<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>ja &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/ja/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "ja"</description>
	<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 15:56:24 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pomiędzy]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=1049</link>
<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 01:32:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=1049</guid>
<description><![CDATA[Kim jest drugi człowiek? Tajemnicą. Pułapką. Ostoją. Jest tym wszystkim. I jeszcze wieloma inny]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Kim jest drugi człowiek? Tajemnicą. Pułapką. Ostoją. Jest tym wszystkim. I jeszcze wieloma innymi rzeczami. A przede wszystkim jest tym, kim jest ten najważniejszy w naszym życiu człowiek...</p>
<p>Kim są ludzie wokół nas? Naszą radością. Naszym piekłem. Naszym jedynym punktem odniesienia. Czasami mamy ich powyżej uszu, a czasami nam ich brakuje. Ale najważniejsze, abyśmy sami byli gdzieś pośrodku pomiędzy  "człowiek" a "ludzie", bo inaczej tracimy kontrolę nad naszym życiem.<br />
---<br />
<strong>J. S. Bach - Sonata, BWV 525, adagio, Ton Koopman</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/jLf1IAX7Qa4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/jLf1IAX7Qa4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nowy piec]]></title>
<link>http://serducha.wordpress.com/?p=339</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 21:06:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>Darek</dc:creator>
<guid>http://serducha.wordpress.com/?p=339</guid>
<description><![CDATA[
Bez pieca ciężko jest grzać  
Zadzwonił do mnie mój znajomy muzyk z pytaniem czy mam jakiś po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://serducha.files.wordpress.com/2008/07/bass.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-340" src="http://serducha.wordpress.com/files/2008/07/bass.jpg?w=200" alt="" width="200" height="300" /></a></p>
<p><strong>Bez pieca ciężko jest grzać :P</strong></p>
<p>Zadzwonił do mnie mój znajomy muzyk z pytaniem czy mam jakiś porządny piec do swojego basidła? Powiedziałem, że nie ale myślę o czymś w miarę przyzwoitym.</p>
<p>I tak jak pomyślałem, ma dla mnie propozycje nie do odrzucenia. Kupił okazyjnie dwa piece najnowszej generacji, które mają dosyć szerokie spektrum wydajności w paśmie przenoszenia, co w przypadku mojego grania jest nie bez znaczenia. Ja, jak niektórzy wiedzą gram na basie powiedzmy trochę niestandardowo, bo wchodzę tam również wysokie tony.</p>
<p>Teraz tylko czekam i odliczam dni do umówionego spotkania, kasę już odliczyłem, gorzej będzie tylko z jej utrzymaniem, na poziomie zadawalającym umówiony zakup :P</p>
<p>+++</p>
<p>Doug Wimbish Halifax</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/OZ6yPj0nsGY'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/OZ6yPj0nsGY&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Paris, Studis, Seszyns.]]></title>
<link>http://propyloamina.wordpress.com/?p=38</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 20:35:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>alchornea</dc:creator>
<guid>http://propyloamina.wordpress.com/?p=38</guid>
<description><![CDATA[Jakoś nie mogłam się wcześniej zebrać do pisania.
Powróciłam z Paryża cała i zdrowa, z uczu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś nie mogłam się wcześniej zebrać do pisania.<br />
Powróciłam z Paryża cała i zdrowa, z uczuciem paskudnego niedosytu i syndromem wygnania z raju. Jest mi strasznie źle i okropnie tam tęsknię. Chodzenie po tak pięknym miejscu z wycieczką (która była zajebista jednakowoż i pozdrawiam moje dziewczyny, Gosię i Martę! ;)) jest jak lizanie cukierka przez papierek. Niby coś, a jednak nic. Tak, zwiedziłam wszystkie warte zwiedzenia obiekty i zabytki. Taaak, mam milon boskich zdjęć. Taaaaak, cieszę się, że w ogóle mogłam tam pojechać. ALE. Prawdziwy czar, urok i piękno tego miasta można poznać tylko i wyłącznie poprzez wolne, swobodne spacerowanie, podziwianie uliczek, kawiarenek, budynków i ludzi. Atmosfera składa się na tysiące maleńkich kawałeczków, z których na wycieczce objazdowej poznać można zaledwie kilka. Dlatego cieszę się, ale mam niedosyt.<br />
Choć w jedym założeniu utwierdziłam się dzięki temu wyjazdowi na amen. Od października pędzę na intensywny kurs francuskiego. I wrócę tam. Na znacznie, znacznie dłużej. Obiecuję to sobie.</p>
<p>Punkt drugi dzisiejszego programu to moje studia. Dostałam się w oba miejsca, do których złożyłam papiery. Wybrałam jedno z nich. Oczywiście całkowicie wbrew oczekiwaniom moich rodziców, ale za to z dużym poklaskiem przyjaciół ;P<br />
Tak więc od października mam zamiar studiować zaocznie na kierunku Zarządzanie i Marketing, specjalizacja Reklama. Postanowiłam odpuścić sobie jednak biologię, ponieważ spędzenie życia w laboratorium może i było marzeniem mojej mamy, a ja długo chciałam iść w jej ślady, jednak to chyba nie dla mnie.<br />
Pożyjemy, zobaczymy, może po pierwszym roku coś mi jeszcze zaświta ;p<br />
Po trzecie - zdjęcia.<br />
Po powrocie miałam zamiar wziąć się za swoje portfolio i w końcu je uzupełnić, po czym wystawić na widok publiczny na mojej stronie. Strona powstanie, jak powstanie portfolio, więc jeszcze trochę... ;)<br />
Natomiast kilka sesji już za mną, efekty mnie cieszą, więc jest ok.<br />
A jutro pierwsza z umówionych sesja z klientem, i can't wait.</p>
<p>A humor mam dość podły, więc żeby go sobie poprawić poszłam na zakupy.<br />
Zakupiłam różowy segregator, coby ładnie prowadzić na uczelni notatki (LOL, pojeb.), a także nowe NERDowe okularki, które prezentuje poniżej mój drugi poprawiacz humoru, w postaci mojej przyjaciółki. :P<br />
Zdjęcia z Paryża później. ;)</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img133.imageshack.us/img133/3071/dsc01114eo9.jpg" alt="" width="430" height="527" /></p>
