<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>co-nas-wkurwia &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/co-nas-wkurwia/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "co-nas-wkurwia"</description>
	<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 11:28:07 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Brak ambicji u kopaczy]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=241</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 22:19:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=241</guid>
<description><![CDATA[Obiecywałem sobie, że nie napiszę już nic tutaj o naszych piłkarzach, ale nie mogę się powstr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Obiecywałem sobie, że nie napiszę już nic tutaj o naszych piłkarzach, ale nie mogę się powstrzymać. W każdym razie to ostatni mój komentarz do występu Polaków na Euro 2008.</p>
<p>Dziś nasza drużyna miała grać o życie, o cień szansy na pozostanie w turnieju. Jak wyszło wiemy, ale mam wrażenie, że większości z nich zabrakło nie tylko umiejętności, ale także ambicji. Miali grać o wszystko gryźć trawę, grać tak, jakby chcieli przeciwnikowi wyrwać tchawicę zębami. Nie widziałem dziś walki.</p>
<p>Daleko mi do rozgoryczenia, bo jestem realistą. Mam jednak wrażenie, że co tydzień w środę, kiedy 1,5 godziny gramy w piłkę sześciu na sześciu, przepychania barkami w biegu, wślizgów czy strzałów szczupakiem jest więcej niż w ciągu całego Euro w wykonaniu Polskiej reprezentacji. Mam wrażenie, że to wszystko w głowach siedzi, bo w końcu to ta sama drużyna nieźle grała z Niemcami, a potem dała się niemal stłamsić kelnerom z Austrii.<br />
Jeśli gra się o wszytsko, to chcę widzieć piłkarzy gryzących trawę i gryzących przeciwnika. Nie widziałem niczego w wykonaniu kilku piłkarskich primadonn. Oczywiście, nie każdy jest takim wojownikiem jak <a href="http://youtube.com/watch?v=j50aVEw5f_A&#38;feature=related">Gennaro Gattuso</a> czy <a href="http://youtube.com/watch?v=E4OKsKHjsPI">Allen Iverson</a>, ale do diabła, trochę woli walki, złości i ambicji, do cholery!</p>
<p>Zobaczcie np. to zagranie obrońcy z jakiegoś amatorskiego meczu. Widzieliściew meczu z Chorwacją coś podobnego w wykonaniu Polaka?</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/IPVtZuuqEiM'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/IPVtZuuqEiM&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Z tą piłką u nas to jest trochę tak jak z całą Polską. Trzeba sie, kurde, brać do roboty i zapierniczać, a nie kalkulować, kombinować i liczyć na innych. Nic się samo nie zrobi.</p>
<p> </p>
<p>uzupełnienie:</p>
<p><a href="http://wo.blox.pl/2008/06/Kto-wygra-mecz-Polska.html">świetny tekst podsumowujący kibicowski entuzjazm</a> wokół naszych kopaczy popełnił Wojtek Orliński. Polecam.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=239</link>
<pubDate>Thu, 12 Jun 2008 12:49:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=239</guid>
<description><![CDATA[Nic mnienie wkurza tak jak ta durna piosenka rozbrzmiewająca zawsze na ulicach kilkanaście minut p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nic mnienie wkurza tak jak ta durna piosenka rozbrzmiewająca zawsze na ulicach kilkanaście minut po tym jak przegraliśmy Kolejny Ważny Mecz. Jechałem wczoraj wieczorem jak co środę pokopać piłkę, a w radiu reporter odpytywał naszych kibiców na okoliczność dzisiejszego meczu z Austrią. Ci, niczym odurzeni jakimś gazem, bredzili: „Polska górą”, „wygramy 6-0”, „zmieciemy Austrię i potem już tylko mistrzostwo Europy”.</p>
<p>Nie mam pojęcia co jedzą lub biorą nasi kibice, ale chciałbym poznać nazwę specyfiku, który pesymistycznemu na codzień narodowi na okoliczość wydarzeń sportowych wlewa do łbów idiotyczny, bo bezwarunkowy i odporny na rzeczywistość optymizm. <a href="http://kaczystan.pl/prawdziwy_kibic.jpg">Kibice</a> sami wdrapują się na zbyt wysoką półkę, mimo że wiadomo że upadek z niej bardziej boli. Być może jest tak, że sam awans do dużej imprezy i buńczuczne zapowiedzi przed jej rozpoczęciem wystarczą wielu kibicom, by zaspokoić dumę z gry Biało-Czerwonych. Pewnie właśnie dlatego tak łatwo przychodzi im ryczeć pod moim balkonem, tak jak to się już wiele razy zdarzało, „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało” po porażce. Otóż stało się, przegraliśmy kolejny Ważny Mecz, mecz który można było wygrać, jednak zabrakło umiejętności, a nasi liderzy całkowicie zawiedli. To ma być „nic się nie stało”?</p>
<p>Mam szczerą nadzieję, że nie będę słyszał tej piosenki dzisiaj znowu. Wbrew sceptycznemu nastrojowi założę znów koszulkę reprezentacji (oryginał, bo dawanie zarobku <a href="http://allegro.pl/item380326743_koszulka_reprezentacji_polski_z_twoim_nazwiskiem_.html">fałszerzom </a>przy takiej okazji to wieś), by dopingować naszych kopaczy. Bycie zapalonym kibicem nie oznacza jednak bycia bezkrytycznym. Nie będę ukrywał, że jestem pesymistą, szczególnie jeśli chodzi o formę mentalną drużyny, która od zawsze udowadniała, że podnoszenie się z porażek nie jest jej specjalnością. Obym się mylił,  wtedy odszczekam wszystko. Z wielką przyjemnością. A teraz Polska gola!</p>
<p>Uzupełnienie , 00:30: Śpiewają "Już za cztery lata Polska mistrzem świata".</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Buntowniczy poniedziałek]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=227</link>
<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 09:48:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=227</guid>
<description><![CDATA[Poniedziałkowy poranek, stacja metra Plac Wilsona w Warszawie.
