<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>czwartek &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/czwartek/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "czwartek"</description>
	<pubDate>Sun, 12 Oct 2008 01:24:49 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[czwartek]]></title>
<link>http://filipindiesurfer.wordpress.com/?p=152</link>
<pubDate>Thu, 25 Sep 2008 20:41:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip</dc:creator>
<guid>http://filipindiesurfer.wordpress.com/2008/09/25/czwartek-11/</guid>
<description><![CDATA[cholerny dół.
wszystko wpieprza i przytłacza.
najchętniej bym wyprowadził się na drugi koniec ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>cholerny dół.</p>
<p>wszystko wpieprza i przytłacza.</p>
<p>najchętniej bym wyprowadził się na drugi koniec świata. choćby dziś. choćby teraz.</p>
<p>no bo po co tu siedzieć.</p>
<p>długo mnie nie będzie. </p>
<p>tak. jest to emo wpis.</p>
<p>fuckfuckfuck</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dzisiejsza przygoda i wyjazd]]></title>
<link>http://zaxanq.wordpress.com/?p=3</link>
<pubDate>Wed, 17 Sep 2008 11:10:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>zaxanq</dc:creator>
<guid>http://zaxanq.wordpress.com/2008/09/17/dzisiejsza-przygoda-i-wyjazd/</guid>
<description><![CDATA[No to tak  Na początek chciałbym się z wami przywitać, albowiem to mój pierwszy post i jednocze]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No to tak :P Na początek chciałbym się z wami przywitać, albowiem to mój pierwszy post i jednocześnie blog.</p>
<p>Mam dla was śmieszną, a zarazem za niepokojącą mnie historię, która ni stąd ni zowąd przytrafiła mi się dziś, podczas powrotu ze szkoły do domu. Przejdźmy do rzeczy.<br />
Wychodzę ze szkoły, wyciągam dość nową komórkę i wędruję do domu słuchając muzyczki. Tak właściwie dom mam z 400 metrów od budy więc trudno było by się zgubić. Ale oks, idę i nagle na lewy chodnik na którym szedłem przeszedł pewien facet. Wyglądał na niskiego, średnio zbudowanego kolesia któremu waliła z pyska kilkoma piwami. Coś tam mamrotał do mnie z czego zrozumiałem coś w tym stylu "Cześć" "Przejdziemy się trochę?" Widziałem, że gapił się na mojego SE w910i, więc szybkim zdecydowanym hamowaniem zatrzymałem się, a gdy mnie minął przeszedłem na drugą stronę. Koleś krzyczał "Nie uciekaj!" "Nie wezmę Ci telefonu". Na te puste słowa z radością krzyknąłem do niego "Spierdalaj!". Jego nastawienie trochę się zmieniło, tj. uśmiech na jego nieogolonej twarzy zniknął i trochę zmarszczył czoło jakby się wkurwił. Nie czekając na dalsze zrządzenia losu, będąc przy zakręcie skręciłem i pobiegłem do domciu :P Pech trafił na mnie, bo w domu nikogo nie było -_-. No to pobiegałem trochę po Bytomiu, bo tam właśnie mieszkam, no i znalazłem mamę. Wziąłem kluczę i co się stało? Ten chuj stał w klatce, a matki w pobliżu nie było :s Ale go i tak wystawiłem, koleś wyleciał z klatki jakby miał nitro w dupie, uciekając pobiegłem na nasze podwórko bramą wjazdową. zamknąłem ją i wbiegłem do klatki. Ledwo zdążyłem zamknąć drzwi frontowe (w których wcześniej stał), dziad stawiał opór ale po chwili odszedł. Wbiłem na 3 piętro i zaliczyłem kolejną, tym razem nie typową drogę do domu :P</p>
<p>No tak, poezji koniec. Czas na dla niektórych miłą, dla innych złą wieść jaką jest mój wyjazd.<br />
Tak jak już niektórzy z klasy wiedzą, że mój wujek zmarł, tak więc wyjeżdżam na jego pogrzeb w dniu 18.09.08 - 21.09.08 (tj. od czwartku do niedzieli). W szkole też mnie nie będzie, a jak coś to komcia czeka :&#62; Jak ktoś nie ma lub nie pamięta mojego nr. to podaję wam: 518687142.<br />
Może się zdarzyć, że na GG będę dostępny. Jeśli nie będę odpisywał po 1-2 wiadomościach, nie piszcie! To nie ja siedzę na kompie, być może to mój sąsiad (Pan Jacek, niektórzy go znają), który opiekuje się psem i domem gdy nas nie ma ;d</p>
<p><span style="color:#339966;">Peace.</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[czwartek]]></title>
<link>http://filipindiesurfer.wordpress.com/?p=84</link>
<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 20:25:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip</dc:creator>
<guid>http://filipindiesurfer.wordpress.com/2008/09/04/czwartek-8/</guid>
<description><![CDATA[intensywne nic nie robienie.