<p>:D</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[(Nie o)szukać siebie]]></title>
<link>http://moanre.wordpress.com/?p=151</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 18:32:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>moanre</dc:creator>
<guid>http://moanre.wordpress.com/?p=151</guid>
<description><![CDATA[Zaczęłam niedawno zastanawiać się, czego ode mnie oczekują ludzie. Najbliżsi, rodzina, przyjac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z</strong>aczęłam niedawno zastanawiać się, czego ode mnie oczekują ludzie. Najbliżsi, rodzina, przyjaciele, znajomi. Ci z <em>B(B)M</em>.<br />
<strong>P</strong>o raz pierwszy także pomyślałam, czego tak naprawdę <span style="text-decoration:underline;">ja</span> pragnę. Co <span style="text-decoration:underline;">ja</span> chce zrobić, kim zostać, kogo sobą reprezentować. I moja psychika niemal ugięła się pod naporem niewypowiedzianych słów, niespełnionych marzeń, prób, przez które nie przeszłam, czy to z własnego lenistwa, czy też braku ochoty. Niemal.<br />
<strong></strong></p>
<p><strong>J</strong>eszcze nie do końca odnalazłam swój własny styl życia, zagubiony gdzieś na przestrzeni dziejów. Niczym Tezeusz, wędruje wiedziona jego nikłym śladem przez labirynt zaniedbania.<br />
<strong>I</strong> szukam, starając się jednocześnie nic nie przeoczyć.</p>
<p><strong>T</strong>ymczasem:</p>
<blockquote><p>"- Wie pan, mam często wrażenie, iż całe moje życie to pasmo wyjazdów.<br />
Unosi brwi, stawiając kubki na stole i patrzy na mnie tak, jakby spodziewał się zobaczyć księcia, a ujrzał tylko żabę. Potem oboje zaczynamy się śmiać. Mówi, wciąż stojąc:<br />
-Może pani opowiadać tego typu bzdury w zaciszu tych czterech ścian - jestem pani przyjacielem. Wybaczę pani, ale niech pani nigdy nie pisze tego w swojej książce.<br />
- Ależ to prawda - usiłuję się bronić.<br />
- Proszę pani - odpowiada - my nie potrzebujemy pani prawd, ale pani fikcji - jeżeli jest pani dobra, może uda się pani wpleść trochę prawdy, ale niech nam pani oszczędzi swoich prawdziwych uczuć."</p></blockquote>
<p style="text-align:right;">(<em>Czytając Lolitę w Teheranie</em>, Azar Nafisi, wyd. Świat Książki)</p>
<p style="text-align:left;">
<p><em><br />
<strong>Aktualnie czytam:</strong></em> Maureen Johnson, <em>13 małych błękitnych kopert</em></p>
<p><em></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[a.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=509</link>
<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 07:02:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=509</guid>
<description><![CDATA[09:01 Zgodnie z przewidywaniami powiedział A, a przed B zrejterował. Spodziewałam się tego. Wró]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>09:01</strong> Zgodnie z przewidywaniami powiedział A, a przed B zrejterował. Spodziewałam się tego. Wrócił upał, dobrze to i źle. Nastrój do dupy... atmosfera do dupy, wszystko do dupy...</p>
<p><strong>09:12</strong> Cholera jasna chyba zgubiłam pióro, Mont Blanca... ja się chyba zabiję!!!!!!!!!!!!!!!!!</p>
<p><strong>14:01</strong> Uff, pióro się znalazło... gotuję obiad, Osobisty dziś wagaruje i przewala drewno kominkowe. Ten nasz obiad to kalafior i po jednym jajku... już mam dość tego bylejakiego jedzenia. Może to przez tę cholerną dietę to wszystko. Człowiek głodny to zły... ja tak mam... a zwykle jestem głodna bez diety, to wyobraźcie sobie jak teraz się czuję ;).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[strit is rili najs!]]></title>
<link>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=128</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 23:09:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>midgetonthebridget</dc:creator>
<guid>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=128</guid>
<description><![CDATA[Wrocław pod bombami + Ruska, Rynek i takie takie&#8230;








]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wrocław pod bombami + Ruska, Rynek i takie takie...</p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts106446.jpg"><img src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts106446.jpg" alt="" width="740" height="555" class="alignnone size-full wp-image-149" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts025674.jpg"><img src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts025674.jpg" alt="" width="555" height="740" class="alignnone size-full wp-image-147" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts096293.jpg"><img src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts096293.jpg" alt="" width="740" height="555" class="alignnone size-full wp-image-148" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147169.jpg"><img src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147169.jpg" alt="" width="740" height="555" class="alignnone size-full wp-image-150" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197627.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-129" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197627.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.files.wordpress.com/2008/07/ts197595.jpg"><img src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197595.jpg" alt="" width="740" height="555" class="alignnone size-full wp-image-138" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197852.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-130" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197852.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218291.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-131" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218291.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[źle spałam.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=505</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 06:03:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=505</guid>
