<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>drzewo &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/drzewo/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "drzewo"</description>
	<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 19:38:48 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Podlaskie: bmw uderzyło w drzewo, dwie osoby nie żyją]]></title>
<link>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=47</link>
<pubDate>Thu, 07 Aug 2008 07:24:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>cowpolscepiszczy</dc:creator>
<guid>http://polskiewiadomosci.wordpress.com/?p=47</guid>
<description><![CDATA[Dwóch młodych mężczyzn zginęło w czwartek nad ranem w wypadku, do którego doszło na drodze ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dwóch młodych mężczyzn zginęło w czwartek nad ranem w wypadku, do którego doszło na drodze Łomża-Białystok. Niedaleko Wiktorzyna bmw wypadło na zakręcie z drogi i z dużą siłą uderzyło w drzewo.<br />
Zginął kierowca i jeden z pasażerów. Drugi z pasażerów z urazem kręgosłupa trafił do szpitala - poinformował rzecznik prasowy podlaskiej policji Jacek Dobrzyński.</p>
<p>Na łuku drogi, z nieustalonych na razie przyczyn, auto wjechało prosto w drzewo na poboczu. Ze skali zniszczeń pojazdu wynika, że jechał z dużą prędkością.</p>
<p>Ofiary wypadku, to 27-letni kierowca, mieszkaniec Łomży oraz siedzący za nim, 28-letni właściciel samochodu, mieszkaniec pobliskiej Piątnicy.</p>
<p>- Ze wstępnych, policyjnych ustaleń wynika, że podróżujący autem mężczyźni najprawdopodobniej pili piwo. W środku porozrzucane są puszki. Większość z nich jest już pusta - dodał Dobrzyński. To, czy alkohol pił także kierowca wyjaśni badanie jego krwi.[gazeta.pl]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Problemy na linii drzewo-człowiek"]]></title>
<link>http://tedeward.wordpress.com/?p=285</link>
<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 11:58:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>tedeward</dc:creator>
<guid>http://tedeward.wordpress.com/?p=285</guid>
<description><![CDATA[Drzewo w Bieszczadach stoi i duma,
Pręży swój pień idąc do góry
I podziwia codzienny swój wid]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Drzewo w Bieszczadach stoi i duma,<br />
Pręży swój pień idąc do góry<br />
I podziwia codzienny swój widok.<br />
Człowiek z plecakiem, Wielki Podróżnik,<br />
Rozsiada się pod Drzewa starymi stopami,<br />
Kolos wyrzuca mu z oburzeniem<br />
- Wynoś szarańczo! Wynoś zniszczenie!<br />
Tamten nie słyszy, jakiś arogant.<br />
Drzewo więc kopnąć go silnie żąda...<br />
Ale nie może, bo jest wszak drzewem.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Uświadamiacz ]]></title>
<link>http://apiliszek.wordpress.com/?p=35</link>
<pubDate>Sat, 17 May 2008 09:02:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>apiliszek</dc:creator>
<guid>http://apiliszek.wordpress.com/?p=35</guid>
<description><![CDATA[Weszłam na drzewo. Wzięłam ze sobą nóż. Poszukałam wzrokiem miejsca do siedzenia&#8230; Znala]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Weszłam na drzewo. Wzięłam ze sobą nóż. Poszukałam wzrokiem miejsca do siedzenia... Znalazłam! Było prawie idealne: gruba gałąź wygięta w ten sposób, że tworzyła leżankę. Z oparciem. Problem był tylko jeden: oto jakaś zabłąkana gałązka postanowiła wyrosnąć w złym miejscu i w złą stronę: uniemożliwiała mi złożenie ciała na wymarzonej 'leżance'.  Nie myślałam długo. Miałam przecież nóż i z entuzjazmem zabrała się do pracy. Chwilę to potrwało, bo gałąź nie należała do najcieńszych, ale cel osiągnęłam. Zadowolona, rozsiadłam się i rozejrzałam wokoło. Poczułam się... Nie, ja się stałam Panem tego drzewa. Jego władcą. Posiadaczem...<br />