rozterki technologiczne. jabłkowo-pecetowe.
nad prasą tygodniową śl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>intensywne nic nie robienie.</p>
<p><img class="alignright" src="http://img399.imageshack.us/img399/7853/nuravebyindieluees4.jpg" alt="" width="202" height="280" />rozterki technologiczne. jabłkowo-pecetowe.</p>
<p>nad prasą tygodniową ślęczenie. nic nie czytanie.</p>
<p>wkurzanie na obserwatorów aukcyjnych. w liczbie ponadtysięcznej.</p>
<p>z psem wychodzenie. mordercze katorgi.</p>
<p>planów tworzenie na dzień kolejny. bałagan niezmierny.</p>
<p>rozterkowanie miłosne? filozoficzne myśli.</p>
<p>chęć na 'Forgetting Sarah' oglądanie.</p>
<p>chrupek Curly przejedzenie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Izolacja i sushi]]></title>
<link>http://protekt5.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 19:10:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>protekt5</dc:creator>
<guid>http://protekt5.wordpress.com/2008/09/04/izolacja-i-sushi/</guid>
<description><![CDATA[Sushi w Skorupce jest całkiem dobre. W ogóle sushi jest dobre i relaksujące po całym dniu biegan]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Sushi w Skorupce jest całkiem dobre. W ogóle sushi jest dobre i relaksujące po całym dniu biegania i stania samochodem w korkach Warszawy. Poza tym ryba to nie mięso – prawie nie mięso…</p>
<p>Czwartek stał pod znakiem <a href="http://izolacje.blogspot.com/" target="_blank">izolacji budowlanych</a>. Taka była potrzeba Xa, który męczy swój stary dom. Bo w ogóle trzeba teraz się izolować – ze względu na rosnące ceny energii, które za rok jeszcze bardziej będą droższe, a za dwa jeszcze droższe, niż za rok. Za 10 lat może w ogóle nie być energii i źródeł. Należy więc budować <a href="http://www.termodom.pl/" target="_blank">energooszczędnie i pasywnie</a>.</p>
<p>Niektóre dni potrafią tak zmęczyć, że nie pomoże ani red bull, ani kawa, ani piwo. Człowiek dogorywa na fotelu przed komputerem i nie myśli ani o dniu poprzednim, ani przyszłym. Media trąbią o tym, że PiS jednak wiedział o tym, że amerykanie więzili w Polsce Irakijczyków. Dokument, który mówił o tajnych więzieniach CIA w Polsce znajdował się w Kancelarii Premiera Jarosława Kaczyńskiego - podało Radio Zet. Jeden z członków jego rządu anonimowo informuje, że zapoznał się z treścią tego dokumentu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zrobiłam sobie dobrze]]></title>
<link>http://arleta.wordpress.com/?p=8</link>
<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 10:00:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>RęcePrecz OdTybetu</dc:creator>
<guid>http://arleta.wordpress.com/2008/06/23/zrobilam-sobie-dobrze/</guid>
<description><![CDATA[Arleta P.:
Podobno co się odwlecze to nie uciecze. W sobotę się nie udało, ale dziś już tak. I]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b><a href="http://arleta.wordpress.com/" title="Arleta - Każdy człowiek ma swoją cenę" target="_blank">Arleta P.</a></b>:<br />
Podobno co się odwlecze to nie uciecze. W sobotę się nie udało, ale dziś już tak. I to w dodatku za jedyne dwie i pół stówki miesięcznie. Zapisałam się na jogę właściwie trzysta metrów od domu w eleganckiej sali gimnastycznej z ogromnymi oknami z których jest całkiem przyjemny widok na zielony park. I już jutro zaczynam. A potem w każdy wtorek i czwartek. Mogę chodzić nawet częściej, ale chyba co za dużo to niezdrowo. Więc będzie dwa razy w tygodniu. Pomiędzy tą obskurną salą gimnastyczną na UW a tym co będę miała teraz to jak niebo a ziemia. Żegnaj nawiedzona wegetarianko!<br />
Zajęcia będzie prowadził całkiem interesująco wyglądający pan Artur, który na pewno nie wygląda na takiego, który się żywi tylko sałatką i marchewką. Punkt dla pana Artura. Wegetarianie do piachu.<br />
Z tej radości poszłam sobie do kawiarni na Starym Mieście, zjadłam lody i zaczęłam się uśmiechać do ludzi. Ludzie też uśmiechali się do mnie... Żyć nie umierać. Chyba sporo jak na jedno przedpołudnie.<br />
Teraz idę na francuski, a wieczorem... wieczorem też się będę dobrze bawiła.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wrrr!]]></title>
<link>http://homopoliticus.wordpress.com/?p=412</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 17:11:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>homopoliticus</dc:creator>
<guid>http://homopoliticus.wordpress.com/2008/06/05/wrrr-2/</guid>
<description><![CDATA[Nie było mnie trochę.
