<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>naszemiastopl &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/naszemiastopl/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "naszemiastopl"</description>
	<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 19:36:23 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Ostatni mecz Turów - Śląsk okiem mediów]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=236</link>
<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:07:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=236</guid>
<description><![CDATA[Przedstawiamy relacje z piątego meczu naszych koszykarz z Turowem, okiem innych mediów.
Plk.pl
Dav]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img504.imageshack.us/img504/1489/turownewszp3.gif" alt="" width="76" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img148.imageshack.us/img148/5772/dbenewsnt3.gif" alt="" width="74" height="75" />Przedstawiamy relacje z piątego meczu naszych koszykarz z Turowem, okiem innych mediów.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>Plk.pl</strong></h3>
<p><strong>David Logan zagrał w końcu tak jak w sezonie zasadniczym, a PGE Turów pokonał Asco Śląsk 83:70 i awansował do finału DBE.</strong></p>
<p>To goście zdobyli pierwsze punkty w meczu ale PGE Turów szybko odpowiedział serią trafień Andresa Rodrigueza, Roberta Witki i Davida Logana i było 9:3. Wydawało się, że zgorzelczanie przejmą kontrolę nad meczem z mocno osłabionym rywalem, bowiem wrocławianie przyjechali do Zgorzelca bez zwolnionych dzień wcześniej Rashida Atkinsa i Jareda Homana i kontuzjowanego Dawana Robinsona.  Nic bardziej mylnego. Koszykarze Asco Śląska nie rezygnowali z walki i to oni, po punktach Kamila Chanasa, zakończyli zwycięsko pierwszą kwartę.</p>
<p>- Nie chciałbym komentować decyzji zarządu. Pracuję w Śląsku i wykonuję polecenia władz klubu – mówił zapytany o zwolnienia we wrocławskiej drużynie, trener Rimas Kurtinaitis. – Wiem w jakiej sytuacji zostałem postawiony. Zabrakło tych zawodników i siły, by realnie walczyć z Turowem – dodał szkoleniowiec Asco Śląska.</p>
<p>Świetnie grał Torrell Martin, który był w tym meczu liderem Asco Śląska. Amerykanin nie tylko punktował, ale także asystował i zbierał. Po chwili, gdy za trzy trafił Iwo Kitzinger, a rzut wolny wykorzystał Vjeko Petrović, to Turów zaczął przejmować inicjatywę, chociaż wrocławian w grze starał się utrzymywać dobrze dysponowany Kamil Chanas. Obie drużyny walczyły kosz za kosza, ale po indywidualnej akcji Thomasa Kelatiego to gospodarze wygrywali 33:32 po pierwszych dwudziestu minutach.</p>
<p>- Zaryzykowaliśmy dużo w pierwszej połowie i postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Udało się, a w przerwie trener powiedział nam, abyśmy kontynuowali to w drugiej połowie – komentował David Logan, który wrócił do formy sprzed kontuzji i zdobył 26 punktów.</p>
<p>O Turowie mówi się często, że zgorzelecka drużyna była zespołem trzeciej kwarty, kiedy to potrafi zagrać znakomicie. Mimo wszystko to goście lepiej zaczęli grać i prowadzili 36:33. W końcu jednak wstrzelił się David Logan i wicemistrzom Polski grało się o wiele łatwiej, przez co w drugiej połowie przewaga Turowa wynosiła już osiem punktów (53:45), ale po raz drugi w tym meczu za trzy trafił Aivaras Kiausas i wrocławianie znów zbliżyli się do przeciwnika.</p>
<p>Na początku ostatniej kwarty koszykarze urządzili sobie festiwal rzutów z dystansu - kolejno trafiali Kamil Chanas, Dragisa Drobnjak i Branislav Jancikin, ale to PGE Turów prowadził 60:55. Gdy na niespełna cztery minuty przed końcem mecz trójkę trafił David Logan przewaga wicemistrzów Polski wzrosła do dziesięciu punktów i było wiadomo, że bardzo trudno będzie graczom Asco Śląska wygrać to spotkanie. W końcówce zgorzelczanie wykorzystywali rzuty wolne i powiększyli rozmiary zwycięstwa, wygrywając ostatecznie 83:70. Zgorzelczanie w serii do czterech zwycięstw zwyciężyli 4:1 i jako pierwsi awansowali do finału Dominet Bank Ekstraligi.</p>
<p>W protokole meczowym i na ławce rezerwowych pojawił się Radosław Hyży. Zawodnik brał udział w przedmeczowej rozgrzewce, ale ostatecznie na boisku się nie pojawił.</p>
<p>- Walczyliśmy do końca, chociaż nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku Turowowi w tej rywalizacji, ale mieliśmy zbyt mało możliwości, by podjąć walkę – mówił po meczu Torrell Martin, autor 16 punktów, 7 zbiórek i 5 asyst dla Śląska.</p>
<h3 style="text-align:center;"><strong>naszemiasto.pl</strong></h3>
<p><strong>Wrocławianie pokazali zęby, ale przegrali 70:83<br />
Turów, jak rok temu, wygrał ze Śląskiem 4:1</strong></p>
<p>Przed piątym spotkaniem panowało przekonanie, że nie trzeba być ani wytrawnym wróżbitą, ani rasowym hazardzistą, by wytypować zwycięzcę. Śląsk przystąpił do meczu bez zwolnionych Rashida Atkinsa i Jareda Homana oraz kontuzjowanego Dewana Robinsona. Na ławce usiadł Radosław Hyży, jednak wyłącznie dla uzupełnienia dwunastki. Stąd podopieczni Rimasa Kurtinaitisa byli skazywani na pożarcie. Nic bardziej mylnego.</p>
<p>Skuteczną trójką rozpoczął Torrell Martin. Jednak potem do głosu doszedł Turów. Po trafieniach Davida Logana wysforował się na 9:3. Tyle że Śląsk nie zamierzał składać broni. Spod kosza przymierzył Olivier Stević, swoje dodali Giedraitis i Tomczyk. Mieliśmy remis 9:9. Po pierwszej kwarcie Śląsk prowadził nawet 18:16 po koszu Chanasa.<br />
Właśnie Chanas wraz z Martinem grali pierwszoplanowe role w II kwarcie. Po rzutach zza linii 6,25 m w 14. minucie ASCO Śląsk objął czteropunktowe prowadzenie 26:22. Przez całą kwartę trwała wymiana cios za cios.</p>
<p>Piętą achillesową podopiecznych Kurtinaitisa w meczu nr 4 były zbiórki. Po połowie meczu wśród wrocławian nie było z tym problemu. A prym wiódł, o dziwo, Martin (4 zbiórki).<br />
Trzecią kwartę można podsumować krótko - Logan Show. Dwie kapitalne trójki, efektowna dwupunktowa dobitka Amerykanina pozwoliły zespołowi Saso Filipovskiego odskoczyć na 6 punktów w 26. minucie. - Zagrał na stuprocentowej skuteczności za dwa, dorzucił wolne, ciężko zatrzymać go w takim gazie - ocenił II trener ASCO Śląska Andrzej Adamek.</p>
<p>U wrocławian brakło takich armat. Odgryzał dobrze dysponowany Martin. Ale nie popisał się 1,5 sek. przed końcem trzeciej odsłony. Bezmyślnie sfaulował Dragisę Drobnjaka, prokurując tym samym akcję 2+1. Turów wyszedł na 55:48.<br />
Początek czwartej kwarty to festiwal trójek. Trafiali Chanas i Jancikin, ripostował Drobnjak. Zgorzelczanie trzymali rękę na pulsie. Zwycięstwo 83:70 przypieczętowały wolne Rodrigueza. - Nareszcie Śląsk był drużyną. Zestawienie był nieco wymuszone, starczyło sił i umiejętności na 25 minut męskiej gry w Zgorzelcu, ale wielkie brawa za walkę dla chłopaków - zakończył Adamek.<br />
Turów, jak przed rokiem, pokonał w półfinale Śląsk 4:1 i po raz drugi zagra o złoto.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Giedraitis: w tej parze hala nie ma żadnego znaczenia!]]></title>
<link>http://slaskpress.wordpress.com/?p=207</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 09:00:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Grzegorz Dydacki</dc:creator>
<guid>http://slaskpress.wordpress.com/?p=207</guid>
<description><![CDATA[Jaki macie pomysł na wygranie z Turowem?
