<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>bajka &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/bajka/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "bajka"</description>
	<pubDate>Sun, 20 Jul 2008 15:23:09 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Chłopaki nie płaczą. Podobno.]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=192</link>
<pubDate>Tue, 01 Jul 2008 20:48:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=192</guid>
<description><![CDATA[Chłopaki nie płaczą. Podobno. Ale czy tak jest naprawdę? Wg ankiety przeprowadzonej przez GLAMOU]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopaki nie płaczą. Podobno. Ale czy tak jest naprawdę? Wg ankiety przeprowadzonej przez GLAMOUR chyba jednak wygląda to nieco inaczej.</p>
<p>Oto wyniki:</p>
<blockquote><p><span style="font-weight:bold;">Czy płakałeś  kiedykolwiek  przez kobietę?</span><br />
<span style="font-size:medium;">TAK: 73%<br />
NIE: 27%</span></p></blockquote>
<p>Jak wynika z powyższego AŻ 73% zapytanych facetów przyznało się, że płakało prze kobietę. Jaki z tego wniosek? Stwierdzenie, że prawdziwi faceci nie płaczą jest mitem.</p>
<p>Jakie jest moje zdanie? Hm. Dobrze jeśli facet czasem zapłacze. Świadczy to wg mnie o jego wrażliwości. A jeśli jeszcze umie się do tego płaczu otwarcie przyznać to już w ogóle bajka ;)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Supełki]]></title>
<link>http://elcede.wordpress.com/?p=99</link>
<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 16:44:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mat</dc:creator>
<guid>http://elcede.wordpress.com/?p=99</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Wielki czas już zacząć świętowanie,
Już ogniska dla was rozpalamy.
Chodźcie śmiało, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:right;"><span style="font-size:xx-small;"><em>"Wielki czas już zacząć świętowanie,<br />
Już ogniska dla was rozpalamy.<br />
Chodźcie śmiało, żadna z nas nie kłamie,<br />
Chętnie wam rozkoszy dzban podamy.<br />
Czekamy na was na polanie,<br />
Chętnie nasze ciała wam oddamy."</em><br />
Żywiołak - Noc Kupały</span></p>
<p style="text-align:justify;">Super Niana - Dorota Zawadzka nie poleca:</p>
<p style="text-align:justify;">Supełki mają moc sprawczą. Już od najmłodszych lat wpaja się dzieciom ich siłę, choć może nieświadomie. Bierze się pod lupę Słonia Tomasza Trąbalskiego, faceta o pamięci prawie takiej samej jak moja (ja czasem coś zapamiętuję). Pan Słoń, dla tych, którzy nie znają jego historii, próbował zapamiętywać wszystko co się dało. Człowiek robi to podświadomie - wszystko co zobaczy, poczuje, usłyszy - zapisuje sobie w mózgu, a ten koleś tak nie miał. Kwestia mutacji genów i niedorozwinięcia umysłowego - zdarza się. W końcu bodajże żona poradziła mu, żeby na trąbie zawiązał sobie węzeł, który miał mu o czymś przypomnieć. Oczywiście nic mu to nie dało, bo zapomniał o czym supełek przypomina. Bajka bez morału, nieważne. Lecz co to ma do początkowego stwierdzenia o mocy supełków? Przecież w tym przypadku nie zadziałał. Wszystkiemu winna pamięć - ciężko wierzyć w ten rodzaj rytuału, jeśli zapomina się czemu ma on służyć - nie ma pamięci -&#62; nie ma wiary -&#62; nie ma mocy. Więc jak się nie wierzy w supełki to, do cholery, nie zadziałają.</p>
<p style="text-align:justify;">Jednak jeśli się ufa w ich moc to wszstko działa. Były, są i będą bowiem osoby, które w moc związanych sznurków wierzą. W przeszłości były to stare wiejskie baby, odpowiedzialne za obrządki w gospodarstwie i za wszelkie pogańskie święta. Odprawiały one uroki, wiązały czerwone wstążki chroniące przed złym, wystawiały spodeczki mleka dla skrzatów, żeby te nie sikały do mleka, rzucały klątwy na wrogów i zaklęcia ochronne dla przyjaciół. Te ostatnie właśnie wiążąc supełki na sznurku. Jeden węzeł to jeden etap zaklęcia. Nie wiem co potem z nimi robiły - przywiązywały do czegoś, topiły oddając wodzie, zakopywały oddając mocy ziemi, czy spalały w płomieniu (to ostatnie prawdopodobnie nie, gdyż spalenie węzła spowodowałoby wyparowanie z niego mocy, ale może jednak), ważne, że w ten rytuał wierzyły. Wiara bowiem ma moc sprawczą.</p>
<p style="text-align:justify;">Dzisiejszymi spadkobierczyniami magii supełkowej są, według moich informacji, wiccanki, współczesne czarownice i inne kobiety (tak, to zawsze są kobiety; tylko w plemionach Indiańskich można spotkać szamanów-samców, no i oczywiście w kościołach) związane z magią i naturą. Też wiążą sznurki podczas rytuałów. Nie wiem w jakim celu - pewnie jest to coś tak tajemniczego, że mój mały, sceptyczny móżdżek by tego nie pojął. Pewnie odprawiają je w lasach, przy drzewach, na roznegliżowanym łonie przyrody, ku chwale Matki Natury. Oczywiście każdy taki obrządek działa tak jak powinien, bo wiedźmy w niego wierzą.</p>
<p style="text-align:justify;">Właśnie - wiara. Strasznie pożyteczna, niebezpieczna i dziwna. Niezależnie od tego czy chodzi o wiarę w bogów, w przesądy, w nieomylność niektórych ludzi, miłość od pierwszego wejrzenia, UFO, supełki czy to że ta łyżka naprawdę nie istnieje. Wiara zawsze działa - po to została stworzona. Dzięki niej łatwiej zauważyć boską łaskę w jego dziele, jakim jest Ziemia nie dostrzegając jednocześnie drobnych błędów. Pomaga w odczynianiu pecha po tym, gdy drogę przebiegnie czarny kot, choć nikt nie widział jeszcze czterech Jeźdźców Apokalipsy ujeżdżających podwórkową wersję czarnej pantery. Ułatwia przymykanie oka na sprawy nieczyste idoli spostrzeganie nawet najmniejszych przewinień oponenta. Jest też mostem między tym, co niezbadane i tym, co chcielibyśmy, żeby było prawdziwe. Stąd właśnie wynika, że wiara, mimo, że ma zajebiście wielką moc sprawczą, jednocześnie jest zupełnie fałszywa. Ale to tylko zdanie człowieka, który <span style="text-decoration:underline;"><strong>wierzy</strong></span> w magię snów, w leśne duchy i niezliczone ilości bogów, którzy przychodzą i odchodzą, jak u Gaimana.</p>
<p style="text-align:center;"><strong>*********************</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Kiedy skończyłem już tę notkę i wyszedłem z Empiku, w którym powstawała ona na kolanie, złapał mnie Pech. Mój rower, który został pozostawiony samemu sobie, oczywiście przypięty do odpowiednich prętów, nie został skradziony, to by było za proste, choć dość oczywiste. Nie, został spięty kłódką rowerową razem z innym rowerem. Oczywiście ochrona obiektu jakim jest Poznań Plaza, dała ciała, bo nie złapała dowcipnisiów i nijak nie chciała pomóc poszkodowanemu na ich terenie potencjalnemu klientowi. Powiedziano mi tylko gdzie mogę znaleźć coś do przecięcia kłódki. A inżynierowie (zwani tak od wykonywanej funkcji a nie stopnia naukowego) do których mnie skierowano, zamiast mi pomóc dali tylko piłkę do metalu ze szwedzkiej stali. Oczywiście najpierw kilka minut się zastanawiali dlaczego ktoś miałby robić taki żart i czy komuś się to opłaca. Wiec wziąłem to urządzenie, które mniej mnie ustawiało niż porządne nożyce do metalu, ale jednak okazało się pomocne. Tylko robota z nim była dużo bardziej pracochłonna, bo ciężko jest przeciąć taką piłką stalowy sznur, który wciąż się rusza razem z rowerami, a tych nijak nie dało się ustabilizować. Przeciąłem, oddałem piłkę i pojechałem.</p>
<p style="text-align:justify;">MORAŁ: Pisanie o supełkach przynosi pecha, dlatego po napisaniu o nich czegokolwiek, spluńcie trzykrotnie przez ramię. Prawe.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#ffffff;">.</span></p>
<p><span style="font-size:x-small;"><em>Żywiołak - Noc Kupały</em></span><br />
[audio http://lcd_muzyka1.w.interia.pl/%AFywio%B3ak%20-%20Noc%20kupa%B3y.mp3]</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Obrazki: Dratewka]]></title>
<link>http://elcede.wordpress.com/?p=91</link>
<pubDate>Tue, 20 May 2008 12:25:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mat</dc:creator>
<guid>http://elcede.wordpress.com/?p=91</guid>
<description><![CDATA[W hołdzie dla polskich legend i baśni.