Dokładnie tydzień temu pojechałem na dłuższy weekend do domu. Jak zawsz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nie było mnie trochę.<br />
Dokładnie tydzień temu pojechałem na dłuższy weekend do domu. Jak zawsze więcej mnie nie było w domu niż chciałbym być. Zawsze w biegu, zawsze z ludźmi, wieczne rozmowy i opowiadanie o sobie i o życiu we Wrocławiu. Setki pytań. Jedni  z zazdrości inni ze zwykłej ciekawości.</p>
<p>Po drugie. Zdawałem prawko. Nie zdałem. Z własnej głupoty!!!</p>
<p>Po trzecie. W sobotę byłem na weselu. Tego mi było trzeba. Już dawno się tak dobrze nie bawiłem.</p>
<p>...</p>
<p>Mam dzisiaj straszny dzień. Boli mnie głowa, jestem zły, itd. Wrrrrrrrrrrrrrrrrr! [mimo, że byłem na zakupach i to udanych]</p>
<p>Ogólnie zaczynam gardzić tym wszystkim.</p>
<p>Spodobało mi sie prawo konstytucyjne.</p>
<p>Po pracy szykuje sie impreza firmowa. Nie wiem czy iść w takim stanie. Może jak pójdę to mi się polepszy. Nie ma co ukrywać, że współpracownicy to niesamowicie zwariowani ludzie, a na dodatek pozytywnie nastawieni do życia.</p>
<p>Miłego.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[czwartek]]></title>
<link>http://filipindiesurfer.wordpress.com/?p=13</link>
<pubDate>Thu, 27 Mar 2008 20:57:08 +0000</pubDate>
<dc:creator>Filip</dc:creator>
<guid>http://filipindiesurfer.wordpress.com/2008/03/27/czwartek/</guid>
<description><![CDATA[ojaaa, ale ten czas szybko leci jak się ma wolne. wrzucę za chwilę jakąs muzyczną rekomendację]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>ojaaa, ale ten czas szybko leci jak się ma wolne. wrzucę za chwilę jakąs muzyczną rekomendację, przynajmniej bedzie troszkę  ładu w tym wszystkim ( ach, och - wspaniałe są te podstrony blogów na wordpresie, dzięki nim wszystko będzie ładnie posegregowane ;) ).</p>
<p>buuu na sobote mam jakiś konspekt z ekonomii napisać, ale na samą myśl o tym robi mi się słabo... podpunktów w 3 i trochę, a chęci do zebrania się - brak. na całe szczęście w tą  sobote  tylko 5 godzin eko. ta myśl trzyma mnie przy życiu, jak pomyślę sobie, że za tydzień rozpocznie sie kwiecień - miesiąc w którym każdy weekend zapelniony jest po brzegi fakanymi zajęciami.</p>
<p>hmm od kilku dni noszę się z zamiarem obejrzenia czegoś kul na dividi. był już new amsterdam i  monk .. brakuje nowych odcinków wciągających seriali z ameryki. fakani scenarzyści. powinni ich przysłać do polski, to by przestali narzekać na wszystko. pff francuskie pieski. Zły.  co by tu dzisiaj obejrzeć &#60;myśli&#62;... na film - za mało czasu, niech będzie serial ... coś tam wygrzebie się .. ale czy to będzie kul? :(</p>
<p>chwilowy good mood - dzięki Babyshambles - tune: Fuck Forever. o już wiem! zapodam rekomendacje ich płytki :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koncert]]></title>
<link>http://moriturius.wordpress.com/2007/10/27/koncert/</link>
<pubDate>Sat, 27 Oct 2007 07:51:34 +0000</pubDate>
<dc:creator>moriturius</dc:creator>
<guid>http://moriturius.wordpress.com/2007/10/27/koncert/</guid>
<description><![CDATA[Taaak&#8230; gdyby nie fakt, że od dobrych 4 miesięcy przedwczoraj mięliśmy pierwszą próbę ca]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Taaak... gdyby nie fakt, że od dobrych 4 miesięcy przedwczoraj mięliśmy pierwszą próbę całym zespołem, a wczoraj drugą to nie byłoby tak źle ;)</p>
<p>Dodatkowo jeszcze jest zimno jak cholera i graj tutaj na gitarze... Będzie fajnie ^^</p>
<p>Jeśli ktoś nie ma co robić dzisiaj po 12:00 i jest przypadkiem w Toruniu to zapraszam na Stary Rynek (a może nowy - whatever - to niedaleko ;) )</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
