona właśnie może być nazwana nienawiścią diabelską.<br />
Oszczerstwa i kalumnie wysuwane przez posła Platformy Obywatelskiej Janusza Palikota pod adresem kapłana, dyrektora Radia Maryja, wpisują się w dzieje wielowiekowej walki z Kościołem w Polsce, prowadzonej z racji politycznych lub ideologicznych. Walki inspirowanej przez wrogów Polski, bo takimi byli zarówno zaborcy, jak i okupanci, choć i oni znajdowali posłusznych i uległych powierników wśród ludzi moralnie słabych, by nie powiedzieć - niegodziwców. Do których zaliczyć rzeczonego posła, trudno powiedzieć, na razie próbuje się on maskować z finezją wartą lepszej sprawy. Jednak dla milionów katolików w Polsce takie wypowiedzi powinny być ostrzeżeniem i wyraźnym znakiem, że walka z Kościołem się jeszcze nie skończyła i znowu przybiera na sile, skoro na jej czele stają politycy rządzącej partii.<br />
To daje wiele do myślenia. Czy chcemy być manipulowani przez media i urabiani na antykatolicką masę, wbrew przestrogom historii i na ironię potomnym? Czy też odezwie się w nas sumienie i rozum, w poczuciu odpowiedzialności, nawet za oddawany głos. Bo przecież ktoś takich przedstawicieli wybiera, ktoś na nich głosuje. Czy naprawdę wszyscy wyborcy tak myślą jak ich wybraniec? Trudno w to uwierzyć.<br />
Choć gra polityczna toczyć się będzie dalej i niejeden "zagończyk" będzie się popisywał swoim antyklerykalizmem, to jednak nic człowieka nie zwolni z indywidualnej odpowiedzialności. Warto, żeby niektórzy politycy też pamiętali, że są ludźmi, by ta zabawa w politykę nie skończyła się dla nich tragicznie. Teraz odgrywają różne role, cieszą się, że "świat na nich patrzy", bo jest moda na trefnisiów, ale gdy skończy się serial, nawet najbliżsi mogą się od nich odwrócić. Bo z dziejami Polski i z żywym Kościołem nie ma żartów. A teraz właśnie rozstrzygają się losy Polski, których istotną częścią jest Kościół - i kapłani, którzy całe swoje życie oddają Kościołowi.<br />
<strong>Prof. Piotr Jaroszyński</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O zydowskim scierwie]]></title>
<link>http://gegenjay.wordpress.com/?p=535</link>
<pubDate>Thu, 01 May 2008 20:59:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>kilogram13</dc:creator>
<guid>http://gegenjay.wordpress.com/?p=535</guid>
<description><![CDATA[(iskry.pl)
Notorycznie Żydzi kultywują mit, że zawsze są krzywdzeni przez gojów. Żydzi sami ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#888888;">(iskry.pl)</span></p>
<p><span style="font-family:Tahoma;color:#888888;font-size:x-small;">Notorycznie Żydzi kultywują mit, że zawsze są krzywdzeni przez gojów. Żydzi sami nienawidzą okazywania skruchy, za krzywdy wyrządzane przez Żydów innym. Faktycznie ofiary krzywd wyrządzonych przez Żydów, są nagminnie przez nich nienawidzone.</span></p>
<div><span style="font-family:Tahoma;color:#888888;font-size:x-small;">Stąd pochodzi niesłychana nienawiść do chłopów polskich i ukraińskich w literaturze żydowskiej. Lata terroru Jakuba Bermana, w czasie dziesięcioletnich rządów żydowskich w Polsce z ramienia Sowietów, oraz działalność żydowskiego ruchu roszczeniowego, są obecnie powodem stałych napaści żydowskich na Polaków, w prasie kontrolowanej przez Żydów.</p>
<p>Profesor Kevin MacDonald opisuje w swojej książce o Żydach pod tytułem „Kultura Krytyki” jak w powojennych państwach satelickich, Żydzi kierowali sowieckim aparatem terroru. W  Polsce, czynił to Jakub Berman, który mianował Żydów na kluczowe stanowiska w komunistycznym aparacie terroru. Starsi Polacy pamiętają lata terroru Jakuba Bermana. Podobnie w Rosji, po rewolucji, Żydzi pomagali stworzyć aparat terroru, w tradycji „tysiącletniego terroru rabinów,” który trwał do połowy 19go wieku i jest szczegółowo opisany przez profesora Izraela Shahak’a.</p>
<p>W Polsce, po 1944 roku, szalał przez 10 lat terror Jakuba Bermana, który mordował dziesiątki tysięcy patriotów polskich i przygotowywał na masowe zesłanie żołnierzy Armii Krajowej do Rosji. Jak pogodzić książki J. T. Grossa, z tymi faktami historycznymi i z perfidnym oczernianiem Polaków przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, za pomocą przeprosin i skruchy, podczas gdy w rzeczywistości Żydzi, którzy przeżyli wojnę masowo mordowali Polaków w ramach aparatu terroru Jakuba Bermana.</p>
<p>Taktyka ogłupiania społeczeństwa polskiego jest dobrze zilustrowana w sugestywnym tekście Kwaśniewskiego, który występując w jarmułce powiedział, że wraża przeprosiny i skruchę „w imieniu tych Polaków, którym sumienie nakazuje tak postąpić.” Był to tekst na użytek wewnątrz Polski. Inaczej pisano w Izraelu i w USA, gdzie media podały, że w imieniu państwa polskiego, prezydent Polski, wyraził wobec wszystkich Żydów na świecie przeprosiny i skruchę.</p>
<p>Ukryto fakt, że zbrodnie w Jedwabnem, były dokonane przez „sonder komando” z Ciechanowa, pod dowództwem Hauptsturmfuerer’a Hermann’a Schaper’a, który był skazany po wojnie w Niemczech, na sześć lat więzienia za tą zbrodnię, w dokonaniu której Niemcy użyli około 400 litrów benzyny, do podpalenia zarekwirowanej stodoły i zastrzelili Żydów, którzy nieśli części rozbitego betonowego pomnika Lenina. Jak wiadomo wówczas Polacy w Jedwabnem nie mieli ani benzyny ani broni palnej, których posiadanie było zabronione pod karą śmierci.</p>
<p>Istnieje fałszywa propaganda, krytykowana przez profesora Mac Donalda „że Żydzi bolszewicy nie identyfikowali się z Żydami.” Bogaci bankierzy żydowscy w Nowym Jorku finansowali rewolucję bolszewicką i byli dumni z nieproporcjonalnie wielkiej ilości Żydów w rosyjskim ruchu rewolucyjnym. Mówił o tym z dumą Jacob Schiff, któremu później rząd Lenina zwrócił wielokrotnie pieniądze otrzymane, na opłatę zorganizowanych band zbrodniarzy w celu dokonania puczu bolszewickiego w ST. Petersburgu.</p>
<p>Obecnie, ponad 90 lat po puczu bolszewickim i po upadku Związku Sowieckiego, Polacy są w nienawiści Żydów na drugim miejscu po Palestyńczykach. Od czasu powstania państwa Izrael jest kolej na szczególną żydowską nienawiść do Palestyńczyków, w nieludzki sposób traktowanych w czasie tworzenia państwa Izrael i umacniania go.</p>
<p>Na tym tle wyjątkowym zdarzeniem jest skrucha okazana w Anglii, przez główne zrzeszenie Żydów brytyjskich, pod adresem islamskiej charytatywnej organizacji Interpal, którą Żydzi ci określili jako organizację terrorystyczną i z tego powodu zostali pozwani do sądu. Przed ostateczną rozprawą zrzeszenie Żydów przeprosiło Interpal i wyraziło skruchę.</p>
<p>Interpal  działa na terenie Palestyny i stara się ratować Arabów nieludzko traktowanych przez ekstremistów żydowskich, rządzących w Izraelu. Inerpal zbiera fundusze na służbę zdrowia i szkoły na terenach palestyńskich. Tymczasem na terenach Palestyny, okupowanych przez armię Izraela, Żydzi zbudowali wielką ścianę getta arabskiego i uruchomili 500 rogatek, które paraliżują poruszanie się Palestyńczyków, oraz zbudowali nielegalne osiedla dla 400,000 nielegalnych osadników. Podczas obecnych aktów terroru stosunek strat w ludziach jest 1:40 na korzyść Żydów.</p>
<p>Miliony Palestyńczyków żyją na wygnaniu i państwo Izrael absolutnie nie zgadza się na wypłatę jakichkolwiek odszkodowań za zbrodnie popełnione przez Żydów na Arabach, jak również za stałe gwałcenie prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ, potępiających bezprawie i mordy dokonywane na Palestyńczykach.</p>
<p>Tymczasem fałszywa propaganda żydowskiego ruch roszczeniowego i jednoczesne ukrywanie masowych zbrodni żydowskich w ramach terroru komunistycznego, doprowadziło do takiego stanu rzeczy, że o ile zbrodniarzy hitlerowskich postawiono pod sąd, o tyle zbrodniarzy- komunistów przed żadnym sądem nie postawiono. Stało się tak z powodu wielkiego udziału Żydów, w kolosalnych zbrodniach epoki komunizmu. Ten stan rzeczy utrwala w Polsce, między innymi Gazeta Wyborcza i J.T. Gross’a.</p>
<p>Dziesięć lat przez zbrodniami Hitlera, w czasie narzucania kolektywizacji, Żydzi pod wodzą Lazara Kaganowicza, wymordowali głodem dwa razy więcej chłopów w Sowietach, niż Hitler wymordował Żydow dziesięć lat później. Wówczas Żydzi chwalili się w Kijowie, w czasie narzuconego „głodomoru,” że w stolicy Ukrainy, żaden Żyd nie był głodny.</p>