(Wyjęłam kartkę, pióro i zaczęłam pisać. O ile wdrapując się na drzewo wiedziałam jedynie, że COŚ napiszę, to w tej chwili pióro samo sunęło po papierze. Zaskoczyło mnie. Potraktowało jak zwykłe narzędzie i nie zważając na moje zdanie o tym co pisze, pisało. Pierwsze zdania przyjęłam bez oporu. Kilka następnych również, lecz tylko początkowo. Początkowo, bo potrzebowałam chwili aby dotarło do mnie co mówiły. Zawahałam się. Nie byłam pewna czy chcę kontynuować. Moje niezdecydowanie wykorzystało pióro, które znów natarło na papier. Poddałam mu się.)<br />
Zrobiłam tak jak na białego przystało. Zrobiłam to, czego nauczyła mnie moja cywilizacja, rodzice, szkoła... "Gdy coś ci przeszkadza zmień to albo zniszcz, żeby już ci nie przeszkadzało. Przekształć świat dla swojej wygody." - napis zdawał się być wyryty w mojej podświadomości i chyba dopiero czas spędzony wśród liści czereśni pozwolił mi to odkryć. (Gdy człowiek siedzi na gałęzi, ma nad sobą czyste, niebieskie niebo, a pod sobą cały świat i czuje się spełniony (a przynajmniej chwilowo i w niektórych aspektach), dopiero wtedy może odkryć samego siebie. Jest  to niemożliwe choćby... na ten przykład w pociągu xD). Mogłam przecież przystosować siebie do natury. Ale nie... Zachowałam się tak, jakbym to ja była od nie lepsza. Jakbym to ja stała u jej źródeł, a nie Ona u moich. Zachowałam się, jak smarkacz, który śmie własnej Matce narzucać swoje reguły. Tak bezczelnie... bez szacunku.<br />
Głupio mi.</p>
<p>_______________________________________________________<br />
Pytam oficjalnie czy Moi Drodzy Czytelnicy :D zgadzają się na wpis polityczny. Proszę o odpowiedzi w komentarzach.    </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[W koronach drzew.]]></title>
<link>http://sadorg.wordpress.com/?p=322</link>
<pubDate>Wed, 23 Apr 2008 18:53:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>sadorg</dc:creator>
<guid>http://sadorg.wordpress.com/?p=322</guid>
<description><![CDATA[Wiosna przyszła&#8230; Drzewa przestają być nagie&#8230;


Tak tylko z okazji wczorajszego Dnia Z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wiosna przyszła... Drzewa przestają być nagie...<br />
<a href="http://sadorg.files.wordpress.com/2008/04/lisc1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-321" src="http://sadorg.wordpress.com/files/2008/04/lisc1.jpg?w=300" alt="" width="300" height="205" /></a><br />
<a href="http://sadorg.files.wordpress.com/2008/04/lisc2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-323" src="http://sadorg.wordpress.com/files/2008/04/lisc2.jpg?w=300" alt="" width="300" height="205" /></a><br />
Tak tylko z okazji wczorajszego Dnia Ziemi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[drzewo]]></title>
<link>http://strych.wordpress.com/?p=129</link>
<pubDate>Tue, 22 Apr 2008 09:41:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>strych</dc:creator>
<guid>http://strych.wordpress.com/?p=129</guid>
