<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>cycki &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/cycki/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "cycki"</description>
	<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 05:56:30 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Pokaż swoje cycki :)]]></title>
<link>http://misiolenie.wordpress.com/?p=228</link>
<pubDate>Wed, 27 Aug 2008 12:24:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>miś</dc:creator>
<guid>http://misiolenie.wordpress.com/?p=228</guid>
<description><![CDATA[Trafiłem na ciekawy serwis w necie: http://showyourtits.pl/. W Wolnym tłumaczeniu: pokaż swoje c]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłem na ciekawy serwis w necie: http://showyourtits.pl/. W Wolnym tłumaczeniu: <em>pokaż swoje cycki</em>, choć na stronie mamy też męskie torsy i nie tylko. Autor strony zastosował podział na następujące kategorie: <em>damskie piersi</em> (jakby męskie też występowały), <em>męskie torsy</em>, <em>cała reszta</em> i minimum cenzury. Najbardziej mi się podoba <em>cała reszta</em>. Założyłem, że znajdę tam zdjęcia całej reszty, z wykluczeniem pozostałych części ciała, czyli piersi, torsów i minimum cenzury :) Niestety, możemy tam znaleźć zarówno piersi jak i torsy. Nawet jest zdjęcie dziadka w okularach! Generalnie na tej stronie chodzi o to, żeby przesyłać zdjęcia swoich piersi i członków. Inni mają je oceniać. Nie wiem tylko czy zdjęcia czy anatomię :)</p>
<p>Strona jest po polsku, niestety nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Tak przynajmniej wynika z ilości zdjęć w galerii.</p>
<p>Zachęcam do oglądania. Na prawdę mocny web :)))</p>
<p><img src="http://images25.fotosik.pl/269/c96d4a1926898fc1med.jpg" alt="" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[język. jego pokazywanie jest bezcelowe.]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=111</link>
<pubDate>Mon, 21 Jul 2008 17:56:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrotchnypontchushzagwady</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=111</guid>
<description><![CDATA[Quine i inni wierzyli, że zdania w języku (czymkolwiek są), są prawdziwe lub fałszywe tylko ze ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Quine i inni wierzyli, że zdania w języku (czymkolwiek są), są prawdziwe lub fałszywe tylko ze względu na inne zdania. ja dodaje swój kamyczek do ogródka, choć oczywiście zainspirowany wikipedią - nie znamy całego języka, o ile jest on językiem publicznym, nie prywatnym. jesteśmy tylko elementami mechanizmu, którzy rządzi mówieniem i pisaniem. w pojedynkę dość głupimi, tym bardziej, czym więcej jest użytkowników danego języka. bo choć nie mamy kontroli nad całym językiem, to nad naszym naszym kawałkiem mamy.</p>
<p>acha, dawno tak nie przejebałem sesji. i porobiłem krzywdy mojej dziewczynie i matce, choć te akurat dwa wyczyny w normie. amen.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wielkie Otwarcie!]]></title>
<link>http://opoznieni.wordpress.com/?p=4</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 22:19:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>sirmaniek</dc:creator>
<guid>http://opoznieni.wordpress.com/?p=4</guid>
<description><![CDATA[Zapraszamy!
Zapraszamy!
Mamy małpy i pawiany. Mamy 3 ziemniaki w szafie no i żabę co pchły łapi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy!</p>
<p>Zapraszamy!</p>
<p>Mamy małpy i pawiany. Mamy 3 ziemniaki w szafie no i żabę co pchły łapie.</p>
<p>Cyrku tego jest otwarcie, będą cycki bedzie żarcie.</p>
<p>Będzie wszystko co prosicie, tylko duszę zastawicie.</p>
<p>Handel taki jest uczciwy, oddaj duszę bądź szczęśliwy.</p>
<p>Nie pierdolcie tylko wchodzcie,</p>
<p>W zamian nasram w wasze kapcie...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[mamy wolnośc słowa...]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=79</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 17:44:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrotchnypontchushzagwady</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=79</guid>
<description><![CDATA[oczywiście, wtedy, gdy wiemy, kiedy stulić ryj.