<p>Profesor Norma Finkelstein opisuje szczegółowo w swoich książkach, że sedno samo-zakłamania Żydów uformowane zostało w latach 1945-1967, kiedy skończył się okres żywej pamięci zbrodni, popełnianych przez Żydów, od 1939 roku współpracujących z sowieckim aparatem terroru na polskich terenach.</p>
<p>W 1967 roku zaczął się 40 letni okres skutecznego narzucania zakłamanej propagandy i ostrej cenzury, tak, że obecnie, mało kto, zdaje sobie sprawę, że w dwudziestym wieku, żydowskie ofiary stanowiły mniej niż 3% dwustu szesnastu milionów ofiar masowych mordów popełnionych w tym największym „wieku śmierci” w historii ludzkości. Nic dziwnego, że Żydom udaje się narzucać innym korzenie się i skruchę, a o własnych winach nie chcą wiedzieć i nikogo za te winy przepraszać jak też nikomu nie okazywać skruchy.</span></div>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Katecheza miłości]]></title>
<link>http://brocha.wordpress.com/?p=774</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 09:33:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>brocha</dc:creator>
<guid>http://brocha.wordpress.com/?p=774</guid>
<description><![CDATA[Opis lekcji katechezy o miłości i związanych z nią problemach wieku dojrzewania:

To była lekcj]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Opis lekcji katechezy o miłości i związanych z nią problemach wieku dojrzewania:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">To była lekcja religii w drugiej klasie szczecińskiego gimnazjum nr 14. O miłości i związanych z nią problemach wieku dojrzewania. Na koniec ksiądz Krzysztof, wikariusz w parafii św. Ottona, rzucił wątek homoseksualizmu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Dzieci opowiadają, jak ksiądz tłumaczył, że w ich wieku całowanie się jest grzechem. I że miłość dotyczy tylko kobiety i mężczyzny, bo Bóg stworzył kobietę i mężczyznę, aby się uzupełniali. Powiedział, że homoseksualiści nie mogą wierzyć w Boga, są chorzy psychicznie i powinni być zamykani w psychiatrykach.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Kilkoro uczniów wdało się dyskusję. 14-letnia Nicola powiedziała, że wiele znanych osób przyznaje się do homoseksualizmu i nie leczy się.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>- Ksiądz podszedł do ławki i zapytał, czy wiem, jak wygląda stosunek płciowy homoseksualistów - opowiada Nicola. - Powiedziałam, że wiem. Poprosił, abym opowiedziała. Przy wszystkich. Poczułam się zawstydzona i odmówiłam. Poprosił jeszcze raz.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">- Zgasił ją - komentuje Patryk. - A po lekcji zatrzymał mnie i powiedział, że jestem zbyt smarkaty, by z nim dyskutować.</p>
<p style="text-align:justify;">Nicola powiedziała o wszystkim rodzicom. - Popłakała się - opowiada ojciec. - Wychowujemy córkę w duchu tolerancji. Nie narzucamy światopoglądu. Tłumaczymy, że miłość dotyczy także osób tej samej płci.</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Ksiądz zaprzecza, ale przeprasza.</p>
<p style="text-align:justify;">No cóż nie trzeba być pedagogiem, żeby stwierdzić, że taki nauczyciel wyrządza więcej złego niż dobrego. Zastanawia mnie ten pęd wśród rodziców zapisujących dzieci na katechezę, przecież oddają własne dzieci pod opiekę osób, które nie mają przygotowanie pedagogicznego, ani w należyty sposób przygotowanych programów nauczania (religia jest wyjątkiem, resztę zatwierdza MEN).</p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">[źródło: <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5094254.html" target="_blank">gazeta.pl</a>]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ech]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/03/26/ech/</link>
<pubDate>Wed, 26 Mar 2008 14:12:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/03/26/ech/</guid>
<description><![CDATA[Moje Serce nie jest zdolne do kochania&#8230;
Jednym słowem, nadal żałoba po &#8220;Maćku&#8221;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><i>Moje Serce nie jest zdolne do kochania...</i></p>
<p>Jednym słowem, nadal żałoba po "Maćku".</p>
<p>Zostawił mnie dla jakiejś długonogiej, blondynki, z lokami.  Po prostu jak ich razem zobaczył całujacych się, szczęka mi opadła... Ach, drogi <a href="http://www.mojeliceum.wordpress.com" title="licealista">licealisto</a>. Fajnie, że chociaż ty komentujesz mój blog...</p>
<p>Tęsknota za Maćkiem, wciąż mi doskwiera.</p>
<p>Jestem nie zdolna do kochania.</p>
<p>Złamał mi serce.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Nie zadzieraj z Metalami"]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/?p=61</link>
<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 21:27:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/?p=61</guid>
<description><![CDATA[Byłam dziś na mszy Wielko Czwartkowej w kościele.  Wracałam dość późno, autobusem.
Natknę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Byłam dziś na mszy Wielko Czwartkowej w kościele.  Wracałam dość późno, autobusem.</p>
<p>Natknęłyśmy się z kumpelą na drechy. Stanęłyśmy na przystanku, nieopodal ich.</p>
<p>W końcu się przywalili, podszedł jakis ok. 2, może 3 lata młodszy ode mnie.</p>
<p><i>-Co czytasz? </i></p>
<p><i>-Odwal się</i> - <b>syknęłam</b>.</p>
<p>Poszedł, zaczęli się nabijać, że nie znamy innych słów. Po czym wyjęli monety i zaczęli nimi w nas rzucać</p>
<p><i>-Tańcz!- </i><b>krzyczeli </b></p>
<p>Ignorowałyśmy ich.  W końcu podszedł jakiś starszy 17'latek. Zapytał się "uprzejmie" czy mamy telefon, bo musi zadzwonić do dziewczyny, tu do akcji wkroczyła Magda.</p>
<p><i>-Nie.</i></p>
<p><i>-Nie znacie K***A innych słów?</i></p>
<p><i>-Do ludzi, którzy mają teksty na niskim poziomie inteligencji, trzeba odpowiadać z podobnym poziomem.</i> -<b>kolesia przytkało.I wrócił do swoich kolegów.</b></p>
<p>Przyjechał 108 , walnęłam do Magdy, że zadzwonię, w domu,  czy wszystko w porządku . Powiedziała, że ok.</p>
<p>I teraz uwaga, to co się dalej potoczyło wiem od samej Magdy, opowiedziała mi o tym przez telefon.  I jestem pewna, że to prawda. bo znam ją za dobrze, jej mama ma podobne teksty.  Tylko bez "brzydkich słów"</p>
<p>A więc odjechał 108 i Magda poszła w swoją stronę. w ogóle opisze wam jej wygląd.</p>
<p><!--more--></p>
<p>Miała na sobie akurat długi czarny płaszcz. Ma długie, czarne włosy. Oczy mocno umalowane czarną kredką. Czarne glany, podoczepiane parę metalowych...eee...  nie wiem co to jest. W sensie jak chodzi to strasznie dzwoni, jak jakiś kowboj. Tylko u niej to strasznie brzmi, tak mrocznie o.0 Miała jeszcze czarne, skórzane rękawiczki. Czarne paznokcie. Nie Emo, tylko taki istny Metal.</p>
<p>Wrócę do tematu,  więc Madzia poszła w swoją stronę, a ten 17'latek  pociągnął się za nią. Podbiegł bliżej i zapytał się czy na pewno nie ma komórki. Wkurzyła się i to mocno. Bo z tyłu stali jego "kumple" i się nabijali. Powiedziała do niego odp*****l się. Zapytał się czy na serio ku**a nie zna innych słów. I tu na mnie zrobiła wrażenie, bo gdy Emil(kolega z klasy walnął do niej podobny tekst(ona nienawidzi przeklinania, sama już to robi jak jest maksymalnie wkurzona, rzadko to się zdarza) to mu dała w twarz,  z liścia. Ale wrócę do drecha. Zignorowała go. No to zaczął wracać i gdy był dalej od niej, mowa mu wróciła ,i zaczął na nią przeklinać. Wiecie, żeby się popisać przed kumplami. Coś tam: Suko, Dziw*o, haha ku*wa itp. Takie głupie teksty pasujące do jego poziomu intelektualnego. Magda nie wytrzymała, odwróciła się i walnęła "Nie zadzieraj z Metalami! Bo naśle na ciebie moich kumpli" Kolesia wryło. Tak an serio, żadnych kumpli takich maks metali to nie mamy, ale oni o tym nie wiedzą...hehehehe I spokój.  Jak ona mi przez telefon powiedziała  o tym ostatnim tekście...myślałam, że padnę o.0 Ja już bym się posrała ze strachu.</p>