Tłum ludzi wali do dyżurki, by kup]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Poniedziałkowy poranek, stacja metra Plac Wilsona w Warszawie.</p>
<p class="MsoNormal">Tłum ludzi wali do dyżurki, by kupić bilet miesięczny. Tam – przerwa od 10 do 10.20. Pani w okienku obok cierpliwie tłumaczy, że nie sprzedaje, bo bilety wyłącznie w okienku obok (aktualnie zamknięte), lub w automacie naprzeciwko.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Ktoś pognał do automatu, ale zaraz wraca:</p>
<p class="MsoNormal">- Nie wydał mi reszty i nie ma biletu, co robić?</p>
<p class="MsoNormal">Okienko:</p>
<p class="MsoNormal">- Automaty nie są nasze, reklamacje trzeba składać na stacji Świętokrzyska.</p>
<p class="MsoNormal">- Ale jak tam dojechać, skoro nie mam biletu?</p>
<p class="MsoNormal">- Nie mogę nic zrobić.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">A ja cierpliwie stałem i wpatrywałem się w kotarę, która przysłoniła okienko, w którym sprzedaje się bilety. Kolejka powoli rosła, a ja mogę przysiąc, ze z boksu kasjerki dobiegało mlaskanie i ciamkanie.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://dziurawcalym.files.wordpress.com/2008/04/fist1.gif" alt="" /></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">Miałem wizję stalowej pięści wbijającej się przez szybę do kantorka i zabierającej biurwie kanapkę, ale  na szczęście miałem w rozweselającą lekturę, czyli wywiad Sierakowskiego z Kwaśniewskim, który opisywał jak to w stanie wojennym obdarzony wadą wymowy niejaki Stefan Olszowski z politbiura decydował o reaktywowaniu pisma "<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Itd">ITD</a>":</p>
<p class="MsoNormal">"- No dobła, niech wam kułwa będzie. Ale żebyście kułwa potem nie mówili, że jestem beton. Bo nawet jak beton to sentymentalny".</p>
<p class="MsoNormal">Pozostanę przy optymistycznie naiwnym przekonaniu, że coś się jednak zmieniło od tego czasu.</p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Butelki z benzyną i kamienie]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=224</link>
<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 08:47:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=224</guid>
<description><![CDATA[Takie pytanie przeleciało mi przez myśl, kiedy przeczytałem garść informacji o nadchodzącym st]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Takie pytanie przeleciało mi przez myśl, kiedy przeczytałem garść informacji o nadchodzącym strajku Poczty Polskiej.<br />
Poczta, państwowa firma, zapowiada że „sorry, nie będziemy dostarczać przesyłek żadnych, w tym PIT-ów, bo związkowcy chcą 700 zł podwyżki, a my dajemy 5 stów.”. Związkowcy mówią „wała”, a zarząd państwowej firmy rozkłada ręce.<br />
Jednocześnie to samo Państwo, które jest właścicielem poczty, zapowiada, że nie będzie zmiłuj dla tych, którzy z powodu strajku spóźnią się z dostarczeniem PIT, za co grozi ponad 2 tys. zł kary. Czyli jedną ręką Państwo odbiera możliwość wypełnienia obowiązku, a drugą grozi palcem i straszy karą.<br />
Wygląda więc na to, że PIT-a będę musiał zawieźć osobiście. Ciekawe, czy Państwo w swoim rozdwojeniu jaźni zwróci mi za paliwo?</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://dziurawcalym.files.wordpress.com/2008/04/riot01rr2.jpg" alt="" /></p>
<p>Kuszący jest w takiej chwili pomysł zawiązania na twarzy arafatki, zielone bojówki na tyłek, na koszule jakieś hasło, w ręce <a href="http://voohan.wrzuta.pl/film/1N3t0jO0Lx/c.k.o.d_-_butelki_z_benzyna">butelka z benzyną</a>, kamień i można obalać opresyjny system korporacyjno-urzędniczy. Gdyby tylko takie gówniarskie zagrywki coś załatwiały, choćby na poczcie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA["Ja nie słyszałem"]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=212</link>
<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 22:36:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=212</guid>
<description><![CDATA[
Facet bije kobietę na ulicy. Ktoś to widzi, dzwoni na policję. Ta przyjeżdża i zapuszkowuje b]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>
Facet bije kobietę na ulicy. Ktoś to widzi, dzwoni na policję. Ta przyjeżdża i zapuszkowuje boksera. Incydent opisuje gazeta.</p>
<p>Normalna sytuacja. Gdyby pojawił się ktoś, kto publicznie powiedziałby „nie rozumiem, jakimi motywami kierował się człowiek wzywający policję i dziennikarze którzy to opisali”, to najprawdopodobniej zostałby uznany za debila, z którym nie warto rozmawiać, skoro nie łapie tak oczywistych rzeczy.</p>
<p>Kiedy kręciłem autem serpentyny po wielopoziomowym parkingu galerii handlowej w której codziennie parkuję, usłyszałem w radiu, z ust duchownego, którego nie pamiętam nazwiska: „Nie wiem, jakimi motywami kierują się ludzie ujawniający tę sprawę i opisujący ją. Nie rozumiem ich”. Chodzi o molestowanie seksualne, jakiego mieli się dopuścić księża i <a HREF="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5004980.html">reportaż z DF. </a></p>
<p>O. Mogielski, który ujawnił sprawę, twierdzi, że abp Kamiński, który o wszystkim miał wiedzieć, ale nic nie zrobił, rozpowszechnia plotki o tym, że ksiądz-źródło przecieku sam jest gejem. W swoim liście do wiernych abp Kamiński powtarza to, co mówił jego kolega w radiu:</p>
<blockquote><p>"Trudno zrozumieć, jakie motywy kierowały autorami wspomnianego tekstu oraz osobami dostarczającymi im materiałów. Okazuje się, że w dzisiejszym świecie tak łatwo publicznie można odrzeć człowieka z jego godności"</p></blockquote>
<p>Prymas Polski poproszony o komentarz mówi „ja nie słyszałem”.</p>
<p>Normalnym ludziom, u których takie historie wywołują obrzydzenie, nic na takie dictum się nie wznosi, a opadają ręce. Strategia kościoła: zaprzeczyć, wyprzeć się, nie mówić nic, zamieść pod dywan.</p>
<p>Biskupom pytającym o motywy dziennikarzy i tych, którzy ich poinformowali, odpowiem. Ofiary molestowania.</p>
<p>Śledząc uważnie sprawę od początku, ani razu nie natknąłem się na wypowiedziane przez duchownych słów o młodych, nastoletnich chłopaczkach, których <a HREF="http://www.catholicintl.com/epologetics/articles/pastoral/homosexual-priests1.htm">kapłani </a>trzymali za przyrodzenie i kto wie co jeszcze robili. Nikt z przedstawicieli instytucji miłosierdzia i nadstawiania drugiego policzka nie zająknął się na temat tego, co czują dziś dorośli mężczyźni, doświadczeni w czasie dorastania w tak obrzydliwy sposób. Czy są zdrowi? Czy mają rodziny i potrafią budować normalne relacje? Czy poradzili sobie z tym, czy też tkwi to w nich nadal?</p>
<p>Mało mam satysfakcji z obserwowania jak dla dwutysiącletniej instytucji liczy się tylko tu i teraz – żadnej refleksji nad konsekwencjami afery i postrzeganiem Kościoła wśród inteligentnych, logicznie myślących ludzi.</p>
<p>Dostałem ostatnio na GG żarcik: „Co w Polsce grozi za pedofilię? Przeniesienie do innej parafii”. Początkowo wydał mi się niesmaczny, ale po zastanowieniu się, jestem pewien, że by przerwać to koło zakłamania w kościele, który wciąż traktuje wiernych jak motłoch, trzeba walić z grubej rury. Kiedy ktoś bawi się siusiakami małych chłopców, to potrzebne są <a HREF="http://www.msnbc.msn.com/id/19762878/">drastyczne środki</a>, a nie dyplomacja przyjazna sutannie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szczyt głupoty]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=207</link>
<pubDate>Fri, 29 Feb 2008 12:00:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=207</guid>
<description><![CDATA[Dzisiejszy „Dziennik”, a konkretnie jego lokalny dodatek „Warszawa” pobił wszystkie rekordy]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejszy „Dziennik”, a konkretnie jego lokalny dodatek „Warszawa” pobił wszystkie rekordy debilizmu.</p>
<p class="MsoNormal">Pierwsza strona, tekst o wypadku Macieja Zientarskiego, który gnając 200 km/h w Ferrari walnął w słup wiaduktu. 200 kmh. W Polsce. Po polskiej drodze. W mieście. Na ulicy, która jest znana z tego, że jest dziurawa. Na której ograniczenia do 50 km/h powtarzane są co kilkaset metrów. <span> </span></p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal">Tytuł w „Dzienniku”: <b>Zarząd Dróg Miejskich nie czuje się winny. </b></p>
<p class="MsoNormal">Dalej jeszcze weselej:</p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal" align="left"> </p>
<div align="left"></div>
<p class="MsoNormal" align="left">„kolejny śmiertelny wypadek w tym miejscu”</p>
<div align="left"></div>
<p class="MsoNormal" align="left">„dwa lata temu urzędnicy obiecywali, że mulda zniknie”</p>
<div align="left"></div>
<p class="MsoNormal" align="left">„ludzie ginęli, a ZDM się zastanawiał”</p>
<div align="left"></div>