<description><![CDATA[był taki czas, że miałam fazę na drzewa. doskonale pamiętam skąd się to wzięło. pewnej nocy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>był taki czas, że miałam fazę na drzewa. doskonale pamiętam skąd się to wzięło. pewnej nocy, gdy plątałam się po lesie z przyjaciółmi, ujrzałam "super drzewo".  wyglądało baśniowo. zdecydowanie wyróżniało się spośród innych. wprost świeciło. olśniło mnie tak bardzo, że automatycznie i donośnie dałam upust swym emocjom. zachwyciło mnie, oszołomiło, wprost powaliło na kolana. mój kolega, który akurat w tej chwili mi towarzyszył, nie rozumiał mojego podziwu. miałam wrażenie, że w ogóle nie wiedział, o które drzewo konkretnie mi chodzi. cóż, w lesie nie brak drzew...</p>
<blockquote><p>Myślisz mój Boże jakie to drzewo piękne<br />
Mężczyzna z psem zdaje się nie zauważać urody drzewa</p></blockquote>
<p>istotnie świeciło jakimś wewnętrznym blaskiem, który mi akurat się ukazał. i nie, nie byłam pod wpływem żadnych grzybów - nocna wycieczka do lasu wcale nie temu służyła :) być może krążył mi we krwi jakiś alkohol, ale nie w takiej ilości, żebym miała mieć przywidzenia. po jakimś czasie, gdy oszołomienie opadło i nastał dzień, domyśliłam się, że blask drzewa wziął się stąd, że było innego gatunku niż wszystkie pozostałe znajdujące się w zasięgu mojego wzroku.</p>
<blockquote><p>ciepła noc –<br />
pomiędzy świerkami<br />
wiosenna pełnia</p></blockquote>
<p>wydaje mi się, że mogła to być brzoza. miałam wrażenie, że srebrzy się w świetle księżyca na tle nocnego lasu. to było jakieś takie metafizyczne przeżycie. od tamtej pory upodobałam sobie drzewa.</p>
<p>jednak moja miłość do drzew nijak nie chciała odzwierciedlić się w rysowaniu. za nic w świecie nie umiałam narysować żadnego drzewa. podczas swych kursów rysowania poznawałam wiele technik rysowania przyrody, ale szło mi kiepsko. nie zdałam na architekturę krajobrazu i dałam drzewom spokój.</p>
<p>drzewa jednak jakoś tak we mnie pozostały. nigdy nie zastanawiałam się nad ich symboliką (skądinąd  bardzo przecież bogatą), one po prostu były. i pewnie będą już zawsze..</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://strych.wordpress.com/files/2008/04/skansen.jpg" alt="" width="498" height="349" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Babilon to iluzja.. ]]></title>
<link>http://buffu.wordpress.com/?p=40</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:12:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>buffu</dc:creator>
<guid>http://buffu.wordpress.com/?p=40</guid>
<description><![CDATA[Jeżeli Babilon to iluzja to co nią nie jest? Babilon jest kolebka ludzkości? Rozwój tej cywiliza]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli Babilon to iluzja to co nią nie jest? Babilon jest kolebka ludzkości? Rozwój tej cywilizacji miał duży wpływ.. tfu! Nie, nie.. inaczej.. Babilon to iluzja.. w końcu tamten Świat nie ma nic wspólnego z obecnym.. tak już znacznie lepiej. Nie chodzi mi tu o supernowoczesne komputery, ale o mentalność pojedynczej jednostki. Bo ta kropla w morzu widocznych jednostek społeczeństwa jest niczym w porównaniu zachowania każdej z nich. Każda osobno tworzy mentalność i charakter człowieka. Tego stojącego tuż obok, bo on, tak właśnie ten człowiek, który patrzy na zachowanie jednostki nr 1, obserwując ją zachowa się tak sam. Jeśli stanie w chwili wyboru, i zastanowi się. Pomyśli.. on zrobił tak to ja też tak zrobię. Rewolucja w głowie, każdego z nas. Świat zapędzony i rozpędzony wpada w drzewo i... drzewa nie ma, a on jedzie dalej. To nie jest tak jak powinno być. W końcu drzewo silne, mocne, niezwyciężone powinno zatrzymać. A jednak. Nie dało rady. Jego doświadczenie, tak ważne dzisiaj okazało sie jednak bezużyteczne. Dlaczego? A bo dlatego, że dzisiejsza codzienność jest nieco inna niż ta, w której swe doświadczenie zdobyło owe drzewo. To ciekawe, dlaczego tak sie dzieje. Ale niestety... Stop. [zdania nie zaczyna się od 'ale]... Niestety tak to wygląda i tego nie zmienimy. Nie zmieni tego jeden z nas, tysiąc, a nawet milion. do tego potrzeba chwili zastanowienia nie tylko małego społeczeństwa, bo za takie na pewno uznamy właśnie milionowe [biorąc pod uwagę wielkość populacji człowieczej].  