<p>W ogóle Magda nie ma taty.Gdy miała 2 lata, opuścił je i odszedł do innej kobiety. Podobno ma przyrodnie rodzeństwo, ale ona nie chce ich znać. Jak wam mówiłam, mama Magdy jest w U.S.A, więc znam ją tylko z opowieści. Nie może pojechać(mam Magdy) do Polski bo niema zaraz...chyba zielonej karty. Magda urodziła się w U.S.A więc automatycznie otrzymała obywatelstwo U.S.A. Ale ma też Polskie. Mając 4 lata, chciała poznać Babcie, i pojechała do Polski. Sama samolotem. Tam jest coś takiego że w "LOT" stiuardesy opiekują sie takimi dziećmi. z lotniska odebrała Magdę babcia, którą zobaczyła pierwszy raz w życiu. A więc widzicie, Magda za łatwo w życiu nie miała. Ale zawsze staje w obronie słabszych. wiecie że jej mama pracowała w World Trade Center? Nie była na wysokim stanowisku, i pieniędzy też za dużo nie zarabiała. Akurat 11 września wzięła urlop. Dlaczego? Bo ją głowa bolała. W 2001r. nie znałam jeszcze mojej przyjaciółki. Ale sobie wyobrażam jej reakcje. Jej mama teraz pracuje w jakimś szpitalu. A dlaczego Magda mieszka w Polsce, a nie z mamą? Mając 6 lat znów pojechała do Polski. Tym razem na całą podstawówkę. Postanowiła też zostać na gimnazjum. Nie chciała wracać do U.S.A. Bardziej czuła się polką. Ale w gimnazjum, w Polsce, ostatnio przeżyła wiele przykrości. Np. ciotka ja objechała, że jest dziwką, że ma lepsze oceny od Daniela bo niby(jej syn, on jest b.fajny, zawsze krzyczy z drugiego końca ulicy, jak mnie widzi "Gosia"!!)  śpi z Księżmi( chodzimy do katolickiej szkoły), że tu sie płaci za oceny...itp. Jej wujek stanął w obronie Magdy, Daniel też. To takie "przyszywane" wujostwo. Sąsiedzi. Ale zawsze pomagali, ta ciotka była miła, a coś jej teraz odbiło. W ogóle oni się chyba rozwodzą. Teraz znów udaje miłą, Magda robi dobrą minę do złej gry, ale i tak jej nie lubi.</p>
<p>Obie przyjaźnimy się z  Księdzem(pisałam o nim w innych notkach), to dlatego ta Ciotka tak o niej powiedziała. Nie chodzi do tego kościoła tylko do innego. Nie lubi tamtych księży.  Najbardziej nie lubi tego naszego" kumpla". Ona 24h siedzi w oknie. Jak odwiedzamy Księdza, on nas często podrzuca do domu. Bo wpadałyśmy do niego np. po gorzkich żalach, a wtedy już jest ciemno. Stwierdził, że wyjdziemy od niego, ktoś nas napadnie i będzie musiał się z tego spowiadać -.- Ciotka oczywiście to zobaczyła. I dlatego walnęła ten tekst. Sami widzicie... Jest okropna. My traktujemy tego księdza jak wuja, albo normalnego kumpla. zawsze łazimy we troje, albo czworo(jeszcze mój kuzyn chodzi ze mną do klasy i też sie z nami przyjaźni) I gramy na automatach, albo lecimy do kina. Ma parę minusów(łatwo sie obraża,nawet o duperele -.-) ale go lubimy.</p>
<p>I tyle na dziś... Długa ta notka...</p>
<h2 class="r"><span class="l"><b><br />
</b></span></h2>
<h2 class="r"><span class="l"><b><br />
</b></span></h2>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[No wkurze się...]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Thu, 06 Mar 2008 21:12:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/?p=55</guid>
<description><![CDATA[Wchodzę na swój blog, patrzę&#8230; 3 osoby oglądają teraz mój blog. Czyli odjąć 1, bo ja si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wchodzę na swój blog, patrzę... 3 osoby oglądają teraz mój blog. Czyli odjąć 1, bo ja się nie liczę. 2 osoby!! I żadna nie komentuje -.- Ludzie, ruszcie tyłki i zacznijcie komentować. A obiecałam, to daję swoją recenzję książki pt. "Lśnienie"</p>
<p><i> Stephen King</i><br />
<b>"Lśnienie"</b></p>
<p>Wydane po raz pierwszy w 1997r. Lśnienie (The Shining), autorstwa, mistrza grozy i budowy napięcia, Stephen'a King'a, przez wielu uważane jest za horror wszech czasów.</p>
<p>Jack Torrance, alkoholik, były nauczyciel, obecnie poszukujący natchnienia pisarz, dzięki pomocy przyjaciela, otrzymuje posadę dozorcy na okres zimowy, w górskim hotelu Panorama (The Overlook). Gdy hotel zasypuje śnieg , tym samym odcinając rodzinę Torrance'ów od cywilizacji, Danny (syn Jack'a), obdarzony tytułowym lśnieniem, odkrywa, iż Panoramę nawiedzają duchy. Zjawy powoli doprowadzają ojca chłopca do obłędu, aż pewnego dnia, mężczyzna przestaje nad sobą panować...</p>
<p>W 1980r. "Lśnienie" zekranizował Stanley Kubrik. Główną role zagrał demoniczny Jack Nicholson. Niestety, filmowa adaptacja przez wielu (między innymi przez samego Stephen'a King'a) uważana jest za słabą i mało przerażającą.<br />
W 1997r. autor Stephen King podjął się zrealizowania mini - serialu telewizyjnego na podstawie własnej powieści i scenariusza. Pisarz zarzucał Kubrikowi ominięcie wielu istotnych faktów z książki. <img src="http://ksiazki.wp.pl/k/i/k/src/978-83-7469-600-5_5869_F.jpg" alt="Lśnienie" height="325" width="228" /></p>
<p><i><br />
Małgorzata G III gimnazjum</i></p>
<p><!--more--></p>
<p>Tu był wpis pt. "Grzybica" Ale przeniosłam go <a href="http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/03/07/grzybica/" title="Grzybica">Tutaj</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tysiąc dłoni nienawiści]]></title>
<link>http://janstojke.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Tue, 04 Mar 2008 09:52:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jan Stojke</dc:creator>
<guid>http://janstojke.wordpress.com/?p=66</guid>
<description><![CDATA[Stała w koszmarnym tunelu, z głową podniesioną do góry. Korytarz wysoki na kilka metrów, wąsk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Stała w koszmarnym tunelu, z głową podniesioną do góry. Korytarz wysoki na kilka metrów, wąski na ledwie dwa. Bez źródeł światła, a jednak ze ścian dało się dostrzec wystające dłonie. Nie padało na nie żadne światło - wydawały się emanować własnym - tylko po to by przerażać.</p>
<p class="MsoNormal">Uwięziona w koszmarze postać nadal się nie poruszała. W pomieszczeniu panowała idealna cisza i bezruch spowodowany przez paniczny lęk. Kiedy tylko do świadomości dotarło że znajduje się nieznanym, makabrycznym pomieszczeniu, mózg wysłał <span> </span>impuls nakazujący przeraźliwy krzyk. Ten jednak nigdy się z ust nie wydobył. Strach był zbyt duży. Miejsce było bardziej upiorne niż wszystkie dotychczasowe koszmary. Było prawdziwe. To nie był sen z którego można się obudzić krzycząc czy w rzucając się na łóżku.</p>
<p class="MsoNormal">Cisza trwała może sekundy, minuty, a może całą wieczność. W końcu postać na środku zaczęła się budzić. Z paraliżu wywołanego strachem. Pytania o miejsce, czas i cel znalezienia się w tym miejscu nie miały sensu. Było to przecież pomieszczenie nierealne, nie mogło być prawdziwe. Tylko chory umysł mógłby wymyślić coś tak potwornego.</p>
<p class="MsoNormal"><!--more--></p>
<p class="MsoNormal">Kropelki potu wreszcie pojawiły się na twarzy anonimowego więźnia. <span> </span>Pierwszy ludzki odruch, pierwszy strach dający się zmierzyć i ująć słowami. Jest lepiej.</p>
<p class="MsoNormal">Opuszczając głowę by spojrzeć na wprost, pierwsza kropla zsunęła się po czubku nosa i spadła. Strach znów się nasilił, bo uderzając o podłogę musi ona wydać przerażający dźwięk, który może obudzić… coś jeszcze gorszego. Śledzenie jej powolnego lotu zdawało się trwać tyle samo, ile całe życie. Kiedy drobna kropelka zderzyła się z czarną podłogą rozbryzgując na drobne kawałki w zasadzie nie dało się tego usłyszeć. Możliwe więc, że to spanikowany umysł, który przygotował się na najgorsze wyimaginował ruch. Zdawało się bowiem, że drgnęły wszystkie dłonie. Ruch normalnie byłby niewidoczny, jednak tutaj dostrzegało się wszystko.</p>
<p class="MsoNormal">Postać po kolejnych niedających się określić czasem chwilach, postanowiła ruszyć do przodu. Z każdego koszmaru musi być wyjście. Dopiero teraz okazało się, że ubranie było równie czarne co nicość w oddali. Umysł nie potrafił co prawda przywołać ostatniej chwili przed znalezieniem się tutaj, ale z pewnością nie przypominał sobie takiego ubrania. Ktoś musiał więc je założyć, a po dodaniu do całości czynnika ludzkiego sytuacja stawała się mniej dramatyczna.</p>
<p class="MsoNormal">W końcu zapadła decyzja o pierwszym kroku. Oderwana od ziemi bosa stopa nie wydawała dźwięku głośniejszego niż spadające krople potu. Brak ruchu chwilowo był uspokajający. Kiedy jednak palce zetknęły się z zimną podłogą umysł czarnej postaci przeszył ból. Nogi nie były w stanie utrzymać ciężaru ciała, a z ust wydobył się pierwszy dźwięk.</p>
<p class="MsoNormal">Histeryczny krzyk niósł się po pomieszczeniu, a dłonie na ścianach niczym fala, zaczęły się ruszać. Niczym małe potwory, które chcą dostać się do ofiary, próbowały oderwać się od ściany i rzucić na odurzoną bólem i przerażeniem anonimową postać. Krople potu spływały coraz szybciej, a umysł nie był w stanie myśleć racjonalnie. Korytarz wydawał się zwiększać do rozmiarów dużej hali, by następnie zmniejszyć tak, że zdawało się że ciało zostanie zmiażdżone. Dłonie zawsze były w tej samej odległości i w pijaństwie szaleństwa dało się zauważyć, że należą one do ludzi. Kobiet, mężczyzn, dzieci o różnym kolorze skóry, różnej wielkości i różnym kształcie. Niektóre zgrabne i drobne, inne naznaczone ciężką pracą.</p>
