<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>introspekcje &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/introspekcje/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "introspekcje"</description>
	<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 15:31:38 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Thu, 10 Jul 2008 16:18:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=84</guid>
<description><![CDATA[aaaaaa, dupadupadupa wrrrrr!
wkurrrwiacie mnie!
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>aaaaaa, dupadupadupa wrrrrr!</p>
<p>wkurrrwiacie mnie!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[tytułu nie będzie]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=81</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 10:14:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=81</guid>
<description><![CDATA[Jeeezu. w końcu mi się udało zebrać wszystko i posklejać do kupy. zapiąć pasy proszę, troch]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeeezu. w końcu mi się udało zebrać wszystko i posklejać do kupy. zapiąć pasy proszę, trochę to potrwa.</p>
<p>okej, najpierw była wycieczka do Pażęc. haha, jak kilka dni przed wyjazdem z ciekawości wklepałam Pażęce do wyszukiwarki w wikipedii, i wyskoczyła mi "osada w województwie pomorskim", czy coś tego typu, a obok "liczba mieszkańców: 6", to umarłam prawie.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img380.imageshack.us/img380/5859/pazkf5.jpg" alt="" /></p>
<p>(najbardziej podoba mi się duet Pawła z punktem kopulacyjnym knura)</p>
<p>potem w szkole jakiś Dzień Wolności był. i z tego jedna migawka:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img380.imageshack.us/img380/2559/spo1li0.jpg" alt="" /></p>
<p>teraz baaal:</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img384.imageshack.us/img384/4586/baloh6.jpg" alt="" /></p>
<p>haha, czysta komedia. aa, i zakończenie roku. Chryste. są dwie rzeczy, za którymi na pewno nie będę tęsknić - lekcje polskiego, i czekanie przed pierwszą godziną na angielski (o ile można tu mówić o czekaniu, jeśli w 3/4 przypadków się spóźniało).</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img385.imageshack.us/img385/4761/zaknn9.jpg" alt="" /></p>
<p>blah blah, nie chce mi się już. po zakończeniu oczywiście, bo jak inaczej, wywieźli mnie na działkę.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img172.imageshack.us/img172/4346/dzicl5.jpg" alt="" /></p>
<p>a właśnie, nie chciałby nikt kotka? - hahah, i w końcu Jurata.</p>
<p><img class="alignnone" src="http://img385.imageshack.us/img385/7185/jureo6.jpg" alt="" /></p>
<p>nigdy więcej już tak tego nie zaniedbam, bo padnę następnym razem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[(no title)]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=80</link>
<pubDate>Sat, 07 Jun 2008 10:04:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=80</guid>
<description><![CDATA[Po co tu stałaś?
Na co czekałaś?
Czy nie starczyło ci rozumu?
Może wyobraźni?
Może krwi co c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>Po co tu stałaś?<br />
Na co czekałaś?<br />
Czy nie starczyło ci rozumu?<br />
Może wyobraźni?<br />
Może krwi co chłodna<br />
Nie zawsze kara tam gdzie zbrodnia</em></p>
<p style="text-align:left;">Boże,  jak mi ta piosenka do humoru pasuje.</p>
<p style="text-align:left;">(miałam taki zamiar napisać coś naprawdę sensownego, ale jakoś mi się odechciało, a że na wrzucie ani jutubie piosenki ni ma, no to sam tekst, czytajta zatem.)</p>
<p style="text-align:center;"><em>Nikt nie wie czy to się naprawdę wydarzyło</em><em><br />
</em><em> Wieczorem rzadko chodzi się tędy</em><em><br />
</em><em> Może padał deszcz, czy raczej sucho było</em><em><br />
</em><em></em><em>Ku swemu końcu szłaś którędy?</em></p>
<p style="text-align:center;"><em>Nikt nie widział więcej twojej twarzy</em><em><br />
</em><em> I reszta ciała takoż znikła</em><em><br />
</em><em> Po co tutaj stałaś? Na co tu czekałaś?</em><em><br />
</em><em> Pewnie już nikt nie rozwikła</em></p>
<p style="text-align:center;"><em></p>
<p style="text-align:center;">Po co tu stałaś?<br />
Na co czekałaś?<br />
Czy nie starczyło ci rozumu?<br />
Może wyobraźni?<br />
Może krwi co chłodna<br />
Nie zawsze kara tam gdzie zbrodnia</p>
<p style="text-align:center;">Tu mało kto się spieszy konkretnie odpowiadać<br />
Mówią, że nic się nie zdarzyło<br />