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>oczywiście, wtedy, gdy wiemy, <a href="http://cia.bzzz.net/aktywisto_wielki_brat_patrzy_i_to_co_widzi_mu_sie_nie_podoba">kiedy stulić ryj</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wyznanie.]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=65</link>
<pubDate>Thu, 15 May 2008 18:02:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrotchnypontchushzagwady</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=65</guid>
<description><![CDATA[moja siostra już wie, więc wam powiem. jestem robaklem. prosto z Syriusza. moim celem jest to, by]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>moja siostra już wie, więc wam powiem. jestem robaklem. prosto z Syriusza. moim celem jest to, byście mi służyli jako zabawki. chcę nawijać wasze dusze na palce, rozciągać je, miażdżyć i prażyć w mikrofalce.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[i był sobie wielki robotniczo-patriotyczno-flagowo łyk end]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=59</link>
<pubDate>Sun, 04 May 2008 18:32:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrotchnypontchushzagwady</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=59</guid>
<description><![CDATA[4, czyli dziś, też był strażacki, ale to już nie mieści sie w tytule.
moje przypuszczenie brzm]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>4, czyli dziś, też był strażacki, ale to już nie mieści sie w tytule.</p>
<p>moje przypuszczenie brzmi tak: nasze cierpienia w znacznej mierze pochodzą z naszego opisu sytuacji, a nie z samej sytuacji. a opisy są w znacznej mierze niezależne od zmysłów, a to czego się dowiemy o sytuacji potrafi przecież wywołać nasze uczucia. to co myślimy nie jest zdeterminowane przez to co widzimy. przecież można popełniać błędy, prawda? poza tym ludzie o bardzo różnych poglądach, także na sprawy praktyczne, radzą sobie. jeśli teraz wszystkim tym rządzi cokolwiek niezależnego od naszej woli (wrażenia zmysłowe, wywoływane całkiem biernie w naszym ciele od zewnątrz), musi być tak, że nasze opisy tego nie są całkiem zdeterminowane przez to coś. inaczej niemożliwe byłoby popełnianie błędów ani niemożliwe byłoby, by różne poglądy praktyczne byłyby skuteczne.</p>
<p>nie tylko myślenie jest niezdeterminowane przez zmysły, ale zmysły są niezdeterminowane przez swoje przedmioty. dzieci potrafią rysować swoimi fekaliami. nie brzydzą się ich. nie czują tez zażenowania przy bawieniu się swoimi cipkami czy siurkami. trzeba ich dopiero tego nauczyć. tak samo trzeba ich nauczyć, do czego służy stół i łyżka. i rodzic, i państwo, i broń, i samolot, i "nie wolno", i cokolwiek sobie pomyślicie jeszcze. wszystko nam to wpojono. są przypadki zarejestrowane takie, że przedstawiciele takiej czy innej grupy ludzi w ogóle nie widzieli np. statków, czy widzieli je jako chmury. w każdym przypadków o tym, co widzieli, myśleli i mówili ludzie decydowało nie to, jakie były przedmioty postrzegane, tylko jak je widzieli obserwujący. to jakie są przedmioty zależy od nas, a my od wychowania i genów. to nie subiektywizm, to po prostu obiektywizm zreformowany, samoświadomy i obdarzony samowiedzą.</p>
<p>oczywiście także same postrzeganie czegoś może nas boleć, więc druga hipoteza jest podobna do pierwszej - cierpimy przez przedmioty, bo widzimy je tak, a nie inaczej, a nie dlatego, że są jakieś.</p>