<p class="MsoNormal">Żaden umysł nie jest w stanie wytrzymać takiej sytuacji. Ten również. Panika objawiła się głośnym, przeraźliwym krzykiem, który z czasem przeszedł w ryk złości i rozpaczy, a następnie płacz. Kiedy struny głosowe nie wytrzymały słychać było dźwięk jeszcze żałośniejszy. Wykrzyczane słowa, błaganie o ratunek i pomoc, nie trafiały do nikogo. Odbijały się od idealnie gładkich ścian i podłogi trafiając w skrywający się wszędzie mrok. Dłonie nadal, bezskutecznie próbowały się uwolnić. W ich ruchach widać było szaleństwo i niewiarygodną nienawiść. Skąd się wzięła? Dlaczego tak nienawidziły tego człowieka, któremu należało raczej współczuć?</p>
<p class="MsoNormal">Umysł znalazł się na granicy. W oczach było już je widać. Podobnie jak w chwilach śmierci całe życie zaczęło przewijać się, przy czym nie były ty obrazy przyjemne. Najgorsze chwile życia – śmierć bliskich osób, próba samobójcza, kłótnia z przyjacielem,<span>  </span>z żoną, jej bicie. Wszystko pojawiło się jednocześnie uderzając z siłą tsunami i kończąc dzieło zniszczenia. W życiu podejmujemy wiele złych decyzji, których skutki zdają się nigdy nie nadchodzić. A jednak zawsze się pojawiają. W naszej głowie, gdzieś w podświadomości zostają zapisane na zawsze. W umysłach innych ludzi mogą tworzyć prawdziwe rany. Kiedy bliscy mówią że jest dobrze, wierzymy im. Oczekujemy przebaczenia tylko po to by nadal móc ranić. Fakt, że zapominamy, nie oznacza że tak dzieje się z innymi.</p>
<p class="MsoNormal">Cała nienawiść jaką dało się odczuć w tym miejscu zdała się wybuchać. Korytarz nadal kurczył się i rozszerzał, a dłonie nie przestały nienawidzić nawet wobec żałosnych łez i niemo powtarzanego słowa przepraszam.</p>
<p class="MsoNormal">Nagle, po raz pierwszy to pomieszczenie wydało dźwięk. Jakby wybuch, ale słyszany tylko w głowie więźnia. Wszystkie dłonie, pogrążone we własnym szaleństwie zaczęły umierać. Każda, w ciągu krótkiej chwili stawała się śmiercią. Zamieniały się w czarne żarzące dłonie jakie musiał mieć sam szatan, by następnie zsunąć się już jako popiół. Kiedy wszystkie odpadły, a ściany stały się idealnie gładkie, postać klęcząca na środku korytarza zaczęła się rozglądać.</p>
<p class="MsoNormal">Nastąpiła nieruchoma cisza, zupełnie jak na początku. To koniec. Koniec. Makabrycznie dłonie stały się popiołem zalegającym w całym korytarzu. Szaleństwo zaczęło się cofać, myśli powoli wracały na swoje miejsce.</p>
<p class="MsoNormal">Ale to nie był koniec…</p>
<p class="MsoNormal">Sufit oraz wyjścia zbliżyły nieszybko, zostawiając niewiele przestrzeni. Twarde nieskażone rysą ściany zaczęły się wyginać, jakby coś z drugiej strony próbowało się przebić. Nie były to jednak uderzenia próbujące je zniszczyć – nikt nie chciał uwalniać więźnia. To głowy, twarze ludzi próbowały się przerwać ściany, jak błonę matki. Ich kształty najpierw niewyraźne, z czasem nabierały kształtów, by w końcu wedrzeć się do środka. Pomieszczenie znów się powiększyło, a umysł nieszczęsnej postaci tym razem został całkowicie zaskoczony i tak przerażony, że przestały lecieć nawet łzy. Głowy, należące do właścicieli rąk znalazły się tuż obok. Krążyły w nadal powiększającym się pomieszczeniu, a od każdej emanowała złość i nienawiść. Być może gdzieś wśród nich były i takie wyrażające litość i współczucie, ale tonęły w morzu odium.</p>
<p class="MsoNormal">W końcu tysiąc głów wydało dźwięk. Tysiąc głów, tysiąc słów uderzyło z mocą większą od bomby. Mocą niszczącą psychikę, świat i rozrywającą duszę na strzępy. Tysiąc głów, tysiąc słów nienawiści uderzyło w ubraną na czarno postać wydzierając resztki człowieczeństwa. Tysiąc głów z tysiącem słów zaczęło wchodzić w ciało człowieka z rozerwaną duszą. Tak umiera umysł.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dziewicze pieprzenie]]></title>
<link>http://robertszymczak.wordpress.com/?p=187</link>
<pubDate>Sat, 01 Mar 2008 15:24:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>Robert Szymczak</dc:creator>
<guid>http://robertszymczak.wordpress.com/?p=187</guid>
<description><![CDATA[
 Żyjemy hasłami wciąż karmią tym nas
 Nie wiemy już sami gdzie prawda gdzie fałsz
 Tu walka ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://robertszymczak.wordpress.com/files/2008/03/atlanta-skyline-night-b.jpg" alt="atlanta-skyline-night-b.jpg" height="335" width="369" /></p>
<p><i><span style="text-decoration:none;color:black;"> Żyjemy</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">hasłami</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">wciąż</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">karmią</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">tym</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">nas</span><br />
<span style="text-decoration:none;color:black;"> Nie</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">wiemy</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">już</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">sami</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">gdzie</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">prawda</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">gdzie</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">fałsz</span><br />
<span style="text-decoration:none;color:black;"> Tu</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">walka</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">o</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">pokój</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">gdzie</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">pokój</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">już</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">był</span><br />
<span style="text-decoration:none;color:black;"> Dotrzymać</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">chcesz</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">kroku</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">dwa</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">kroki</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">daj</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">w</span> <span style="text-decoration:none;color:black;">tył.</span></i></p>
<p><i>Metro "Hasła"</i></p>
<p>Ludzie mają jeden podstawowy problem, że w ich umysłach rodzi się przesadnie dużo agresji. Chodzą tacy nabuzowani od rana do wieczora, nienawiść aż im się w główkach gotuje, wycieka powoli przez oczy, palce i usta. I nie mówię tu o wrogości jawnej, o dawaniu sobie w mordę, czy wrzeszczeniu w niebogłosy. Chodzi mi o nienawiść truciznopodobną, która przepływa nam przez żyły, napina mięśnie i przewraca oczy do góry. Wtedy gdy rano jedziemy autobusem, siedzimy pośród ludzi, którzy zdają się strasznymi debilami, albo musimy ustąpić jakieś głupiej, starej babie miejsca w autobusie.</p>
<p>Lubimy mieć wrogów. Najlepiej wrogów od nas słabszych, nad którymi czujemy w jakiś sposób wyżsi, którzy nie są godni naszego zajebiście wysokiego poziomu. Mamy na kogo sobie poprzeklinać, na kim się wyżyć (psychicznie, fizycznie, czy jak tam lubimy), mamy kogo skrytykować i kim się podetrzeć. To naprawdę cudowne lekarstwo na nasze schorowane nerwy, jak się od razu czujemy dobrze i przyjemnie. I jeszcze mamy poczucie, że robimy to co słuszne. <i>A murzyn jest czarny, bo lubi brud.</i></p>
<p>Pewnie, mówiąc tu o tym jakie to wszystko jest złe etc. sam jestem cholernym hipokrytą. A raczej byłbym, gdybym stwierdził, że ja jestem ponad te nienawistne uczucia, jakie opisuje wyżej, bo tak oczywiście nie jest. Sam czasem masochistycznie wręcz lubię pogrążyć się we wrogości do całego świata, stwierdzić, że mam go dzisiaj w dupie i powiedzieć, że go nienawidzę. Jak i każdy. Tyle, że u mnie ten wkurw na wszystko szybko mija i nie przekracza jakiegoś normalnego poziomu.</p>
<p>Najgorsi są ludzie, którzy chcą z powodu tej nienawiści zmienić cały świat na swoją modłę, najchętniej ulepić go w szarą, piekielnie nudną, przerażającą masę, gdzie nie ma żadnego miejsca na coś nowego i ciekawego na indywidualność w żadnym stopniu. Bo to złe, bo to wrogie, bo to inne. A dla mnie piękno świata polega właśnie na jego różnorodności, na tym, że są takie miejsca jak Afryka i takie miejsca jak Anglia. I tego trzymać się trzeba.</p>