<p class="MsoNormal" align="left"> </p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal">Autorzy, Marcin Przewoźniak i Mateusz Weber ani chwili nie zastanawiają się, czy może jazda 200 km/h po mieście nie jest głupotą. Lepiej automatycznie krytykować leniwych urzędników darmozjadów, niż zreflektować się, że może dobrze, że idiota za kierownicą walnął w słup, a nie w inny samochód, którym ktoś mógł wracać z pracy, może z dzieciakiem odebranym z wieczornego basenu lub całą rodziną z późnych zakupów w markecie. Dobrze, że nie zabił więcej osób ten idiota.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bystrzaki z DHL, czyli przesyłki w Bantustanie]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=205</link>
<pubDate>Fri, 22 Feb 2008 14:58:18 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/?p=205</guid>
<description><![CDATA[Pisałem już o perypetiach, jakie czekają każdego, kto w naszym kraju chce sprawnie wysłać coś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p CLASS="MsoNormal"><a HREF="http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/12/23/ludzie-zejdzcie-z-drogi-bo-konduktor-jedzie/">Pisałem już o perypetiach</a>, jakie czekają każdego, kto w naszym kraju chce sprawnie wysłać coś na drugi koniec Polski. Przygód ciąg dalszy – tym razem nie z Pocztą Polską, a firmą kurierską DHL, która zniszczyła przesyłkę, która – wydawałoby się – jest niezniszczalna.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Wysyłałem małą <a HREF="http://www.x-game.pl/zdjecia/hp_72_3000_pe_alu_1.jpg">butlę ze sprężonym powietrzem</a>. Taką, której używa się w <a HREF="http://img.alibaba.com/photo/10360658/Paintball_2K2_Angel_LCD_Hybrid_68_45_A.jpg">paintballu</a>. Niewielka, jakieś 20 cm długości. Przewidziana do ciężkiego użytkowania, biegania po lesie, czołgania się z nią po ziemi, etc. Wykonana z metalu i <a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kewlar">kewlaru</a>. To materiał, z którego robi się kamizelki kuloodporne. Umieszczona w specjalnym, grubym i sprężynującym pokrowcu z neoprenu i gumy. <span> </span><span> </span></p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Kurier z DHL przesyłkę wziął, skasował 40 zł i pojechał. Już pomijam żenujący fakt, że nie mógł wydać reszty i wzbogacił się ponadplanowe 50 gr, na które machnąłem ręką.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Bystrzaki z DHL zniszczyli butlę, robiąc w niej wgniecenie, rozwarstwiając kewlar. Przypominam, butla z mieszanki stali i kewlaru. Wytrzymuje ciśnienie ponad 300 atmosfer, ale fachowcy z DHL i tak dali jej radę. Mimo specjalnego ochraniacza grubości 1 cm, kilku warstw folii zwykłej i dwóch, włożonych jedna w drugą kopertach z bąbelkami powietrza. <span> </span></p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Nie mam pojęcia, co bystrzaki z DHL, które opiekowały się przesyłką, z nią robiły. Po takiej butli można przejechać samochodem, rzucić nią. Nie wiem, czy spowodowałbym takie uszkodzenie jak oni, nawet gdybym walił w przesyłkę 10-kilogramowym młotkiem.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Z kurierami mam jak najgorsze doświadczenia. Nie obchodzi mnie, że w kurtkach z logo DHL, UPS czy innej Stolicy chodzą bezzębne chłopki-roztropki. Jeszcze na długo przed tym, kiedy wszyscy pojechali do Irlandii, kurierzy mieli mnie za idiotę. Zaznaczam godzinę odbioru „po 18”, to zjawia się taki pod drzwiami o 11 rano i dzwoni na komórkę oburzony, że jesteś w pracy. Kiedy żądasz, żeby w takim razie dowiózł przesyłkę do biura, burzy się, nie ma czasu. Litujesz się nad głąbem i sam odbierasz przesyłkę na bazie kurierskiej wieczorem (dopłacając za paliwo poświęcone na dojazd), ale magazynier robi problemy, bo odrywamy go od „kryminalnych” w TV na portierni. <span> </span></p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Nie popuszczę DHL. Uszkodzenie butli sprawia, że cała nadaje się do wyrzucenia. Będę domagał się refundacji tak, jak za nową. O sprawie wie już Rzecznik Praw Konsumentów. Jeszcze będą mnie przepraszać i dadzą darmowy abonament mi, mojej rodzinie, dzieciom i wnukom.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Niniejszym kurierów na stałe włączam w mój osobisty poczet ludzkiego badziewia najgorszego sortu, do których zaliczam: handlarzy samochodami, ludzi z wszelakich warsztatów samochodowych, taksówkarzy, i wszelkich cwaniakowatych fachowców od kafelkowania, tynkowania i malowania. <span> </span></p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Postponowane apdejtowanie estymacji]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/12/16/postponowane-apdejtowanie-estymacji/</link>
<pubDate>Sun, 16 Dec 2007 19:44:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/12/16/postponowane-apdejtowanie-estymacji/</guid>
<description><![CDATA[Na jednym ze swoich dwóch blogów Jarek Jakubowski użył słowa „elukubracje”, powodując u mn]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Na jednym ze swoich dwóch blogów <a HREF="http://tuszczyzna.bloog.pl/id,2705949,title,Stan-wojenny-stan-umyslu,index.html?_ticrsn=3&#38;ticaid=65025">Jarek Jakubowski użył słowa „elukubracje”, </a>powodując u mnie chwilowe przegrzanie pamięci i zawieszenie w bezruchu nad monitorem na kilka sekund. Zwiecha ustąpiła dopiero po kilkukrotnym przeczytaniu całego zdania, i użyciu dobrej w przypadku języków obcych metody dedukcji z kontekstu.</p>
<p>Nerw mnie szarpie, kiedy ktoś z niewiedzy, albo z powodu mody, lub nawet z powodu zbyt wielkiego zasobu słów kaleczy polski język. Przykładów aż nadto. Tylko w ubiegłym tygodniu spotkałem się takimi kwiatkami jak <strong>„nasze spotkanie będzie postponowane”</strong>, <strong>„państwo zostaną w tym temacie zbriefowani”</strong>,  <strong>„agenda będzie na bieżąco apdejtowana” </strong>i <strong>"z estymacji wynika, że". </strong></p>
<p>Na drugim biegunie marketingowej nowomowy jest Jarek i jego elukubracje, tudzież szanowny pan adwokat, który „był łaskaw powiadomić, że zgodzi się być interlokutorem”.<br />
Kiedy słyszę takich, co słownymi wygibasami chcą przysłonić miałkość treści, przypomina mi się kartka spotkana kiedyś w jakiejś toalecie, która głosiła: „Szanownych defekatorów uprasza się o czynienie pożytku ze szczotki”.<br />
A jak już kaleczyć język polski, to z jajem, jak to robi niezastąpiony <a HREF="http://wilq.pl/">Wilq:</a></p>
<p ALIGN="center"><img BORDER="0" SRC="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/12/bamberyla.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O "zbrodniarzach wojennych" z Polski]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/11/19/o-zbrodzniarzach-wojennych-z-polski/</link>
<pubDate>Mon, 19 Nov 2007 16:15:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/11/19/o-zbrodzniarzach-wojennych-z-polski/</guid>
<description><![CDATA[Państwo polskie wyszkoliło ludzi na żołnierzy. Uczyło ich zabijać i nie dać się zabić w wal]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Państwo polskie wyszkoliło ludzi na żołnierzy. Uczyło ich zabijać i nie dać się zabić w walce. Ojczyzna wysłała ich na wojnę by walczyli w jej imieniu, reprezentowali Polskę.</p>
<p class="MsoNormal">Na wojnie się zabija. Zawsze giną niewinni ludzie, z powodu błędów, których można uniknąć, z powodu przypadku. Rykoszet, niedokładnie wkopany w ziemię moździerz, pośpiech, zamieszanie, stres, strach.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Zakaz zabijania ludności cywilnej jest nie do zrealizowania. Na każdej wojnie jest dobijanie rannych, tortury jeńców, ranni bez opieki.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Polacy zabili niewinnych ludzi w Afganistanie. Znaleźli się tam, bo Ojczyzna zdecydowała o wysłaniu tam naszych wojsk. Gdyby nie decyzja Państwa Polskiego, to tych ludzi by tam nie było, nie pociągnęli by za spusty.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Z tego powodu Państwo Polskie i jego armia powinny być zobowiązane do zapewnienia tym żołnierzom adwokata. Na przykład po to, by nie musiał ich bronić szemrany polityk, szukający rozgłosu.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">A szacunek dla ludzi, którzy zdecydowali się reprezentować interesy naszego kraju z bronią w ręku, narażając się na śmierć, wymaga, by uniknąć scen prowadzania ich skutych i zakutanych w kurtki niczym najpospolitszych przestępców, w świetle kamer. To wszystko – niezależnie od tego, jak oceniamy to, co zrobili i jaki wyrok zapadnie.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cisza wyborcza to fikcja]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/20/cisza-wyborcza-to-fikcja/</link>
<pubDate>Sat, 20 Oct 2007 10:32:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/20/cisza-wyborcza-to-fikcja/</guid>
<description><![CDATA[Cisza wyborcza, która od północy wybawiła nas od drętwych spotów kampanijnych w TV, radiu etc.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Cisza wyborcza, która od północy wybawiła nas od drętwych spotów kampanijnych w TV, radiu etc., to fikcja. Prawo ją regulujące jest nieprzystosowane do rzeczywistości. Mam na myśli głównie Internet. Nie ma przeszkód, by któryś komitet wyborczy umieścił swój spot na YouTube czy innym serwisie wideo. Politycy mogą swobodnie blogować, mimo ciszy wyborczej upubliczniając treści wyborcze. Ok., to wszystko dość akademickie rozważania, jednak niedoróbki prawne są wkurzające, co ilustruje przykład, nie wzięty bynajmniej z Internetu.<br />