.

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>W hołdzie dla polskich legend i baśni.</p>
<p><span style="color:#ffffff;">.</span></p>
<p style="text-align:center;"><a title="Powiększenie" href="http://lcd_obrazy1.w.interia.pl/13%20Dratewka.JPG" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://lcd_obrazy1.w.interia.pl/minidratewka.jpg" alt="" /></a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Koloratura]]></title>
<link>http://bawidelka.wordpress.com/?p=620</link>
<pubDate>Tue, 20 May 2008 08:38:23 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mag</dc:creator>
<guid>http://bawidelka.wordpress.com/?p=620</guid>
<description><![CDATA[Wystarczy mrugnąć trzy razy lewym okiem, podskoczyć na prawej nodze oraz klasnąć, i można wcho]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Wystarczy mrugnąć trzy razy lewym okiem, podskoczyć na prawej nodze oraz klasnąć, i można wchodzić. Furtka znajduje się pięć beknięć na wschód od Cudów Na Kiju i dwa prychnięcia od Cyrku Na Kółkach. Kryje za sobą światy niezmierzone, <img class="alignleft size-full wp-image-621" src="http://bawidelka.wordpress.com/files/2008/05/bestofyerka4.jpg" alt="" width="300" height="269" />światy naprzeciwległe - pola wysadzane cytatami z Gombrowicza, które pęcznieją, rozrastają się, wsiąkają w ziemię, <em>tę ziemię</em> i wyprowadzają ją, niczym burzobrody Mojżesz, z pomiędzy litwińskich ud dziewic na południowoamerykańską sjestę; łąki zarosłe sandałami porzuconymi tu przez przepierzenia epok, które nie jedno zdeptały, nie jedno zgniotły, przekształcając żuczkowe gnojarki w marny proch ziemi, <em>tej ziemi</em>. Są tu także lasy ogromne przesypane klepsydrami czasu, kształtnymi pannami chronotopów, ubranymi w rozżagwione ognie dnia, słoje politury okien, pięciolinie spazmów orgiastycznych i lekkości bytów nieznośne. Wystarczy tylko mieć lewe oko.</p>
<p class="MsoNormal"><em>Najlepiej widzę, kiedy zamknę oczy</em>. Mawiał Tadzio Różewicz. I jest w tym jego mówieniu, jakaś transcendentna ckliwość poranka, orzeźwiający chłód wieczoru, pewność na to, że istnieją w nas światy równoległe, które godzi odkrywać się z namaszczeniem i celebracją przynależną zadziwieniu dziecka, gdy widzi ono pozorne rozczepienie światła - w jego odczuciu będące mostem do ZaSiedmioLesia.</p>
<p class="MsoNormal">***</p>
<p class="MsoNormal">Jest w nas coś takiego, co banał przemienia w transcendent - z rakiety tenisowej robi gitarę, z patyka różdżkę, z kapcia samochód dla lalki, a z piasku babkę.</p>
<p class="MsoNormal">Pan Bohumilek powiedział o tym kiedyś, że chodzi tu o zachwyt dla widzialnego świata. <strong>Zachwyt</strong> dla tego, co nas otacza, dla samego siebie, żeby człowiek znalazł czas i rozejrzał się wokół, i dostrzegał, że przyroda, ludzie, ludzkie losy i cały widzialny świat jest na swój sposób wspaniały i wyjątkowy, nawet jeśli <strong>banalny.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Minuta mądrości]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=474</link>
<pubDate>Wed, 09 Apr 2008 06:11:02 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=474</guid>
<description><![CDATA[

Minuta mądrości
- Czy jest możliwe zdobycie Mądrości w ciągu jednej
minuty?
- Z pewnością ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<h3><img src="http://zenforest.files.wordpress.com/2008/04/eoni1.jpg" alt="" /></p>
<p><strong><br />
Minuta mądrości</strong></h3>
<p>- Czy jest możliwe zdobycie Mądrości w ciągu jednej<br />
minuty?<br />
- Z pewnością - odpowiedział Mistrz.<br />
- Ależ jedna minuta to chyba za mało?<br />
- To pięćdziesiąt dziewięć sekund za dużo. Ile czasu trzeba, by spojrzeć na księżyc?</p>
<p><em> Po cóż więc te wszystkie lata duchowych zmagań?<br />
- By otworzyć komuś oczy potrzeba niekiedy całego życia. By ujrzeć<br />
- wystarczy błysk chwili.</em></p>
<h3><strong><br />
Dojrzałość</strong></h3>
<p>Do ucznia, który nieustannie oddawał się modlitwom, Mistrz<br />
powiedział:<br />
- Kiedy wreszcie skończysz wspierać się na Bogu i staniesz na<br />
własnych nogach?<br />
Uczeń był zaskoczony.<br />
- Przecież to ty uczyłeś nas, by uważać Boga za Ojca!<br />
- Kiedy nauczysz się, że ojciec nie jest tym, na kim możesz się<br />
wspierać, lecz tym, kto wyzwala cię z twojej skłonności do<br />
wspierania się na kimkolwiek?</p>
<h3><strong><br />
Poszukiwanie Boga</strong></h3>
<p>- Nie szukajcie Boga - rzekł Mistrz. - Po prostu patrzcie, a<br />
wszystko się wam objawi.<br />
- Ale jak mamy patrzeć?<br />
- Za każdym razem, kiedy patrzycie na cokolwiek, starajcie się<br />
widzieć tylko to, co jest, i nic innego.<br />
Uczniowie byli wyraźnie zdezorientowani, więc Mistrz wyłożył to<br />
prościej:<br />
- Na przykład, kiedy spoglądacie na księżyc, starajcie się widzieć<br />
jedynie księżyc i nic ponadto.<br />
- A cóż innego oprócz księżyca można widzieć, kiedy się na niego<br />
patrzy?<br />
- Człowiek głodny mógłby zobaczyć krąg sera.<br />
Zakochany - twarz ukochanej osoby...</p>
<p><em>Minuta Mądrości - A. de Mello</em></p>
<p><b>Powiązane posty:</b></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/12/20/samotnosc-czy-osamotnienie/">Samotność czy osamotnienie?</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/01/06/cztery-kroki-do-wolnosci/">Cztery kroki do wolności</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/01/28/jak-przejsc-przez-zycie-nie-majac-wrogow/">Jak nie mieć wrogów?</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/03/28/to-jest-twoje-zycie/">To jest Twoje życie</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/03/26/nie-boj-sie-zmian/">Nie bój się zmian!</a></p>
<p> <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/02/14/uwazaj-co-mowisz/">Uważaj, co mówisz...</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2008/04/09/minuta-madrosci/">Minuta mądrości</a></p>
<p>•  <a href="http://zenforest.wordpress.com/2007/11/19/cierpienie-moze-byc-najcenniejsza-lekcja-historia-dana/">Historia Dana</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Szkolna twórczość. Vol. 2]]></title>
<link>http://alex118.wordpress.com/?p=157</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:09:51 +0000</pubDate>
<dc:creator>Qualite</dc:creator>
<guid>http://alex118.wordpress.com/?p=157</guid>
<description><![CDATA[Dobra. Wiem, że ostatnio trochę się opuściłam nic nie pisząc na tym blogu, ale cóż. Bywa. Tf]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dobra. Wiem, że ostatnio trochę się opuściłam nic nie pisząc na tym blogu, ale cóż. Bywa. Tfu! Zdarza się. Agnieszka, miałaś pilnować, żebym nie mówiła "bywa" ;-)</p>
<p>W przygotowaniu są dwa wpisy... w sumie to nawet trzy, ale jakoś nie mogę ich nigdy dokończyć. Tak to jest jak ja coś zacznę tworzyć, a dzieci neostrady nagle wołają mnie na gg, bo mają mega ważną sprawę. No dobra, dobra. Żartuję sobie tylko. Mam dziś wyjątkowo dobry humor, bo był to baaardzo fajny i bardzo szalony dzień. Takie fajne spotkanka rzadko się zdarzają. Może ktoś sprawić, żeby każdy dzień tak wyglądał?? :D Będę wdzięczna ;-)</p>