<description><![CDATA[08:01 Żeby nie powiedzieć prawie wcale&#8230; Nie mam ochoty na nic&#8230; a najmniejszą by wróc]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>08:01</strong> Żeby nie powiedzieć prawie wcale... Nie mam ochoty na nic... a najmniejszą by wrócić do domu.</p>
<p><strong>09:25</strong> Nic tak nie ułatwia przeprosin bez przepraszania jak wspólne interesy... trzeba zapomnieć z mgnieniu oka o fochach i zacząć działać. Na domiar złego brat wczoraj rozbił się na motorze w Anglii... dziś będą mu składać rękę...z motoru nie zostało praktycznie nic...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Granice ekshibicjonizmu]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=1015</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 01:32:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=1015</guid>
<description><![CDATA[Nie da się opisać dnia śmierci bliskiej osoby. Choć może ułatwiłoby to pewne sprawy&#8230; Co]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie da się opisać dnia śmierci bliskiej osoby. Choć może ułatwiłoby to pewne sprawy... Cokolwiek się ułoży, będzie to patetyczne, idiotyczne, żałosne. W żaden sposób nie odda tamtych chwil, będzie je deformowało. Tego rodzaju wspomnienia są tak naładowane emocjami, że ubieranie ich w słowa odbiera im ich moc. A nie można zabijać takich wspomnień. Powinny pozostać gdzieś tam w umyśle jako jedna z podstaw tożsamości.</p>
<p>Poniekąd jest to również jedna z tych rzeczy, jakich raczej nie powinno się opisywać się na blogach. Tak jak nie powinno się opisywać wszelkich intymnych historii: pożycie, choroby, śmierć. No, ale jak nie opisywać swojego pożycia? Na tym stoi wiele popularnych blogów. Choroby także, jak najbardziej... Nawet te zupełnie niesmaczne dla czytelnika  objawy. Pisanie o śmierci wydawałoby mi się jeszcze jakoś usprawiedliwione. Jednak są tacy, którzy uznają, że to właśnie jest ta najbardziej intymna sprawa.<br />
---<br />
<strong>J. S. Bach - Partita nr 6, e-moll, część 1/3, Glenn Gould</strong><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Ag3atJSmgTM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Ag3atJSmgTM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Uważam prezydenta za chama.]]></title>
<link>http://onlyverse.wordpress.com/?p=112</link>
<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 14:42:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kub</dc:creator>
<guid>http://onlyverse.wordpress.com/?p=112</guid>
<description><![CDATA[Tak powiedział niezawodny Palikot i ja się z nim całkowicie zgadzam.
Miętkie PO będzie się zno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://onlyverse.files.wordpress.com/2008/07/koszulkapalikota.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-113" src="http://onlyverse.wordpress.com/files/2008/07/koszulkapalikota.jpg" alt="" width="200" height="245" /></a>Tak powiedział niezawodny Palikot i ja się z nim całkowicie zgadzam.</p>
<p>Miętkie PO będzie się znowu kajać i przepraszać. Zastanawiam się, jak duże poparcie ma Palikot w PO. Ilu by za nim poszło, gdyby Donek go w końcu wyrzucił?</p>
<p>Żenujące próby PISu postawienia Palikota przed sądem za "zniewagę głowy państwa" są kompletnie absurdalne, bo każdy może <em>uważać</em> prezydenta za kogo i co chce - za durnia, za kosmitę, za cyklistę. Co innego byłoby powiedzieć: prezydent <em>jest</em> chamem. Albo: prezydent jest półgłówkiem. Tak oczywiście mówić nie wolno. Ani pisać. Ani publikować w internecie. Ani myśleć. W ogóle nie wolno myśleć o prezydencie. Lub może w ogóle nie wolno myśleć. Już nie wiem co wolno a czego nie wolno.</p>
<p>Za dużo myśli, nielegalnych myśli, co za ból, jak to wyłączyć?... Pomocy!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[bieganina.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=493</link>
<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 07:05:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=493</guid>
<description><![CDATA[09:04 Dachówka nareszcie wybrana, dach będzie gotowy dopołowy sierpnia. Muszę dziś za oknami po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>09:04</strong> Dachówka nareszcie wybrana, dach będzie gotowy dopołowy sierpnia. Muszę dziś za oknami pobiegać... coś tak czuję, że szybko skończymy ten dom.. choć mieliśmy zrobić zimową przerwę... ale co tam... jak już się zacznie trudno się zatrzymać ;).</p>
<p><strong>09:27</strong> Wczoraj sobie wymyślił, że jedzie na tydzień na nurkowanie, mówię ok... bo myślałam, że interesy... ale okazuje się, że z kumplami... tyle, że żony kumpli w tym czasie będą się spotykać i zajmować dziećmi... a ja co? Co ja mam ze sobą zrobić...? Czekać aż Pan i Właca wróci...? Czy pojechać sobie też gdzieś... sama... ??? Acha, no i jeszcze nie może tak być, że każdy temat w domu skończę na dzieciach... bo on się nie czuje z tym komfortowo... W ubiegłym tygodniu obiecał, że w poniedziałek pójdzie do lekarza, wczoraj miał iść i dziś od rana miał iść... Coraz częściej i coraz poważniej myślę o rozwodzie...</p>
<p><strong>11:04</strong> O! Coś się ruszyło, Osobisty wybrał się do Niego na pogawędkę i mu oświadczył, że ma lepszą propzycję pracy i odchodzi. Zbaczymy, czy jak powiedział A da radę powiedzieć B.</p>
<p><strong>16:09</strong> KURWA, DLACZEGO <strong><a href="http://www.google.pl/reader/view/#stream/feed%2Fhttp%3A%2F%2Frss.gazeta.pl%2Fpub%2Frss%2Fwiadomosci.xml" target="_self">TAK</a></strong> JEST?!!!!</p>
<p><strong>19:01</strong> I dlaczego to ja muszę tego wszystkiego wysłuchiwać.</p>
<p><strong>21:18</strong> Uciekłam z domu... pierwszy raz od 10lat.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Backstreet Boys?...]]></title>
<link>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=108</link>
<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 16:33:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>midgetonthebridget</dc:creator>
<guid>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=108</guid>
<description><![CDATA[Hmm&#8230;
Streetphoto + Backstage + Midget on the Bridget = Backstreet Boys?
