<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>artur-boruc &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/artur-boruc/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "artur-boruc"</description>
	<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 19:10:17 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Celtic kusi polskie talenty!]]></title>
<link>http://nowetechnologie.wordpress.com/?p=68</link>
<pubDate>Thu, 31 Jul 2008 08:24:52 +0000</pubDate>
<dc:creator>nowetechnologie</dc:creator>
<guid>http://nowetechnologie.wordpress.com/?p=68</guid>
<description><![CDATA[Celtic Glasgow wziął na celownik dwóch polskich, młodych piłkarzy: Radosława Majewskiego wyst]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="articleLead">Celtic Glasgow wziął na celownik dwóch polskich, młodych piłkarzy: Radosława Majewskiego występującego w stołecznej Polonii i grającego w Zagłębiu Lubin Szymona Pawłowskiego. Szkoci zaprosili obu graczy na testy, ale ich kluby nie wyraziły na to zgody.</p>
<p>Majewskim i Pawłowskim od dłuższego czasu interesują się kluby z Wysp Brytyjskich. Wcześniej mówiło się o transferze obu piłkarzy do angielskiego West Bromwich Albion, ale ostatecznie młodzi gracze pozostali w kraju. Celtic, którego gwiazdą jest polski bramkarz Artur Boruc, zaprosił Majewskiego i Pawłowskiego na testy do Szkocji, jednak zawodnicy nie dostali pozwolenia na wyjazd od swoich działaczy.</p>
<p>Sytuacja może jednak ulec zmianie, gdyż klub z Glasgow jest w stanie słono zapłacić za Polaków. Majewski ma kosztować dwa miliony euro, zaś Pawłowski ma być niewiele tańszy. Celtic ostatnio nie szaleje na rynku transferowym, a proponowane kwoty za tak młodych piłkarzy, liczone w milionach euro także nie należą do codzienności.</p>
<p>Większe szanse na angaż w Celticu ma Radosław Majewski, do którego prawa transferowe posiada Zbigniew Drzymała i dzięki sprzedaniu młodego pomocnika, biznesmen będzie mógł odzyskać część środków, które zainwestował w futbol.</p>
<p><em>Więcej w "Przeglądzie Sportowym"</em></p>
<p>(interia.pl)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odcinek 27 - Turecka ruletka.]]></title>
<link>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=56</link>
<pubDate>Sat, 21 Jun 2008 13:56:49 +0000</pubDate>
<dc:creator>podcastsportowy</dc:creator>
<guid>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=56</guid>
<description><![CDATA[Ściągnij dwudziesty siódmy odcinek
Marcina niesamowite przygody. Chorwaci zapomnieli z kim grają]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Turecka ruletka.mp3" href="http://subiektyw.net/pub/podcast/Odcinek_27_Turecka_ruletka.mp3">Ściągnij dwudziesty siódmy odcinek</a></p>
<p>Marcina niesamowite przygody. Chorwaci zapomnieli z kim grają, a Turcy grali jak zwykle. Panther Rustu w osiem sekund. Nokaut w rzutach karnych. Niemcy w finale? Uczymy się hiszpańskiego. Boruc startuje z pole position.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odcinek 23 - Nadzieja jest...]]></title>
<link>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=52</link>
<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 15:05:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>podcastsportowy</dc:creator>
<guid>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=52</guid>
<description><![CDATA[Ściągnij dwudziesty trzeci odcinek
Optymistyczna stypa, szykujemy się na mundial. Skąd się bior]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Nadzieja jest.mp3" href="http://subiektyw.net/pub/podcast/Odcinek_23_Nadzieja_jest.mp3">Ściągnij dwudziesty trzeci odcinek</a></p>
<p>Optymistyczna stypa, szykujemy się na mundial. Skąd się biorą gliniane nogi czyli czemu liderzy drużyny zawodzą. Krok po kroku - Leo powinien zostać. Casus Żmudy i krótka pamięć komentatorów. Dzielni Austryjacy. </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polacy do łopaty!!!]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=412</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 21:50:45 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kinia</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=412</guid>
<description><![CDATA[
 Polacy przegrali w tragicznym stylu z Chorwacją B 0:1, w takim samym stylu jak NIemcy pokonali Au]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/06/z5319709x.jpg"><img class="size-medium wp-image-413" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/z5319709x.jpg?w=300" alt="" width="300" height="194" /></a></p>
<p><strong> Polacy przegrali w tragicznym stylu z Chorwacją B 0:1, w takim samym stylu jak NIemcy pokonali Austrię. KOńczymy więc mistrzostwa z jednym punktem na koncie i wracamy do domu. I dobrze, że wracamy! Z taką grą w kolejnej rundzie moglibyśmy się tylko jeszcze bardziej ośmieszyć...</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p>Jeśli w czwartek wszyscy pomstowali na sędziego i byli wściekli, że mógł odebrać nam awans z grupy, o tyle dziś chyba nikt nie miał wątpliwości, że... awans nam sie po prostu nie należał. Przyznaję to ja i przyznać muszą nawet najbardziej zagorzali kibice. O samym przebiegu wydarzeń na boisku nie zamierzam sie rozpisywać, bo też i nie ma o czym. Pierwsze 20 minut wyglądało całkiem nieźle - Polacy groźnie atakowali, przeważali, mieli kilka sytuacji podbramkowych, co mogło napawać optymizmem. Niestety potem Polacy "stanęli", a chorwackie ataki (coraz groźniejsze i coraz częściej) sunęły na naszą bramkę. Kolejny raz światową klasę pokazał Boruc, który wyratował nas przynajmniej czterokrotnie. Niestety w drugiej połowie Polacy równieź nie wyglądali na zespół, któremu zależy na wygranej. Były momenty pod koniec meczu, gdy zrobiliśmy parę akcji, dwa razy groźnie strzelił Smolarek i...to by było na tyle.</p>
<p>Przemyślenia w trakcie i po meczu? Owszem, były, i to w przytłaczającej większości pesymistyczne.</p>
<ul>
<li>Polacy (szczególnie od 20 minuty) nie wyglądali na drużynę, której zależy na wygraniu meczu, o awansie już nie wspominając! Każdy chyba wyobrażał sobie, że zobaczymy piłkarzy biegających od pierwszej do ostatniej minuty i zostawiających na boisku serce. Przecież obiecywali, że chcą wygrac nie tylko dla kibiców i dla reprezentacji, ale przede wszytskim dla siebie... Ich poczynania w obliczu tych słów były żałosne, doprawdy!</li>
<li>niektórzy piłkarze poziomem gry przypominali drugoligowców. Tragiczni wprost byli Krzynówek i Łobodziński. Krzynówek non stop z uporem maniaka próbował strzelać na wiwat, wysoko w trybuny, czy to z rzutów wolnych, czy z dystansu. Myślałam, że gorzej niż w meczu z Austrią zagrać nie może. Okazało się, że jednak mógł. O grze Łobodzińskiego też szkoda wspominać - żenada: nie przejmował piłek, niecelne podawał, mijał się z piłką... jedyny pozytywny akcent to... jedna dośc groźna akcja w jego wykonaniu.</li>
<li>dobrze zagrali dziś: Boruc - jak dla mnie na razie chyba najlepszy bramkarz tych mistrzostw (co za pech, że gra chyba w najsłabszej drużynie), klasa światowa, Saganowski, który szarpał, starał się, grał naprawdę dobrze. Nieźle zagrali też: Dudka, Żewłakow, Smolarek (daleko mu jeszcze było do swojego poziomu, ale było o niebo lepiej niż z Austrią, m. in. dwa groźne strzały w końcówce); Roger, rewelacyjny z Austrią dziś wypadł średnio (miał kilka niecelnych podań, nie był aż tak widoczny).</li>
<li>co uderzyło mnie szczególnie w grze Polaków? Brak odpowiedniej techniki u większości graczy, niecelne podania, spóźnianie się do piłek, zbyt daleko grające od siebie formacje i mnóstwo strzałów rozpaczy, takich "aktów desperacji" i przede wszystkim: brak odpowiedniego zaangażowania</li>
<li>trochę in minus zaskoczył mnie też Beenhakker, który po raz kolejny "zamieszał" składem. Z jednej strony rozumiem chęć szukania innych rozwiązań, ale z drugiej, podobnie jak gra naszych, wyglądało to trochę na akt rozpaczy.</li>
</ul>
<p>Moje wnioski po tym meczu??? Zapowiedzi były wielkie i po raz kolejny nic z nich nie wyszło. Co z tego, że w eliminacjach wygrywamy 2:1 z Portugalią? Na Euro nie istniejemy!!! W meczu o nic Szwajcaria potrafi wygrać z rezerwowym składem Portugalii, a my nie potrafimy, mając jeszcze szanee na awans wygrać z drugim garniturem Chorwacji?! Żenada! W takiej formie przepraszam, ale Polacy nadają się do kopania łopatą... (pomijam oczywiście króla Artura) Jest mi po prostu wstyd za naszych reprezentantów i nie mam nic więcej do dodania w tej kwestii.</p>
<p style="text-align:right;">(Kinia)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Klasnić completes Croatian clean sweep]]></title>
<link>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=99</link>
<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 21:44:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>europeanfootballcup</dc:creator>
<guid>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=99</guid>
<description><![CDATA[
Croatia rested a host of players yet still proved too strong for Poland as they won 1-0 in Klagenfu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img266.imageshack.us/img266/650/719946w2lq7.jpg" alt="Croatia players congratulate Ivan Klasnić" /></p>
<p>Croatia rested a host of players yet still proved too strong for Poland as they won 1-0 in Klagenfurt to finish on maximum points in Group B and confirm their opponents' early exit.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Klasnić winner</strong></span><br />
Ivan Klasnić scored the winner early in the second half at the Wörthersee Stadion to end another defiant show from goalkeeper Artur Boruc and further boost Croatia's confidence before they tackle Turkey in the quarter-finals on Friday. Poland's slim qualifying hopes rested on at least a two-goal victory here and a win for Austria over Germany, and neither came off as Michael Ballack struck the only goal in Vienna.</p>
<p><!--more--></p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Duo retained</strong></span><br />
Poland needed goals so it was something of a surprise that Leo Beenhakker chose to omit Euzebiusz Smolarek, whose marksmanship played a big part in securing qualification to UEFA EURO 2008™ as group winners ahead of Portugal. The coach also left out defender Jacek Bąk who had been hoping to make his 97th appearance. As expected, Slaven Bilić made wholesale changes to the Croatia team with only two players retained from the starting XI who had conjured the famous victory over Germany.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Knežević injury</strong></span><br />
One of those was left-back Danijel Pranjić and when he made an early forward raid it left a gap which Poland were quick to exploit. Marek Saganowski headed on for Wojciech Łobodziński whose cross brought goalkeeper Vedran Runje out to clear, injuring Dario Knežević in the process. Although the right-back played on after treatment, he was eventually forced off in the 27th minute. By that stage Croatia were taking a firm grip on proceedings and only the brilliance of Boruc kept the score at 0-0. Mladen Petrić played Klasnić in but out came the Poland No1 to make another of those blocks that so frustrated Austria four days ago. From a difficult angle, Ivan Rakitić then found Boruc in the way as he attempted to clip the ball across into the area.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Klasnić goal</strong></span><br />
After a promising start in which Dariusz Dudka got up well to meet a corner only to place his header wide, Poland were largely on the back foot. On the stroke of half-time Boruc came to the rescue again after Klasnić had skilfully worked an opening. In the 53rd minute Klasnić at last got the better of him. The architect was Pranjić and when he picked out the striker in the penalty area, Klasnić stylishly whipped the ball back across Boruc and into the far corner. Despite the introduction of Smolarek, things remained relatively easy for Croatia's defence with Dario Šimić, winning his 99th cap, also looking to attack from right-back when the opportunity presented itself.</p>