<p>No ale dobra, teraz do rzeczy. Dzisiaj wpisik z cytatami z lekcji. Co prawda to nie to samo co być tam na żywo i w tym uczestniczyć, ale może chociaż odrobina atmosfery sie udzieli ;]</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Czarek</em>: Kurwa! Pasuje! (Chodziło o hasło do krzyżówki właśnie przez niego rozwiązywanej)</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Czarku, Ty chyba zapominasz gdzie jesteś. To nie kościół, tylko lekcja religii.</p>
<p style="text-align:center;">
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii po raz drugi:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Przestańcie mi tutaj bzykać! (szkoda, że nie dodał, że się)</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Na religii po raz trzeci:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Są plusy dodatnie i ujemne.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Zuzia</em>: Dlaczego?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ksiądz</em>: Musicie zapytać Lecha Wałęsę.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Ja</em>: Załatwi mi ksiądz spotkanie z nim, żebym mogła zapytać?</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;">Na religii again:</span></p>
<p><em>Iza</em>: A gdzie jest przebaczenie?</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Za takie błędy nie ma przebaczenia.</p>
<p><em>Apan</em>: A sprawiedliwością jestem JA!</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> Na religii po raz enty:</span></p>
<p><em>Klasa (te słowa akurat należą do Agnieszki)</em>: Prosimy, my chcemy na wycieczkę, taką po Piotrkowie... żeby było inaczej...</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Oj dzieci, dzieci... (z jakim westchnieniem to powiedział.. ach... xD)</p>
<p><em>Ja</em>: Oj księdzu, ksiedzu...</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> Na polskim:</span></p>
<p><em>Prof.</em>: Jak można ocenić tą sytuację?</p>
<p><em>Edyta</em>: Że na tańcu by się pewnie nie skończyło.</p>
<p><em>Prof.</em>: No "<em>Taniec z gwiazdami</em>" to by to raczej nie był...</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><em> Prof.</em>: Uśmiech na twarzy Jarka świadczy, że już po wszystkim. (Kojarzy ktoś tę sytuację? Bo ja tylko śmieszne sytuacje zapisuję, tą zapisałam, ale nie mogę skojarzyć a propos czego to było...)</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p style="text-align:left;"><span style="text-decoration:underline;">Matematyka:</span></p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Gdzie byłeś?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: No w tym konkursie co tam jest...</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Przecież Ty nie bierzesz w tym udziału.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: No jak nie?? Biorę.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: To po co przyszedłeś?</p>
<p style="text-align:left;"><em>Marek</em>: Chciałem przyjść zobaczyć co tu się dzieje.</p>
<p style="text-align:left;"><em>Prof.</em>: Co tu się dzieje... kankana tańczymy.</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
<p><span style="text-decoration:underline;"> I wracamy do religii:</span></p>
<p><em>Apan (zgłasza się i mówi)</em>: Ale ja mam tutaj bajkę.</p>
<p><em>Ksiądz</em>: Ale co to ma wspólnego?</p>
<p><em>Apan</em>: No... ale... ale jest bajka.</p>
<p align="center"><img src="http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_5_125v.gif" alt="" width="62" height="69" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Potwór, strzała i jajko]]></title>
<link>http://zenforest.wordpress.com/?p=429</link>
<pubDate>Sat, 29 Mar 2008 06:05:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>zenforest</dc:creator>
<guid>http://zenforest.wordpress.com/?p=429</guid>
<description><![CDATA[
POTWÓR Z RZEKI
Kapłan pewnej wsi nie mógł spokojnie się modlić
z powodu dzieci, które bawił]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://zenforest.wordpress.com/files/2008/03/amoster.jpg" /></p>
<h2>POTWÓR Z RZEKI</h2>
<p>Kapłan pewnej wsi nie mógł spokojnie się modlić<br />
z powodu dzieci, które bawiły się pod jego oknem.<br />
By się do nich uwolnić krzyknął:<br />
- Jest taki straszny potwór na dole przy rzece.<br />
Pobiegnijcie tam, a będziecie mogły zobaczyć,<br />
jak mu bucha ogień z nozdrzy!</p>
<p>Wkrótce już wszyscy mieszkańcy wsi usłyszeli<br />
o straszliwej zjawie i biegli ku rzece.<br />
Kiedy kapłan to zobaczył dołączył do tłumu.<br />
Kierując się, zdyszany ku rzece, mówił do siebie:<br />
"Co prawda, to ja wymyśliłem tę historię.<br />
Ale nigdy nic nie wiadomo..."</p>
<p><i><br />
Znacznie łatwiej jest wierzyć w bogów, których sami stworzyliśmy,<br />
jeśli jesteśmy zdolni przekonać innych o ich istnieniu.<br />
</i></p>
<h2>ZATRUTA STRZAŁA</h2>
<p>Przy jakiejś okazji zbliżył się mnich do Buddy i zapytał,<br />
czy dusze sprawiedliwych żyją po śmierci?</p>
<p>Budda nie odpowiedział, jak to miał w zwyczaju.</p>
<p>Mnich nalegał.<br />
Codziennie wracał z tym samym pytaniem<br />
i dzień w dzień otrzymywał milczenie za całą odpowiedź.<br />
Nie mógł znieść dłużej tego i zagroził, że opuści klasztor,<br />
jeśli nie otrzyma odpowiedzi na pytanie<br />
o zasadniczej dlań wadze;<br />
bo po co miałby poświęcać wszystko i żyć w klasztorze,<br />
jeśli dusze sprawiedliwych nie miały istnieć po śmierci?</p>
<p>Wtedy Budda, powodowany współczuciem,<br />
złamał milczenie i powiedział:<br />
- Jesteś jak człowiek zraniony zatrutą strzałą<br />
i bardzo bliski agonii.<br />
Krewni pośpiesznie sprowadzili lekarza,<br />
ale ranny nie chciał, by mu wyjęto strzałę<br />
lub by mu dano jakiekolwiek lekarstwo,<br />
póki mu nie odpowiedzą na trzy ważne pytania:<br />
Po pierwsze, ten, który go postrzelił był biały,<br />
czy czarny?<br />
Po drugie, był człowiekiem wysokim, czy niskim?<br />
Po trzecie, był braminem, czy pariasem?<br />
Jeśli mi nie odpowiedzą na te trzy pytania,<br />
nie chce żadnego leczenia!</p>
<p>Mnich został w klasztorze.<br />
<i><br />
O wiele przyjemniej jest rozmawiać o drodze, niż ją przebyć;<br />
dyskutować o właściwościach jakiegoś lekarstwa, niż je zażywać.<br />
</i></p>
<h2>JAJKO</h2>
<p>Nasruddin zarabiał na życie sprzedając jajka.<br />
Do jego sklepu weszła pewna osoba i rzekła mu:<br />
- Zgadnij, co trzymam w ręce?</p>
<p>- Naprowadź mnie jakoś - powiedział Nasruddin.</p>
<p>- Dam ci kilka wskazówek:<br />
ma kształt jajka i rozmiar jajka.<br />
Wygląda jak jajko, smakuje jak jajko i pachnie jak jajko.<br />
W środku jest białe i żółte. Przed ugotowaniem jest płynne,<br />
po ugotowaniu twarde. Co więcej, zniosła je kura...</p>
<p>- Już wiem - powiedział Nasruddin - to jakiś rodzaj ciastek.</p>
<p><i><br />
Specjalista ma dar niedostrzegania oczywistości!<br />
Najwyższy kapłan ma dar nie rozpoznania Mesjasza!</i></p>
<p><i>A. de Mello "Śpiew Ptaka" </i></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Taki lajf.]]></title>
<link>http://sadorg.wordpress.com/2008/01/18/taki-lajf/</link>
<pubDate>Fri, 18 Jan 2008 12:28:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>sadorg</dc:creator>
<guid>http://sadorg.wordpress.com/2008/01/18/taki-lajf/</guid>
<description><![CDATA[
Kawałek dzisiejszych Pearlsów. Fascynujące jest ile ciekawych spostrzeżeń dotyczących życia ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align:center;"><img src="http://sadorg.wordpress.com/files/2008/01/lajf.gif" alt="lajf.gif" /></div>