No way! (Nie ma drogi)]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm...<br />
Streetphoto + Backstage + Midget on the Bridget = Backstreet Boys?<br />
No way! (Nie ma drogi)<br />
W każdym razie czas na mały trik. Wkładamy głowę do zdjęcia na monitorze, wychylamy się poza kadr, odwracamy się i patrzymy w miejsce, gdzie wsunęliśmy głowę, oddalamy perspektywę i widzimy to. Łowcę ulicznych głów.<br />
Mały "backstage".</p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.files.wordpress.com/2008/07/b1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-109" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/b1.jpg" alt="" width="740" height="404" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.files.wordpress.com/2008/07/b2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-110" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/b2.jpg" alt="" width="740" height="492" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.files.wordpress.com/2008/07/b3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-111" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/b3.jpg" alt="" width="740" height="492" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.files.wordpress.com/2008/07/b4.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-112" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/b4.jpg" alt="" width="740" height="492" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147245.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-119" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147245.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197655.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-120" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts197655.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147170.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-118" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts147170.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szarość]]></title>
<link>http://grunniens.wordpress.com/?p=45</link>
<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 14:47:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>grunniens</dc:creator>
<guid>http://grunniens.wordpress.com/?p=45</guid>
<description><![CDATA[Zazwyczaj unikam opisywania rzeczywistości wprost - pozbawiałoby mnie to możliwości edycji i zmi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Zazwyczaj unikam opisywania rzeczywistości wprost - pozbawiałoby mnie to możliwości edycji i zmieniania jej do własnego widzimisie.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale nie należy stać tylko z jednej strony barykady. Można stanąć symetralnie z drugiej strony, można stanąć na, można podkopać się pod i ostatecznie można odejść, by stworzyć osobisty cień barykady prawdziwie istniejącej.</p>
<p style="text-align:justify;">Jest jeszcze jedna opcja - usiąść sobie w kącie, zaparzyć herbatę i myśleć o własnych myślach o rzeczywistości, sprawdzać własną przeszłość i przyszłość. Zejść z ciągle wydeptywanego toru własnego okręgu i rozpocząć obserwację.</p>
<p style="text-align:justify;">Dlatego też zamiast przerzucać słowa z jednego miejsca na drugie, przenosić dźwięki ze struny na strunę czy też marnować czas w sposób taki lub owaki, zająłem się przewożeniem drewna z jednego usypiska na drugie. Czasu tego nie uważam za stracony, ponieważ - pomijając korzystanie ze słońca i powietrza, a także kwestię czysto materialną - miałem okazję do obserwacji, przy czym, zaznaczę od razu, obserwacji pozbawionej błyskotliwych wniosków. Zastanawiałem się, czy nie wykreślić nad całością interesującej paraboli lub zachwycić ludzi wymyślną metaforą - dziełem poetyckiej maszyny ojca Emmanuela - hiperboli oczu, która związała by wszystko i nadała temu uniwersalny sens. Jednak biorąc pod uwagę znany wszem i wobec fakt, że rzeczywistość jest szara, uznałem, że szarość sensu, ani tym bardziej puenty mieć nie musi.</p>
<p style="text-align:justify;">Podczas mojej pracy towarzyszyła mi trzyletnia dziewczynka - estetka. Podczas pokonywania wciąż na nowo tej samej trasy prowadziliśmy dyskusje na temat piękna i mnogości jego odmian, a także o nieistniejącej linii oddzielającej go od brzydoty.</p>
<p style="text-align:justify;">I tak - piękne są chwasty (które będąc pięknymi nie mogą nazywać się niepięknie, a więc brzydko, nazwane niech będą kwiatuszkami), kamyki bogate w kształty i kolory, mydlane bańki, motylki, lalki i sukienki w piękne wzory (kratka bądź kropki skutecznie przeistaczają piękno w brzydotę).</p>
<p style="text-align:justify;">Podczas naszych wędrówek od czasu do czasu pojawiała się koło nas istota biegająco-szczekająca. Pies (piękny, nawiasem mówiąc) zajmował się głównie lataniem dookoła mojej taczki niczym satelita, gryzieniem drewna i bawieniem się w niebieskiej folii leżącej nieopodal.</p>
<p style="text-align:justify;">Na marginesie ulicy leżał drugi pies - perfekcyjne przeciwieństwo pierwszego. Leniwe ruchy głową, otwieranie i zamykanie powiek przez całe dni. Raz zobaczyłem go w innym -  aktualnie bardziej nasłonecznionym - miejscu drogi.</p>
<p style="text-align:justify;">Obserwował (jak mniemam).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[lepiej.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=488</link>
<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 08:23:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=488</guid>
<description><![CDATA[10:21 Lepiej sobie w łeb strzelić niż stosować diety&#8230; Jest mi zimno, czuję się samotna i]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>10:21</strong> Lepiej sobie w łeb strzelić niż stosować diety... Jest mi zimno, czuję się samotna i opuszczona... a wszystko z powodu permanentnego uczucia głodu. Pierdzielę, łatwiej będzie się pokochać niż odchudzać. Idę sobie zrobić gorący kubek i nie chcę słyszeć słowa sprzeciwu! Howgh!</p>
<p><strong>13:49</strong> Jest nieźle, jeszcze tylko jedno spotkanie o 14.30 a potem do domu... hurrraaaaa.... igoogle mi podpowiada, że w piątek będzie 31stopni ciepła... wierzyć, czy nie wierzyć...?!</p>
<p><strong>18:21</strong> Zaraz będzie burza...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Frustraci sieciowi]]></title>
<link>http://moon5.wordpress.com/?p=950</link>
<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 02:26:12 +0000</pubDate>
<dc:creator>Moon</dc:creator>
<guid>http://moon5.wordpress.com/?p=950</guid>
<description><![CDATA[Skąd przybywają? Kim są? Dokąd zmierzają?
Kim są?