Musimy zagrać na sto procent swoich możliwości, z pełn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img86.imageshack.us/img86/1894/lsknewsmf5.gif" alt="" width="72" height="75" /><img class="alignright" style="float:right;" src="http://img155.imageshack.us/img155/4641/giedraitisnewsmz7.jpg" alt="" width="58" height="75" /><strong>Jaki macie pomysł na wygranie z Turowem?</strong><br />
Musimy zagrać na sto procent swoich możliwości, z pełnym zaangażowaniem i koncentracją. Tak, jak w trzecim meczu z Atlasem Stalą. Wtedy w Ostrowie wyszedł na parkiet prawdziwy zespół, graliśmy dobrze zarówno w ataku, jak i w obronie. Już wcześniejsze mecze w naszym wykonaniu nie były złe. Nawet w spotkaniu, które przegraliśmy, mieliśmy dobre momenty.(..) Ale właśnie wtedy w Ostrowie, w trudnym momencie, drużyna pokazała charakter. Tego charakteru i zaangażowania będziemy potrzebowali w walce z Turowem. A wtedy wszystko będzie w naszych rękach.</p>
<p><strong>To rywal ma atut własnej hali. Czy to może mieć kluczowe znaczenie?</strong><br />
Nie sądzę. Mecze z Atlasem Stalą pokazały, że nawet przy bardzo gorącym dopingu, przy szalonych kibicach, możemy wygrywać na wyjeździe. Poza tym z Turowem graliśmy i w Zgorzelcu, i we Wrocławiu, i nawet w Sopocie. W tej parze hala nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>czytaj więcej:<strong><a href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/sport/846581.html"> naszemiasto.pl</a></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowy blok TBS-u na Janowie]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/?p=274</link>
<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 09:42:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/?p=274</guid>
<description><![CDATA[44 mieszkania ma najnowszy blok Widzewskiego TBS-u, który wczoraj oddano do użytku przy ul. Billew]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>44 mieszkania ma najnowszy blok Widzewskiego TBS-u, który wczoraj oddano do użytku przy ul. Billewiczówny 16. Lokatorzy, którzy dostali klucze do własnego M, czekali na nie ok. 2 - 3 lat.<br />
<!--more--></p>
<p>Marcin Wieczorek do trzypokojowego mieszkania wprowadzi się z żoną i dwójką dzieci. Za 63 metry kwadratowe zapłacił... 65 tys. zł (kaucja zwrotna wynosząca 30 proc. wartości lokalu).</p>
<p>W maju po sąsiedzku zostanie oddany do użytku kolejny blok z 28 lokalami. Wszystkie są już zarezerwowane. Na przydział mieszkania od TBS czeka około 800 rodzin.</p>
<p>Źródło: <a href="http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/836298.html">Express Ilustrowany (pd)</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Grunt to mieć grunt]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/05/08/grunt-to-miec-grunt/</link>
<pubDate>Tue, 08 May 2007 12:05:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/05/08/grunt-to-miec-grunt/</guid>
<description><![CDATA[Jeśli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości, w co najlepiej zainwestować, to podpowiadamy - w ziemi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości, w co najlepiej zainwestować, to podpowiadamy - w ziemię. Ale nie działki budowlane, które już w tej chwili osiągają horrendalne stawki nawet 100 zł za metr kwadratowy, a w grunty rolne. Ich ceny w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy mocno podskoczyły. Według ekspertów, tendencja ma się utrzymać przez najbliższe dwa lata. W skali kraju ziemia w ciągu ostatniego roku zdrożała średnio o 30 proc., ale nie dotyczy to okolic dużych miast.<!--more--></p>
<p STYLE="text-align: center"><img SRC="http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/89/40_725439_1_d_2175.jpg" WIDTH="300" HEIGHT="321" STYLE="321px" /></p>
<p>- Modne stały się siedliska. Ludzie kalkulują, że nie ma sensu za 100 tys. zł kupować działkę budowlaną pod Warszawą o pow. tysiąca metrów, jeśli za mniejsze pieniądze mogą mieć hektar, czyli 10 tys. metrów kwadratowych - mówi właściciel łódzkiej agencji nieruchomości, który coraz częściej dostaje zlecenia na szukanie takich działek w centralnej Polsce. - Jeśli potem uda się taką działkę podzielić ma mniejsze i sprzedać już jako działki budowlane, to można zarobić na budowę i wyposażenie domu.</p>
<p>Zdaniem Romana Błażejewskiego, dyrektora Agencji Nieruchomości Rolnych w Łodzi, ceny ziemi poszybowały w ubiegłym roku w ślad za drożejącymi mieszkaniami. To napędziło koniunkturę na budownictwo jednorodzinne w urokliwych zakątkach za miastem.</p>
<p>- Ziemia rolna znów jest w cenie. W końcu dwa miliony osób wyjechało zarabiać do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Teraz wielu wraca z pieniądzmi, które chce zainwestować w działkę i budowę domu - dodaje dyrektor Roman Błażejewski.</p>
<p>W woj. łódzkim Agencja Nieruchomości Rolnych ma w swoich zasobach jeszcze ponad 38 tys. ha gruntów, w tym ponad 11 tys. gotowych do sprzedaży. Rocznie sprzedaje ok. 2,5 tys. ha, głównie w działkach jedno-, półtorahektarowych. A takie mają właśnie największe wzięcie.</p>
<p>Poza tymi, którzy potrzebują działki pod budownictwo, drugą dużą grupą są inwestorzy, którzy na ziemi chcą zarobić. Cena gruntu rolnego jest i tak dziesięciokrotnie niższa niż działki budowlanej.</p>
<p>W 2006 r. największy wzrost cen nastąpił w pow. łódzkim wschodnim - o 144 proc. Ziemia jest tu najdroższa. Zdaniem Błażejewskiego, wpływ na to mogło mieć wykupywanie gruntów pod przemysł. Niewykluczone jednak, że ten powiat, uważany za polski węzeł kolejarski i komunikacyjny, staje się mieszkaniowym zapleczem Łodzi.</p>
<p>W ciągu ostatnich dwóch lat ceny gruntów wzrosły dwukrotnie w powiecie bełchatowskim (cena hektara skoczyła z 5 do 10 tys. zł), gdzie dziesiątki pracowników kopalni i elektrowni zaczęło wyprowadzać się za miasto.</p>
<p>Co ciekawe, najrzadziej ziemię rolną dokupują sami rolnicy. Dopłata unijna do hektara wynosi ponad 500 zł, ale mając gospodarstwo można liczyć na wiele innych dopłat, choćby do inwestycji.</p>
<p>Grunty można też po przekwalifikowaniu zalesić. Tu korzyści też są niemałe. Jednorazowa dopłata do hektara jako rekompensata za sadzonki i wykonanie zadania wynosi od 4.300 do 8.300 zł, przez kolejne pięć lat wypłacana jest tzw. premia pielęgnacyjna - do 1.100 zł za ha rocznie. Przez kolejne 20 lat właściciel lasu dostaje 1.400 zł za hektar rocznie.</p>
<p>Ceny na wolnym rynku w porównaniu ze stawkami Agencji Nieruchomości Rolnych w Łodzi są wyższe średnio o 15 - 20 procent.</p>
<p><em>Aleksandra Tyczyńska</em></p>
<p>Źródło: <a HREF="http://lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/725439.html">Dziennik Łódzki</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ruszy budowa Śląskiej]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/05/07/ruszy-budowa-slaskiej/</link>
<pubDate>Mon, 07 May 2007 15:01:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/05/07/ruszy-budowa-slaskiej/</guid>
<description><![CDATA[Tylko jedna oferta - od firmy Kral - wpłynęła na przetarg, dotyczący budowy ul. Śląskiej. Wczo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko jedna oferta - od firmy Kral - wpłynęła na przetarg, dotyczący budowy ul. Śląskiej. Wczoraj w Zarządzie Dróg i Transportu otwarto oferty na zadanie pierwsze (budowa ul. Śląskiej od ul. Tomaszowskiej do fabryki Della) i trzecie (budowa dróg dojazdowych i odciążających). Drugie zadanie - budowa ulicy od fabryki Della do ul. Rokicińskiej - przewidziane jest na przyszły rok.<!--more--></p>
<p>Teraz komisja przetargowa zbada ofertę pod kątem formalnym i merytorycznym. Jeśli wszystko będzie w porządku, prace rozpoczną się na początku czerwca. Oferent zapowiada, że drogę do Della wykona do końca sierpnia, a drogi dojazdowe do końca października.</p>
<p>Źródło: <a HREF="http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/726792.html">Dziennik Łódzki</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kłopoty z drogą do Della]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/05/07/klopoty-z-droga-do-della/</link>
<pubDate>Mon, 07 May 2007 15:00:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/05/07/klopoty-z-droga-do-della/</guid>