<p>jako optymista wierzę w to, że korzystnego postrzegania świata można sie nauczyć. choćby przez naśladowanie naszej dotychczasowej nauki, tylko świadome i ukierunkowane na bycie szczęśliwym. ważne jest usilne powtarzanie niektórych myśli, wielokrotne wywoływanie u siebie uczuć i ruszanie się wielokrotne w podobny sposób (uważam przy tym, że dziwnym trafem myśli można wywołać poprzez uczucia i ruchy, ruchy poprzez myśli i uczucia itd.). liczy sie też tzw. wdrukowywanie (imprinting), które różni się od nauki tym, że nie wymaga powtórzeń lub wymaga małej ilości powtórzeń, bo odbywa się w sprzyjających temu warunkach. np. pamiętam taki przykład z Vitusa Droshera, w którym słaba kaczka raz miała szczęście zwyciężyć w pojedynku i tak ja to rozochociło, że potem już zawsze wygrywała. widocznie sytuacja była wystarczająco sprzyjająca, by nauczyć się zwyciężać.</p>
<p>warto z tego powodu np. zmienić sobie swoje opisy na bardziej łaskawe dla nas.</p>
<p>tego wam życzę. i to tyle.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Czemu faceci wolą blondynki?]]></title>
<link>http://erotycznyblog.wordpress.com/?p=6</link>
<pubDate>Sat, 05 Apr 2008 18:43:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>erotycznyblog</dc:creator>
<guid>http://erotycznyblog.wordpress.com/?p=6</guid>
<description><![CDATA[
Znalazłem bardzo ciekawe zdjęcie  te usta i ten język przemawiają do mnie  hmm&#8230;a jaki skr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://erotycznyblog.files.wordpress.com/2008/04/usta-jezyk.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-5" src="http://erotycznyblog.wordpress.com/files/2008/04/usta-jezyk-205x300.jpg" alt="" width="205" height="300" /></a></p>
<p>Znalazłem bardzo ciekawe zdjęcie :) te usta i ten język przemawiają do mnie :) hmm...a jaki skromny dekolt :) Już wiem <strong>czemu faceci wolą blondynki</strong> :) Aczkolwiek czy brunetki są złe?</p>
<p><strong>Znalezione na</strong><strong> </strong><a title="Sex blog" href="http://www.sex-blog.pl"><strong>erotyczny blog</strong></a> www.sex-blog.pl ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pogadajmy o cyckach]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=98</link>
<pubDate>Mon, 17 Mar 2008 15:32:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=98</guid>
<description><![CDATA[Z tygodnika Przekrój:
Pogadajmy o cyckach
Potną nożyczkami twój ulubiony sweter, wyśmieją maki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z tygodnika <b>Przekrój</b>:</p>
<blockquote><p><b><a href="http://przekroj.pl/index.php?option=com_content&#38;task=view&#38;id=3530&#38;Itemid=50" rel="nofollow" target="_blank" title="Pogadajmy o cyckach">Pogadajmy o cyckach</a></b><br />
Potną nożyczkami twój ulubiony sweter, wyśmieją makijaż, wyrzucą stanik. Telewizyjne specjalistki od mody Trinny Woodall i Susannah Constantine nie są twoimi przyjaciółkami. I właśnie dlatego robią taką furorę<br />
Trinny i Susannah uczą, jak się ubierać, ale przede wszystkim, jak się nie wstydzić własnego ciała, nawet jeśli dalekie jest od doskonałości. Same też pokazują swoje słabe strony<br />
Ciekawe, czy taka akcja udałaby się w Polsce? Niemal tysiąc kobiet w każdym wieku przychodzi na rynek – powiedzmy w Zamościu – i pozwala specjalistom dobrać sobie stanik. A później wszystkie w jednej chwili ściągają bluzki, demonstrują światu nową bieliznę i rzucają pod niebo stare biustonosze! To udało się oczywiście dwóm słynnym Brytyjkom, gdy w ramach programu „Trinny i Susannah rozbierają Wielką Brytanię” (w Polsce emituje go TVN Style) postanowiły zająć się kwestią biustu. – Jako naród ignorujemy nasze cycki – uznała Susannah i miała rację, skoro aż 70 procent biorących udział w programie Brytyjek miało źle dobrany stanik. Myślicie, że to błahostka? Jesteście w błędzie, bo fatalny biustonosz to nie tylko kawałek materiału, który ciśnie i uwiera – to dyskomfort, wrażenie, że wygląda się kiepsko, kompleksy, osłabione poczucie własnej wartości... Rozbierając Wielką Brytanię z ciuchów, Trinny i Susannah tak naprawdę obnażają emocje. Nieprzypadkowo swój program nazywają „misją”.</p>
<p>Rewolucja w szafie<br />