Są użytkownikami sieci starającymi się p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Skąd przybywają? Kim są? Dokąd zmierzają?</em></strong></p>
<p><strong>Kim są?</strong><br />
Są użytkownikami sieci starającymi się poniżać innych internatów; obrażać ich, podważać w nich poczucie własnej wartości... Obgadywać tu i tam, wymyślać drobne intrygi, mające przedstawić upatrzoną osobę w złym świetle...</p>
<p><strong>Skąd przybywają?</strong><br />
Zazwyczaj mają jakiś nick (rzadko piszą jako "anonimy"), czasem kilka nicków, bywa, że mają własną stronę czy blog... A to kim dokładnie są w realu, można niekiedy stwierdzić znając IP ich komputera. W przypadku Neostrady i niektórych innych ISP, znając host da się przynajmniej rozpoznać, kto sobie przybrał nowy nick.</p>
<p>Aby uniemożliwić identyfikację, i bez konsekwencji "podokuczać" mi i mojej znajomej, jeden z internautów pisał tu ostatnio przez serwery proxy... W przeciągu dwóch godzin osoba o nicku Jotun wysłała komentarze do przedostatniej notki ("My, których nie ma") z siedmiu numerów IP/hostów:</p>
<p>204.13.236.244<br />
72.43.122.208 , rrcs-72-43-122-208.nyc.biz.rr.com<br />
89.248.169.108<br />
212.112.242.89 , anon-tor-proxy.erfassungsschutz.net<br />
91.121.170.159 , ks361871.kimsufi.com<br />
192.251.226.205 , anonymizer.blutmagie.de<br />
91.143.81.107 , pherrex.tor.morphium.info</p>
<p><strong>Dokąd zmierzają?</strong><br />
Nie wiem... Ale niewykluczone, że prostą drogą do piekła :).</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-995" src="http://moon5.wordpress.com/files/2008/07/550px-paul_gauguin_142.jpg" alt="" width="500" height="185" /></p>
<p><a href="http://www.abcgallery.com/G/gauguin/gauguin68.html">Skąd przybywamy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?</a> - Paul Gauguin</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[21st of July (Ja)]]></title>
<link>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=40</link>
<pubDate>Tue, 22 Jul 2008 00:11:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>midgetonthebridget</dc:creator>
<guid>http://midgetonthebridget.wordpress.com/?p=40</guid>
<description><![CDATA[21 lipca - zimno, światło do niczego, niebo zachmurzone.. mimo kiepskich warunków coś tam jednak]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>21 lipca - zimno, światło do niczego, niebo zachmurzone.. mimo kiepskich warunków coś tam jednak udało się nam pofocić ;) ON swój secik już zapodał, no to teraz  JA :)</p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218555.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-48" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218555.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218502.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-47" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218502.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218475.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-46" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218475.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218447.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-45" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218447.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218413.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-44" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218413.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218377.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-43" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218377.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218337.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-42" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218337.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218272.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-41" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218272.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218562.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-49" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218562.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
<p><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218652.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-51" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218652.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a><a href="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218644.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-50" src="http://midgetonthebridget.wordpress.com/files/2008/07/ts218644.jpg" alt="" width="740" height="555" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[us.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=483</link>
<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 05:52:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=483</guid>
<description><![CDATA[07:49 Dla przeciętnego przedsiębiorcy te dwie litery kojarzą się jednoznacznie&#8230; urząd ska]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>07:49</strong> Dla przeciętnego przedsiębiorcy te dwie litery kojarzą się jednoznacznie... urząd skarbowy, wszystkim pozostałym kojarzą się raczej ze Stanami Zjednoczonymi. Jadę... chyba ostatni raz, dziś wiozę zgłoszenie o elektronicznym podpisie i wszystkie kolejne deklaracje pójdą przez internet. A to się porobiło w tym kraju, cywilizacja ;).</p>
<p><strong>16:51 </strong>Tadam... zatrudniłam dzisiaj 4 nowych ludzi, jednego o mało nie zwolniłam... głodna jestem jak sto diabłów... kefir pomaga na krótko... boli mnie i płakać mi się chce, a Osobistemu zebrało się opowiadanie... od czasu do czasu tak ma, że musi się wygadać... ehhh przynajmniej wiem po co mnie ma... żeby ktoś go słuchał i potakiwał... ehhh te uroki małżeństwa...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[najgorszy tydzień życia.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=480</link>