Do tego potrzeba siły większej niż milionowa. Na ten problem musi zwrócić uwagę więcej ludzi.. z mojej strony EOT. Cześć pa.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Prosimy nie przeszkadzać]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=91</link>
<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 09:51:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=91</guid>
<description><![CDATA[Z miesięcznika Glamour:
Prosimy nie przeszkadzać
Czerpią radość z seksu i nie wstydzą się o t]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z miesięcznika <strong>Glamour</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://" rel="nofollow" title="Prosimy nie przeszkadzać">Prosimy nie przeszkadzać</a></strong><br />
Czerpią radość z seksu i nie wstydzą się o tym mówić publicznie. Czy to odwaga? Perwersja? Nie, miłość! Trzy pary, zakochane w sobie do szaleństwa tylko w Glamour zdradzają sekrety swojej sypialni.<br />
UWIELBIAMY KOCHAĆ SIĘ NA ŁONIE NATURY<br />
Małgorzata Czaja, 32 lata, menedżer i Maciej Czaja, 32 lata, elektronik. Poznali się w liceum, razem od 12 lat.</p>
<p>Kochają się 2–3 razy w tygodniu, ale – jak twierdzi Małgosia – „to stanowczo za mało”. (Maciek: „Czasami jesteśmy zmęczeni i dlatego ciężko nam się zgrać”). Najbardziej lubią pozycję na jeźdźca. W seksie nie tracą czasu na zbędną grę wstępną, wolą szybko „wejść na szczyt”. Ponieważ łóżko działa na nich usypiająco, szukają doznań w miejscach publicznych.</p>
<p>Małgosia: Jesteśmy permanentnie zakochani w sobie. Znamy się już 17 lat i jeszcze nigdy się sobą nie znudziliśmy. Maciej: To wina hormonów!<br />
Małgosia: Bardzo dobrze potrafię dostrzec, kiedy Maciej ma ochotę na seks. Robi takie „maślane oczka”. Lubię też zapach jego świeżo umytego i ogolonego ciała. Nie potrafię mu się wtedy oprzeć. Najbardziej lubię kochać się rano. I w nocy, ale Maciek nie znosi być budzony. Zaczepiam go delikatnie i pieszczę, nie wybudzając od razu, a on zaczyna marudzić.<br />
Maciej: Tak, wtedy zazwyczaj mruczę sobie coś pod nosem.<br />
Małgosia: Jak widzę, że jest mocno zaspany i moje nocne zaloty odnoszą słaby skutek, to odpuszczam. Ale częściej jednak wszystko kończy się po mojej myśli. Tak naprawdę, to nie ma złej pory i miejsca, jeśli oboje mamy ochotę na seks.<br />
Maciej: Dlatego zdarzyło nam się już parę „seksualnych wyskoków” w miejscach publicznych. Moim ulubionym jest ambona w lesie. Niesamowita panorama z góry i powiew świeżego wiatru sprawiają, że mój apetyt na seks jeszcze bardziej rośnie.<br />
Małgosia: Ambonę odkryłam podczas przejażdżek konnych. Jest zabudowana, wysoka i przypomina domek na drzewie. Któregoś dnia pojechaliśmy tam z Maćkiem na spacer z psami. Weszliśmy na ambonę, żeby pooglądać okolicę, no i tak jakoś wyszło, że zostaliśmy na dłużej. Od tamtej pory mieliśmy jeszcze parę „leśnych” wyskoków. Maciej: Odpowiada mi intymność pośród natury...<br />
Małgosia: Akurat nie było nikogo, kto mógłby nas zauważyć (chyba że sarny). Ale zdarzało nam się też uprawiać seks tam, gdzie byli ludzie, np. w morzu w Bułgarii.<br />