– Chcemy, żeby kobiety kochały swoje ciała – deklarują Trinny i Susannah, a panie, które wpadną w ich ręce, słyszą: „Ubrałaś się jak kierowca ciężarówki”, „Czujesz się niepewnie, bo jes­teś zaniedbana”, „Spalmy ten łach!”. Dostaje się też mężczyznom: „A cóż to? Kryzys wieku średniego?” – skrzywiły się na widok siwiejącego faceta w szortach i różowym T-shircie.<br />
Niektórych potrafią doprowadzić do łez (za co bywają  krytykowane), ale widzowie, którzy oglądają programy w zaciszu domowym, oczywiście w rozciągniętych dresach, uwielbiają te bezlitosne komentarze. – Przyjaciele nigdy ci nie powiedzą, że źle wyglądasz. A my nie jesteśmy twoimi przyjaciółmi – tłumaczą Trinny i Susannah i dodają, że nigdy nie krytykują osób, ich wieku ani ciała, a jedynie ich stroje.<br />
Zaczęły kilkanaście lat temu od modowych felietonów w „The Daily Telegraph”, ale prawdziwą popularność przyniosły im dopiero programy dla BBC „Jak się nie ubierać”, w których robiły rewolucję w szafie osób zgłoszonych do programu przez znajomych. Darły swetry, cięły nożyczkami dżinsy, niszczyły spódnice, nie szczędząc właścicielom garderoby gorzkich słów. Od 2007 roku realizują dla ITV cieszące się ogromnym powodzeniem programy o rozbieraniu Wielkiej Brytanii. Są autorkami książkowych bestsellerów, konsultantkami w programie Oprah Winfrey, a dla „Good Morning America” komentowały w tym roku stroje gwiazd na rozdaniu Oscarów. Ich sukces nie polega jednak na grzaniu się w blasku sław, ale na kontakcie ze zwykłymi ludźmi, którym radzą, jak się ubierać, żeby wyeksponować atuty i ukryć wady. Nie namawiają do morderczych diet ani operacji plastycznych, nie doradzają, żeby wydawać setki funtów u projektantów. Do swojej różowej przymierzalni zapraszają kobiety, często z małych miejscowości, zahukane, zaniedbane. Ściągają z nich dresy, spódnice na gumce, za luźne koszule, za duże biustonosze i dokonują cudownych metamorfoz, robiąc zakupy w najbliższych sklepach. Inspiracji nie szukają bynajmniej w luksusowych pismach. – Nie patrzymy okiem redaktorek mody – mówi Susannah. – Owszem, „Vogue” pokazuje piękne rzeczy, to właściwie sztuka. Ale w ogóle ich nie obchodzi, jak to wygląda na kobietach!<br />
Nie dopuszczę do tego!<br />
– Uważacie, że dobrze jest mieć cycki w pasie? – zwróciły się w odcinku poświęconym stylowi starszych osób do grupki statecznych 70-latek. Otwartość prowadzących szybko udziela się uczestniczkom programu, które przestają wstydzić się siebie, innych, kamery i pokazują swoje zniszczone przez wiek ciała. Trinny i Susannah w programie oglądanym przez setki tysięcy ludzi potrafią stworzyć atmosferę intymności, to jak wizyta u przyjaciółek na ploteczkach, gdzie kobiety wyznają sobie różne rzeczy, a nawet... macają się po cyckach. Macanie biustów to absolutnie ulubiona czynność prowadzących.</p>
<p>Sympatię i zaufanie do prowadzących na pewno zjednuje im to, że same też się odsłaniają: cały świat wie, że Trinny była alkoholiczką i miała problemy z zajściem w ciążę, wszyscy mogą współczuć Susannah chorobliwej nieśmiałości i lęków. Trinny wciąż opowiada o swoich mikroskopijnych piersiach, Susannah o za dużym biuście i rozciągniętym porodami brzuchu. Gorzej, kiedy się rozbiorą i staną wśród uczestniczek (gorzej dla uczestniczek oczywiście), bo obie – choć grubo po czterdziestce – wyglądają rewelacyjnie. Jak łabędzie wśród brzydkich kaczątek. Liczy się jednak to, że też ściągają spódnice i pozwalają się oceniać. Śmiało sprawdzają na sobie różne modowe patenty – ale nie tylko. W odcinku, o którym mowa, Susannah pozwoliła charakteryzatorom przeobrazić siebie w 70-latkę. Kiedy zszokowana patrzy w lustro na pomarszczoną kobietę z obwisłym biustem i brzuchem, trudno uwierzyć, że ta scena mogła być wyreżyserowana. A już na pewno nie, kiedy przerażona powtarza kilka razy: „Nie dopuszczę do tego, nie dopuszczę do tego”.</p>