Otóż wg Państwowej Komisji Wyborczej (wyjaśnienia z 2 października, <a HREF="http://prawo.vagla.pl/node/7528">pisze o nich Piotr Waglowski</a>) w sprawie prowadzenia kampanii wyborczej na pojazdach:</p>
<blockquote><p>(…) po zakończeniu kampanii wyborczej, czyli na 24 godziny przed dniem wyborów i w dniu wyborów, <strong>przemieszczanie się pojazdów, </strong>na których umieszczono wyborcze materiały agitacyjne traktowane jest jako aktywna forma agitacji i naruszenie zakazu, zawartego w art. 87 ust. 1 Ordynacji wyborczej do Sejmu Rzeczypospolitej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej.”</p></blockquote>
<p>Przemieszczanie zabronione, czyli pojazd może stać nieruchomo. Zatem furgonetka z naklejonym kaczystą może stać przed wejściem do lokalu wyborczego, a w razie czego zawsze można twierdzić, że zaparkowała w tym miejscu od środy, więc nie „przemieszcza się”. Bez sensu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kwaśniewski znów dał w palnik]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/09/kwasniewski-znow-dal-w-palnik/</link>
<pubDate>Tue, 09 Oct 2007 15:33:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/09/kwasniewski-znow-dal-w-palnik/</guid>
<description><![CDATA[Wtorek, 17.20 oglądam TVN24. Kwaśniewski na żywo przemawia na jakiejś konwencji LiD, wyraźnie p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Wtorek, 17.20 oglądam TVN24. Kwaśniewski na żywo przemawia na jakiejś konwencji LiD, wyraźnie podpity. Nie ma co się wdawać w szczegóły, każdy kto zobaczy powtórki, a będzie ich pełno, sam zobaczy. Małe oczka, powolna wymowa.</p>
<p>Ex-prezydent znów dał w palnik. Czy on nas ma za idiotów? A może nie potrafi sobie poradzić z ciągiem na butelkę? Nieważne. Niech ktoś weźmie tego chłopczyka z wizji, bo to jest naprawdę żałosne. Tym bardziej, że recydywa. Wstyd mi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Schowaj dowód? Nie, puknij się w czerep!]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/01/schowaj-dowod-nie-puknij-sie-w-czerep/</link>
<pubDate>Mon, 01 Oct 2007 11:26:38 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/10/01/schowaj-dowod-nie-puknij-sie-w-czerep/</guid>
<description><![CDATA[Pojawiła się w sieci akcja „Schowaj Babci Dowód”. Polega z grubsza na „zrób coś dla Polsk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Pojawiła się w sieci akcja „Schowaj Babci Dowód”. Polega z grubsza na „zrób coś dla Polski, w dniu wyborów schowaj/dziadkowi babci dowód osobisty, co by nie zagłosowała, bo wiadomo, że starsi zwykle głosują na PiS, ewentualnie Leppera”. O akcji napisano na głównej stronie gazeta.pl.</p>
<p class="MsoNormal">
Przygnębiające. Po pierwsze, wszystkie <strong>takie inicjatywy, j</strong>ak Tuska stwierdzenie o „moherowych beretach” czy teraz akcja „zabierz babci dowód”<strong> najlepiej mobilizują </strong>uderzające w nie osoby do pójścia na wybory i zagłosowania.
</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Gdybym był babcią / dziadkiem, wkurzyłbym się, że ktoś za mnie ma decydować,</strong> ktoś uważa że wie lepiej, jak mam spożytkować własny głos. <strong>I poszedłbym na wybory, na złość gówniarzom, co rozsyłają sms-y i maile o akcji. Choćby po to, by udowodnić, że starzy ludzie to nie rośliny, które nie mieszczą się profilu idealnego klienta sieci handlowych/banków czy partii politycznych, ale</strong> <strong><u>pełnoprawni obywatele</u></strong>.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Po drugie, taka akcja to dowód bezmyślności i szerzenie kolejnych podziałów w społeczeństwie. <strong>Gdyby ci, którzy nawołują do schowania na babci i dziadkowi dowodu, mieli w swoim programie coś im do zaproponowania, nie musieliby się obawiać o to, jak zagłosują.</strong></p>
<p class="MsoNormal">Po trzecie, akcja „zabierz babci dowód”, jakkolwiek pewnie rozpowszechniana z przymrużeniem oka, nawołuje do przestępstwa. Uniemożliwienie komuś głosowania jest karalne. Tak dla przypomnienia. <span> </span></p>
<p class="MsoNormal">Po czwarte, wiem, że pisząc o tej debilnej akcji, też dokładam cegiełkę do jej rozpowszechniania, bo nieważne czy pisze się o czymś przychylnie, czy nie, ważne że się pisze. Dlatego też nie zamieszczam linków do strony akcji ani artykułu na gazeta.pl. Taki mój mały protest, jak ktoś chce dowiedzieć się więcej, niech sobie sam poszuka.</p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"> </p>
<p class="MsoNormal"> </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Angela, przytul bliźniaków]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/15/angela-przytul-blizniakow/</link>
<pubDate>Sat, 15 Sep 2007 17:54:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/15/angela-przytul-blizniakow/</guid>
<description><![CDATA[Jakoś tak utarło się, że ja piszę często o ogólnych, dość szerokich sprawach, a Zając o sz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś tak utarło się, że ja piszę często o ogólnych, dość szerokich sprawach, a Zając o szczegółach, łapiąc za słowo różnej maści politycznych blagierów, którzy plotą głupoty na prawo i lewo. I dobrze. Taki podział zadań nam w zupełności odpowiada, choć bywa że się kłócimy, a ja zarzucam Z. żabią perspektywę, prostackie nabijanie się z głupot kaczystów, łapanie ich za słowa i tym samym tracenie z oczu ważniejszych spraw. Zresztą pisałem o tym. Zając, sorry za mądrzenie się. Pomyślawszy, doszedłem do wniosku, że głupotę trzeba punktować na wszystkich frontach.<br />
A więc do dzieła. Dziś znów <strong>notka międzynarodowo – transkontynentalna, z – a jakże – Polską i dwoma Strasznymi Bliźniakami w środku. </strong></p>
<p>Przeczytałem zapis spotkania z Niallem Fergusonem, brytyjskim historykiem, który ukazał się z weekendowej „GW”. Mówi o różnych sprawach. W pamięć zapadło mi jego stwierdzenie, że Unia Europejska rozmawia gospodarczo z USA „jak równy z równym” i w sumie dobrze że w ogóle istnieje w takim kształcie jak obecnie.</p>
<p>To mówi Brytyjczyk, przedstawiciel nacji, która jeszcze niedawno chętnie w imię własnej odrębności chętnie wsadziłaby pod UE petardę. U nas <a HREF="http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4490739.html">euroentuzjastą stał się nawet Andrzej Lepper</a>. Przykłady dość skrajne. Pokazują jednak, że zarówno ludzie myślący, jak i półgłówki widzą, że UE to siła i jakiekolwiek państwo chcące coś w Europie ugrać, musi z UE się dobrze dogadywać, bo jedność europejska, nawet jeśli jej nie lubić, przynosi obiektywne, policzalne korzyści. Oczywiście mówię o trzeźwo myślących realistach, a nie oszołomach twierdzących że w Brukseli wypieka się macę z polskich dzieci.<br />
Co robi polski rząd i prezydent, zamiast korzystać z okazji? Jeździmy po Niemcach jak po burej suce i wchodzimy w projekt tarczy antyrakietowej USA, forsowanej nie wiadomo po co przez zdychającą, buszowską administrację. <strong>Straszni Bliźniacy oczywiście w swoim poparciu dla tarczy są antyrosyjscy, jednak są zbyt niscy by dostrzec, że więcej przeciwko Rosji można ugrać w ramach struktur europejskich. </strong></p>
<p>Jakim zakompleksionym bęcwałem trzeba być, by nie dostrzec tylu potężnych gestów politycznego poparcia ze strony Niemiec? Niech sprawa eksportu polskiego mięsa, którą kanclerz Merkel podniosła w rozmowie z Putinem, będzie przykładem. Jakim osłem trzeba być, by nie wykorzystać, nawet cynicznie, ale z korzyścią dla kraju, zrozumienia niemieckiej Kanclerz, samej przecież pochodzącej z dawnego, socjalistycznego NRD?<br />
<strong>Rosjanie grają na podzielenie Europy, a Kaczyńscy doskonale im w tym pomagają.</strong><strong> Im mocniej Ruscy będą protestować przeciw tarczy antyrakietowej, tym mocniej Kaczuchy będą zgadzać się na wszystko, co zaproponuje Busz, nawet wbrew całej UE. </strong></p>
<p>Oczywiście, Rosją rządzą ci sami ludzie, co 20 lat temu. Nie można im ufać, a ich mentalność totalitarna wymaga, by sobie znaleźć wroga. A Kaczyści idealnie się podkładają. Stosunków z takim sąsiadem nie można opierać na kilkunastu rakietach, które strącą inne rakiety. Bo nie mamy tarczy przed zamknięciem Rosyjskiego rynku dla naszych produktów czy wstrzymaniem dostaw gazu i ropy. A jak to się stanie? Straszni Bliźniacy z wyciem i bekiem popędzą do Angeli Merkel.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zasady zobowiomzujom!]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/13/zasady-zobowiomzujom/</link>
<pubDate>Thu, 13 Sep 2007 17:43:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>zajac</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/13/zasady-zobowiomzujom/</guid>
<description><![CDATA[Taki oto tekścik dostałem na GG(wiem, że wtórne..ale to co) :
ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ?