<p align="justify">Kawałek dzisiejszych <a href="http://www.comics.com/comics/pearls" target="_blank">Pearlsów</a>. Fascynujące jest ile ciekawych spostrzeżeń dotyczących życia i obserwacji świata czyni <a href="en.wikipedia.org/wiki/Stephan_Pastis" target="_blank">autor</a> wśród ogólnej śmiesznej wymowy każdego paska. I tak codziennie.  bo czyż nie jest tak, że nawet gdy osiągam sukces to gdzieś w zakamarkach umysłu rodzi się myśl, że pewnie zaraz się coś "sypnie". Że żmudnie budowany domek z kart zaraz się rozleci. Że ta dobra chwila nie może trwać długo. Bo przecież zawsze coś się psuło, ktoś coś zrobił lub nawet "samo stało się" (<i>Zawsze k... coś</i>). Przykładów znalazłoby się mnóstwo. Każdy na swoim podwórku ma ich na pewno niezliczoną ilość. Zastanawia mnie skąd się bierze takie myślenie? Bo już nawet dzieci rozumują w tym kierunku... jak w tym starym dowcipie:</p>
<p align="justify"><i>Mama opowiada dziecku bajkę:</i><br />
-Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, żyła piękna królewna w wielkim zamku. Miała bardzo dobrych i kochających się rodziców. Wszyscy mieszkańcy królestwa żyli w dobrobycie i szczęściu. Na pewnym balu nasza królewna poznała pięknego księcia. Wkrótce się pobrali i dochowali się wspaniałego potomstwa. Na dworze panowały szczęście i radość....<br />
<i>Dziecko przerywa mamie:</i><br />
-Aż tu nagle...</p>
<p>P.S. Cały dzisiejszy pasek Pearlsów <a href="http://5ad0rg.5a.funpic.de/wp_galeria/notki/pearls20080146685118.gif" target="_blank">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Bajeczka o babci]]></title>
<link>http://psyhick.wordpress.com/2007/03/22/bajeczka-o-babci/</link>
<pubDate>Thu, 22 Mar 2007 13:06:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>psyhick</dc:creator>
<guid>http://psyhick.wordpress.com/2007/03/22/bajeczka-o-babci/</guid>
<description><![CDATA[
Ten wspaniały film pochodzi z There&#8217;s no dick in the village
Pozdrawiam wszystkich Polaków!]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/FxQV-B-r894'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/FxQV-B-r894&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Ten wspaniały film pochodzi z <a href="http://niemachujawewsi.jogger.pl" target="_blank">There's no dick in the village</a></p>
<p>Pozdrawiam wszystkich Polaków!</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Monia jeszcze nie wymyśliła tytułu :D]]></title>
<link>http://naszebajki.wordpress.com/?p=7</link>
<pubDate>Thu, 26 Jun 2008 21:12:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>usmiechprezesa</dc:creator>
<guid>http://naszebajki.wordpress.com/?p=7</guid>
<description><![CDATA[Niegdyś za górami i lasami żył pewien Łukasz, który był księciem, który nie mógł znaleź]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://img224.imageshack.us/img224/8259/krol3nu0.png" alt="" /><em>Niegdyś za górami i lasami żył pewien Łukasz, który był księciem, który nie mógł znaleźć szczęścia - swej księżniczki!</em></p>
<p><em>Kiedyś usłyszał od swego dziadka bajkę o księżniczce, która pocałowała żabę w udko i ta zmieniła się w księcia, którego poślubiła... pomyślał, że w jego przypadku może być podobnie i wyruszył w podróż w poszukiwaniu ukochanej!</em></p>
<p><em>Dotarł do doliny Kibron, która słynęła z nadmiaru żab z małymi oczkami.</em></p>
<p><em>Łukasz wszedł na pole pełne żab - były dosłownie wszędzie! Przypatrywał się każdej z osobna, lecz nie przyniosło to żadnych rezultatów - wszystkie żaby były identyczne! "Jak tu znaleźć moją ukochaną" wciąż się zastanawiał... postanowił nie tracić więcej czasu i zaczął całować żaby - każdą z osobna... pierwsza zmieniła się w piękną księżniczkę, lecz pustą w środku... książę postanowił nadal szukać ukochanej... następna żaba zmieniła się również w piękną księżniczkę... podobnie było z następną i następną... zdawało się nie być końca pustych księżniczek!</em></p>
<p><em>Minął tydzień, a księżniczek wciąż przybywało... książę zatracił wszelką nadzieję... tej nocy przyszedł do niego pewien Lis z okolicznego stada Lisów.</em></p>
<p><em>- na darmo zakłócasz spokój tej doliny! Twa księżniczka jest bliżej niż Ci się to wydaje! - powiedział Lis,<br />
- jak to? - zapytał książę,</em><br />
<em> - nic nie wskórasz robiąc coś na siłę - kontynuuje Lis,<br />
- gdzie ona jest! Powiedz mi! - powiedział książę, lecz nie otrzymał odpowiedzi, gdyż Lis umknął w ciemnościach,</em></p>
<p><em>"Cóż mam do stracenia" - pomyślał książę i rozpoczął wyczekiwanie...</em><em> </em><em><img class="alignright" src="http://img224.imageshack.us/img224/9171/zabaziarnistapt1.png" alt="" /></em><br />
<em>niestety nic... nic... i jeszcze raz nic... </em><em>z dnia na dzień nadzieja wciąż malała, aż niemal całkowicie zniknęła!</em></p>
<p><em>Księże postanowił wrócić do domu. Podróż była dość długa i męcząca...<br />
Gdy dotarł o wszystkim opowiedział swej matce i ojcu... jednak oni go wyśmiali.</em></p>
<p><em>Zrozpaczony Łukasz spędził noc na dworze przy fontannie, gdzie dość długo myślał o wypowiedzi Lisa...w końcu zasnął...</em><br />
<em> Następnego dnia, gdy się zbudził, przed jego oczyma przesiadywała dość mała żaba. Książę pomyślał, że to jest właśnie ta i zaczął ją gonić! Złapał i zaczął całować... niestety nic się nie stało...</em></p>
<p><em>Odechciało mu się żyć... powrócił do swej komnaty, w której na łóżku siedziała mysz - zwierzątko, które dostał niegdyś od pewnego wędrowca!</em></p>
<p><em>- Świat mnie nienawidzi, tylko Ty mi zostałaś... - powiedział, po czym położył się obok... leżał i rozmyślał... kilkakrotnie przewijała mu się w myślach wypowiedź Lisa... nie wierzę w te brednie! Nie potrzebuję księżniczki! Pocałował swą mysz na dobranoc i włożył do klatki, która leżała w rogu komnaty... następnie sam ułożył się do spania.</em></p>
<p><em>Nazajutrz się zbudził, w jego komnacie leżała królewna, która nie była pusta...<br />
</em></p>
<p><em> - Skąd się tu wzięłaś? - zapytał książę,<br />
- Od zawsze tu byłam... - odpowiedziała królewna,</em><br />
<em> - Jak to możliwe, że wcześniej Cię nie widziałem?! - zapytał,<br />
- To ja Monika nie poznajesz mnie? - odpowiedziała,<br />
- Jedyna Monika, którą znam nam, to mysz moja, którą dostałem od pewnego wędrowca - powiedział Łukasz,<br />
- jeszcze wczoraj byłam myszą, ale dzięki Tobie przemieniłam się! - powiedziała.</em></p>
<p><em>W tym momencie książę przypomniał sobie słowa Lisa...</em></p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://img237.imageshack.us/img237/4444/myszqa23uz5.png" alt="" width="287" height="207" /></p>
<p><strong><em>Pewnie zastanawiasz się co było dalej... tego musisz się domyślić (;<br />
PAMIĘTAJ! Czasami szczęścia nie trzeba szukać daleko, bo jest bliżej niż Ci się może wydawać - trzeba mu tylko pomóc (: </em></strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kocie Udka]]></title>
<link>http://naszebajki.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 21:24:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>usmiechprezesa</dc:creator>
<guid>http://naszebajki.wordpress.com/?p=5</guid>
<description><![CDATA[Bardzo dawno temu&#8230; za 4 lasami, 1/2 jeziora, 3/4 trawy (dość wysokiej) i półtorej kroku od]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://img71.imageshack.us/img71/1171/zabkamonikidt1.png" alt="" width="240" height="240" /><em>Bardzo dawno temu... za 4 lasami, 1/2 jeziora, 3/4 trawy (dość wysokiej) i półtorej kroku od mrówki za uchem wielbłąda - żył mość żaba na którego mawiano Udko.</em></p>