<p>Mnie np. wkurza Ameryka. Ale kiedy widzę taki obrazek jak ten wyżej to ciesze się bardzo, że takie miejsce istnieje i wcale nie mam nastroju go bombardować. Bo jest zwyczajnie piękne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[DZIENNIK Dzień 14]]></title>
<link>http://aronx.wordpress.com/2008/01/14/dziennik-dzien-14/</link>
<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 21:28:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>aronx</dc:creator>
<guid>http://aronx.wordpress.com/2008/01/14/dziennik-dzien-14/</guid>
<description><![CDATA[Zauważyłem dziś, że mam w sobie duże poczucie nienawiści do pewnych najbliższych mi osób, z ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zauważyłem dziś, że mam w sobie duże poczucie nienawiści do pewnych najbliższych mi osób, z powodu że kiedyś przez dłuższy okres czasu wywierali na mnie psychiczną presję. Miało to na mnie wyniszczający wpływ, mimo iż nie czuje tej nienawiści świadomie, to jednak głęboko w duszy jest jej bardzo dużo. Kocham te osoby i oczywiście od kiedy żyję z "sekretem" nie żywię już żadnych urazów, a wszystkie poprzednie wybaczyłem, mimo to dopiero dziś zrozumiałem i zauważyłem, że nienawiść i urazy głęboko we mnie pozostały. Dodatkowo myślę, że to właśnie ta nienawiść we mnie kształtuje częściowo moją rzeczywistość, są to dwie osoby, które widuje na co dzień i spędzam z nimi dużo czasu. Mają na mnie duży wpływ a więc moje odczucia w stosunku do nich (świadome i nieświadome) mają również ogromny wpływ na moją rzeczywistość. Widocznie będę musiał trochę powalczyć ze sobą, jakby nie patrzeć większość ludzi na całym świecie żywi lub żywiło do kogoś niechęć, urazy czy nienawiść, i wszyscy Ci ludzie nie są świadomi, że ten uraz, czy nienawiść są cięgle w nich samych. Nawet po wielu latach gdy spotka się osobę do której żywiło się kiedyś nienawiść to co się dzieje? ta nienawiść odżywa, ponieważ nasza dusza odnajduje ją w nas samych i uwalnia ją przy takim spotkaniu. Ucieknięcie od takiej osoby i nie widzenie jej do końca życia nie oznacza pozbycia się tego urazu i nienawiści, ponieważ ona ciągle istnieje, tylko jest niezauważalna, mimo to może mieć wpływ na to co się dzieje w życiu, bądź jak postrzegamy świat, bądź z jaką efektywnością udaje się nam manifestować rzeczy, których pragniemy.</p>
<p>Będę teraz dążył do usunięcia tych największych negatywnych czynników we mnie, to chyba będzie największe wyzwanie dla mnie samego i jeżeli mi się uda odrzucić z mojego wnętrza tą nienawiść to myślę, że życie nabierze całkiem nowego blasku.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co robicie 31 grudnia? ;)Moja wredna siostra]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/27/co-robicie-31-grudnia-moja-wredna-siostra/</link>
<pubDate>Thu, 27 Dec 2007 12:27:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/27/co-robicie-31-grudnia-moja-wredna-siostra/</guid>
<description><![CDATA[Ja pewnie będę imprezować z kumpelą u mnie w domu. No i jeszcze kuzyn będzie. Może pojedziemy ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ja pewnie będę imprezować z kumpelą u mnie w domu. No i jeszcze kuzyn będzie. Może pojedziemy na Plac Defilad? Bo wiecie, w tym Roku w Warszawie ma występować miedzy innymi Lady Pank. Bardzo ich lubię.</p>
<p>Moja siostra jest straszna -.- W kółko mi dokucza. Wystarczy że wstanie. A mama w ogóle na to nie reaguje. Ona robi co chce. Tak jest praktycznie od zawsze. Wszyscy zawsze ją faworyzowali. Bo Kasia to, Kasia tamto. Bo Kasiunia taka kochana... Przyznaję, lepiej się ode mnie uczy. Ale to nie powód, żeby ją faworyzować. Kaśka robi co chce. Nie które te rzeczy które ona robi, wydają się błahe. Ale gdy to powtarza w kółko, robi sie denerwujące i to maksymalnie. Przychodzi do mnie codziennie rano i nagrywa. Mówię, że ja sobie tego nie życzę. A ona dalej. Ja jej nawet do tchnąć nie mogę, bo zaraz leci na skargę. Zaczepiłam kiedyś o jej bluzę jak szłam, a ona zbiegła na dół na skargę. Ech... Wiecie co potrafi zrobić? Ja idę na kablować na nią, a ona odpycha mnie i to mocno (parę razy walnęła mnie mocno w brzuch, że aż tchu nie mogłam złapać) i biegnie na dół, zamyka mi drzwi przed nosem i trzyma. Pewnie mi nie wierzycie, ale nie musicie. Moja mama ma zasadę" Kto pierwszy naskarży, ten ma rację" . Dlatego zawsze przegrywam...ech... Nienawidzę jej(Kaśki). Gdy czytam wasze blogi, jakie macie fajne siostry, aż mnie zazdrość bierze. Bo ja wiele razy próbowałam zakopać topór wojenny z Kaśką. I Było niby ok. Gdy jej zaufałam i wyjawiłam nie które tajemnice, ona wszystkim rozpowiedziała, i się ze mnie nabijała. Nienawidzę jej. W szkole wszyscy mnie z nią porównują,</p>
<p><!--more--></p>
<p><i>-Ucz sie jak Kasia! Czemu ona jest lepsza?</i>-Raz mi babka od Polskiego Powiedziała(najbardziej wredna baba w szkole)<i>:</i></p>
<p>-<i>Kasiunia to się tak dobrze uczy. Kasiunia jest lepsza. Czemu jest lepsza? </i> Może<i> ty nie jesteś swoich rodziców? Może ktoś cię podmienił w szpitalu? A z tego twojego plakatu wyborczego miałyśmy w pokoju N. niezły ubaw...</i> -Wtedy akurat kandydatowałam do wyborów. Wed. niej było tam masę błędów ort. Poszłam z koleżanką, która jest niezła z ortografi. Sprawdziła mi plakat i stwierdziła, że jest tam zero błędów ort. Chociaż sama nie wiem czy tak było naprawdę...może chciała mnie pocieszyć? Od tamtej pory przestałam się kompletnie udzielać, wycofałam się z wyborów, przestałam pisać do gazetki...  Po prostu straciłam wiarę w siebie... Bo Kasiunia zawsze będzie lepsza, niż Gosia. Bo do końca życia zawsze mnie będą z nią porównywać. Wiecie co jest najgorsze? Że Ten gnojek zawsze idzie do tej szkoły co ja. Poszłam do Gimnazjum. Było super... Puki nie przyszła do tej szkoły Kaśka. Tak jest zawsze. W Klasach 4-5 było super, puki nie poszłam do 6 klasy, a Kaśka do 4. Ostatni rok jest najgorszy. Do liceum chcę iść o profilu informatycznym. Mam nadzieję, że Kaśka się tam nie dostanie. Mało to prawdopodobne...</p>
<p>Szczęśliwego Nowego roku...</p>
<p>Gosia</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rozmowa z Julką nr.2 ]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/25/rozmowa-z-julka-nr2/</link>
<pubDate>Tue, 25 Dec 2007 16:03:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/25/rozmowa-z-julka-nr2/</guid>
<description><![CDATA[Znów wściekła-.- A Julki nie bloknę, bo jej matka jest Polonistką u nas w szkole. Miała bym pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Znów wściekła-.- A Julki nie bloknę, bo jej matka jest Polonistką u nas w szkole. Miała bym przesrane<br />
Rozmowa na temat Sylwka. Sama napisałam. Tym razem nie komentuje:/<br />
<i>Ja 16:56:20<br />
umów się z kimś<br />
Ja 16:56:24<br />
z dziewczynami<br />
Ja 16:56:29<br />
alobo coś<br />
Julka 16:56:32<br />
nie mam z kim...<br />
Julka 16:56:41<br />
a Mati nimoze</i></p>
<p><!--more--><i><br />
Ja 16:56:44<br />
albo namow rodziców żeby iśc chyba...na placu defilad<br />
Ja 16:56:47<br />
będzie impreza<br />
Ja 16:56:48<br />
otwarta<br />
Ja 16:56:51<br />
koncert itp. itd.<br />
Julka 16:57:19<br />
ale po co co tam bede stała jak słup i słuchala jakis piosenek??<br />
Julka 16:57:21<br />
wole spać<br />
Ja 16:58:19<br />
Co ty<br />
Ja 16:58:25<br />
ja byłam pare razy sama na koncercie<br />
Ja 16:58:28<br />
i szalałam na maksa<br />
Ja 16:58:31<br />
skakałam tańczyłam<br />
Ja 16:58:33<br />
spiewałam<br />
Ja 16:58:35<br />
to był ow sopocie<br />
Ja 16:58:43<br />
rodzinka niemogła ustac do 24:00 w nocy<br />
Julka 16:58:43<br />
a ja nie mam ochoty<br />
Ja 16:58:49<br />
to poszła do domu<br />
Julka 16:58:52<br />
bo nie będe ani z Maćkiem ani z Matim<br />
Ja 16:58:52<br />
a ja zostałamxD<br />
Ja 16:58:57<br />
i poznałam wielu fajnych ludzi<br />
Ja 16:58:59<br />
było super<br />
Ja 16:59:14<br />
I szalałam na maksa, śpiewałam;p<br />
Ja 16:59:21<br />
O Jezu Julka...</i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Majewski Gej? Moja Rozmowa z Julią(imię zmienione)]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/25/majewski-gej-moja-rozmowa-z-juliaimie-zmienione/</link>
<pubDate>Tue, 25 Dec 2007 14:08:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/2007/12/25/majewski-gej-moja-rozmowa-z-juliaimie-zmienione/</guid>
<description><![CDATA[O co chodzi z tytułem &#8220;Majewski Gej&#8221;?