<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 18:21:53 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=480</guid>
<description><![CDATA[20:14 Wciąż jeszcze przede mną, dziś się zaczął. Możemy przez tydzień jeść co następuje:]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>20:14</strong> Wciąż jeszcze przede mną, dziś się zaczął. Możemy przez tydzień jeść co następuje:</p>
<blockquote><p><strong>dozwolone produkty:</strong><br />
- jogurty naturalne (bez dodatków) bez ograniczeń - bleeeeeeeeee<br />
- oddłuszony twaróg (do 5% tłuszczu) bez ograniczeń - mniam<br />
- surówki z jarzyn bez ograniczeń<br />
- jedno jajko dziennie<br />
- sól</p>
<p><strong>zalecane jarzyny:</strong> ogórki, kapusta, brukselka, szpinak, kalafior, kalarepa, rzepa, rzodkiew, cebula, por, czosnek, pietruszka, papryka, koper, seler, brokuły, kabaczki, bakłażany, grzyby, karczochy, zielona fasolka szparagowa, dynia, kiełki, szparagi, pędy bambusa,</p>
<p><strong>zabronione produkty: </strong>marchew, pomidory, owoce, mleko, buraczki, kawa i herbata (umrę bez niej), cukier i cukropochodne, mąka i mąkopochodne, kasza i ryż, przyprawy</p></blockquote>
<p>Sami rozumiecie, że jestem nieszczęśliwa, zła i głodna... co prawda nie mam zamiaru zgubić 10kg w ten tydzień dlatego będę trochę oszukiwać, chrupkie pieczywko ... i takie tam :).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[KKK - Katolickie Komando Kontratakuje.]]></title>
<link>http://onlyverse.wordpress.com/?p=109</link>
<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 20:24:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kub</dc:creator>
<guid>http://onlyverse.wordpress.com/?p=109</guid>
<description><![CDATA[Tym razem jakiś moherowy półgłówek włamał się do trafo i poprzecinał kabelki, by koncert ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://onlyverse.files.wordpress.com/2008/07/inverted_cross_with_pentagram_by_mi.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-110" src="http://onlyverse.wordpress.com/files/2008/07/inverted_cross_with_pentagram_by_mi.jpg" alt="" width="258" height="380" /></a>Tym razem jakiś moherowy półgłówek włamał się do trafo i poprzecinał kabelki, by koncert "Alternatywna Twierdza" nie odbył się. Niestety, rzeczonemu katolikowi poszczęściło się i nie dość, że nie dostał strzała z transformatora prosto w swój pusty łeb, to jeszcze faktycznie udało mu się nie dopuścić do koncertu. Pogratulować.<br />
Najbardziej w tej całej historii irytuje mnie postawa organizatora, który odpierał zarzuty katolickich ekstremistów twierdząc, że na koncercie nie będzie żadnego promowania satanizmu - a takie zarzuty się pojawiały. Oczywiście, gotyk nie ma wiele wspólnego z satanizmem, ale nie to jest istotą problemu. Odpowiedź na zarzut: "bo będziecie promować Kult Diabła" powinna brzmieć: "a gówno was to obchodzi, nie podoba się to siedźcie w domu". Ta defensywna postawa wszystkich ludzi oskarżanych w naszym kraju o promowanie satanizmu naprawdę działa mi na nerwy. Tylko zachęca katolików do kolejnych ataków, utwierdza ich w przekonaniu, że mają święte prawo decydować o tym, co wolno a czego nie wolno słuchać czy oglądać. To ciche przyzwolenie na chrześcijańską cenzurę.</p>
<p><!--more więcej...--></p>
<p>Czy kiedy Deicide przyjedzie na kolejny koncert do Polski i katoliccy fundamentaliści zajarzą, co właściwie oznacza nazwa zespołu i jaki jest jego przekaz, promotor też będzie się tłumaczył, że "zespół nie ma nic wspólnego z satanizmem"? Do jakich absurdów doprowadzi ten wszechobecny strach przed kościelną machiną?<br />
Satanizm to zresztą bardziej filozofia niż religia, ale to temat na zupełnie inną bajkę.<br />
W starych, dobrych czasach katolicka cenzura nie była tak rozwinięta jak teraz, więc pożegnam was dzisiaj moim ulubionym cytatem z Kata, z ich drugiej płyty, ryzykując oczywiście, że jakiś przygodny głupek rozpocznie akcję mającą na celu wycofanie płyty ze sklepów. Ale co tam.<br />
Z pozdrowieniami dla Romka!</p>
<blockquote><p>Chcesz mieć władzę i moc?<br />
Gromić jak mag, dusić jak wąż?<br />
Nie wiem, czy chcesz (chcę! chcę!)<br />
teraz i tu (chcę! chcę!)<br />
powiedzieć:<br />
Bóg to mój wróg!</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[dwa lata.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=478</link>
<pubDate>Sat, 19 Jul 2008 05:46:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=478</guid>
<description><![CDATA[07:41 Sto lat, sto lat&#8230; był upał, Katowice, na obiad były pyszne kluski śląskie, a Osobis]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>07:41</strong> Sto lat, sto lat... był upał, Katowice, na obiad były pyszne kluski śląskie, a Osobisty tego dnia był we Wrocławiu... napisałam pierwszy post na onecie.. i tak już zostało. Gdyby ktoś mi powiedział, że będę coś robić systematycznie przez dwa lata nigdy bym nie uwierzyła... a jednak. Na wczorajsze smutki pogadaliśmy trochę, nic z tego nie wynikło, te same argumenty jak za każdym razem... ale za to kupiłam sobie płyte Ayo Joyful... piękna.</p>
<p style="text-align:center;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/qYzrYXRGWkU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/qYzrYXRGWkU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:left;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[57. Ukryte Znaczenia i Męki Tłumacza]]></title>
<link>http://znaleziska.wordpress.com/?p=165</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 13:52:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>stefan</dc:creator>
<guid>http://znaleziska.wordpress.com/?p=165</guid>