<p><em>Udko był bardzo przystojną żabą, która była bardzo smutna, gdyż jeden król miał piękną córkę i wielu przyjeżdżało starać się o nią.  Miał ją dostać ten, kto jej imię zgadnie, a nasz Udko nie umiał mówić.</em></p>
<p><em>Pewnego razu, gdy Udko siedział na kamieniu, który był nagrzany od słońca... sparzył sobie swoje udka  i bardzo go bolały.</em></p>
<p><em>Płakał, ale go nikt nie słyszał... wkrótce przyszedł kot<br />
- dzien dobry - powiedział,<br />
- dzień dobry - odpowiedział w myślach pan Udko.</em></p>
<p><em>Po <strong>"długiej" </strong>rozmowie Udko nadal płakał, a jego łzy leciały do jeziorka... wkrótce przypłynęła złota rybka.</em></p>
<p><em>Kot zobaczył rybkę i chciał ją zjeść! Udko się wystraszył i nie umiał rybki ostrzec, bo nie umiał mówić, ale ją ochronił walczenie! Rybka chciała się odwdzięczyć i dała mu 3 życzenia do spełnienia, ale nie wiedziała jakie bo jej nie chciał Udko powiedzieć i się rybka na niego obraziła. </em></p>
<p><em>Rybka strzeliła focha, po czym odpłynęła... udko się zdenerwował tym, że nie wykorzystał 3 życzeń i krzyknął z całych żabich płucek "ty złotnico" ze w całym, królestwie było go słychać!</em></p>
<div id="find9700"><em>Usłyszał to król, który chciał wydać swą córkę za żonę...  "złotnico" powtarzał nieustannie - tak, to było imię jego córki! Zebrał swe  wojska i ruszył w kierunku jeziorka!</em></div>
<div>
<div id="find9702"><em>Po dotarciu na miejsce król zauważył żabę ze spalonymi udkami i zapytał: "te ropucha , kaj tu jest mężny rycerz któremu udało się odgadnąć imię mojej piękności?"</em></div>
</div>
<p><em>Żaba leżała na ziemi... pojawił się kot, który powiedział "To ja królu, to ja odgadłem imię pięknej!"<br />
Król się bardzo zdziwił, gdyż wcześniej nie widział gadających kotów. </em></p>
<p><em>Zawołał swą córkę i pokazał jej kota... ona jednak większą uwagę zwróciła na leżącą na ziemi żabę...</em></p>
<p><em>Pocałowała Udko w udko i Żaba zamieniła się w księcia... Udko wyjaśnił, że jakaś wstrętna czarownica rzuciła na niego czar ze nie mógł gadać ale czar prysnął.</em></p>
<p><em>Król powiedział "Nie możesz go poślubić! Imię twe odgadł ten oto kot!", po czym pokazał córce kota! Zniesmaczona księżniczka usłuchała ojca, po czym wróciła z nim i kotem do zamku!</em></p>
<p><em>Za 2 dni miały się odbyć zaślubiny...</em></p>
<p><em>Biedny Udko siedział nad brzegiem jeziora, nie umiał zapomnieć o księżniczce... cały czas o niej myślał. Po </em><em>chwili w jeziorze zobaczył, że nie jest już tym dawnym nieśmiałym Udkiem ale kimś, kto musi walczyć o swoje! Książę próbował się </em><em>odstać do zamku, ale bezskutecznie - straż wrzuciła go do jeziora... leżał tam kilka dni! W końcu podpłynęła do niego złota rybka - ta, którą wcześniej obraził...</em></p>
<p><em>Złota rybka widziała całą sytuacje i zrobiło się jej żal księcia... postanowiła mu pomóc.</em><br />
<em> - Co to za książę, który nie potrafi sprawnie się wypowiadać? - Rybka dała mu dar mowy!<br />
- Bez ukochanej księżniczki? - Pomogła mu się dostać do zamku i odzyskać królewnę.<br />
- A teraz jakiś odpoczynek - przeniosła parę na bezludną wyspę, gdzie mogli spędzić wakacje... </em></p>
<p><em>KONIEC</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dżem]]></title>
<link>http://naszebajki.wordpress.com/?p=3</link>
<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 20:40:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>usmiechprezesa</dc:creator>
<guid>http://naszebajki.wordpress.com/?p=3</guid>
<description><![CDATA[Dawno, dawno temu, za górami
i lasami&#8230;
Żył sobie pewien bardzo niski pan,  który miał za ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em><img class="alignleft" style="float:left;" src="http://img74.imageshack.us/img74/3008/dem2rp7.png" alt="" /></em><em>Dawno, dawno temu, za górami<br />
i lasami...</em></p>
<p><em>Żył sobie pewien bardzo niski pan,  który miał za wysoko, żeby dosięgnąć do półki z dżemem. Bardzo lubił dżem  ale nie mógł go dosięgnąć. W swojej pustej głowie wymyślił ze weźmie  drabinę! Wszedł na nią, ale spadł! Wywołał trzęsienie ziemi bo był za ciężki. No i  przyszła jego duża żona, która była stonogą i pomogła mu wstać z ziemi! wzięła  go na kolanka i zaczęła głaskać. "Moja gwiazdo" powtarzała. Powiedziała też,  żeby się nie martwił, bo wesele już było wiec się już zagoiło i podała mu słoik.  Okazało się, ze słoik jest pusty! Pan zwalił na żonę, jednak po chwili doszedł  do wniosku, ze się myli, bo sam zjadł i ja przeprosił... dał żonie dziubka i  happy end...</em></p>
<p><em>&#60;NAPISY&#62;</em></p>
<p><em>Mały pan zorientował się, że dżem jest w lodówce a słoik był  po ogórkach...</em></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[To nie bajka]]></title>
<link>http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=139</link>
<pubDate>Fri, 06 Jun 2008 19:35:56 +0000</pubDate>
<dc:creator>Julia</dc:creator>
<guid>http://rzeczywisnie.wordpress.com/?p=139</guid>
<description><![CDATA[Naoglądałam się na youtubie umoralniającego Kapitana Planety. Pamiętajcie dzieci: gaście świa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Naoglądałam się na youtubie umoralniającego Kapitana Planety. <em>Pamiętajcie dzieci: gaście światło i głosujcie na demokratów. The power is yours!</em> (każdy głos się liczy) Najfajniejsza w tej kreskówce jest rzecz jasna Gaja o głosie Whoopi Goldberg. Zniszczyć dubbingiem coś takiego...<br />
Moja ulubiona lubelska gazeta - Opornik - w kwietniowym numerze dała kilka pouczających wskazówek co do dbania o ekologię. Np. "Podłączona do prądu ładowarka, nawet jeśli komórka jest naładowana lub po prostu odłączona nadal pobiera energię. Wygaszacze ekranu w naszych komputerach wcale nie zmniejszają zużycia energii." <a href="http://hf.org.pl/ao/index.php?id=323" target="_blank">Link do reszty tekstu.</a> Generalnie stosuję się do tych zasad, poza unikaniem zmywania pod bieżącą wodą (o zgrozo!).<br />
<em>Gooooo Planet!<br />
</em><br />
Kapitan Planeta to kreskówka. Dużo ludzi mówi na kreskówki "bajki". Na bajki mówią baśnie albo odwrotnie. To jedna z tych nielicznych niepolicznych niezlicznych rzeczy, które mnie irytują. No bo kto mógłby nazwać thriller z horrorem a telenowelę serialem? Z całym szacunkiem do jednych i drugich. Mieszanie gatunków jest niefajne.<br />
W ogóle Andersen wg mnie nie pisał baśni. To pseudobaśnie, mroczne, metaforyczne opowieści dla dorosłych, stworzone przez wrażliwego dziwaka. Baśnie są dla dzieci i chociaż często okrutne, zawsze niosą pozytywny przekaz. Andersen stworzył piękne opowieści. Niepokojąco piękne, ale nie pozytywne.<br />
To nie to co opowieść o Szeherezadzie.</p>
<p>Wokół padają imperia i rodzą się bogowie. Słucham Cave'a, Depeszów, tego co zawsze. Staram się wczuć w sytuacje innych, jak zawsze. Dziś wieczorem chciało mi się płakać z niemożliwości porozumienia się. Sztuka opowiadania, wnioskowania dalej wydaje mi się ważna, chociaż może być niewystarczająca. Czasem lepsze jest zwykła wola zrozumienia się nawzajem.</p>