NO TO PRZYPO]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Taki oto tekścik dostałem na GG(wiem, że wtórne..ale to co) :</p>
<p>ZASADY ZOBOWIĄZUJĄ?<br />
NO TO PRZYPOMNIJMY KŁAMCZUCHOWI TE JEGO ZASADY</p>
<p>1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem<br />
2. Nie będzie koalicji z Samoobrona<br />
3. Cieszę się, ze będę na pierwszej linii walki z Samoobroną.<br />
4. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy<br />
w Polsce uczestniczyć nie będziemy<br />
5. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sadu lub przeciwko komu toczą się sprawy<br />
sadowe. To jest sprzeczne z ideałami PIS<br />
6. V-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał w wiezieniu działaczy<br />
opozycji w latach 70<br />
7. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.<br />
8. Wprowadzimy szybko niższe podatki.<br />
9. Wycofamy wojsko polskie z Iraku.<br />
10. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.<br />
11. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.<br />
12. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje.<br />
13. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).<br />
14. Zredukujemy administrację państwową<br />
15. W rządzie nie będzie byłych członków PZPR.</p>
<p>Dla mnie, raz dane słowo, jest święte... (Jarosław Kaczyński 10 VII 2006)</p>
<p STYLE="text-align: center"><img HEIGHT="320" WIDTH="200" BORDER="0" SRC="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/09/200px-jaroslaw.jpg" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co bierze Macierewicz ?]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/06/co-bierze-macierewicz/</link>
<pubDate>Thu, 06 Sep 2007 11:29:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>zajac</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/09/06/co-bierze-macierewicz/</guid>
<description><![CDATA[Jak donosi żydowsko-komunistyczno-pprowsko-lewacko-pedalsko-lesbijsko-masońskie radio TOK FM, w ko]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="left">Jak donosi żydowsko-komunistyczno-pprowsko-lewacko-pedalsko-lesbijsko-masońskie radio TOK FM, w kolejnej części raportu czekisty Macierwicza znajdą się rewelacje m.in. o tym, że układ mafijny po 1989 roku w Wolsce budował Balcerowicz oraz Kaczmarek. Mieli ponoć prać pieniądze włoskiej mafii.... O publikacji wybroczyn naszego czekisty ma zadecydować Wieczny Singiel Jego Elokwencja Kaczyński..pewnie zrobi to przed samymi wyborami by postraszyć ciemny lud ...</p>
<p align="left">Tak sobie myślę, że tych ludzi trapi jakaś poważna choroba psychniczna. I właśnie odstawili leki. Nie ma takiej bzdury, takiego absurdu ktorego by nie powiedzieli....Wcale się nie zdziwie, gdy kiedys Macierewicz (ubrany juz w wygodny kaftanik, w Tworkach) oznajmi światu brutalną prawdę, że to Tusk strzelał do papieża.</p>
<p align="left">btw - wywiad rosyjski żywi wielką nadzieję, ze w kolejnej częsci raportu znajdą się adresy lokali kontaktowych wolskiego szpionów na terenie Rosji. Albo od razu poda nazwiska czynnych agentów. Będzie szybciej.</p>
<p align="left"><img border="0" align="middle" width="1" src="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/09/macierewicz.jpg" height="1" /></p>
<p align="left" style="text-align:center;"><img border="0" width="250" src="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/09/macierewicz.jpg" height="321" /></p>
<p align="left"><img border="0" width="1" src="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/09/macierewicz.jpg" height="1" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Sranie do własnej kieszeni]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/08/17/sranie-do-wlasnej-kieszeni/</link>
<pubDate>Fri, 17 Aug 2007 12:49:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/08/17/sranie-do-wlasnej-kieszeni/</guid>
<description><![CDATA[Rozmawiałem dziś z Zającem używając czatu wbudowanego w skrzynkę mailową. Polecił mi jakiś ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Rozmawiałem dziś z Zającem używając czatu wbudowanego w skrzynkę mailową. Polecił mi jakiś film, w zasadzie chyba reportaż, o tym jak niesławny <strong><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Tymochowicz">Piotr Tymochowicz</a></strong>, specjalista od wizerunku i autor rzekomej metamorfozy Leppera (upieram się że to nadal burak), pokazuje jak z prostego żula robią polityka czy posła. Film nazywa się "Jak to się robi".</p>
<p>Powiedziałem, że nie mam zamiaru oglądać tego gówna, bo to nic nie wnosi. Już tłumaczę o co chodzi.  To część szerszego problemu, który dotyka nas, wyborców.</p>
<p>Straszliwie popularne są śmichy-chichy piętnujące naszych pożal się Boże rządzących. Kiedy JaroKaczo popełni jakiś koszmarny lapsus, jak np śpiewając hymn, czy przyznając się do braku konta, internet puchnie od wysyłanie sobie nawzajem filmików / zdjęć. Ha, ha, ha. Premier się przejęzyczył. Ha, ha, ha. Lepper powiedział że może zatańczyć "Bredgensa". Ale śmieszne.</p>
<p>Zdaje się, że obejrzenie śmiesznego filmiku z politykiem w roli głównej dla wielu Polaków wyczerpuje potrzebę interesowania się polityką. Wszyscy się śmieją z Renaty Beger i "Anana Kofana", piętnując oszołomów u władzy, ale kiedy nadchodzą wybory - zostają w domu. No bo interesowanie się bardziej wymagałoby - hm - myślenia ?</p>
<p>O tej naszej bylejakości celnie napisał Tomasz Lis:</p>
<blockquote><p><strong>"Po co nam wyształcony ustawodawca, jeśli możemy mieć śmichy-chichy z Anana Kofana? Dostajemy w kość, ale możemy się pośmiać. (...) Cóż, to kwestia potrzeb i oczekiwań."</strong></p></blockquote>
<p>Kolejne reportaże, programy i śmieszne filmiki, choćby było ich 100 dziennie, a rządzącym zdarzały się coraz gorsze wpadki, nie wnoszą nic nowego, nie posuwają nas do przodu. Jednak jak widać,<strong> łatwiej jest się śmiać klikając myszą, niż podnieść dupę w dzień wyborów i pójść do urn</strong>. A potem wymieniać się stosami "śmiesznych" maili. Może to za duże słowo jak na ten temat, ale mam wrażenie, że<strong> śmiejąc się z takich bzdur, sramy sobie do własnej kieszeni, zamiast robić wszystko, by tych śmiesznych wysadzić z siodełka naszymi głosami.</strong></p>
<p>PS: Linków do wymienionych w tekście wpadek polityków celowo nie podaję. Niech se każdy znajdzie sam, jeśli ma potrzebę porechotania (przez łzy?).</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Cenzura w kaczyńskiej TVP2]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/27/cenzura-w-kaczynskiej-tvp2/</link>
<pubDate>Fri, 27 Jul 2007 13:38:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>zajac</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/27/cenzura-w-kaczynskiej-tvp2/</guid>
<description><![CDATA[Od pewnego czasu reżimowa TVP2 zapodaje serial ,,Mała Brytania&#8221; (oryg. Little Briatin).