<description><![CDATA[Każdego dnia jestem targany niepewnością czy jestem tłumaczem. Ta niepewność z pewnością gn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;"><a href="http://znaleziska.files.wordpress.com/2008/07/signposts-6-aug-07.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-166" src="http://znaleziska.wordpress.com/files/2008/07/signposts-6-aug-07.jpg?w=128" alt="" width="128" height="80" /></a>Każdego dnia jestem targany niepewnością czy jestem tłumaczem. </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">Ta niepewność z pewnością gnębiła umysł prezydenta, gdy wprawil on w osłupienie min. Sikorskiego, pytając go czy on jest tłumaczem. Radek </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">Sikorski mógł łatwo uspokoić stargane nerwy głowy państwa krótką odpowiedzią: „Nie, panie prezydencie. Jestem ministrem spraw zagranicznych”. Nie zrobił tego, bo wiedział podświadomie, że </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">każde słowo ma jakieś ukryte znaczenie, które wymaga tłumaczenia. Wszyscy jesteśmy tłumaczami, panie prezydencie, </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">bo słowa są zdradliwe, płochliwe, ulotne, niepewne, kłamliwe i tajemnicze w swoich ustawicznych metamorfozach. Kto wie jakie ukryte znaczenia kryją się w słowie „targać” i „tłumaczyć”, co mogło brzmieć jak „tłumoczyć”. Czy pan jest <span> </span>tłumokiem na targowisku międzynarodowych targów?.Zapisz: przyznał się do Targowicy. Rozmowy międzyludzkie są bardzo rzadko oparte na zrozumieniu używanych słów, bo te słowa to niematerialne zjawy utkane z przezroczystych przywidzeń, zmyślone znaczenia niedosłyszanych dźwięków zabłąkanych w usznych błędnikach i poliglotyczne skrzaty wywracające koziołki na naszym urodzajnym polu semantycznych harców . </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">Ja mam często kłopoty z moim monstrualnie wydętym egiem, ale ega są od tego aby dymać, dumać albo demonstruować. Ja i ty to dwa ja, albo mówiąc potocznie ja-ja czyli po angielsku eggs, egi. </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">Egalitarność wśród monstrualnie rozdętych eg jest niemożliwa, bo egi bronią swej domniemanej wyższości do ostatniej kropli ja-jów. </span></span><span style="font-size:10pt;" lang="PL"><span style="font-family:Times New Roman;">Mam nadzieję, że ten wywód jest jasny dla każdego, kto jest na poziomie mego egoistycznego pedestału. Pedestał, muszę pedantycznie podkreślić grubą kreską, to nie to samo co pedał.Na wszelki wypadek, gdyby ktoś ubrdał sobie, że jeżdżę po Londynie rowerem i przy następnym spotkaniu (mojego ega i ktosia) spytał mnie zaskakująco: „czy pan jest cyklistą?” </span></span><span style="font-size:10pt;font-family:Wingdings;"><span>%</span></span><strong><span style="font-size:10pt;color:#ff0000;font-family:Wingdings;"><span>J</span></span></strong><span style="font-size:10pt;font-family:Wingdings;"><span>A</span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Boletim virtual 19 e 20/07]]></title>
<link>http://iasddutra.wordpress.com/?p=168</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 13:01:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>cidadedutra</dc:creator>
<guid>http://iasddutra.wordpress.com/?p=168</guid>
<description><![CDATA[
Bom dia!
Segue nossa agenda semanal. Programe-se para este sábado e domingo de louvor, adoração ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/jatv2.jpg"></a></p>
<p class="snap_preview" style="text-align:justify;">Bom dia!</p>
<p class="snap_preview" style="text-align:justify;">Segue nossa agenda semanal. Programe-se para este sábado e domingo de louvor, adoração e muita oração.</p>
<p class="snap_preview" style="text-align:justify;">Esperamos você e toda sua família nesse final de semana.</p>
<p class="snap_preview" style="text-align:justify;"><strong>Sexta:</strong></p>
<div class="snap_preview">
<ul>
<li>Pôr do sol com a família</li>
</ul>
</div>
<p><strong>Sábado:</strong></p>
<ul>
<li>7h - Vitoriosos da Oração</li>
<li>9h - Escola Sabatina</li>
<li>11h - Culto de adoração</li>
<li>15h - Curso saúde total - Ministério da Saúde<br />
<a href="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/saudetotal.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-122" src="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/saudetotal.jpg?w=160&#38;h=200" alt="" width="160" height="200" /></a></li>
<li>15h - Visitas, estudos bíblicos - Ministério Pessoal</li>
<li>17h00 - JA Especial - Ministério Jovem<br />
<a href="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/jatv2.jpg"><img class="size-medium wp-image-169" src="http://iasddutra.wordpress.com/files/2008/07/jatv2.jpg?w=300" alt="JA - Jovens Adventistas" width="300" height="225" /></a></li>
<li>17h - Bom de bíblia -  será a final do concurso bom de bíblia lá no Alvorada. Não podemos esquecer do nosso representante, o Vinícius!!!<br />
 Vamos torcer!!!</p>
<p>[caption id="attachment_170" align="alignnone" width="300" caption="Nosso participante - Vínicius"]<a href="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/bi.jpg"><img class="size-medium wp-image-170" src="http://iasddutra.wordpress.com/files/2008/07/bi.jpg?w=300" alt="Nosso participante - Vnicius" width="300" height="224" /></a>[/caption]</li>
</ul>
<p><a href="http://iasddutra.files.wordpress.com/2008/07/vigiliadaesperanca.jpg"></a></p>
<p><strong>Domingo:</strong></p>
<ul>
<li>18h - Culto dos músicos com o pastor Jean Matias</li>
<li>19h30 - Culto Evangelístico</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Et ja til Jesus ? Et nei til Guds vrede ? Eller omvendt ?]]></title>
<link>http://ornmyhre.wordpress.com/?p=127</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 07:22:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>ornmyhre</dc:creator>
<guid>http://ornmyhre.wordpress.com/?p=127</guid>
<description><![CDATA[Hva er kjennetegnet på en god verden ? Prøv et øyeblikk å forestille deg himmelen på jord, hvor]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Hva er kjennetegnet på en god verden ? Prøv et øyeblikk å forestille deg himmelen på jord, hvordan det ville vært ? Det ville ikke vært noen løgner, ingen utroskap, ikke noe hat, ikke noe sorg, ikke noe savn, ikke noe bitterhet, ingen sykdom, ingen redsler og angst, ingen undertrykkelse, ingen demonisk påvirkning. kort sagt, alle ville hatt det godt og elsket alle uavhengig av rase, legning, kjønn, alder, økonomisk og sivil status. Men er dette den verdenen vi lever i ? Jeg skulle ønske jeg kunne sagt ja, men jeg må si nei, dette er ikke den verdenen vi lever i.</p>