<p>Wciąż marzę o nieprawadopodobnych scenariuszach na umilenie sobie bycia. Wierzę w baśnie, nie w bajki. Nie w telenowele.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[w życiu jak w bajce]]></title>
<link>http://brudnopis.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Wed, 16 Apr 2008 13:48:48 +0000</pubDate>
<dc:creator>zplasteliny</dc:creator>
<guid>http://brudnopis.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><em>"Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć."<br />
</em><br />
ja już chyba wiem.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Marzenia są zakazane]]></title>
<link>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</link>
<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:59:13 +0000</pubDate>
<dc:creator>marekstankiewicz</dc:creator>
<guid>http://marekstankiewicz.wordpress.com/?p=10</guid>
<description><![CDATA[Nieskończenie daleka myśl
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów
Spojrzała na nie z uśmiechem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nieskończenie daleka myśl<br />
Poskromiła moje marzenia bez skrupułów<br />
Spojrzała na nie z uśmiechem<br />
I zniknęła</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Pojawiała się zawsze gdy marzyłem<br />
Gdy nieokiełznana radość targała mym umysłem<br />
Chciałem ją zabić, ale zrobić to mogę tylko wtedy<br />
Gdy sam zniknę</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">A może jest jakaś siła<br />
Gdzieś ponad wszystkim, ponad bytem<br />
Bym mógł dalej płynąć – nie myśleć<br />
Bym marzył z dawnym zachwytem </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"><span> </span></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Ruszyłbym po nią zbrojny w idee<br />
Z mieczem bajecznym i tarczą z prawdy<br />
To wolność słowa to piszą ludzie<br />
Lecz marzyć tutaj nie może każdy</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane to wszystkim<br />
Przykre - lecz wstęp jest wzbroniony<br />
Do domu rozpusty słowa ? burdelu słabości ?<br />
Nie wejdziesz ….. słowem natchniony</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Siadasz i krzyczysz myślami w przestrzeń<br />
Wysyłając częstotliwości skomplikowane<br />
Wszechświat cicho lecz odpowiada<br />
Marzenia są zakazane </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-size:10pt;font-family:Verdana;">Nie dane mi dotknąć Cię ni pozbyć się myśli<br />
Co niszczy, ścina mnie z nóg jak wódka<br />
Marzenie moje że miał Cię będę<br />
zniknie ze mną - utonie w smutkach</span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Baśń o Niebieskim Kapturku]]></title>
<link>http://nimai.wordpress.com/?p=16</link>
<pubDate>Mon, 31 Mar 2008 20:50:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>nimai</dc:creator>
<guid>http://nimai.wordpress.com/?p=16</guid>
<description><![CDATA[Niebieski Kapturek była sprzątaczką w pałacu cesarza.
Lubiła sobie podczas sprzątania śpiewa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Niebieski Kapturek była sprzątaczką w pałacu cesarza.<br />
Lubiła sobie podczas sprzątania śpiewać.<br />
Cesarza zazwyczaj nie było w komnatach wtedy, gdy przebywała w nich służba, etykieta tego zakazywała.<br />
Ale pewnego dnia cesarz znalazł się w komnacie obok i usłyszał jej śpiew.</p>
<p>I był zachwycony.<br />
Zakradał się potem do sąsiedniej komnaty, gdy Niebieski Kapturek sprzątała, po to tylko by jej posłuchać.<br />
Nie mógł też powstrzymać się i pewnego dnia wyjawił tą tajemnicę swojemu przyjacielowi, dowódcy gwardii. Dowódca gwardii też uwielbiał muzykę i odtąd obaj chodzili do komnaty, by posłuchać jak Niebieski Kapturek śpiewa.</p>
<p>W końcu cesarz dokonał przebudowy.<br />
Przeniósł swoje oficjalne komnaty do innego skrzydła pałacu.<br />
Zostały one zbudowane tak, by nieść głos do sali, w której zbierali się możni i z zapartym tchem czekali, aż Niebieski Kapturek przyjdzie sprzątać i przy tym zaśpiewa.</p>
<p>Cesarz mógł nakazać dziewczynie, by była oficjalną śpiewaczką, ale bał się, że wtedy jej śpiew nie będzie już prawdziwy i naturalny. Wiedział, że stałaby się skrępowana musząc śpiewać przed cesarzem i jego dworem. Dlatego zobowiązał wszystkich do ścisłej tajemnicy.</p>
<p>Po pewnym czasie postanowił jednak uhonorować i uczynić ją oficjalną śpiewaczką cesarstwa, tak, by przypadła jej cała chwała. Postanowił też nadać jej godność szlachecką i wypłacić olbrzymią sumę złota. Ale nie wiedział o tym, że i ona miała swoją tajemnicę, o której zresztą sama nie wiedziała - była śmiertelnie chora.</p>
<p>Gdy nadszedł ten dzień, Niebieski Kapturek jak zwykle zaśpiewała. Wszyscy byli wzruszeni. Gdy skończyła - cesarz usunął zasłonę, która dzieliła jej komnatę od sali koncertowej. Gdy wszedł tam, zobaczył, że dziewczyna leży nieruchomo. Odeszła uśmiechnięta, śpiewając. Nigdy nie dostała szlachectwa ani złota za to co zrobiła. Nigdy nawet nie wiedziała że słucha jej cesarz i cały dwór.</p>
<p>Nie śpiewała dla nich. I nie śpiewała nawet dla siebie. Śpiewała dla samego śpiewania. I dzięki temu było to piękne.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Ile czasu zajmuje znalezienie miłości?]]></title>
<link>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=109</link>
<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 11:02:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>Mała dziewczynka</dc:creator>
<guid>http://dziewczynka.wordpress.com/?p=109</guid>
<description><![CDATA[Z Dziennika:
Ile czasu zajmuje znalezienie miłości?
Miłość od pierwszego wejrzenia? To dobre dl]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Z <strong>Dziennika</strong>:</p>
<blockquote><p><strong><a href="http://www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article140751/Ile_czasu_zajmuje_znalezienie_milosci_.html" title="Ile czasu zajmuje znalezienie miłości?" rel="nofollow" target="_blank">Ile czasu zajmuje znalezienie miłości?</a></strong></p>
<p>Miłość od pierwszego wejrzenia? To dobre dla książąt i księżniczek z bajek. W rzeczywistości potrzebujemy dużo więcej czasu, by dać się porwać romantycznym uczuciom i znaleźć tego jedynego.</p>
<p>Portal BT PodShow postanowił zbadać, kiedy się zakochujemy. Okazało się, że nasze serce naprawdę mocno bije dopiero po 22 randkach i co najmniej trzech nocach spędzonych razem. Mało tego, by być pewnym, że to uczucie na całe życie, trzeba mieć już za sobą co najmniej trzy poważne związki.</p>
<p>Tak więc przed singielkami i singlami, który chcą się w końcu z kimś poważnie związać, sporo pracy. Jednak studiując wyniki ankiety mogą wyciągnąć pożyteczne dla siebie wnioski, które pomogą im znaleźć tego jedynego. Wiadomo już bowiem, jakie cechy najbardziej denerwują u potencjalnych partnerów. Są to niedostateczna higiena osobista, brak poczucia humoru i bałaganiarstwo w łóżku.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wierszyk Ani i bajeczka Ani ;) I jeszcze co lubi Ania czyli Rihanna]]></title>
<link>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/20/wierszyk-ani-i-bajeczka-ani-i-jeszcze-co-lubi-ania-czyli-rihanna/</link>
<pubDate>Thu, 20 Dec 2007 11:42:40 +0000</pubDate>
<dc:creator>Jeremi</dc:creator>
<guid>http://jeremiaszpolak.wordpress.com/2007/12/20/wierszyk-ani-i-bajeczka-ani-i-jeszcze-co-lubi-ania-czyli-rihanna/</guid>
<description><![CDATA[ Wszystko Ani! Mojej koleżanki z klasy 5c!