Nakr]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Od pewnego czasu reżimowa TVP2 zapodaje serial ,,Mała Brytania'' (oryg. Little Briatin).</p>
<p>Nakręcony przez BBC serial cieszy się na świecie ogromna popularnością. Jest obrazoburczy, prześmiewczy, kontrowersyjny. Twórcy jadą po bandzie ostro, wyśmiewając się z homofobów, gejów, księzy, ciemnego luda itp itp. Czasem przekroczą granice dobrego smaku, oraz zaliczą najzwyklejsze wpadki odstające poziomem od reszty gagów. Jednych (np. mnie) serial niesamowicie śmieszy i bawi inni dostają szału nas samą myśl (czyli twórcy osiągneli cel, bo nie można mieć do LB stosunku obojętnego).</p>
<p>O gustach się nie dyskutuje - nie wszystkich muszą śmieszyć z księzy gejów, więc TVP2 zadbała by płacący abonament, nie mieli takiego dykomfortu i po prostu ocenzurowała jeden z odcinków traktujący o tym zjawisku.<br />
Dzięki temu, obrzydliwie demokratyczny Singapur nie jest już jedynym krajem, w którym <a target="_blank" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Little_Britain#Criticism">ocenzurowano </a>serial wyprodukowany przez telewizję PUBLICZNĄ w innym kraju!<br />
Nawet w takich krajach jak Pakistan lub ZEA zdecydowano się dopuścić do publikacji bez cięć!</p>
<p>Mam nadzieję, że dla wszystkich zachwycających się jak jaki to Urbański jest liberalny, że przywrócił Czterech Pancernych będzie jakiś sygnał ostrzegawczy. Bo, na to, że zmusi ich to do myślenia to nie licze.</p>
<p style="text-align:center;"><img border="0" width="320" src="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/07/lgfp1552.jpg" height="452" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marketing to nie wszystko]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/26/marketing-to-nie-wszystko/</link>
<pubDate>Thu, 26 Jul 2007 12:05:43 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/26/marketing-to-nie-wszystko/</guid>
<description><![CDATA[iPhone, czyli ostatnio najbardziej przez nas nielubiany gadżet, ma kolejne kłopoty. Cellular-news.]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>iPhone, czyli ostatnio najbardziej przez nas nielubiany gadżet, ma kolejne kłopoty. <a href="http://www.cellular-news.com/story/25090.php">Cellular-news.com donosi</a>, że po fali początkowego zainteresowania rewolucyjno-przełomowo-kultowy iPhone nie sprzedaje się tak dobrze jak chciałby tego Apple. Nie żebyśmy czepiali się produktu jako takiego, choć on ma wiele wad, o których pisaliśmy <a href="http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/18/iphone-pelen-bledow/">tu</a> oraz <a href="http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/01/iphone-porazka-apple/">tu</a>. Nasze wkurzenie wynika z marketingowej papki jaką nam serwuje producent, który namawia do wyznawania technologicznego cielca, robiąc reklamy  o <strong><a href="http://www.techcrunch.com/2007/06/08/3-weeks-until-the-iphone-goes-on-sale/">telefonie, którego używałby Jezus</a>. </strong>Litości. Czy ktoś ma nas za idiotów?<strong><br />
</strong></p>
<p>Słabe wyniki iPhone celnie <a href="http://bendyk.blog.polityka.pl/?p=280">skomentował na swoim blogu </a>Edwin Bendyk:</p>
<blockquote><p><em><strong>"Cóż, okazuje się, że jednak marketing to nie wszystko i nawet ewangelizacyjny zapał specjalistów od marketingu nie wystarczy, by zdobyć dusze klientów. Może jeszcze z ludźmi nie jest tak źle."</strong></em></p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O piwie, dżinsach i wielkich koncernach, które robią nas w bambuko]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/19/o-piwie-dzinsach-i-wielkich-koncernach-ktore-robia-nas-w-bambuko/</link>
<pubDate>Thu, 19 Jul 2007 09:40:33 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/19/o-piwie-dzinsach-i-wielkich-koncernach-ktore-robia-nas-w-bambuko/</guid>
<description><![CDATA[Spędziłem ostatni weekend na działce na wsi, racząc się przedziwnymi lokalnymi piwami. W gardł]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Spędziłem ostatni weekend na działce na wsi, racząc się przedziwnymi lokalnymi piwami. W gardło trafiły takie marki jak Karpackie, Mocarz, Regina, Gold, Łomża Export, Łomża Mocna.</p>
<p class="MsoNormal">Spożywanie tych – gorszych lub lepszych – trunków skłoniło mnie do refleksji.</p>
<p class="MsoNormal">Po pierwsze, <strong>piwa z mniejszych browarów smakują znacznie lepiej niż te z wielkich firm, jak Tyskie, Lech, Żywiec </strong>(wyjątkiem jest Lech Pils dostępny tylko w Wielkopolsce)<strong>. </strong>Pijam piwo od lat i od jakiegoś czasu mam wrażenie że największe marki wszystkie smakują identycznie.</p>
<p class="MsoNormal">Koncerny robią nas w bambuko. Odkąd w Polsce zaczęto na licencji robić zacne piwa Becks i Heineken, ich smak także się zepsuł. Kiedy piłem importowane, potrafiłem je rozpoznać na węch, nie patrząc co to. Ziołowy zapach Henia i jakiś taki charakterystyczny Becksa. Teraz - jakieś szambo bez wyrazu<strong>.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong> Znakomite smaki mało znanych piw (Karpackie - super) uzmysłowiły mi, jak bardzo wielkie koncerny robi nas, klientów, w konia</strong>. Szczególnie mam tu na myśli polskie oddziały wielkich firm. Kolejny z tysięcy przykładów: spodnie Levis kupione u nas a kupione w USA czy Londynie – to zupełnie różne sprawy. Wiem co mówię, levisów, wranglerów i innych lee znosiłem wiele. Podobnych przykładów jest pełno.</p>
<p class="MsoNormal">Inna sprawa to <strong>wciskanie nam marketingowego kitu, przy założeniu że klient jest frajerem</strong>. Mam telefon w Plusie, z planem taryfowym wybranym jakieś 1,5 roku temu. Niedawno pojawiła się kampania „taryfy Kubali”. Fajne reklamy, znów Mumio. No to sprawdzam, co też nowego dają. Okazuje się, że za 75 zł abonamentu które płacę teraz, w Kubali dostanę dokładnie to samo, żadnych dodatkowych minut czy sms. Czyli ceny nie zmieniły się od 2 lat, ale Plus odpalił kampanię z Mumio, udając że oferuje coś nowego. A nuż klient się złapie. No i tylu ludzi lubi Mumio. Żenada.</p>
<p class="MsoNormal">
Podobne przykłady można mnożyć długo. Prymitywne anarchizowanie i wykrzykiwanie w stylu alterglobalistów że wielkie koncerny są „be” i chrzanić kapitalizm -  to dziecinada.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Jednak starając się być w miarę świadomym konsumentem codziennych dóbr i przyjemności, coraz częściej trudno oprzeć się wrażeniu że ktoś tu ma nas za idiotów. </strong>A piwo Karpackie z <a href="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/07/527_karpackie.jpg">brzydką etykietą</a> jest znacznie lepsze od Heinekena. Serio.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[iPhone pełen błędów]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/18/iphone-pelen-bledow/</link>
<pubDate>Wed, 18 Jul 2007 14:42:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/18/iphone-pelen-bledow/</guid>