Maciej: Nie myśleliśmy wtedy o nikim, nie czuliśmy się skrępowani. I tak inni mówili w niezrozumiałym dla nas języku (śmiech).<br />
Małgosia: To była nasza podróż poślubna. Na plaży było dosłownie parę osób. Weszliśmy do wody, trochę popływaliśmy. Pamiętam, że fale najpierw sięgały nam do pasa, potem stopniowo zaczęły zakrywać nas coraz bardziej... Więc stwierdziliśmy, że nikt nie zauważy, co tam kombinujemy w wodzie.<br />
Maciej: A ja bym chciał kochać się w minimorisie. Czemu? Bo to się wydaje technicznie niewykonalne!</p>
<p>ZGŁĘBIAMY KAMASUTRĘ<br />
Magdalena Michalik, 27 lat, kierownik i Marcin Michalik, 27 lat, przedsiębiorca. Poznali się w górach, od trzech lat są małżeństwem.</p>
<p>Pierwszy raz uprawiali seks w noc poślubną. Od tamtej pory kochają się 4 razy w tygodniu. Razem chodzą do sex-shopu i oglądają gadżety – filmy, wibratory, kulki. Na razie na nic się nie skusili. Teraz wypróbowują nowe pozycje.</p>
<p>Marcin: Największej ochoty na nowe pozycje nabieram wówczas, gdy wyjeżdżamy razem na wakacje. Słońce, woda, relaks i żona na wyciągnięcie ręki sprzyjają fantazji. A jak Magda pojawia się w sypialni w koronkowej koszuli z odkrytymi plecami, to już po mnie...<br />
Magda: Niedawno dostaliśmy od znajomych Kamasutrę. Stwierdziliśmy, że to idealna okazja do tego, żeby urozmaicić swój seks. Przeprowadziliśmy już nawet „eksperyment łazienkowy”, ale skończył się siniakami i proszkiem do prania we włosach. Okazało się, że małe powierzchnie nie są wskazane do eksperymentów seksualnych (śmiech). Marcin: „Eksperyment łazienkowy” polegał na tym, że najpierw kochaliśmy się na pralce, potem na podłodze. Następnym razem wybierzemy większe pomieszczenie.<br />
Magda: Ja najbardziej lubię kochać się na łyżeczkę. Uwielbiam, gdy Marcin namiętnie całuje moją szyję i kark i przylega całym ciałem do mojego. Wtedy czuję się przy nim – silnym i męskim – taka malutka i bezpieczna... To uczucie sprawia, że seks jest niesamowity.<br />
Marcin: Ja tam wolę na leniuszka. Widzę wtedy Magdę w pełnej krasie – jak się porusza, mogę dotykać jej piersi, przyglądać się jej twarzy.<br />
Magda: Wypróbowaliśmy już wiele pozycji: klasyczną, siedzącą, siedzącą odwróconą, odwróconą klasyczną i na jeźdźca.<br />
Marcin: I wszystkie jak najbardziej polecamy!<br />
Magda: Kamasutra jest interesująca, chociaż Marcin jest większym jej entuzjastą.<br />
Marcin: Mnie najbardziej podobał się rozdział dotyczący przygotowania do miłości i tao seksu (tao wzmacnia zdrowie, więź partnerską i poprawia wydolność seksualną). Jednak niektóre z przedstawionych w Kamasutrze technik wymagają nie lada sprawności fizycznej i dlatego – przynajmniej na razie – pozostają poza naszym zasięgiem. Są to np. pozycje o takich wdzięcznych nazwach jak ptaki w locie, smok, biały tygrys, sosna czy kaczki. Jeśli ktoś chce rozszyfrować te nazwy, to polecam Kamasutrę! My tymczasem popracujemy nad naszą kondycją (śmiech).<br />
Magda: Eksperymentowanie z nowymi pozycjami dostarcza nam wielu nowych doznań.<br />
Marcin: Marzy mi się seks z Magdą u niej w biurze na stole. Ona jak zwykle ubrana w spódniczkę przed kolano, ale do tego bluzka z dużym dekoltem i koniecznie dwunastocentymetrowe szpilki na nogach. To dopiero by było coś!</p>
<p>WYSYŁAMY SOBIE SPROŚNE MMS-y<br />
Małgorzata Zajączkowska, 25 lat, kucharz i Kamil Łuniewski, 24 lata, barman. Poznali się w pracy, parą są od dwóch miesięcy.</p>