<description><![CDATA[Nie wiadomo, czy dojdzie do przewidzianej na ten rok budowy ulicy Śląskiej na odcinku od ulicy Tom]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiadomo, czy dojdzie do przewidzianej na ten rok budowy ulicy Śląskiej na odcinku od ulicy Tomaszowskiej do powstającego zakładu Della. Przypomnijmy, że ma ona zostać zbudowana wraz z drogą dojazdową do fabryki oraz innymi odciążającymi ruch. Jednak brakuje chętnych na wykonanie prac budowlanych. Urzędnicy z Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi otworzyli wczoraj zaledwie jedną zgłoszoną ofertę przetargową firmy Kral. Jest ona jednak o wiele droższa niż założyli sobie inżynierowie w ZDiT.<!--more--></p>
<p>- Mamy przeznaczone na przebudowę 56,1 mln zł, a firma Kral chce ponad 65 mln zł. Sprawdzimy czy oferta nie ma błędów formalnych, a dopiero później zastanowimy się nad jej przyjęciem - informuje Aleksandra Mioduszewska, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. - Jeśli do tego nie dojdzie, ogłosimy kolejny przetarg.</p>
<p>Źródło: <a HREF="http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/726759.html">Express Ilustrowany</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sześć wariantów drogi przy Młynku]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/02/08/szesc-wariantow-drogi-przy-mlynku/</link>
<pubDate>Thu, 08 Feb 2007 21:49:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/02/08/szesc-wariantow-drogi-przy-mlynku/</guid>
<description><![CDATA[Opracowano aż sześć wariantów przedłużenia ul. Śląskiej w rejonie Młynka. Jeden zakłada wy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Opracowano aż sześć wariantów przedłużenia ul. Śląskiej w rejonie Młynka. Jeden zakłada wyburzenie 19 budynków, które kolidują z przebiegiem trasy, inny przewiduje wybudowanie ekranów akustycznych odgradzających drogę od prywatnych domów i stawu.<!--more--></p>
<p>Droga w rejonie Młynka ma służyć m.in. powstającej fabryce komputerów firmy Dell. W przyszłości (realizacja w 2013 roku) ma być też łącznikiem pomiędzy wschodnią a zachodnią obwodnicą miasta. Mieszkańcom okolic Młynka najbardziej odpowiada wariant przewidujący poprowadzenie ulicy Śląskiej po południowej stronie torów PKP, bez konieczności wyburzeń. Wszystkie warianty radni omówili z mieszkańcami Młynka na posiedzeniu Komisji Planu Przestrzennego, Budownictwa, Urbanistyki i Architektury. Następne posiedzenie komisji ma być wyjazdowe - właśnie na terenie Młynka. (msm)  -  Express Ilustrowany</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/697651.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Radni uratują Kowalszczyznę i Młynek?]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/02/06/radni-uratuja-kowalszczyzne-i-mlynek/</link>
<pubDate>Tue, 06 Feb 2007 10:37:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/02/06/radni-uratuja-kowalszczyzne-i-mlynek/</guid>
<description><![CDATA[Mieszkańcy osiedli Kowalszczyzna i Młynek dyskutowali 2 lutego br. z radnymi i drogowcami o plana]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkańcy osiedli Kowalszczyzna i Młynek dyskutowali 2 lutego br. z radnymi i drogowcami o planach poprowadzenia drogi przyspieszonego ruchu ul. Śląską aż do Tomaszowskiej. Radni przyznali protestującym mieszkańcom rację, drogowcy nie dali się przekonać.<!--more--><br />
Magistrackie plany zakładają, że droga ma biec od przejazdu kolejowego przy ul. Śląskiej, wzdłuż północnej części nasypu kolejowego Dąbrowa - Olechów do ulicy Tomaszowskiej. W przyszłości połączy z autostradą A-1 zakłady na Olechowie i Dąbrowie Przemysłowej, a w okolicy ul. Pabianickiej połączy się z al. Włókniarzy. W planach jest także poszerzenie Śląskiej i połączenie jej z węzłem Konstytucyjna.</p>
<p>- Realizacja tego projektu jest zaplanowana dopiero po 2013 roku, wszystko co pokazujemy to tylko plany. Trzeba jednak pamiętać, że dojazd do autostrady nie może biec przez całe miasto, ale najkrótszą drogą - broniła koncepcji Alina Giedryś, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu.</p>
<p>Zdaniem mieszkańców tych okolic, miasto chce im zafundować przymusową przeprowadzkę, bo projekt oznacza, że droga będzie biegła przez środek ich domów. Piotr Sycan w imieniu mieszkańców zasugerował, by drogowcy poprowadzili ulicę po drugiej stronie nasypu kolejowego, gdzie nie ma ani domów, ani zakładów, tylko pola. - Tam droga szybkiego ruchu nikomu nie będzie przeszkadzać - przekonywał.</p>
<p>Alina Giedryś oponowała. Argumentowała, że takie rozwiązanie oznacza budowę wiaduktów, przez co inwestycja robi się droższa oraz bardziej pracochłonna.</p>
<p>- Przy naszej koncepcji tylko kilka domów trzeba będzie wyburzyć. A tych, którzy zostaną, przed szkodliwymi spalinami będą chronić ekrany akustyczne - mówi dyrektor Giedryś. (mp.)  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/696162.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zagrożona autostrada A1]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/02/02/zagrozona-autostrada-a1/</link>
<pubDate>Fri, 02 Feb 2007 14:58:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/02/02/zagrozona-autostrada-a1/</guid>
<description><![CDATA[Wybudowanie do roku 2010 autostrady A1 północ - południe jest zagrożone. Wczoraj Wojewódzki Są]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wybudowanie do roku 2010 autostrady A1 północ - południe jest zagrożone. Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił kasację Stowarzyszenia "Bezpieczna Autostrada", które podważa lokalizację A1 na wschodnich obrzeżach Łodzi. Orzeczenie to nie umożliwia jednak budowy.<!--more--><br />
Sprawa lokalizacji wróci teraz do Ministerstwa Budownictwa, które będzie musiało ponownie przeanalizować dokumenty i uzasadnić przebieg A1 na 16-kilometrowym odcinku między przyszłymi węzłami Brzeziny i Romanów. Nowa decyzja też będzie mogła być zaskarżona.</p>
<p>Bez prawomocnej decyzji lokalizacyjnej, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może wykupywać gruntów pod autostradę ani podejmować żadnych innych czynności na tym odcinku.</p>
<p>A czas biegnie...</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/691849.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rady osiedli mogą proponować]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/02/02/rady-osiedli-moga-proponowac/</link>
<pubDate>Fri, 02 Feb 2007 14:57:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/02/02/rady-osiedli-moga-proponowac/</guid>
<description><![CDATA[5 mln zł przeznaczy magistrat na sfinansowanie inwestycji proponowanych przez rady osiedli. Wnioski]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>5 mln zł przeznaczy magistrat na sfinansowanie inwestycji proponowanych przez rady osiedli. Wnioski można składać do 27 kwietnia w delegaturach Urzędu Miasta Łodzi.<!--more--><br />
- Mogą to być chodniki, drogi, place zabaw, remonty świetlic czy zakładanie zieleńców i oświetlenia - wylicza Krzysztof Lechowicz, dyrektor wydziału spraw społecznych UMŁ.</p>
<p>Konkurs zostanie rozstrzygnięty jesienią, a inwestycje będą realizowane w 2008 roku. W 2007 roku na 10 projektów wyłonionych w ubiegłorocznym konkursie magistrat przeznaczył 7,5 mln zł.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/693003.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Walka kablówek o telewidza]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/01/22/walka-kablowek-o-telewidza/</link>
<pubDate>Mon, 22 Jan 2007 09:46:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/01/22/walka-kablowek-o-telewidza/</guid>
<description><![CDATA[Nadchodzi dyktat wielkich kablówek. Jeszcze kilka lat temu w Łodzi działało prawie stu operator]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nadchodzi dyktat wielkich kablówek. Jeszcze kilka lat temu w Łodzi działało prawie stu operatorów sieci telewizyjnych. Teraz jest ich niewiele ponad 20. Duże sieci rosną w siłę i przejmują abonentów małych, lokalnych graczy. Potem dyktują warunki.<!--more--> Pakiet 40-60 programów kosztuje w osiedlowym stowarzyszeniu 15 - 25 zł. Toya czy Multimedia - żądają za to samo prawie dwa razy więcej. Tak jest teraz, a ma być jeszcze gorzej. Eksperci prognozują, że niebawem wszystkie drobne kablówki zginą śmiercią "techniczną". Nie będą w stanie sprostać konkurencji z grubym portfelem.</p>
<p><strong>Ratunek w brzuchu rekina</strong></p>