<p><strong>Poland chances</strong><br />
A smart turn from Roger Guerreiro almost brought Poland back into the contest but he was narrowly wide of the mark. It was a rare moment of hope for the massed ranks of their supporters seated behind the Croatia goal, though another arrived soon after when Marcin Wasilewski's header forced Runje to stretch. Bilić could afford to give Nikola Kalinić his first run-out at the tournament and only his second cap late on, although Poland did threaten parity when Smolarek fired just wide and substitute Tomasz Zahorski saw a great opening closed by the diving Runje.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Late blow strikes Saganowski hard]]></title>
<link>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=44</link>
<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 13:07:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>europeanfootballcup</dc:creator>
<guid>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=44</guid>
<description><![CDATA[
Striker Marek Saganowski says coach Leo Beenhakker has a battle on his hands to raise Poland&#8217;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img515.imageshack.us/img515/1857/715373w2wt0.jpg" alt="Poland players, including Marek Saganowski (No11), applaud fans after full time" /></p>
<p>Striker Marek Saganowski says coach Leo Beenhakker has a battle on his hands to raise Poland's players for their Group B finale against Croatia after a disappointing finish against Austria.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Bleak</strong></span><br />
Poland endured serious pressure from Austria in the first 20 minutes in Vienna, with goalkeeper Artur Boruc making a number of saves to deny Josef Hickersberger's side, before the game turned in Poland's favour when Roger Guerreiro scored on 30 minutes. However, a stoppage-time penalty from Ivica Vastic earned the co-hosts a 1-1 draw and Poland now have a major battle on their hands to make the last 16. Leo Beenhakker's team have one group match left, against Croatia in Klagenfurt on Monday, but Southampton FC forward Saganowski admits the mood in the camp is bleak.</p>
<p><!--more--></p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Low morale</strong></span><br />
"It will be very hard to lift morale and confidence after what's happened," Saganowski told euro2008.com. "It will be difficult to make the quarter-finals now. We have to play Croatia and they will be high on confidence after beating Germany [2-1 to qualify for the quarter-finals as group winners]. It should be a good game but a very hard game for us. It is difficult to accept drawing a game this way. The UEFA European Championship is a big moment for the Polish nation and for the players who are here, and it's a pity to finish the game with a penalty so late in the match. If Austria had scored in the first half when they had chances, it would have been fair enough, but it is hard to take when they score a goal in the way and at the time they did."</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>In vain</strong></span><br />
The 29-year-old English-based attacker was one of three changes to the starting XI from Poland's 2-0 opening defeat by Germany, and Saganowski contributed with the cross that set up Roger's goal. "It was nice to play a part in the goal but it means nothing as we did not win," he added. Poland captain Jacek Bąk sounded similarly disconsolate: "We drew the game and got a point but it feels like a defeat. We were in the lead for so long and were on our way to winning the game and giving ourselves a good chance of making the next stage, but now it's going to be very difficult. We had a big chance to do well and go into the Croatia game with confidence, but now our confidence will be low and we have to work hard in training to get ready for Croatia."</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Clouds hovering over Poland camp]]></title>
<link>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=28</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 20:36:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>europeanfootballcup</dc:creator>
<guid>http://europeanfootballcup.wordpress.com/?p=28</guid>
<description><![CDATA[
Poland have waited more than 40 years to make it to the finals of the UEFA European Championship bu]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img119.imageshack.us/img119/8173/715254w2zh7.jpg" alt="Leo Beenhakker is not confident" /></p>
<p>Poland have waited more than 40 years to make it to the finals of the UEFA European Championship but the mood in Leo Beenhakker's camp now suggests that their campaign is over after only two matches.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Beenhakker bemused</strong></span><br />
The Biało-czerwoni were shattered by an equalising goal in injury time during Thursday's Group B meeting with Austria in Vienna and, although they can still qualify for the quarter-finals if they win their final group game against Croatia, coach Beenhakker has effectively conceded that his side are going out.</p>
<p><span style="color:#ff0000;"><strong>Boruc depressed</strong></span><br />
The squad are also in a depressed mood. "We have a small chance now but it's only a small chance," said goalkeeper Artur Boruc. "It's going to be very difficult in the final group game as Croatia have won both of their games and we have to go and play them. It's a chance, but a very, very small one and it's hard to raise ourselves after what happened in Vienna."</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odcinek 19 - Mistrzostwa w drukowaniu]]></title>
<link>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=40</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 12:18:05 +0000</pubDate>
<dc:creator>podcastsportowy</dc:creator>
<guid>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=40</guid>
<description><![CDATA[Ściągnij dziewiętnasty odcinek
Na sędziego nie ma siły, czyli mistrzostwa w drukowaniu. Roger z]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Mistrzostwa w drukowaniu.mp3" href="http://subiektyw.net/pub/podcast/Odcinek_19_Mistrzostwa_w_drukowaniu.mp3">Ściągnij dziewiętnasty odcinek</a></p>
<p>Na sędziego nie ma siły, czyli mistrzostwa w drukowaniu. Roger z innej planety.<br />
Golański gra po rumuńsku a Jop po golańsku. Chorwaci przyjechali na sześć spotkań. Z Anglikami przegrywamy nawet jak ich nie ma na Euro.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[austria - polska]]></title>
<link>http://outdo.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 09:59:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>t mek</dc:creator>
<guid>http://outdo.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[brak słów, do dupy z takim turniejem.
bohaterowie tego spotkania:
Artur Boruc
Roger Guerreiro

]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>brak słów, do dupy z takim turniejem.<br />
bohaterowie tego spotkania:</p>
<p style="text-align:center;">Artur Boruc<img class="aligncenter size-full wp-image-15" src="http://outdo.wordpress.com/files/2008/06/boruc.jpg" alt="adam boruc" width="425" height="500" /></p>
<p style="text-align:center;">Roger Guerreiro<img class="aligncenter size-full wp-image-16" src="http://outdo.wordpress.com/files/2008/06/roger.jpg" alt="roger guerreiro" width="425" height="500" /></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:center;">...i jeśli nie wiecie jak wygląda angielski frajer, to..:<br />
Howard Webb<br />
<img class="aligncenter size-full wp-image-17" src="http://outdo.wordpress.com/files/2008/06/howard.jpg" alt="howard webb" width="425" height="500" /></p>
<p style="text-align:center;">BTW...<br />
<img class="aligncenter" src="http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20102/polska_austria_400.jpeg" alt="polska austria" /></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Day 6: Croatia shock Germany and Austria rescue a point]]></title>
<link>http://cdbpod.wordpress.com/?p=14</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 09:18:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>ChannelDelibird</dc:creator>
<guid>http://cdbpod.wordpress.com/?p=14</guid>
<description><![CDATA[That&#8217;ll teach me for losing the faith. I&#8217;d thought before the tournament that Croatia wo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>That'll teach me for losing the faith. I'd thought before the tournament that Croatia would make the semis and now it looks like they probably will. Beating Germany 2-0 makes them group winners courtesy of the Austria 1 - 1 Poland result, so they will face either the Czech Republic or Turkey in the quarters - two teams that on this evidence they should beat well. Croatia were absolutely first-class against Germany yesterday, showing the discipline and organisation that was lacking from their second half against Austria. The switch to 4-5-1 definitely helped, though I was slightly disappointed by Niko Krancjar in the playmaker role - normally reliable in front of goal, he missed two relatively easy chances, which would have put the Germans out of sight. He worked hard though, as did every Croatian on the pitch, who in the end thoroughly deserved the win.</p>
<p>For me, actually, this was the perfect result. My Croatia prediction looks much better, and now the Germans can take a morale-boosting win over Austria in the final game (don't pretend it won't happen) and then beat Portugal in the quarters. They're too good not to come back from this, and happily, the Prancing Prat will be the one to suffer for it. Then Croatia can beat them again in the semis and half of the table will be as I have foreseen.</p>
<p>A quick word on the Austria-Poland game - neither team played particularly well. Artur Boruc, who I've always thought of as one of the world's best goalkeepers, played outstandingly well, but even accounting for his heroics the Austrian finishing was abysmal. They should have been 3-0 up within 15 minutes and Boruc should have been given no chance at all to deny them that. Instead, Christian Leitgeb and Martin Harnik (twice) made tame efforts and were punished for it by Roger Guerreiro's goal. OK, it was marginally offside, but it was exactly what they deserved for being so impotent at the other end of the pitch. Three cheers for Southampton's Marek Saganowski for getting the assist, carrying the torch for the mighty Saints at these championships while Rudi Skacel rots on the Czech bench.</p>
<p>I was glad to see Howard Webb give the Austrian penalty at the end of the game - it was a clear foul, but the kind that gets flagged up so rarely that it looks controversial. If more refs gave those decisions the game would be better for it.</p>
<p>Everything is falling into place. See you tomorrow.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polowanie na Orły]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=409</link>
<pubDate>Fri, 13 Jun 2008 01:30:27 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kinia</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=409</guid>
<description><![CDATA[