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodz]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><b><i> Wszystko Ani! Mojej koleżanki z klasy 5c!</i></b></p>
<p>Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!<br />
Wszyscy się radują i dania gotują.Tylko ty siedzisz z tyłkiem na kanapie i czekasz aż przyjdą święta.<br />
Gwiazdka,dania przepyszne i wszystko co najlepsze,a z tym prezenty.Drobne duże ,a nawet wielkie.<br />
Drobne to słodycze,duże to gry,a wielkie to coś naprawdę drogiego.<br />
Jeśli ci humor zły nie dostaniesz prezentu,a jeśli dobry lub wspaniały twoje życzenia na pewno się spełnią!</p>
<p align="left"> Bajka: syrenka i siostrzyczki.</p>
<p>Dawno temu gdy syreny jeszcze istniały żyła sobie syrenka Nila,która miała okropne trzy siostrzyczki.<br />
Były złe i każdego oceniały po wyglądzie,natomiast matka Nili była miła i każdy chciał z nią przebywać.<br />
Pewnego dnia Nila popłynęła jak to o każdej porze zachodzącego słońca na brzeg morza.<br />
Spotkała tam pięknego księcia.<br />
Zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia.<br />
Niestety jej okrutne i zazdrosne siostrzyczki tez tam były i też się zakochały,wiec rozpoczęła się walka o księcia.<br />
Siostrzyczki szykowały chytre plany by pozbyły się Nili<br />
Gryzelda pierwsza z trzech okropnych siostrzyczek Nili chciała ją otruć specjalnym wywarem, który sama zrobiła.Nila miała się napić zatrutej herbatki miętowej i umrzeć,by Gryzelda mogła żyć z księciem.<br />
Druga siostrzyczka Nili, Elwira chciała ją udusić poduszką w czasie jej snu.<br />
I ostatnia najgorsza Makabra chciała ją porwać i jej się udało.<br />
Nila pewnego pięknego dnia pływała po wielkim morzu ,gdy nagle złapał ją rybak zlecony przez jej trzecia okropną siostrzyczkę.<br />
Złapał ją i przetrzymywał w dzień w klatce zawieszonej nad wodą a w nocy pod wodą.Gdy ja schwytał wszystko widział jej ukochany Książe.<br />
Od razu zaczął śledzić statek którym płynęła Nila.<br />
Gdy rybak poszedł się przespać Książe wszedł na statek ponieważ statek był blisko brzegu.Podpłynął i sprytnie wszedł po linie którą rybak zapomniał wciągnąć do środka.<br />
Gdy Nila go zobaczyła od razu zabiło jej serce.<br />
Książe uratował ją i zanim rybak się obudził Nili już nie było na statku.<br />
Chytry plan Makabry nie powiódł się tak jak chciała , a Nila i Książe byli razem aż do śmierci.</p>
<p>Pamiętajcie dzieci!<br />
Nie można być zazdrosnym o to co ma inna osoba.Musicie cieszyć się z waszego życia!</p>
<p align="left">                   Teraz o Rihannie</p>
<p align="left">Rihanna jest młodą utalentowaną wokalistka którą bardzo lubię<br />
Mam jej wielki hit"umbrella" a także "shut up drive" i jeszcze"pon de replay" i super kawałek"SOS"<br />
Bardzo mi sie podoba z wyglądu.Ma 18 lat a jest super gwiazdą,ale niestety dużo przeszła<br />
Jej ojciec był narkomanem,a u niej w wieku 8 lat podejrzewano raka mózgu lub guza<br />
Jej rodzice codziennie sie kłócili,ale mała Rihanna ukrywała swoje cierpienie głęboko w duszy.CIERPIAŁA W CISZY BEZ PŁACZU<br />
Teraz ma 18 lat i co zyskała?Jest piękną,młodą i utalentowaną piosenkarką,a także stała się wielką gwiazdą,tylko<br />
dlaczego nie dają jej plakatów do BRAVO?Gdybym miała przynajmniej jeden byłabym w 7 niebie<br />
Ona jest cool,ale miała trudne życie.Niestety wszystkie te takie nie znajome prawie gwiazdy<br />
coś tam ukrywają,ale dlaczego dała tym z gazet wywiad o tym że jej ojciec był narkomanem?<br />
Nie wstydzi się za niego?A może chce go ośmieszyć za to że bolała ją strasznie głowa w dzieciństwie?<br />
To jest głupie.W końcu jak jego ośmieszyła siebie też.Wszyscy z gazet tak robią jak gwiazda coś<br />
wypaplała o swoich rodzicach,a w ogóle to o rodzinie Potem wypisują że pewnie ona od ojca nauczyła sie brać narkotyki<br />
i różne inne plotki.Ja wierze jej że ona się tego brzydzi i na pewno nigdy nie weźmie tego do ust.<br />
Oczywiście w BRAVO nic takiego nie napisali bo to był wywiad,ale gdyby pisali tak od siebie<br />
coś by sie znalazło o jej ojcu że może sie od niego tego nauczyła.Wcale nie znaczy że dzieci muszą odziedziczyć jakąś<br />
złą cechę po ojcu lub matce.Mogą być całkiem inni jak Rihanna.
</p>
<p align="left">&#160;</p>
<p align="left">Uff, tak, to już koniec postu i ponad 600 wyrazów!</p>
<p align="left"><i><b>WSZYSTKO ANI!</b></i></p>
<p align="left"><b>Mojej przyjaciółki z klasy 5C!</b></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[priča]]></title>
<link>http://itislinked.wordpress.com/2007/12/12/7/</link>
<pubDate>Wed, 12 Dec 2007 23:57:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>deknil</dc:creator>
<guid>http://itislinked.wordpress.com/2007/12/12/7/</guid>
<description><![CDATA[Mislim da bi se iz svega mogla složiti priča.