Ale ślad pielgrzyma, co wioskę w szachu trzyma<br />
Wiedzie dokładnie na plebanię</p>
<p style="text-align:center;">Lecz jeśli spytać tego, co pytać trzeba<br />
To dowiem się, że tu jednak byłaś<br />
Groza może powrócić, szaty miłości zrzucić<br />
Na własne oczy to ujrzałaś</p>
<p style="text-align:center;">Po co tu stałaś?<br />
Na co czekałaś?<br />
Czy nie starczyło ci rozumu?<br />
Może wyobraźni?<br />
Może krwi co chłodna<br />
Nie zawsze kara tam gdzie zbrodnia</p>
<p style="text-align:center;">Natura nie zna granic (Natura ma granice)<br />
<em>Życie jest wieczne (Życie jest krótkie)<br />
Na stronie jasnej się znalazłaś (Na stronie ciemnej się znalazłaś)<br />
Ale ślad pielgrzyma, co wioskę w szachu trzyma<br />
(Groza może powrócić, maskę miłości zrzucić)<br />
Prowadzi tam gdzie (Właśnie to sama zobaczyłaś)</p>
<p style="text-align:center;">Po co tu stałaś?<br />
Na co czekałaś?<br />
Czy nie starczyło ci rozumu?<br />
Może wyobraźni?<br />
Może krwi co chłodna<br />
Nie zawsze kara tam gdzie zbrodnia</p>
<p></em></p>
<p></em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[weaker than the palest blue]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=77</link>
<pubDate>Fri, 09 May 2008 21:41:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=77</guid>
<description><![CDATA[jako że dawno nie pisałam, a i dziś jest taki dzień dziwny, to odpalam sobie wordpressa i prosz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;">jako że dawno nie pisałam, a i dziś jest taki dzień dziwny, to odpalam sobie wordpressa i proszę. zobaczymy co z tego wyniknie.</p>
<p>przed momentem zakleiłam sobie plastrami z Kubusiem Puchatkiem i spółką sześć bąbli na palcach u stóp. pomimo komplikacji w postaci urwania sznureczka od torebki wypiłam herbatkę, a teraz siedzę sobie i walę łbem w blat, ujmując to metaforycznie. nikt się do mnie nie odzywa, dom jest pusty, zimne powietrze  wpada przez okno, a ja  siedzę w rozpiętej koszuli, śpiewam sobie co się tam nawinie, aktualnie George Dorn Screams, tak wieczorowo i melancholijnie, powiedzmy /<em>Your eyes stare at me Eyes stare at me And can't you see I'm nothing less I'm nothing more than this</em>/.</p>
<p>lubię czasem poudawać, że jestem zajebista.</p>
<p>(zdjęcia będą, jak mi wróci ochota i czas się znajdzie.)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[0:54 / 3:20]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=75</link>
<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 16:52:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=75</guid>
<description><![CDATA[W reklamach mętne zaklęcia
Podręczniki do sztuczek o życiu
Bulwary śpiewają o średniej sytuac]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>W reklamach mętne zaklęcia<br />
Podręczniki do sztuczek o życiu<br />
Bulwary śpiewają o średniej sytuacji<br />
Wszystko układa się w jedną czytelną myśl<br />
</em></p>
<p><br><br></p>
<p style="text-align:left;">siedzę sobie, śpiewam z Muchami /genialne są do tego/, i co jakiś czas parskam śmiechem w kubek z czwartą czy piątą herbatą z rzędu.</p>
<p style="text-align:left;">cieszę się cholernie, że po środzie będzie już luźniej, tak mi się przynajmniej wydaje. i w ogóle wiosna, nie? kurde.</p>
<p style="text-align:left;"><img src="http://img356.imageshack.us/img356/6813/wiosna2ji2.jpg" alt="" width="715" height="1070" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[my favourite disease]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=74</link>
<pubDate>Sat, 12 Apr 2008 22:15:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=74</guid>
<description><![CDATA[i pojechali. pocałowali w czółko, pokazali lodówkę, dali mi pięć marchewek i kazali pozmywać]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>i pojechali. pocałowali w czółko, pokazali lodówkę, dali mi pięć marchewek i kazali pozmywać poodkurzać posprzątać dom,</p>
<p>przed nami tydzień jedzenia mrożonek na papierowych talerzykach, słuchania muzyki bardzo bardzo głośno, kładzenia się spać o nie-wiadomo-której i dłuuuugich rozmów telefonicznych. a potem jeden dzień na posprzątanie całego syfu.</p>
<p><em>niedziela 13 kwietnia 00:13</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[please please me]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=73</link>
<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 14:47:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=73</guid>