O tym, że jestem z Maćkiem  szkoła raczje ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>O co chodzi z tytułem "Majewski Gej"?</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/0241_HrYpoo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/0241_HrYpoo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>O tym, że jestem z Maćkiem  szkoła raczje nie wie. Najwyżej podejrzewa, ale nie ma dowodów. I mi to pasuje. Maćkowi też. No bo zaraz zaczęło by się obgadywanie.</p>
<p>Wkurza mnie <b>Julka</b>, dlaczego? Zakochuje się w każdym chłopaku po kolei tz. <b>Każdy podoba się jej jakiś miesiąc</b>, choć ostatnio to się wydłuża. W Matim bujała się 4 miesiące, i non stop go adorowała. Zgadnijcie jaki jest jej nowy cel? <b>MACIEK!! AAAAA!!!! ZABIJE!!!!</b><b><br />
</b> Uf...Pfff.... spokojnie...oddychaj głęboko.... <b>AAAAAAAAAAAAAAA</b>!!!!!!!!</p>
<p>Nie no, lubię ją.... Ale mnie wkurza.... Zazdrość zaczyna brac góre...pfff...spokojnie... To moja i jej rozmowa:</p>
<p><b>Zaczęło się niewinnie...</b></p>
<p><i>Julia 14:29:28<br />
hejka!<br />
Ja 14:29:36<br />
hejka</i></p>
<p><i>Julka 14:29:38<br />
jak mijają święta??<br />
Ja 14:29:45<br />
Spoko :0<br />
Ja 14:29:50<br />
Co dostałas pod choinke? ;p</i></p>
<p><!--more--><i><br />
Julka 14:30:01<br />
a Ty?<br />
Ja 14:30:14<br />
zapytałam pierwsza;p<br />
Julka 14:30:51<br />
ja... bluze, bluzke, usb, płyte, kolczyki, bransoletkę, bluzke, skarpetki, pizame, szalik, czapke<br />
Julka 14:31:03<br />
i kase<br />
Ja 14:31:07<br />
xD :p<br />
Julka 14:31:34<br />
a Ty?<br />
Ja 14:31:48<br />
Ja Aparat, karte telewizyjną, piżame, kalendarz, słodycze,misia<br />
Ja 14:32:04<br />
Książke o gitarze<br />
Julka 14:32:58<br />
fajnie<br />
Julka 14:33:08<br />
a Kasia??<br />
Ja 14:33:45<br />
Skaner(bo miała rozwalony) aparat i niewiem<br />
Ja 14:33:47<br />
zaraz<br />
Ja 14:33:55<br />
pizame, jakieś ubranie<br />
Ja 14:33:55<br />
kalendarz<br />
Julka 14:33:59<br />
oki<br />
Ja 14:34:01<br />
a, i płyte rihany<br />
Julka 14:34:14<br />
aha fajnie<br />
Ja 14:34:15<br />
ja tez dostałam płyte elton'a i dvd video queen live in montreal ;p<br />
Ja 14:34:20<br />
co tam u Ciebie? :)</i></p>
<p><b>Powyższe zdanie było moim błędem.<br />
</b></p>
<p><i>Julka 14:34:26<br />
to fajnie<br />
Julka 14:34:38<br />
moze być ale tęsknie za Maćkiem<br />
Ja 14:35:15<br />
heh-<b>No bo co miałam napisać?!</b><br />
Ja 14:42:34<br />
A co z Matim?</i><b>-Próba ratunku...</b><br />
<i>Julka 14:42:50<br />
niewiem<br />
Ja 14:43:41<br />
jak to nie wiesz?</i><b>-ciągnę dalej to...</b><br />
<i>Julka 14:44:16<br />
no poprostu jest sobie taki osobnik na tym globie a Maciek jestk kimś ważniejszym</i><b>-to oraz zdanie niżej mnie wkurzyło... no bo Maciek już się jej podoba i wed. niej nie jest najważniejszy? Chyba nie wie czego chce...rozumiem, może nie by pewna czy on się jej podoba na pewno, ale jeśli nie jest pewna to po co pisze "Tęsknie za Ma</b><b>ć</b><b>kiem "  </b><br />
<i>Julka 14:44:20<br />
ale nie najważniejszym<b>-grrr...</b><br />
Ja 14:44:38<br />
acha<br />
Ja 14:47:38<br />
...</i></p>
<p><b>ZAZDROŚĆ WZRASTA X&#124;X&#124;</b></p>
<p><i></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wybory za nami... [9]]]></title>
<link>http://stanislawem.wordpress.com/?p=386</link>
<pubDate>Wed, 19 Dec 2007 17:51:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Stanisław EM</dc:creator>
<guid>http://stanislawem.wordpress.com/?p=386</guid>
<description><![CDATA[


Forum: Inne   Wysłany: 2007-12-19, 18:51   Temat: Wybory za nami&#8230;





ninap napisał]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<table border="0" align="center" width="100%" cellPadding="3" cellSpacing="1" class="forumline">
<tr>
<td width="100%" vAlign="top" class="row1"><img border="0" width="12" src="http://forum.sielskiefale.pl/templates/subSilver/images/icon_minipost.gif" alt="Post" height="9" /><span class="postdetails">Forum: <b><a href="http://forum.sielskiefale.pl/viewforum.php?f=8" class="gensmall">Inne</a></b>   Wysłany: 2007-12-19, 18:51   Temat: <b><a href="http://forum.sielskiefale.pl/viewtopic.php?p=21809&#38;highlight=#21809">Wybory za nami...</a></b></span></td>
</tr>
<tr>
<td vAlign="top" class="row1"><span class="postbody"></span></p>
<table border="0" align="center" width="90%" cellPadding="3" cellSpacing="1">
<tr>
<td><span class="genmed"><b>ninap napisał/a:</b></span></td>
</tr>
<tr>
<td class="quote">" Zygzaki premiera Tuska " ,autor:Tomasz Terlikowski,Rz.19.XII</p>
<p>"Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek"-tak,patrzac na kolejne decyzje partii rządzącej,można podsumować politykę miłości prowadzoną przez Donalda Tuska.Premier,który przejąl rolę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego,robi wszystko by wszystkich zadowolić...</p>
<p>Jeśli ktoś jeszcze nie przeglądał "Rz",to co prędzej należy to zrobić - tam znajdziecie powyższy artykuł w całości i inne cymesiki</td>
</tr>
</table>
<p><span class="postbody"><br />
A kto powiedział, że miłość ma być łatwa? Miłość to <span style="font-weight:bold;">ciężka orka na kamiennym polu</span>.<br />
Ale są też tacy co twierdzą, że krańcowa <span style="font-weight:bold;">miłość jest tożsama z nienawiścią</span> (jeśli jej stopnie gorącości rozpiszeny na okręgu)<br />
<img border="0" align="top" src="http://forum.sielskiefale.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif" alt="D" /> </span></td>
</tr>
</table>
</blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koniec tej żałości!]]></title>
<link>http://anomandaris.wordpress.com/2007/12/11/koniec-tej-zalosci/</link>
<pubDate>Tue, 11 Dec 2007 01:26:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Anomandaris</dc:creator>
<guid>http://anomandaris.wordpress.com/2007/12/11/koniec-tej-zalosci/</guid>
<description><![CDATA[Myślę włosami, mówiąc bzdurami,
labiryntami tworzę te dziwne zorze,
iluzji, uczuć, wahań,  k]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę włosami, mówiąc bzdurami,</p>
<p>labiryntami tworzę te dziwne zorze,</p>
<p>iluzji, uczuć, wahań,  konkretów,</p>
<p>pięknych jak nimfy prawdy sekretów;</p>
<p>marzeń i wspomnie, planów zapomnień.</p>
<p>O smutkach lata, radości zim...</p>
<p>Myślę pokrętnie, za lewoskrętnie,</p>
<p>czasami dokładnie...,</p>
<p>czasami nie!</p>
<p>zwykle bzdurami, cieniami, ideami,</p>
<p>plotę głupoty zawsze tylko dla ciemnoty,</p>
<p>Jawnie burzami, te co nad nami,</p>
<p>kreują wzory,  myśli i uczuć pozory,</p>
<p>zarządzam latami, bawię się nimi...</p>
<p>Dla czego?</p>
<p>Dla krotochwili!</p>
<p>Radością mą wielką jest to pudełko</p>
<p>znaków, zakazów, liczb i wykazów,</p>
<p>ciągłych nakazów, ciągłych pouczeń, rad, wniosków,</p>
<p>wyniosłych naznaczeń, przeinaczanych ciągle znaczeń,</p>
<p>Na nic są one, kosmyka włosów startych nie są one warte,</p>
<p>A labirynty trwają, wciąż trwają;</p>