<p>Łowy na rynku kablówek zaczęły się na dobre w ubiegłym roku. Zrobiło się nerwowo, gdy wkroczył tam nie byle kto, bo TP SA ze swoją videostradą, czyli telewizją internetową. Dlatego wielcy operatorzy w popłochu zaczęli przejmować lokalną drobnicę. Niektórzy wbili pazury w ziemię i chcą bronić do końca swojego kawałka kabla. Inni poddają się bez walki. - Jedynym ratunkiem dla płotek jest dać się połknąć rekinowi - twierdzi były prezes nieistniejącego już stowarzyszenia. - Widząc, co się dzieje, martwiłem się tylko, komu się dobrze sprzedać. Przeprosiliśmy abonentów i za niezłe pieniądze oddałem ich Multimediom... Wartości nie stanowi sprzęt. Cenni są tylko widzowie.</p>
<p>Takich przypadków jest więcej. Nikt jednak nie przyznaje się do tego otwarcie. Coraz częściej osiedlowe sieci, chcąc przetrwać, decydują się na współpracę z gigantami.</p>
<p>- Przyznaję, że jeszcze kilka lat temu sytuacja między mną a Toyą była mocno napięta. Ba, krew się prawie lała - mówi Tadeusz Marczewski, prezes działającej na Olechowie SMTS Astral. - Widząc, że nie wygram z postępem technologicznym, uznałem jednak, że nie ma co się kopać z koniem i postanowiłem szukać partnera. Prowadziłem rozmowy z Aster City i Multimediami, ale podejrzewałem, że chodzi im tylko o to, by przejąć abonentów, a nas wyeliminować. Wybraliśmy Toyę i współpraca układa się świetnie. Mamy taki sam abonament telewizyjny, ale konkurujemy internetem. Uważam, że lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. W myśl tych słów niebawem będziemy oferować telewizję cyfrową. Bez partnera, który ma pieniądze, nigdy nie byłoby nas stać na zbudowanie infrastruktury.</p>
<p><strong>U małych taniej</strong></p>
<p>Z biznesowego punktu widzenia tok myślenia jest logiczny. Prawa rynku są okrutne, nie ma miejsca na sentymenty. Tyle że potentat bogaci się kosztem klienta. Czy abonenta, który teraz płaci za 60 kanałów 25 zł obchodzą jakieś strategie długoterminowe? Czy ktoś, kto nie korzysta z internetu, będzie się martwił, że jego osiedlowa kablówka potrzebuje pieniędzy, by świadczyć tzw. usługi triplay (telefon, internet i tv w gniazdku telefonicznym)?</p>
<p>- Dlaczego nam za pełen pakiet płaci się 25 złotych, a dużym sieciom 40? Nie wiem, chyba mają taki kaprys - mówi członek zarządu retkińskiej Ret-Sat1, dostarczającej sygnał do kilkunastu tysięcy mieszkań. - To nie jest tak, że my dopłacamy, a oni nie. Nam zależy, by utrzymać abonentów i dostosowywać ofertę do ich możliwości i potrzeb. U nas pakiet azartowski kosztuje 7 zł, ale jest w nim Polsat, TVN i TV4. U konkurencji trzeba płacić około 20 złotych, żeby mieć dostęp do innych niż państwowe kanałów.</p>
<p>- U nas jeszcze jest tanio, ale w najbliższym czasie będziemy musieli podnieść ceny - dodaje członek zarządu TVSAT 364 z Widzewa, w której członkowie stowarzyszenia płacą jednorazowo 150 zł za przyłączenie, a później comiesięczną składkę (21 zł) i oglądają 60 programów.</p>
<p><strong>Przeżyją najsilniejsi</strong></p>
<p>Czy drobne stowarzyszenia znikną z mapy Łodzi? Przekonamy się za 2-3 lata, już teraz jednak mnożyć można krajowe przykłady konsolidacji. W Szczecinie natarcie rozpoczął trzeci co do wielkości gracz w Polsce - Multimedia (450 tys. gniazd). Przejął dwie małe sieci.</p>
<p>Druga na rynku Vectra (625 tys. abonentów) przymierza się do wchłonięcia TV kablowej Poznań i łódzkiej telewizji Toya. Prezezes UPC, największej w Polsce kablówki (milion abonentów) uważa, że to proces nieunikniony i w Polsce zostanie tylko jeden liczący się operator. Tak jak w Wielkiej Brytanii.</p>
<p>Jego zdaniem taki scenariusz może doprowadzić do obniżki cen, bo już teraz oferta wielu operatorów kablówek nie jest konkurencyjna wobec TP SA.</p>
<p>- Stowarzyszenia nie mają szans na przeżycie, bo nie inwestują. Duży za wszystko płaci mniej, jak hurtownik - twierdzi Tadeusz Marczewski. - Nie obawiałbym się, że ceny pójdą w górę, gdy dwóch, trzech potentatów zajmie miejsce kilkunastu małych kablówek.</p>
<p>- Podwyżki i tak blokują platformy cyfrowe - dodaje Andrzej Plichta, dyrektor telewizji kablowej Toya ds. operacyjnych.</p>
<p>- Ja tam w to nie wierzę. Dlatego założyłem satelitę - mówi Marcin Krupniewski, który mieszka w domu jednorodzinnym na Chojnach. - Myślałem, by podłączyć Toyę, ale zaśpiewali mi tysiąc złotych za instalację! Dobrze zrobiłem, że się nie zdecydowałem. Kiedy zobaczyłem u moich znajomych, jak śnieży na Toyi telewizor, nie chciałbym jej teraz za darmo.</p>
<p>* * * * *</p>
<p><strong>Ceny w łódzkich kablówkach</strong></p>
<p><strong>Giganci</strong><br />
Multimedia: pakiet podstawowy - 4,99 zł, pakiet rodzinny - 39,99 zł, pakiet komfort - 51,99 zł (ceny różnią się w różnych rejonach miasta)<br />
Toya: Pakiet socjalny - 5,90 zł, pakiet mini - 26,50, pakiet podstawowy - 41,90 (ceny różnią się w różnych częściach miasta)</p>
<p><strong>Stowarzyszenia</strong><br />
TVSAT 364 - 21 zł (bez podziału na pakiety)<br />
RET-SAT1 - pakiet azart - 7 zł, średni - 15 zł, pełny - 25 zł<br />
Dąbrowa Sky - pakiet socjalny - 5 zł, mini - 17 zł, podstawowy - 25 zł, premium - 30 zł<br />
Stowarzyszenie Telewizja Teofilów B - składka członkowska 24 zł</p>
<p>* * * * *</p>
<p>W tym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że Toya nadużyła pozycji rynkowej (40 proc. udziału) i stosowała zaniżone ceny, żeby zniszczyć konkurencję. Wszędzie tam, gdzie była inna kablówka, operator obniżał ceny. UOKiK nakazał zaniechania nieuczciwych praktyk. Paradoksalnie jednak fakt, że skargi abonentów okazały się uzasadnione, może się obrócić przeciwko nim: Toya prawdopodobnie podniesie ceny tam, gdzie do tej pory je zaniżała.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/690387.html</em><strong><strong><br />
</strong></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Toya szykuje podwyżki]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/01/18/toya-szykuje-podwyzki/</link>
<pubDate>Thu, 18 Jan 2007 12:26:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/01/18/toya-szykuje-podwyzki/</guid>
<description><![CDATA[Największa łódzka kablówka - Toya - prawdopodobnie podniesie ceny wielu abonentom. Do tej pory b]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Największa łódzka kablówka - Toya - prawdopodobnie podniesie ceny wielu abonentom. Do tej pory bowiem na niektórych osiedlach były one zaniżane.    Toya nadużyła pozycji rynkowej i stosowała zaniżone ceny, by wyeliminować konkurencję. Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów po raz pierwszy udało się udowodnić, że spółka działa nieuczciwie.<!--more--><br />
Na niesprawiedliwość poskarżyli się mieszkańcy Retkini. UOKiK dowiódł, że operator stosował niższe ceny wszędzie, gdzie występowała konkurencja, czyli na osiedlach: 70-lecia Odzyskania Niepodległości, Słowiańskim, Sienkiewiczowskim, Chojny i Dąbrowa (pakiet podstawowy kosztował tam 23,90 zł), Retkinia Północ, Sympatyczna i Hufcowa (19,90 zł). Jeszcze taniej było w części Dąbrowy i na Piaskach, gdzie cena wynosiła 15,50 zł. W innych miejscach płaciło się 40,90 zł.</p>
<p>Po kilkumiesięcznym postępowaniu we wtorek ogłoszono decyzję: to praktyki nieuczciwe, ograniczające konkurencję. Toya do 15 lutego musi się z tego wycofać. Inaczej UOKiK nałoży na spółkę karę pieniężną. Toya nie podjęła ostatecznej decyzji, ale pierwszym pomysłem jest wyrównanie cen w górę.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/689623.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mieszkanie spółdzielcze za 100 zł?]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/01/15/mieszkanie-spoldzielcze-za-100-zl/</link>
<pubDate>Mon, 15 Jan 2007 13:23:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/01/15/mieszkanie-spoldzielcze-za-100-zl/</guid>
<description><![CDATA[Kazimiera Wesołowska, mieszkanka łódzkiego Widzewa-Wschodu, ma 60-metrowe mieszkanie i - jak wiel]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kazimiera Wesołowska, mieszkanka łódzkiego Widzewa-Wschodu, ma 60-metrowe mieszkanie i - jak wielu członków spółdzielni - waha się, czy wykupić je od spółdzielni, czy zaczekać. Teraz zapłaciłaby około 16 tys. zł. Tymczasem posłowie zapewniają, że od marca pani Kazimiera stanie się właścicielką mieszkania za... 100 zł.<!--more--><br />
- Nowa ustawa umożliwi wykup za 100 - 200 złotych - mówi posłanka Lidia Staroń (PO), wiceprzewodnicząca sejmowej komisji do rozpatrzenia nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.</p>