<description><![CDATA[Potem przez jakąś minutę staliśmy tam we trójkę, przyglądając mu się jak żałobnicy. Minut]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><em>Potem przez jakąś minutę staliśmy tam we trójkę, przyglądając mu się jak żałobnicy. Minuta w pewnych okolicznościach może trwać bardzo krótko, ale może się też okropnie dłużyć. Pamiętam wiatr - jeszcze słaby, choć już zaczął nabierać sił. Kiedy wieje ze wschodu, a stoi się od strony lądu, to taki smutny dźwięk...<br />
- Wiem - powiedziała cicho Stephanie. - Jakby wył.<br />
Skinęli głowami. Nie wiedziała, że w zimie ten dźwięk staje się upiorny - i nie było powodu jej tego mówić.</em></p></blockquote>
<p style="text-align:center;">"Colorado Kid"</p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;"><img src="http://img520.imageshack.us/img520/5197/wiateapi1.jpg" alt="" width="715" height="536" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wonderfully pretty]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=72</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:27:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=72</guid>
<description><![CDATA[&#8220;You will be all the things in the world you&#8217;ve never been
See all the things in the wor]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><em>"You will be all the things in the world you've never been<br />
See all the things in the world you've never seen<br />
Dream all the things in the world you've never dreamed... "<br />
But I think I get a bit confused<br />
Am I seducing or being seduced?</em></p>
<p style="text-align:center;">
<p>dawno-dawno nie pisałam już nic sensownego, zakładając, że kiedyś coś takiego w ogóle napisałam. hehehe. okej, koniec z fałszywą skromnością - jestem zajebista, hahha!</p>
<p>dobra.  pisania nie będzie.</p>
<p>za to zdjęcia z dwudziestego marca, tak sądzę:</p>
<p><img src="http://img179.imageshack.us/img179/4600/pasekrazbi0.jpg" alt="" width="715" height="2623" /></p>
<p>pozostała część dla widzów o mocnych nerwach, błeheh:</p>
<p><img src="http://img179.imageshack.us/img179/102/25977686af1.jpg" alt="" width="715" height="10850" /></p>
<p>następne przy okazji, dziś nie chce mi się sklejać już.</p>
<p><img src="http://img179.imageshack.us/img179/613/666iu5.png" alt="" width="360" height="133" /></p>
<p>co oni z łordpresem zrobili? połapać się nie idzie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Hirnsäge - Kopfsäge]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=66</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 17:56:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=66</guid>
<description><![CDATA[Lady sing the blues so well
As if she mean it
As if it&#8217;s hell down here
In the smoke-filled wo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="center"><i>Lady sing the blues so well<br />
As if she mean it<br />
As if it's hell down here<br />
In the smoke-filled world<br />
Where the jokes are cold<br />
They don't laugh at jokes<br />
They laugh at tragedies</i></p>
<p ALIGN="center">&#160;</p>
<p ALIGN="left">lata! lata mi trzeba. zima to wcale nie moja pora, jak mogłam tak w ogóle kiedykolwiek powiedzieć?! moja jest późna wiosna, wczesne i późne lato. tak najbardziej.</p>
<p ALIGN="left">głupie to trochę. wystarczy, że słońce się pokaże, i od razu się człowiekowi lepiej robi, heheh. - chociaż w sumie, nie narzekam.</p>
<p ALIGN="left"><img SRC="http://img98.imageshack.us/img98/5181/200705270092avt2.jpg" BORDER="0" WIDTH="715" HEIGHT="536" /></p>
<p ALIGN="left">lubię to zdjęcie - nie wiem czemu. wygrzebałam je ostatnio na dysku, i jeśli wierzyć nazwie i tak dalej, to ustrzeliłam je 27 maja. jakoś tak... dawno temu się to wydaje ;&#60;</p>
<p ALIGN="left">a w ogóle to zapomniałam, żeby kurr-rna nie rzucać torbą.</p>
<p ALIGN="left"><img SRC="http://img72.imageshack.us/img72/7162/dscf5666ads6.jpg" BORDER="0" WIDTH="715" HEIGHT="477" /></p>
<p ALIGN="left">a i chciałabym podziękować dzieffczynkom moim kochanym za sobotę, jesteście wielkie! kocham Was bardzo.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[love is blue]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2008/02/27/love-is-blue/</link>
<pubDate>Wed, 27 Feb 2008 21:06:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2008/02/27/love-is-blue/</guid>
<description><![CDATA[ I&#8217;m a New Yorker, what is true?