<p>tają; odtają? Czy będę pokrętny? Czy wciąż lewoskrętny?</p>
<p>Czy tak samo brzmieć będzie myśli chód?</p>
<p>Czy równy będzie, zagrany jak z nut?</p>
<p>Zahaczy pudełkiem, wysypie zawartość,</p>
<p>ale tam nic!, co ma jakąś wielką wartość,</p>
<p>co ma cel i rangę?</p>
<p>co jest trafne i istotne?</p>
<p>To tylko zasady, głupie, durnotne!</p>
<p>Acz czasem warte uwagi w zenicie,</p>
<p>gdy los zmusza nas do wyliczeń,</p>
<p>gdy pieprzy i gada, by znowu przypomnieć</p>
<p>te lata porażek, te lata bez wspomnień,</p>
<p>te ciemne i chmurne zasmucone</p>
<p>godziny bez życia, bez myśli uchowań,</p>
<p>bez grzechów, bez wiecznych knowań,</p>
<p>bez braków jakichkolwiek zachamowań.</p>
<p>Wtedy zasady z pudła wypadają bez liku,</p>
<p>by wstrzymać, przypomnieć dni siły,</p>
<p>dni walki, sukcesu, w mocy zaniku.</p>
<p>By gotowym być, by walczyć znów nieraz,</p>
<p>by gonić, tak szybko, ten skurwiel czas</p>
<p>I siła tętni i krew już szumi,</p>
<p>Już wzrasta ego i czas porozumień!</p>
<p>Znów wojna bez litości!</p>
<p>Znów świat z radości!</p>
<p>Znów przeżywanie, znów oczekiwanie</p>
<p>na myśli rozpatrywanie,</p>
<p>już ogień ciał!</p>
<p>już emocji szał!</p>
<p>Już życie się kładzie pod mymi stopami,</p>
<p>już dotyk tylko mymi zmysłami,</p>
<p>już wzrok, słuch przegrywają z protestami,</p>
<p>już tylko uczucie...</p>
<p>znów piękne uczucie...</p>
<p>Szczęścia..., wolności...</p>
<p>Dionizejskiej słabości!</p>
<p>I koniec, bogowie,</p>
<p>koniec tej żałości!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Gdy zimno jest, nadchodzi myśli moich test.]]></title>
<link>http://anomandaris.wordpress.com/2007/12/10/gdy-zimno-jest-nadchodzi-mysli-moich-test/</link>
<pubDate>Mon, 10 Dec 2007 21:19:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>Anomandaris</dc:creator>
<guid>http://anomandaris.wordpress.com/2007/12/10/gdy-zimno-jest-nadchodzi-mysli-moich-test/</guid>
<description><![CDATA[    Tym razem nie będzie wierszowanie. Organizm mój delikatnie wyraża chęć pisania czegoś niek]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>    Tym razem nie będzie wierszowanie. Organizm mój delikatnie wyraża chęć pisania czegoś niekonstruktywnego, ale pisanego prozą, nie wierszem, bowiem wierszem, żebym musiał pisać, musiałbym mieć stan refleksji, a stan refleksji, gdy jest mi zimno(a jest mi zimno), jest zdecydowanie niepożądany. Dlaczego? Ponieważ refleksja powinna rozgrzewać, nieść jakiś żar ukojenia, by potem na nowo odżyć, a temperatura w moim sanktuarium boskości potocznie zwanym pokojem jest o wiele za niska, by się nią delektować i choćby myśleć tylko o refleksji i żarze, który po refleksji zawsze następuję. Można by sądzić, że jeśli refleksja niesie żar, to refleksja rozgrzewa, a skoro rozgrzewa, a w moim sanktuarium jest zimno, to refleksja jest bardzo wskazana, a nawet powinna być wymagana, jednak tak nie jest ponieważ refleksja chyba woli ciepłe, domowe, pielesze łóżkowe niż twarde biurko, twardy fotel, ból w opuszkach palców i inne niewygody, które musi znosić największy autor tych czasów(a przynajmniej obdarzony największą nienawiścią do świata).</p>
<p>Gdzieś tam na górze, chyba to się tytuł zwie, jest napisane, że nadchodzi test moich myśli. Co przez to rozumiem, bo - jak sądzę - sam tekst jest wieloznaczny. Otóż prawdę mówiąc nie wiem o co mi chodzi. Pewnie część mojej jaźni, jakaś nie do końca sprecyzowana, kazała mi to napisać, by potem - wspólnie z Wami, czytelnikami - rozłożyć sam sens tego zdania, czy też tego wyrażenie na czynniki pierwsze, by potem je ponownie złożyć do przysłowiowej kupy, która następnie/z kolei stanie się całością, która zachwyci świat(albo i nie zachwyci, ale w moim egotystycznym mózgu będę czuł spełnienie literackie, a ono nie lubi, ot tak!, pokazywać się na mojej zakręconej we wszystkie strony drodze).</p>
<p>Jako, że samo słowo "myśli" daje dowód(przynajmniej mi, ale przecież tu o mnie chodzi) na to, że myślę, że mam świadomość pewnych rzeczy(oczywiście ukrytych przed Wami, durnymi czytelnikami), które chcą, a jednak nie mogą powołać do życia Refleksji, a jako, że nie mogą powołać jej do życia, to muszą się wyładować w inny sposób - zazwyczaj niezbyt przyjemny dla otoczenia(i wcale nie mówię tutaj o gazach). Ten niezbyt przyjemny sposób dla otoczenia, to oczywiście zdolność przelania wszelkich subtelności i ukrytych prawd na komputer, albo w innych przypadkach, na papier, ale jako, że do papieru mam ponad 1,5 metra, to sięgam po klawiaturę, muzykę i próbuję skupić myśli, by wydać ich owoc, który by Was zaskoczył, zrównał z ziemią i tak dalej, i tak dalej.</p>
<p>Co niestety mam wrażenie, że mi się nie uda, ponieważ mam wrażenie(kolejne, ciekawe jak to wytrzymuje?), że nie robię nic innego ponad pieprzenie bez ładu i składu, które nie za bardzo jest przyjemne do czytania zwłaszcza, że w owym pieprzeniu obrażam kilka ważnych osób, co jednak nie przeszkadza mi w żadnym stopniu w kontynuowaniu mojej mantry nienawiści do świata i osób w nich znajdujących się(mój świat jest światem typowo lokalnym, nie chce mi się rozciągać mojej cudnej nienawiści na większe obszary, dostarczanie rozkoszy większym tłumom, większym zbiorowiskom ludzkim jest dla mnie mierznące). Mantra ma coś na celu - cel ten musi być widziany przez mój umysł jako coś większego, by mógł zaistnieć. Wydaje mi się(subiektywne odczucie, nie wierzyć!), że aby mój umysł pracował na właściwych sobie obrotach musi mieć cel, duży, większy, wielki, większy, ogromny, większy, kolosalny cel do spełnienia, coś kompletnie nierealnego, by porwać się na niezdobyte, by w połowie drogi do niezdobytego zobaczyć, że niezdobyte jest niezdobytym, ale sama wędrówka, sama walka jest cudownym doświadczeniem, a takowe doświadczenia należy pielęgnować, doglądać ich, ciągle prowokować nowe.</p>
<p>No i więc piszę, by pisać, by zdobywać, by testować siłę moich wielkich, nabrzmiałych myśli, które powinny druzgotać światy, a druzgoczą jedynie palce moich przyjaciół, przy użyciu palców moich dłoni, czasami, wakacjami.  I palę, by palić, a w paleniu tym znajdować ukojenie, zabawiać się dymem, tworzyć wersy i wiersze, by rzucać je na pożarcie takim jak Wy - bezlitosnym krytykom. Piszę i czuję mimowolnie, że Refleksja upada, że znowu niezdobyte pozostanie niezdobytym, a ja znowu przerwę w połowie wątku i wrócę znowu do mechanicznych, systematycznych czynności życia, które tak nudzi, a tak interesuje swoimi niesamowitymi wydarzeniami, które są tak zwykłe.</p>
<p>No i uciekam, nadobne panie i nadobni panowie krytycy, uciekam, by żyć i wyrwać się z tego internetowego życia.  Refleksja opuściła mnie, jednak było odwrotnie. Gdy było zimno, trwała. Zrobiło się ciepło, uciekła. Czyli to wszystko to jest jedynie niezrozumiałe kłamstwo, oszustwo ślepych. Poezjo, wróć!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kanapka z człowiekiem]]></title>