<p>Według posłanki Staroń, znowelizowana ustawa może być uchwalona już w marcu. Popierają ją wszystkie kluby poselskie, z wyjątkiem SLD.</p>
<p>Obecnie cena wykupienia 50-metrowego mieszkania waha się od 12 do 22 tysięcy złotych. Zależy m.in. od miasta, wysokości wkładu mieszkaniowego, a także wyceny rzeczoznawcy. Przy przekształceniu mieszkania spółdzielczego bierze się pod uwagę różnicę między wysokością wkładu mieszkaniowego lokatora a ceną rynkową mieszkania. Od tej różnicy jest udzielana 50-procentowa bonifikata.</p>
<p>Tymczasem ceny mieszkań rosną. - Jeszcze niedawno koszt przekształcenia 50-metrowego mieszkania spółdzielczego we własnościowe wynosił 10 tys. zł, a teraz 12 - 13 tysięcy zł - informuje Jolanta Patryarcha, członek zarządu Piotrkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.</p>
<p>Także w SM "Chojny" w Łodzi cena przekształcenia mieszkania o tej samej powierzchni wzrosła ostatnio o 2 - 3 tys. zł i wynosi 19 - 22 tys. zł. W Sieradzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest to ponad 10 tys. zł, w Skierniewickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - 10 - 20 tysięcy, a w łódzkiej SM im. Władysława Jagiełły - około 15 tysięcy. Nie są to i tak wielkie kwoty, bo 50-metrowe mieszkanie w Łodzi na wolnym rynku kosztuje około 170 tysięcy złotych.</p>
<p>- Zainteresowanie przekształceniem mieszkań jest coraz większe - zapewnia Wiesław Cyzowski, prezes SM im. Władysława Jagiełły. - Codziennie wpływa do nas po kilka podań w tej sprawie.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Budowlane działki ciągle drożeją]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2007/01/11/budowlane-dzialki-ciagle-drozeja/</link>
<pubDate>Thu, 11 Jan 2007 10:00:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2007/01/11/budowlane-dzialki-ciagle-drozeja/</guid>
<description><![CDATA[W okolicach miejscowości Wódka, na pograniczu Łodzi i gminy Nowosolna, firma deweloperska chce ku]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W okolicach miejscowości Wódka, na pograniczu Łodzi i gminy Nowosolna, firma deweloperska chce kupić dwa hektary ziemi podzielonej na osiem działek budowlanych. Twierdzi, że to dla kierownictwa firmy Dell, choć koncern nie chciał nam tego potwierdzić.<!--more--></p>
<p>W regionie łódzkim brakuje działek budowlanych, mimo że ceny w ciągu roku poszły w górę od 50 do 100 proc. Pośrednicy obrotu nieruchomościami spodziewają się, że wiosną znów będą podwyżki. Przyczyny są dwie: bardzo wysokie ceny mieszkań w blokach, które skłaniają ludzi do budowy domów, oraz traktowanie uzbrojonych terenów jako lokaty kapitału.</p>
<p>W Łodzi metr kwadratowy dobrej działki budowlanej (uzbrojonej, posiadającej plan zagospodarowania przestrzennego) kosztuje minimum 70 zł, jeszcze rok temu kosztował 50 zł. Z reguły ceny są jednak dużo wyższe - od 80 do 200 zł. Pośrednicy mówią nawet o 500 zł za mkw. w centrum miasta. Pod Łodzią jest taniej - minimum 40 zł - a w styczniu 2006 r. płaciło się 25 zł....<br />
<em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/686835.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tablice informujące o płynącej rzece]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/12/14/tablice-informujace-o-plynacej-rzece/</link>
<pubDate>Thu, 14 Dec 2006 15:56:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/12/14/tablice-informujace-o-plynacej-rzece/</guid>
<description><![CDATA[Urząd Miasta Łodzi zamierza ustawić specjalne znaki, które mają pokazywać łodzianom i turysto]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Urząd Miasta Łodzi zamierza ustawić specjalne znaki, które mają pokazywać łodzianom i turystom, gdzie znajdują się łódzkie rzeki. Niebieskie tabliczki z nazwą rzeki będą miały także rysunek wskazujący, czy płynie ona zamkniętym kanałem pod powierzchnią ziemi, czy też otwartym uregulowanym korytem.<!--more--></p>
<p>Pierwszy znak stanie przy rzece Łódce pomiędzy Zakładem Karnym nr 1 a ul. Zjazdową. Tam od marca trwają prace nad odtworzeniem 300 metrów koryta rzeki.</p>
<p>W Łodzi jest aż 18 rzek, które mają razem 125 km długości, jednak aż 60 km jest ukrytych pod ziemią. Najdłuższa łódzka rzeka to Ner, który w granicach miasta ma 22,5 km długości.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/677995.html</em></p>
<p>PS. W okolicach Olechowa płyną trzy rzeki: <a HREF="http://www.turystyka.lodz.pl/rzeki/ner.html" TARGET="_blank">Ner</a>, <a HREF="http://www.turystyka.lodz.pl/rzeki/olechowka.html" TARGET="_blank"> Olechówka</a> oraz <a HREF="http://www.turystyka.lodz.pl/rzeki/olechowka.html" TARGET="_blank"></a><a TARGET="_blank" HREF="http://www.turystyka.lodz.pl/rzeki/augustowka.html">Augustówka</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA['Wodny Raj' na Janowie?]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/wodny-raj-na-janowie/</link>
<pubDate>Sat, 09 Dec 2006 13:41:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/wodny-raj-na-janowie/</guid>
<description><![CDATA[Na Janowie może powstać kompleks sportowo-rekreacyjny, podobny do Wodnego Raju na Teofilowie. Pły]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na Janowie może powstać kompleks sportowo-rekreacyjny, podobny do Wodnego Raju na Teofilowie. Pływalnia, boiska, lodowisko, tereny wypoczynkowe - to jest to, czego brakuje na tym osiedlu - mówią mieszkańcy. Ich sugestiami zainteresowała się poseł Joanna Skrzydlewska, mieszkanka Janowa.<!--more--></p>
<p>- Wypatrzyłam już działkę, szukam teraz możliwości inwestycyjnych - mówi posłanka. - Liczę na magistrat, dotacje i sponsorów.</p>
<p>(mm)  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em> http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/676729.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Więcej mieszkań na Janowie]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/wiecej-mieszkan-na-janowie/</link>
<pubDate>Sat, 09 Dec 2006 13:39:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/wiecej-mieszkan-na-janowie/</guid>
<description><![CDATA[262 mieszkania przy ulicach Billewiczówny i Jagienki chce wybudować w ciągu najbliższych dwóch ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>262 mieszkania przy ulicach Billewiczówny i Jagienki chce wybudować w ciągu najbliższych dwóch lat Widzewskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Cena nowego mieszkania ma wynieść 2,5 tys. zł za metr kwadratowy.<!--more--></p>
<p>Magistrat podjął decyzję, że niektóre z wybudowanych przez WTBS domów przejdą na jego własność. W ten sposób kapitał założycielski spółki wzrośnie o 1 milion 640 tysięcy złotych, do sumy 15 mln 799 tys. zł. Pozwoli to jej na uzyskanie kredytów bankowych na korzystniejszych warunkach.</p>
<p>(msm)  -  Express Ilustrowany</p>
<p><em> http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/676694.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[TBS-owi miasto dokłada 1 mln 640 tys.]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/tbs-owi-miasto-doklada-1-mln-640-tys/</link>
<pubDate>Sat, 09 Dec 2006 13:37:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/12/09/tbs-owi-miasto-doklada-1-mln-640-tys/</guid>
<description><![CDATA[Prezydent miasta podwyższył kapitał założycielski Widzewskiego Towarzystwa Budownictwa Społecz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Prezydent miasta podwyższył kapitał założycielski Widzewskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, przekazując spółce majątek wartości 1 mln 640 tys. zł. <!--more-->Decyzję musi jeszcze zaakceptować rada miejska. Gdy do tego dojdzie, spółka będzie mogła łatwiej korzystać z kredytów bankowych.</p>
<p>WTBS od 1998 roku wybudował 21 budynków - 563 mieszkania na Janowie i 230 w Śródmieściu. Plany na najbliższe dwa lata to oddanie kolejnych 5 bloków (262 lokale). Cena nowego mieszkania to 2,5 tys. zł za mkw.</p>
<p>(mm)  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/676334.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dell daje nadzieję]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/11/26/dell-daje-nadzieje/</link>
<pubDate>Sun, 26 Nov 2006 15:37:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/11/26/dell-daje-nadzieje/</guid>