Part-time joker, nothing new
I&#8217;m a New Yorker, there]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"> <i>I'm a New Yorker, what is true?<br />
Part-time joker, nothing new<br />
I'm a New Yorker, there's no clue<br />
Day sleep-walker, missing you</i></p>
<p align="center">&#160;</p>
<p align="left"> średnio jest, generalnie. czasem czuję się rewelacyjnie, czasem beznadziejnie, więc średnio - jest średnio.</p>
<p align="left">a od kilku dni nie mogę na siebie patrzeć. nie-mo-gę. wyglądam przekoszmarnie, najchętniej chodziłabym w papierowej torbie na łbie, a w niektórze dni dorzuciłabym jeszcze worek po kartoflach na całą resztę. jak tak dalej pójdzie, to chyba przestanę wychodzić z domu.</p>
<p align="left">no dopsz, nie chodzi o wygląd tylko oczywiście, ale już nie będę gadać. po co.</p>
<p align="left">ale za to pochwalę się, że wybuchnęłam przed chwilą żarówkę, nawet. ha!</p>
<p align="left"><img src="http://img259.imageshack.us/img259/4721/osimir1.jpg" height="535" width="715" /></p>
<p align="left">zdjęcie adekwatne do obecnego nastroju, myślę.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Virginia Avenue]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/?p=55</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 22:46:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/?p=55</guid>
<description><![CDATA[Let me tell you that I&#8217;m dreaming to the twilight, this town has got me down
I&#8217;ve seen a]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="center"><i>Let me tell you that I'm dreaming to the twilight, this town has got me down<br />
<i>I've seen all the highlights, I've been walking all around<br />
<i>I won't make a fuss, I'll take a Greyhound bus, carry me away from here:<br />
<i>Tell me, what have I got to lose?</i></i></i></i></p>
<p ALIGN="center">&#160;</p>
<p> zasadniczo, to mogłabym w kółko pisać, jak to mi się nie chce, ale po co właściwie.</p>
<p>tak więc dziś, dziś po szkole przydreptała do mnie Natalina. wypiłyśmy herbatkę, i ruszyłyśmy na podbój świata. nawet nie wiedziałyśmy, w którą stronę, ale - czy to istotne? ojcu powiedziałam, że idziemy urżnąć się w krzaki, i żeby nie spodziewał się mnie przed rankiem. swoją drogą, już wiem, czemu jak wróciłam, od razu było "Chuchnij!".</p>
<p>zawędrowałyśmy w stronę Alfy, a potem do chałupiny Beaty. Natalia spieprzyła niespodziankę, wysyłając jej przez pomyłkę esemesa, hahah. ale to nic. u Bety następna herbata, i wspominanie - o staaaary! ale się uśmiałyśmy. strasznie śmieszna była ta 1. klasa gimnazjum, i ludzie wtedy. teraz też są, ale cii. stwierdziłam, że nie dość, że w 1. i 2. klasie wyglądałam już TOTALNIE koszmarnie, to jeszcze do tego głupia byłam jak Cię mogę, hahah. normalnie żal mi dupę ściskał, jak o tym myślałam.<br />
szybko to zleciało.</p>
<p>poza wszystkim, mam taką uroczą kaszanę w głowie, łohoh. ale przynajmniej nastrój ostatnio jakiś taki stabilniejszy, a w ogóle to sama nie wiem. nic już nie mówię.</p>
<p>a  tu, Proszę Państwa, starocie - z wakacji - wygrzebałam.</p>
<p><i><i><i><img SRC="http://img85.imageshack.us/img85/3462/pasekkfjatkyhx2.jpg" /></i></i></i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Telegram Sam]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2008/02/01/telegram-sam/</link>
<pubDate>Fri, 01 Feb 2008 19:52:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2008/02/01/telegram-sam/</guid>
<description><![CDATA[Hidden in the dashboard
The unseen mechanized eye
Under surveillance
The road is full of cats eyes
I]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p ALIGN="center"><i>Hidden in the dashboard<br />
The unseen mechanized eye<br />
Under surveillance<br />
The road is full of cats eyes<br />
Its sick function to pry<br />