Ja chciałabym podsumować mecz bardziej od strony zawodników, a mianowicie: kto zasłużył na po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a title="Artur Boruc" href="http://trzyzero.wordpress.com/2008/06/13/polowanie-na-orly/#more-409" target="_self"><img class="aligncenter size-medium wp-image-408" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/z5059860z.jpg?w=300" alt="" width="417" height="151" /></a></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Ja chciałabym podsumować mecz bardziej od strony zawodników, a mianowicie: kto zasłużył na pochwałę, kto na naganę, a kto był zupełnie do niczego… I chociaż na usta po meczu ciśnie mi się właściwie tylko jedno zawołanie, pewnie się domyślacie: „Sędzia ch*”, to spróbuje pokusić się o w miarę chłodną i rzeczową jednostkową ocenę polskiej drużyny, choć nie zabraknie też emocjonalnych akcentów.</strong></p>
<p class="MsoNormal"><!--more--></p>
<p class="MsoNormal">W polskim zespole ujęli mnie POZYTYWNIE:</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Król Artur Boruc </strong></p>
<p class="MsoNormal">Po tym, co wyprawiał na boisku, inaczej go nazwać nie można. "Holie Goalie" wyciągał niepowtarzalne sytuacje. Gdyby nie on, juz po kilkunastu minutach mogło być 0:3. Tak naprawdę przez pierwsze pół godziny Austria grała przeciwko... Borucowi. Mam nadzieję, że jego świetne parady widzieli menedżerowie największych klubów świata, bo nasz Artur naprawdę zasługuje na coś lepszego niż Celtic, bo po prostu przerasta go już poziomem. Nie wiem, czy genialne obrony Boruca to efekt euforii z powodu pojawienia się na świecie potomka, czy po prostu świetny dzień, ale szczerze powiedziawszy niewiele mnie to interesuje. Wystarczy popatrzeć na wyczyny, które znamionują światową klasę:</p>
<p class="MsoNormal"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/r1lF-IaphOg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/r1lF-IaphOg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><strong>Roger Guerreiro</strong></p>
<p class="MsoNormal">Można powiedzieć, że na tle naszych zawodników wypadł jak Ronaldinho wśród Brazylijczyków za najlepszych lat. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, karnację, mógłby nawet uchodzić za bardzo opalonego Polaka. Jednakowoż, jeśli weźmiemy już pod uwagę jego poziom techniczny, jasnym staje sie bezzasadność jakichkolwiek porównań do poziomu polskich  zawodników. Po pierwsze: jest bardzo dobrym dryblerem, potrafi zastawić się i utrzymać przy piłce. Po drugie: furorę robiły jego superdokładne podania wprost pod nogi kolegów. Po trzecie: nie dość, że pokazał różne "cudeńka" piętą, to jeszcze imponował ambicją i wolą walki, czego naszym w pierwszej połowie ewidentnie brakowało.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Marek Saganowski</strong></p>
<p class="MsoNormal">Napastnicy reprezentacji Polski, chociaż i tak było ich nie za wielu, wykruszają się z dziwną prawidłowością. Na skutek tego "Sagan" zagrał już od pierwszej minuty, mimo że w tym roku z powodu kontuzji grał mało i ostatnio rewelacyjnej formy nie pokazywał. Tutaj może też nie było rewelacyjnie, ale to po jego podaniu Roger zdobył gola. Poza tym, szczególnie w drugiej połowie, dużo walczył, podawał, był ruchliwy.</p>
<p class="MsoNormal">Na MINUS zasłużyli:</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Mariusz Jop</strong></p>
<p class="MsoNormal">Napiszę tylko tyle: nie wiem, skąd się chłop urwał, ale chyba z jakiejś bożonarodzeniowej choinki, bo nie wyglądał na kogoś, kto wie, jak się gra na pozycji stopera. Zresztą nie tylko on, ale i cała defensywa grała przez pierwsze 30 minut koszmarnie.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Jacek Krzynówek</strong></p>
<p class="MsoNormal">Był piłkarzem, który nie tylko mnie, ale i większość moich znajomych doprowadzał momentami do szewskiej pasji.  Nieważne w jakiej odległości był od bramki, nieważne, że można było odegrać piłkę do lepiej ustawionego partnera... Ważne, żeby strzelić! Jak, gdzie i po co, nie wiadomo... "Krzyniu" wyglądał trochę na chłopca, który jeszcze "niewystrzelany", kiedy ma piłkę, to juz jej nie oddaje, a holuje, póki nie odda strzału... W tym przypadku najczęsciej w trybuny, czy też, jak by powiedział Jacek Gmoch - do gołębi.</p>
<p class="MsoNormal"><strong>Euzebiusz Smolarek</strong></p>
<p class="MsoNormal">Zawiódł już w drugim meczu, chociaż i tak w tym był trochę lepszy niż z Niemcami. Przez pierwsze pół godziny zastanawiałam się nawet, czy w ogóle Ebi jest na boisku. Po przerwie było trochę lepiej, ale to i tak nie był "ten" Ebi. Co tu dużo mówić, przy rosłych i silnych Austriakach wyglądał kiepsko fizycznie - bardziej na wątłą trzcinę niż na piłkarza.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;">***</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/06/z5308611z.jpg"><img class="size-medium wp-image-410" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/z5308611z.jpg?w=300" alt="" width="375" height="151" /></a></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:left;">Jeśli chodzi zaś o mecz i karnego, to cóż więcej mogę dodać ponad to, co wyrzucił z siebie Majlosz. Po 93. minutach bezsilność mieszała się z  wściekłością, żalem, poczuciem niesprawiedliwości i Bóg wie czym jeszcze. Po raz kolejny mam wrażenie, nie ja to WIEM, że zrobili nas, Polaków w balona. A co na ten temat sami zawodnicy? Najdosadniej wyraził się Mariusz Lewandowski:</p>
<p><em>- To jest K... jakiś skandal. Zawodnik potknął się o własne nogi. Powinien dostać kartkę za symulowanie. Tyle się przed mistrzostwami o tych kartkach mówiło. To ja się pytam, gdzie są te kartki? Ja ich nie widzę. Ciężko mi myśleć po tym meczu, tak bardzo jestem wkurwiony. Inaczej by było, gdybyśmy to przegrali jakoś normalnie, po stracie bramki w prawidłowy sposób.</em></p>
<p>Paweł Golański też mówi: <em>Czuję się oszukany jako piłkarz i Polak. </em> Bąk zaś: <em>Nie mam słów. A Anglii takich karnych ten pan pewnie nigdy by nie gwizdnął. W ostatniej chwili opanowałem nerwy, bo mało brakowało, a złapałbym tego gościa za gardło. Jeden człowiek decyduje o naszym wysiłku, poświęceniu... Marnuje to. </em>Marek Saganowski ocenił krótko a treściwie: <em>O arbitrze powiem jedno: gdyby pan Webb podyktował taką jedenastkę w Premier League, odpocząłby od sędziowania przez parę miesięcy.</em></p>
<p>Przez zawodników przemawia rozgoryczenie i nic dziwnego! Ale i Leo Beenhakker spokojny nie był:</p>
<p class="MsoNormal"><em>Jestem w tym biznesie od 43 lat. Wiele widziałem, nigdy nie miałem problemów z sędziami. Ale tego co zdarzyło się dziś nie rozumiem. Wy mi to wyjaśnijcie. Brak mi słów nie rozumiem tego co się stało. Cała sytuacja jest faktycznie niesamowita. Komu zależało na tym, byśmy odpadli. Do takich starć dochodzi praktycznie w każdym meczu i nie dyktuje się karnych. Oglądałem dziesiątki takich sytuacji i nie widziałem, żeby ktokolwiek dyktował nawet za to faul. Dlatego dziwię się, że coś takiego się stało.</em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/06/z5308731z.jpg"><img class="size-medium wp-image-411" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/z5308731z.jpg?w=300" alt="" width="392" height="161" /></a></p>
<p class="MsoNormal">Mnie na usta po decyzji o karnym cisnęło się tylko pytanie: dlaczego???!!! ... i stek przekleństw, ale tego może juz nie będę przytaczać ;)</p>
<p class="MsoNormal">Całość można podsumować hasłem: Austriakom gratulujemy sędziego, Polakom - Rogera.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;">(Kinia)</p>
<p class="MsoNormal">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Okradł nas Anglik...]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=402</link>
<pubDate>Thu, 12 Jun 2008 22:45:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>Majlosz</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=402</guid>
<description><![CDATA[
Mecz Polska - Austra wywołał niespotykane dotąd emocje. Zabawił się uczuciami kibiców niczym ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a title="Roger" href="http://trzyzero.wordpress.com/http://trzyzero.wordpress.com/2008/06/12/brak-mi-slow/#more-402" target="_self"><img class="alignnone size-full wp-image-404" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/roger1.jpg" alt="" width="500" height="220" /></a></p>
<p style="text-align:left;"><strong>Mecz Polska - Austra wywołał niespotykane dotąd emocje. Zabawił się uczuciami kibiców niczym najlepsza sztuka teatralna, by na koniec zaprezentować nam najbardziej dramatyczny finał tych mistrzostw.</strong></p>
<p style="text-align:left;"><!--more--></p>
<p style="text-align:left;">Dziwny był to mecz. Po pierwszych piętnastu minutach, rwąc sobie włosy z głowy, zastanawiałem się, czy widziałem w życiu gorszy mecz w wykonaniu Polaków. A nawet inaczej, czy widziałem w życiu mecz, w którym jeden Polak (zaszczytna rola Artura Boruca) gra przeciwko jedenastce piłkarzy i, co najlepsze, udaje mu się zremisować.<br />
Nie doszukałem się w pamięci takiego spotkania, zatem rwąc sobie nadal włosy i zastanawiając się, jakich inwektyw mógłbym w kierunku tych nieopierzonych piskląt, bo przecież Orłów to oni nie przypominali, użyć.<br />
Dziesięć minut zajęło mi dochodzenie do siebie i uwierzenie w to, co widzę na murawie boiska.</p>
<p style="text-align:left;">Ale w 30 minucie w Wiedniu dokonał się cud. Znakomicie piłkę w pole karne wrzuca Smolarek, przyjmuje ją Saganowski i uderza. Macho futbolówkę odbija, ta trafia pod nogi Rogera, a ten z najbliższej odległości wbija ją do siatki.<br />
Nie było chyba lepszego momentu na strzelenie bramki. Austriacy, którzy dotąd górowali nad nami technicznie, szybkościowo i mentalnie, stanęli jak wryci, wątpiąc że to się stało naprawdę.
</p>
<p style="text-align:left;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/T5uBukUa_SQ'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/T5uBukUa_SQ&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">W tym miejscu mógłbym opisać dalszą część gry, ważne w naszej reprezentacji zmiany, oraz znacznie lepszą w naszym wykonaniu drugą połowę meczu. Ale mecz ten stracił jakikolwiek sens w doliczonym czasie gry.</p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie dyktuje się karnych w takich sytuacjach jak ta, sędzia z Anglii powinien szczególnie o tym wiedzieć</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie wypacza się wyników w 92 minucie meczu po przepychankach, które miały miejsce od samego początku</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie wypacza się wyników w 92 minucie meczu po stałym fragmencie gry, chyba że jest się konsekwentnym i robi to od początkowego gwizdka. Ale wtedy mecz zakończyłby się wynikiem 13:12</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie dyktuje się karnych jeśli nie jest się świadkiem faulu ewidentnego</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie podejmuje się takich pochopnych decyzji w tak ważnym dla układu tabeli meczu i w tak ważnej tego meczu minucie</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Nie popełnia się takich błędów sędziowskich podczas takiej imprezy jak Euro, gdzie - jak donosi UEFA - nie ma arbitrów z przypadku</strong></p>
<p style="text-align:left;"><strong>- Jeżeli już podejmuje się taką decyzję w 92 minucie, to powinno się ją skonsultować z sędzią liniowym. Pan Howard nawet w kierunku swojego pomocnika nie spojrzał</strong></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/_87BtU-hPzE'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/_87BtU-hPzE&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:left;">Zdaję sobie sprawę z tego, że nikt nie jest w pełni obiektywny. Zdaję sobie sprawę z tego, że Polacy po pierwszych 25 minutach meczu zasługiwali na porażkę, zwłaszcza, że już wtedy, gdyby nie Artur Boruc, Austriacy prowadziliby 3:0. Jestem w pełni świadomy, że nasza reprezentacja zagrała najgorszą pierwszą połowę od lat i nie zmieni tego bramka Rogera.<br />
Ale mimo całego mojego obiektywizmu, nie powinniśmy byli przegrać meczu w taki sposób.