<p>Brytyjki kapitalnie potrafią rozgrywać emocje, angażują się w kupowanie bluzek, jakby chodziło o czyjeś życie – zresztą pewnie czasem chodzi. – Kobiety zawsze troszczą się o innych, o siebie na końcu – tłumaczy Trinny. I tu terapeutycznej mocy programu nie da się zakwestionować: pozwala on uczestniczkom zwrócić uwagę na ich własne potrzeby, opanować kilka prostych patentów na poprawienie wyglądu, a tym samym samopoczucia. Jest w tym afirmacja ciała, akceptowanie przemijania, uczenie się własnej kobiecości. Chodzi przecież o to, żeby polubić siebie, a programy o rozbieraniu Wielkiej Brytanii udowadniają, że nie tyle z modą, ile z tym właśnie jest tu kiepsko (aż strach pomyśleć, jak by to wyglądało w Polsce!).</p>
<p>Czasem trudno dociec, co było pierwsze: fatalny strój czy fatalny nastrój. Gdy – dość często – zarzuca się Trinny i Susannah nadmierne koncentrowanie się na tym, co zewnętrzne, obstawanie przy tym, że nowa bluzka może uczynić cuda, ta druga zdecydowanie przekonuje: – Jeszcze nie spotkałam pewnej siebie kobiety ubranej byle jak.</p>
<p>„Jesteśmy takie jak wy” – sugerują Trinny i Susannah, co nie do końca jest prawdą. Obie wywodzą się bowiem z brytyjskiej klasy wyższej, są świetnie wykształcone, zawsze były zamożne, mieszkają w najlepszych dzielnicach Londynu i zarabiają mnóstwo kasy. Choć obcałowują swoje podopieczne, a Susannah ma w zwyczaju pożyczać im swoje staniki, ich prawdziwymi przyjaciółmi są Elton John czy Mick Jagger. Protekcjonalne pochylanie się pań z wyższych sfer nad „plebsem” to najczęstszy zarzut stawiany przyjaciółkom. I oczywiście natychmiast odrzucany przez fanów programów, a to oni decydują, komu pozwolą się pouczać.</p>
<p>To zresztą pewien paradoks, że żyjemy w czasach, w których telewizja zarabia krocie dzięki przekonywaniu nas, że nie jesteśmy w stanie sami­ posprzątać mieszkania ani go urządzić, powiesić prania, wychować dziec­ka, ugotować jajka ani kupić spodni. Wszystkiego od początku do końca muszą nauczyć nas specjaliści. Telewizyjne lekcje będą nas słono kosztować, bo nagle okazuje się, że normalny człowiek nie może funkcjonować bez setek niezbędnych­ przedmiotów w rodzaju garnka do tagine’u i trzech rodzajów wkładek do biustonosza. Programom Trinny i Susannah spokojnie można zarzucić nakręcanie konsumpcyjnej spirali, szczególnie że same projektują i sprzedają ubrania. I tu dochodzimy do zasadniczego pytania: czy naprawdę chodzi w tym wszystkim o demokratyzację mody, czy raczej jej terror? Nie jestem pewna. W każdym razie chyba nie wyjdę dziś z domu. Boję się otworzyć szafę.</p>
<p>Małgorzata Sadowska</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[wolność czyli cycki]]></title>
<link>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=12</link>
<pubDate>Tue, 26 Feb 2008 20:00:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>mrotchnypontchushzagwady</dc:creator>
<guid>http://mrotchnypontchushzagwady.wordpress.com/?p=12</guid>
<description><![CDATA[jakikolwiek zbrodniarz, jakiego sobie tylko potraficie wyobrazić, czy jakikolwiek, o którym możec]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>jakikolwiek zbrodniarz, jakiego sobie tylko potraficie wyobrazić, czy jakikolwiek, o którym możecie coś przeczytać czy oglądnąć, o ile robi co chce, jest wolny. Ted Bundy też. i Mengele. i takiej wolności chcę, jaką oni mieli, tyle że dla mnie. tyle że ja np. nie lubię gwałcić małych dziewczynek i podrzynać im gardeł. lubię co innego robić i pewnie część z was też chciałaby tego zabronić. zupełnie tak samo, jak ja chciałbym, by żaden skurwiel nie mógł mordować małych dziewczynek. nie widzę większej różnicy więc choćby między mną a wami. cześć z was może być co najwyżej tak głupia (o ile nieskuteczna) lub małostkowa (o ile skuteczna), by mi nie odpuścić, nawet jeśli pójdę na jakiś kompromis. nie podoba mi się to, ale nie wydaje mi się to w oczywisty sposób niesłuszne. tyle, że nie będzie dla mnie niesłusznym zrobić wszystko, co wg. mnie słuszne, by was powstrzymać.</p>