The spy in the cab</i></p>
<p ALIGN="center">&#160;</p>
<p ALIGN="left"> i nie wiem, co by tu gadać. ostatnio bardzo mi się nie chce - nic, kompletnie nic. teoretycznie to nic nowego, ale nie lubię tego.<i> "bezczynność doprowadza mnie do szału, bo mam za dużo czasu  do myślenia"</i> - właśnie tak. <i><br />
</i>ostatnie dni wyglądają tak, że przychodzę do domu, rzucam torbę, ściągam buty kurtkę rękawiczki, wstawiam wodę na herbatę, i wyciągam czekoladę, skitraną na półce z książkami. hahah - w ten sposób od jakiegoś czasu chronię jeszcze przed innymi budyń bananowy - teoretycznie, to nie lubię budyniu. ale ten wygląda nieźle, przynajmniej na opakowaniu.</p>
<p>kot przysypia mi przy klawiaturze, i generalnie jest tak cicho i leniwie.<br />
boli mnie kolano.</p>
<p>niewiele rzeczy jest gorszych, niż powroty do ciemnego domu.</p>
<p><img WIDTH="715" HEIGHT="1073" SRC="http://img135.imageshack.us/img135/4117/ogrzejehehaci1.jpg" /></p>
<p>zdjęcie stare.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[bandaże na twarze]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2008/01/17/bandaze-na-twarze/</link>
<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 12:05:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2008/01/17/bandaze-na-twarze/</guid>
<description><![CDATA[wszystko dookoła jak tylko może przypomina mi o moim małym szaleństwie.
Wujek, wsiadając do sam]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>wszystko dookoła jak tylko może przypomina mi o moim małym szaleństwie.</p>
<p>Wujek, wsiadając do samochodu i włączając radio:</p>
<blockquote><p>- Graj, piękny Cyganie!</p></blockquote>
<p><i>/oj, żebyś wiedział</i></p>
<p>to było najbardziej spektakularne. myślałam, że od razu rzucę się na ulicę - akurat była tuż obok. skończyło się na powstrzymywaniu się od śmiechu - nawet się udało.</p>
<p><img HEIGHT="2486" WIDTH="715" BORDER="0" SRC="http://img518.imageshack.us/img518/2562/dscf4438avc6avy3.jpg" /></p>
<p>poza tym niewiele się dzieje.</p>
<p><img WIDTH="715" HEIGHT="2025" SRC="http://img167.imageshack.us/img167/7148/dscf4514apr3.jpg" /></p>
<p>a szczerze, to nie dzieje się prawie nic.</p>
<p><img WIDTH="715" HEIGHT="4817" SRC="http://img167.imageshack.us/img167/9505/dscf4537ahw9.jpg" /></p>
<p>chyba jednak nie mam ochoty pisać - a raczej sama nie wiem o czym.</p>
<p><b>Edit:</b><br />
to można potraktować w kategorii ciekawostki:</p>
<p><i>Po wpisaniu tych fraz wyszukiwarki pokazały Twojego bloga. </i><br />
<img WIDTH="715" HEIGHT="394" SRC="http://img508.imageshack.us/img508/6576/plapg8.jpg" /></p>
<p>hmm..</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[(escape, escape)]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2008/01/14/escape-escape/</link>
<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 18:03:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2008/01/14/escape-escape/</guid>
<description><![CDATA[jest poniedziałek. wynika z tego, że jestem w Morągu od czterech dni. i konkretnie to nic, nic ko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jest poniedziałek. wynika z tego, że jestem w Morągu od czterech dni. i konkretnie to nic, nic konstruktywnego nie zrobiłam.</p>
<p><img src="http://img174.imageshack.us/img174/2306/morgpaseklt2.jpg" height="3096" width="715" /></p>
<p>ale powiem Wam -  uwielbiam, zaprawdę kocham mieć esemesy po groszu - nawet jeśli nie mam z kim gadać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ambiwalencja]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/20/ambiwalencja/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 16:17:55 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/20/ambiwalencja/</guid>
<description><![CDATA[nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.