<description><![CDATA[To nie była kolejna wyprzedaż lodówek w Media Markt ani zapisy na casting do telewizyjnego show. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>To nie była kolejna wyprzedaż lodówek w Media Markt ani zapisy na casting do telewizyjnego show. Rozentuzjazmowany, kilkusetosobowy tłum szturmował w czwartkowy poranek drzwi Filharmonii Łódzkiej, wierząc, że znajdzie za nimi pracę. Jedni pchali się z nadziejami wielkimi: siedem tysięcy złotych i własny gabinet, inni - z dużo mniejszymi: dostać cokolwiek, choćby przy taśmie, za siedem stów.<!--more--></p>
<p>Dzień otwarty amerykańskiego koncernu Dell zgromadził kilka tysięcy osób, zainteresowanych pracą w fabryce komputerów, której budowę firma rozpoczęła uroczyście we wtorek na łódzkim Olechowie. Ponad pięć tysięcy osób zarejestrowało się i umówiło na konkretne godziny jeszcze przed imprezą, za pośrednictwem Internetu. Reszta poszła na żywioł - stąd ten tłum nerwowo się przepychający przed budynkiem.</p>
<p>Za drzwiami pracy nikt nie dawał - próżno niektórzy gnietli w tłoku odświętne garnitury. Impreza okazała się być typowo zapoznawcza. Można było jedynie złożyć CV (które równie dobrze można wysłać przez Internet), porozmawiać z "przykładowymi" pracownikami Della z zakładu w Irlandii, pooglądać najnowsze produkty amerykańskiej firmy. Bardziej konkretnie ma być za kilka tygodni. Wtedy Dell "odezwie się" do kandydatów. Części podziękuje, część zaprosi na rozmowy kwalifikacyjne.</p>
<p>Amerykanie planują zatrudnić w październiku przyszłego roku tysiąc osób. W następnych latach - kolejne dwa tysiące. To największa inwestycja ostatnich lat w naszym województwie. Ekonomiści z entuzjazmem przekonują, że może nawet zmienić oblicze regionu. Praca u Amerykanów ma być i ciekawsza, i lepiej płatna niż w fabrykach dotąd stawianych u nas przez zachodnich inwestorów. Nic dziwnego, że Dell obudził w Łodzi wielkie nadzieje. Czy im sprosta?</p>
<p><strong>Żadna praca nie hańbi</strong></p>
<p>Bożena Urban jest już "po". Była w środku, zostawiła CV. - Było bardzo miło. Teraz mają do mnie zadzwonić - dzieli się pierwszymi wrażeniami. Pani Bożena przepracowała 28 lat w dziale kadr łódzkich zakładów przemysłu lekkiego "Alba". Dwa lata temu firma ogłosiła upadłość, a kobieta trafiła na bezrobocie. Podobnie jak jej koleżanka Maria Kostrzewa, księgowa z 33-letnim stażem. Teraz chciałyby dostać pracę "w zawodzie", zgodnie z kwalifikacjami. Ale jak się nie da, to i na produkcję pójdą.</p>
<p>- Czwartek to mój szczęśliwy dzień, myślę, że mamy szansę. Pani, z którą rozmawiałyśmy, powiedziała, że nie będą nam patrzyli w metrykę - mówi Bożena Urban.</p>
<p>Obok nerwowo przechadza się z teczką pełną dokumentów pan Piotr (nazwiska podać nie chce). Ma 57 lat, jest fizjoterapeutą rehabilitantem po warszawskiej AWF. Przez piętnaście lat, do igrzysk w Sydney, masował kadrę narodową polskich judoków. Miał też własny zakład, ale nie szło mu najlepiej. Dzwonili głównie Rosjanie, żeby wysondować ceny, po czym otwierali konkurencyjne zakłady. Musiał zamknąć biznes.</p>
<p>- Pomyślalem, że może w Dellu będą potrzebowali kogoś takiego jak ja, do masowania kręgosłupów. Słyszałem, że na produkcji ma pracować bardzo dużo kobiet, a to męczące zajęcie. Mogę też być pielęgniarzem i udzielać pierwszej pomocy - reklamuje się mężczyzna.</p>
<p>Jak ocenia swoje widoki na etat w Dellu? Nie jest przecież młodym informatykiem, tylko 57-letnim rehabilitantem. - Trzeba zaryzykować. A co, mam w domu siedzieć i bąki zbijać? Zresztą, to nie musi być praca w moim fachu. Mogę się przebranżowić, choć nie mam pomysłu, w jakim kierunku. Bo na komputerach nie za bardzo się znam...</p>
<p>Zbigniew Guziński z Powiatowego Urzędu Pracy nr 2 w Łodzi szanse pięćdziesięcioparolatków ocenia zupełnie inaczej niż oni sami: - Prawie żadne.</p>
<p><strong>O co tyle hałasu?</strong></p>
<p>Zbigniew Guziński uważa, że Dellem nie należy się zbytnio podniecać, bo nie zaspokoi głodu pracy, jaki panuje w Łodzi. Chętnych do pracy jest dużo więcej niż miejsc, które firma może zaoferować. Z drugiej strony, paradoksalnie, niedługo może się okazać, że Amerykanie będą mieli problemy... z obsadzeniem wszystkich stanowisk.</p>
<p>- Pierwszy tysiąc zatrudnią bez problemu. Ale jak będzie w przypadku kolejnych dwóch tysięcy - wszystko zależy od Della. Od tego, jak w zakładzie będą traktowani ludzie i ile firma będzie im płaciła. Bo jeżeli zaproponują informatykom 1500 zł brutto, to oni na to nie pójdą. Łodzianie nie pracują dla prestiżu, tylko dla pieniędzy. Jeżeli z jakiegoś powodu o Dellu pójdzie zła fama, zaczną się problemy. Kilka lat temu wszyscy rzucali się, żeby pracować przy kasach w hipermarketach. Teraz nie ma kim tych kas obsadzać. W Indesicie wystarczył jeden wypadek, żeby firma zaczęła się borykać ze stałym niedoborem kadry, mimo że płaci naprawdę nieźle - mówi Guziński.</p>
<p>Według niego, mogą też pojawić się problemy związane z mentalnością. Ludzie, którzy teraz się Dellem zachłystują, po pierwszej euforii zaczną rozmyślać. Na przykład o dojazdach. Zakład stanie na dalekich peryferiach Łodzi, tymczasem u nas wciąż pokutuje przekonanie, że dłużej niż pół godziny drogi od domu to za daleko.</p>
<p>Na razie jednak pośredniaki z naszego regionu notują wielkie zainteresowanie pracą w Dellu. Pytają o nią głównie ludzie młodzi, bez kwalifikacji i wykształcenia, zainteresowani pracą przy taśmie, po uprzednim przeszkoleniu.</p>
<p>Maciej Paulus i Michał Michcik mają po lat 20, uczą się w policealnej szkole elektronicznej. Pod filharmonię przyszli się zorientować, o co w ogóle chodzi z tym Dellem. Słyszeli tylko, że będzie tu można zdobyć pracę. - Interesuje nas coś związanego z produkcją - mówią. Sprecyzowanych planów jednak nie mają. Uważają, że szkoła nie do końca przygotowuje do pracy w takim zakładzie, chętnie jednak się podszkolą. Byle nie trzeba było na to własnej kasy wykładać.</p>
<p>W oficjalnych wypowiedziach przedstawiciele władz Łodzi i szefowie Della lubią podkreślać, że inwestycja trafiła do miasta ze względu na jego potencjał intelektualny: doskonałe uczelnie i wielką rzeszę wykwalifikowanych, doświadczonych pracowników. Tylko Paul Bell, wiceprezes koncernu, nieco się wyłamał: - Wybraliśmy Polskę i Łódź ze względu na wasze wielkie tradycje wytwórcze - przyznał w ostatni wtorek, tuż przed tym, jak uroczyście wbił łopatę w ziemię, rozpoczynając tym samym budowę fabryki na Olechowie.</p>
<p><strong>Pieniądze to nie wszystko</strong></p>
<p>Spotkanego pod gmachem filharmonii pana Mariusza nie udaje się namówić nawet na krótką rozmowę. Nic dziwnego. Jest jednym z setek tych, którzy przyszli tu incognito, a stojąc pod drzwiami drżeli na widok wycelowanej w nich kamery.</p>
<p>- Gdyby mój szef się dowiedział, po co wziąłem urlop...</p>
<p>Dominika Cichocka też ma pracę, mimo to ukrywać się nie musi. W tym roku skończyła psychologię na Uniwersytecie Łódzkim. Została doradcą zawodowym w poradni psychologiczno-pedagogicznej. - Szefowa wie, że tu jestem. Dlaczego ma nie wiedzieć. Cała jest "za", bo stawia na rozwój swoich pracowników - mówi.</p>
<p>Dominika wierzy, że uda jej się zdobyć pracę w dziale personalnym, zgodną z wykształceniem i doświadczeniem. A ile chciałaby zarabiać? - Tyle, żeby nie trzeba było żebrać. Na początek 1500 na rękę całkowicie by mnie zadowoliło - stwierdza.</p>
<p>Pieniądze to jeden z głównych tematów rozmów pod filharmonią. Spekulacji w gazetach i w Internecie było dużo, ale żeby tak ktoś wiedział coś konkretnego? Na razie pozostaje wymieniać pobożne życzenia.</p>
<p>Pan Paweł: - Jak dadzą 700-1000 złotych netto, będę zadowolony.</p>
<p>Bożena Urban: - Słyszałam, że mają płacić więcej niż w Gillette, jakieś 1300 do 1600 na rękę dla pracujących przy taśmie. Gdybym dostała pracę w kadrach, to może tych pieniędzy byłoby nawet więcej.</p>
<p>Maciej Paulus i Michał Michcik: - Zaproponują pewnie ze 2500 brutto. My myślimy raczej o 4 tysiącach.</p>
<p>Łodzianie nie wiedzą jeszcze, jak wiele zależy od ich aspiracji, jak dokładnie w ich życzenia wsłuchują się teraz szefowie Della.</p>
<p>Zachodni inwestorzy, którzy ulokowali kapitał w Łodzi, oferowanymi zarobkami nie rzucili nikogo na kolana, co więcej - zrobili pod tym względem nie najlepsze wrażenie. Pensje na poziomie płacy minimalnej nie należą wcale do rzadkości. Czy Dell ten niekorzystny obraz zatrze choć trochę? Zapytaliśmy o to wiceprezesa koncernu Seana Corkery. Rozmowa o pieniądzach do najłatwiejszych nie należała.</p>