</p>
<p style="text-align:left;">Zazwyczaj daleki jestem od wszelkich teorii spiskowych, nawet, jeśli czasami podczas meczu wymknie mi się niecenzuralna uwaga pod adresem sędziego. Bo jestem kibicem i reaguję żywiołowo. Ale w tym meczu, od momentu gdy Polacy strzelili gola, coś było nie tak.</p>
<p style="text-align:left;">Dziwnym trafem nagle liczba fauli dokonywanych przez Polaków gwałtownie wzrosła, wprost proporcjonalnie do obniżenia ilości przewinień piłkarzy austriackich. Marcin Wasilewski zostaje ukarany żółtą kartką za faul, który się do takiej absolutnie nie klasyfikował (wejście ciałem, na to przecież szczególnie odporni są sędziowie z angielskiej Premier League!!!). A w 62 minucie, ledwie trzy minuty po karze dla Marcina, żółtym kartonikiem ukarany zostaje Krzynówek, który kopnął piłkę po odgwizdaniu spalonego. Tak, tutaj można się kłócić i dywagować, wszak są przepisy jasno określające, że za takie zagranie kartka się należy. Ale są szczególne wypadki, w których piłkarz gwizdka zwyczajnie nie słyszy, zwłaszcza w takim tumulcie, jaki powstał na stadionie w Wiedniu. Poza tym, była to pierwsza kartka za strzał w stronę bramki po gwizdku sygnalizującym pozycję spaloną na Euro. Za najlepszy przykład niech posłuży analogiczna sytuacja w meczu Niemców z Chorwatami.</p>
<p style="text-align:left;">Mniejsza o kartki. To da się jeszcze racjonalnie i obiektywnie uzasadnić. <strong>Ale do cholery, jakim prawem sędzia w 92 minucie nakazuje powtórzenie rzutu wolnego - z uwagi na przepychanki Kinasta i Bąka - JUŻ PO TYM, JAK BORUC ZŁAPAŁ PIŁKĘ??!! </strong>W takich sytuacjach przecież sędzia ZAZWYCZAJ nie daje sygnału do rozpoczęcia gry, tylko NAJPIERW uspokaja zawodników, wlepiając bardziej krewkim po żółtej kartce, a następnie pozwala wykonać stały fragment gry. Tymczasem w tej sytuacji pozwolił na powtórkę już po tym, jak <strong>Boruc piłkę miał w rękach!<br />
</strong>I wreszcie, dlaczego odgwizdał faul którego Lewandowski nie popełnił, a nie zauważył, że Proedl przepychał się w polu karnym dokładnie tak samo jak rzekomo faulujący?
</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-406 aligncenter" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/karnyaustria.jpg" alt="" width="460" height="264" /></p>
<p style="text-align:left;">Mówcie co chcecie, ten karny wisiał w powietrzu. Bynajmniej nie dlatego, że Polacy ryzykownie w polu karnym interweniowali. Wynik został wypaczony i to w najbardziej bezczelny sposób.<br />
Po meczu, wychodząc z pubu, brakowało mi słów. Jako kibic, czułem się oszukany, okradziony i spoliczkowany. Pomyślcie, jak muszą się czuć piłkarze.
</p>
<p style="text-align:right;">(Majlosz)</p>
<p style="text-align:left;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Odcinek 18 - Piłka wodna]]></title>
<link>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=39</link>
<pubDate>Thu, 12 Jun 2008 12:44:01 +0000</pubDate>
<dc:creator>podcastsportowy</dc:creator>
<guid>http://podcastsportowy.wordpress.com/?p=39</guid>
<description><![CDATA[Ściągnij osiemnasty odcinek
Szkoda nam Szwajcarów. Powoli poznajemy ćwierćfinalistów. Mecz pi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Piłka wodna.mp3" href="http://subiektyw.net/pub/podcast/Odcinek_18_Pilka_wodna.mp3">Ściągnij osiemnasty odcinek</a></p>
<p>Szkoda nam Szwajcarów. Powoli poznajemy ćwierćfinalistów. Mecz piłki wodnej i oko proroka. Dlaczego nam tak dobrze szło z Portugalią? Współczynnik UEFA. Samolubny Cristiano Ronaldo i niekonwecjonalne metody trenera Austrii. Kołyski dla Artura Boruca. Czekamy na mecz Polaków...</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Polska wciąż z nadziejami]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=387</link>
<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 21:15:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>Majlosz</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=387</guid>
<description><![CDATA[
Polacy, którzy w Mistrzostwach Europy grają po raz pierwszy, w swoim pierwszym meczu klasy nie po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a title="Niemcy - Polska" rel="attachment wp-att-388" href="http://trzyzero.wordpress.com/2008/06/09/polska-wciaz-z-nadziejami/polniem/" target="_self"><img class="alignnone size-full wp-image-388 aligncenter" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/polniem.jpg" alt="" width="479" height="180" /></a></p>
<p><strong>Polacy, którzy w Mistrzostwach Europy grają po raz pierwszy, w swoim pierwszym meczu klasy nie pokazali. Ale Euro 2008 trwa dopiero trzeci dzień, do końca fazy grupowej sporo czasu, a my, kibice, wciąż możemy wierzyć. I wierzymy.<br />
</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p>O meczu powiedziano już chyba wszystko, od analizy straconych bramek, przez atmosferę na trybunach, po ułożenie stopy Krzynówka po 10 z rzędu piłce którą próbował przyjąć, ale mu się nie udało. Konkluzji jednak wiele już nie ma. Sprowadzają się do chwalenia Rogera i podkreślania przewagi w umiejętnościach Niemców nad Polakami. Nic odkrywczego. Mój krótki komentarz dotyczący samej gry wygląda mniej więcej tak:</p>
<p><span class="postbody"> Artur Boruc: zrobił, co do niego należało. Przy obydwu bramkach nie miał nic do powiedzenia.<br />
Polska defensywa to dno. W pierwszej połowie dwa razy Boruc miał przed sobą dwóch napastników przeciwnika, za pierwszym razem mieliśmy szczęście, za drugim już go zabrakło. Szkoda, że naszą defensywę można rozpracować jednym prostopadłym podaniem.<br />
Nasza pomoc, do tej pory najmocniejszy punkt drużyny, zawiódła. Maciek niewidoczny. Miał jedną cudowną okazję i ją zmarnował. W meczu takim jak ten z Niemcami, nie możemy sobie pozwolić na marnowanie takich okazji. W takim meczu jak ten mamy dwie/trzy okazje i TRZEBA je wszystkie wykorzystać.<br />
Krzynówek... według mnie zagrał fatalnie. Już jego pierwszy strzał mógł dać nam prowadzenie, tymczasem zestrzelił gołębia. Później nie potrafił przyjąć dobrze piłki. Kilka razy.<br />
Najjaśniejszym punktem pomocy był Lewandowski, który dwoił się i troił, strzelał, próbował. Choć jego strzały na Lehmanie nie zrobiły większego wrażenia, to przecież właśnie strzelanie na bramkę rywala jest szansą na zdobycie gola. Bez strzałów nie ma bramek.</span></p>
<p>W drugiej połowie wszedł Roger, który kompletnie odmienił mecz. Poza Lewandowskim był najlepszym graczem w drużynie. Znakomite podania, błyskotliwy drybling, groźne dośrodkowania. Jedenastu Rogerów zmiotłoby dzisiaj Niemców. Ale niestety grał tylko jeden.</p>
<p>Nasz jedyny napastnik, Ebi, sprawiał wrażenie jakby w tym meczu w ogóle nie uczestniczył. Tak słabego meczu w wykonaniu Smolarka jeszcze nie widziałem. Saganowski, mimo że zagrał parę minut, był groźniejszy od napastnika Racingu.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-389 aligncenter" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/polniem2.jpg" alt="" width="440" height="164" /></p>
<p style="text-align:left;">Nie udało się nam wygrać pierwszego w historii meczu przeciwko Niemcom. Ale są i dobre strony. Przede wszystkim nie przegraliśmy w fatalnym stylu. Pamiętacie mecz sprzed dwóch lat? Gdyby nie Boruc, przegralibyśmy wówczas 0:5, a nasze ataki sprowadzały się do przekroczenia linii środkowej boiska, by po chwili piłkę stracić i znów podziwiać parady naszego golkipera.</p>
<p style="text-align:left;">Mecz wczorajszy był inny.</p>
<p style="text-align:left;">Polacy przede wszystkim atakowali. Widać było wciąż zakompleksienie, strach przed przeciwnikiem który wielokrotnie w historii upokarzał nas zarówno na murawie jak i poza nią, ale atakowaliśmy. Gdyby nie fatalne dwa błędy defensywy, mecz mógł się ułożyć zupełnie inaczej. Ale stało się.</p>
<p style="text-align:center;"><img class="alignnone size-full wp-image-391 aligncenter" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/06/polniem1.jpg" alt="" width="452" height="170" /></p>
<p style="text-align:left;">Tak czy siak, musimy już zapomnieć o spotkaniu z Niemcami. W czwartek spotkamy się z reprezentacją Austrii, z którą wygrać musimy. Każdy inny wynik będzie porażką zarówno samego zespołu jak i samego Leo Beenhakkera, który przecież obiecywał nam i wmawiał uparcie, że na Euro jedziemy walczyć, a nie ze wstydem znosić kolejne porażki w fazie grupowej, by po trzech meczach witać naszych reprezentantów na Okęciu.</p>
<p style="text-align:left;">A jeśli chodzi o Austrię, to sprawa nie wygląda dobrze, co potwierdzi każdy, kto widział mecz Austrii z Chorwacją. Okazało się bowiem, że gospodarze przygotowani są do turnieju bardzo dobrze i podejrzewam, że zarówno nam jak i Niemcom sprawią jeszcze sporo problemów.</p>
<p style="text-align:left;">Tymczasem dywagacje zamykam, licząc po cichu że ta druga, co ze mną bloguje, wklika na bloga swoją relację z pobytu w Klagenfurcie.</p>
<p style="text-align:right;">(Majlosz)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Germany and Portugal the early stars of Austria/Switzerland]]></title>
<link>http://hartypar.wordpress.com/?p=77</link>
<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 00:05:17 +0000</pubDate>
<dc:creator>hartypar</dc:creator>
<guid>http://hartypar.wordpress.com/?p=77</guid>
<description><![CDATA[ 
Euro 2008 finally got underway on Saturday afternoon after weeks of anticipation across Europe. No]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img style="vertical-align:top;" src="http://www.international.bham.ac.uk/images/germany_flag.gif" alt="" width="80" height="42" /> <img style="vertical-align:top;" src="http://img.photobucket.com/albums/v707/Portugal/portugal_flag1.jpg" alt="" width="100" height="50" /></p>
<p><a href="http://www.euro2008.uefa.com/" target="_blank">Euro 2008</a> finally got underway on Saturday afternoon after weeks of anticipation across Europe. Not that you would have known in Britain, as the country's media have chosen to somewhat ignore the showpiece event until the week of its kick off after none of the home nations managed to make it to the Alps. And this lack of interest even threatened, albeit briefly, to spill on to me, as I was unsure about including it on my blog.</p>
<p>But, with a feast of football to look forward to over the next month, I had to include it. Switzerland kicked off proceedings with the Czech Republic, who in my opinion are definitely one of the dark horses to look out for in the championships. The Czechs impressed me in their <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/internationals/7420598.stm" target="_blank">3-1</a> defeat of <a href="http://www.scottishfa.co.uk" target="_blank">Scotland</a> prior to the tournament, though George Burley's team were very much understrength.</p>
<p>The Swiss themselves have a decent pedigree in recent years, so a close content was anticipated. And it was, with the Czechs scraping a <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/euro_2008/7362866.stm" target="_blank">one goal victory</a> thanks to Vaclav Sverkos. The Swiss, who will be without captain<a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/euro_2008/switzerland/7370946.stm" target="_blank"> Alexander Frei </a>for the rest of the tournament due to a knee injury sustained in the game, had a dramatic late penalty appeal for handball turned down, as well as hitting the bar through Johan Vonlathen in a second half dominated by the co-hosts.</p>