ochh, czemu tego nie zrobiłeś?
byłoby o wiele łatwi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać.</p>
<p>ochh, czemu tego nie zrobiłeś?<br />
byłoby o wiele łatwiej...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[84]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/12/84/</link>
<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 15:56:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/12/84/</guid>
<description><![CDATA[co za dzień.
zanurz palce w ciepłej wodzie
wejdź do szafy to poczujesz
i usłyszysz i zrozumiesz
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>co za dzień.</p>
<p align="center"><em>zanurz palce w ciepłej wodzie<br />
wejdź do szafy to poczujesz<br />
i usłyszysz i zrozumiesz<br />
czemu po sąsiedzku<br />
co sobotę trwa w podomkach<br />
miejski fitness</em></p>
<p align="center"><em>zatańczymy jak owady<br />
w zakurzonej żarówce<br />
najlepiej na obcasach<br />
i po dużej wódce</em></p>
<p align="center"><em>wyjedziemy gdzieś zza miasto<br />
odwrócimy się plecami<br />
będziemy się poznawać<br />
ustami i palcami</em></p>
<p align="center"><em>tylko nie jedź za daleko<br />
zimny wtorek wieczór<br />
trochę wieje śnieg topnieje<br />
w rękawiczkach dzieciom</em></p>
<p align="center"><em>nauczymy się od nowa<br />
chodzić spać<br />
i wypowiadać słowa na m<br />
proste słowa na m<br />
nowe słowa na m<br />
wszystkie słowa na m</em></p>
<p align="left">...to się rozgadałam.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Lautréamont]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/10/lautreamont/</link>
<pubDate>Mon, 10 Dec 2007 17:53:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/10/lautreamont/</guid>
<description><![CDATA[
Szukałem duszy podobnej do mojej i nie mogłem znaleźć. Penetrowałem wszystkie zakątki ziemi, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p align="center">Szukałem duszy podobnej do mojej i nie mogłem znaleźć. Penetrowałem wszystkie zakątki ziemi, ale moja wytrwałość była daremna. Nie mogłem jednak żyć samotnie. Potrzebowałem kogoś, kogo by nie odstręczał mój charakter; potrzebowałem kogoś, kto miałby te same poglądy co ja.</p>
</blockquote>
<p align="center"> "Pieśni Maldorora"</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[RMS Titanic]]></title>
<link>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/05/rms-titanic/</link>
<pubDate>Wed, 05 Dec 2007 14:48:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>Prowokacja</dc:creator>
<guid>http://prowokacja.wordpress.com/2007/12/05/rms-titanic/</guid>
<description><![CDATA[cholera, takie pieprzone romansidło, a i tak zawsze to obejrzę, nawet pomijając fakt, że do same]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>cholera, takie pieprzone romansidło, a i tak zawsze to obejrzę, nawet pomijając fakt, że do samej historii Titanica mam straszny sentyment, od dzieciństwa ją kochałam.</p>
<p>i nigdy, nigdy w życiu nie chciałabym się utopić.</p>
<p>czemu się tam znaleźli, ludzie w gorących kotłowniach, pozamykani jak zwierzęta, biegający po ciasnych, klaustrofobicznych korytarzach, siedzący na łóżkach, przebierający nogami i rozchlapujący dookoła zimną, oceaniczną wodę, ciała w zwiewnych sukniach dryfujące po obszernych salach?</p>
<p>a ci ludzie, którzy chcieli umrzeć z godnością, siadają na fotelach w najlepszych garniturach i z kieliszkiem brandy, kładą się w łóżkach z żonami i dziećmi, nie uda im się, wszyscy i tak będą krzyczeć, kiedy nadejdzie ten moment, płakać i rzucać się na wykwintnej jedwabnej pościeli, wrzeszczeć i dygotać jak meduza dźgana patykiem na plaży o wschodzie słońca, i ochh, to takie smutne, wszyscy i tak zginą..</p>
<p> kto z nich miał największe szczęście?</p>
<p>moja odpowiedź - ci, którzy przegrali bilety.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