<p>- Płace będą konkurencyjne. Oprócz pensji pracownicy dostawać będą też dodatki, będą mieli zapewnioną opiekę medyczną. Decyzje w sprawie konkretnych stawek wynagrodzeń podejmiemy za kilka miesięcy, na podstawie rozmów z kandydatami - stwierdził Sean Corkery.</p>
<p>- Ale przecież już teraz trwa rekrutacja na kilkadziesiąt pierwszych stanowisk, ci ludzie zaczynają pracę w styczniu. Ile im zaoferujecie? - dopytywaliśmy.</p>
<p>- Na razie nie proponujemy konkretnych zarobków - odpowiedział Corkey. Po chwili dodał: - Dell to dobra firma, na tym ludzie powinni się koncentrować. Liczy się możliwość rozwoju, prestiż, szacunek dla pracowników. Pensja to nie wszystko.</p>
<p>Piotr Brzózka  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/671945.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Tłumy chętnych do pracy w Dellu]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/11/24/tlumy-chetnych-do-pracy-w-dellu/</link>
<pubDate>Fri, 24 Nov 2006 07:14:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/11/24/tlumy-chetnych-do-pracy-w-dellu/</guid>
<description><![CDATA[Ogromne zainteresowanie wzbudziła zorganizowana w Filharmonii Łódzkiej prezentacja firmy komputer]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ogromne zainteresowanie wzbudziła zorganizowana w Filharmonii Łódzkiej prezentacja firmy komputerowej Dell. Do pracy w budowanej w Łodzi fabryce zgłosiło się ponad 5000 osób. Większość z nich przyszła wczoraj na Dni Otwartych Drzwi.<!--more--><br />
- Przyjmiemy w pierwszym roku 1000 osób, a w ciągu 5 lat zatrudnienie znajdzie u nas następne 2000 - mowi Iwona Janicka, rzecznik prasowy Della.</p>
<p>Filia amerykańskiego koncernu szuka zarówno pracowników produkcji, jak i wykwalifikowanej kadry. Nieznane są na razie zarobki, które zaoferuje potentat informatyczny. Oczekiwania chętnych do pracy są zróżnicowane.</p>
<p>- Mam nadzieję, że na początku będę zarabiał ok. 1500 zł netto - mówi Łukasz Kotas, informatyk.</p>
<p>Inni są mniej wymagający. - Chciałabym otrzymywać powyżej 700 zł - mówi Grażyna Adamowicz, z wykształcenia rolnik.</p>
<p>Zakończenie budowy fabryki jest planowane na jesień przyszłego roku.</p>
<p>(tas)  -  Express Ilustrowany</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/671552.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Offset to iluzja - nie ma technologii ani dolarów]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/11/22/offset-to-iluzja-nie-ma-technologii-ani-dolarow/</link>
<pubDate>Wed, 22 Nov 2006 06:53:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/11/22/offset-to-iluzja-nie-ma-technologii-ani-dolarow/</guid>
<description><![CDATA[Niewiele wyszło z szumnie zapowiadanego transferu nowoczesnych amerykańskich technologii w ramach ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Niewiele wyszło z szumnie zapowiadanego transferu nowoczesnych amerykańskich technologii w ramach umowy offsetowej podpisanej przed trzema laty przez Uniwersytet Łódzki. Wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz, który gościł wczoraj w Łodzi, też przyznaje, że realizacja offsetu w całym kraju wygląda mizernie.<!--more--></p>
<p>- Amerykanie twierdzą, że nie mają takich technologii, jakimi jesteśmy zainteresowani. A nawet jeżeli takie technologie się znajdą, to przecież są one czyjąś własnością. Żeby Amerykanie mogli nam je przekazać, musieliby wcześniej je wykupić i dopiero nam przekazać, a na to nie mają pieniędzy - powiedział nam prof. Wojciech Katner, szef Amerykańsko-Polskiego Programu Offsetowego na Uniwersytecie Łódzkim.</p>
<p>Według danych Ministerstwa Gospodarki, dotąd podpisano zaledwie 19 umów na wymianę technologii pomiędzy przedsiębiorcami z Polski, USA i Kanady (w liczbie tej mieszczą się też technologie, które nasze firmy przekazały na Zachód). Prof. Katner nie kryje, że spodziewał się, iż takich umów zostanie podpisanych co najmniej kilkadziesiąt.</p>
<p>- Łódzki program offsetowy miał być jednym z najbardziej wartościowych w całej Polsce. Jedyny, który zakładał budowę wielkiego systemu transferu najnowocześniejszych amerykańskich technologii. Gdybyśmy je dostali, byłaby to kapitalna sprawa dla polskiej gospodarki i nauki - mówi Marek Bartosik, profesor Politechniki Łódzkiej, były wiceminister nauki i informatyzacji.</p>
<p>Offset to inwestycje, do których realizacji zobowiązali się Amerykanie w 2003 roku, gdy Polska kupowała wyprodukowane w USA samoloty bojowe F-16. Szesnaście takich maszyn ma stacjonować w Łasku, pierwsze przylecą w 2008 roku. Całość zobowiązania offsetowego miała wartość 6 miliardów dolarów.</p>
<p>Program realizowany przez Uniwersytet Łódzki wraz z warszawską fundacją FIRE wyceniono na 370 mln dolarów. Miała to być wartość przekazanych nam technologii, wiedzy i doświadczeń, między innymi za pośrednictwem Austin University w Teksasie, a także konkretne dolary przeznaczone na pomoc polskim przedsiębiorcom i naukowcom.</p>
<p>Po trzech latach okazuje się, że nie ma nie tylko technologii, ale także i pieniędzy. Do dziś nie powstał bowiem tzw. kapitał zalążkowy, czyli fundusz dla niewielkich firm na rozpoczęcie działalności związanej z najnowocześniejszymi technologiami. Uczelnia liczyła, że fundusz ten mogłoby zasilić około 40 milionów dolarów.</p>
<p>- Wszyscy spodziewaliśmy się czegoś zupełnie innego: przede wszystkim milionów dolarów na inwestycje. To, że ich nie ma, nie jest winą Uniwersytetu Łódzkiego. Naciski na Amerykanów powinien wywierać rząd - mówi łódzki poseł PO Mirosław Drzewiecki. - Winą za tę sytuację można po części obarczyć rząd Leszka Millera, który popełnił błędy w negocjacjach. Pierwsza wersja umowy przewidywała dokładne zapisanie tego, co mamy od Amerykanów dostać i ile jest to warte. Porozumienie ostatecznie podpisane dało naszym partnerom wielką swobodę, dlatego tak trudno jest teraz cokolwiek od nich wyegzekwować.</p>
<p>Paradoksalnie, resort gospodarki dobrze ocenia realizację umowy offsetowej na Uniwersytecie Łódzkim. Tadeusz Pyrcak, dyrektor programów offsetowych w Ministerstwie Gospodarki, mówi: - Do dziś zaliczyliśmy wykonanie zadań wartych około 250 milionów dolarów. To jest około 60 procent zobowiązania, a trzeba pamiętać, że program rozpisany jest na 10 lat - mówi Pyrcak.</p>
<p>Według pracowników ministerstwa, ćwierć miliarda dolarów warte są: podpisanie wspomnianych 19 umów, wysłanie 300 osób na szkolenia i warsztaty do USA, ukończenie przez 25 osób podyplomowych studiów z zakresu komercjalizacji nowych technologii (realizowanych przez UŁ na licencji uzyskanej z uniwersytetu w Teksasie), a także ocena przydatności dla biznesu 300 polskich technologii, której dokonały Akcelerator Technologii oraz Centrum Innowacji UŁ. (pb, sow)  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dell zaczyna budowę fabryki]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/11/22/dell-zaczyna-budowe-fabryki-2/</link>
<pubDate>Wed, 22 Nov 2006 05:54:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/11/22/dell-zaczyna-budowe-fabryki-2/</guid>
<description><![CDATA[Symbolicznym wbiciem szpadli w ziemię rozpoczęła się wczoraj w Łodzi na Olechowie budowa warteg]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Symbolicznym wbiciem szpadli w ziemię rozpoczęła się wczoraj w Łodzi na Olechowie budowa wartego 200 mln euro zakładu firmy Dell, w którym będzie produkowany sprzęt komputerowy najnowszej generacji. Fabryka (druga w Europie) o powierzchni 35.165 m kw. ma być gotowa jesienią 2007 r.<!--more--></p>
<p>W pierwszym roku pracę rozpocznie w niej ok. tysiąca osób, a w ciągu pięciu lat liczba ta potroi się.</p>
<p>- Rekrutacja trwa - mówi Paul Bell, prezes Della na region Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. - Przyjęliśmy już ok. 5 tys. aplikacji. W czwartek w łódzkiej filharmonii w ramach dni otwartych organizujemy kolejny nabór. Przyszli pracownicy będą szkoleni w naszych zakładach na całym świecie. Tradycją Della jest także nie związane z zakładem inwestowanie w mieście - pierwsza dotacja dla Łodzi w wysokości 35 tys. dolarów już została przekazana przez Fundację Della.</p>