<link>http://robertszymczak.wordpress.com/2007/11/22/kanapka-z-czlowiekiem/</link>
<pubDate>Thu, 22 Nov 2007 18:06:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Robert Szymczak</dc:creator>
<guid>http://robertszymczak.wordpress.com/2007/11/22/kanapka-z-czlowiekiem/</guid>
<description><![CDATA[
&#8220;Masło świetne
chleb wspaniały
człowiek z lekka
był zgorzkniały&#8221;
Jacek Kaczmarski]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.mFoto.pl/uploads/1719/124_099d8.jpg" alt="B. Linke " height="453" width="337" /></p>
<p><em>"Masło świetne<br />
chleb wspaniały<br />
człowiek z lekka<br />
był zgorzkniały"</em></p>
<p><em>Jacek Kaczmarski "Kanapka z człowiekiem"</em></p>
<p>Zbyt wielu kanibali ostało się do współczesnych czasów, zbyt wielu ludzi ze skłonnościami do pożerania bliźnich wciąż się rodzi. Z kącików ust wypływa trutodajna ślina, ząbki pocierają o sobie z chęci chrupania i gryzienia, język miota się po ryle i wylizuje wargi wysuszone do granic bólu, które łakną bólu.</p>
<p>Kanibale potrafią zniszczyć człowieka. Wyssać go do suchej kości, przegryźć serce, zagryźć umysł. Mają ku temu bardzo wiele świetnych sposobów, słowa, obietnice, nienawiść przysięgi, nienawiść, ból, kłamstwa, nienawiść, pogardę i jeszcze całą wazę przepysznej, koszernej nienawiści. Mniam!</p>
<p>Pewnie, wielu ludzi sobie poradzi, odgoni potwory, zignoruje czerwie, pozarzyna bestie i przetrwa. Przetrwa bo jest silny, bo ma w sobie radość ducha i chwała mu za to. Lecz wielu nie da rady się obronić, nie wszyscy są na tyle wytrzymali i potrafią walczyć. Tacy będą robić za główne danie na nienawistnym kanibalskim stole. I w końcu ich znajdą pod jakąś złamaną, suchą gałęzią. I po kilku dniach zostaną zapomnieni.</p>
<p>Nie bądź kanibalem, czytelniku. Nigdy. Bo przemienić się w bestie, to najgorsze co człowiek może zrobić.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nienawiść do Żydów]]></title>
<link>http://ciekawostka.wordpress.com/2007/11/16/nienawisc-do-zydow/</link>
<pubDate>Fri, 16 Nov 2007 13:00:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>ggedeon</dc:creator>
<guid>http://ciekawostka.wordpress.com/2007/11/16/nienawisc-do-zydow/</guid>
<description><![CDATA[Gdziekolwiek przebywam, na zakupach, u klientów, przed blokiem, w autobusie czy u rodziny wciąż d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Gdziekolwiek przebywam, na zakupach, u klientów, przed blokiem, w autobusie czy u rodziny wciąż daje się słyszeć jacy okropni są Żydzi. Nie chciałbym przytaczać wszystkich epitetów jakimi posługują się Polacy z którymi rozmawiam. Jedne określenia są prawdziwe ale źle rozumiane przez ludzi inne zaś nieprawdziwe, ale taką etykietę przykleja się Żydowi żeby wzbudzić jeszcze większą nienawiść do nich. O tym napiszę może kiedyś indziej.<br />
<!--more--><br />
Dziś chciałbym napisać o ciągłym i najczęstszym oczernianiu tego narodu, że :<br />
rządzą Polską, wykupują polski majątek narodowy, roszczą sobie niesłuszne prawa do swoich majątków w Polsce, itd. Stąd wielkie narzekanie i wyzywanie.</p>
<p><strong>Spójrzmy co mówi Biblia na ten temat.</strong><br />
<strong>1.</strong> Pierwszą wzmiankę o podziale narodów dokonuje Bóg w Księdze Rodzaju 9.25-27</p>
<blockquote><p>„Przeklęty Cham, sługą sług braci swojej będzie. Rzekł też:<br />
Błogosławiony Pan Bóg Semów, a niech będzie Cham sługą ich.  Niech rozszerzy Bóg Jafeta, i niech mieszka w namiotach Semowych a niech Cham sługą ich będzie.”</p></blockquote>
<p>Widzimy tu, że Jafet reprezentuje tu białą rasę, których ma być najwięcej. Ale mają mieszkać w namiotach Semów ( czyli Żydów ). To oznacza, że Noe prorokował jaką rolę odegra Naród Izraelski w świecie. Pozostaje jeszcze Cham, reprezentujący czarną rasę Murzynów, która na całym świecie jest narodem służących czy niewolników. Nic więc dziwnego, że Żydzi rządzą w Polsce, w Stanach czy gdzieś indziej.</p>
<p><strong>2.</strong> To Naród Izraelski został narodem wybranym przez Boga i nie ma się co dziwić, że im błogosławi. To Żydzi mają statystycznie najwięcej Nagród Nobla przypadających na jednego mieszkańca. </p>
<blockquote><p>A Pan stał nad nią i rzekł; Jam jest Pan, Bóg Abrahama, ojca twego, i Bóg Izaaka, ziemię tę, na której ty śpisz, tobie dam i nasieniu twojemu. A będzie nasienie twoje jako proch ziemi, i rozmnożysz się na zachód, i na wschód, i na północy, i na południe; a będą ubłogosławione w tobie wszystkie narody ziemi i w nasieniu twoim. Rodzaju 28:13-14.</p></blockquote>
<p><strong>3.</strong> O Żydach Bóg powiedział wiele razy mówił, że to Jego święty lud, że będzie mu błogosławił, że go nigdy nie opuści.</p>
<blockquote><p>A oto, Ja jestem z tobą i strzec cię będę gdziekolwiek pójdziesz, i przywrócę cię do tej ziemi; bo nie opuszczę cię, aż uczynię co ci rzekłem. Rodzaju 28:15.</p></blockquote>
<p>I jeszcze dwa ostrzeżenia od Boga, które warto pamiętać kiedy chcesz przeklinać Żydów. </p>
<blockquote><p>I będę błogosławił błogosławiącym tobie ( Izraelowi ); a przeklinające cię przeklinać będę: i będą błogosławione w tobie wszystkie narody ziemi. Rodzaju 12:3</p></blockquote>
<blockquote><p>...bo kto się was (Izraela) dotyka, dotyka się źrenicy oka mego ( Boga ) ...Zachariasza. 2:8</p></blockquote>
<p>Przez wieki państwa próbowały wyniszczyć Naród Żydowski – Babilończycy, Persowie, Egipcjanie czy Niemcy. Tymczasem Bóg mścił się nad każdym. Fakt, że Żydzi mają majątki w Polsce i rządzą np. Polską to jeszcze nic złego. Mają majątki, bo ciężko pracowali – to po pierwsze. Po drugie jeśli dobrze by rządzili naszym krajem – niech rządzą.</p>
<p>Pamiętaj o słowach Bożych jeśli chcesz przeklinać Żydów. Dobre rady:<br />
błogosław temu krajowi, bądź dla nich życzliwy, pomagaj jeśli jest taka potrzeba, stawaj w ich obronie jeśli będziesz słyszał niesłuszne oskarżenia, a Bóg na pewno będzie Ci błogosławił ( On to obiecuje ).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak mogę Panu pomóc?]]></title>
<link>http://yuenvsjapan.wordpress.com/2007/05/24/jak-moge-panu-pomoc/</link>
<pubDate>Thu, 24 May 2007 15:53:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>yuenpl</dc:creator>
<guid>http://yuenvsjapan.wordpress.com/2007/05/24/jak-moge-panu-pomoc/</guid>
<description><![CDATA[Co jest do cholery nie tak z tym krajem? Dlaczego jest tutaj tyle niczym nie uzasadnionej nienawiśc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Co jest do cholery nie tak z tym krajem? Dlaczego jest tutaj tyle niczym nie uzasadnionej nienawiści? Ludzie starają się zgnoić innych, rzucić na ziemię, skopać, a na koniec wytrzeć o nich buty. Tak zupełnie... bezinteresownie. Dlaczego?<br />
Czy tak jest wszędzie na świecie, czy tylko w Polsce?<br />
Wizja potencjalnego spełnienia marzenia się oddala, bo jednemu człowiekowi się nie chce pięciu minut poświęcić.<br />
... wszystkiego się odechciewa.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