<p>I denne verdenen, i Tromsø i dag, i Norge i dag, på denne planeten jorden, så vil mennesker i dag føle angst, smerte, ensomhet, frykt, være undertrykt, være under sterk demonisk påvirkning og kanskje besettelse, mennesker vil hate og bli hatet, lyve, være utro, savne og være bitre og syke. Er det rart at Gud blir sint når Han ser på hvordan vi oppfører oss mot hverandre ?</p>
<p>Så hva med deg som leser dette ? Bidrar du til at denne verdenen i dag skal være en god verden eller en dårlig verden ? Er det mennesker du vil møte i dag som vil få sin dag ødelagt pg.a deg ? Er det mennesker du har møtt i løpet av ditt liv som har fått sin dag ødelagt pg.a deg ? Er det mennesker som du har påført smerte, angst, uro, bitterhet, hat, savn og ensomhet ? Er det rart at Gud blir sint på deg når Han vet om din oppførsel mot andre mennesker ? Er det rart at Guds vrede er over ditt liv når Han ser hvordan du har vært med på å påføre andre mennesker smerte ? Er ikke Gud egentlig 100% rettferdig når Han vil sende deg til helvete for dine handlinger ? For hvem av oss kan vel si at vi aldri har påført et annet menneske smerte ? Ingen av oss kan si det og påberope seg ærlighet, så derfor er det 100% rettferdig at Gud dømmer oss alle til helvete.</p>
<p>Prøv å se på det på denne måten: Hvordan vil en far som elsker sin sønn eller datter reagere når han ser sitt elskede barn bli såret av et annet barn eller en voksen ? De fleste vil reagere med sinne mot den som sårer det man elsker. Vi trenger bare tenke på oss selv, hvordan vil vi reagere om noen sårer noen vi er glade i ? Vi vil reagere med sinne mot den som sårer den man elsker. Så når Gud elsker verdenen og menneskene, så er det veldig forståelig at Han reagerer med sinne mot oss mennesker når vi sårer hverandre og påfører hverandre smerte.</p>
<p>Men hva da med deg som leser dette, har du såret noen som Gud elsker ? Har Gud god grunn til å være sint på deg fordi du har påført Hans elskede skaperverk ( dine medmennesker ) smerte ? Ja Gud har god grunn til å være sint, fordi ingen av oss har levd våre liv uten å påføre andre smerte minst en gang i løpet av våre liv.</p>
<p>Så da står vi her, skyldige for Gud på veg til en rettferdig straff i helvete, <strong>sammen med alle de som Gud er sint på fordi de har såret den som Gud også elsker, nemlig deg selv. </strong>Så hva skal vi gjøre ?</p>
<p>Vi har ett alternativ, ett eneste alternativ som er et resultat av Guds kjærlighet, vi har <strong>Jesus.</strong></p>
<p>Om du vil, så kan Gud tilgi deg for den smerten du har påført andre. Om du vil, så kan Guds vrede vendes bort ifra deg og du kan bli regnet som å være syndfri i Guds øyne. Gud kan ( om du vil ), sette en stor rød strek over alle de handlingene hvor du har påført andre mennesker smerte og bestemme seg for at de handlingene har aldri funnet sted. Vil du det ? Vil du at Gud skal glemme det som har skjedd og tilgi deg ? Vil du gå vekk ifra den strømmen av mennesker som er på veg til en rettferdig dom i helvete og over i Guds sønners og døtres rike ? Du kan nå, akkurat nå, få lov til å gjøre det. Det eneste du trenger å gjøre er å be Gud om tilgivelse, fortell Han at du angrer på det vonde du har gjort mot andre i ditt liv. Takk Han for at Jesus Kristus har blitt dømt for dine onde handlinger, takk Han for denne mulighete til å bli et Guds barn og fortell Han at du velger <strong>Jesus </strong>fremfor Guds vrede. Fortell Han at du vil ikke lengre såre andre og påføre andre smerte. Fortell Han dette i dag og bli et <strong>Guds barn, en Guds sønn eller en Guds datter. </strong></p>
<p>For når alt kommer til alt........hvem av oss kan vel si at Gud ikke har rett til å være sint på oss ? ingen kan si det, fordi vi har alle sammen en eller annen gang i livene våre påført Guds elskede skaperverk (våre medmennesker ) smerte. Så Gud har rett til å være sint, Gud har rett til å dømme oss til helvete. Men nettopp dette gjør <strong>Jesus </strong>så fantastisk, fordi Guds kjærlighet er så sterk at Han vil gi oss en siste mulighet til å bli tilgitt.</p>
<p>Så hvorfor si nei ? Hvorfor si nei til <strong>Jesus </strong>og ja til Guds vrede ? Er ikke det egentlig ganske ulogisk og selvrettferdig å si ja til Guds vrede og nei til <strong>Jesus </strong>? Er det ikke ganske logisk å si ja til <strong>Jesus </strong>og nei til Guds vrede ?</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[bezsenna.]]></title>
<link>http://skemblog.wordpress.com/?p=470</link>
<pubDate>Fri, 18 Jul 2008 07:05:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>skem</dc:creator>
<guid>http://skemblog.wordpress.com/?p=470</guid>
<description><![CDATA[09:02 Nie mogłam spać dzisiaj. Czuję się jakby mnie kto przez wyrzymaczkę przekręcił  albo pr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>09:02 </strong>Nie mogłam spać dzisiaj. Czuję się jakby mnie kto przez wyrzymaczkę przekręcił ;) albo przez maszynkę do makaronu. Są dni kiedy boję się swoich myśli... zwłaszcza, że coraz częściej patrzę na Osobistego ze złością... cholerny samolub, oszust matrymonialny... i w dodatku ograniczony umysłowo. Jak można myśleć, że "<em>ale ja Cię kocham</em>" załatwi wszystkie problemy, że załatwi TEN problem... gówno załatawi... nic nie załatwi.. tylko wkurwia. A zegar tik-tak, tik-tak...</p>
<p><strong>13:07</strong> Jutro miną dwa lata jak piszę bloga... prawie codziennie... tysiące, a nawet miliony słów... bez znaczenia...</p>
<p><strong>19:42</strong> Na smutki, za karę i w nagrodę Grycan o smaku <em>Cafe Latte</em>.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