<description><![CDATA[Jak donosi AppleHound, w kultowym (proszę wstać)  iPhone (można usiąść), którego - jak się j]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Jak donosi <a href="http://www.applehound.com/node/104">AppleHound</a>, w kultowym (proszę wstać)  iPhone (można usiąść), którego - <a href="http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/01/iphone-porazka-apple/">jak się juz pewnie zorientowaliście </a>- nie bardzo lubimy, wykryto już <strong>68 błędów w oprogramowaniu</strong>.</p>
<p>I pomyśleć, że także w Polsce (bo kult Apple w USA to oddzielny temat) znajdują się ludzie, którzy płacą 2,5 do 4 tys. zł za telefon, który u nas nie działa, nie posłuchamy na nim legalnie muzyki (polskiej wersji iTunes wciąż ani widu, ani słychu), nie wysyła MMS-ów, kamera nie kręci klipów wideo, a pliki tekstowe worda można na nim tylko czytać, bo zmian żadnych nie da się wprowadzić.</p>
<p>Czy to jest dziwne, czy ja jestem naiwny, że się dziwię?</p>
<p align="center"> <img src="http://dziurawcalym.wordpress.com/files/2007/07/logo.gif" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Second Life jest dla tych, którzy nie mają First Life]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/13/second-life-jest-dla-tych-ktorzy-nie-maja-first-life/</link>
<pubDate>Fri, 13 Jul 2007 13:53:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/13/second-life-jest-dla-tych-ktorzy-nie-maja-first-life/</guid>
<description><![CDATA[Pamiętacie film „Tron” z początku lat 80.? Klasyka SF. Chodziło o przeniesienie ludzi do wnę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p CLASS="MsoNormal">Pamiętacie film <strong><a HREF="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/1/17/Tron_poster.jpg">„Tron”</a></strong> z początku lat 80.? Klasyka SF. Chodziło o <strong>przeniesienie ludzi do wnętrza komputera</strong>. Pobudzało wyobraźnię. Entuzjazm widzów szybko odpadł, kiedy okazało się że za pomocą ówczesnych komputerów (np. Commodore 64) można było kogoś przenieść do innego świata, ale waląc monitorem w czerep.</p>
<p CLASS="MsoNormal">W pierwszej połowie lat 90. nastąpiło krótkie zachłyśnięcie <strong><a HREF="http://en.wikipedia.org/wiki/Virtual_reality">„virtual reality”</a>.</strong> Za pomocą nakładanych na głowę <a HREF="http://live.ece.utexas.edu/resources/smallvr_helmet.jpg">gogli </a>z kaskiem, który wyświetla obraz miało to udawać rzeczywistość i być społeczną rewolucją. Kolejny raz okazało się, że komputery są za słabe żeby cokolwiek udawać, a grafika i świat VR jest <a HREF="http://www.uah.edu/RI/Image4L.gif">brzydki i kanciasty.</a></p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Temat znów powraca. <strong><a HREF="http://en.wikipedia.org/wiki/Ray_kurzweil">Ray Kurzweil</a></strong> niedawno stwierdził, że <a HREF="http://www.siliconvalleywatcher.com/mt/archives/2007/07/live_forever_co.php">w ciągu najbliższych 15 lat możemy spodziewać się pierwszej syntezy biologii i technologii</a>. Inaczej mówiąc, <strong>zespolenia człowieka z maszyną</strong>. Nie przebiera w słowach, mówiąc o tym, że przeniesienie świadomości do maszyn pozwoli nam żyć wiecznie, a rozróżnienie świata realnego i wirtualnego będzie niemożliwe. Coś na kształt matriksa.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Oczywiście nie przesadzajmy. Te zapowiedzi wypada przez sam szacunek dla logiki podzielić przez 10. Jednak coś niewątpliwie jest na rzeczy.<span> W Gazecie Wyborczej z czwartku pokazał się <a HREF="http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4307433.html">duży wywiad z <strong>Philipem Rosedalem</strong></a>, twórcą <strong><a HREF="http://pl.wikipedia.org/wiki/Second_Life">"Second Life".</a></strong></span></p>
<p CLASS="MsoNormal">To rodzaj gry komputerowej, symulującej rzeczywistość. <strong>Idealne dla wyalienowanych życiowo wykolejeńców</strong>. Nie ma celu, punktów czy potworów do zabicia. Po prostu sterujemy stworzoną przez siebie postacią, łazimy, spotykamy inne postacie, którymi przez internet sterują inni prawdziwi zagubieni w prawdziwym świecie. Graczy jest teraz ok. 6 mln.</p>
<p CLASS="MsoNormal"><strong>Wokół "Second Life" trwa żenujący medialno-marketingowy szum</strong>. Do gry włażą postacie całkiem znane z realnego świata. Wirtualny koncert dał zespół <strong>U2</strong>. Pogadankę wygłosiły autorytety uczestniczące w ekonomicznym forum w <strong>Davos</strong>. Kilka krajów prowadzi tam swoje <strong>ambasady</strong>. Firmy takie jak <strong>Dell </strong>czy polski operator komórkowy <strong>Play </strong>otwierają wirtualne biura.  Koncerny zleciały się jak muchy do wiadomo czego, bo w grze mamy tłumy ludzi.</p>
<p CLASS="MsoNormal"><strong>Cała masa osób zamiast żyć swoim prawdziwym życiem siedzi w Second Life i oddaje się grze - symulatorowi życia</strong>, przy okazji nabijając kasę <strong>Linden Lab</strong>, twórcom Second Life (gra jest tylko częściowo bezpłatna).</p>
<p CLASS="MsoNormal"><strong>Próby otrzeźwienia będą punktowane artykułami o "nowym, fascynującym świecie", </strong>które będą pisali albo cyniczni marketingowcy albo niezdolni do krytycznego myślenia <a HREF="http://mediacafepl.blogspot.com/2007/05/w-second-life-mona-poderwa-dziewczyn.html">fanatycy tacy jak Krzysztof Urbanowicz</a>, bezkrytycznie zafascynowani modą na Second Life.</p>
<p CLASS="MsoNormal">Wszystko układa się doskonale. Graczy przybywa, kaska leci, konta puchną.</p>
<p CLASS="MsoNormal">&#160;</p>
<p CLASS="MsoNormal">Wracając do świadomości ludzkiej zaklętej w układach scalonych. To czyste S-F. Cokolwiek się zdarzy za 15 lat, nie będzie to początek matriksa.  Jednak jak widać, <strong>wyalienowanym internautom, którzy nie radzą sobie w realnym świecie,  nie trzeba zbyt wiele</strong>. Siedzą przed komputerem i płacą za <a HREF="http://www.second-life.com.pl/images/avatar_grin.jpg">dość brzydką i  graficznie kulawą</a> iluzję świata. No bo przecież za każdą postacią kryją się prawdziwi ludzie.</p>
<p CLASS="MsoNormal">Uhm, wychodzę na ulicę i mam to samo. Grafika lepsza. Postacie ładniejsze. Kawa, którą sobie zrobię, nie jest cyfrowa i pachnie. Dziewczyny mniej kanciaste niż na ekranie komputera.</p>
<p CLASS="MsoNormal"><strong>First Life.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O co Kaczyńskim kamon?]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/12/o-co-kaczynskim-kamon/</link>
<pubDate>Thu, 12 Jul 2007 13:28:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>zajac</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/12/o-co-kaczynskim-kamon/</guid>
<description><![CDATA[Trawestując mistrza Bareję - ostani cyrk w rządzie - wydymanie Leppera - spowodowało niemały za]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Trawestując mistrza Bareję - ostani cyrk w rządzie - wydymanie Leppera - spowodowało niemały zamęt. To fakt.</p>
<p>Komentatorzy prokaczyńscy cmokają z zachwytu nad geniuszem i kunsztem strategicznczym Jarosława K.<br />
Komentatorzy opozycyjni rozprawiają się z nieudolnością CBA, arogancją władzuchny,   zdziczeniem w polityce itp.</p>