<p>- Poszerzając nasze możliwości produkcyjne tutaj, blisko rozwijających się rynków i w miejscu łatwo dostępnym dla dostawców, będziemy jeszcze szybciej dostarczać nasze produkty odbiorcom w Europie Środkowowschodniej i w Skandynawii - podkreśla Sean Corkery, wiceprezes ds. produkcji w regionie, przyszły dyrektor nowej fabryki. Zakład Della to także szansa przyciągnięcia do Łodzi firm z nim współpracujących. (mj)  -  Express Ilustrowany.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wyniki wyborów samorządowych]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/11/14/wyniki-wyborow-samorzadowych/</link>
<pubDate>Wed, 15 Nov 2006 06:38:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/11/14/wyniki-wyborow-samorzadowych/</guid>
<description><![CDATA[13 listopada o godz. 16.30 Miejska Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki pierwszej tury wybor]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>13 listopada o godz. 16.30 Miejska Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki pierwszej tury wyborów na prezydenta Łodzi. Zgodnie z prognozami, w drugiej turze zmierzą się urzędujący prezydent <strong>Jerzy Kropiwnicki</strong>, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość (<strong>35,83 proc. głosów</strong>) oraz <strong>Krzysztof Kwiatkowski</strong>, kandydat Platformy Obywatelskiej (<strong>27,02 proc.</strong>).<!--more--></p>
<p>Frekwencja wyborcza wyniosła 36,37 proc. Nieważne były 3092 głosów.</p>
<p>W niedzielnych wyborach do łódzkiej Rady Miejskiej najwięcej mandatów - 16 – zdobyła Platforma Obywatelska.</p>
<p>14 radnych ma Prawo i Sprawiedliwość, a 11 - koalicja Lewica i Demokraci. Dwóch radnych wprowadziło do rady Łódzkie Porozumienie Obywatelskie.</p>
<p>Poszczególne ugrupowania w wyborach do Rady Miejskiej uzyskały następujące poparcie wśród łodzian: PO - 30,9 proc., LiD - 24,4 proc., PiS - 21,4 proc. i ŁPO - 9,6 proc. To, że PiS ma więcej mandatów od LiD-u, wynika z tego, że PiS wystartował w wyborach w bloku z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną, które uzyskały odpowiednio 2,1 proc. i 2,4 proc. głosów. Ponieważ nie udało im się przekroczyć 5-procentowego progu wyborczego, oddane na nich głosy zostały zaliczone na korzyść PiS.</p>
<p>* * * * *</p>
<p><strong>Radni Rady Miejskiej kadencji 2006 - 2010</strong>:</p>
<p><strong>Platforma Obywatelska</strong>: Marcin Bugajski, Bartosz Domaszewicz, Maciej Grubski, Tomasz Kacprzak, Karolina Kępka, Elżbieta Królikowska, Jan Mędrzak, Agnieszka Nowak, Rafał Reszpondek, Tomasz Sadzyński, Witold Skrzydlewski, Sebastian Tylman, Mateusz Walasek, Jarosław Wojcieszek, Patrycja Wójcik, Hanna Zdanowska.</p>
<p><strong>Prawo i Sprawiedliwość</strong>: Piotr Adamczyk, Jerzy Balcerek, Mariusz Bogacz, Edward Chudzik, Bożenna Jędrzejczak, Kazimierz Kluska, Jerzy Loba, Anna Lucińska, Barbara Masłowska, Tadeusz Morawski, Krzysztof Piątkowski, Krzysztof Stasiak, Czesław Telatycki, Sławomir Worach.</p>
<p><strong>Lewica i Demokraci</strong>: Anna Adamska, Iwona Bartosik, Jarosław Berger, Dariusz Joński, Ewa Majchrzak, Grzegorz Matuszak, Małgorzata Niewiadomska-Cudak, Anna Rakowska, Maciej Rakowski, Witold Rosset, Władysław Skwarka.</p>
<p><strong>Łódzkie Porozumienie Obywatelskie</strong>: Michał Król, Włodzimierz Tomaszewski.</p>
<p>* * * * *</p>
<p><strong>Radni Sejmiku Województwa Łódzkiego</strong>:</p>
<p><strong>Prawo i Sprawiedliwość</strong>: Przemysław Błaszczyk, Wiesław Dobkowski, Krzysztof Dudek, Krystyna Grabicka, Piotr Grabowski, Anna Kamińska, Paweł Kwaśniak, Grzegorz Michalak, Jerzy Stasiak, Wojciech Walczak, Grzegorz Wojciechowski, Wojciech Zarzycki.</p>
<p><strong>Platforma Obywatelska</strong>: Artur Dunin, Włodzimierz Fisiak, Elżbieta Hibner, Włodzimierz Kula, Krzysztof Kwiatkowski, Wiktor Olszewski, Waldemar Przyrowski, Agata Sadowska, Marek Trzciński, Jacek Zacharewicz.</p>
<p><strong>Polskie Stronnictwo Ludowe</strong>: Artur Bagieński, Andrzej Chowis, Tadeusz Gajda, Marek Mazur, Stanisław Olas, Stanisław Witaszczyk</p>
<p><strong>Lewica i Demokraci</strong>: Zdzisława Janowska, Michał Kaczmarek, Krzysztof Makowski, Irena Nowacka.</p>
<p><strong>Samoobrona RP</strong>: Cezary Łyżwiński, Sławomir Miłek, Jacek Popecki, Jan Wojtera.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Hałas A2 koszmarem mieszkańców]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/10/20/halas-a2-koszmarem-mieszkancow/</link>
<pubDate>Fri, 20 Oct 2006 08:48:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/10/20/halas-a2-koszmarem-mieszkancow/</guid>
<description><![CDATA[Osoby mieszkające w pobliżu autostrady A2 skarżą się na nieustanny hałas. Okazuje się, że d]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Osoby mieszkające w pobliżu autostrady A2 skarżą się na nieustanny hałas. Okazuje się, że dźwiękoszczelne ekrany oraz wały ziemne, mające ograniczać poziom decybeli, zostały wzniesione jedynie na podstawie komputerowych symulacji.<!--more--> Do dziś nikt z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie pokusił się, żeby zbadać rzeczywisty poziom hałasu.</p>
<p>- Planujemy wykonanie takich pomiarów - zapewnia Piotr Palmowski, zastępca dyrektora łódzkiego oddziału GDDKiA. - W ciągu roku przeanalizujemy, czy dopuszczalne normy hałasu są zachowane. Wtedy okaże się, czy stworzony na podstawie symulacji tak zwany klimat akustyczny spełnia swe zadanie. Analizę prawdopodobnie przeprowadzimy dopiero wiosną. Wtedy nastąpi ustabilizowanie ruchu na nowym odcinku autostrady A2.</p>
<p>- Hałas jest trudny do zniesienia - skarży się Sławomir Drynkowski z Woli Niedźwiedziej koło Poddębic. - Może gdyby nie było przerwy w ekranie pod mostem, nie słyszałbym przejeżdżających tędy setek aut.</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/660342.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Hasłem w radnych]]></title>
<link>http://olechow.wordpress.com/2006/10/19/haslem-w-radnych/</link>
<pubDate>Thu, 19 Oct 2006 07:00:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>TP</dc:creator>
<guid>http://olechow.wordpress.com/2006/10/19/haslem-w-radnych/</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Nie dla autostrady Andrzejów&#8221; &#8220;Ręce precz od Młynka&#8221;. Z takimi transpare]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Nie dla autostrady Andrzejów" "Ręce precz od Młynka". Z takimi transparentami pojawili się wczoraj w magistracie mieszkańcy Młynka i Kowalszczyzny, Olechowa, Andrzejowa, Lasu Łagiewnickiego. Protestowali przeciwko planom poprowadzenia przez ich osiedla dróg przyspieszonego ruchu (Młynek), dojazdów do autostrady A1 (Olechów) i samego przebiegu autostrady (Andrzejów).<!--more--><br />
- Będziemy radnym patrzeć na ręce. Ich kadencja dobiega końca, a jedną pochopną decyzją mogą skrzywdzić tysiące łodzian - powiedział Tomasz Szymański z Młynka.</p>
<p>Radni mieli wczoraj przegłosować zmiany w "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta". Nie było nawet dyskusji.</p>
<p>Mieszkańcy zgłosili 697 uwag do studium. Aby je potraktować poważnie, potrzebujemy kilku tygodni, nie dni. Dlatego proszę o zdjęcie tego punktu z obrad albo poświęcenie mu oddzielnej sesji - mówił Józef Niewiadomski, przewodniczący komisji planu.</p>
<p>Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi, przypomniał, że studium było korygowane na życzenie mieszkańców Lasu Łagiewnickiego. - Prezydent obiecał, że przed końcem kadencji uchwalimy studium dla Łagiewnik i chce dotrzymać słowa - przekonywał Tomaszewski.</p>
<p>Ale mieszkańcy Lasu Łagiewnickiego złożyli 241 skarg, to chyba nie są zadowoleni z zaproponowanych zmian - ripostował Józef Niewiadomski.</p>
<p>Radni odrzucili projekt, co protestujący skwitowali oklaskami. Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi, zaprosił wszystkich na spotkanie. Zapewnił, że w latach 2007 - 2013 miasto nie planuje budowy nowych dróg na Olechowie, Młynku, Andrzejowie.</p>
<p>- Sprawa jest otwarta, będziemy dyskutować nad każdą uwagą wniesioną przez mieszkańców. To, że w studium jakaś droga biegnie przez środek osiedla, nie znaczy, że faktycznie ją tam wytyczymy - zapewnił Michalik.</p>
<p>Studium powstało w 2002 r. Teraz nad poprawkami wniesionymi przez mieszkańców będą dyskutować radni kolejnej kadencji.</p>
<p>(mp.)  -  Dziennik Łódzki</p>
<p><em>http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/659648.html</em></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