Dakle, uzmemo nekakvo defaultno cudovište. Sredimo ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Mislim da bi se iz svega mogla složiti priča.</p>
<p>Dakle, uzmemo nekakvo defaultno cudovište. Sredimo ga malo: dodamo mu rogove, jedan je rog nov, bijele boje, oštar, presijava se. Vrh mu je crven, svježa krv s njega kaplje na tjeme. Drugi rog je stariji. Boje žutih zubi, ispucan i zbrazdan po cijeloj dužini. Na okrnjenom vrhu mu je u pukotinama osušena krv. Ona svježa, s desnog roga, neka mu kapa na tjeme i farbajuci je neka daje rijetkoj kosi isto tako rijedak anime stil.</p>
<p>Defaultno lice cudovišta je naravno, zeleno, no za ovu smo ga priliku cijelo golo cudovište najprije prelili kantom boje ljudskog tena, da bi mu nakon sušenja nanijeli jednu ruku fine roze boje. Na strateška mjesta smo takoder nanijeli gustu smedu boju.</p>
<p>Dalje, izvadit cemo mu oba oka, neka ih zasad drži u lijevoj ruci. O tome nešto kasnije. Kvrgav nos mu se pri dnu racva na dva dijela tako da mu je izmedu nosnica, cini se prirodna usjeklina na samom dnu široka otprilike centimetar. Iz obje nosnice mu curi zelena, smeda, žuta, crvena gusta smjesa.</p>
<p>U ustima neka budu dva para oštrih ocnjaka. Oba ocnjaka su na donjem zubalu i paraju gornju usnicu iz koje takoder na obje strane kapa krv. Zubi su tu i tamo žuti, a tu i tamo ih nema.</p>
<p>Lijevo (nama lijevo) uho je lijepo, standardno oblikovano glatko, šiljasto uho, ko u vilenjaka,</p>
<p>I tako, naše cudovište hakla pustinjom, iza sebe vujce u lancima okovanu masu, recimo ljudi.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Komiks - Animiliada]]></title>
<link>http://go2hell.wordpress.com/2007/11/15/komiks-animiliada/</link>
<pubDate>Thu, 15 Nov 2007 08:13:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>qdominik</dc:creator>
<guid>http://go2hell.wordpress.com/2007/11/15/komiks-animiliada/</guid>
<description><![CDATA[Uroczysta Po-Premiera komiksu, który premierę miał 7 lat temu, ale od tego czasu nie czytał go n]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img ALIGN="left" HEIGHT="241" WIDTH="241" VSPACE="3" HSPACE="3" BORDER="1" ALT="Animiliada" SRC="http://go2hell.wordpress.com/files/2007/11/wzor.gif" />Uroczysta Po-Premiera komiksu, który premierę miał 7 lat temu, ale od tego czasu nie czytał go nikt oprócz jego twórców, tudzież ich znajomych (nielicznych zresztą).</p>
<p>Fantastyczna epopeja (6 stron!), opowieść o przyjaźni i wszystkim innym co powinno być w epopeji. Gdyby Homer był Ezopem napisałby coś takiego. Nie wiesz kim byli Homer i Ezop? go2hell!</p>
<p><a HREF="http://www.gotohell.ltd.pl/komiks/animiliada.exe" TARGET="_blank" TITLE="Ściągnij na dysk komiks">Ściągnij na dysk </a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pushing Daisies]]></title>
<link>http://statlerandwaldorf.wordpress.com/2007/09/08/pushing-daisies/</link>
<pubDate>Sat, 08 Sep 2007 22:25:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>statler</dc:creator>
<guid>http://statlerandwaldorf.wordpress.com/2007/09/08/pushing-daisies/</guid>
<description><![CDATA[Bryan Fuller o&#269;ito zna raditi samo jedan tip serija. OK, jedan i pol. No, &#269;ovjek stvarno z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Bryan_Fuller">Bryan Fuller</a></strong> o&#269;ito zna raditi samo jedan tip serija. OK, jedan i pol. No, &#269;ovjek stvarno zna svoj posao i nakon odli&#269;nih i prerano ugaslih <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dead_Like_Me">Dead Like Me</a></strong> i <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Wonderfalls">Wonderfallsa</a></strong> te produciranja neke bezna&#269;ajne serije pro&#353;le sezone (kojoj je napisao najbolju epizodu), Fuller se vra&#263;a ove jeseni na ABC s novim autorskim projektom.</p>
<p align="center"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-logo.jpg" border="0" height="113" width="154" alt="pd_logo.jpg" align="" /></p>
<p>Ned (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lee_Pace">Lee Pace</a>) je slasti&#269;ar koji posjeduje mo&#263; o&#382;ivljavanja mrtvih dodirom. Ali, postoje neke komplikacije... ako dotakne istu osobu drugi put, mrtva je zauvijek, te ako o&#382;ivljena osoba bude ostavljena na &#382;ivotu dulje od minute, netko drugi u blizini &#263;e umrijeti. </p>
<p>Svoj dar Ned koristi u ne ba&#353; altruisti&#269;ne svrhe, zajedno s poslovnim partnerom Emersonom (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chi_McBride">Chi McBride</a>), no stvari se mijenjaju kada Ned o&#382;ivi Chuck (<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anna_Friel">Anna Friel</a>), simpatiju iz djetinjstva...</p>
<p align="center"><a href="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-cast-0807-01.jpg"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-cast-0807-01.jpg" border="1" height="240" width="320" alt="pd_cast_0807_01.jpg" align="" /></a></p>
<p><!--more--></p>
<p>Tko od vas je na ovo pomislio: to je neka pateti&#269;na sapunjara. Eh, krivo ste mislili.</p>
<p align="center">***</p>
<p>Ako ste gledali <em>Dead Like Me</em> ili <em>Wonderfallse</em>, ne&#263;e vas &#269;uditi niti sama premisa, a niti pomaknuti i &#269;udnovati likovi. Niti &#269;injenica da i ovdje postoji neki kafi&#263;/diner koji je centralno mjesto okupljanja likova. No, u uvodu sam ipak rekao neistinu, jer <em>Daisies</em> je osim takvih dodirnih autorskih to&#269;aka, posve originalna. Zapravo, usudio bih se re&#263;i, najoriginalnija serija ove jeseni.</p>
<p align="center"><a href="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-04.jpg"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-04.jpg" border="1" height="240" width="320" alt="pd_promo_ep1_04.jpg" align="" /></a></p>
<p><em>Pushing Daisies</em> je visoko stilizirana, zapravo, bolje je re&#263;i: bajkovita. Scenografija je neopisivo predivna, postoji narator (koji mrvicu stilom podsje&#263;a na <em>Hitchhiker's Guide to the Galaxy</em>), pa &#269;ak i eksplicitne reference na scene iz klasika, a likovi i gluma se u to uklapaju odli&#269;no. Cjelokupno, stilom me podsjetila na <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Big_Fish">Big Fish</a></strong> (meni najdra&#382;i film Tima Burtona; preporu&#269;am). To i ne &#269;udi previ&#353;e, po&#353;to su producenti <em>Daisiesa</em>, <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Bruce_Cohen">Bruce Cohen</a> i <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Dan_Jinks">Dan Jinks</a>, radili i na <em>Big Fishu</em>.</p>
<p>Kad smo ve&#263; kod producenata, spomenimo jo&#353; jednog izvr&#353;nog producenta: <strong><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Barry_Sonnenfeld">Barrya Sonnenfelda</a></strong>, koji je i re&#382;irao pilot. Poznat vam je vjerojatno kao redatelj <em>Men in Black</em>, <em>Addams Family</em>, <em>Get Shorty</em> te <em>The Tick</em> na televiziji, a isto tako vjerojatno vam nije poznato da je karijeru po&#269;eo kao redatelj porni&#263;a.</p>
<p>No, dosta pointless trivije: osvrnuo bih se jo&#353; i na glumce - Lee Pace, koji je ve&#263; radio s Fullerom na <em>Wonderfallsima</em>, genijalan je izbor za glavnu ulogu i vrlo ju je efektno, a opet jednostavno odradio, a kako je kolega Waldorf bio rekao, pomalo napu&#353;eno - potpuno u stilu serije. Sli&#269;no se mo&#382;e re&#263;i i za ostatak ekipe, a ja bih izdvojio samo preslatku <em>Annu Friel</em> u ulozi Nedove ljubavi te glasom i stasom svima poznatog <em>Chi McBridea</em> koji ovdje ima tako&#273;er le&#382;ernu izvedbu, no samo ga promatrajte, pogotovo dok nije u prvom planu - njegovi izrazi lica presmije&#353;ni su.</p>
<p align="center"><a href="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-011.jpg"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-011.jpg" border="1" height="127" width="192" alt="pd_promo_ep1_011.jpg" align="" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-014.jpg"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-014.jpg" border="1" height="136" width="192" alt="pd_promo_ep1_014.jpg" align="" /></a></p>
<p align="center"><a href="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-019.jpg"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-019.jpg" border="1" height="192" width="127" alt="pd_promo_ep1_019.jpg" align="" /></a></p>
<p>Ako ste se nakon beskona&#269;no policijskih i medicinskih procedurala ili akcijada za&#382;eljeli jednostavne i lijepe bajke od koje &#263;e vam biti toplo oko srca, ovo je serija za vas. Ako niste, dajte joj ipak priliku. ABC, srijedom, od 3.10.</p>
<p align="center"><img src="http://statlerandwaldorf.files.wordpress.com/2007/09/pd-promo-ep1-01.jpg" border="1" height="198" width="297" alt="pd_promo_ep1_01.jpg" align="" /></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