<p>So it was a nervy start for Karl Bruckner's Czechs, but it was not so for another fancied team, <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/euro_2008/portugal/default.stm" target="_blank">Portugal</a>, as they confirmed their status as Group A favourites with a comfortable <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/matches/match=300683/index.html" target="_blank">victory over Turkey</a> in Geneva. Phil Scolari's team played with a zest and a flair throughout that the Turks couldn't match, with <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/euro_2008/portugal/7440979.stm" target="_blank">Cristiano Ronaldo</a> in menacing mood, hitting the post with a first half free-kick. Striker Nuno Gomes also hit the woodwork before he played a one two with centre back Pepe, who slid home the opener on 61 minutes.</p>
<p>The Portugese were impressive to watch and Gomes hit the bar with a header before Sporting Lisbon captain Joao Moutinho set up Raul Meireles to seal the win in stoppage time. A convincing and well deserved win, and you feel it will be hard for either Switzerland or Turkey to qualify for the quarter finals at the expense of the <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/standings/group=700416.html" target="_blank">Group A</a> pacesetters.</p>
<p>The opening matches of <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/standings/group=700417.html" target="_blank">Group B</a> took place yesterday and it was <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=8/index.html" target="_blank">Austria's</a> turn to light up their own tournament. They were up against the much fancied <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=56370/index.html" target="_blank">Croatia</a>, and this author has them down as real dark horses to go all the way. Having witnessed at first hand Slaven Billic's side at <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/internationals/7310062.stm" target="_blank">Hampden</a> in March, I believe they are a good side with excellent individuals, technical ability and a great team ethic. The Austrians are ranked 92nd in the<a href="http://www.fifa.com/worldfootball/ranking/lastranking/gender=m/fullranking.html#confederation=0&#38;rank=170&#38;page=2" target="_blank"> FIFA World Rankings</a>, as opposed to Croatia in 15th. On paper, it was a total mismatch in favour of Croatia.</p>
<p>But this didn't matter little, as Austria put up a very creditable performance in the Ernst Happel Stadion, which will host the final. However, Luka Modric's 4th minute penalty after Rene Aufhauser felled Ivica Ollic was enough to give <a href="http://www.euro2008.uefa.com/news/kind=1/newsid=709363.html#austria+fall+short+modric+mark" target="_blank">Croatia a win</a> they barely deserved, as the hosts threw everything at them in the second period. Umit Korkmaz saw a shot well saved while Roman Kienast headed narrowly wide as Austria narrowly missed out on a draw they at the least deserved.</p>
<p>A win then for Croatia, but much for Billic to mull over ahead of their next game, against Germany. Comparing the performances of Croatia and the Germans, Billic's team will have to up their game significantly if they are to defeat the 3 time <a href="http://www.fifa.com/associations/association=ger/ranking/gender=m/index.html" target="_blank">world champions</a> as they impressively <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/euro_2008/7363058.stm" target="_blank">dismissed Poland</a> in Klagenfurt.</p>
<p>This was an eagerly anticipated game, given the history between the two countries and the rather heated build up in the Polish and, to a lesser extent, German media. I expected a fierce contest but what we got was a competitive game played in the right spirit, with some good football. While the Poles certainly played well in spells, particularly at the start of the second half, they lacked penetration to hurt the German rearguard, even though they did look shaky at times.</p>
<p>And Germany punished them and deserved the win, handed to them by a Polish born striker. <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lukas_Podolski" target="_blank">Lukas Podolski</a>, who moved from Poland to Germany when he was 2 years old and subsequently went on to represent Deutschland, fired them on the path to victory on 20 minutes, aided by some horrific Poland defending. They were static as Miroslav Klose broke free and squared for Podolski to tap home.</p>
<p>Germany's attacking play was a joy to watch, with Torsten Frings and <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Michael_Ballack" target="_blank">Michael Ballack</a> in impressive form in midfield, initiating their side's attacking play. While their opponents had them on the back foot in the second half, Chelsea star Ballack forced a brilliant save from Celtic keeper <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Artur_Boruc" target="_blank">Artur Boruc</a> after a fierce drive before Podolski wrapped up the win with 18 minutes to go.</p>
<p>There was good fortune about it, as Klose completely miscued what appeared to be a shot from a Bastian Schweinsteiger pass, which fell to Podolski who smashed home a brilliant volley past the helpless Boruc. This was a confident, assured and at times classy German display, and they showed why they are my tip for the tournament.</p>
<p><a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=109/index.html" target="_blank">Poland</a> however simply must win against Austria on Sunday to have a chance of going through, and the same has to be said for the Austrians. Germany take on Croatia next and I feel that will be a lot closer than tonight's game for Germany, and I expect a much a much improved Croatian display. However, I expect both to progress from Group B.</p>
<p>So there we go then, impressive early starts for Germany and Portugal. Croatia and the Czech Republic look nervy early on. Later today I'll focus on Group C, or the 'group of death'. <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=43/index.html" target="_blank">France</a> take on <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=113/index.html" target="_blank">Romania</a> at 5pm, before <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=95/index.html" target="_blank">Holland</a> and <a href="http://www.euro2008.uefa.com/tournament/teams/team=66/index.html" target="_blank">Italy</a> play at 7.45 in what is a mouthwatering clash. Its a game where the beers are being well chilled in preparation.</p>
<p>Until then, Auf Wiedersehen........</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pope T-shirt causes controversy at Old Firm]]></title>
<link>http://englishuniverse.wordpress.com/?p=426</link>
<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 18:54:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>englishuniverse</dc:creator>
<guid>http://englishuniverse.wordpress.com/?p=426</guid>
<description><![CDATA[As you know, I&#8217;m a die-hard Celtic fan. Celtic beat Rangers 3-2 yesterday, which was great new]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="article-date">As you know, I'm a die-hard Celtic fan. Celtic beat Rangers 3-2 yesterday, which was great news for me. I inserted this article from the Scottish paper "Daily Record" on Celtic's win and what Celtic goalie did after the game.</p>
<h3>Gordon Strachan backs Artur Boruc over Old Firm pope t-shirt</h3>
<div class="article-image"><img src="http://images.mirror.co.uk/upl/dailyrecord3/apr2008/5/0/93A5603B-E5CB-51FA-F576ECDA99E32A56.jpg" border="0" alt="Artur Boruc and his pope t-shirt" width="200" height="300" /></div>
<p class="article-date">Artur Boruc and his pope t-shirt</p>
<p>GORDON STRACHAN last night laughed off criticism of Artur Boruc after the Pole left the field wearing a T-shirt with an image of Pope John Paul II on it.</p>
<p>Boruc, the 'Holy Goalie' in the eyes of the Celtic fans, has a history of problems in Old Firm matches ranging from blessing himself to running across Ibrox with a league championship flag.</p>
<p>This time there were no theatrics, the keeper simply took off his Celtic jersey and calmly walked around the pitch with his image of the Pontiff and an inscription reading 'God bless The Pope', while drawing applause from the fans who were celebrating the 3-2 win over Rangers.</p>
<p>Asked about his player's actions, the manager said: "He's not a bad lad, to be fair (the Pope).</p>
<p>"If it was 'God bless Myra Hindley', I might have a problem." It's highly unlikely the SPL will react to the incident since it would be hard to prove the nature of any alleged offence.</p>
<p>The gesture was performed well away from the Rangers supporters and only television viewers with the benefit of a close up could have clearly seen the image on the T-shirt.</p>
<p><!-- End of three-col div --><!-- end of article --></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[O dwóch takich, co ukradli pole karne]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=300</link>
<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 14:52:04 +0000</pubDate>
<dc:creator>Majlosz</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=300</guid>
<description><![CDATA[
Jest ich dwóch. Pierwszy z nich jest bezczelny i narwany. Drugi ambitny i znający swoją wartoś]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.wordpress.com/2008/04/19/o-dwoch-takich-co-ukradli-pole-karne/#more-300"><img class="aligncenter size-full wp-image-310" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/04/kuszczakboruc.jpg?w=500" alt="" width="444" height="166" /></a></p>
<p><strong>Jest ich dwóch. Pierwszy z nich jest bezczelny i narwany. Drugi ambitny i znający swoją wartość. Obydwaj należą do ludzi o bardzo mocnym charakterze i silnej psychice. Który z nich wygra batalię o numer 1 na koszulce?</strong></p>
<p><!--more--></p>
<p>Bramkarze, to od kilku już lat, najlepszy towar eksportowy naszego zacofanego piłkarsko kraju. Największy rozgłos zdobył oczywiście Jerzy Dudek, wygrywając Liverpoolowi finał Ligi Mistrzów, ale, o dziwo, po wzniesieniu się na sam szczyt, spadł z niego bardzo boleśnie, by ostatecznie zatrudnić się jako zmiennik niezmienialnego Ikera Casillasa w Realu Madryt.<br />
Jednak Dudek i inni utalentowani Polacy grający z numerem 1, zauważani byli nieco wcześniej. Przypomnieć warto choćby fakt, że Dudek nie trafił do Liverpoolu prosto z Polski, wcześniej bowiem przez 4 sezony pracował nad swoją marką w holenderskim Feyenoordzie Roterdam. A już na rok przed jego odejściem do The Reds, Tomasz Kuszczak rozpoczął swoją karierę jako zawodnik Herthy Berlin.</p>