<p>Kochają się o każdej porze dnia i po kilka razy w ciągu nocy. Małgosia marzy o przypięciu Kamila kajdankami do łóżka. Zanim zostali parą, zdarzało im się uprawiać seks we trójkę, teraz chcą mieć siebie na wyłączność. Kuchnia, przedpokój, podłoga – każde miejsce jest dobre, jeśli właśnie mają ochotę na seks. Gdy Gosia była młodsza, zdarzało jej się kochać w samochodzie, na łódce albo w lesie. Dzisiaj wybiera domowe zacisze.</p>
<p>Kamil: Lubię, jak Gonia spaceruje po domu w samej bieliźnie. Gdy wychodzi z kąpieli owinięta tylko ręcznikiem. Lubię nawet jej luźne spodnie od piżamy, które wyglądają jak kalesony mojego dziadka (śmiech). Jest wtedy taka seksowna... Ale najbardziej lubię czuć jej nagie, delikatne ciało.<br />
Małgosia: Kiedy jestem z Kamilem, nie przestaję się uśmiechać. Kocham jego ciało, dołeczki w policzkach, tatuaże i kolczyk w języku. Kocham go za opiekuńczość, upodobanie do kreskówek i że kiedy mi gra na gitarze w nocy, sąsiadki się wkurzają. I za to, że tak wspaniale pasujemy do siebie w łóżku. Mogłabym wymieniać bez końca.<br />
Kamil: Kochając się po raz pierwszy, patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Czułem, że lewituję gdzieś w chmurach. To było wspaniałe uczucie, na które długo czekałem.<br />
Gosia: Nie potrafiłam oderwać się od Kamila. Stał się spełnieniem moich wszystkich marzeń. To było magiczne przeżycie.<br />
Kamil: Pierwszego MMS-a wysłałem Gosi, gdy była w pracy. Okazało się, że mój pomysł bardzo jej się spodobał. Szkoda, że nie widziałem wtedy jej miny (śmiech).<br />
Gosia: Od razu poprawił mi humor. Miałam ochotę rzucić wszystko i pobiec do domu. Ten MMS zadziałał na mnie jak płachta na byka. Co to było? Kamil, który po wyjściu z kąpieli wpadł na wspaniały pomysł, żeby stanąć przed lustrem i uwiecznić swoje odbicie na zdjęciu. Miałam ochotę odwdzięczyć mu się tym samym, ale byłam w pracy i nie miałam możliwości. Więc czekałam na więcej MMS-ów, które zdradzą kolejne szczegóły, ale dostałam tylko słodkiego SMS-a, którego treści nie mogę zdradzić.<br />
Kamil: Od tamtej pory co pewien czas wysyłam Gosi jakiegoś sprośnego MMS-a – swoje zdjęcie lub pokaz slajdów. Ale nie zdradzę nic więcej, bo to nasza słodka tajemnica.<br />
Gosia: Ważne, aby w MMS-ie nie było wszystkiego widać. Niedomówienie najbardziej podkręca atmosferę. Zaczynam wtedy jeszcze bardziej tęsknić za Kamilem. Dzięki takiej wiadomości mam swojego chłopaka cały czas przed oczami.<br />
Kamil: Bardziej podniecające mogłoby być chyba tylko to, gdyby Gosia zrobiła przede mną striptiz.<br />
Magdalena Fiejdasz</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[fotka: konary]]></title>
<link>http://bik3.wordpress.com/2007/10/16/fotka-konary/</link>
<pubDate>Tue, 16 Oct 2007 22:38:06 +0000</pubDate>
<dc:creator>bik3r</dc:creator>
<guid>http://bik3.wordpress.com/2007/10/16/fotka-konary/</guid>
<description><![CDATA[Drzewo to za dużo powiedziane. To są konary.

EXIF
Ponieważ wiadomo kto uparła się, że to ona ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Drzewo to za dużo powiedziane. To są konary.</strong></p>
<p><a href="http://bik3.wordpress.com/2007/10/16/fotka-konary/" title="Konary"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2175/1592224074_395819e09e.jpg?v=0" alt="Konary" align="middle" border="5" height="300" hspace="5" vspace="5" width="450" /></a></p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photo_exif.gne?id=1592224074" title="Konary - EXIF" target="_blank">EXIF</a></p>
<p>Ponieważ wiadomo kto uparła się, że to ona robiła to zdjęcie dodaję sprostowanie: to zdjęcie zrobiła wiadomo kto.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