<p>Wg mnie sprawa jest prosta i nieskomplikowana jak poseł Kuchciński - Kaczyńskie grają na rozbicie chamoobrony i ligi patologicznych rodzin. I robią to na rympał. Bez większej finezji pozbyli się Leppera z rządu. A że zrobili to w kiepskim stylu - no cóż, po tym zagraniu jednego niewygodnego kamrata mniej, a jego trzódka parlamentarna i tak będzie głosować jak im Kaczyńskie każą, bo maja kredyciki do spłacenia, synekurki oraz ochronę w postaci immunitetu. Dwie pieczenie na jednym ogniu.<br />
Teraz kolej na Giertycha. LPR nie jest już liczącą się siłą. W sondażach nie istnieje, a ich kandydat na prezia stolycy przegrał z reprezentantem Krasnali. I tak samo jak chamoobrona, wiedzą, że w przyapdku przyspieszonych wyborów są niewybieralni i bez szemrania przystąpią do PiS-u.<br />
Kaczyński pozbędzie się niewygodnych kamratów, zatrzymując przy sobie ich maszynki do głosowania.</p>
<p>Plan dobry i wykonalny. Ale to troche mało by mówić o finezji i geniuszu, świetnie za to pokazuje mentalność i charakter obecnej władzy.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak by nie patrzeć, premier wychodzi na ciula]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/12/jak-by-nie-patrzec-premier-wychodzi-na-ciula/</link>
<pubDate>Thu, 12 Jul 2007 10:15:35 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/12/jak-by-nie-patrzec-premier-wychodzi-na-ciula/</guid>
<description><![CDATA[Zdaję sobie sprawę, że bieżąca polityka wielu już po prostu wkurwia. Obiecuję, że za chwilę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Zdaję sobie sprawę, że bieżąca polityka wielu już po prostu wkurwia. Obiecuję, że za chwilę znów odskoczymy w tematy mniej polsko-zaściankowe. Przed tym jednak kilka zdań zdania na temat ostatnich wydarzeń, których – przyznaję – lekko już nie ogarniam.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">Kilka refleksji i scenariuszy tej tragikomicznej :</p>
<p class="MsoNormal"><strong>1.</strong> Premier      chciał usunąć Leppera. Na polecenie JaroKaczo CBA kręci aferę, która ma wystrzelić Leppera w kosmos. Nieudacznicy z CBA dają ciała, premier      wychodzi na wała, Lepper kontratakuje.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Wniosek: premier do najważniejszych      zadań wyznacza partaczy.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><strong>2.</strong> Premier      chce usunąć Leppera. Nie wystarcza, że ten ma na głowie prawomocny wyrok.      JaroKaczo mógłby wyjść rano i obwieścić po prostu, przestępcami nie będzie się otaczał. Może by nawet na tym zyskał. Mimo to, kręcił intrygę.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Wniosek</strong>:<strong>      premier nie taki twardy jak go malują, nie stać go było po prostu na      wywalenie Andrzeja, potrzebował pretekstu.</strong><span></span></p>
<p class="MsoNormal"><strong>3.</strong> Premierowi      poplątały się nogi w politycznym dryblingu. Niczym Arkadiuszowi Głowackiemu, który w meczu Polska - Anglia <a href="http://www.youtube.com/watch?v=lOP0bQ0gt9A">zamiast wybijać piłkę w      pole, wpakował ją do naszej bramki</a>. JaroKaczo usłyszał, że Lepper coś      chachmęci, i polecił CBA zająć się sprawą. Ci wykazali się      nadgorliwością i schrzanili. W tym czasie premier kombinował, jak wyjąć      Leppera z Samoobrony a jego partię zatrzymać przy sobie dla utrzymania      sejmowej większości.</p>
<p class="MsoNormal">Sprawa zbiegła się w      czasie z wyskokiem Rydzyka. Afera jak znalazł, żeby przykryć problem z Ojcem Dyrektorem. W pośpiechu wyszło      jak zwykle. Lepper zaczyna wyprowadzać kontrę i      zaczynają się targi. Z jednej strony mówi, że może pozostać w koalicji, a      z drugiej <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4308574.html">ostrzega, że CBA kręci bata na opozycję</a>. Sygnał jest taki: "Jarek,      przyjmujesz nas z powrotem i jeszcze dorzucasz bonus, albo możemy pomóc opozycji      wysadzić Cię z siodełka".</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Wniosek: premier stracił panowanie nad pojazdem.</strong></p>
<p class="MsoNormal">Każdy z tych scenariuszy obala mit JaroKaczo jako genialnego, widzącego przez ściany i umysły stratega politycznego. Jak to mówią, kto z kim przestaje, takim się staje. Przebywając tylko wśród Lepperów, Gosiewskich, Girzyńskich, Giertychów, Brudzińskich, Wierzejskich, Kuchcińskich etc - każdy mógłby nieco zgłupieć.</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">&#160;</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;"><span> </span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Rydzyk i jego fobie to temat zastępczy]]></title>
<link>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/09/rydzyk-i-jego-fobie-to-temat-zastepczy/</link>
<pubDate>Mon, 09 Jul 2007 09:24:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>bogusz</dc:creator>
<guid>http://dziurawcalym.wordpress.com/2007/07/09/rydzyk-i-jego-fobie-to-temat-zastepczy/</guid>
<description><![CDATA[No i czekamy na godz. 12, kiedy na stronie www &#8220;Wprost&#8221; ukażą się nagrania (?), steno]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>No i czekamy na godz. 12, kiedy na stronie www <a href="http://www.wprost.pl">"Wprost"</a> ukażą się nagrania (?), stenogramy (?) "wykładu" Rydzyka dla studentów. Wrzawa w mediach gwarantowana przez najbliższych kilka dni. Strona internetowa "Wprost" ledwo działała jużo 9 rano. Polskie prowincjonalne media rzucą się na sensację jak muchy na g.</p>
<p><strong>To, jakie poglądy ma Ojciec Rydzyk</strong> na Żydów, Masonów, liberałów, "światopogląd talmudyczny" i ogólnie myślących niezależnie ludzi  - <strong>nie jest tajemnicą dla nikogo</strong>. Po prostu do tej pory Ojciec Dyrektor nie  powiedział tego wprost i dosadnie.</p>
<p>Jednak liczy się sensacja, i możemy się przygotowywać na mielenie tematu przez tydzień, a po wszystkim nic z tego nie wyniknie - tak jak z taśm Beger, tak jak z pracy za seks w Samoobronie, i wszystkich innych afer, na które rzucają się media by porzucić po kilku dniach.</p>
<p>A w tym czasie, kiedy będą trwały medialne igrzyska, które niczego nie wniosą, gdzieś na szarym końcu będą sprawy takie jak <strong>niezgoda przewodniczącej UE Portugalii na renegocjację ustaleń unijnego szczytu</strong>, plany przejęcia <strong>Lotosu przez Orlen</strong>, które mogą zaowocować faktycznym <strong>państwowym monopolem </strong>i zwyżką cen benzyny, o bijącym liczniku odmierzającym <strong>czas do Euro 2012 </strong>(jakieś autostrady, ktoś coś słyszał? Stadion Narodowy? Handlarze będą tam do końca roku), o <strong>leżącej reformie finansów publicznych </strong>i wielu, wielu innych sprawach.</p>
<p>Że to ważniejsze tematy? Że bezpośrednio wpływają na nasze kieszenie? Kto by się przejmował, karnawał trwa. Premier powiedział do wyznawców kapłana-antysemity, że <a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4299466.html">"Polska jest tutaj". </a></p>
<p>Siadajmy wygodnie, zróbmy kanapki i patrzmy. Będzie wesoło.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