<p>Losy Jerzego Dudka są znane nam wszystkim i, choć Jurek trafił z zespołu znakomitego, do klubu z najwyższej półki, nie jest to okres w jego karierze, o którym z dumą będzie pewnego dnia opowiadał swym wnukom. O wiele ciekawiej rysuje się kariera Tomka Kuszczaka, który z Herthy zostaje sprzedany w roku 2004 do West Bromwich Albion.<br />
Tomek trafił do zespołu słabego, którego defensywa często pozwalała Polakowi na wykazanie się i zaprezentowanie swoich niebywałych umiejętności. Szansę młody Kuszczak wykorzystał w stu procentach.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/yChExNw2hh0'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/yChExNw2hh0&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Ta interwencja została okrzyknięta najpiękniejszą bramkarską paradą sezonu. I chyba zgodzicie się, że w pełni zasłużenie. Ukoronowaniem gry Tomka było najpierw wypożyczenie, a następnie wykupienie jego kontraktu przez Manchester United.<br />
Rok wcześniej jednak, karierę na zachodzie rozpoczyna kolejny Polak. Celtic Glasgow decyduje się na transfer Artura Boruca, utalentowanego golkipera Legii Warszawa, który już po kilku meczach staje się numerem jeden w bramce zespołu prowadzonego przez Gordona Strahana. Dzisiaj Boruc jest w Glasgow bohaterem, którego kibice Celticu kochają zarówno za dobrą grę, jak i za złośliwość wobec największego rywala - Glasgow Rangers.<br />
A jakby tego było mało, w roku 2007 do Londynu jako nowy nabytek Arsenalu, również z Warszawy, wylatuje Łukasz Fabiański.</p>
<p>Tyle tytułem wstępu. Teraz czas przyjrzeć się dwóm najlepszym golkiperom w kadrze, którzy rywalizować będą ze sobą o miejsce w bramce na stadionach w Austrii i Szwajcarii, a także kiedyś (być może), w Polsce i na Ukrainie. Leo Beehnakker ma z pewnością trudny orzech do zgryzienia, bowiem zarówno Artur Boruc jak i Tomasz Kuszczak, posiadają duże umiejętności, mocną psychikę no i obydwaj grają w bardzo dobrych klubach europejskich. Młody jeszcze Fabiański poczeka na swoją szansę, choć nie mam wątpliwości, że to kiedyś on właśnie stanie między słupkami reprezentacyjnej bramki.<br />
Aktualnie jednak to właśnie między golkiperami Celticu i Manchesteru, holenderski szkoleniowiec będzie musiał wybierać i od tej decyzji może zależeć bardzo wiele. W związku z tym, pokusiłem się o małe porównanie naszych bramkarzy, zarówno w kategoriach stricte z rzemiosłem bramkarskim związanych, jak i trochę od niego oddalonych.</p>
<p>- Gra w przedpolu<br />
Wydaje się, że lepszy jest nieco Artur Boruc - potrafi wyjść , nie boi się, jego intererwncje  na przedpolu są pewne. Kuszczak na przedpolu jest spięty, jakby trochę nerwowy. Punkt dla Boruca.</p>
<p>- Gra nogami<br />
Zarówno Boruc jak i Kuszczak grają na Wyspach, a tam jest to szalenie ważny element gry. Obydwaj prezentują pod tym względem bardzo wysoki poziom, choć nieraz mówiło się, że golkiper Celticu potrafi zagrać nogami lepiej, niż niejeden gracz z pola. Punkt dla Boruca.</p>
<p>- Refleks</p>
<p><span class="c4">Stawiam na Kuszczaka - lepszy, lepiej czuje się na linii. Tomek dzięki  refleksowi i szybkosci reakcji nieraz wyciągał potwornie trudne piłki, choćby  interewencja roku w Premiership. U Boruca to szwankuje jednak, dochodzi do tego  brak koncetracji i czasami za duży luz u Artura. Punkt dla Kuszczaka.</span></p>
<p>- Gra w powietrzu<br />
Remis ze wskazaniem na Boruca - obaj to Wyspiarze - muszą tam grać dobrze w  powietrzu. Boruc to wielki facet, jest silny fizycznie, wyglądem budzi respekt.  Kuszczak jest szczupleszy, jest bardziej narażony na poturbowanie w walce o górną piłkę, choć nie ulega wątpliwości że z każdym meczem radzi sobie coraz lepiej. Punkt dla Boruca.</p>
<p>- Gra na linii<br />
Choć Artur Boruc pod tym względem był zawsze świetny, to jednak dzięki refleksowi i zwinności, przewagę ma Kuszczak. Boruc ma tendencję do zaspania na linii bramkowej, vide ostatni mecz przeciwko reprezentacji USA. Punkt dla Kuszczaka</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/04/boruc21.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-312" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/04/boruc21.jpg?w=500" alt="" width="334" height="233" /></a></p>
<p style="text-align:left;">
<p style="text-align:left;">Choć powyższa analiza nie jest w 100% miarodajna i nie bierze pod uwagi formy opisywanych bramkarzy w danym dniu, to jednak w jakimś stopniu przybliża nam ich umiejętności i możliwości, jakimi dysponują w polu karnym. Oczywiście opinie umieszczone powyżej są opiniami subiektywnymi i nie każdy musi się z nimi zgadzać.<br />
Jak widać po powyższym porównaniu, Artur Boruc wygrywa w bezpośrednim starciu w Tomaszem Kuszczakiem. Ale jest jeszcze jeden aspekt, który wbrew pozorom jest bardzo istotny: psychika.</p>
<p style="text-align:left;">Nie jest tajemnicą, że wyżej wymienieni bramkarze psychikę mają bardzo mocną, choć różnią się znacznie ukazywaniem jej siły. Podczas gdy Tomek Kuszczak, tuż po otrzymaniu informacji od Alexa Fergusona, że dzisiaj on wychodzi na murawę jako "jedynka",  zaciska mocno zęby i robi wszystko by jego interwencje były jak najpewniejsze, Artur Boruc czyni przed trybunami wypełnionymi po brzegi kibicami Rangersów znak krzyża, a już po chwili dyryguje całą defensywą, ściskając w razie potrzeby nieskoncentrowanych kolegów za gardło.<br />
Dzięki owej mocnej psychice, obydwaj są bardzo cenieni i grają w znakomitych klubach (choć farsą byłoby porównywanie niezorganizowanego i chaotycznego Celticu, do idealnie nastrojonego mechanizmu z Manchesteru). Warto przypomnieć, że gdyby nie silny charakter Kuszczaka, kariera obecnego zmiennika Van Der Saara zakończyłaby się definitywnie po meczu z Kolumbią.</p>
<p style="text-align:left;"><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/ZaNnLL69BP0'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/ZaNnLL69BP0&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p style="text-align:left;">Silny charakter Artura Boruca, pozwolił mu w bardzo krótkim czasie stać się ulubieńcem trenera i kibiców Celticu Glasgow. Bezkompromisowy, nieugięty, a co najważniejszy, rewelacyjnie kierujący defensywą swojego zespołu Boruc, na zawsze wpisał się do kart historii klubu z Glasgow i pozostanie w sercach kibiców bez względu na to, czy zdecyduje się być golkiperem The Boys do końca swojej kariery, czy też zmieni klub po zakończeniu sezonu.<br />
I nikt Borucowi nie wyrzuci, że między innymi przez niego, Celtic obecny sezon w lidze szkockiej zakończy na miejscu drugim, tuż za znienawidzonym rywalem z Ibrox Park. Bo Artur ma jeden wielki mankament, o którym mówiło się wiele i prędko tej łatki z siebie nie zedrze: kompletny brak motywacji w meczach ze słabeuszami z końcówki tabeli Scottish Premier League. W tym momencie fani Artura podniosą swoje głosy mówiące o jakże małym znaczeniu tych meczów i o fantastycznych paradach w meczach o duże stawki. Nie sposób się nie zgodzić, pamiętając zwłaszcza mecze Boruca z Milanem (bo ciężko powiedzieć, by ktokolwiek inny z The Boys był zaangażowany równie mocno w grę przeciwko Włochom), czy też niezłe interwencje z tegorocznych potyczek z Barceloną.<br />
Ale nawet najbardziej zaślepieni Borucem fani nie zaprzeczą, że Artur z "każdomeczową" motywacją swojego kolegi z Manchesteru, byłby golkiperem o klasę lepszym.</p>
<p style="text-align:left;">Tomasz Kuszczak pozycji w Manchesterze mocnej nie ma. Edwin Van Der Saar, mimo wieku, bramkarzem jest wybitnym, a Polak na plecach czuje już oddech Bena Fostera, wielkiej bramkarskiej nadziei Wyspiarzy. Ponadto, warto również zaznaczyć bezkompromisowość Alexa Fergussona, który na błędy swoich piłkarzy jest uczulony niczym alergik na wiosenne pyłki, co udowodnił pozbywając się perspektywicznego Tima Howarda po jednym zaledwie (choć dosyć znaczącym) błędzie w meczu Ligi Mistrzów przeciwko FC Porto, w roku 2004.<br />
Kuszczak zatem na każdy kolejny mecz wychodzi zdając sobie w pełni sprawę z tego, że może to być jego ostatni występ. Jeden błąd przekreśla jego karierę jako Czerwonego Diabła, co, biorąc pod uwagę utożsamienie się Polaka z Manchesterem United, byłoby wielkim ciosem prosto w jego "diabelskie" już serce.</p>
<p style="text-align:left;">Tymczasem Tomek, grając z takim obciążeniem psychicznym, daje z siebie sto procent, przy pełnej koncentracji i zdeterminowaniu. Każdy występ jest jego meczem o wszystko. I - co najważniejsze - do tej pory za każdym razem schodził z murawy jako zwycięzca.</p>
<p style="text-align:center;"><a href="http://trzyzero.files.wordpress.com/2008/04/kuszczak.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-313" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/04/kuszczak.jpg" alt="" width="300" height="213" /></a></p>
<p style="text-align:left;">Warto byłoby, wobec tego wszystkiego co napisałem powyżej, zadać sobie pytanie: który bramkarz jest dla zespołu darem cenniejszym (nie tylko w perspektywnie nadchodzących meczów na Euro): taki, który - mimo wielkich umiejętności - potrafi je zaprezentować tylko w meczach o stawkę, czy też taki, który - przy umiejętnościach dużych i stale rosnących - każdy mecz traktuje w pełni poważnie, zachowując koncentrację od minuty pierwszej, do ostatniego gwizdka.<br />
A pamiętajmy, że poza meczami o stawkę podczas Euro, czekają nas eliminacje do mistrzostw świata, podczas których przyjdzie nam grać z takimi futbolowymi potęgami jak Słowacja, Słowenia czy San Marino. Oby tylko Artur Boruc nie pomylił ich z Gretną, Falkirk lub St. Mirren.</p>
<p style="text-align:right;">(Majlosz)</p>
<p style="text-align:left;">PS. Bardzo dziękuję za merytoryczną pomoc Rafałowi Młyńskiemu, który dzięki swojemu doświadczeniu odegrał w tym artykule ważną rolę eksperta w dziedzinie bramkarskich umiejętności.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Finger breakin' good]]></title>
<link>http://whiskyandcigarettes.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Fri, 21 Mar 2008 17:22:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>bootlegmarkchapman</dc:creator>
<guid>http://whiskyandcigarettes.wordpress.com/?p=5</guid>
<description><![CDATA[So, I finally set up a proper personal blog, and get Oval Office off the blocks, and Impotent Fury w]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>So, I finally set up a proper personal blog, and get <a href="http://www.ovaloffice.wordpress.com">Oval Office</a> off the blocks, and <a href="http://www.impotentfuryblog.wordpress.com">Impotent Fury</a> was going pretty well too.  Great.  Big advances being made.  Where next?  Well, I break my finger, that's where.  In a kitchen-based accident of quite chilling stupidity, I drop a wet saucepan and instead of just letting it fall, picking it up and leaving it down to experience, I decide to go all Artur Boruc on its ass, except I failed to catch it and instead I smash my hand against the open grill door.  The vast quantity of wine I had imbibed by this point worked as an anaesthetic, and I thought no more of it.</p>