<p>to teraz wiecie, dlaczego tu nie ma linków do anarchistów i innych stanów patologicznych mózgu. większości tego typu politykierów zdaje się, że chcą wolności. dla wszystkich. serio.</p>
<p>a poza tym: cycki, cycki, cycki, cycki.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pierwsza dziewczyna.. z którą się spotykałem.]]></title>
<link>http://mybadlife.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Sat, 16 Feb 2008 21:42:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>mybadlife</dc:creator>
<guid>http://mybadlife.wordpress.com/?p=5</guid>
<description><![CDATA[Paula tak miała na imię moja pierwsza dziewczyna z którą się spotykałem. Z Paulą poznałem si]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Paula tak miała na imię moja pierwsza dziewczyna z którą się spotykałem. Z Paulą poznałem się przez moją dobrą przyjaciółkę która jak pamiętasz pewnie z poprzedniego wpisu zaczęła wyciągać mnie z domu. Od samego początku Paula nie przypadła mi do gustu chodziłem z nią tylko po jedno.. po to aby ją "zaliczyć". Jak dziewczyna może się dowiedzieć że chłopak chce ją tylko po jedno? dla seksu?.. Chyba przede wszystkim chłopak powie jej że ją "Kocha" w ciągu kilku-kilkunastu dni od poznania się a nie tak jak w przypadku prawdziwej miłości nawet może to trwać 2 - 6 miesięcy albo i dłużej znam takie przypadki kiedy chłopak powiedział dziewczynie że ją "Kocha" po bardzo długim czasie od kiedy zaczęli się spotykać. Dobra ale co z Paula?.. ta dziewczyna była moją pierwszą.. jak to zwykle z pierwszymi bywa nie jest się z nimi na długo zwykle parę tygodni chociaż są wyjątki. Jedno mnie zastanawia że była taka naiwna chociaż miała to 18 lat i uwierzyła mi że się w niej zakochałem.  Pauli po 3 dniach od naszego pierwszego spotkania dałem czerwoną różę.. była bardzo zadowolona, chyba jeszcze nigdy wcześniej nie dostała róży od chłopaka. Widziałem się z nią bardzo często, pewnego pięknego wieczoru wpadliśmy na pomysł aby iść wypić połówkę i wtedy zabrałem ją do lasu.. po drodze śmiałem się z nią że narobimy dużo hałasu :-D<br />
Kiedy doszliśmy do lasu i wypiliśmy pierwszy kubek wódki wpadliśmy sobie w usta.. przez kolejne parę minut namiętnie się całowałem z tą kobietą, drugi kubek ta sama historia.. po trzecim kubku Paula widać była już troszkę zakręcona ale w pełni świadoma tego co robi.. zapytałem się jej czy mogę jej rozpiąć kurtkę bo jest strasznie gorąco.. powiedziała że mogę a sama w między czasie zaczęła mi rozpinać kurtkę.. po chwili moje ręce znalazły się pod jej bluzką i rozpięły stanik wtedy zapytała się mnie czy chciał bym zobaczyć jej piersi. Odpowiedziałem że "Tak" wtedy ściągnęła swój sweterek.. i zobaczyłem jej duże piersi które po chwili zacząłem dotykać.. i znowu wpadliśmy sobie w usta i tak przez kolejne 30 minut.. parę dni po tym spotkaniu ponowiliśmy je tym razem bez alkoholu. Po drugim spotkaniu nasza znajomość nie trwała zbyt długo może jeszcze z 4 dni.. i dostałem piękną wiadomość SMS z której wynikało że ona nie chce ze mną być bo nie pasujemy do siebie, dziewczyna zrozumiała że to się za szybko potoczyło zrozumiała że jestem po coś innego niż po jej serce.  I historia z Panią Paulą się skończyła i bardzo dobrze ;-)</p>
<p>Dwa dni po zakończeniu znajomości z Paulą spotykałem się już z inna dziewczyną.. ale o niej później.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Glany i inne...]]></title>
<link>http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/01/21/glany-i-inne/</link>
<pubDate>Mon, 21 Jan 2008 18:27:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
<guid>http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/01/21/glany-i-inne/</guid>