<p>Days go by and my finger continues to hurt.  My good lady wife insists that I get it looked at by a doctor, but I tell her that I have unbreakable bones, having kept my skeleton intact (the occasional and rare dislocation aside) for a run of nearly 30 years.  But typing hurts like a bastard and after a few rugby posts I am decommissioned.  Last Saturday, then, I decide that maybe a professional should have a look.  Three X-ray photos later, the news comes back - I have a fractured metacarpal.  The little finger on my right hand has an extra bend and one knuckle fewer.  As though I didn't already hate washing-up enough.</p>
<p>I am now typing again, under the influence of Co-codamol.  It's not quite the same as Byron writing while under the influence of opium, but it's a start.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co w kadrze piszczy?]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/?p=209</link>
<pubDate>Fri, 08 Feb 2008 14:20:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kinia</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/?p=209</guid>
<description><![CDATA[
Po sparingu z Czechami, wieńczącym zgrupowanie kadry na Cyprze, raczej większość jest optymist]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><a rel="attachment wp-att-208" href="http://trzyzero.wordpress.com/2008/02/08/co-w-kadrze-piszczy/208/" title="z4906195z.jpg"><img width="552" src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/02/z4906195z.jpg" alt="z4906195z.jpg" height="233" style="width:540px;height:220px;" /></a></p>
<p align="left"><strong>Po sparingu z Czechami, wieńczącym zgrupowanie kadry na Cyprze, raczej większość jest optymistami, jeśli chodzi o aktualną ocenę kadry Leo Beenhakkera. Wygrana oczywiście cieszy, chociaż styl momentami pozostawiał wiele do życzenia. Wielu komentatorów i obserwatorów jednak fakt ten pominęła lub zbyła zdawkowo, koncentrując się na peanach na cześć kadry. Pochwały rzeczywiście się należą, zwłaszcza za ciężką pracę i determinację, ale wytykajmy też błędy, póki jest czas, by je naprawić!</strong></p>
<p align="left"><!--more--><strong></strong></p>
<p align="left">Zgrupowanie kadry na Cyprze generalnie (poza wpadkami pogodowymi) było bardzo udane. Dwa sparingi, wielu przetestowanych zawodników i wiele materiału szkoleniowego do analizy na najbliższe tygodnie. Jak zwykle wszystko odbyło się bardzo profesjonalnie, ale to już swoisty wyróżnik kadry, od kiedy selekcjonerem jest Leo Beenhakker. Nie mówię tu tylko o organizacji, ale także o umiejętności radzenia sobie nawet w trudnych warunkach (Na tym boisku nie da się trenować? - Okej, jedziemy na inne, nie tracimy czasu), a także o niezwykłej determinacji zawodników, by pokazać swoją klasę trenerowi. Artur Boruc powiedział bardzo ważne i charakterystyczne zdanie, mianowicie: <em>Teraz sparingi traktujemy jak mecze o stawkę. Nie chcę obrażać trenera Janasa, u niego też się staraliśmy, ale nie zawsze się udawało. </em>Leo Beenhakkera można więc nazwać po trosze cudotwórcą - znalazł klucz do zmiany polskiej mentalności, dzięki czemu zawodnicy w każdym meczu walczą jak o życie. Oczywiście samą walką nie wygrywa się meczów, szczególnie na tym najwyższym poziomie, ale jeżli dodamy do tego, że przy Leo nasi zawodnicy zyskali piłkarsko, pozostaje tylko złożyć ręce do oklasków. Na przykład taki Wojciech Łobodziński - Holender mówi o nim, że rozwija się, jest coraz lepszym zawodnikiem, gra w kadrze, trafił także do Wisły Kraków...</p>
<p align="left">W kadrze nie ma rzucania słów na wiatr, nie ma grania za zasługi i narzekania, jest za to żelazna konsekwencja, dyscyplina, a jednocześnie świetna atmosfera, a wszystko to w duchu wytężonej pracy i maksymalnej koncentracji na zrealizowaniu zadania, jakim niewątpliwie jest skuteczne zaprezentowanie sie na Euro 2008. Ważne jest też to, że Holender wpaja naszym zawodnikom poczucie wiary w siebie i sukces, czym Polacy często mają problem. A jeśli praca przynosi efekty w postaci zwycięstw, to prezkonanie o piłkarzy o własnej wartości i o możliwości osiągniecia sukcesu tylko się potęguje, jest to więc taka samonapędzająca się machina.</p>
<p align="center"><img src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2008/02/leo_beenhakker_fot_adam_2310797.jpg" alt="leo_beenhakker_fot_adam_2310797.jpg" /></p>
<p align="left">Przekonani o wysokiej wartości naszej kadry są zresztą nie tylko Polacy. Zwycięstwem 2:0 nad Czechami pokazaliśmy innym reprezentacjom, że Polska nieprzypadkowo jedzie na Euro i że będzie tam chciała powalczyć nie tylko o wyjście z grupy. Nasz cel - pokazanie innym, że muszą się z nami liczyć i na nas uważać, został osiągnięty (nawet Niemcy powtarzali, że jesteśmy coraz lepszą drużyną!).</p>
<p align="left">Mecz z Czechami pokazał przede wszystkim dwie rzeczy: po pierwsze, o czym wspomniałam wyżej, że nie boimy się wyzwań i gry nawet z rywalami "z górnej półki" i co najważniejsze, że potrafimy ich ogrywać, po drugie jednak, że czeka nas jednak jeszcze sporo wytężonej pracy. Momentami bowiem gra przypominała bezładną kopaninę, zwłaszcza w początkowym okresie pierwszej połowy i właściwie całą drugą. Składnych akcji było jak na lekarstwo, a często nawet sytuacje bramkowe były przypadkowe, zarówno po stronie naszej, jak i czeskiej. Co tu dużo mówić: w drugiej odsłonie meczu Czesi przycisnęli, a my zaczęliśmy się gubić, nie mogliśmy złapać rytmu, oddaliśmy inicjatywę i byliśmy mało przy piłce. Jednak te negatywy, jeśli spojrzeć na to z innej strony, mogą też być i... pozytywami! Jeśli bowiem wziąć pod uwagę, że czasem po naprawdę dobrej grze i wielu sytuacjach bramkowych potrafiliśmy bezsensownie przegrać, to teraz umiejętność wykorzystywania sytuacji, które się ma i wygrywania, mimo nienajlepszej gry, naprawdę cieszy.</p>
<p align="left">Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to martwi na pewno sytuacja niektórych naszych graczy, takich jak Jacek Krzynówek czy Maciej Żurawski, którzy w swej normanej dyspozycji powinni stanowić o sile dryżyny, tymczasem problemy z klubami, a co za tym idzie- z formą, powodują, że tak naprawdę nie wiadomo czy i w jakiej formie będą na Euro. Cieszy za to na pewno powiew młodości w naszej kadrze, który wnoszą gracze tacy jak: Łobodziński, Wawrzyniak, Kokoszka czy wielu innych. Nawet jeśli większość czy połowa z nich na mistrzostwa Europy nie pojedzie, to jednak ciągle doskonalą swoją grę, a pokazując selekcjonerowi nie tylko swoje umiejętności, ale i zaangażowanie, zgłaszają akces do drużyny narodowej także w przyszłości (mamy przecież niedługo eliminacje do MŚ 2010 i Euro 2012).</p>
<p align="left">Zgrupowanie więc i całą pracę kadry należy więc na razie zapisać in plus, a to co mnie najbardziej cieszy to to, że Beenhakker wprowadza długofalowe myślenie o piłce, które naszej piłkarskiej rzeczywistości, targanej ciągłymi aferami, na pewno bardzo się przyda. Żeby jednak nie było tak kolorowo, dorzuce i łyżkę dziegciu na koniec. Niestety, komentujący mecz Polaków z Czechami w TVP 1,  Maciej Iwański, dostosował się poziomem do kiepskiej drugiej połowy. Na usta ciśnie mi się jedno słowo : ŻENADA! ( o komentatorach sportowych zresztą będziecie mogli więcej przeczytać już niedługo w moim artykule). Pozostaje mieć nadzieję, że popisów piłkarzy na Euro 2008 nie będzie komentował Iwański, w przeciwnym wypadku mnóstwo straconych nerwów i zepsuty wieczór - murowane!</p>
<p align="right">(Kinia)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[What we have learned this weekend - 5th/6th Jan 08]]></title>
<link>http://norwichcity.wordpress.com/2008/01/06/what-we-have-learned-this-weekend-5th6th-jan-08/</link>
<pubDate>Sun, 06 Jan 2008 21:20:42 +0000</pubDate>
<dc:creator>MD</dc:creator>
<guid>http://norwichcity.wordpress.com/2008/01/06/what-we-have-learned-this-weekend-5th6th-jan-08/</guid>
<description><![CDATA[Cup upsets can still happen. Seven clubs (Blackburn, Everton, Birmingham, Bolton, Colchester, Swindo]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://newsimg.bbc.co.uk/media/images/44336000/jpg/_44336895_mcdonald_pa300.jpg" alt="Everton 0 Oldham 1" width="300" height="300" align="left" /><strong>Cup upsets can still happen. </strong>Seven clubs (Blackburn, Everton, Birmingham, Bolton, Colchester, Swindon and Brighton) were knocked out and another six (Derby, Fulham, Newcastle, Norwich, Swansea, and Tranmere) held to draws by lower league opposition.</p>
<p><strong>Norwich need a striker. </strong>It's obvious for anyone to see that Jamie Cureton needs a 'big man' to play off, and at the moment if Dion Dublin isn't that man he struggles.</p>
<p><strong>My predictions are pretty dodgy. </strong><a href="http://gurusgoat.wordpress.com/2008/01/04/fa-cup-giant-killings-part-four/" target="_blank">In a recent post</a> I predicted that Bristol City, Chasetown, Huddersfield, Ipswich and Stoke could upset the applecart in the FA Cup. <a title="Bristol City 1 Boro 2" href="http://www.megavideo.com/?v=HRJHJMB4" target="_blank">City lost 2-1 to Middlesbrough</a>, <a title="Chasetown 1 Cardiff 3" href="http://www.youtube.com/watch?v=Z86Wref3-wA" target="_blank">Chasetown went down 3-1 to Cardiff</a>, <a title="Huddersfield 2 Birmingham 1" href="http://www.youtube.com/watch?v=G-VDGdFQ2lU" target="_blank">Huddersfield beat Birmingham 2-1</a>, <a title="Ipswich 0 Portsmouth 1" href="http://www.youtube.com/watch?v=QS6I8NbbmiY" target="_blank">Ipswich lost 1-0 to Portsmouth</a> and Stoke drew 0-0 with Newcastle. Not a great return.</p>
<p><strong>Chris Martin and Ryan Jarvis should not be allowed anywhere near the Norwich City first team. </strong>Both played their first games for a while against Bury, and were both woeful. There are only so many chances players can be given, and I wonder if they have both had their last.</p>
<p><strong>Artur Boruc is unlikely to be signing for Arsenal any time soon. </strong>The big Polish goalkeeper has<a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/teams/c/celtic/7173523.stm" target="_blank"> just signed a new contract at Celtic Park</a>.</p>
<p><strong>6. Harry still can't seem to understand that if he signs lots of African players, they will go and play in the African Cup of Nations. </strong><a href="http://www.football365.com/story/0,17033,8652_3026530,00.html" target="_blank">He's only got 14 other players in the entire club apparently</a>.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Roll up, roll up, for the Sale of the Century]]></title>
<link>http://norwichcity.wordpress.com/2007/12/28/roll-up-roll-up-for-the-sale-of-the-century/</link>
<pubDate>Fri, 28 Dec 2007 23:58:54 +0000</pubDate>
<dc:creator>MD</dc:creator>
<guid>http://norwichcity.wordpress.com/2007/12/28/roll-up-roll-up-for-the-sale-of-the-century/</guid>
<description><![CDATA[Tuesday sees the opening of the January transfer window, the only time between now and the summer wh]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.forestbooks.com/pix/sale_banner.jpg" alt="Sale" align="left" height="218" width="226" />Tuesday sees the opening of the January transfer window, the only time between now and the summer where clubs can sign players on permanent deals (apart from free agents of course).</p>