<description><![CDATA[Dobra, nie dam na razie fotek w glanach bo&#8230;nogi sobie poobcierałam -.- Tz. nie w glanach, ale]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dobra, nie dam na razie fotek w glanach bo...nogi sobie poobcierałam -.- Tz. nie w glanach, ale na WF'ie. Facet powiedział, że w takich butach(trampki na białej podeszwie -.-) nie będę ćwiczyć a że w skarpetkach się wywalę -.- No i ćwiczyłam na boso...a potem graliśmy w nogę -.- Ledwo chodzę -.-</p>
<p>Byłam ostatnio w sklepie Rockowym, w KDT, kupiłam parę naszywek.  W środę jadę znów;p Poprawiłam dziś chemie...ale baba mi nie postawiła 3-.- Mam 2+ na koniec. Kurcze, wszystko umiałam -.- Dobra, nie ważne. W Sobotę przychodzi do mnie po kolędzie znajomy Ksiądz(pisałam licealiście kim on jest;p ) Przychodzi na sam koniec do nas i przy okazji załapie się na koalcję. Tz. on jest dyrektorem mojej szkoły, ale ogólnie ja i Magda , przyjaźnimy się z nim. wpadamy do niego w soboty, na herbatkę itp. itd. przy okazji wykorzysta nas do zmywania, ale goóleni spoko człowiek.</p>
<p>Jedno muszę zrobić... pozdjemować plakaty zdjęć Orlando Bloom, Johny Depp'a , paru Rockowych kapel. No niby te plakaty Bloom'a i Depp'a to nic takiego...ale są "trochę" zboczone;p</p>
<p>Swoja drogą kapele mogę zostawić...przywali sie, że "szatańskie" ale co tam.  Mam jeszcze taką... echem...figurkę... Od brata, dostała na urodziny od kumpeli i po paru latach oddał mi;p Dobra, nie pasuje do mnie, ale lubię to mieć, tak dla jaj;p Jak ktoś do mnie przychodzi, jego wzrok odrazy pada na figurkę;p Tutaj fotka(słaba, bo nie chciało mi się wyciągać cyfrówki-użyłam kamerki;p):</p>
<p><!--more--></p>
<p><a href="http://kimjestemkim.wordpress.com/2008/01/21/glany-i-inne/cycki/" rel="attachment wp-att-46" title="cycki"><img src="http://kimjestemkim.wordpress.com/files/2008/01/picture-26.jpg" alt="cycki" /></a></p>
<p>Zawsze się z niej nabijam z kumpela;p</p>
<p>Sorry, że rzadko piszę, ale nie mam czasu.  Szkoła, semestr itp. itd.</p>
<p>Plus filmik, niektórych może zrazić(mnie nie zraził), ale wed. mnie jest słodki momentami, Sama końcówka, a momentami smutny. Takie życie w pigułce.</p>
<p>Panie i Panowie: film o chłopcu, który był gejem. A raczej kreskówka. Bardzo zboczony. Przeznaczony raczej an gejów. Pozdrowienia.</p>
<p>http://www.dailymotion.com/video/x1fgmw_sugar-baby-love-aides-gay_blog</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[XXX]]></title>
<link>http://kiju.wordpress.com/2007/12/20/xxx/</link>
<pubDate>Wed, 19 Dec 2007 23:25:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>kiju</dc:creator>
<guid>http://kiju.wordpress.com/2007/12/20/xxx/</guid>
<description><![CDATA[Zauważyłem, że gdy w poprzednim wpisie pojawiło mi się sformułowanie &#8220;blondynka w bikini]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Zauważyłem, że gdy w poprzednim wpisie pojawiło mi się sformułowanie "blondynka w bikini" to nagle trafialność w google skoczyła o 250%. Wyobrażacie sobie? 250%! A zatem mały eksperyment. Aż dziw, że nie zająłem się moim ulubionym tematem wcześniej...<!--more--><img src="http://www.captionmykitten.com/kittens/1164454345_yikers_cat_boobs1.jpg" alt="Cycki i mały koteczek" /><br />
Zobaczymy czy skoczy: cycki, lizanie, sex, xxx, dupa, dupeczka, laski, szprychy, świnie, melony, biust, piersi, bzykanko, ostre rżnięciem, pieprzenie, małolaty, ciągnięcie loda, czyjaś mama na centralnym, skwierczenie z zachwytu podczas gdy kobieta obgryza ci paznokcie u nóg, głębokie gardło, one to lubią, spuszczanie się, lesbijki, obciąganie... o jejku, pomysły mi się kończą, ale pofolgujcie sobie w komentarzach. Jak skoczy bardzo, to sprzedaje domenę, macie udział, a ja wyjazd na narty.</p>
<p>Czyń zło</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