<p>Historically not a lot has <i>really </i>happened in this time. You tend to get the odd big-money move but usually gossip and speculation far exceeds reality.</p>
<p>Saying that though there are some relatively big names in the Premier League who could be on the move.</p>
<p>Nicolas Anelka will almost certainly find himself with a new club before 1st February. Chelsea, Manchester United and AC Milan have all been linked with 'Le Sulk', and personally I think he'll end up in London filling in for Didier Drogba at the Bridge.</p>
<p>Across the capital Jens Lehmann could also find himself in new employment. Wolfsburg are the latest club to be linked so look out for him in the Bundesliga before too long, especially as <a href="http://news.bbc.co.uk/sport1/hi/football/teams/a/arsenal/7163208.stm" target="_blank">Arsenal have effectively now opened the door for him to leave</a>.</p>
<p>If Lehmann exits Arsenal it leaves a nice big space in the squad for a new keeper. Celtic's Artur Boruc is the smart money to fill it, but I'd not be too surprised (and also quite pleased if truth be told) to see former Canary Robert Green in the Gunner's goal either.</p>
<p>Closer to home and it's a completely different situation. With City still in the mire it'll be just as interesting to see who leaves Colney via the back door than who walks in through the front.<img src="http://new.pinkun.com/content/NCFC/Stats/2007-2008/matches/img/070811Brellier.jpg" alt="Julien Brellier" align="right" height="358" width="210" /></p>
<p>Paul Gallagher (currently on loan at Dunfermline) has made no secret of his desire to <a href="http://norwichcity.myfootballwriter.com/full_article.asp?i=2207" target="_blank">stay in Scotland</a>.</p>
<p>Julien Brellier has apparently been spotted in Scotland recently, rumours that he too could be moving back to whence he came.</p>
<p>Simon Lappin and Ian Murray (who himself <a href="http://new.pinkun.com/content/ncfc/story.aspx?brand=PINKUNOnline&#38;category=Norwich&#38;tBrand=PINKUNOnline&#38;tCategory=Norwich&#38;itemid=NOED21%20Dec%202007%2008%3A44%3A58%3A080" target="_blank">feels his days are numbered</a>) have also been linked with moves north of the border, but I can't see clubs paying much for them.</p>
<p>And what about Ryan Jarvis? And David Strihavka?</p>
<p>The four loan signings are all likely to extend their stay in Norfolk. Matty Pattison looks the most likely to sign a permanent deal you would think, with Mo Camara, Jimmy Smith and Ched Evans staying on loan until the end of the season.</p>
<p>And then there's Martin Taylor. The whole "will he, won't he?" debate has more than a little of the Huckerby about it. Birmingham have said <a href="http://www.blues.premiumtv.co.uk/page/News/NewsDetail/0,,10412~1190162,00.html" target="_blank">he can go</a>, but QPR are the only club that have had an offer accepted - only according to Norwich he doesn't want to go QPR and <a href="http://new.pinkun.com/content/ncfc/story.aspx?brand=PINKUNOnline&#38;category=Norwich&#38;tBrand=PINKUNOnline&#38;tCategory=Norwich&#38;itemid=NOED21%20Dec%202007%2022%3A22%3A55%3A990" target="_blank">we won't be increasing our offer</a>.</p>
<p>It's a mess. A big, nasty mess. For what it's worth I still think he'll roll into Carrow Road, but it'll go down to the wire.</p>
<p>And I see we've also been linked with Callum Davenport again. One thing's for sure - it's going to be an interesting month.</p>
<p>OTBC.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co w polskiej piłce piszczy...]]></title>
<link>http://trzyzero.wordpress.com/2007/12/09/co-w-polskiej-pilce-piszczy/</link>
<pubDate>Sun, 09 Dec 2007 21:13:00 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kinia</dc:creator>
<guid>http://trzyzero.wordpress.com/2007/12/09/co-w-polskiej-pilce-piszczy/</guid>
<description><![CDATA[
Leo Beenhakker - Człowiekiem Roku, Ebi Smolarek - Piłkarzem Roku, reprezentacja - Drużyną Roku ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2007/12/z4698346z.jpg" align="middle" border="0" height="240" width="640" /></p>
<p align="left"><strong>Leo Beenhakker - Człowiekiem Roku, Ebi Smolarek - Piłkarzem Roku, reprezentacja - Drużyną Roku - to najważniejsze nagrody, podsumowujące historyczny rok w polskiej piłce. Wisła Kraków nadal niepokonana w Orange Ekstraklasie z 10 punktami przewagi nad rywalami. Możliwa degradacja Zagłębia Lubin i Widzewa Łódź za udział w aferze korupcyjnej. Artur Boruc wciąż zadziwiający swymi niektórymi interwencjami. Ebi Smolarek, niedający o sobie zapomnieć. I wiele innych... Polska piłka już niedługo zapadnie w zimowy sen, ale póki co, dzieje się naprawdę dużo...</strong></p>
<p align="left"><!--more--></p>
<ul>
<li>Jak zwykle pod koniec roku nastaje czas na wszelkie podsumowania i plebiscyty. Pierwszy taki plebiscyt już za nami. Tygodnik "Piłka Nożna" (a właściwie jego czytelnicy) nagrodził najbardziej "zasłużonych" w 2007 roku. Pojawiła się nowa kategoria - Człowiek Roku. I któż inny mógł Nim zostać, jak nie trener reprezentacji Leo Beenhakker? Były narzekania, że stary, że obcokrajowiec, że właściwie wcale nie taki dobry, że to, że tamto, że siamto... Ale awans historyczny zrobił? Zrobił! Więc niedowiarki i urodzeni malkontenci musieli zamknąć usta - fakt jest faktem, a z faktami się podobno nie dyskutuje.</li>
<li>"Historyczne" osiągnięcie i swoistego hat-tricka ustrzelił też Euzebiusz Smolarek - został już po raz trzeci z rzędu uznany Najlepszym Piłkarzem (nawet jego ojciec miał "tylko" dwa takie tytuły w kolekcji), a w weekend ładnie potwierdził swą klasę w wygranym przez Santander 3:1 meczu z Mallorką, w którym był bardzo aktywny i zaliczył asystę przy golu. Naprawdę Ebi jak na razie jest skarbem naszej piłki i był bohaterem tych eliminacji. Potrafił znaleźć się we właściwym miejscu i we właściwym czasie - jak rasowy napastnik, typowy "łowca bramek".</li>
</ul>
<p align="center"><img src="http://trzyzero.wordpress.com/files/2007/12/ebi.jpg" align="middle" border="0" height="128" width="140" /></p>
<ul>
<li>Wiadomo, historyczny awans, to i historyczna reprezentacja, nic więc dziwnego, że została Drużyną Roku. Każdy członek tej drużyny zasłużył na wyróżnienie, bo każdy w jakiś sposób przyczynił się do awansu. Podobno jednak "Mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie po tym jak zaczyna", więc poważnym testem, czy nasi panowie z kadry są "prawdziwymi mężczyznami" będzie... przyszłoroczny plebiscyt. Jeśli osiągną coś w Euro, czytelnicy z pewnością o nich nie zapomną (jeśli wrócą z niczym, może być różnie...)!</li>
<li>Trenerem Roku został Maciej Skorża, który pokazuje, że polski trener "może" i "potrafi". Puchar Polski z Groclinem, obecnie sukcesy z Wisłą. Najlepszym "ligowcem" 2007 został Marek Zieńczuk, który naprawdę pokazuje klasę w tym roku. Asysty i gole prawie w każdym meczu mówią same za siebie. W takiej formie, według mnie, Zieńczuk może być jednym z filarów reprezentacji, i mam nadzieję, że dostanie szanse na udowodnienie swej wartości.</li>
<li>Jeśli jesteśmy już w "temacie Wisły", to wypada wspomnieć o ostatnim meczu rundy jesienno-wiosennej w Orange Ekstraklasie. W niedzielę "Biała Gwiazda" znów nie dała się pokonać w meczu z Zagłebiem i tym samym po dwóch kolejkach rundy "wiosennej" dalej ma 10 punktów przewagi. Trudno nie stawiać jej zatem w roli zdecydowanego faworyta wyścigu po mistrzostwo Polski. Musi jednak "nie przespać" zimy, a to wcale nie takie proste. I tutaj znów okazja do wykazania się dla "prawdziwych mężczyzn". Późną wiosną wyjaśni się, czy działacze poszli po rozum do głowy i nie popełnią znów tych samych błędów (czy nie wysprzedadzą dobrych zawodników, czy nie będą oszczędzać na tym, co nie trzeba, czy podejmą odpowiednie decyzje, by Wisła wreszcie z powodzeniem grała w pucharach...itd.), co zawsze. Naprawdę Wisłę czeka poważny test. Na razie jest na dobrej drodze, by... go nie oblać, ale nie oblać nie oznacza przecież jeszcze zdać bardzo dobrze!</li>
<li>Za plecami Wisły usadowiły się w tabeli kolejno Legia i Lech. Chociaż tracą już sporo, to wiosna na pewno będzie ciekawa. No właśnie, wiosna... Dlaczego przerwa w rozgrywkach w naszym kraju będzie trwać aż 77 dni?! I to w momencie, gdy liga się rozkręciła, gdy zrobiło się ciekawie, gdy pada dużo bramek, gdy zima na razie nie dokucza, gdy kibice chcieliby nadal oglądać emocjonujące mecze, gdy piłkarze powinni dużo grać, "równając" w ten sposób do zachodniego poziomu... Dlaczego w Niemczech, Czechach, Holandii przerwa może być krótsza? Tam też zima występuje, a mimo to piłkarze nie odpoczywają tak długo! I ta różnica między nami a zachodem Europy jest potem niestety widoczna. Wiemy o tym, chcemy to niby zmienić, ale z drugiej strony nie robimy nic w tym kierunku. I tu apel - halo szacowny PZPN-ie, czy nie czas się tym zająć? Może warto byłoby zmusić wszystkie kluby do zamontowania podgrzewanej murawy na stadionie? Klimat się ociepla, w tamtym roku w ogóle nie było zimy, a nasza liga śpi jak niedźwiedź! A potem jest wielkie narzekanie, że się wolno te ligowe tryby rozkręcają...</li>
<li>Tematem "na tapecie" na pewno jest teraz Artur Boruc, zresztą o nim zawsze mówiło się dużo i często. We wtorkowym meczu Ligi Mistrzów Celticu z Milanem znów potwierdził klasę i swoje spore umiejętności, a przy tym i swój niepowtarzalny charakter. Jeśli ktoś nie widział, niech podziwia, a ci, co widzieli, na pewno z przyjemnością sobie przypomną:</li>
</ul>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/O-Sytgj7J78'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/O-Sytgj7J78&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Naprawdę ON JEST NIESAMOWITY!!! To chyba jedyny wniosek, jaki nasuwa się po obejrzeniu czegoś takiego. A najlepsze jest to, że w tym co robi, pokazuje swój charakter, swoją osobowość i ten swój łobuzerski uśmiech, za który wielu go uwielbia. To naprawdę jest materiał na wielkiego bramkarza, który powinien grać w WIELKIM KLUBIE! Oprócz dużych umiejętności bramkarskich ma także charyzmę. Jego postawa budzi spore emocje - od miłości i wręcz kultu po fanatyczną nienawiść. Myślę, że jest on w tej chwili jedynym polskim piłkarzem, który ma szansę w najbliższym czasie stać się gwiazdą, jeśli nie światowego, to przynajmniej europejskiego futbolu, i to nie tylko gwiazdą pod względem piłkarskim, ale także gwiazdą, o której piszą poważne gazety, której opinie chce poznać wielu. Boruc, by się rozwijać, musi trafić do wielkiego klubu, w którym będzie regularnie grał i w którym będzie doskonalił swój bramkarski warsztat tak, by trafiały mu się same takie interwencje jak w meczu z Milanem, a nie głupio puszczone bramki (co parę razy też mu się zdarzyło). Boruc go!</p>
<ul>
<li><strong>IV.</strong> O aferze korupcyjnej, może trochę przewrotnie, wcale nie napiszę...(o tym możecie zawsze poczytać w gazetach, jeśli będziecie mieli ochotę). Nie zamierzam psuć ani sobie ani wam humoru:)</li>
</ul>
<p align="right">(Kinia)</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
